Dodaj do ulubionych

Centrum Spotkania Kultur podpisane

09.11.07, 09:46
Cóż. Będę nudny, ale konsekwentny:

"Koncepcja CSK nie istnieje, a tym bardziej nie
"jest wiodąca". CSK to nazwa budowy, a nie instytucji, choć niewykluczone, że
ulegnie to zmianie. Na razie jednak te trzy literki praktycznie niewiele znaczą."

To napisał kolega Chart, oficjalnie na forum anonim, ale bardzo dobrze
poinformowany. Odsyłam:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=71319475&a=71319475
Zgadzam się z nim. Nigdzie nie można przeczytać nic o CSK. To mit. Twór
medialny dla ciemnego ludu, który wszystko kupi. Podkładka pod grant. I OK.
Powiedzmy, że czasem tak trzeba.

Ale czy ktoś skalkulował koszty utrzymania (z pieniędzy publicznych) tego
czegoś później? Są one generowane już teraz, na poziomie projektu przebudowy
wnętrza.

Teatr w Budowie ciąży w kierunku instytucji impresaryjnej z wielką salą do
utrzymania, czyli do dokończenia wizji z PRL-u od której odstąpił sam
inicjator pomysłu budowy nowego teatru Józef Braun. Chciał on nowej,
niewielkiej, ale nowoczesnej sceny. Kiedy zobaczył, do czego dąży wyobraźnia
ówczesnych decydentów, wycofał się.

Zewnętrzu Teatru w Budowie życzę zaś jak najlepiej i brawo dla p. Palikota za
inicjatywę. Choć zewnętrze - w normalnym projekcie - powinno odbijać funkcję.
No, ale, powiedzmy, że tu u nas w Lublynie to szczegół.
Obserwuj wątek
    • leniak za co własciwie chwalisz Palikota? 09.11.07, 09:53
      za pustosłowie? czy za wyraźna zapowiedź iż "eksperci" powiedzą nam
      co dla nas dobre?

      przewiduję iż eksperci powiedza tak: "dla was dobre jest oddać
      smokowi filozofowi hołd i pieniadze z UE by mu sie nagrody zwróciły
      z nawiazką, dobre jest dla was czytanie pochwalnych uniżonych peanów
      GwL pod adresem lokalnego błazna..."

      co tu mówić o koncepcji centrum spotkania kultur gdy nawet jednej
      mikrej kultury brak
      • marcinskrzypek Re: za co własciwie chwalisz Palikota? 09.11.07, 10:19
        Chwalę za postawę. Bogacz powinien część kasy wydawać na cele społeczne. Sama
        wiedza, że ktoś tak robi wyrabia prospołeczne spojrzenie na życie u innych
        ludzi. No, może trochę wymachiwanie gadżetami an konferencji prasowej to
        wrażenie osłabia, ale coś tam zawsze zostaje.

        Myślę, że ta drobna suma przyśpieszyła decyzje w sprawie teatru w Budowie.

        Natomiast, wszystkie inne wyznaczniki sukcesu tego konkursu - zaczynając od
        przeznaczenia obiektu, od jego znaczenia, budzą mój niepokój. Bo pieniądze
        trzeba zainwestować, ale mądrze.
        • leniak a mnie sie robi słabo gdy czytam: 09.11.07, 10:25
          "Współczesny patriotyzm to zarabianie i inwestowanie w ojczyźnie.
          Robienie porządku w miejscu, gdzie się mieszka, oraz inwestowanie w
          rozwój i swoją doskonałość"

          inwestowanie w jego doskonałość...
          hmm...
        • clavi Re: za co własciwie chwalisz Palikota? 09.11.07, 12:58
          Nie chce sie angazowac w wielka dyskusje jak poprzednio na temat CSK.
          Jest ono priorytetem wladz i sprawa zostala chyba przesadzona.

          Czekam jednak na ujawnienie "Wielkiej Tajemnicy" - czym bedzie to
          centrum? Czy jedynie osrodkiem w ktorym pare razy w roku zdarzy sie
          jakas wielka impreza czy tylko "sala do wynajecia"?

          A moze jednak Teatrem z prawdziewego zdarzenia co sugeruje ta czesc
          artykulu: "Później swoje zdanie wygłosi Janusz Bojar - jeden z
          najlepszych fachowców ds. budowy teatrów w Polsce. Kolejną sprawą
          jest kwestia sceny obrotowej - czy zachować już istniejącą
          instalacje, czy ze względu na jej stan zastąpić nową"?

          Scena sie jeszcze nie kreci, ale czy mozemy miec pewnosc, ze nikt
          w calej sprawie nie kreci? Budujemy CSK czy teatr muzyczny?

          A moze to sa rownowazne pojecia? Mowimy Lenin, a myslimy partia....
          • marcinskrzypek prasowka nt celow TwB 12.11.07, 09:51
            skyscraperss.com/ma/105761-lublin-teatr-w-budowie.html

            "Poprzedni zarząd województwa chciał, by w Teatrze w Budowie mieściło się
            Centrum Spotkania Kultur. Powołał zespół ekspertów, który ustalił, co powinno
            się znaleźć w budynku: wielofunkcyjna sala widowiskowa, galeria sztuki
            współczesnej, sala konferencyjno-kinowa, ośrodek dokumentacji gromadzący
            materiały z działalności centrum i dziedzictwa kultury Europy
            Środkowo-Wschodniej, wydawnictwo i ośrodek informacyjny z biblioteką, czytelnią,
            a także mediateką. I na tej koncepcji oparł się w swoich pracach Elektroprojekt."

            Dla mnie ten opis to mydlenie oczu. Sala widowiskowa ze sceną obrotową i
            archiwum "dziedzictwa kultury Europy Środkowo-Wschodniej". I galeria sztuki
            współczesnej? I biblioteka?

            I jeszcze jeden wyjątek:

            www.skyscrapercity.com/archive/index.php/index.php?t-428768.html

            – Mieliśmy zbudować Centrum Spotkań Kultur, z impresaryjną sceną obrotową, a
            nie operę – odpiera zarzuty inż. Kasprzak.
            Dyr. Krzysztof Babicki w ogóle projektu nie widział.
            – Życzę kolegom dyrektorom jak najlepiej, ale ja niczego nie szukam w Teatrze w
            Budowie. Za to od lat walczę o małą scenę dla Teatru Osterwy, która powinna
            powstać w dawnym budynku filharmonii przy ul. Kapucyńskiej – podkreśla reżyser.
            Czy Krzysztof Babicki uważa, że w Lublinie powinna być opera?
            – Absolutnie nie! Wystarczająco trudno utrzymać istniejące teatry – ocenia
            artysta. – Sam jestem miłośnikiem opery, ale wyłącznie Narodowej. Ta sztuka
            wymaga gigantycznych pieniędzy. W skromniejszej wersji, jak w Krakowie czy moim
            rodzinnym Gdańsku, nikogo nie zachwyca i widownia świeci pustkami.

            Zwracam uwage na te słowa:
            - "Centrum Spotkań Kultur, z impresaryjną sceną obrotową"
            - "ja niczego nie szukam w Teatrze w Budowie. Za to od lat walczę o małą scenę
            dla Teatru Osterwy,"
            - "Wystarczająco trudno utrzymać istniejące teatry"

            Czy już wyraźniej widać, skąd się biorą moje wątpliwości dotyczące przeznaczenia
            TwB na teatr i dlaczego pytam o biznesplan TwB?
        • Gość: chart Re: za co własciwie chwalisz Palikota? IP: *.resetnet.pl 09.11.07, 13:39
          "Ta drobna suma" nie przyspieszyła, tylko spowolniła działania Zarządu
          Województwa w sprawie dokończenia inwestycji, trzeba było bowiem znaleźć formułę
          prawną dla dopuszczenia prywatnej fundacji do publicznego przedsięwzięcia.
          Spójrzmy na sumy, które samorząd wydatkuje - i pozyskuje na tę inwestycję, i
          porównajmy z datkiem Palikota. To są dramatycznie różne rzędy wielkości. To, że
          głodny popularności polityk podczepia się dla rozgłosu pod nie przez niego
          wymyśloną i spokojnie bez niego realizowaną inicjatywę nie jest żadnym powodem
          do chwały. Fundacja Palikota wywołuje tylko zamieszanie, to właśnie znany a
          agresywnej ignorancji poseł wyskakuje z jakimiś dziwacznymi "koncepcjami"
          wykorzystania gmachu itd. Niewyuczalność tego człowieka jest zaiste ogromna, a
          naiwność ludzi ulegających jego sztuczkom bodaj czy nie większa.
          • robertw18 Wątpliwości... 09.11.07, 18:34
            Istotnie, to nie jest takie proste. Że ktoś chce coś dać Lublinowi - godne pochwały, ale budzi obawy to, że chce się - jak słusznie dostrzega p. Skrzypek - bez większego pojęcia, co to ma być, zarządzać odkrywczą "światową nowoczesność" tam, gdzie już wiele postawiono.
            Tłumy wypisywały na forum GW, jak to należe odrzucić zbyt prostą przeróbkę ośrodka. Jednak nie wiadomo, czy przedłużanie sprawy, wymyślanie czegoś na podłożu dość dużego "gotowca" i niedość jasne określenie zadań - jednak nie zaszkodzi sprawie.

            Pozdr.
    • leniak Kręcenie Lodów PO lubelsku 09.11.07, 09:57
      tak to widzę własnie jako nastepna po torach crosssowych (których
      nota bene coraz wiecej sie pleni) prywatę palikotowców...
      • Gość: bb Re: Kręcenie Lodów PO lubelsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 17:08
        Nie denerwuj się. Wszyscy jesteśmy skazani na oddychanie tym samym
        powietrzem. Dobrze by było od czasu doczasu zmienić klimat. Doradzam
        wyjazd.
    • Gość: oo Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.it-net.pl 09.11.07, 13:28
      www.teatr.lubelskie.pl/
      • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 09.11.07, 14:12
        Gość portalu: oo napisał(a):
        > www.teatr.lubelskie.pl/
        No, i chwala ci dobry czlowieku, zes ten link podal.
        Opatrze go swoja uwaga gdyz jako link bez tresci zostanie niebawem
        usuniety przez moderacje (zgodnie z Netykieta).
        A zal byloby, bo moze cos nam sie w glowach po przeczytaniu tego
        Raportu rozjasni. www.teatr.lubelskie.pl/raport.pdf
        • Gość: chart Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.resetnet.pl 09.11.07, 15:45
          Clavi, co ci rozjaśnia taki zwrot: "Zarazem Centrum powinno mieć charakter
          „hipermarketu kulturalnego” - miejsca -żyjącego na co dzień, odwiedzanego przez
          ludzi. Miejsca w którym warto, trzeba a nawet wypada bywać. Miejsca, gdzie można
          spotkać sie ze znajomymi,
          zaprosic gości, miło spędzić czas, jednocześnie obcować z treściami, które
          chcielibyśmy przekazywać"? - bo moim zdaniem to jest bełkot. Szczególnie podoba
          mi się zwrot "obcować z treściami". Miodzio!. Pisałem w innym miejscu: koncepcje
          w 100 % poprawne, w 100 % ogólne, w 100 % bezużyteczne. Albo co to jest za
          słowna masturbacja: "zaprojektowanie obiektu jako przestrzeni maksymalnie
          uniwersalnej, otwartej – przestrzeni „społecznej”, której głównym celem będzie
          nastawienie na człowieka jako odbiorcę działań kulturalnych". Co to znaczy
          konkretnie? "W ramach Centrum Spotkania Kultur w Lublinie będzie działać galeria
          sztuki współczesnej.
          Ponadto zespół widzi tu miejsce dla nowoczesnej mediateki" - a przepraszam,
          zapytam nieśmiało, gdzie szanowny zespół widzi to miejsce? Na dostawkach? Dalej
          też jest bełkotliwie, ale przynajmniej z umiarkowanym związkiem z
          rzeczywistością, chociaż najbardziej mnie rozczula "pewna ilość „przytulnych
          katów” umożliwiajacych nieformalne spotkania" w małych grupkach" oraz "aleja
          kulturalna" - chyba w mitycznym przejściu do KW? Co do "konkretów" (?):
          ekspertyza obrotówki jest zlecona, niewykluczone, że będą kolejne; ekspertyza
          budowlana PL jest prawie gotowa; projekt finansowy inwestycji wynika z RPO, a
          jego ewentualna korekta zależeć będzie właśnie od wyników nowych ekspertyz;
          inwentaryzacja architektoniczna Teatru i Filharmonii jest, wedle woli można ją
          powtórzyć; (a swoją drogą brawo dla zespołu, który nie wie, że nie ma
          "dokończonej części budynku" - w sensie prawnym od strony Skłodowskiej mamy
          budynek Teatru i Filharmonii, a od Racławickich Teatr w Budowie); dokumentacja
          obiektu jest w jednym ręku więc nie trzeba jej "gromadzić"; Teatr Muzyczny już
          dawno przedstawił swoje uwagi co do nie tyle "listy usterek" co do samego
          sposobu wykończenia obiektu i wykorzystania jego pomieszczeń, FL uwag nie
          zgłosiła przypominając jedynie o własnych potrzebach remontowo-modernizacyjnych.
          Wezwania do organizacji władz CSK (czyli punkty 6-8 końcowych wniosków) są
          wybieganiem przed szereg wynikającym właśnie z brodzenia we mgle i braku wiedzy
          czym naprawdę owo mityczne CSK miałoby być (jeśli je odrzeć z
          pseudointelektualnego sztafażu pierwszych sześciu stron opracowania). "Zespół
          doraźny" w Urzędzie jest psu na budę, skoro inwestycję i tak poprowadzi LWDI, a
          departament i tak przeprowadzić musi wszystkie stosowne uzgodnienia i
          przygotowania. Najbardziej rozbrajające są jednak dwa ostatnie punkty: dobra
          rada, żeby budować raczej szybko niż wolno i raczej lepiej niż gorzej i
          najbardziej fundamentalna sprawa: żeby był parking. Rozumiem, że kiedy
          członkowie zespołu z raz wpadli do Teatru to im straż miejska tradycyjnie na
          Grottgera zakleszczyła samochody, co czyni z upodobaniem ;) Reasumując ten
          dokumencik, który buja się tu i ówdzie od dwóch miesięcy służy dokładnie do
          niczego i po to też został sporządzony. Bez urazy, ale wszelkiego typu zespoły
          mędrców służą jedynie do tego, żeby istniały i robiły jakiś PR, bo zwykle
          codzienne działania urzędników nie są tak fotogeniczne. Dlatego jak sądzę nawet
          uczestnicy tegoż zespołu nie specjalnie się swą rolą przejmowali. Pan
          Pietrasiewicz opacznie zrozumiał, że naprawdę ktoś go pyta o zdanie, więc
          wyskoczył ze swoją - powtarzam ciekawą - koncepcją. Reszta zgodnie z założeniem
          odwaliła tzw. kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty, za co serdeczne Bóg
          zapłać i cześć pracy.
          • Gość: gl Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.11.07, 16:29
            ciekawe stwierdzenia ale:
            - ta "słowna masturbacja" została stworzona przez ludzi którzy mają
            na ten temat odpowiednią wiedzę ( ergo wykaż swoje doświadczenie);
            - hipermarket, otwartość, itp. to jest właśnie CSKL, w tym miejscu
            ma się odnaleźć zarówno Pietrasiewicz jaki Opryński np.
            - przytulne zakątki itp. to wskazówki dla dla architekta aby
            stworzył swoisty miejsce w którym zadziała swoisty klaster kultury,
            edukacji, historii.
            - czy galeria sztuki współczsnej, mediateka, infrastruktura pod
            artists in residence, wielofunkcyjna sala widowiskowa ( zarówno dla
            P. Ziomka, P.KUTARSKIEGO ;) , koncerto rockowy lub konferencje) to
            nie konkret; rozumiem trudności dedukcyjno indukcyjne ;)
            - ogólnie : to są sugestie dla Zarządu jak powinien architekt
            zaprojektować obiekt; architekt ma wykreować formę bezpośrednią i
            rozłożenie pomieszczeń ( po co go ograniczać? w końcu to też artysta
            a oni tego nie lubią)
            - ekspertyza obrotówki nie jest zlecona;
            - ekspertyza PL jest prawie gotowa;
            - projekt finansowy nie do końca wynika z RPO przeciesz jeszcze nie
            ma napisanego projektu! poza tym nie ma wyttycznych co do pomocy
            publicznej więc nie ma ktyteriów budowania budżetu;
            - inwentaryzacja ( lub bardziej dwie) jest ale nie w wesji
            elektronicznej i nie w jednym spójnym dokumencie ( 2 wersje ); FL i
            TM jest z przed kilku lat może być nie aktulna;
            - dokumenatcja obiektu nie jest w jednym ręku proszę sprawdzić;
            - usterki należy zebrać w jeden spójny dokument ( nikt nie będzie
            robił 2 inwestycji )
            - hehehe parking?? cskl na 1000-800 osób, Centrum Szkoleniowe na
            kilkaset po co parking w centrum miasta?no to chyba jakiś dowcip;
            - apropo P. Pietrasiewicza: on też będzie mógł realizować swoje (
            zreszą nie kiedy dobre projekty) w \CSKL - o jest idea otwartości
            ideii i otwartośći artystycznej;
            Generalnie to nie tylko działania urzędników ale i ludzi kultury a
            raport zespołu jest zrozumiały ( to dokument sugerujący Zarządowi co
            zrobić a nie determinujący ) ale trzeba troche dobrej woli i
            KONSTRUKTYWNEJ KRYTYKI której tu brakuje.

            • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 09.11.07, 18:25
              O, przepraszam bardzo szanowny gl!
              Jak mogla zaisniec konstruktywna krytyka skoro Raport do ktorego
              link wreszcie podal ktos (anonimowy) byl nam zupelnie nieznany?

              Forumowe dyskusje zmierzaly wlasnie do sprowokowania kogos kto
              zna KONCEPCJE CSK do ujawnienia nam jej zalozen. I stalo sie!

              Byc moze nieznajomosc tego dokumentu to nasza wina, bosmy sie nie
              interesowali ponad miare; choc byli tacy na forum ktorzy dopytywali.

              Totez ciesze sie z panskiej wypowiedzi potwierdzajacej istnienie
              Raportu. Zamierzam tez sie odniesc krytycznie do niektorych jego
              zalozen.
            • Gość: chart Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.resetnet.pl 09.11.07, 23:18
              1) Tak, tak - człowiek na etacie jest zawsze mądrzejszy od tego społecznego. A
              jak już ma tytuł to hoho!
              2) Nadal uważam, że użyte słowa nie znaczą dokładnie nic.
              3)"Wskazówki dla architekta" są pustosłowiem nijak nie mającym związku z
              kształtem obiektu. Dodajesz jeszcze jeden wyraz "klaster". Modny. Nie ma związku
              ze sprawą.
              4)Galeria się tam nie zmieści. Mediateka się tam nie zmieści. Cała reszta to
              oczywistości przemieszane z bełkotem.
              5)Sugestie architektowi nie dają nic - bo są niekonkretne, albo oderwane od
              rzeczywistości.
              6)Co do ekspertyzy nie masz racji, chyba, że chodzi ci o formalność.
              7)Cieszę się, że raz się zgadzamy.
              8)Projekt finansowy wynika z RPO, bowiem ten określa jego górną granicę, zmian
              nie radzę ryzykować.
              9)Obie inwentaryzacje są aktualne, zmian w tym zakresie nie było. Pisałem jednak
              - niech się pojawi kolejna, może ułatwi wyrzucenie cwaniaków siedzących za
              bezcen w Teatrze i Filharmonii.
              10)Dokumentacja rozumiana jako podstawa inwestycji znajduje się w rękach
              samorządu województwa. Rozumiem, że rozróżnienie np. LWDI, ZAN-u i departamentu
              inwestycji przerasta możliwości fundacji Palikota, nie mniej jest możliwe.
              11)Dokument sporządzony przez Teatr jest jeden i spójny. Radze go przeczytać.
              Leży sobie w Urzędzie Marszałkowskim skąd go sobie możesz wziąć.
              12)Problem parkingu jest ważny, wyśmiałem jedynie jego umieszczenie ni przypiął,
              ni przyłatał we wnioskach generalnych raportu. Doskonale wiesz, że tzw.
              Europejskie Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne to w rzeczywistości biurowiec
              Urzędu Marszałkowskiego, tyle, że pod nazwą równie mylącą jak CSK dla teatru
              wielkiego w Lublinie. Ex-dyrektor Bernecki chciał rozszerzenia projektu ECSK o
              więcej miejsc parkingowych, ale to mogło skończyć się utrąceniem się całego
              wniosku. Dobrego rozwiązania obawiam się, że nie ma - parking między Teatrem a
              Racławickimi też niczego nie rozwiąże.
              13)Co do Pietrasiewicza - drugi raz się zgadzamy.
              14)Dokument jest bezwartościowy. Być może przeczytał go marszałek Sobczak, który
              za swoje zaangażowanie został prymitywnie napadnięty przez przedstawiciela
              fundacji Palikota. Poza Sobczakiem w Zarządzie zapewne nikt z tą grafomanią się
              nie zapoznał. I nic przez to nie stracił. Dyskutujemy nad fikcją.
              • leniak pisałem już 12.11.07, 10:20
                że coraz ciekawszy z Ciebie polityk - najwazniejsze że bzdrury
                nazywasz tak jak na to zasługują
            • marcinskrzypek Pałac Kultury - zlepek pomysłów 14.11.07, 00:21
              Gość portalu: gl napisał(a):

              > - hipermarket, otwartość, itp. to jest właśnie CSKL, w tym miejscu
              > ma się odnaleźć zarówno Pietrasiewicz jaki Opryński np.

              - Co to znaczy "ma się odnaleźć" - a ktoś ich pytał o chęć? Ich, czy
              kogokolwiek? Może spytam, kto zgłosił akces korzystania z CSK?

              Dyr. Jachimowicz miał kiedyś taki problem, że wiele ludzi kultury nie ma swojego
              miejsca w Lublinie, ale jeżeli tworzymy to dla nich, to wówczas oni muszą mieć
              na to wpływ. Poza tym, lepiej dla miasta, jeżeli ludzi kultury rozśrodkujemy
              dając im lokale w różnych miejscach i zobowiązując do działań na rzecz
              społeczności lokalnej.

              > stworzył swoisty miejsce w którym zadziała swoisty klaster kultury,
              > edukacji, historii.

              - Nawiasem mówiąc - ten "klaster" to świetny ilustracja, jak niektórzy widzą
              organizm, jakim jest kultura. Klaster ma wiele znaczeń, ale wg mnie słowem,
              które oddaje wspólny dla nich komponent znaczeniowy jest "zlepek"

              > - czy galeria sztuki współczsnej, mediateka, infrastruktura pod
              > artists in residence, wielofunkcyjna sala widowiskowa

              - Czyli nic innego jak kolejny Dom Kultury, a właściwie Pałac Kultury. To jest
              ten model, nic więcej.

              > KONSTRUKTYWNEJ KRYTYKI której tu brakuje.

              Proszę bardzo - cytuję z "wizji" www.teatr.lubelskie.pl/raport.pdf:

              "Powinna to byc instytucja o bardzo szerokim profilu tresci kulturalnych,
              ukazujaca możliwie najszerszy zakres zjawisk wystepujacych w swiatowej kulturze."

              - Proszę o uzasadnienie, dlaczego "powinna". proszę o opis problemu, który ta
              instytucja ma w Lublinie rozwiązać.

              Instytucja ta bedzie koordynatorem i organizatorem wydarzen kulturalnych,
              zapewniajac przestrzen, infrastrukture i moliwosci do realizowania idei i
              działan, które wykraczaja poza mo-liwosci istniejacych ju- instytucji kultury."

              - Proszę uzasadnić, że istnieje w Lublinie podaż na idee, które wykraczają poza
              istniejącą infrastrukturę - czyli co ta instytucja będzie koordynować. Jeszcze
              raz powstaje pytanie - kto zgłasza takie zapotrzebowanie? Jakich mozliwości
              brakuje w Lublinie? Może wcale nie tych, które są projektowane w CSK?

              Ja widzę tylko brak sal wystawienniczych, ale to się zdarza sporadycznie. I
              osobiście wolałbym galerię na świeżym powietrzu.

              "W ramach Centrum Spotkania Kultur w Lublinie bedzie działac galeria sztuki
              współczesnej. Ponadto zespół widzi tu miejsce dla nowoczesnej mediateki, która
              miałaby za zadanie po pierwsze dokumentowac działalnosc Centrum i udostepniac
              materiały szerokiemu gronu odbiorców, dokumentowac a nastepnie udostepniac
              materiały dotyczace wa-nych wydarzen kulturalnych na Lubelszczyznie i w
              Lublinie, a jednoczesnie prezentowac mieszkancom Lubelszczyzny i Lublina
              szeroki wachlarz materiałów multimedialnych dotyczacych wa-nych wydarzen
              kulturalnych w Polsce, Europie i na swiecie."

              - To jest symptomatyczny fragment. Jedno zdanie o galerii a reszta o mediatece.
              Szczególnie rozśmiesza mnie to:
              "prezentowac mieszkancom Lubelszczyzny i Lublina szeroki wachlarz materiałów
              multimedialnych dotyczacych wa-nych wydarzen
              kulturalnych w Polsce, Europie i na swiecie."

              Czy chodzi o internet i telewizor? A, rozumiem, będzie tam świetlica i kafejka
              internetowa. I będą puszczane filmy. I mieszkańcy Lublina i Lubelszczyny będą
              odwiedzać to miejsce, by zapoznać się z tym wachlarzem. No tak, bo przecież
              jeszcze tyle wsi na Lubelszczyźnie jest bez prądu. I np. jak ktoś nie był na
              Konfrontacjach Teatralnych to zapozna się z ich multimedialną dokumentcją.

              Sory, może ja i nie jestem Doda, ale swój rozum mam.

              I dalej, nt. rozwoju mediateki, która wygląda na centrum tego Centrum:

              "Zespół uważa, że własciwym byłoby połaczenie funkcji mediateki z idea „alei
              artystycznej”.Opisywana wczesniej przestrzenia „społeczna”, swoistym
              „hipermarketem kulturalnym”, powinna
              byc własnie mediateka, o otwartej formie przestrzeni z miejscami gdzie można
              przysiasc, porozmawiac, napic sie kawy lub herbaty oraz w gronie znajomych oddac
              sie refleksji."

              Ja bym napisał:
              "gdzie można przysiasc, przykucnąc, przyklęknąć, porozmawiac, pogawędzić,
              poplotkować, napic sie kawy lub herbaty, oranżady, jogurtu lub kakao oraz w
              gronie znajomych, kumpli, psiapiułek lub bliskich i dalszych krewnych oddać sie
              refleksji, rozmyślaniom i kontemplacji."
              Wg mnie tak sformułowane zdanie bardzo rozszerza program tej instytucji.

              O kurczę, poddaje się, nie umiem tego projektu poddać merytorycznej krytyce.

              Mógłbym pobawić się w statystykę i zbadać tekst tego dokumentu - tylko po co?
              Chart ma rację.

              Jejku, dobrze że Pietrasiewicz się pod tym nie podpisał. Jak ja bym się wtedy
              ludziom na ulicy pokazał?
          • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 09.11.07, 18:52
            Charcie "przebijam" sie przez ten tekst. Troche z trudem, bo jestem
            obciazony nieco twoja koncepcja przeznaczenia tej budowli.

            A to dlatego, ze w jakims sensie jestem "czlowiekiem teatru".
            W okresie "bledow i wypaczen" w TM lub jak wolisz walki z
            udzialem "najwyzszych stolkow" przenikajacym do mediow niekonczacymi
            sie aferami wybralem poparcie dla CSK. Z powodu zniechecenia fatalna
            kondycja TM. Potem "odpuscilem" CSK z braku wiedzy jak sprawy stoja.

            I teraz "gryze" temat.
          • marcinskrzypek przebudowa niemozliwa? 13.11.07, 23:39
            Dlaczego uważasz, że przebudowa TwB do celów innych niż teatralne jest niemożliwa?
    • Gość: leon Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.pronet.lublin.pl 09.11.07, 18:24
      jeśli juz precyzujemy to Kazimierz Braun a nie Józef a poza tym był
      on inicjjatorem budowy teatru wg projektu francuskiego, który jednak
      ze wzgledu na sowje zachodnioeuropejskie pochodzenie nie spodobał
      się władzom.
      • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 11.11.07, 08:00
        Po dotarciu do konca tekstu Raportu zazylem cos od bolu glowy.
        To gigantyczna propozycja, ktora przerosla moja wyobraznie.

        Choc moze nie do konca, bo wyobrazilem sobie jednak, ze Teatr
        w Budowie poczul nadchodzaca wreszcie przemiane i pomrukujac wesolo
        dziarsko przekracza uliczke od strony parkingu. Wchlonawszy szczuply
        teren parkingowy sunie wzdluz al. Raclawickiej w strone ul. Lipowej.

        Tyle chyba miejsca potrzebowalby aby, pomiescic wszystkie wymienione
        w raporcie "instytucje" czy proponowane przez Rade formy dzialania.
        Spiewano kiedys taka piosenke "drzewa ruszaja w droge".
        Dlaczego nie budynki?

        Jesli mialby je rzeczywiscie pomiescic - to warto rzecz jeszcze
        przemyslec zanim wykonany zostanie projekt. Bo potem to juz tylko
        pozostanie wprowadzac sie "na pokoje".

        Naturalnie wszystkie te formy chcialoby sie miec i chwala czlonkom
        Rady Honorowej za podsuniecie tak szerokiego wachlarza propozycji.
        Jednak tu przypomnial mi sie znany wierszyk o atletach: "i chocby
        nie wiem jak sie wytezal, to nie udzwignie - taki to ciezar".

        Warto z niego wyciagnac wniosek. Zycie plata rozne figle i wielu
        juz przekonalo sie, ze lepszy "wrobel w garsci" niz golabkow sto
        (na dachu). Wiec moze lepiej skupic sie na najwazniejszych
        z proponowanych form dzialalnosci? A mniej wazne odrzucic.

        Do najwazniejszych nalezy "widowiskowa" czesc dzialalnosci
        przyszlego CSK. Jest ona zwiazana ze scena i wielka sala
        widowiskowa. To wlasnie tu moga zaistniec najwazniejsze wydarzenia
        przyciagajace tlumy (te zas pozwola zdobyc fundusze na utrzymywanie
        calego CSK). Miejmy nadzieje.

        Rada Honorowa ma swiadomosc waznosci serca Centrum czyli Sceny.
        Gdyz pisze: "waznym atutem Centrum powinna byc WIELOFUNKCYJNA sala
        widowiskowa o zmiennej akustyce dajaca mozliwosc organizowania
        koncertow, konferencji, spektakli teatralnych oraz operowych".

        Jak jednak ulozyc harmonogram pracy sceny? Ma ona sluzyc wszystkim.
        Wiec mysle, ze i naszym Instytucjom kultury: Filharmonii, Tearowi
        Muzycznemu, innym teatrom i tworcom.

        Jednak czy aby na pewno czlonkowie Rady maja swiadomosc jak dlugo
        trwa przygotowanie spektaklu teatralnego lub widowiska muzycznego
        np. Opery? Mysle, ze okolo 3 miesiecy. W tym czasie Zespol pracujacy
        nad dzielem przez caly czas okupuje scene. Stoja na niej elementy
        scenografii i rekwizyty; niekiedy sa to ciezkie przedmioty, ktorych
        codzienny demontaz i montaz na kolejne proby moglby spowodowac,
        ze pracownicy techniczni teatru wyziona przy tej pracy ducha nie
        doczekawszy dnia premiery. Wreszcie po udanej premierze wypada grac
        to przedstawienie tak dlugo dopoki sprzedawac sie beda bilety.
        Naprawde udane produkcje - bywa, ze "ida" po 200 razy.

        Mozna chyba uznac, ze wpuszczenie na Scene jednego powaznego
        przedsiewziecia artystycznego blokuje dostep do niej innym tworcom
        liczac srednio przez kwartal. Wiec moze beda zapisy na dostep do
        Sceny? I tu widze slabosc pomyslu na Scene dla roznych tworcow.
        Lepiej oddac ja jednemu z nich z mozliwoscia odnajmowania innym
        w czasie gdy jest ona wolna.

        Oczywiscie latwo powiedziec, ze Teatr ma juz sale i niech tam
        wystawia swoje dziela. Ale wowczas swiadomie rezygnujemy z ogladania
        na zywo wielu spektakli ktore na obecnej scenie teatru sie po prostu
        nie zmieszcza.
        • marcinskrzypek Podsumowanie? do nastepnego artykułu? 12.11.07, 10:41
          Koncepcja CSK - ciekawe, kiedy ta strona powstała? Google dalej jej nie
          znajdują. Myślę, że webmasterzy po prostu nie zadbali o ten aspekt. Zresztą,
          wystarczyłoby, gdyby prasa dała odnośnik.

          Chart - zgadzam się z Tobą. Ta koncepcja to bełkot.

          TwB jako teatr - to wielki znak zapytania.
          [dyr T. Osterwy]: – Życzę kolegom dyrektorom jak najlepiej, ale ja niczego nie
          szukam w Teatrze w
          Budowie. Za to od lat walczę o małą scenę dla Teatru Osterwy, która powinna
          powstać w dawnym budynku filharmonii przy ul. Kapucyńskiej – podkreśla reżyser.
          Czy Krzysztof Babicki uważa, że w Lublinie powinna być opera?
          – Absolutnie nie! Wystarczająco trudno utrzymać istniejące teatry"
          www.skyscrapercity.com/archive/index.php/index.php?t-428768.html

          TwB jako instytucja "otwarta" - czy ktoś się pytał dyrektorów innych instytucji,
          czy będą zainteresowani ofertą CSK? Wg mnie nie będą. Instytucje nie wyrwą się z
          korzeniami do jakiegoś nowego gmachu. Po co? To nierealistyczne myślenie. CSK to
          pusta skorupa, bez funkcji.

          TwB jako impresariat - czy ktoś się orientował w istniejącym już w w Lublinie
          ruchu impresaryjnym i perspektywach jego rozwoju? Wg mnie nie. To obiecywanie
          gruszek na wierzbie.

          Palikot - nie znam człowieka, może macie rację. Ale popieram amerykańskie
          odruchy, tzn, że się bogacze angażują. Może to i spowolniło pracę, ale może
          jakiś dobry przykład dało? A formuła współpracy fundacja-urząd się przyda w
          przyszłości.

          Braun - Kazimierz oczywiście.
          • clavi Re: Podsumowanie? do nastepnego artykułu? 12.11.07, 12:15
            Bełkot - to slowko wszczepione nam przez klocacych sie politykow;
            brzydkie slowko uzywane zwykle, gdy brak rzeczowych argumentow.
            Gdy nie zgadzamy sie z czyims zdaniem w sprawie, nie mozemy ogarnac
            wizji. W przypadku koncepcji CSK nie uzywalbym go jednak choc
            z ogarnieciem jej - sam mam klopot.

            To jest raczej szeroki wachlarz propozycji na dzialalnosc tej
            Instytucji. Zbyt szeroki. To tak jakby grupa ludzi zebrala sie
            i wymyslala na poczekaniu co mozna pomiescic w planowanym CSK.
            I wymyslila. Wrzucila wszystko co przyszlo jej do glowy do "jednego
            worka". A teraz trzeba "odsiac" nadmiar pomyslow i skupic sie
            na "urealnieniu" najwazniejszych z nich.

            Pan Babicki udzielil dosc niefortunnej wypowiedzi. Kazdy chwali
            swoje. Im mniejsza konkurencja tym wieksze dotacje dla placowek
            kultury (czytaj teatru Osterwy - pod Babickim oczywiscie).

            Domniemywam, ze Babicki nie jest autorytetm w sprawach Opery.
            Zas w swej milosci wyrazanej jedynie do Opery Narodowej upatrywalbym
            snobizmu lub zwyklej zlosliwosci. O ile mi wiadomo Babicki jako
            rezyser parajacy sie wykorzystywaniem muzyki do swych spektakli
            zamknal sie w kregu kompozytorskich wizji jednego czlowieka
            (nazwiska na afiszach teatralnych). To chyba najlepiej oddaje jego
            zainteresowania muzyka, ktorej glowna substancja jest Opera.

            Czy znajda sie zainteresowani korzystaniem z Wielkiej Sali CSK?
            Nie przesadzalbym sprawy. Naprawde duze przedstawienia, imprezy,
            koncerty musza miec odpowiednia powierzchnie dla swych realizacji.
            Reasumujac CSK w formie zaproponowanej w Raporcie "czarno widze".
            I dlatego opowiadam sie za oddaniem teatru teatrowi (wiem - maslo
            maslane, ale kto zna temat wie co mam na mysli).
            • marcinskrzypek Re: Podsumowanie? do nastepnego artykułu? 13.11.07, 23:35
              > Reasumujac CSK w formie zaproponowanej w Raporcie "czarno widze".
              > I dlatego opowiadam sie za oddaniem teatru teatrowi (wiem - maslo
              > maslane, ale kto zna temat wie co mam na mysli)

              - Teatrowi czyli komu?
              Konstruowanie nowego teatru bez porozumienia, ba, bez poparcia lokalnego
              środowiska teatralnego jest samobójem. Jeżeli zdezawuujemy Babickiego, dyrektora
              teatru miejskiego, to na czyje ryzyko będzie ta nowa instytucja? Własne? Nie na
              ryzyko publicznej kasy.

              Dlatego nikt nie myśli o tym ryzyku, bo pieniądze są publiczne, czyli nikogo nie
              zaboli jak się trochę zmarnuje.
              • clavi Re: Podsumowanie? do nastepnego artykułu? 14.11.07, 08:34
                Widze, ze przecenilem mozliwosci kojarzenia niektorych osob.
                Mowiac o Teatru w Budowie przez caly czas mamy na mysli TEATR
                Muzyczny. To jego budowy do dzis nie dokonczono.

                Filharmonia ma swoja sale i jak mi sie z punktu widzenia melomana
                wydaje - to jej absolutnie wystarcza.
                Pan Babicki ma swoj teatr i stara sie o uruchomienie kolejnej sceny.
                Zas na opere pojedzie do Narodowego. A dla nas "maluczkich" operowe
                przedstawienia sprowadzi sie do Lublina.
                Pomimo to nie ma co domniemywac, ze wymienieni nigdy nie skorzystaja
                z przestrzeni CSK. Tak samo inni tworcy. O harmonogramie pracy tak
                pomyslanej sceny - trudnym do ustalenia pisalem wyzej.

                W Kulturze nie powinno sie wszystkiego przeliczac na oplacalnosc.
                Korzysci plynace z kontaktu ze sztuka sa najczesciej niewymierne.
                Choc dobry ksiegowy zawsze jest mile widziany.
    • Gość: mojnick Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 23:04
      Zespół powstał OIDW w celu sporzadzenia listy konkretnych założeń
      dla projektanta: jakie pomieszczenia, jak usytuowane, z jakim
      przeznaczeniem itp. Ale dyskusja rozmyła sie gdyż nikt nie był w
      stanie jasno wyrazić Czemu/komu ten budynek ma służyć. W obliczu
      panującej w tamtym okresie atmosfery wokół TM i słowa "opera" nie
      sformułowano jasno tezy, że cała inwestycja odpowiada głównie
      właśnie potrzebom tegoż TM. Dlaczego? A choćby ze względów
      finansowych. TM ma około 300 - 350 miejsc. Czyli jest to sala
      kameralna. Taka sala nigdy nie pozwoli na częściowy choćby zwrot
      kosztów przygotowania premiery, któy, jak mi się wydaje jest wyższy
      niż w przypadku innych form teatralnych. Efekt artystyczny także
      cierpi na skutek "sceny kolumnowej";).
      Ponadto, niewykończona, ale istniejąca,infrastruktura odpowiada
      właśnie potrzebom przedstawień operowo-operetkowych.
      Byłbym także bardzo ostrożny w szafowaniu słowem "wielofunkcyjna".
      Mamy już jedną salę "wielofunkcyjną" - kosztowała więcej niż
      lodowisko i sala widowiskowa budowane osobno a nadaje sie do...
      niczego. Nie popełniajmy tego błędu po raz kolejny.
      Inna sprawa, ze wymagania techniczne dla sal typu filharmonia-opera-
      operetka-widowiskowa-konferencyjna sa zupełnie inne. Tylko laikowi
      sie wydaje że to może byc jedna infrastruktura. Różnice są ogromne.
      Począwszy od innego rozplanowania sceny (kanał, kieszenie,
      olinowanie, mocowaniue dekoracji, wykończenie powierchni scenyitp,
      itd), poprzez oświetlenie no i last but not least - akustyka.

      A Swoją drogą, ciekawe by było zapoznać sie z "autorskimi"
      propozycjami przygotowanymi przez niektórych członków zespołu
      • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 15.11.07, 08:24
        W tym przypadku odwrocilbym kolejnosc znaczenia spraw, gdy chodzi
        o akustyke. Nie last but not least lecz number one!
        Jesli dziela w tej sali maja zabrzmiec...
        • Gość: mojnick Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 20:26
          Takie jest właśnie,przewrotne, znaczenie tego idiomu. cyt:

          The idea, if not the actual phrase, may be taken from the Bible. In
          Matthew 19:30 (King James Version), we find:

          "But many that are first shall be last; and the last shall be
          first."

          Shakespeare also used a version of the phrase in King Lear:

          KING LEAR:
          To thee and thine hereditary ever
          Remain this ample third of our fair kingdom;
          No less in space, validity, and pleasure,
          Than that conferr'd on Goneril. Now, our joy,
          Although the last, not least; to whose young love
          The vines of France and milk of Burgundy
          Strive to be interess'd; what can you say to draw
          A third more opulent than your sisters? Speak.
          koniec cytatu.

          • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 15.11.07, 21:37
            Wymieniajac w kolejnosci dlugi szereg waznych spraw czasem mawiamy:
            i wreszcie ostatnia, ale nie mniej wazna...
            I w tym sensie zwrocilem uwage, ze akustyka sali powinna byc
            wymieniona jako PIERWSZA, bo wlasnie ona - jest najwazniejsza.
      • marcinskrzypek Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 19.11.07, 14:32
        Gość portalu: mojnick napisał(a):

        > Zespół powstał OIDW w celu sporzadzenia listy konkretnych założeń
        > dla projektanta: jakie pomieszczenia, jak usytuowane, z jakim
        > przeznaczeniem itp. Ale dyskusja rozmyła sie gdyż nikt nie był w
        > stanie jasno wyrazić Czemu/komu ten budynek ma służyć.

        - To się zgadza. Ale - jeżeli ma sie okazać, że głównym beneficjentem będzie TM
        (czy tak?), to ów projekt CSK chyba wygeneruje straty, bo prowadzi nas obecnie w
        maliny. Trzeba jakoś ratować nasze pieniądze!

        Jeżeli chodzi o dane nt. TM - właśnie tego mi najbardziej brakuje: sformułowania
        problemu, który koncepcja TwB ma rozwiązać. Jestem w stanie zaakceptować
        koncepcje "TM Wielkiego w Lublinie" do dalszych analiz, np. finansowych, jeżeli
        ktoś otwarcie stwierdzi: TwB ma być głównie dla TM. To jest jasne, przejrzyste,
        uczciwe.

        > A Swoją drogą, ciekawe by było zapoznać sie z "autorskimi"
        > propozycjami przygotowanymi przez niektórych członków zespołu

        Koncepcja Pietrasiewicza:
        tnn.pl/k_458_m_3.html
        Są jakies inne? Też chętnie bym się zapoznał.
    • Gość: ktoś Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: 212.106.29.* 20.11.07, 15:48
      Myślę że akustyka takiej sali jest bardzo ważna.A co do wątku teatru muzycznego
      to zadajmy sobie pytanie kto dyrektorem artystycznym i czy wymarzonym kandydatem
      jest Tomasz Janczak.
      • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 20.11.07, 17:15
        Wolne zarty!
        • marcinskrzypek TM w TwB 21.11.07, 00:28
          Napisałeś:

          > Mowiac o Teatru w Budowie przez caly czas mamy na mysli TEATR
          > Muzyczny. To jego budowy do dzis nie dokonczono."

          - Hm, wydawało mi się, że Kazimierz Braun mówił o teatrze "zwykłym", nie
          muzycznym. Czy TwB już w wersji XXL miał być muzycznym? A, rozumiem - docelowo
          miała to być opera.

          Czemu Janczak zły? Nie wiem, kim on jest, tak pytam.

          Obecny TM ma niezłą opinię. Podobno nie ma biletów. Więc sala za mała. Tylko czy
          czy 2x większa nie będzie za duża? Czy po prostu nie wybudowano za dużego teatru
          i kropka?

          Pewnie, że wszystkiego nie można przeliczać na pieniądze, ale chodzi o to, że od
          pewnego punktu finansowanie traci sens. To po prostu zaczyna byc widać.

          Problem w tym, że wg mnie nikt tego punktu krytycznego nie wyliczył dla żadnego
          wariantu.

          I po prostu wygląda na to, że coś wybudują, a potem sie zobaczy, czy to będzie
          działać czy nie będzie. Jak z Globusem.

          A, co tam, to tylko 70 mln publicznej kasy.
          • clavi Re: TM w TwB 21.11.07, 08:20
            Dokladnie. Nazwa Teatr w Budowie ozanacza, ze budujemy teatr.
            A jaki teatr miesci sie na tym nieszczesnym placu budowy? Muzyczny.
            I ciesze sie, ze wreszcie udalo sie te dyskusje skanalizowac w tym
            kierunku.

            Teatr w wersji xxl mial byc - tak sadze, muzycznym czyli docelowo -
            Opera. Stad wynika projekt wielkiej Sceny i wielkiej Sali jakie tam
            maja powstac. I niechaj powstaja. Nie ograniczajmy sie. Myslec
            nalezy perspektywicznie. Wowczas nie zal kasy.

            Wkrotce Rzeszow bedzie mial Opere. A moze i Bialystok. Czemu nie my?
            Ten argument kiepsko mi przechodzi przez gardlo, bo nie jestem
            milosnikiem opery. Ale nie samym chlebem (opera) czlowiek zyje.
            Chetnie zobacze na tej scenie wielkie widowiska baletowe, znane
            musicale, koncerty wielkich gwiazd. Ech, marzenia, marzenia...
            Tymczasem szykuje nam sie to co tu:
            www.teatr.lubelskie.pl/raport.pdf
      • Gość: teatroman Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 08:20
        Jeżeli chodzi o dyrektora artystycznego Teatru to przecież doskonale
        wiadomo, że pewnikiem jest kandydatura Roberta Skolmowskiego z
        Wrocławia (reżyserował w Lublinie "Straszny Dwór"). Ma
        błogosławieństwo nowego ministra kultury, którego jak wiadomo od
        dawna jest ulubieńcem.
        • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 21.11.07, 08:33
          Ty nas sympatyczny milosniku teatru - nie "strasz"!

          Rezyser moze ewentualnie pokierowac teatrem dramatycznym jak to sie
          dzieje np. w Osterwie. Nalezy miec nadzieje, ze nie popelnia......
          tu wpisz co uwazasz - takiego bledu!
          Dyrektorem art teatru muz. moze byc jedynie MUZYK. Tylko wtedy teatr
          mozna nazwac muzycznym. Tak jak ordynatorem oddzialu moze byc
          jedynie lekarz, a przywodca partii polityk.
        • Gość: ktoś Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane IP: 212.106.16.* 21.11.07, 09:40
          O ile sie orientuje p.R.Skolmowski już jest dyrektorem Teatru Lalek we Wrocławiu.
          • clavi Re: Centrum Spotkania Kultur podpisane 21.11.07, 12:59
            I niech tak zostanie!
            Dorosli tez swietnie bawia sie lalkami.
    • Gość: jacek Kolejny przekręt by wyrwać kasę podatników IP: *.lublin.mm.pl 21.11.07, 09:48
      Rzygać się chce, jak widzę te wszystkie fundacje zabierające pieniądze dzieciom,
      biedakom, rolnikom, chorym. I te mordy uśmiechnięte w mediach. Pod ścianę i
      rozstrzelać - taki sen
      • clavi CSK zbliza sie 22.11.07, 11:58
        "Ekspertyza techniczna Teatru w Budowie i projekt porozumienia
        z władzami miasta – te dokumenty przyjął wczoraj zarząd województwa.
        To kolejne kroki ku realizacji inwestycji pod nazwą Centrum Spotkań
        Kultur". Czytaj "Kurier".
        www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-46917.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka