Dodaj do ulubionych

Uczeń skazany na naukę religii?

20.11.07, 06:05
Etyka. Etyka. I jeszcze raz etyka.
Obserwuj wątek
    • Gość: szpicbrudka Uczeń skazany na naukę religii? IP: 217.97.141.* 20.11.07, 07:28
      Religia to prywatna sprawa każdego z Nas, narzucanie jej jako
      obowiązkowy przedmiot to przesada. Wiadomo jak dzieci reagują na
      jakąś odmienność, nim to zrozumią, dziecko o innych poglądach będzie
      na boku, poza zabawami, rozmowami z rówieśnikami czy wspólnym
      spędzaniu czasu. Może to też doprowadzić do społecznego odsunięcia
      danej rodziny. I po co, by ambicje byłego ministra oświaty były na
      wierzchu. Zastanówmy się. Każdy ma prawo do wiary ale to jest
      prywatna sprawa każdego z Nas. Nie róbmy z dzieci ofiar, ambicji
      dorosłych.
    • aron2004 Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 07:37
      co za bzdury. Jeżeli komuś nie podoba się że religia jest w szkole
      to przecież nikt go nie zmusza do mieszkania w Polsce. Jest taki
      kraj gdzie nie ma religii w szkole, kawałek za Terespolem. I tam w
      każdej chwili nasi "uciskani" i "dyskryminowani" racjonaliści mogą
      się udać.
      • pytacze Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 07:49
        czy ty sie kiedys nauczysz czytac ze zrozumieniem, chlopku-roztropku??? na
        sensowne odpowiedzi juz nie liczymy, zalatwiamy ci wize na Bialorus...
        • Gość: ateusz nie masz co zloscic sie na pana arona IP: *.adsl.alicedsl.de 20.11.07, 08:30
          ksywka adekwatna do stanu,znaczy sie kaplanskiego..jak starozytny pan aron z tesciem pana mojzesza przerobili "egipskie madrosci"podarowane im przez pana mojzesza to do dzisaj sa one aktualne..pany starozakonnym tak sie one spodobaly,ze mocno uwierzyli w wlasne klamstwa,a nawet zaczeli zapisywac nowe..uniwersalizm tego fenomenu polega na starej zapisanej formie sprawowania wladzy.."i bede wam wezem na drodze(babilonu)i wilkiem stepowym,rano was polkniemy,a wieczorem bedziemy dzielic"..znaczy sie to duzo wczesniej jak oklepane devide et impera....oj rzymie,rzymie nabrales nawet pana woltera(choc byl swietnie wyksztalcony) na swoja rzetelnosc..
      • zkojak Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 10:43
        aron2004 napisał:

        > co za bzdury. Jeżeli komuś nie podoba się że religia jest w szkole
        > to przecież nikt go nie zmusza do mieszkania w Polsce. Jest taki
        > kraj gdzie nie ma religii w szkole, kawałek za Terespolem. I tam w
        > każdej chwili nasi "uciskani" i "dyskryminowani" racjonaliści mogą
        > się udać.
        >
        Drogi forumowiczu. W Polsce naprawdę jest problem.Tym problemem jest czytanie ze
        zrozumieniem.Jesteś tego świadectwem.Przeczytaj jeszcze raz artykuł a potem post
        jaki do niego zamieściłeś.Wierzę iż to była tylko chwila Twojej słabości.Pozdrawiam.
        • Gość: bosman nie licz na to zkojaku... IP: *.centertel.pl 20.11.07, 14:53
          to tępy dureń do którego NIC nie dociera.
          • Gość: grant Re: nie licz na to zkojaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:05
            Nie jestem pewien czy taki znów dureń u czy "nic do niego nie
            dociera". Uważam, że to raczej perfidny prowokator, którego celem
            jest granie na nerwach i wyprowadzanie z równowagi ludzi o
            odmiennych od niego poglądach.
            Niestety, jak pokazuje życie, poglądy wsteczne - imperialne,
            ksenofobiczne, rasistowskie i szowinistyczne miewają także ludzie o
            dość wysokim IQ. Nie twierdzę bynajmniej, że "Aron" jest wybitnym
            intelektualistą, ale nie jest też z pewnością niedorozwiniętym
            przygłupem. Raczej dość przebiegłą kanalią.
            • Gość: aron Re: nie licz na to zkojaku... IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.07, 20:46
              towarzyszu Grancie

              nie ja jeden w mojej rodzinie mam poglądy wsteczne. Mój dziadek i
              pradziadek byli kułakami i nie chcieli wierzyć w stalinowskie
              panstwo dobrobytu, tylko byli wsteczni w latach 50-tych XX wieku
              zupełnie jak ja dzisiaj.

              Wcześniej Stalin chciał budować powszechną szczęśliwość ( poprzez
              uwięzienie kard. Wyszyńskiego) dziś widzę towarzyszowi Grantowi nie
              podoba się katolicyzm i Aron, potomek kułaków. Cóż za wzorce.

              • sothink wsteczny znaczy .. mało inteligentny 21.11.07, 10:27
                Twoja "wsteczność" nie ma powiązania z pojęciem negacji stalinizmu. Błędnie
                sobie wiążesz swoją "wsteczność" z jakaś ideologią polityczną. Odnieś się do
                pojęcia "wsteczny" jako; pl.wikipedia.org/wiki/Imbecylizm
                • Gość: jb Re: wsteczny znaczy .. mało inteligentny IP: *.chello.pl 19.12.07, 01:57
                  wstrętne są twe wynurzenia...
      • dociek Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 11:37
        aron2004 napisał:

        > co za bzdury. Jeżeli komuś nie podoba się że religia jest w szkole
        > to przecież nikt go nie zmusza do mieszkania w Polsce. Jest taki
        > kraj gdzie nie ma religii w szkole, kawałek za Terespolem. I tam w
        > każdej chwili nasi "uciskani" i "dyskryminowani" racjonaliści mogą
        > się udać.
        >

        Jestem przekonany w 100% Heniu, że wliczony jesteś do w tych 42%
        Polaków.

        mszczonow.info/aktualnosc-677.html
        Zdaniem pedagogów i socjologów w naszym kraju przybywa gwałtowanie
        osób, które nie rozumieją tekstów pisanych. Problem ten najczęściej
        dotyczy uczniów szkół powszechnych, ale również i ludzi dorosłych -
        czytamy w "Życiu Warszawy".

        Gazeta przytacza badania przeprowadzone przez socjologów, z których
        wynika, że aż 42 procent Polaków nie rozumie prawie nic z tego co
        czyta, a 35 procent rozumie bardzo niewiele.
        • tajnos.agentos Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 12:04
          Cóż, pokolenie seriali i SMSów. Fachowcy od marketingu I PR mocno
          się napracowali, by wtłoczyć ludziom do głów, że "by mieć, wystarczy
          mocno chcieć" a na każdy problem jest odpowiednia piguła w
          promocji... Ale aronio moim zdaniem nie łapie się w żadnej grupie.
          To jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny wybryk natury, słowem -
          coś w rodzaju mutanta.
    • Gość: tomekjot Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:10
      Nasza wiedza o religii jest prywatną sprawą - dobrych nauczycieli
      mieli nasi towarzysze. Nauka nie poszła w las
      • albacor Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 09:04
        Trzeba posprzątać po tych idiotach z poprzedniej ekipy. I to jak najszybciej,
        tak aby rozdział kościoła od państwa nie był fikcją a rzeczywistoiścią.
        Kretyńskie pomysły trzeba wyciąć równo z ziemią...
        • dociek Re: Uczeń skazany na naukę religii? 20.11.07, 11:46
          Nie bądź takim "konstytucyjnym" optymistą! Przed objęciem urzędu
          wicepremier nr 1, Waldemar Pawlak zadeklarował w swojej działalności
          kultywowanie "chrześcijańskich wartości". Zaś doradca polityczny
          samego premiera, Bartoszewski sugerował Tuskowi odbycie pierwszej
          podróży zagranicznej do... Watykanu. Czy są to dowody, że coś się
          zmieni w materii panoszenia się czarnej mafii i ich posłusznego
          stada owieczek w Polsce?
          • Gość: bosman nie liczę na jakiekolwiek..... IP: *.centertel.pl 20.11.07, 14:56
            zmiany na lepsze. Czarna banda zbyt mocno trzyma rzadzicieli za pysk
            by ci im podskoczyli. Ale gdyby spróbowali może by im sie udało.
            Gdyby przetrzymali pierwszy wrzask na pewno uzyskali by poparcie
            społeczne.
            • Gość: grant Re: nie liczę na jakiekolwiek..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:14
              Jeśli chce sie w Polsce osiągnąć sukces jako osoba publiczna,
              trzeba być kłamcą i hipokrytą. Inaczej nie da rady. Np. Kwach nigdy
              w życiu nie osiągnąłby 75 procent publicznego zaufania, gdyby nie
              delegował Jolki do pełnienia funkcji "wierzącej" połowy pary
              prezydenckiej, a szepetlawy Tusek nie zostałby premierem, gdyby nie
              poszedł do Canossy i nie wziął ślubu kościelnego po 27
              latach "życia w grzechu i cudzołóstwie". Obecnie klęka i żegna się
              przy każdej okazji, a także wzywa Boga do pomocy [tak mi dopomóż
              Bóg] ponieważ chce zostać prezydentem.
              Niestety, Polska to kraj ludzi ciemnych, przesądnych i zakłamanych
              (co nie znaczy, że tacy nic nie potrafią) i trzeba mieć to na
              względzie jeśłi chce się cokolwiek zdziałać publicznie.
          • Gość: folkatka Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 22:04

            Czy są to dowody, że coś się
            zmieni w materii panoszenia się czarnej mafii i ich posłusznego
            stada owieczek w Polsce?
            ================
            Drodzy Panowie (Docku i Bosmanie dla ścisłości)
            a nie pomysleliście sobie czasem, ze partie i politycy odwołujące się do
            chrześcijańskich wartości to cos normalnego w całej Europie? Ba - z tego co sie
            orientuję, to w wielu krajach starej Unii partie chadeckie są dość silne.
            Zastanawiam się czy tam ich przeciwnicy uzywaja argumentów w stylu takim jak ten
            powyżej. Tak się też składa, że zarówno na PO jak i na PSL głosowało w ostatnich
            wyborach sporo osób, które np. w Niemczech poparłoby CDU. Mam nadzieję, że
            doczekamy się i w naszym kraju czasów, kiedy reprezentantem wartosci
            chrześcijańskich będzie normalna chadecja, a nie LPR czy PiS. Tymczasem - nie ma
            co histeryzować o "czarnej mafii" tylko przyjąć, że jest to normalna opcja
            polityczna, taka jak wszystkie inne.
            • dociek Re: Uczeń skazany na naukę religii? 21.11.07, 11:39
              Twoje argumenty Folkatka walą się w gruzy przy porównaniu pozycji
              tamtejszego kościoła, jego statusu w krajach, gdzie funkcjonuje ta
              przytoczona przezs Ciebie "silna chadecja".
              Tam z reguły kościół zajmuje się tym do czego go powołano -
              zbawieniem i duszyczkami wiernych, działalnością charytatywną, itp.
              A nie, jak w naszym katolandzie (niezgodnie z ustawą
              zasadniczą !!!): wpieprzaniem się w politykę, zachłannym
              zagarnianiem coraz większego pola wpływu na obywateli i świeckie
              instytucje (religa w przedszkolach, szkołach; kapelani wszędzie na
              etatach; msze w urzędach państwowych; święcenia cywilnych instytucji
              i krzyże tam wieszane), na wymuszaniu przychylnych mu decyzji
              świeckich organów władzy (na każdym poziomie) i na koniec - na
              zwyczajnym wyłudzaniem majątku państwowego i środków finansowych z
              budżetu państwa i samorządów (choćby świątynia opatrzności, czy
              bezpłatne działki pod parkingi kościelne). Narzędziem nacisku na
              polityków wszelkiej maści jest katolicki, kościelny mechanizm
              propagandy ustawiający określone wybory ze strony otępionego
              elektoratu. Niech kościół w Polsce wreszcie wyłącznie zajmuje się
              tym, co "boskie", pozostawiając "cesarskie cesarzowi".
              • Gość: aron Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.lublin.enterpol.pl 21.11.07, 20:04
                doćku powtarzasz tezy z okresu stalinowskiego, kiedy to rząd chciał
                dyktować kościołowi czym on ma się zajmować. Kościół będzie się
                zajmował tym czym chce a nie tym co mu każesz.
                Wiem, że tobie trudno to zrozumieć, ale kościół rzymskokatolicki to
                nie to samo co kościóły protestanckie wierne aktualnie panującej
                władzy.
                • dociek Re: Uczeń skazany na naukę religii? 21.11.07, 23:45
                  Gość portalu: aron napisał(a):

                  > doćku powtarzasz tezy z okresu stalinowskiego, kiedy to rząd
                  chciał
                  > dyktować kościołowi czym on ma się zajmować. Kościół będzie się
                  > zajmował tym czym chce a nie tym co mu każesz.
                  > Wiem, że tobie trudno to zrozumieć, ale kościół rzymskokatolicki
                  to
                  > nie to samo co kościóły protestanckie wierne aktualnie panującej
                  > władzy.

                  Uważasz zatem, że Kościół rzymsko-katolicki w Polsce ma prawo
                  bezkarnie naruszać Konstytucję RP? Wiem, że akty międzynarodowe
                  uznaje się za prawa wyższego rzędu niż prawodawstwo krajowe,
                  jednakże powoływanie się na służalczy i wprowadzony cichcem, "tylną
                  furtką", przez rząd Suchockiej - konkordat, jest ogromnym nadużyciem
                  uprawnień tam zapisanych. Uznać można to za faktycznie wrogą,
                  pełzającą ingerencję obcego państwa, Watykanu i jego czarnej sieci
                  sług w wewnętrzne sprawy niepodległej Rzeczypospolitej.

                  Poza tym, powrócę do stwierdzenia, że mieścisz się w tych 42%
                  wtórnych analfabetów, albowiem nie napisałem słowa, że to rząd ma
                  decydować czym kościół ma się zajmować. Zaś o tym, że kościół stale
                  narusza prawa i dobra obywateli wynikające z zapisów konstytucji,
                  zasady współżycia społecznego i wzajemnej tolerancji. I w obowiązku
                  władzy jest to, by zahamować ten bezprawny, wieloletni proceder
                  poprzez zdecydowane wskazanie kościołowi, gdzie jest jego
                  konstytucyjne miejsce w państwie.

                  A jeżeli Ci się Aronie nie podoba, że w polskim prawie istnieje
                  rozdział kościoła od państwa i to, że są tu ludzie domagający się
                  jego przestrzegania, możesz w każdej chwili wyemigrować do Watykanu.
                  Nikt Cie tu nie trzyma na siłę. (Mam nadzieję, że ten ostatni
                  fragment do Ciebie dotrze, bo jest wzorowany na Twoim toku
                  tzw. "myślenia").
                  • Gość: aron Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.chello.pl 22.11.07, 04:19
                    Doćku skoro w POlsce każdy rzad kilka razy narusza w czasie
                    urzędowania Konstytucję RP, to niby dlaczego kościoł katolicki ma
                    tego nie robić???

                    Doćku - myli ci się cywilizacja łacińska z bizantyjską. Polska
                    należy do kręgu cywilizacji łacińskiej, co oznacza że kościół
                    rzymsko-katolicki nie będzie robił tego co mu władza dyktuje. Ty
                    chciałbyś w Polsce wprowadzić zasady z cywilizacji bizantyjskiej,
                    gdzie cesarz był wielki, a kościół był tylko pionkiem i takim można
                    powiedzieć "oddziałem państwa do spraw duchowych" i księża robili co
                    im cesarz kazał - byli po prostu urzędnikami państwowymi. Pewnie
                    chciałbyś żeby rząd wyznaczał kościołowi kto ma być biskupem, co
                    mają księża mówić na kazaniu, itp. itd.

                    Podobnie jak w cywilizacji bizantyjskiej jest w niektórych państwach
                    protestanckich np. w Szwecji. Tam jak przed 70 laty rząd
                    głosił "ulepszanie rasy" to kościół protestancki to popierał. Teraz
                    jak rząd szwedzki głosi homoseksualizm, to tamtejszy kościół popiera
                    homoseksualizm itp. itd. A kościół katolicki stoi na stanowisku, że
                    rządy i mody się zmieniają a kościół trwa.

                    Przykro Doćku ale się po prostu nie zrozumiemy, bo tobie jest
                    bliższa cywilizacja bizantyjska niż łacińska i całkowicie inaczej
                    pojmujesz rolę kościoła. Chciałbyś wydawać ksieżom rozkazy jak
                    żołnierzom co z punktu widzenia cywilizacji łacińskiej jest absurdem.
                    Natomiast jest to normalne w cywilizacji bizantyjskiej czy
                    niektórych krajach protestanckich.

                    Doćku - ty chcesz żeby był rozdział kościoła od państwa, a
                    jednocześnie twierdzisz, że państwo powinno dyktować kościołowi co
                    ma robić, o czym księża mogą mówić na kazaniach a o czym nie itp
                    itd. Jeżeli kościół ma być podporządkowany państwu, to nie ma wtedy
                    rozdziału kościoła od państwa.



                    Powtarzasz ciągle jakieś brednie rodem z epoki stalinowskiej
                    o "agenturze watykańskiej". Pewnie niedługo się od ciebie dowiemy że
                    abp Życiński to sługus imperializmu - tak się w czasach
                    stalinowskich pisało o Wyszyńskim.

                    Nikt mnie w Polsce nie trzyma na siłę, ale ja sam chcę tu mieszkać,
                    bo Polska jest państwem wyznaniowym, które pozwala się jednocześnie
                    modlić do obrazków. Natomiast modlitwa do obrazków jest surowo
                    zabroniona w Iranie, dokąd wysyła mnie sothink, co jest absurdem.

                    • dociek Te 42 % niestety objawia się na forum. 22.11.07, 11:43
                      Kiedy wieczor już zapada,
                      Ciotka do snu się układa:
                      "Aron! Zostaw ten rozporek
                      I chodź odmówić paciorek.
                      Niech Aron przy łóżku klęknie
                      I powtarza głośno, pięknie:
                      "Boziu, usłysz głos chłopczyny,
                      odpuść jego niecne czyny!!!!!
                      Erotyzmem ni moderna
                      Niech się Aron już nie spodli!!!
                      Teraz Aron się pomodli
                      Za Prusaka, za Rydzyka
                      Potem grzecznie się wysiusia
                      I spokojnie, cicho zaśnie."
                      Brzydki chłopak mruknął: "Właśnie!!!"
                    • Gość: Mister MR Polska nie jest państwem wyznaniowym IP: *.chello.pl 22.11.07, 13:45
                      Aronku Polska nie jest państwem wyznaniowym.
                      • Gość: aron Re: Polska nie jest państwem wyznaniowym IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.07, 14:43
                        Gość portalu: Mister MR napisał(a):

                        > Aronku Polska nie jest państwem wyznaniowym.

                        jest
                        porównaj jak u nas traktuje się katolików i prawosławnych, a jak np.
                        muzułumanów albo wyznawców sekty Moona czy Hare-Kriszna. Jest
                        różnica, nie?
                        • tajnos.agentos OBożeszTymój... 22.11.07, 15:01
                          Tu ręce i nogi opadają.
                          • Gość: grant Świeczka i ogarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 20:47
                            Ta kanalia Aron znów zachowuje się perfidnie i prowokatorsko, ale
                            moża tak robić ponieważ merytorycznie ma rację. Polska tylko w
                            Konstytucji jest państwem neutralnym światopoglądowo, w
                            rzeczywistości zaś jak najbardziej jest państwem wyznaniowym z
                            katolicyzmem jako państwową religią panującą. Dowody tego sa
                            niezloiczone i oczywiste, nie ma większego sensu ich przytaczać.
                            Poczawszy od krzyża wiszącewgo w sali obrad Sejmu RP, poprzez
                            krzyże katolickie w urządach, kaplice i kapelanów we wszystkich
                            mundurowych służbach państwowych, katechetów w szkołach,
                            demonstracyjne uczestnictwo najwyższych dostojników państwowych w
                            świętach kościelnych, klękanie głowy państwa przed biskupami i tak
                            dalej i tym podobnie.
                            Zgroza bierze, ale to fakty. Polska to państwo wyznaniowe, a POlacy
                            to hipokryci, którzy z jednj strony uchwalają Konstytucję (została
                            przyjęta w referendum powszechnym) zakładającą świeckość państwa, a
                            z drugiej tolerują i rozwijają system na wpół teokratyczny. Jak
                            mówi przysłowie - i Bogu świeczkę i diabłu ogarek!
                            • tajnos.agentos Re: Świeczka i ogarek 23.11.07, 07:55
                              Pewnie czerpią z najlepszych źródeł. Kiedyś krążył taki kawał, że
                              Homeini był Polakiem. Przecież sam mówił, że "a ja - to Lach".:-P
            • Gość: burlasino Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 14:24
              Czy byłabyś tak dobra i objaśniła co to takiego są owe "wartości
              chrześcijańskie"? Jak rozumiem muszą to być jakieś wartości
              specyficzne - właściwe tylko chrześcijaństwu lub przez to
              chrześcijaństwo wytworzone.
              Objaśniając weź jednak pod uwagę,że wartości, które szanuje i
              kultywuje dziś większość Europejczyków, takie jak szacunek dla
              człowieka, sprawiedliwość, wrazliwość na piękno, uksztłtowały się
              na długo przed powstaniem chrześcijaństwa. Współczesne podstawy
              europejskiej kultury zostały sformułowane już w antycznej Grecji,
              setki lat przed narodzinami Jezusa. Prawda, dobro, miłość rodziny i
              ojczyzny, nie są wartościami "odkrytymi" bynajmniej przez
              chrześcijan, bo wymieniała je już znacznie wcześniej starożytna
              filozofia, literatura, teatr, rzeźba, architektura. Pogańscy,
              starożytni Grecy jako pierwsi sformułowali też zasady demokracji
              bezpośredniej i obywatelskiej odpowiedzialności.
              Tak zwane "wartości chrześcijańskie" nie są więc bynajmniej
              chrześcijańskie. Pozostaje ewentualnie sprawa ich boskiego
              pochodzenia, ale wówczas trzeba by się powoływać na bogów i boginie
              greckiego Olimpu. Jeśli zatem przyjąć, że kultura Aten czasów
              Peryklesa nie była dziełem ludzi, lecz miała źródło nadprzyrodzone,
              to nie był nim wcale chrześcijański Bóg, ale grecki politeizm -
              wiara w pokrewieństwo bogów, ludzi i zwierząt.
              Utożsamianie współczesnych wartości kulturowych z chrześcijaństwem
              stanowi próbę zawłaszczenia tych wartości.
    • Gość: toomekjot` Re: Uczeń skazany na naukę religii?zytam ze zrozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 15:09
      ieniem i nijak nie wiem o co chodzi. Jeżeli jest to poruszane na
      forum szkół niepublicznych to nie widze problemu, żeby zebrać w
      takiej szkole chętnych na nauke etyki i po problemie. a jezeli ktos
      juz musi chodzić na lekcje religi to bnicgh potraktuje to jak każdy
      inny przedniot i postara sie aby miec dobra ocene.

      PS. Na świadectwie nie jet napisane z jakiej religi to jest ocena,
      więc nie wiem co to znaczy że ujawniany jest czyjs swiatopogląd
      • Gość: bosman kpisz czy o drogę pytasz?? IP: *.centertel.pl 20.11.07, 15:52
        przecież wiadomo że chodzi o katolicyzm. A co z niewierzącymi? Nie
        pytam o innowierców bo zaraz lapniesz że nikt nie zabrania uczyć np
        islamu czy judaizmu.
      • Gość: grant Re: Uczeń skazany na naukę religii?zytam ze zrozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:30
        Światopogląd to nie nazwa wyznawanej religi, ale (ex definitione)
        przeświadczenie o boskim lub naturalnym pochodzeniu świata i ludzi.
        Tak więc uczęszczanie na jakąkolwiek religię oznacza już ujawnienie
        światopoglądu danej osoby.
        Problem podnoszą szkoły niepubliczne, bo ... się nie boją. Ten sam
        problem istnieje też w szkołach publicznych, tylko pokaż mi
        dyrektora, który odważy się go podnieść? No, chyba, że
        jest "kamikadze" i prosi się o wylanie.
    • Gość: banita's back Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: 212.182.29.* 20.11.07, 16:27
      Co za głupota z tym wyborem: etyka a religia.
      Żyjemy w kraju katolickim i każdy powinien znać podstawowe założenia
      wyznawanej przez większość religii. Nauka o wierze chrześcijańskiej
      nie oznacza jednocześnie bycia człowiekiem wierzącym !

      Uczeń jest "skazany" na naukę religii ? A za co "skazanym" ?
      Popełnił jakieś przestępstwo ?

      • Gość: mXs Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.it-net.pl 20.11.07, 17:23
        Gość portalu: banita's back napisał(a):

        > Co za głupota z tym wyborem: etyka a religia.
        > Żyjemy w kraju katolickim i każdy powinien znać podstawowe założenia
        > wyznawanej przez większość religii. Nauka o wierze chrześcijańskiej
        > nie oznacza jednocześnie bycia człowiekiem wierzącym !
        >
        > Uczeń jest "skazany" na naukę religii ? A za co "skazanym" ?
        > Popełnił jakieś przestępstwo ?
        >

        Twoją wypowiedź skomentuję tekstem zespołu Post Regiment pt. "Religia":

        "Czy wierzysz w to światło ?
        Niepotrzebne słowa, niepotrzebne składanie rak
        Czy wierzysz w ich światło ?
        Niepotrzebne gmachy zaśmiecone ludźmi
        Mesjasze światła poddani wzniosłej prostytucji
        Niepotrzebne słowa, niepotrzebne słowa, niepotrzebne składanie, składanie rak,
        składanie rak
        Tylko sny o wielkości
        Przerażeni ludzie wpatrzeni w czerń
        Tylko sny o miłości
        Kochać się znaczy nienawidzić się
        Prawda jest nienawiścią, fabryka kłamstw, fabryka kłamstw
        Czy wierzysz w ich światło, kiedy jeden z nich
        Wmawia ci, że miłość, że miłość to strach!"

        • Gość: banita's back Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: 212.182.29.* 20.11.07, 17:56
          Niezmiernie mi przyjemnie z powodu wyszukania i zacytowania piosenki
          (myślę, że jednej z Twoich ulubionych).

          Nie dalej jak wczoraj miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z osobą
          duchowną. Spotkanie to miało charakter wykładu skierowanego głównie
          do osób młodych. Cykl spotkań zatytułowanych "Duchowość kobiety i
          mężczyzny" przewidziany jest dla ludzi kształcących się i pragnących
          pogłębiać własną wiedzę. Sala na której odbywał się wykład
          pomieściła w sobie około tysiąca osób - pokusiłam się o pobieżne
          policzenie uczestników.
          Dwie godziny przemowy księdza Bujaka nieprzerwanie przyciągało uwagę
          młodych i nieco starszych. Stanu wolnego, zakonnego, małżeńskiego.

          Uczestniczyłam w wielu wygładach, z różnych dziedzin, ale takiego do
          tej pory usłyszeć nie było mi dane. Zastanawiałam się nad tym jak
          ksiądz może mieć tak ciekawe przemyślenia odnośnie ludzkiej
          seksualności. Jak się zapewne domyślasz, wykład dotyczył tematyki
          szeroko pojętej cielesności.
          Z jednej strony trafność spostrzeżeń była dla mnie zastanawiająca, z
          drugiej przygnębiająca, ukazująca braki ludzi, którzy powinni
          przodować w znajomości mechanizmów rządzących psychiką.

          Zachęcam Ciebie i innych do spotkania z duchownymi, mądrymi
          duchownymi.

          P.s. Niestety nie mam możliwości kontynuowania dyskusji, chociaż
          bardzo bym chciała, gdyż lubię konfrontację z innymi poglądami i
          ludźmi je wypowiadającymi.




          • Gość: bosman co ty banitko........... IP: *.lublin.mm.pl 22.11.07, 21:42
            pieprzysz?????
            "Żyjemy w kraju katolickim i każdy powinien znać podstawowe
            założenia wyznawanej przez większość religii. Nauka o wierze
            chrześcijańskiej nie oznacza jednocześnie bycia człowiekiem
            wierzącym !" Jak się tego co po tobie cytuję domagasz, to
            zapierdzielaj do kruchty a nie każ tego robić szkołom! Płacę podatki
            i mam w doopie katabasów i ich pierdoły!Chcą bredzić niech bredzą w
            kruchcie czy w salach katechetycznych pobudowanych za pieniądze
            naiwniaków a teraz wynajmowanych (tych salach oczywiście) za ciężka
            kasę bo katabasy na ryja wpieprzyli sie do szkół!
            Następna nawiedzona czy kolejne wcielenie poyeba "tradycyjnego"?
            • Gość: tomekjot Re: co ty banitko........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 14:15
              bosman tacy poyebancy jak ty wmawiali nam przez 45 lat że socjalizm
              to jedyna i słuszna droga ku dobrobytowi całego społeczńtwa.

              No cóż ale jak widać mają jeszcze naśladowców.



              • Gość: basia Re: co ty banitko........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 21:57
                Pojebańcy to ci, którzy odzywają się nie na temat i plotą od rzeczy
                bo "wszystko im się kojarzy"....
      • Gość: grant Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:35
        Konstytucja RP głosi, że wszystkie wyznania są w Polsce
        równoprawne, twoje stwierdzenie, że "Żyjemy w kraju katolickim"
        jest więc niezgodne z ustawą zasadniczą. Niestety, wielu obywateli
        tego kraju ma Konstytucję RP w d..ie, do których najwyraźniej i Ty
        się zaliczasz. Ciekawe kto Cię nauczył takiego poszanowania
        najwyższego prawa?
        • Gość: banita Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: 212.182.29.* 26.11.07, 14:28
          Bardziej szanuję innych ludzi, niż ustalane przez nich prawa.
          Nauczyli mnie tego rodzice.


          Katolicyzm to nie tylko konkretne wyznanie, to szeroko pojęta
          kultura.
          Jak młodzi ludzie mają zrozumieć historię, jeśli nie będą znali
          zasad w myśl, których działali ich przodkowie ?
          • Gość: grant Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 01:38
            Gość portalu: banita napisał(a):
            > Bardziej szanuję innych ludzi, niż ustalane przez nich prawa.
            > Nauczyli mnie tego rodzice.

            Wybacz, ale to bełkot. Ludzi szanuje sie poprzez respekt dla ich
            przekonań, kultury, obyczaju. Stanowione przez nich prawa są jednym
            z najważniejszych elementów ich kultury, po przez prawa realizuje
            się całe funkcjonowanie społeczności. Nie można szanować ludzi nie
            sznując ich ustanowionych i wykonywanych praw. Twoim rodzicom
            należy się reprymenda za pomieszanie ci w głowie.

            > Katolicyzm to nie tylko konkretne wyznanie, to szeroko pojęta
            > kultura.

            To ogólnik, który nic nie znaczy i do niczego nie uprawnia. Wiele
            religii wytworzyło swoje kręgi kulturowe, ale i kilka dużych kultur
            zawiera w sobie wiele róznych wyznań. Jak choćby kultura europejska
            czy - w nieco innym ujęciu - kultura śródziemnomorska.

            > Jak młodzi ludzie mają zrozumieć historię, jeśli nie będą znali
            > zasad w myśl, których działali ich przodkowie ?

            Przodkowie europejczyków działali "w myśl" bardzo różnych zasad,
            często zupełnie przeciwstawnych, więc twoje "epokowe odkrycie" jest
            tylko banałem. Jak zresztą cała wypowiedź - patetyczna i
            wewnętrznie pusta.

            • Gość: banita z podróży Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: 62.233.163.* 29.11.07, 14:47
              Gość portalu: grant napisał(a):

              > Gość portalu: banita napisał(a):
              > > Bardziej szanuję innych ludzi, niż ustalane przez nich prawa.
              > > Nauczyli mnie tego rodzice.
              >
              > Wybacz, ale to bełkot. Ludzi szanuje sie poprzez respekt dla ich
              > przekonań, kultury, obyczaju. Stanowione przez nich prawa są jednym
              > z najważniejszych elementów ich kultury, po przez prawa realizuje
              > się całe funkcjonowanie społeczności. Nie można szanować ludzi nie
              > sznując ich ustanowionych i wykonywanych praw. Twoim rodzicom
              > należy się reprymenda za pomieszanie ci w głowie.

              Wyczuwam w Twojej wypowiedzi całkowitą negację zasady demokracji, a przecież o
              nią własnie walczyły całe pokolenia.
              Elementem kultury jest język. Każdy naród wytworzył własną systematykę znaków,
              którym nadał określne znaczenia. Na terenie każdego państwa obwiązuje jakiś
              język urzędowy, którym posługują się oficjalnie wszystkie wyższe organa władzy,
              jak i zwykli obywatele. Kiedy zaznaczyłam, że żyjemy w kraju katolickim, nadałam
              temu wyznaniu szczególną rangę, identyczną jaką ma u nas język ojczysty.
              Chrześcjaństwo zostało "zaanektowane" na teren Polski już w 966 roku. Jest tym
              samym najstarszą i "najpopularniejszą" religią w naszym pięknym słowiańskim
              kraju. Trudno się dziwić, że posiada (posiadało) największą liczbę wyznawców.
              Można zatem wnioskować, że stanowi niejako "urzędowe" wyznanie w obrębie granic
              Polski.


              > > Katolicyzm to nie tylko konkretne wyznanie, to szeroko pojęta
              > > kultura.
              >
              > To ogólnik, który nic nie znaczy i do niczego nie uprawnia. Wiele
              > religii wytworzyło swoje kręgi kulturowe, ale i kilka dużych kultur
              > zawiera w sobie wiele róznych wyznań. Jak choćby kultura europejska
              > czy - w nieco innym ujęciu - kultura śródziemnomorska.

              Chcesz zrozumieć sztukę Średniowiecza, nie oglądając się na istotę katolicyzmu ?
              Wielce wątpliwe, czy zdołasz tego dokonać.
              Spójrz na niezliczoną ilość obrazów, zastanów się co też stanowi ich tematykę.



              > > Jak młodzi ludzie mają zrozumieć historię, jeśli nie będą znali
              > > zasad w myśl, których działali ich przodkowie ?
              >
              > Przodkowie europejczyków działali "w myśl" bardzo różnych zasad,
              > często zupełnie przeciwstawnych, więc twoje "epokowe odkrycie" jest
              > tylko banałem. Jak zresztą cała wypowiedź - patetyczna i
              > wewnętrznie pusta.

              Gdybym chciała Ci się odwdzięczyć pięknym za nadobne, powiedziałabym, że w
              Twoich wypwiedziach też trudno znaleźć jakiś sens.
              Ale napiszę jedynie, że po prostu nie zgadzam się z Twoimi wywodami na temat
              braku prymatu katolickości w polskiej, lecz przede wszystkim europejskej kulturze.

    • Gość: jacek i bardzo dobrze że Giertych wprowadził ten przepis IP: *.lublin.mm.pl 20.11.07, 19:36
      po pierwsze - jest to kolejny objaw głupoty demokracji jaka u nas istnieje i
      metody wyborczej - większość wybrała sobie rząd, a przecież całe lewactwo,
      michnikowszczyzna i katole są za demokracją
      po drugie - takie głupie przepisy zwiększają tylko zwolenników prywatnych szkół
      w których będzie można uczyć tego czego chcą rodzice a nie komuchy z kuratoriów
      i ministerstwa bezedukacji

      Z tego przepisu powinni się cieszyć też przeciwnicy kościoła katolickiego,
      ponieważ takie idiotyzmy zwiększają ilość osób nienawidzących klechów
      • Gość: basia Re: i bardzo dobrze że Giertych wprowadził ten pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:41
        Gość portalu: jacek napisał(a):
        " ...takie idiotyzmy zwiększają ilość osób nienawidzących
        klechów..."

        Ilość to węgla albo grochu. Ludzie są policzalni, więc używa się
        formy "liczba ludzi".
        Reszta twoich "genialnych przemyśleń" tak samo precyzyjna i
        wiarygodna jak "ilość ludzi".
        • Gość: jacek Re: i bardzo dobrze że Giertych wprowadził ten pr IP: *.lublin.mm.pl 20.11.07, 19:44
          gratuluję merytorycznej analizy, typowej dla czerwonego lub czarnego lewactwa
          • Gość: basia Re: i bardzo dobrze że Giertych wprowadził ten pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 14:27
            Twoja wypowiedź nie miała żadnej merytorycznej zawartości, więc nie
            było czego analizować. Z pustego i Salomon nie naleje!
    • Gość: lsm Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.lublin.mm.pl 21.11.07, 10:38
      Znowu ten sam temat. Nie chcesz to nie musisz chodzic na religie. Nikt cie nie
      zmusza.
      I zajmijmy sie juz ciekawszymi problemami
      • Gość: m1337 Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:05
        zeby byc szczesliwym to nie koniecznie z nauka religii a szczescie na przymus to
        zadne szczescie pozdrawiam
        • Gość: babcia emerytka Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.lublin.mm.pl 27.11.07, 19:31
          Kochani.Religii uczy najbliższe środowisko
          najlepiej.Dom,rodzina.Myślę jednak,że jaknajszybciej powinien
          pojawić się w Polsce obowiązkowy przedmiot/ od pierwszej klasy
          szkoły podstawowej,a nawet od przedszkola/Kultury Osobistej,może
          wreszcie by ten naród się odchamił.Ale zacząć trzeba byłoby już,bo
          naród chamieje w zastraszającym tempie a szkoda młodego pokolenia.
          • Gość: grant Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 01:45
            Uczyć, Babciu, należy WIEDZY i UMIEJĘTNOŚCI, a nie religii, która
            jest "kwiatkiem do kożucha". Jak ktoś jest bojażliwy i bogobojny to
            sam odkryje w sobie powołanie do patrzenia w niebo i rozmawiania z
            fikcyjnymi postaciami. Ale matematyki, chemii, literatury raczej
            sam nie opanuje. Bez religii można żyć całkiem dobrze i spokojnie -
            bez wiedzy i umiejętności nie bardzo.
            • Gość: aron Re: Uczeń skazany na naukę religii? IP: *.lublin.enterpol.pl 28.11.07, 07:55
              dlaczego towarzyszu Grancie chcecie zabraniać rodzicom uczenia
              swoich dzieci religii?
              • tajnos.agentos Re: Uczeń skazany na naukę religii? 29.11.07, 14:51
                Dlaczego kamracie aron w tym podobno wolnym kraju chcecie narzucać
                ludziom określone poglądy? A propos, busy Wam obrabiają:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=72675933
    • tajnos.agentos Re: Uczeń skazany na naukę religii? 30.11.07, 11:44
      W wolnym kraju nikt nikogo do niczego nie zmusza. Chcesz chrzcić, to
      chrzcij albo nie i nie obnoś się z tym, bo nudzisz.:-P
    • tajnos.agentos Re: tak było 01.12.07, 18:32
      Nie wyjadę stąd, bo mi tu dobrze i chcę z Polski zrobić normalny, otwarty,
      tolerancyjny i niezakompleksiony kraj. A dla fanatyków i narwańców najchętniej
      zorganizowałbym jakiś rezerwat.
      • Gość: aron Re: tak było IP: *.chello.pl 01.12.07, 18:57
        chcesz zrobić z Polski kraj, gdzie zabrania się ludziom chrzcić
        dzieci? No ciekawe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka