onlylublin
12.12.07, 11:47
W tym roku padł Intrall. To nie pierwsza ważna firma, która
przestała istnieć. Nie mamy odlewni, Bogdanki też nie szanują, a
teraz cukrownia. I to nieszczęsne (i nie istniejące) Deawoo.Myślę,
że nie powinniśmy być bierni. Przelała się czara goryczy.
Bo ,dlaczego mamy wyjeżdzać z regionu, w którym się wychowaliśmy?
Mamy dalej się wstydzić za czyjeś chore decyzje? Czy musimy być
traktowani u siebie jak obcy? Zdrowe społeczeństwo już dawno
wyszłoby na ulice- tak jak zrobili to górnicy oraz biały personel
szpitali. Rozumiem ucieczki ludzi mojego pokolenia ze lepszą pracą i
bytem, ale również dziwi. Nie mamy ducha walki o swoje- bierność.
Takie mam wrażenie.