joannabarska
10.07.07, 13:24
Gdy Jarosław Kaczyński usadowiony w czerwono-złotym fotelu opowiadał o tym,
że Lepper jest w kręgu podejrzeń korupcyjnych, zza okna słychać było łoskot
czyniony przez koczujące pod Kancelarią Premiera pielęgniarki. To bardzo
symboliczny obrazek. Jednak każdemu, kto czuje się zaskoczony i zniesmaczony
przypominam, co mówił o Kaczyńskich ich największy znawca, prezydent Wałęsa:
oni są opętani żądzą władzy. Tak długo zresztą wystawioną na próbę
wyczekiwania, że gdy tylko znalazła się w zasięgu ręki, Kaczyński bez
najmniejszych zahamowań utworzył koalicję, jakiej nie ma we współczesnej
Europie. Jeden wicepremier – katolicki fundamentalista, stanowczy wróg Unii
Europejskiej, drugi – chłopski filozof spod GS-u. Jeden u jednego boku ma
tatusia antysemitę, u drugiego miłośnika kreacjonizmu, który ku uciesze
Europy kwestionuje teorię Darwina. Drugi prowadza się z podstarzałym ogierem
i jakimś Rybą, który kręcił ministerstwem rolnictwa, a wkrótce miał kręcić
telewizją publiczną. Obrazu dopełnia kokainista w Kancelarii Prezydenta.
Niezły wynik, jak na rok rządzenia - zdaniem M.Barańskiego, szefa "Trybumy".
Wielu spodziewa się teraz przyspieszonych wyborów - pisze on dalej. - Moim
zdaniem niesłusznie. Kaczyński wie, że potęga Leppera jest mocno dęta. Poza
gronem najbliższych i najbardziej przez niego wywianowanych współpracowników,
reszta ma mu wiele za złe. Są nierozwiązane sprawy w terenie, jest wiele żalu
o posady. Nawet pod skórą klubu parlamentarnego kotłuje się od emocji. Euro-
poseł „Samoobrony”, Czarnecki, już dał sygnał kolegom z partii, że „Polska
jest najważniejsza”, że „ta koalicja może jeszcze dla Polski dużo zrobić”. To
przecież jest wezwanie do porzucenia Leppera. Watażka ze wszystkimi detalami
przeżyje teraz swój upadek. Będzie widział, jak formalnie pozostający poza
koalicją członkowie klubu parlamentarnego „Samoobrony” będą głosowali zgodnie
z życzeniem Kaczyńskiego i z własnym interesem. Dobrze wiedzą, że po raz
ostatni są posłami... Giertych już go zdradził. Mieli stanowić w tej koalicji
jedność, a tymczasem już wiadomo, że LPR w koalicji zostaje. A przecież jest
jeszcze PSL. Jak się zachowa – to zależy, co się opłaci...
„Tu jest Polska” – wołał Jarosław Kaczyński z jasnogórskich wałów, a wały
odpowiadały mu echem: tu jest, tu jest. Lepper tak wspomina modlitewne
spotkanie z premierem: słowa ze mną nie zamienił, podał rękę, ale tak, że
ręka w jedną stronę, głowa w drugą... Przekazali sobie znak pokoju:
koalicjanci, ojciec dyrektor i premier – brat prezydenta, który nie dość, że
ma „czarownicę” w domu, to jeszcze sam „ulega żydowskiemu lobby”. Tu jest
Polska? Ich.<<<< Niestety,dodam, a brak własciwie reakcji panów Kaczyńskich
na "tasmy Rydzyka" ,buta założyciela RM dopełniają smutnego obrazu "ich
Polski"! A moze byc JESZCZE GORZEJ!!!
"Już nigdy nikt przez tego pana skrzywdzony nie będzie - chciałoby się
wierzyć, że minister Ziobro tak zrozumie lekcję praworządności, ktorą dostał
od sądu apelacyjnego."(Piotr Pacewicz "GW")