kkkkk4 16.11.07, 08:20 Wybieramy sie na sylwestra właśnie do bidy- proszę o sugestie jeśli ktoś był. Jakie wraz enia, jaka zabawa? Gdzie wybrać stolik - góra, dół? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justa_lublin81 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? 16.11.07, 08:33 z obserwacji moze podpowiem nie za wysokie obcasy dla Partnerki bo podłoga w bidzie nie sprzyja szpilkom a szkoda po godzinie narzekać na trudności w tańcu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.it-net.pl 16.11.07, 13:11 Nie wiem jak sylwester...ale jedzenie...PYCHA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t33 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.radio.lublin.pl 16.11.07, 18:06 Pycha? Pierwsze słyszę, ale rzecz gustu oczywiście. Moim zdaniem totalna masówa, idą na ilość a nie jakość. Jedliśmy tam raz, różne rzeczy, o wszystkich da się powiedzieć jedno: było tego dużo (za dużo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.it-net.pl 16.11.07, 18:14 Może i dużo ale i tak PYCHA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddp Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 12:00 Moze i dużo ale jest dobre i świeże. A jaki jest koszt sylwestra?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 12:02 Ja tez uważam że żarcie w Bidzie jest świetne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 13:28 to knajpa dla plebsu,ktory nie wie co to dobre jedzenie.dla barrrrdzo średniej klasy społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.centertel.pl 19.11.07, 14:52 to knajpa dla plebsu,ktory nie wie co to dobre jedzenie.dla barrrrdzo średniej klasy społecznej - rzekła "dama - szpagatowa yntelygentka" z pierdzącej bajki po czym zaczęła dłubać widelcem w zębie. Nikt Ewciu nie zmusza cię do jadania w Bidzie. Możesz snobować się u Gesslerowej.Ale pamiętaj, że frak czy też smoking dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 16:42 A ja byłam rok temu i była rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!więc w tym roku znowu sie wybieram:-)oczywiście niepolecam miejsca na górze poniewaz siedziałam dosłownie na przeciwko schodów i miałam tyle śmiechu że ho ho niestety jak ktoś ma zamir pić niech nieschodzi z tych schodów z 5 dam w sukniach zjechało z nich na przysłowiowym tyłku a o panach niewspomnę ha ha ha..... a ogólnie zespół był extra i wszyscy sie dobrze bawili o jedzeniu nic niepiszę większośc wie że nie ma na co narzekać(no może wielkośc porcji)wiec polecam:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edward Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 16:31 Warto,chociaż by z tego powodu aby nacieszyć męskie oko uroczą szefową p.DOROTĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 08:16 No bez przesady....o gustach w sumie się nie dyskutuje ale w każdej restauracji wolę patrzec na swoją partnerkę a nie na właścicelki czy szefowe. Swoją drogą współczuję facetowi, który musi płacić kilka stówek tłumaczac sobie ze na właścicielkę będzie patrzył- żenujące Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 08:21 co do imprez tam organizowanych nic nie wiem, zaś tak tanie jedzenie przywodzi mi na myśl niską jakość niestety-coś za coś-do interesu nikt nie będzie dokładał. Mięso z grilla jest tak mocno przyprawione i naczosnkowane, że nie czuc już prawdziwego smaku- dla mnie świadczy to o tym, że niejest świeże- wystarczy choćby porównać szynkę z grillbaru na przeciwko makro-nieboa ziemia. Ta z bidy jest okropna. Na sywestra pewnie podadzą resztki ze świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
kadrel Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? 19.11.07, 23:47 Grill bar naprzeciwko macro? A gdzież to jest? Chyba ze mówisz o tym nieduzym budyneczku PROSTOPADLE do macro, tuż przy nim, tam gdzie kebab. A kebab tam, zaiste, wyborny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frantz są różne potrzeby IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.11.07, 09:34 jedni chodzą na bale sylwestrowe inni wolą karczmę z disco polo i frytami z "grylowanym" miesem w dużych ilościach do tego sporo wódki "spod stołu" bo szkoda wydać. Całkiem sportj grupie wystarczy flaszka z tv. Ja wolę impreze na wolnym powietrzu pod PKiN i cieszy mnie taka Bida bo ktoś musi realizować potrzeby plebsu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: są różne potrzeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 14:40 No cóz- moim zdaniem to właśnie impreza pod gołym niebem bardziej pasuje dla plebsu panie franz- tak się składa, że alkohol na imprezie sylwestrowej w bidzie jest bez ograniczeń, więc na szczęście nie będę musiała brać dużej torby cholera! Cena za bal jest dosć wysoka-tak więc zyczę dobrej zabawy pod gołym niebem panie franz tylko kalesony załóż bo ci dupa wśród plebsu zamarznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.gprs.plus.pl 18.11.07, 17:35 Co za pomysl, sylwester w Bidzie? Chcesz tam cos jesc? Przeciez sie nie da. Raz zostalem tam zaproszony na "obiad". Dostalem kawalek wstretnego miesa, beznadziejna surowke, i kilogram pieczonych ziemniakow. Te ziemniaki byly juz wczesniej na 10 talerzach. Moje byly upaciane w buraczkach, ktorych nie jadlem. Na pytanie kelnera o powod, uslyszalem ze w kuchni musialy buraczkow "dotknąć". Nie widzialem jednej osoby, ktora zjadlaby cala porcje. Nikt mi nie wmowi ze oni to wyrzucaja. To knajpa dla plebsu, ktory musi zapchac kiche az do wyrzygania, za w miare najmniejsze pieniadze. Sylwester w Bidzie-) A to dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkkk4 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:13 No proszę jakie państwo i mieszczaństwo na tym forum! Szczerze mówiąc zadajac pytanie o sylwestra nie miałam ochoty słuchać obelg i poniżania mojej osoby z racji wybranego lokalu, ale widać taka już uroda moich "rodaków". NIe uważam sie za plebs ani kogoś gorszego od szanownych państwa, którzy tu zieją nienawiscią. Jedzenie w bidzie uważam za smaczne acz nie wykwintne-podobnie jak w hadesie czy na starówce-a miejsce imprezy sylwestrowej wybrałam ze względu na znajomych, którzy tam idą. Co do przekładania ziemniaków na nowe talerze to proszę ostrożnie z takimi oskarżeniami- tak sie składa, że właściciele lokalu chyba mają za duzo do starcenia aby pozwolic pracownikom na podobne praktyki- świat jest mały a reputację łatwo zrujnować. Sądzę jednak, że krytykanci lokalu należa do mniejszosci, bo z tego co widać pod bidą o puste miejsca parkingowe raczej trudno a i flota samochodowa tam widziana na plebejską raczej nie wygląda. Jak ktoś wyzej napisał o gustach sie nie dyskutuje- skoro komuś ten lokal nie odpowiada to po co sie wypowiada- aby ulżyć napieciu seksualnemu?- nie to forum. A moze konkurencja spać nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.gprs.plus.pl 19.11.07, 08:51 "Flota samochodowa" cha cha cha. Coz za piekne okreslenie kilkudziesieciu Cors, Fiest, Focusow, i innego badziewia oklejonego w gowniane napisy dla Przedstawicieli Handlowych. Skoro to jest "flota samochodowa", to Bida jest "ekskluzywna restauracja". Stary otrzezwiej. To normalny bar samoobslugowy, gdzie zeby cos zjesc, najpierw musisz sobie zamowic przy ladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:19 Andrzejku Ty albo komus zazdrościsz sukcesu, albo wykpiwanie klientów Bidy jest dla Ciebie najlepszym sposobem na to, by poczuc sie lepszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafał do andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 11:23 Człowieczku jestes naprawdę żałosny...weź stąd odpłyń bo to już nie jest śmieszne. Ciekawe w jakich lokalach ty jadasz. Tak się skałda że jako przedstawiciel handlowy mam dość pokaźny budżet na posiłki- jak wiekszosć moich kolegów po fachu i za firmowe pieniadze moge jeść w dowolnym lokalu. Pod bidą stoją zawsze samochody wysokiej klasy i żadko wuduje tam samochody przedstawicielskie. Na posiłki przejeżdżają głównie rodziny i osoby z dziećmi a nie przedstawiciele. Nie wiem na jakiej podstawie obrażasz ludzi w zwiazku z wykonywanym zawodem czy ulubionym lokalem. Nie dosc ze jesteś człowiekiem o niskiej kulturze osobistej to piszesz nie na temat bo wątek dotyczy wrazeń z sylwestra ewentualnych uczestników. Swoja drogą współczuje takim niedowartosciowanym ludziom jak ty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafał do andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 11:23 Człowieczku jestes naprawdę żałosny...weź stąd odpłyń bo to już nie jest śmieszne. Ciekawe w jakich lokalach ty jadasz. Tak się skałda że jako przedstawiciel handlowy mam dość pokaźny budżet na posiłki- jak wiekszosć moich kolegów po fachu i za firmowe pieniadze moge jeść w dowolnym lokalu. Pod bidą stoją zawsze samochody wysokiej klasy i żadko wuduje tam samochody przedstawicielskie. Na posiłki przejeżdżają głównie rodziny i osoby z dziećmi a nie przedstawiciele. Nie wiem na jakiej podstawie obrażasz ludzi w zwiazku z wykonywanym zawodem czy ulubionym lokalem. Nie dosc ze jesteś człowiekiem o niskiej kulturze osobistej to piszesz nie na temat bo wątek dotyczy wrazeń z sylwestra ewentualnych uczestników. Swoja drogą współczuje takim niedowartosciowanym ludziom jak ty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: do andrzeja IP: *.gprs.plus.pl 19.11.07, 20:29 Nikogo nie obrazam. Jak chcesz zeby Cie szanowali, naucz sie napisac kilka zdan bez bledow. Inaczej bede myslal ze PH moze byc kazdy nieuk. Gratuluje budzetu ma posilki. Nie ma nic bardziej zalosnego, niz facet przy ladzie, proszacy o fakture na grochowka i mielonego-)) Juz widze jak Ci ksiegowa rozlicza fakture za obiad w Sheratonie -) Pamietaj chlopie z wielkim budzetem, ze pisze sie rzadko, a nie żadko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slw Re: do andrzeja IP: *.daewoo.lublin.pl 03.12.07, 11:34 nie żadko, a rzadko i do tego budżet na michę nie ma znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 21:38 Czytam te Wasze opinie, i zastanawiam się skąd w ludziach tyle złośliwości, każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii, i uszanujmy to. Bide znam bardzo dobrze, ponieważ pracuje tam bliska mi osoba, i choć nie lubię pani prezes, za to w jaki sposób traktuje swoich podwładnych ( a trzeba Wam wiedzieć, że praca tam do lekkich nie należy ), to muszę jednak przyznać, że jedzenie mają smaczne. Zarazem chcę uspokoić tych, którzy podejrzewają, że nie zjedzone potrawy powtórnie wracają na stół, że nie jest to prawdą. Wiem ile jedzenia się tam marnuje, nieraz całe nietknięte porcje, ale wszystko to trafia do mielarki potocznie zwanej przez pracownice "świnią". Nie jest to też knajpa dla plebsu, bo za większość potraw trzeba sporo zapłacić, a i na parkingu przed lokalem często parkują samochody o klasę lub więcej wyższą niż ople, fiesty, czy focusy, a znalezienie miejsca na parkingu w piątkowy, czy sobotni wieczór graniczy z cudem. Nie wiem jak jest w Bidzie w Lublinie, ale w Bidzie którą ja znam, tak to właśnie wygląda. Na koniec, jeśli pani Dorota, lub ktoś z jej znajomych czyta tego posta, to apeluję o więcej serca i wyrozumiałości co do traktowania podległego pani personelu, bo coraz większą niechlubną sławę w tym temacie pani zyskuje. Pozdrawiam wszystkich, i życzę udanego Sylwestra, czy to w Bidzie, czy pod gołym niebem, a opinie o balu w Bidzie będę znał jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micky Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.enterpol.pl 19.11.07, 13:04 W bidze byłem raz . O jeden raz za dużo . Poziom obsługi - żaden, kotlet surowy wśrodku , szklanki do napojów śmierdzące płynem do naczyń . To wrażenia z mojej wizyty . Nigdy więcej podłych przereklamowanych knajp !!! Odpowiedz Link Zgłoś
echo1111 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? 19.11.07, 14:03 No to poprawiliscie dziewczynie humor, nie ma co. Ja mam znajomych którzy chodzą do bidy i chwalą że jedzenie jest pyszne, sa zamożni więc nie chodzi im o oszczędność. Życzę miłej zabawy, na pewno będzie świetnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ooo7 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? 19.11.07, 19:12 Ale chamstwo i drobnomieszczaństwo...zachowanie krytykanckiego plebsu nie miesci sie w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micky Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.enterpol.pl 20.11.07, 11:01 wbij sobie do swojej pustej łepetyny że forum jest po to by wymieniac informacje i opinie . Co może sobie kurde wymysłiłem szklanki smierdzące płynem do naczyń ? To śa fakty . I nie obrażaj ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%marketingu Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.daewoo.lublin.pl 20.11.07, 14:29 Bida - ciekawe zjawisko? W niedzielę większość lubelskich restauracji świeciła i świeci rozpaczliwymi pustkami. Próba zjedzenia w nich czegoś to niestety ryzyko, że na talerzu wyląduje coś może prosto z lodówki (a nie z cudzego talerza), ale będzie to coś fatalnie zmęczonego tą lodówką - pewnie dużo niedziel czekało na klienta:) Tłumy w Bidzie dają do myślenia. Że proste, obfite jedzenie robi furorę? Widać, że jednak robi. Masówka? No, może i masówka. Ale jest faktem, że ktoś potrafił to zorganizować. I jakoś po pierwszym roku nie upadli. Wręcz przeciwnie - doskonale się mają. W całej Europie jest wiele, setki restauracji, w których można zjeść dania regionalnych, przaśnych na swój sposób kuchni. Cieszą się te restauracje ogromnym powodzeniem. Trzebaby się zastanowić dlaczego w naszym regionie jest tylko jedna taka restauracja? Czyżby nikt nie chciał zarabiać pieniędzy? Inni nasi restauratorzy kochają gotować do pustych stolików??? Widać gołym okiem, że kochają. I ja nie potrafię tego zrozumieć. Pieniądze leżą na ulicy i nikt ich nie chce. Jestem bardzo ciekawa kto zrobi wreszcie drugą, a może i trzecią restaurację, do której będzie walił tłum ludzi. Z dziećmi, żeby coś zjeść w niedzielę? Może jakaś konkurencja się pojawi w końcu. Może ktoś coś zrobi tak dla sportu po prostu. Skoro robią dla sportu i z uporem maniaka restauracje, w których jest pusto? W Bidzie parking zajęty praktycznie codziennie. Jak oni to robią - tak na co dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman są podobne IP: *.centertel.pl 20.11.07, 14:38 W Niedrzwicy - centrum folkloru, w Lublinie "Chłopskie jadło" na Nadbystrzyckiej. "Chłopskie..." probuje coś robić w Garbowie. Jest też ogólnopolska sieć Baba-Jaga.Ta sama zasada funkcjonowania. Najbliższa jaka znam jest pod Radomiem. I też w niedziele są tłumy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%marketingu Re: są podobne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 17:55 A może klienci potrafią liczyc? W Bidzie porcja jest ogromna a cena dziwnie niska. W innych knajpach z takiego dania wygospodarowują nawet trzy porcje - w porywach. Do tego dają taką jak w Bidzie albo o wiele wyższą cenę. Może trzeba by to przemyślec? Klient, jak widac, woli nie dojeśc, ale chce sam decydowac o ilości skonsumowanego dania. I w końcu - wielu ludzi twierdzi, że w Bidzie jest smacznie. Zaliczyłam masę restauracji, w tym za granicą. Jeśli coś mnie po tych kulinarnych podróżach zastanowiło, to przede wszystkim - dlaczego za granicą niemal w każdej knajpie (duża, mała, droga, tania) jest właśnie po prostu smacznie. W naszym regionie o to tak trudno. ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: są podobne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 18:59 Oprócz tego na Rynku Staromiejskim też cos jest...Nazywa sie to bodaj Sielska Chata czy jakos tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.gprs.plus.pl 20.11.07, 19:30 Masz 100% racji. Bida jest dokladnie tym czym napisales. Jest knajpa gdzie mozna najesc sie do syta, za male pieniadze. Natomiast nie jest lokalem w ktorym czlowiek ma ochote spedzic Sylwestra. Milo wtedy poczuc sie jakos "odswietnie", a w Bidzie moze byc o taki nastroj bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa bosmanie... IP: *.chello.pl 21.11.07, 00:56 tak sobie czytam co piszesz i przypominam sobie Twoje teksty pour moi z czasu przeszłego na temat bywania w knajpach... pisałam Ci, że i u Maxima w Paryżu zdazra się nasikać kucharzowi do zupy...w Bidzie kucharz daje z siebie wszystko:))) smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pika Re: bosmanie... IP: 212.106.31.* 22.11.07, 14:20 Moi drodzy tak się składa, że po drugiej stronie jest niepozorny lokal Katarzynka! I ja wracając z Wa-wy zachęcona opiniami kierowców często po trasie podróżujących zajechałam tam i jakie było moje zdziwienie gdy w spokoju zjadłam świeży gorący obiad w normalnych jak na człowieka przystało ilosciach. We wspomnianej bidzie mój biedny żołąd nie wytrzymał gdyz po zjedzeniu trzech pierogów z mięsem i zestawem surówek (reszte powędrowało do kosza w domu zapakowane przez panią na wynos nie dało się tego ni jak zjeść. Ledwo dojechałam do Lublina a wątroba odmawiała mi posłuszeństwa jeszcze jakiś czas. Dopiero wtajemniczona osoba stuknęła mnie w czoło gdy jej opowiedziałm co jadłam i gdzie. Teraz to już wiem, że ich pierogów się nie jada tak samo ich mięs! Wogóle przy takim masowym żywieniu wszystko się nie nadaje dla zdrowego człowieka. Ta sama sytuacja ma miejsce w Zajedźie nad Wieprzem "Gospoda u Alfreda" odgrzewane ziemniaki, brudne owoce na weselu i wszystko smażone na starym tłuszczu!Takie osoby mają układy z Sanepidem i kim trzeba. Na koniec taki tekst nowa dziewczyna przyszła do pracy w kuchni w Bidzie i chciała myć pieczarki po czym usłyszała, że tutaj się takich rzeczy nie robi tylko fru do gara! Życzę dobrej zabawy mocno zakrapianej alkoholem on was uratuje od rewolucji żoładkowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: bosmanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 09:09 No cóż pozwól że nie będę tak dosadna w słowach opisując tajemnice kulinarne lokali gastronomicznych ale wniosek nasuwa sie taki: przygotowywać samemu, sylwestra spedzać w domu, nie korzustac nawet z półproduktów bo tam też ktoś mógłby nasikać albo dodtykać je brydnymi rekami. Dajcie spokój ludzie- nie popadajcie w paranoje. A co Bidy- jedzac tam widziałam również włascicielkę lokalu zamawiającą i spożywajaca tam posiłek- czy naprawdę sądzisz że jadłaby brudne pieczarki - albo że sama to sobie przygotowuje? Bez przesady.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mojaMAMA Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.aster.pl 26.11.07, 21:11 Zgadzam się z andrzejem. Znajomi namówili mnie na wizytę w barze Bida twierdząc, że dają tam dobrze zjeść. Bez sensacji, jedzenie jak w studenckim Sphinxie - dużo i tanio. Nie ma potrzeby dorabiania do tego lokalu jakiejś ideologi - jadłodajnia, ot co. Wystarczy że marketing próbuje nam wcisnąć "Restauracje KFC" - LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%marketingu Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.daewoo.lublin.pl 23.11.07, 11:31 A co do wielkości porcji, to radziłabym krytykę ich wielkości lekko zweryfikować. Ci co mieli okazję jeść w restauracjach niemieckich, austriackich i francuskich wiedzą jakie są tam wielkości porcji. Dania są na polskie możliwości (pojemność żołądka) ogromne - we Francji dania mniejsze, ale tam zwyczajowo na posiłek składa się ich kilka, więc razem dają niezłą objętość. Tzw. nouvelle cousine wprowadziła na zachodzie modę na malutkie ślicznie udekorowane porcje (pod koniec lat osiemdziesiątych), ale dotknęło to głównioe restauracje z najwyższej półki i jednak znowu w układzie zamawiania wielu dań składających się na jeden posiłek. Po brakach prl-owskich i sugestiach ówczesnej władzy, że Polacy to jedzą strasznie dużo, wmówiono nam (jak widać skutecznie), że porcje mają być małe. Prl się skończył, a restauracje po zwiększeniu porcji na początku lat dziewięćdziesiątych skwapliwie wróciły do "równowagi". Nie twierdzę, że "chłopska" porcja ma być normą, ale obawiam się, że jest bliżej uczciwej normy - chociaż nikogo do obżarstwa nie zachęcam i pamiętam moje zderzenie z wielkością dań na zachodzie w latach prl-u. Byłam zszokowana widząc jak szczupli ludzie z łatwością opróżniali talerze, które ja zostawiałam niedojedzone, bo mimo świetnego smaku nie byłam w stanie ich pokonać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%marketingu Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.daewoo.lublin.pl 23.11.07, 11:31 A co do wielkości porcji, to radziłabym krytykę ich wielkości lekko zweryfikować. Ci co mieli okazję jeść w restauracjach niemieckich, austriackich i francuskich wiedzą jakie są tam wielkości porcji. Dania są na polskie możliwości (pojemność żołądka) ogromne - we Francji dania mniejsze, ale tam zwyczajowo na posiłek składa się ich kilka, więc razem dają niezłą objętość. Tzw. nouvelle cousine wprowadziła na zachodzie modę na malutkie ślicznie udekorowane porcje (pod koniec lat osiemdziesiątych), ale dotknęło to głównioe restauracje z najwyższej półki i jednak znowu w układzie zamawiania wielu dań składających się na jeden posiłek. Po brakach prl-owskich i sugestiach ówczesnej władzy, że Polacy to jedzą strasznie dużo, wmówiono nam (jak widać skutecznie), że porcje mają być małe. Prl się skończył, a restauracje po zwiększeniu porcji na początku lat dziewięćdziesiątych skwapliwie wróciły do "równowagi". Nie twierdzę, że "chłopska" porcja ma być normą, ale obawiam się, że jest bliżej uczciwej normy - chociaż nikogo do obżarstwa nie zachęcam i pamiętam moje zderzenie z wielkością dań na zachodzie w latach prl-u. Byłam zszokowana widząc jak szczupli ludzie z łatwością opróżniali talerze, które ja zostawiałam niedojedzone, bo mimo świetnego smaku nie byłam w stanie ich pokonać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100%marketingu Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.daewoo.lublin.pl 23.11.07, 11:46 Sory za powtórkę:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 15:35 Nie wiem komu przeszkada wielkosć porcji i czemu większosć ludzi udaje starsznie zamożnych i egzatowanych smakoszy. Jadam często i w różnych restauracjach zależnie od humoru i okazji. W bidzie nie jestem w stanie zjeśc całej porcji wiec zabieram do domu- nie sądzę ze należy jedzenie wyrzucać - po prostu. To ze jest tam tanio- prosta sprawa-każda gospodyni domowa wie ile kosztuje 1 kg mięsa, wiec nawet przy niskiej cenie bidy przebitka jest duża- zwłaszcza przy takim obrocie jak oni tam mają- mogą zarobic mniej bo sprzedają dużo. JEdzenie jest świeże i smaczne- co do czystości przygotowania - uwazam ze nawet w hiltonie kucharz może oblizać niepostrzeżenie łyżkę i nikt sie o tym nie dowie. Zastanawia mnie tylko jedno-kim są osoby, które tak krytykują i o brzydzaja bidę a innych wyzywają od plebsu. Bo jakos nie wyobrażam sobie żeby zamożny, kulturalny człowiek zawracał sobie za przeproszeniem d... i toczył taką batalię na regionalnym forum. Sadzę więc że piszą to ludzie których nie stać na bywanie w restauracjach a jak już uzbierają na obiad poza domem to prześwietlają kazdy kartofelek a jak kelner przy niech za mało skacze to robią riposte na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.gprs.plus.pl 24.11.07, 09:41 Sadzę więc że piszą to ludzie których nie stać > na bywanie w restauracjach a jak już uzbierają na obiad poza domem > to prześwietlają kazdy kartofelek a jak kelner przy niech za mało > skacze to robią riposte na forum. Przewaznie zostawiam wiecej napiwku, niz kosztuje caly Twoj wykwintny obiad w Bidzie.-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 14:08 WOW!! to Ty jesteś nadziany Andrzejku! Biorac pod uwagę ceny w bidzie to pewnie ze dwie dychy napiwku zostawiasz- o żesz!!! co za burżuj z Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:21 Dobrze liczysz. Dzisiaj ze wspolnikiem mielismy za obiad zaplacic 173 pln. Zostawilismy 200. Dzisiaj placilem ja. Jutro pewnie on, i tak w kolko. Obiad dzisiaj byl w "Masce". Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.resetnet.pl 03.12.07, 00:07 ...skąd się takie bufony jak ty Andrzeju biorą na świecie pozostanie zagadką. Widocznie to właśnie ty jesteś rozgoryczonym przedstawicielem handlowym tylko, że w lichej firmie i nie dostajesz kasy na jedzenie. Twoje wypowiedzi są po prostu żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:23 I takie maja byc. Bufoniaste. Ciezko pracuje aby nie musiec jesc obiadow w Bidzie. Na pohybel PH w sluzbowych Seicento-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 23:18 Sper- ja też tam będę! Napisz cos jeszcze- jakie kreacje dominują- wieczorowe tafty czy bardziej na luzie( nie mówie o dzinsach oczywiście). JAkie towarzystwo wiekowo- my dwie pary po 24-27. Jaka muzyka- chyba nie ludowa ;) i gdzie najepiej stolik - my mamy w ostatniej sali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:34 a jaki koszt tego sylwka i jakie warunki (tj, czy alkohol w cenie i jaki) no i czy są jeszcze miejsca dzięki za odp. z góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:32 W tym roku podobno wszyscy beda w sukniach od Versace. W tamtym roku dominowal M. Zien. Panowie smokingi. Mialy byc fraki, ale by sie panom mogla jaskulka w kiblu zamoczyc, jak beda mieli sraczke po tamtejszym jedzeniu-)Z alkoholi dominuja lekkie wina, Tur, Porzeczkowe slodkie, itp. Spiewa do polnocy Madonna, potem Bayer Full. Limuzyny dowoza gosci spod domu, i rano odwoza pod drzwi. Pod kazdym stolem wiaderko cynkowe na pawie gratis. Najlepszy stolik przy wyjsciu, jak beda lali to szybko sp..rdalac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12 Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:36 ty facet jakis jestes chory .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Sylwester w "BIDZIE" ktoś był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 14:08 w zeszłym roku kracje były dowolne zdarzały sie i jeansy i suknie balowe (choc pewna pani miała tak ogromna ze jak spadła ze schodów to ruszyc sie niemogła taka zaplątana była ha ha ha )my idziemy grupa 12osób w wieku 24-32l no i oczywiście elegancko ale żadnych sukni ma być wogodnie i niekrepowac ruchów przy szampańskiej zabawie a stolik to niewiem jaki mamy bo nas troche jest ale chyba ten na środkowej sali albo koło schodów(osobiście koło schodów lepiej bo teraz bedę pykac zdjęcia jak ktos spadnie ha ha ha)JUŻ NIEMOGE SIE DOcEKAĆ(AHHHH....mamy juz menu iiiiii same pyszności:-) Odpowiedz Link Zgłoś