Dodaj do ulubionych

Ostatni dzwonek...

25.07.03, 07:54
Jakoś tak wczoraj naszła mnie ochota żeby sobie przypomnieć jeden z moich
ulubionych filmów, a mianowicie "Ostatni dzwonek". Nie wiem czy wszyscy
kojarzą, ale to film( w dużym skrócie mówiąc), obrazujący sytuację młodzieży
pod koniec lat 80, na tle ówczesnych wydarzeń historycznych (fala strajków w
1988 r.). Jest to film szczególnie mi bliski bo dotyczy mojego pokolenia i
patrzę na niego zawsze bardzo emocjonalnie. Wczoraj jednak zauważyłem z
przerażeniem, że choć niby tak wiele się zmieniło i pewna epoka odeszła w
przeszłość, to jednak zarówno do młodzieży jak i do nas już dorosłych dalej
się mówi tym samym językiem rodem z partyjnych masówek, często kłamiąc w
żywe oczy. Szkoła też w zasadzie się nie zmieniła w swoim podejściu do
ucznia. To smutne. Ludzie się starzeją, zmieniają, dojrzewają, a otoczenie
(oczywiście nie we wszystkich sferach)i ci którzy je kształtują od wielu
wielu lat pozostają tacy sami. Kiedy dla nich zabrzmi ostatni dzwonek? Czy
jest to w ogóle możliwe?
Obserwuj wątek
    • ronja Re: Ostatni dzwonek... 25.07.03, 08:03
      Lodbroku, zapadł mi ten film w pamięć, oglądałam go wiele razy... Jest
      niesamowity...
    • mwt Re: Ostatni dzwonek... 25.07.03, 08:20
      W wielu z nas drzemie wstretny, podly homo sovieticus - czlowiek nauczony, ze
      decyduja za niego inni, ze on nie jest od myslenia, ze brak wrazliwosci
      spolecznej i dbanie o wlasny interes to dopiero pelnia szczescia. W wielu z nas
      siedzi maly padalec, ktory szepcze do ucha: bo niewazne czyje co je, ale wazne
      co je moje... W wielu z nas tkwi oczekiwanie, ze inni za nas posprzataja, a my
      przyjdziemy na gotowe...

      I stad juz tylko krok do nowo-staro-mowy... Formulowane sa dawne oczekiwania:
      chleba i igrzysk, placy kapitalistycznej, opieki panstwa na miare najbogatszych
      (chociaz ci tez sie juz wycofuja z opiekunczej funkcji panstwa), dbania o nasz
      interes, bo on jest najwazniejszy w swiecie. Nawet w watkach o komunikacji
      widac to wyraznie - ja bede placic 1,30 zl za bilet, to co mnie obchodzi, ze
      ktos wyda na bilety dwa razy wiecej niz dotychczas.

      Brakuje mi w tym wszystkim wrazliwosci na ludzka biede, ktora nawet widziana na
      ulicy jest na tyle dla nas krepujaca, ze omijamy ja skrzetnie wzrokiem. Brakuje
      mi w tym wszystkim ludzkiego spojrzenia na funkcjonowanie miasta, ktore powinno
      byc przyjazne dla wlasnych mieszkancow, brakuje mi w tym wszystkim zwyklej,
      ludzkiej zyczliwosci, kiedy czlowiek do czlowieka usmiecha sie na dzien dobry i
      bez falszywego zadecia, za to z dobrym skutkiem mowi do innych: przyjacielu!!!

      To wszystko jest niby takie proste! Usmiechnac sie do innych, pomoc, odezwac
      dobrym slowem, ktore chociaz nie pomoze, ale pozwoli myslec: nie jestem sam! A
      jednak o to wszystko jest najtrudniej... Pedzimy, gonimy, staramy sie przegonic
      samych siebie. I brakuje nam tego uwaznego spojrzenia na innych, na ich
      potrzeby, oczekiwania... Zamykamy sie w sobie, zasklepiamy, myslimy tylko o
      wlasnym JA...

      A konsekwencja tego jest jezyk, ten stan wyrazajacy... Ostatni dzwonek? To juz
      nie dzwonek... To dzwon, ktory bije na trwoge...

      wisia
    • Gość: selma2003 Re: Ostatni dzwonek... IP: *.lublin.mm.pl 25.07.03, 08:31
      Ja też należę do pokolenia z tego filmu. Teraz jestem belfrem i
      obserwuję "dzisiejszą młodzież" szkolną. Myślę, że jest im tak samo ciężko jak
      nam, a może nawet gorzej.
      My mieliśmy nadzieję i plany, a oni są pozbawieni wszelkich marzeń, motywacji
      nauki. Po po mają się uczyć skoro taka fala bezrobocia? Widzą frustrację swoich
      rodziców, TV pokazuję im przekręty polityków, itd. i itd.
      • lodbrok Re: Ostatni dzwonek... 25.07.03, 09:08
        Dobrze Wisiu to nazwałaś: dzwon na trwogę...
        A czy teraz młodzież ma gorzej? To trudno jednoznacznie powiedzieć. Możliwości
        na pewno jest więcej, ale są problemy o których kiedyś nikt nie myślał. W wieku
        18 lat nie miałem pojęcia co to bezrobocie bo jak była mi potrzebna kasa to w
        wakacje pracowałem i w jeden miesiąc zarabiałem trzy razy tyle co moja mama w
        miesiąc... Mnie tak naprawdę przeraża fakt, że rządzą nami ludzie i nadają ton
        rzeczywistości,którzy rządzili rownież kilkanaście lat (i dawniej) temu, a ci
        którzy mieli być nową falą okazali się kompletnymi nieudacznikami i zmarnowali
        swoją szansę. Tak jak to obserwuję, to ludzie którzy są rozsądni, uczciwi i
        którzy chcą coś zrobić, znaleźli sobie takie nisze w naszej rzeczywistości i w
        niej działają. Taką niszą jest choćby nasze forum,może niektóre organizacje
        społeczne, grupy nieformalne itp. Tych ludzi nie brakuje, ale niestety mają oni
        bardzo marginalny wpływ na kształtowanie naszej rzeczywistości. Serce dzwonu
        ciągle bije, ale co to za bicie, po dwóch zawałach...
        • Gość: selma2003 Re: Ostatni dzwonek... IP: *.lublin.mm.pl 25.07.03, 13:08
          Och, ta młodzież.
          Czasami jestem rozgoryczona na nich, że właśnie mają takie możliwości a nie
          potrafią ich wykorzystać. Faktem też to jest,że nie uczę w renomowanej szkole,
          tylko jednej z najgorszych, gdzie rodzice są biedni i, co tu kryć, prości. Mają
          zacięcie do kradzieży, uzależnień, trafficu.
          Oprócz tego że nauczam to staram się też rozmawiać z nimi. I wiecie co, chyba
          odnoszę w tym sukces. Kiedyś chłopak zgłosił się do mnie ze swoim problemem,
          dość poważnym. No cóż, nie do rodziców, ani też do wychowawcy.
          A gdzie są wzorce osobowe, które powinni naśladować? To jest czasami błędne
          koło. Rodzice zajęci zarabianiem na chleb, nauczyciele rozgoryczeni na kolejne
          reformy, no a politycy... Niektórym można pozazdrościć
          umiejętności...dryfowania po mętnych wodach naszej rzeczywistości.
          • lodbrok Re: Ostatni dzwonek... 25.07.03, 14:19
            Dobrze, że się nie poddajesz. Praca bez pasji nie ma sensu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka