Dodaj do ulubionych

MON skarży "Gazetę"

12.11.07, 01:02
Jesteście szmaciarze i tyle.
Podając informacje o śmierci żołnierza bez podania nazwiska sprawiliście że na
pewno wiele rodzin wpadło w panikę i zaczęło martwić się czy to nie ich
ojciec, mąż syn czy brat.
Nie ma dla was żadnego tłumaczenia.
Obserwuj wątek
    • testigo Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cenę"? 12.11.07, 04:29
      Nie wiem, czy Redaktorzy wiedzą, że gdy żołnierz wychodzi z domu do jednostki to
      nie mówi się, że idzie "do pracy" tylko na "służbę".
      Czy chęć "zaistnienia" przesłoniła już Redakcji Gazety.pl
      i red.Jackowi Brzuszkiewiczowi wszelkie poczucie przyzwoitości
      i dziennikarskiej etyki?
      Ciekawe CO pomyśleli o rodzinach Polskich żołnierzy w Iraku gdy puszczali
      "SWOJEGO newsa" do internetu?
      Ciekawe czy POMYŚLELI o strachu o bliskich w tych domach, o przerażeniu, gdy nie
      można się tam dodzwonić...?
      O sercach ściśniętych strachem, o najgorszych myślach, ze to mój brat, ojciec, mąż?
      A do tego doszedł ten natrętny ton "wiedzących lepiej" - i obłuda (pycha?)
      pytania "ZA CO minister oskarża..."
      - a wystarczy przeczytać i przeanalizować zestawione wypowiedzi:

      *Gazeta.pl: "Minister sugeruje, że podaliśmy nazwiska zabitego i rannych
      żołnierzy, nim MON powiadomił o tym ich rodziny."

      *Minister Szczygło: "Wyrażam głębokie oburzenie godnym potępienia postępowania
      dziennikarza "Gazety Wyborczej" Jacka Brzuszkiewicza oraz redaktorów dyżurnych
      portalu Gazeta.pl, którzy #nie dbając o dobro rodzin żołnierzy służących w Iraku
      podali do wiadomości informację o wypadku# do jakiego doszło w polskim
      kontyngencie wojskowym."

      Nie wiem, czy Redaktorzy (już) wiedzą, że gdy żołnierz wychodzi z domu do
      jednostki to nie mówi się, że idzie "do pracy" tylko na "służbę".
      Widzę, że mało ich obchodzi co czują bliscy służących żołnierzy.

      Co do czasu, w jakim powiadomiono Rodziny:
      Eksplozja miała miejsce ok. 0400 hrs naszego czasu. Delegacja oficerów z
      kondolencjami miała pukać do Rodziny o 0600?
      Wtedy "niezawodna" GW czepiałaby się o "poranne najścia"?
      Nie! Gazeta nie dozwoli, żeby Rodziny były pozbawione "dreszczyku emocji" -
      przecież Redakcja już go czuje!
      "Coś się dzieje!", "MAMY newsa!",
      "Jesteśmy PIERWSI!!!",
      "Wiecie to od NAS!!!"
      Hieny? Żałosny banał...
      To jest prostsze - brak wyobraźni i pogoń za "sławą" Redaktorów, którzy
      zasłaniają się sztandarem z frazesami o "społecznej misji mediów".
      Wstyd!
      2 listopada 2007: w Iraku zginął żołnierz - w Gazecie zginęły standardy
      odpowiedzialnego dziennikarstwa.
      • Gość: y Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen IP: 212.182.124.* 12.11.07, 06:39
        No, pani naczelna, czekamay na dymisje za nrak nadzoru za
        podwładnymi. Nie panuje pani juz nad nimi
        • Gość: Z daleka Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen IP: *.wp.shawcable.net 12.11.07, 06:59
          Odczepcie sie od Wyborczej. Po to jest prasa, zeby informowac. Nie
          widze powodu, aby red. Brzuszkiewicz mial nie podawac takiej
          informacji, tym bardziej, ze MON nie prosil o embargo.
          Jezeli o 6 rano za wczesnie bylo poinformowac rodzine, to rowniez
          trudno przypuszczec, ze rodziny zolnierzy czuwaly w internecie
          oczekujac na te smutna informacje. Ile godzin od wydarzenia maja
          odczekac media, aby podawac tego rodzaju tragiczne informacje? Az
          MON laskawie poda informacje na swojej stronie lub na konferencji?
          • tajnos.agentos Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen 12.11.07, 07:49
            Niektórym po prostu tęskno za czasami, w których wszystkie
            wiadomości i dzienniki na wszystkich kanałach (a było ich dwa)
            zaczynały się od
            słów: "pierwszysekretarzkomitetucentralnegopolskiejzjednoczonejpartii
            robotniczejtowarzyszedwardgierekodwiedził"...
    • Gość: bosman gabryelu..... IP: *.centertel.pl 12.11.07, 08:01
      bredzisz.Tajnos agentos - zgadzam się z Twoim zdaniem.
      • Gość: Err Gazeta Wybiórcza - do likwidacji, dosyć jej wygłup IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 14:58
        Gazeta Wybiórcza - do likwidacji, dosyć jej wygłupów, oszołomiastych
        wygłupów. dosyć, dosyć.
        • Gość: bosman możesz w najlepszym wypadku..... IP: *.lublin.mm.pl 12.11.07, 21:39
          odkupić i wtedy zlikwidować. To prywatna gazeta :-)
    • Gość: baton Re: MON skarży "Gazetę" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 09:43
      i bardzo dobrze niech prasa w ten sposób wywiera nacisk na wycofanie naszych
      wojsk. trepostwo zlicza zasługi kosztem życia i zdrowia szeregowych, którzy
      wstąpili do armii polskiej a nie wasalskiej(amerykańskiej)
      • Gość: dan Re: MON skarży "Gazetę" IP: 212.182.22.* 12.11.07, 10:27
        mam pytanie......... czy którykolwiek żołnierz
        wyjechał wbrew własnej woli?
        Sprawdz ile osób czeka w kolejce na wyjazd....
    • Gość: ktoś MON skarży "Gazetę" IP: 78.41.24.* 12.11.07, 09:51
      A może niektórym trzeba zwrócić uwagę na to że to był długi weekend, dodatkowo
      bardzo wczesna pora. Taka informacja musi zostać potwierdzona i to również
      zajmuje jakiś czas. Niektórzy czasem mają wolny dzień i nikt nie czeka pod
      telefonem na wiadomość ze właśnie dziś trzeba NIESTETY jechać!!! Przecież to
      normalni ludzie którzy mają swoje rodziny i mieszkają razem z nimi a nie na
      terenie jednostki czy sztabu!!!
      A red. Brzuszkiewicz w pogoni za sensacją zawsze ma w d... wszystko i wszystkich
      - najważniejsze dla niego jest że znów może dokopać żołnierzom z lublina jak już
      niejednokrotnie bywało, bardzo często zresztą rozmijając się z prawdą...
      • Gość: y Re: MON skarży "Gazetę" IP: 195.117.192.* 12.11.07, 10:35
        tłumaczenie gazety jest po prostu głupie.
        O wypadku w Iraku wiedziało większośc mediów. Ani onet.pl ani inne
        portale nie podały tej informacji wcześniej. A dlaczego? Bo istnieje
        niepisana zasada między mediami a MON (dotycząca Iraku, że
        informacje podaje się dopiero po poinformaowaniu rodziny.
        O tym gazeta doskonale wiedziała...
        • Gość: Paul MON robi z siebie durnia... IP: *.mad.east.verizon.net 12.11.07, 14:01
          ... a zachowujac sie nie powaznie podwaza swoja wiarygodnosc.

          > O wypadku w Iraku wiedziało większośc mediów. Ani onet.pl ani inne
          > portale nie podały tej informacji wcześniej. A dlaczego? Bo
          istnieje
          > niepisana zasada między mediami a MON (dotycząca Iraku, że
          > informacje podaje się dopiero po poinformaowaniu rodziny.
          > O tym gazeta doskonale wiedziała...

          Jesli MON opiera swe "oskarzenie" na jakis "niepisanych zasadach", a
          media to kupuja... to swiadczy zle o MON i mediach;-}. Ani MON nie
          wywiazuje sie ze swoich obowiazkow, ani media. Na tego rodzaju ifo
          powinna zostac zalozona blokada medialna do czasu zabrania glosu
          przez MON. A ze MON uklada sie na "slowo honoru" z kimkolwiek...
          jest smieszne i nieprofesjonalne. Ale... miedzy innymi dlatego
          ciagnie mnie do Polski, bo tam i smiesznie i malo profesjonalnie
          jesli kogos nie kopniesz w dupe i nie dasz w lape. Osobiscie mi
          taki "uklad" odpowiada;-}. Do sadu GW powinny podac.... rodziny i
          choc zupelnie nie znam sie na prawie, to wiem ze "szkody moralne" to
          prawie jak juz pieniadze w kieszeni. A czym dysponuje MON? Tez
          oskarzy GW o "szkody moralne"? MON moze miec pretensje sam do
          siebie. A w zasadzie rodziny powinny domagac sie odszkodowania od
          MON, wlasnie za niedopilnowanie obowiazkow wzgledem swych
          pracownikow i ich rodzin.
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: y Re: MON robi z siebie durnia... IP: 195.117.192.* 12.11.07, 15:05
            Nie do końca się z Tobą zgadzam.
            Między różnego rodzaju instytucjami a mediami istnieje wiele,
            niepisanych praw. Są one zazwyczaj respektowane.
            chodzi m.in. o np. samobójstwa, pedofilia, molestowanie, gwałty itd.
            Zazwyczaj dziennikarze unikają podawania blizszych danych, żeby nie
            mozna było zidentyfikować ofiary.
            W tym przypadku gazeta złamała tę zasadę.
            MON nie może "legislacyjnie dogadać się" z mediami w takich sprawach.
            Na tego rodzaju ifo
            > powinna zostac zalozona blokada medialna do czasu zabrania glosu
            > przez MON.
            I co? Gazeta napisałaby to, co napisała. ew. dopisek
            • Gość: Paul Re: MON robi z siebie durnia... IP: *.mad.east.verizon.net 12.11.07, 19:31
              Gość portalu: y napisał(a):

              > Nie do końca się z Tobą zgadzam.
              > Między różnego rodzaju instytucjami a mediami istnieje wiele,
              > niepisanych praw. Są one zazwyczaj respektowane.
              > chodzi m.in. o np. samobójstwa, pedofilia, molestowanie, gwałty
              itd.
              > Zazwyczaj dziennikarze unikają podawania blizszych danych, żeby
              nie
              > mozna było zidentyfikować ofiary.
              Widzisz, wlasnie to jest mi obce, nie, jesli chodzi o identyfikacje
              ofiar gwaltow oczywiscie. Ale wiesz dlaczego gazety tych praw
              przestrzegaja? Bo ewentualne odszkodowania dla ofial lub ich rodzin
              sa wielomilionowe. Myslisz ze np. Pentagon dziala na zasadzie jakis
              praw "niepisanych";-}? Panie kochany, w "najdemokratyczniejszym
              kraju na swiecie, ukochanym przez Boga...(sic!)" panuje taka cenzura
              od czasu Vietnamu, ze informacje moga przeciec jedynie za sprawa
              samych zolnierzy i ich Pentagon pozniej sadzi. Wszelkie materialy z
              dzialan wojennych podlegaja cenzurze, poczawszy od instrukcji co
              zolnierze maja oficjalnie mowic, a skonczywszy na bacznym oku
              cenzora oddajacemu material dziennikarzom.
              > W tym przypadku gazeta złamała tę zasadę.
              Na Boga, jaka "zasade"? Mowa chyba o poteznej instytucji
              Ministerstwa Obrony Narodowej vis jakas gazeta. Co to za
              dziecinne "prawa"? Jasio bawil sie w chowanego i podgladal przez
              palce? To po lapkach mu.... To zalosne.
              > MON nie może "legislacyjnie dogadać się" z mediami w takich
              >sprawach.
              To zle swiadczy o MON! Jesli mon nie jest w stanie zagwarantowac
              bezpieczenstwa rodzinom swoich pracownikow to jak z bezpieczenstwem
              kraju? Strach pomyslec.
              > Na tego rodzaju ifo
              > > powinna zostac zalozona blokada medialna do czasu zabrania glosu
              > > przez MON.
              > I co? Gazeta napisałaby to, co napisała. ew. dopisek
      • Gość: 99-CT Cała Gazeta" jest do chrzanu, czyli do niczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 14:56
        Zeszmaciła się w ostatnich latach niesłychanie, taka gadzinówka
        warszawska.
    • detekcja.powszechna MON skarży wkładkę "GW" 12.11.07, 10:38
      Stara szkoła manipulacji w treści dziennikarskiej nie omija lubelskiej wkładki.
      Przykre, że nowe osoby w tym środowisku, takie jak Luciński, mieszają się w
      takie brudy. Niech się Pan, Panie Luciński zastanowi, czy warto przekreślać
      sobie przyszłych pracodawców podlizom obecnemu szefostwu.
      FAKTY SĄ PROSTE:
      Gazeta poinformowała o śmierci żołnierza przed poinformowaniem rodziny
      tragicznie zmarłego. Bez podania inicjałów poległego, Wyborcza sprowokowała
      strach u rodzin żołnierzy. Spotęgowała przykrość w rodzinie, u której tragedia
      okazała się faktem. MON nie informował przez 5 godzin o tragedii - zgodnie z
      obowiązującymi procedurami i koniecznością potwierdzenia wszystkich danych.
      Trudno sobie wyobrazić, by niedzielnego poranka o g. 4:00 przedstawiciele MON
      tłukli w szyby i budzili rodzinę z tragiczną wiadomością.

      Widocznie Gazecie wstyd i nie wie co napisać. Myślą, że jak będą ciągnąć temat w
      taki sposób, to ludzie zmienią zdanie. Nie dziwię się - trudno byłoby wam
      zamilknąć, bo wówczas konkurencja by o was napisała.

      Czekamy na kolejne skandale z lubelskiej wkładki GW.
    • Gość: bartlex Cóż to znaczy "medioznawca"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 13:31
      Znawca mediów nie musi znać się na etyce.
    • Gość: Alicja Słusznie MON skarży "Gazetę" - powinni ją zamknąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 14:54
      Słusznie MON skarży "Gazetę" - powinni ją zamknąć wreszcie. Co to
      za gazeta ?
      same głupstwa, podpuszczanie jednych na drugich, nienawiść i
      oszczerstwa.
      Gazeta zeszła na psy (przepraszam psy!!!)za porównanie.
      • Gość: Lear A moze po prostu przeprosić rodziny żolnierzy IP: *.164.wmc.com.pl 12.11.07, 21:05
        Zastaniawiam się czy GW zamiast z histerycznym uporem bronić
        swojego stanowiska nie powinna po prostu przeprosić rodziny
        żołnierzy za horror jaki im urządziła.Czy naprawdę redaktorzy GW
        uważają ,że mają czyste sumienie ?
    • Gość: tsz MON skarży "Gazetę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 23:56
      obowiązkiem dziennikarza jest informowanie i to wszystko na ten
      temat. nie dziwię się Brzuszkiewiczowi,(chociaż mielismy kiedyś
      spór0 że podał te informację. Czy prasa miała czekać na oficjalne
      frazesy wojska?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka