esmeralda_2 21.03.08, 07:48 miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,5044332.html czyli obrona ks Andrzeja D. i przeżywania ciąg dalszy w czas wielkanocny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nelly Re: Prześladowanie kościoła. IP: 89.204.200.* 21.03.08, 08:33 No tak. Tego można było się spodziewać. Wszelkie bunty ze strony ludzi myślących będą uważane za prześladowanie Kościoła. Ta instytucja się już sypie. Prześladowania Kościoła dopiero przed nami, ale Kościół nie wie dlaczego się go prześladuje. Dlatego, że odwrócił się od Boga. Jeśli powróci do Chrystusa, nikt Kościoła nie będzie prześladował. Czyli wszystko w rękach Kościoła. Ale powrót do Chrystusa może być bolesny. Jak zrezygnować z władzy i mamony? A z drugiej strony nie ma innej drogi. Wszak Jezus powiedział: "łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogaczowi wejść do królestwa niebieskiego. Hmmmmmmm nie określił kiedy człowiek to bogacz i tu stał się problem, bo nigdy nie można być za bardzo bogatym. Stała sie rzecz dziwna. Ludzie w XXI wieku, prześladując Kościół chcą, żeby Kościół wszedł do królestwa niebieskiego wraz z nimi. Mamona wiąże sie z władzą ( a może jest odwrotnie ) a władza wiąże sie z bezkarnością. A do tej pory kler był bezkarny w swoich poczynaniach. Czas by nad tym sie zastanowił. Odpowiedz Link Zgłoś
leniak w ustach tego hierarchy ta wypowiedź 21.03.08, 09:05 brzmi fałszywie... jedynym znanym mi ksiedzem w obronie którego ten biskup występował jest ksiadz oskarżany o czynną pedofilię... biskup zrobił wiele by chronić tego kapłana przed... przed wyjasnieniem sprawy przede wszystkim... i w tym kontekscie wypada powiedzieć jasno być może potrzeba wiecej kapłanów, ale na pewno nie więcej czynnych pedofili i na pewno nie wiecej ochraniajacych ich hierarchów... zasłanianie się tym że "to to Kościół, więc można go zabić, skrzywdzić, poniżyć..." jest śliskie i podłe... Dlatego że kościół nie może tak jak to robi dziś pozwalać sobie na krzywdzenie poniżanie a może i zabijanie dzieci, nie może sobie pozwolić na wyniesienie pedofilli na ołtarze... Zygmunt Kamiński niestey już pali pedofili gromnice i macha kadzielnicą, woła przy tym iż to w Imię Jezusa - pytanie jednak czy Jezus zna imię Kamińskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: w ustach tego hierarchy ta wypowiedź IP: 62.233.194.* 21.03.08, 11:10 Co można powiedzieć o człowieku który słowo "szatan" pisuje z dużej litery, a Kościół (w znaczeniu instytycji) z małej? I akurat w Wielki Piątek na forum postanowiliście urządzić sobie sabat? (Brakuje jeszcze Barskiej , Bosmana itd. Wtedy w komplecie moglibyście pochylić się "z troską nad Kościołem")Przypadek? Jakoś nie sądzę... "...kościół nie może tak jak to robi dziś pozwalać sobie na > krzywdzenie poniżanie a może i zabijanie dzieci, nie może sobie > pozwolić na wyniesienie pedofilli na ołtarze... > Zygmunt Kamiński niestey już pali pedofili gromnice i macha > kadzielnicą..." Hmm... A wiesz Ty, Leniaku, że "...z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony..." (Mt 12, 36-37) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Pochylamy się z troską nad Kościołem IP: 89.204.192.* 21.03.08, 11:26 To nie sabat Ursusie. W Wielki Piątek czyli w dzień, kiedy Chrystus umarł na krzyżu za nasze grzechy, trzeba z troską pochylić się nad Kościołem. Nikt nie potępia Kościoła, który ma doprowadzić ludzi do Boga, potępia Kościół którym stał sie on dzięki władzy, bezkarności i mamonie. Z tego Kościoła wzór brali wszyscy, którzy głosili jedyną słuszną ideologię (m.in. faszyści i komuniści) . Z tego Kościoła wzór brali ci, którzy preferowali pozorną pracę, jej rzekome efekty i maskowane postawy. Z tego Kościoła wzór brali ci, co doprowadzili do upadku Rzeczpospolitej, bo pycha ich zgubiła i którzy doprowadzili do katastrofalnej sytuacji w polskich firmach, promując mobbing i nepotyzm, czyli to, co Kościół promował od lat. Poniżej z książeczki do nabożeństwa z "rachunku sumienia" wypisałam parę punktów, które są przydatne w każdej sytuacji, a zarówno dotyczą władzy kościelnej i świeckiej. Prawo do prawdy i wolności. Każdy człowiek ma prawo do prawdy i wolności, nie wolno odmawiać tych praw, dlatego nie można: • Kłamać, oszukiwać, tendencyjnie informować, • Milczeć z bojaźni lub wygodnictwa, gdy trzeba dać świadectwo prawdzie i sprawiedliwości, • Podchodzić do ludzi z obłudą i pochlebstwem, • Zmuszać kogoś groźbami, dyskryminacją, do przyjmowania poglądów, podzielania ocen, spełnienia czynów, sprzecznych z jego sumieniem, • Trudnić się podsłuchiwaniem, podglądaniem i donosicielstwem, • Szargać opinię drugiej osoby przez obmowy, plotki, posądzenia, podejrzenia, oszczerstwa, oskarżenia, donosy, anonimy, sądzenie na podstawie jednostronnej informacji • Tworzyć kliki ludzi wspierających się wzajemnie bez względu na sprawiedliwość i kompetencje, • Wykańczać swoich przeciwników lub ludzi sobie niemiłych, wykorzystując zajmowane stanowisko, znajomości, przynależność do organizacji. Tak Ursusie, słowa są tylko słowami i można je na własny sposób interpretować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Co Ty pleciesz dziewczyno? IP: 62.233.194.* 21.03.08, 12:27 "...Z tego Kościoła wzór brali wszyscy, którzy głosili jedyną słuszną ideologię (m.in. faszyści i komuniści)..." Trudno mi powstrzymać sie przed zacytowniem znanego przysłowia, że jeśli Pan Bóg chce kogoś ukarać to rozum odbiera. I daruj sobie "troskę" z jaką pochylasz się nad Kościołem. Proponuję raczej skupić się na własnych grzechach. A nawet pobieżna analiza Twoich postów prowadzi do wniosku, że jest na czym. Pozdrawiam. PS. "...Każdy człowiek ma prawo do prawdy i wolności, nie wolno odmawiać > tych praw, dlatego nie można (...) szargać opinię drugiej osoby przez obmowy, plotki, posądzenia, > podejrzenia, oszczerstwa, oskarżenia, donosy, anonimy, SĄDZENIE NA PODSTAWIE JEDNOSTRONNEJ INFORMACJI..." Nieprawdaż, Nelly, autorko określenia: "...ksiądz pedofil i jego protektor..."? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Pobieżna analiza to za mało IP: 89.204.192.* 21.03.08, 13:36 Niestety drogi Ursusie, pobieżna analiza moich postów zaprowadziła Cię na manowce w myśleniu. Nie ja jestem autorką określenia: " ksiądz pedeofil i jego protektor ". Rozumiem, że z moim zdaniem: " z tego Kościoła wzór brali wszyscy, którzy głosili jedyną słuszną ideologię( m.in. faszyści i komuniści) się nie zgadzasz. No więc wyjaśnię Ci dlaczego tak napisałam. Zgodzisz sie chyba z tym, że Kościół promuje jedyną słuszną ideologię tj. chrześcijaństwo. Zgodzisz sie chyba z tym, że chrześcijaństwo szerzyło się niszcząc inne ideologie, które nie miały siły, żeby sie obronić. Zgodzisz się chyba z tym, że chrześcijaństwo niszczyło tych, którzy myśleli inaczej, bo myślenie jest niedozwolone. Należy przyjmować prawdy objawione, czyż nie? No to zobacz, na czym polega paradoks: prawdy objawione były w narodzie Żydowskim od pokoleń głęboko zakorzenione i jeden człowiek ( Jezus ) myślał inaczej i im sie przeciwstawił. I co sie stało? Okazało się, że myślenie grupowe w konfrontacji z jednym człowiekiem o innych poglądach - przegrało, chociaż następowała polaryzacja myślenia grupowego w kierunku wyznawanych wartości. Aby myślenie grupowe mogło dalej triumfować, trzeba było zabić Jezusa, pokonać Go ( jako, że zadawał trudne pytanie ) nie było można. Bo na trudne pytania ludzie nie znają odpowiedzi. Przypomnij sobie baśn Andersena pt. " nowe szaty cesarza". To, że cesarz jest nagi, zobaczyło dziecko, bo nie uległo myśleniu grupowemu. Dlatego Jezus tak kochał dzieci, bo one nie były zepsute poglądami wynikającymi z grupowego myślenia i zadawały trudne pytania, które zmuszały dorosłych do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę wiedzą o świecie i Bogu. Dlatego każda jedynie słuszna ideologia jest szkodliwa, bo wtedy gdy otoczysz sie samymi klakierami przestajesz trzeźwo myśleć, a oni utwierdzają cię w przekonaniu, że czynisz dobrze. No i wtedy walczysz z tymi, którzy mają inne zdanie na temat twojej ideologii i twój własny. Czyli co robisz? Kościół ustanawiając hierarchię i wtrącając sie do polityki zaraził ludzi myśleniem grupowym. A stąd tylko był krok do tragedii całych narodów, bo z tego przykładu wzięło się całe zło na świecie. Hierarchia i jedyna słuszna ideologia stojąca ponad prawem, mogła doprowadzić tylko do innych słusznych ideologii...Tak działa łańcuch przemocy. Kościół został pokonany jego własną bronią, bo nie zrozumiał, co głosi. Nie mógł głosić jedynej słusznej ideologii stojąc ponad prawem, bo takie postępowanie zaprowadziło Jezusa na Golgotę. Żydzi też głosili jedyną słuszną ideologię, walcząc z Jezusem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 62.233.194.* 21.03.08, 22:04 Pogłębiona analiza Twojej forumowej twórczości umocniła mnie tylko w przekonaniu o słuszności wcześniejszych założeń. Kler to, kler tamto, ble, ble, ble... Wybacz, ale w ten sposób można streścić chyba niemal wszystkie Twoje posty. "...Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą..." Mt 16, 18 Nie można mówić tak Jezusowi i nie Kościołowi. Kościół jest święty, wieczny i niezniszczalny. I wściekłe, zmasowane ataki (mam wrażenie, że nie po raz pierwszy nasilające się w okolicach Wielkiego Piątku) sług Jego przeciwnika, nic tu nie zmienią... Co do meritum sprawy - w cywilizowanym kraju nawet ostatni szubrawiec-recydywista jest niewinny dopóki nie zostanie skazany przez niezawisły sąd. Nic mi nie wiadomo, aby w Kodeksie Karnym był zapis jakoby zasada ta dotyczyła tylko "nie-księży". Chyba, że o czymś nie wiem... Pozdrawiam. PS. Zdaje się, że przespałaś okres Wielkiego Postu, będący znakomitą okazją do nawrócenia i pokuty. Mogłabyś przynajmniej, zamiast monotonnego klepania w klawiaturę, wziąść się za zrobienie sernika i szarlotki. Z tego przynajmniej byłby jakis pożytek...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 89.204.195.* 21.03.08, 22:39 Ależ Ursusie Twoja pogłębiona analiza mojej forumowej twórczości została oparta na błędnych założeniach, dlatego doprowadziła Cię do błędnego wniosku. Oczywiście, że nie można mówić tak Jezusowi a nie Kościołowi. Ale mój drogi tego, że Kościół sie zmieni Jezus nie brał pod uwagę. Koścół w założeniach miał być święty, wieczny i niezniszczalny. Ale do tego nie miał prawa stworzyć hierarchii i pchać sie do władzy. A do tego nie miał prawa stanąć ponad prawem. Gdy to stało się jego udziałem przestał być Kościołem, który stworzył Jezus i taki Kościół nie jest już święty, wieczny i niezniszczalny. Kościół zapomniał o swoim posłannictwie. Zapomniał o przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Z poglądami Jezusa na Jego Kościół ten właśnie Kościół mógł być tylko sektą, bo bardzo mało ludzi zaczęłoby wyznawać tę religię. Mógł zdobywać serca ludzi tylko miłością. Wtedy ta religia przetrwałaby. To co sie z nią stało, świadczy o tym, że kapłani Chrześcijańscy niczym nie różnili się od kapłanów innych starożytnych i pogańskich bożków. I to jest tragedia tego Kościoła i Jego wyznawców. Co do meritum. Jak działają niezawisłe sądy nawet nie chciałbym pisać, bo musiałabym spędzić o wiele więcej czasu przy kompie. Pozdrawiam PS. Jak widzisz wcale nie przespałam okresu Wielkiego Postu, skoro tyle myśli mu poświęciłam. Ale to dlatego, że zamiast upiec sernik i szarlotkę wolałam kupić ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 62.233.194.* 22.03.08, 00:37 "...że Kościół sie zmieni Jezus nie brał pod uwagę..." ?!? Znaczy się co? według Ciebie jest dosyć mało przewidujący jak na Pana Wszechświata? Kościół za ziemskiego bytowania Jezusa właściwie nie istniał, zaczął się tworzyć po wniebowstąpieniu. Żeby coś się mogło zmienić to najpierw musi zaistnieć. PS. Kupne to nie to samo co domowe...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 89.204.195.* 22.03.08, 09:01 No i popatrz Ursusie do jakich wniosków doszliśmy. Jezus był za mało przewidujący jak na Pana wszechświata. Oczywiście, że wg tej religii tak jest. Mało tego. Bóg w ogóle nie był przewidujący, bo nie przewidział tego zjawiska, że śmierć Jego syna była na próżno. Kościół za czasów Jezusa już istniał, bo należeli do niego Jezus i jego apostołowie no i wszyscy, którzy wierzyli w Jezusa. Czyli m.in. Jego matka i ci co odprowadzili Go na Golgotę. Czyż nie? Kościół zaczął sie rozrastać po Wniebowstąpieniu, ale na zasadzie dobrowolności. Powiem więcej. Wyznawcy tej religii byli prześladowani i za nią oddali życie. Do tej pory ten Kościół był święty, wieczny i niezwyciężony. Co stało się z nim dalej? Przejęli go ludzie, którzy kolejnych zwolenników nie szukali na zasadzie dobrowolności. Religia stała sie obowiązująca. Niszczyła wszystkie dotychczasowe religie, ale już nie w imię miłości bliźniego ale w imie władzy nad nim. No i w tym momencie utraciła sens. Do głosu doszły ludzkie słabości: to uczyniła władza, bo tak rozumiano posługę, która wiązała się ze sprzedawaniem odpustów. Dzięki temu można było grzeszyć do woli. No i tu został wypaczony sens Sakramentu Pokuty. Zapominasz o jednym. To nie było pierwsze podejście, gdzie Bóg nie był przewidujący. Bóg, który wyprowadził Mojżesza i jego lud z ziemi egipskiej też przewidujący nie był, bo nie przewidział, że ludzie odwrócą sie od Niego. Ukarał ich to fakt, bo żaden z nich nie doszedł do ziemi obiecanej i tułali się po pustyni. Ale co to oznacza? Nie wiedział, że tak się stanie? Jeśli był przewidujący jako Pan wszechświata, to dlaczego karał ludzi za coś, co było nieuchronne? W tej religii Bóg jest jak widać mało przewidujący. Powiesz, szatan zamieszał. No tak. No więc dlaczego szatan nie mógł zamieszać w tym Kościele i ten Kościół, który miał być święty, wieczny i niezwycięzony, to nie mogło być jego dzieło? Powiem tak. Nie ma większej siły niż miłość, czyli jeśli Kościół nie kieruje się miłością, a na każdym kroku widzimy tego dowody - to ten Kościół, który jest obecnie to dzieło szatana. Do tego, żeby całkowicie go pogrążyć jest tylko o krok. A wiesz dlaczego? Bo to, co robił Jezus, czyli wiara w ludzi, stało się udziałem nie Kościoła i jego dostojników, ale udziałem zwykłych ludzi. Psychologia święci triumfy, a czego ludzie oczekują od kapłanów? Tego, żeby byli psychologami. No i powstał nurt nie związany z Kościołem, a wypełniający pustkę, którą właśnie Kościół miał zapełnić. Czy to nie paradoks? Sam przyznasz, że psychologia potrafi wyjaśnić każde zjawisko. Wystarczy pooglądać sobie programy o super niani ;). Okazuje się, że źli ludzie jeśli poszukać w nich dobra - nie sa źli. Jeśli ustalisz zasady, których nie złamiesz - będą dobrzy. Co to oznacza? To Ty łamiąc zasady i naginając je do swoich potrzeb wprowadzasz zamieszanie w ich psychice i to ty odpowiadasz za to, co się z nimi dalej stanie. Wiesz, co mnie zaskoczyło. W żadnym programie o super niani nie ma mowy o Kościele i stosunku rodziców do Kościoła, ale to właśnie nie ksiądz i Kościół powoduje, że te rodziny się zmieniają zgodnie z przykazaniem miłości, tylko zwykła niania, która widzi coś, czego w tych rodzinach się nie dostrzega. W ten sposób na ludzi patrzył Jezus i apostołowie. Ale w ten sposób już nie patrzy kler. Jest jeszcze coś. Jeżeli sobie przyznajesz prawa, których odmawiasz innym, to w ten sposób rodzi się zło. Jeśli zło wytłumaczysz moralnością Kalego, to tworzy się łańcuch zła i nowa ideologia, której założenia niczym nie różnią się od poprzedniej. Szukając usprawiedliwienia dla swojej porażki szukasz winnych, a nie rozwiązania problemu. Znalezienie winnych jest dla ciebie wytłumaczeniem. A po ukaraniu ich stajesz sie taki jak winowajcy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Pobieżna analiza to za mało 22.03.08, 09:35 >Jeżeli sobie przyznajesz prawa, których odmawiasz innym, to w ten >sposób rodzi się zło. To jest przyczyna wszelkiego zła, w każdej dziedzinie > Bóg w ogóle nie był przewidujący, bo nie przewidział tego >zjawiska, że śmierć Jego syna była na próżno. Nelly, nie zbadane są wyroki Boga. Staramy się go zrozumieć, przeanalizować Jego decyzje itp. ludzką miarą. Bóg, który wyprowadził > Mojżesza i jego lud z ziemi egipskiej też przewidujący nie był, bo > nie przewidział, że ludzie odwrócą sie od Niego. Nie pomyślałaś, że Bóg celowo doświadczał swój naród wybrany? Czyż już w starym testamencie nie opisano przyjścia i śmierci Zbawiciela? Przewidział Bóg, zaplanował. Może misją narodu wybranego było ukrzyżowanie Chrystusa by spełniło się Słowo Boże?. Tak jak ludzi, Bóg i instytucję Kościoła doświadcza regularnie poprzez historię by oczyszczać go z gromadzącej się w nim pychy? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly ukrzyżowanie było misją narodu wybranego IP: 89.204.195.* 22.03.08, 10:06 Masz rację Empi. Ale w takim razie obraz Żydów, którzy ukrzyżowali Pana Jezusa został fałszywie przekazany, bo znowu ludzie na sposób ludzki wytłumaczyli sobie decyzję Boga. Jeśli taka była wola Boga, żeby naród wybrany go ukrzyżował, to z tego powodu nie wolno było potępiać Żydów. Oni byli narodem wybranym i narzędziem w ręku Boga. Proroctwo musiało się wypełnić. Bóg doświadczał naród wybrany i przez to, że ten naród głosił Jego naukę, pokazał, że ten naród jest dalej wybrany. Co więc sie stało, że ta religia tak sie zmieniła? Dopóki była w rękach narodu wybranego ( czyli apostołów ) była taka jak powinna być. W takim razie, jaki to naród okazał sie " gorszy od Żydów "? Jaki to naród tak zbeszcześcił te naukę i przykazanie miłości? Jak to się dzieje, że w Kościele gromadzi się pycha, skoro pierwszym z grzechów głownych i śmiertelnych jest pycha? Jak można robić rachunek sumienia i nie rozumieć co pycha oznacza? No to jak w takim razie Kościół mógł pchać się do władzy? Biorąc tylko pod uwagę grzechy główne, to w żadnym razie Kościół nie mógł stać sie tym, czym jest obecnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 62.233.194.* 22.03.08, 09:52 "...No i popatrz Ursusie do jakich wniosków doszliśmy. Jezus był za mało przewidujący jak na Pana wszechświata..." Nie, Nelly. To Ty doszłaś do takiego niemądrego wniosku, nie ja. "...Kościół, który jest obecnie to dzieło szatana..." A to już jest, droga Nelly, bluźnierstwo... Przykro mi. Ale przynajmniej szczerze pokazałaś swoje prawdziwe oblicze. Widać owcza skóra, którą od czasu do czasu wrogowie Kościoła usiłują przywdziewać, okazała się w Twoim wypadku, nie najlepiej skrojona. Zdradziłaś się , Nelly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Pobieżna analiza to za mało IP: 89.204.195.* 22.03.08, 10:25 Ależ Ursusie, zbyt pochopnie wyciągasz wnioski. Ja na razie analizuję wszystkie możliwe scenariusze wychodząc od sposobu myślenia moich rozmówców. Chyba w ten sposób powinno się podchodzić do rozwiązywania problemów, prawda? Nie można myśleć, że dane zjawisko ma tylko jedną i do tego łatwą do zidentyfikowania przyczynę. Ty i inni rozmówcy pokazaliście, że przyczyn jest więcej. Ja tylko usiłuję je połączyć logicznie. Wracając do tematu. Jeśli Jezus nie był mało przewidujący, a to już sobie tłumaczymy z Empi, to w takim razie taka była Jego wola, a misją narodu wybranego było ukrzyżowanie Jezusa. Masz inne pomysły, przyjacielu? Kościół, który jest obecnie pełen pychy i niezrozumienia dla ludzi musi być dziełem szatana, skoro grzechy główne zawiarają pychę i chciwość. A to nie są grzechy, które można wyznawać dowolną ilość razy na spowiedzi. Grzechy śmiertelne, to takie, które stwarzają niebezpieczeństwo, że pójdziesz do piekła, jeśli nie zdążysz przed śmiercią odprawić sakramentu pokuty. Więc sam chyba rozumiesz, że ryzyko jest duże, skoro nie wiesz jak długo będziesz żył. Co więc powoduje, że grzechy główne popełnia się licząc na to, że zdążysz przed śmiercią pojednać się z Bogiem? To, co powoduje takie myślenie to kolejny grzech też śmiertelny nazywany grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Sam przyznasz, że ludzi można oszukać i ich nie trzeba sie obawiać, ale z pewnością Boga oszukać sie nie da. Czy chcesz powiedzieć, że ludzie w to nie wierzą? No to co to za wiara, skoro ludzie myślą, że oszukają Boga? A jakiej nagrody spodziewają się za swoje życie? Nie jestem wrogiem Kościoła. Martwi mnie, że to właśnie Kościół poprzez pychę i inne grzechy główne pokazał jak zadrwić sobie z Boga. Przyznając sobie prawa, których odmawiał innym pokazał, że w Boga nie wierzy, a religia śłuży do zaspokajania jego pychy. No i stąd czy tego chcesz czy nie narodziły się wszystkie jedynie słuszne ideologie. Z zakłamania i podwójnej moralności Kościoła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edico Trzeba ją chociaż chcieć przeprowadzić, 21.03.08, 22:54 co w Twoim wypadku nie ma absolutnie żadnego miejsca. Tym samym zaprzeczasz sam sobie posiłkując się jeszcze na dodatek strofą z Biblii, jakby to miało mieć w tym miejscu jakiekolwiek znaczenie. Ponadto ujmowanie na tej samej płaszczyźnie pojęć Kościół i kler wydaje się być nie uprawnionym nadużyciem nie tylko ze względów logicznych. Chyba że stawiasz tezę o tożsamości takiego stanu, co w konsekwencji prowadzi do postawienia znaku równości między wspomnianym Jezusem, Kościołem a klerem, co prowadzi już do zupełnego absurdu. Końcowe dywagacje można zestawić tylko ze starym porzekadłem stwierdzającym, że "jeżeli oczy nie widzą, to głowa nie boli". Stąd też jawi się nam takie a nie inne stanowisko krytykowanych hierarchów kościelnych. Przypomnij sobie Michalika, jak to ukrywał po całej dostępnej przestrzeni swego prałata Michała Moskwę oskarżonego o molestowanie nieletnich dzieci ze szkoły podstawowej i dopiero po wielu latach nieskutecznego ścigania go przez tzw. wymiar sprawiedliwości wytropili go nie kto inny, a dziennikarze dziennikarze podając publicznie adres zamieszkania na Ukrainie, telefon i miejsce przekroczenia granicy, do którego aktualnie właśnie zmierzał :o)) O tym, że Michalik nie wiedział, że pełni na Ukrainie posługę kapłańską możesz wmawiać dzieciom w przedszkolu. Do tego wszystkiego podnoszony w poście Wielki Piątek ma się tak ma się tak do poruszanej kwestii, jak Święto Kupały do Święta Wniebowstąpienia :)) Jaki i komu może być pożytek z tak prowadzonych wielkopostnych dywagacji, nie mam najmniejszego pojęcia poza autorem powyższego postu zarzucającemu komuś innemu bezmyślne klepanie w klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Jeżeli nie masz pojęcia IP: 62.233.194.* 22.03.08, 00:47 "...jaki i komu może być pożytek z tak prowadzonych wielkopostnych dywagacji..." to po co się wcinasz między wódke i zakąskę? Pozdrawiam. PS. Jezus, Kościół i jego pasterze to absurd? Tjaaaa... bardzo "odkrywcze". Jestem pod wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: No to wytłumacz 22.03.08, 01:00 Co jeszcze można dodać do tej zakąski: www.tvn24.pl/-1,1543208,wiadomosc.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniak ja jestem autorem tego określenia 21.03.08, 15:59 dla mnie 13 lat ukrywania wiedzy o mozliwym przestepstwie jest przestępstwem i zarazem potwierdzeniem realności tego pierwszego przestępstwa... jest tez grzechem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: ja jestem autorem tego określenia IP: 89.204.192.* 21.03.08, 16:05 W Kościele nie ma mowy o przestępstwie, więc wystarczy, że coś jest grzechem. A jeżeli jest grzechem to znaczy, że ten grzech został wyznany na spowiedzi. Więc na co trzeba było czekać 13 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_2 Re: ja jestem autorem tego określenia 21.03.08, 20:16 A gdzie pokuta i naprawienie swojego występku. W sumie do bani jest ta spowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: ja jestem autorem tego określenia IP: 89.204.192.* 21.03.08, 20:55 To nie spowiedź jest do bani, tylko interpretacja Sakramentu Pokuty przez kler i sprzedawanie odpustów. Jeśli czegoś naprawdę żałujesz to nigdy więcej tego nie zrobisz. Twoje sumienie będzie ci to wyrzucać całe życie. Nie dlatego masz sie pojednać z Bogiem, żeby iść do nieba. Masz żałować za swoje grzechy, bo one doprowadziły Jezusa na Golgotę. A ludzie żałują za grzechy dlatego, że przez chwilę tracą możliwość pójścia do nieba ;). Dlatego uważam, że jeśli ksiądz oskarżony o molestowanie wyznał ten grzech to jego spowiednik o tym wie. A ksiądz po tej spowiedzi się poprawił. Ale to musiało być 13 lat temu. I od tego czasu ksiądz nie wszedł na droge grzechu. Nie chodzi o przedawnienie, bo czegoś takiego nie ma. Ksiądz pokutuje całe życie. A jeśli chodzi o naprawienie występku czy choćby o słowo " przepraszam " skierowane do ofiar. No cóż tego właśnie nie pojmuję. Dlaczego tego słowa nie usłyszeli. Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_2 Re: ja jestem autorem tego określenia 21.03.08, 21:01 Bo grzeszył dalej i dalej się spowiadał - inne grzechy nie pamiętam, ale odpuść mi je Panie. a\A propo spowiednika, czy u księży jest ten sam, czy mogą sobie zmieniać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: ja jestem autorem tego określenia IP: 89.204.195.* 21.03.08, 22:48 Czegoś tu nie rozumiem. Co znaczy, że grzeszył dalej i dalej się spowiadał? Chyba nie z tego samego grzechu? Bo jeśli tak, to jego mocne postanowienie poprawy było okłamywaniem Boga a tym samym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Dlaczego ksiądz miałby zmieniać spowiednika? Czy dlatego, że wstydziłby się wyznać drugi raz ten sam grzech temu samemu spowiednikowi? Ale to byłaby podłośc i tchórzostwo z jego strony, a religia chrześcijańska nie jest dla ludzi podłych i tchórzy. Zresztą co księdzu dałaby zmiana spowiednika? Boga i tak ( oraz własnego sumienia ) nie udałoby sie mu oszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
leniak cóż wciąz jestem tego kościoła członkiem 21.03.08, 15:52 i dopóki tak jest, nie zamierzam pozwolić by plugawiał... co do sądu jak sam zauwazasz czas na ten sąd nieuchronnie nadejdzie dla każdego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba Re: Prześladowanie kościoła.? o czym wy piszecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 09:08 cóż za głupoty.ksiądz powinien byc osadzony zgodnie z prawem bo jest tylko człowiekiem i co ma do tego kosciół? Kosciół to lud Boży a nie administratorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
leniak Re: Prześladowanie kościoła.? o czym wy piszecie? 21.03.08, 09:15 gdyby kościół oznaczało lud Boży - wtedy ksiądz pedofil i jego protektor zostaliby z tego koscioła wygnani i nie plugawili swiatyni... Jezus wyganiał przekupniów ze świątyni - jego samozwańczy nkapłani zapraszają tam dewiantów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Prześladowanie kościoła.? o czym wy piszecie? IP: 89.204.200.* 21.03.08, 09:20 Gdyby Kościół oznaczało lud Boży to ksiądz pedofil i jego protektor nie ukończyliby seminarium z powodu swoich skłonności. Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_2 Zmowa w Wielki Czwartek kazań biskupów. 21.03.08, 10:36 Media krytykował abp Marian Gołębiewski, metropolita wrocławski: - Media gonią za sensacją. Dlatego obraz kapłana przedstawiają najczęściej w krzywym zwierciadle. Na te wszystkie ataki i krytyki odpowiedzmy bracia świętością naszego życia, gorliwością pracy duszpasterskiej, szacunkiem do każdego człowieka - powiedział. Najmocniej zabrzmiało kazanie bp. Stefanka. Sympatyzujący z Radiem Maryja biskup łomżyński mówił o zorganizowanej akcji przeciwko Kościołowi. Atakuje się celibat, pozbawia kapłanów autorytetu: - Trzeba przecież przejąć kontrolę nad personelem tej instytucji, stąd osobna akcja przeciwko personelowi Kościoła - ironizował. I narzekał na "awantury" prowokowane przez "schizmatyków, heretyków i propagandzistów". wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5044446.html...... Nad czym oni płaczą, przecież sami to ukształtowali właśnie taki obraz kościoła - instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Zmowa w Wielki Czwartek kazań biskupów. IP: 89.204.192.* 21.03.08, 10:53 Jak to nad czym płaczą? Są jak złodzieje, którzy nie żałują, że kradli tylko żałują, że muszą iść do więzienia. Ich bezpieczny światek łatwych zarobków się wali, a Ty pytasz nad czym płaczą? Nie spodziewali się, że dożyją czasów, gdy słowo kapłan nie będzie znaczyło to samo co Bóg. A media nie zostawiają na nich suchej nitki. Dlatego muszą odpowiedzieć świętością życia, a to taaaaaakie trudne. Muszą sie dostosować do przykazań głoszonych przez siebie. No i koniec z kasą, bezkarnością i władzą. A do tego trzeba kochać wrogów. Toż to niemożliwe, co widać po odpowiedziach na atak mediów. Gdyby kochali wrogów to zamiast szydzić i narzekać na awantury prowokowane przez schizmatyków, heretyków i propagandzistów, byliby im wdzięczni, bo : " kto złym się czuje tego zarzut wzruszy. Cienia się swego boi hipokryta. Szanujmy mądrych przykładnych chwalebnych śmiejmy sie z głupich choć i przewielebnych". A prawdziwa cnota krytyk się nie boi, natomiast wrogowie są bardziej szczerzy niż przyjaciele i w kształtowaniu naszych poglądów i osobowości, oddają nam tylko przysługę. Dzięki nim możemy się doskonalić i zmierzać do świętości. No ale do tego trzeba zacząć myśleć nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Prześladowanie kościoła.? o czym wy piszecie? 21.03.08, 22:57 Gość portalu: wiejska baba napisał(a): > cóż za głupoty.ksiądz powinien byc osadzony zgodnie z prawem bo jest > tylko człowiekiem i co ma do tego kosciół? Kosciół to lud Boży a nie > administratorzy. Jestem tego samego zdania. Tym bardziej, że mataczenie nie tylko oskarżonego nie daje się ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek kolejne brednie IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 11:01 znowu gazeta broni Kościoła. Jaka on dbała o niego jest. Jak walczy swoimi artykułami o wielkość i rozwój. Dla mnie sprawa jest jasna. Nie ma oskarżenia do prokuratury to wynocha. Wszystkie te biedne owieczki niby oskarżają ale nikt nie oskarża. Nie ma oskarżenia, nie ma wyroku sądu, nie ma sprawy. Tylko takie postawienie sprawy ma sens. Odzywają się pieski i szczekają w zatroskaniu. Jak oni są przejęci tym Kościołem. Żenada. Pedofili do więzienia i tam się nimi zajmą pod celą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: kolejne brednie IP: 62.233.194.* 21.03.08, 11:22 Dokładnie tak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: kolejne brednie IP: 89.204.192.* 21.03.08, 15:20 Niestety mylisz się Jacku. Jest sprawa. Sam hierarcha przyznał, że od 13 lat ją rozwiązuje ( aczkolwiek z marnym skutkiem ). Kościół musi być czysty jak łza i dlatego, żadna skaza na jego honorze nie może być. To rozzuchwala ludzi i powoduje, że wykazują podwójną moralność i chorobę zaprzeczeń. W Kościele nie musi być oskarżenia do prokuratury z prostego powodu: sam Kościół powinien dbać o swój wizerunek. Tymczasem w Kościele jest rozłam. Czy kłamie jedna czy druga strona to i tak nie jest istotne. Ważne jest przesłanie, które wynika z ich działania. Albo jedna albo druga strona nie wierzy w Boga i odsuwa ludzi od Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: kolejne brednie IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 15:48 i będzie jeszcze przez 20 lat rozwiązywał a i tak już jest przedawnienie. Domyślam się że prawdopodobnie coś tam było. Ale jak nie będzie oskarżeń do prokuratury to nigdy się tego nie utnie. Jak by poszedł jeden z drugim do pierdla a ze dwóch biskupów za utrudnianie śledztwa i zatajenie przestępstwa to może by to coś zmieniło. A tak ci poszkodowani siedzą cicho i nic się nie dzieje. A gdy zgwałcą kobietę to każdy jej tłumaczy że dla dobra innych powinna zeznawać a dziecko urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: kolejne brednie IP: 89.204.192.* 21.03.08, 15:57 To, że poszkodowani siedzą cicho, to nie znaczy, że nic sie nie dzieje. Dzięki temu ludzie mogą zobaczyć jaki jest kler, bo sam sie kompromituje. Ale na razie mają za mało władzy, żeby go pokonać. Dlatego trzeba poczekać, aż kler sam się zamota w zeznaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: kolejne brednie IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 16:23 tak i te informacje ukazują się w gazecie wyborczej, która ma raczej małą wiarygodność u ludzi których miałabyś do czegoś przekonać a która wszystko co walnie w kościół podchwytuje z radością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: kolejne brednie IP: 89.204.192.* 21.03.08, 16:28 Gazeta nie podkopie autorytetu Kościoła lepiej niż on sam to zrobi. Przez tłumaczenie się ugrzęźnie, bo będzie musiał stanąć po którejś stronie, a po której nie stanie - to już jest porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: kolejne brednie 21.03.08, 22:59 Gość portalu: nelly napisał(a): > Dzięki temu ludzie mogą zobaczyć jaki jest kler, bo sam sie > kompromituje. I to jest jedyna korzyść z tego cyrku kościelnego urządzanego przez kler. Odpowiedz Link Zgłoś
leniak i to jest własciwe postawienie sprawy 21.03.08, 15:56 są zarzuty o pedofilię to powinny trafić do prokuratora a nie do biskupa... jeśli jednak trafiły do biskupa to ten jak każdy ma obowiązek zgłosić je do prokuratora... nie robiąc tego jest wspólnikiem przestępstwa i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: i to jest własciwe postawienie sprawy IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 16:10 Księza swoje. I dzis, i wczoraj. Zaparci ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: i to jest własciwe postawienie sprawy IP: 89.204.192.* 21.03.08, 16:20 Dziwisz się im Joanno? Wszak grają o wysoką stawkę. To ich być albo nie być... Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Tworki w kościele! 21.03.08, 16:32 Papierowe torby na zakupy, a na nich wypisane ludzkie winy i grzechy są dominującym elementem wystroju Grobu Pańskiego w krypcie kościoła oo. pijarów w Krakowie. Zawieszona na drewnianej belce pętla ze sznura przypomina o losie Judasza. Mottem tegorocznego Misterium Grobu Pańskiego u oo. pijarów są słowa "Jezus Chrystus w hipermarkecie". Ciekawi mnie,co tam kupi...A niektórzy ksieża powinni sie leczyc. "Nie mów z osłami o salami". (Włodzimierz Ścisłowski) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Tworki w kościele! IP: 89.204.192.* 21.03.08, 16:42 No cóż pomysł ciekawy, zważywszy na to, że ta religia stała sie komercyjna. Tak więc Jezus Chrystus przychodząc do Kościoła znajduje sie w hipermarkecie. A o losie Judasza rzeczywiście kler powinien pamiętać, bo wśród nich jest Judasz, który rozwali ten Kościół. Nie mogą sie tylko zdecydować kto nim jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to nie tworki IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 16:45 tylko antysemityzm. Zapomniałaś barska że ty jesteś od łowienia antysemitów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Tworki w kościele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 22:21 Przykre, Pani Joanno, ze wypowiada się Pani w sposób jednoznaczny na temat przesłania które niesie ze sobą ten Grób...Dla mnie jest ono ciekawe - i skłania do myślenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Tworki w kościele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 22:22 Osmieszanie czegos czego się nie rozumie - to takie polskie...i takie bardzo internetowe :(( Odpowiedz Link Zgłoś
edico Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) 21.03.08, 18:09 Skądś znam tę kościelną retorykę. Hipokryzja kleru jest wręcz bezgraniczna ;( A towarzysz biskup ujmuje się biednym, skrzywdzonym i poniżanym księżulkiem, który pozbawiony chłopców nie możne sobie ulżyć w kościelnym cierpieniu - co jest równoznaczne z prześladowaniem Kościoła!!! Cóż ci biedacy mają teraz robić z zaspakajaniem zasłużonych przecież potrzeb godnych sług Królestwa Bożego??? Aż cisną się na usta słowa Zagłoby z Trylogii Sienkiewicza "Diabeł sie w ornat ubrał i ogonem na msze dzwoni". Przed paroma dniami w TV poruszono gorszącą scena, gdzie proboszcz nie chciał wpuścić trumny zmarłego do kościoła, a wikary uciekł z cmentarza nie dokończywszy ceremonii pogrzebu. Czy siódme przykazanie kościelnych "Uczynków miłosierdzia co do ciała" nie brzmi wprost i jednoznacznie, że należy "Umarłych pogrzebać" ??? Komu te wszystkie przykazania, kanony czy egzorcyzmy mają służyć, skoro sami zastępcy Boga mają je w głębokim poważaniu??? Trawersując ten cały odstawiany przez hierarchów kościelnych cyrk moralny: będąc tak przewrażliwionym nawet na domniemaną krzywdę własnych funkcjonariuszy i podnosząc krzyk pod sklepienia kościołów, a milczy do dnia dzisiejszego na temat aktualnych "czystek" w Tybecie. I kto tu publicznie odziera człowieka z jego godności???!!! Żenua w pełni tego słowa znaczeniu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) IP: 89.204.192.* 21.03.08, 18:28 Ja też znam tę kościelną retorykę. Dokładnie taka sama jak w przypadku Krzyżaków czyli Zakonu Najświętszej Marii Panny. Opisał ją pięknie Sienkiewicz. Aż dziw bierze, że nikt sie nie doszukał analogii w stosunku do kleru. Kler opisał też pięknie Reymont w " Chłopach ". Jakim cudem dzieła Sienkiewicza i Reymonta nie zostały zakazane przez kler, do tej pory nie mogę sie nadziwić. Chyba, że dlatego, że dla odwrócenia uwagi jest poruszony wątek Żydowski. Widać najciemniej było pod latarnią. Tak samo nikt nie zrozumiał, co napisał Krasicki w " Monachomachii ". A napisał tylko tyle, że: " wielebne głupstwo od wieków mieszkało ". Co do pochówków. Nie dziw się, bo to praktyka stosowana przez lata przez kler. Nawet nie wiesz ilu ludzi nie pochowano na cmentarzu. O dzieciach, które nie były ochrzczone nie wspominam. Jeszcze w tamtym roku wierzono, że nieochrzczone dzieci idą do odtchłani, a nie do Nieba. Dopiero Benedykt XVI wydał dekret, że nieochrzczone dzieci idą do Nieba, czym wprowadził zamieszanie. Bo jakże to? Wszystkie? Czyli z innych religii też. A co na to Allach i rodzice tych dzieci? O innych Bogach nie wspomnę ;). Odpowiedz Link Zgłoś
edico Dzisiaj jest wielkie "Święto Jare" 21.03.08, 19:13 I znowu stare piękne święto zostało przesłonione katolickim. Na jajkach - symbolach życia - "pisze się" wizerunki importowanych świętych... Święto Jare (21 Marzec - pierwszy dzień wiosny) poświęcone było szczególnie Matce Ziemi i narodzinom nowego życia po mroźnej zimie, a także bogu Rodowi. W święto to malowano pisanki - jajka, które były słowiańskim symbolem wiosennego odrodzenia się życia. Towarzyszące mu obrzędy magiczne miały wnosić do domostw energię i radość życia oraz zapewnić dobry urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną rok. Najbardziej powszechnym i znanym zwyczajem było (symbolizujące przepędzenie zimy) topienie lub spalenie słomianej kukły, zwanej Marzanną (kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono, topiono, w czasie wiosennego Święta Jarego, aby przywołać wiosnę). Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak z Marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano Marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano Marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Zazwyczaj czyniono to przy szczególnym wszczynaniu hałasu – trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie wszelkich grzechotek, śpiewie i grze na wszelkiego rodzaju instrumentach. Z topieniem "Śmiercichy", również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek - śmierć w ciągu najbliższego roku. Również i w tym przypadku nie obyło się z podejmowanymi próbami zakazania tego starosłowiańskiego zwyczaju, czego pierwsze wyraźne wzmianki odnajdujemy w 1420 roku na Synodzie Poznańskim. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII/XVIII wieku próbowano tradycje topienia Marzanny zastąpić (w dzień środy przed wielkanocnej) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem. Po rytualnym symbolicznym przepędzeniu zimy, przychodziła kolej na powitanie i przyjęcie wiosny. Na wzgórzach mężczyźni rozpalali ogniska mające dodatkowo przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek pokrytych pąkami bazi, z których następnie "budowali" wiechy. Sprzątano i wietrzono całe domostwa oraz tzw. obejście, prano i szykowano świeże odzienie, pieczono placki a szczególnie wiosenne kołacze. Najważniejsze było jednak malowanie jajek - prasłowiański symbol życia, płodności i magicznej siły witalnej. Pisanka była bowiem szczególnym elementem magicznych obrzędów mogących zapewnić zdrowie i dorodność nie tylko domownikom ale i zwierzętom gospodarczym – w tym celu zwykło się nimi pocierać chore miejsca lub toczyć po grzbietach zwierząt. Dla przepędzenia złych mocy, po zakończeniu wszelkich (mogących trwać nawet kilka dni) przygotowań do właściwego święta, w wieczór przedświąteczny obchodzono całe gospodarstwo i ziołami okadzano każdy jego zakątek. Nazajutrz obchodzono Śmigus - rytuał który początkowo polegał na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami wierzbowymi, baziami. Wierzono, iż pozwala wygonić to tzw. złe, oczyszcza człowieka i daje mu siłę. Kulminacją Święta Jarego były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczyste uczty podczas których obdarowywano się kraszankami oraz igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem. W pewnych regionach resztki jadła z tych uczt zakopywano w miedzach, celem zwiększenia płodności ziemi. Następny dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie (z czasem rytuał ów przekształcił się w przedpołudniowy zwyczaj oblewania się zimną wodą zwany Dyngusem), co miało moc dodawania ludziom siły życiowej analogicznie tak, jak deszcz daje tę siłę roślinom (w jeszcze późniejszym okresie Śmigus i Dyngus połączono w jeden zwyczaj zwany dziś powszechnie Śmigusem Dyngusem a ostatnio Lanym Poniedziałkiem). Wieczorem tego dnia udawano się na mogiły przodków, gdzie wspominano zmarłych i pozostawiano dla nich jadło. Ostatnim rytuałem był zwyczaj sadzenia młodych drzewek, w korzeniach których zakopywano kawałki świątecznego kołacza. W pewnych regionach dodatkowo urządzano barwne pochody zwierząt i ludzi przebranych za zwierzęta. Pewnego nawiązania do tej starej tradycji można doszukiwać się dzisiaj w mszy dla zwierząt, choć odprawianej w okresach oderwanych od tej tradycji. Szły też w nich dziewczęta w brzozowych wiankach i młodzieńcy niosący palmy. Korowód zamykali muzykanci, którzy hałasowali głośno, żeby wywołać burzę, deszcz i pioruny - pierwsza wiosenna burza była bowiem postrzegana jako akt miłosny Peruna z Ziemią (dopiero po pierwszym grzmocie można było rozpoczynać wszelkie prace związane z uprawą roli). W szczególnych przypadkach czarnym i białym wołem orano zarys wioski, co miało dodatkowo chronić jej mieszkańców przed złymi mocami. Wiele wskazuje na to, że również nasza Bogurodzica - jako utwór hymniczny - bliższa jest starym tradycjom kręgu bizantyńsko-słowiańskiego, niż przesuwanego okresu jej powstania na wiek XII. Praktyk adaptacji pogańskich tradycji i wierzeń można się dopatrywać - jak się wydaje - także w takiej unikalnej formie katolicyzmu, na jaką wyglądają obchody Świąt Wielkanocnych na Filipinach. Uważny obserwator w języku potocznym wyłowi również słowiańskie życzące pozdrowienie "cześć", którym obdarzali się kupalnicy przy podawaniu rogu ze słowiańskim syconym miodem. A więc ze słowiańskim pozdrowieniem wszystkim odwiedzającym ten watek życzę - Wesołych Świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 22:41 Przed paroma dniami w TV poruszono gorszącą scena, gdzie proboszcz nie chciał > wpuścić trumny zmarłego do kościoła, a wikary uciekł z > cmentarza nie dokończywszy ceremonii pogrzebu. ===================================== Przepraszam, ale po prostu muszę się o coś zapytać. Abstrahując od powyższego zachowania, bo i dla mnie jest ono niewłaściwe, to chciałabym zwrócić uwagę na to, że zmarły nie utrzymywał przez większa część swojego zycia związków z Kościołem. Nie chodził na msze, nie miał slubu kościelnego - taka była najwyraźniej jego wola, miał prawo żyć z daleka od tej instytucji. Dlaczego zatem jego rodzina nie chciała jego wyboru uszanować? Czy to nie jest traktowanie Kościoła jako instytucji usługowej - przychodzisz, płacisz i szlus? Piszę te słowa z dusza na ramieniu, bo nie chce byc jakoś źle odebrana, ale takie pytanie mi się urodziło. Bo, generalnie, traktowanie Kościoła jako instytucji usługowej jest w Polsce powszechne. A potem czyta sie te bajki o narodzie katolickim w 90 procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) 21.03.08, 23:02 Folkatko, i miałabyś 100% racji gdyby nie to, że takie relacje powinny obowiązywać w obie strony. Powiedz czy ksiądz z podobnych powodów odmawia np. przyjęcia ofiary przy różnych okazjach?. Jak stwierdziła rodzina zmarłego od niego samego przyjmował ofiarę w postaci drewna na potrzeby kościoła. Tym sposobem utarł się zwyczaj przymykania oka przez obie strony na pewne wymagania. Ponadto czy proboszcz uczynił wszystko by swoją owieczkę przygarnąć do stada? Próbował go nawrócić?. Odzywka proboszcza polegała jedynie na odnotowaniu faktu, że to ten człowiek jest winien bo nie utrzymywał kontaktu z Kościołem. Wikary zaś stwierdził, ze zmarły mu kiedyś osobiście powiedział, że brak mu czasu na uczestnictwo we mszach. Żaden z nich nie powiedział co zrobił by spełnić swe powołanie w nawrócenie czy nawet tylko zdyscyplinowanie zmarłego. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 23:12 No widzisz Empi, zgadzam sie z Tobą. Niestety, to tylko potwierdzenie moich prywatnych obserwacji, że za to "usługowe" postrzeganie Kościoła odpowiadają też sami księża, którzy nie próbują walczyć z tą zakorzenioną mentalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) 21.03.08, 23:54 Gość portalu: folkatka napisał(a): > Przepraszam, ale po prostu muszę się o coś zapytać. Abstrahując od > powyższego zachowania, bo i dla mnie jest ono niewłaściwe, to > chciałabym zwrócić uwagę na to, że zmarły nie utrzymywał przez > większa część swojego zycia związków z Kościołem. A kto to stwierdził? Zainteresowany proboszcz, który z nieznanych mi względów postawił jakieś własne ambicje ponad fakty wynikające z akt kościelnych? Stawia wyżej własne ego ponad księgi kościelne i prawo w Kościele obowiązujące? Skoro nie wystawił mu aktu apostazji, to zgodnie z wszelkimi zasadami kościelnymi był członkiem tego Kościoła i posługa należała się mu - za przeproszeniem - jak psu zupa, tym bardziej, że nie słyszałem o tym, by posługa ta miała się odbyć za darmo. Co z siedmioma sakramentami w kościele? Co siedmioma dziełami miłosierdzia względem ciała (patrz Ew. wg Mat. 25. 35—6). Kto ma to brać poważnie, skoro ksiądz kontynuujący dzieło Boga na ziemi sobie stroi najzwyklejsze fochy nie bacząc na nic? O ile sobie dobrze przypominasz, to sam Jezus przebaczył na krzyżu zbrodniarzowi, który przecież nie był chrześcijaninem, a proboszcz chce być sędzią ostatecznym dla katolika tkwiącego w jego kościelnej ewidencji? Rozumiem Twoje (a przynajmniej tak mi się wydaje) rozgoryczenie i zniesmaczenie faktem, którego w moim przekonaniu nic nie tłumaczy, mimo że taki stan rzeczy przysparza zapewne nie tylko Tobie przykrość z obłudy - niestety - postępowania funkcjonariuszy kościelnych. Tym bardziej, że właśnie oni we własnym interesie utrzymują delikatnie mówiąc bałagan we własnej buchalterii. Nikt inny, tylko Glemp twierdził, że ludność tego kraju jest w 97,..% katolicka. Nie wiem, czy miał świadomość o sufitowym pochodzeniu tych danych (a przynajmniej powinien) i nie chcę tego oceniać. Pisałem kiedyś o problemach stwarzanych przez sam Kościół dla występujących o apostazję łącznie z procesami sądowymi, jakie miały miejsce gdzieś w woj. warmińsko-mazurskim. Czy sądzisz, że wszystkich chcących uporządkowania swoich spraw starczy czasu, cierpliwości i ponoszenia kosztów tylko po to, by zwalczyć dziwny i bezsensowny opór funkcjonariuszy Kościoła dla utrzymania fikcji w ich dokumentacji? Osobiście jestem powiedzmy coraz bardziej przerażony postępowaniem wydawało by się na pozór ludzi pełni świadomych skutków tego, co robią. Wybacz, ale jestem zdania, że jeżeli ktoś robi krzywdę temu Kościołowi, to przede wszystkim sami jego funkcjonariusze i to na wszystkich szczeblach bez wyjątku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Albo rozdwojenie jaźni towarzysza biskupa :)) 22.03.08, 13:03 Kler kocha przesladowania i składane mu wyrazy współczucia. A dzis ma sie ten polski episkopat chyba najlepiej w dziejach Polski. Wiecej nie piszę, bo forum to nie satyra na wielebnych. Zresztą bardziej cenie swój czas choć podziwiam tych, co tworza tu niemal dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Z internetu 22.03.08, 13:15 .Wchodzi facet na ławkę w parku i zaczyna krzyczeć: - Precz z zakłamaniem! Zaczynają się dookoła niego zbierać ludzie. - Precz z hipokryzmem! Ludzi jest coraz więcej. - Precz z nietolerancją! Ludzi już jest spory tłum. - Precz z antysemityzmem! Wtedy podchodzi do niego jakaś babcia i mówi: - Panie, coś się tak tych księży uczepił!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Z internetu IP: *.lublin.mm.pl 22.03.08, 13:41 w oryginale było: coś się pan tych pzpr-owców uczepił. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Z internetu 22.03.08, 14:00 Oryginalne funkcje tych instytucji też się zmieniły, w związku z czym stary dobry kawał zaczyna nabierać cech nieśmiertelności :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 14:42 Powiedzmy sobie szczerze, 90 procent dowcipów ma cechy nieśmiertelności. Np. kawały o Gomułce w latach 90. stały się kawałami o Wałęsie a jeszcze później - o Lepperze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: Och ten niesmiertelny Sztaudynger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 15:45 "On był stały - tylko one się zmieniały." :) Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Temat do kłotni całkiem nowy 22.03.08, 16:55 Richard Dawkins, autor książki “Bóg urojony”, który bardzo wierzy w świat bez Boga uważa, że jeśli jedna osoba ma urojenia, wtedy mówimy o chorobie psychicznej, ale gdy już wielu ludzi ma takie urojenia, mówimy wówczas o religii. Z kolei Michel Onfray, autor “Traktatu ateologicznego” potępia religię i popiera hedonistyczny ateizm. Czy ofensywa ateistów oznacza, że stare religie się wyczerpały i nadchodzi epoka postreligijna? "Nie mów z osłami o salami". (Włodzimierz Ścisłowski) Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Rozczrowanie B XVI 22.03.08, 17:00 Światowe media mają coraz większy kłopot z Benedyktem XVI. Niemal codziennie mogę przeczytać artykuły wszelkiej maści znawców wyrażających rozczarowanie obecnym pontyfikatem. Wszystkie sprowadzają się do jednego: niemiecki papież jest… zbyt katolicki. I to nie żart - pisze Paweł Lisicki w "Rzepie". Ciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: 89.204.195.* 22.03.08, 17:21 Stare religie już dawno sie wyczerpały, nowe religie, które weszły na ich miejsce też sie wyczerpały. Tylko chrześcijaństwo ma szanse sie obronić bo opiera sie na miłości Boga i bliźniego. Ale musi wrócić do swoich korzeni. Religia nie jest urojeniem. Jest tęsknotą ludzi za innym lepszym światem, bo naturalnym stanem ludzi jest dobro. Dopóki nie wchodzi do polityki jest w stanie tę tęsknotę wypełnić. Gdy łamie i nagina głoszone przez siebie prawdy - zostaje wypaczony jej sens, a w sercach ludzi zostaje pustka. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 24.03.08, 18:23 Wierz mi, że na prawdę bardzo wątpię w te szansę, skoro od momentu dokonanej pierwszej schizmy w chrześcijaństwie widać tylko oddalanie się od tej idei dobra, chyba że za expressis verbis weźmiesz słowa Jezusa zanotowane przez Mateusza (19:27: "Nieprzyjaciół zaś moich, tych, którzy nie chcieli, żebym nimi rządził, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: 89.204.196.* 24.03.08, 19:53 No Ty sobie chyba stroisz żarty Edico. W tych słowach jest wszystko, co nie dotyczy religii chrześcijańskiej. Oto dowód: 1. w tej religii nie ma nieprzyjaciół, skoro masz miłować bliźniego swego jak siebie samego, a bliźnim jest każdy czlowiek. O nastawianiu drugiego policzka nie wspomnę, bo masz miłować wrogów. 2. o rządzeniu nie ma mowy, skoro w tej religii kto się wywyższa bedzie poniżony, a jako przykład Jezus wskazywał na dzieci. 3. zabić nikogo nie można, bo jest przykazanie nie tylko :"nie zabijaj" ale równiez przykazanie miłości. 4. te słowa obrazują pana, którego słudzy nienawidzą, a w chrześcijaństwie słudzy kochają swoich panów a panowie ich. Dlatego słudzy chcą, żeby panowie nimi się opiekowali. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 24.03.08, 21:09 Jak zapewne zauważyłaś nie ja jestem autorem tych znamienitych słów i nie ja sobie dworuję z form ich praktycznego wdrażania w życiu codziennym. Między teorią a praktyką rozpościera się bardzo barwna przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: 89.204.199.* 24.03.08, 21:47 Uczymy się czytać Ewangelię Edico ;). Pozwoliłam sobie skopiować tę Ewangelię. Jej nie można rozumieć dosłownie i nie można jej zrozumieć, jeśli inaczej niż Jezus chcesz ją interpretować. W jaki sposób Jezus chciał rżądzić światem? Tylko miłością. Więc te słowa znaczą coś innego. Czytając Ewangelię wychodzimy od sposobu myślenia Jezusa. Pod spodem mój komentarz. Łukasza 19:12-27 19:12 Pewien wysokiego rodu człowiek udał się do odległego kraju. Miał tam objąć władzę nad pewnym królestwem, a potem wrócić. 19:13 Zwołał tedy dziesięciu swoich sług, dał im dziesięć min mówiąc: Obracajcie nimi aż do mego powrotu. 19:14 A poddani jego nienawidzili go. Posłali tedy zaraz za nim delegację ze słowami: Nie chcemy, żeby on nami rządził. 19:15 Kiedy zaś on wrócił po objęciu królestwa, kazał zwołać swoje sługi, tych, którym dał pieniądze, żeby się dowiedzieć, jak każdy nimi obracał. 19:16 Przyszedł tedy pierwszy i powiedział: Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć nowych min. 19:17 A on rzekł do niego: Dobrze, sługo sumienny! Ponieważ byłeś wierny w rzeczach małych, będziesz miał władzę nad dziesięcioma miastami. 19:18 Potem przyszedł drugi i powiedział: Panie, twoja mina przysporzyła pięć innych min. 19:19 A on rzekł do niego: I ty będziesz miał władzę nad pięcioma miastami. 19:20 Wreszcie jeszcze inny przyszedł i powiedział: Panie, oto mina twoja. Miałem ją schowaną w chustce. 19:21 Bałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz stamtąd, gdzie nie położyłeś, i zbierasz tam, gdzie nie zasiałeś. 19:22 Rzekł mu tedy: Sługo niegodziwy, będę cię sądził [według tego, co wyszło] z twych własnych ust. Otóż wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym, że biorę stamtąd, gdzie nie położyłem, zbieram tam, gdzie nie zasiałem. 19:23 Czemuż tedy nie oddałeś moich pieniędzy do wspólnej kasy, żebym, gdy wrócę, mógł je podjąć z zyskiem? 19:24 Do obecnych zaś tam powiedział: Zabierzcie mu jego minę i dajcie temu, który ma dziesięć min. 19:25 A oni powiedzieli: Panie, ma już przecież dziesięć min. 19:26 Mówię wam, że każdemu, kto ma, będzie dodane, żeby miał w obfitości. Temu zaś, który nie ma, będzie zabrane nawet to, co już ma. 19:27 Nieprzyjaciół zaś moich, tych, którzy nie chcieli, żebym nimi rządził, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach. Przyprowadźcie i zabijcie na moich oczach znaczy tyle co strąćcie do piekła. Cały czas Jezus odnosi sie do kary przeznaczonej dla tych, którzy nie głoszą Jego miłości. On chciał rządzić w imię miłości bliźniego. Więc jeśli ktoś rządzi inaczej nie wypełnia Jego woli. Tym samym zasługuje na potępienie. Poddani nie byli Jego sługami, ale skoro go nienawidzili byli jak ten jeden sługa, co zakopał talent. Dlatego spotkała ich ta sama kara co tego sługę o którym jest druga przypowieść. Pozdrawiam PS. Jeśli właściwie rozumie się słowa Jezusa to pomiędzy teorią i praktyką nie ma wielkiej różnicy. A teraz pytanie do Ciebie: czy myślisz, że jeśli ktoś rządzi inaczej niż w imię miłości ma podwładnych, którzy rządzą inaczej? Jeśli ma to tylko dlatego, że oni go nienawidzą, chociaż udają miłość, więc ich słudzy też będą ich nienawidzić. Tak rodzi sie to, co nazywamy przemocą, a o to Jezusowi na pewno nie chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 24.03.08, 23:27 Szanowna Nelly Masz rację, że Biblię należy się nauczyć czytać i najlepiej jeszcze w tych językach, w których ona powstawała nie wyłączając języków już martwych :) Kolejne transkrypcje na inne języki czy ich odmiany niosą ze sobą (niestety) delikatnie mówiąc nieścisłości, by sugerować już przekłamań. A więc co byśmy nie mówili na ten temat, z pewnością mamy tutaj do czynienia z czynnikiem ludzkim nie tylko w okresie jej powstawania. Czy więc dla pełniejszego zrozumienia treści i myśli tam zawartych, ucząc się czytać Biblię musimy nauczyć się czytać języka zarówno jej twórców, jak i też kolejnych ich tłumaczy i myśli interpretatorów? Dla przykładu, Paweł z Tarsu w 1 Liście do Koryntian 7 pisze "To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu (..)". Czy nie jest istotna tutaj odpowiedź, o czyją wyrozumiałość tu chodzi? Przecież nie był naocznym świadkiem życia Jezusa! W 2 Liście do Koryntian pisze (11:17): "To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w szaleństwie". Jak to rozumieć? W innym miejscu znajdujemy słowa (1 Kor 15): "daremna jest wasza wiara" i "jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania." Oczywiście to wszystko również możemy tłumaczyć wielką mgłą tajemnicy i nie zrozumieniem właściwych intencji. U Łukasza (10:7) czytamy: "Godzien jest robotnik zapłaty swojej". Czy ksiądz nie wywiązując się z należnej zapłaty i doprowadzając do ruiny firmę budującą kościół nie miał świadomości tego co czyni i głoszenie słów o miłości bilansuje materię duchową z materią materialną? Wydaje mi się, że mimo wszystko mówimy o dwóch różnych stronach tego samego problemu. Mam nadzieję, że nie chcesz mi wmówić, iż dla osiągnięcia tej wiecznej szczęśliwości wystarczy tylko samo głoszenie najbardziej pięknych słów o miłości. Jeżeli bowiem tak wygląda praktyczne wcielanie tej idei przez najbieglejszych w tym piśmie uważających się jeszcze za jedynych słusznych interpretatorów tego, o co Jezusowi chodziło, to resztę możemy pominąć już milczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: 89.204.203.* 25.03.08, 08:10 Drogi Edico Starego i Nowego Testamentu nie można czytać inaczej niż językiem miłości bliźniego. Wychodząc z tego założenia rozumiesz co Jezus miał na myśli i rozumiesz, że ta religia nie mogła przynieść kolejnego zniewolenia. Rozumiesz, że nie ma panów i sług, oraz niewolników czy wolnych. Wszyscy jesteśmy bez względu na kolor skóry i kulturę braćmi. Cokolwiek byśmy nie mówili o przekłamaniach to one nie wynikają z nieznajomości języka. Wynikają z nieznajomości siebie. Jeśli rozumiesz siebie i swoje emocje, które tobą kierują, rozumiesz i innych i ich nie potępiasz. Nie stawiasz się ponad nimi. Słowem i przykładem swojego życia powodujesz, że jeśli przyłączją sie do ciebie stają sie tacy jak ty. Wtedy powstaje komuna i czy tego chcemy czy nie religia chrześcijańska miała prowadzić do komuny, a nie do niewolnictwa i feudalizmu. Gdyby Bóg tego chciał, to Jezus urodziłby sie w pałacu i nawet jak byłby prześladowany( jako król ) i uwięziony, a nastepnie biczowany i ukrzyżowany to ta religia nie miałaby większego sensu. Nawet gdyby zmartwychwstał. Bo wtedy pokazałaby, że panowanie na innymi inaczej niż miłością jest miłe Bogu. Czy ta religia byłaby wtedy dla biednych i udręczonych ludzi? Ta religia miała przynieść wyzwolenie naszym starszym w wierze braciom. Przynosząc im wyzwolenie nie mogła spowodować zniewolenia innych narodów właśnie w imię tej religii. Ta religia to nie była demokracja. Demokracja polegała na ukrzyżowaniu Jezusa. Ta religia to były rządy ekspertów mówiąc językiem naszych czasów. Czyli zawiedli eksperci, bo do tej religii dostali się manipulatorzy. Ze skutkami ich postawy męczymy sie wszyscy do dziś, bo właśnie teraz przez marketing mamy kolejne rządy pseudoekspertów no i oczywiście demokrację. A to była ostatnia rzecz, która w tej religii była potrzebna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 25.03.08, 18:00 Droga Nelly W ten sam sposób językiem miłości przecież możemy czytać i interpretować także Manifest Komunistyczny. Uzasadniać, że nie zrozumienie tej idei równości było błędem czysto ludzkim. Ten język miłości miał taką samą szansę zmiany komunizmu jak i zmiany religii. Jak widzisz, jedno i drugie zostało stworzone dla biednych i udręczonych obdarzając ich mglistą nadzieją zadowolenia pragnień wa przyszłości. I to bez żadnych gwarancji pod dodatkowym koniecznym warunkiem uznania wyższych racji doktrynalnych serwowanych na dzień dzisiejszy. Cóż za spójność metodologii? Wszak teoria Marksa miała przecież zrównać społeczeństwo bez panów dysponujących kapitałami i życiowo zniewolonych z braku nie tylko kapitałów, ale także środków do życia. Eksperci komunizmu tak samo zawiedli w ciągu kilkudziesięciu lat, jak zawodzi religia od 2000 lat bez i to bez względu na to, jakim językiem byśmy nie czytali te wzniosłe peany uduchowienia ideologicznego. Czy Kościół chociaż o krok przybliżył się do celu postawionej wizji miłości bliźniego postawionego od chwili jego powstania? W kontekście tego, co piszesz, bardzo proszę o zinterpretowanie językiem miłości kościoła takich oto dwóch ewangelicznych zapisów: Mateusz (10:34-37): "(34)Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (35)Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." Łukasz (12:51-53 ) (51)Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. (52) Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; (53) ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej". Czy nie jest to czasem oczywista oczywistość, że jest to – powiedzmy delikatnie - "zagubienie" powodujące niemożliwość rozpoznawania fałszu? Czy inaczej można potraktować stalinowskie wyzwalanie mas z ucisku w imię hasła "proletariusze wszystkich krajów łączcie się" w sytuacji, gdy w podtekście tkwiło zupełnie co innego? Socjalizm – tak, jak katolicyzm - na całym świecie był przecież jeden. A że były jego odmiany... :) Przecież nasza wschodnia granica stała się od setek lat nie tyle terenem walk narodowościowych, co płaszczyzną ścierania się dwóch form uprawiania tej samej religii w imieniu jednego i tego samego Boga. Czy czasem nie bardziej przemawiają do obiektywnej rzeczywistości powyższe cytaty ewangelistów, niż głoszenie bardzo wątpliwej miłości. Daleki byłbym od stwierdzenia, że były to "rządy ekspertów", ponieważ postawy Michalika, Kamińskiego, Gocłowskiego, Życińskiego, Paetza i wielu innych takich ekspertów wydają się przeczyć temu w całej rozciągłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: *.cust.o2.ie 25.03.08, 18:58 Drogi Edico Ja nie mówię tylko o czytaniu, ale postępowaniu zgodnie z tym, co czytasz ;). Nie zrozumienie idei równości jest zawsze błędem, bo jeśli przyznajesz sobie więcej praw niż innym, to już nie jest równość. A kiedy nie przyznajesz sobie więcej praw niż innym? Wtedy gdy ci inni są dla ciebie ważni. A kiedy są ważni? Gdy są twoimi braćmi w Bogu, a ty kochasz Boga i bliźniego. Widzisz napisałam kiedyś, że z KK wzięły sie wszystkie jedynie słuszne ideologie. I to prawda, bo one wszystkie są pisane językiem miłości. Problem polegał na tym, że postępowanie też wzięło sie z KK, bo KK pokazał, że ten co głosi wzniosłe hasła jest ponad prawem i może przyznawać sobie więcej praw niż innym. Czyli znów kolejną okrężną drogą doszliśmy do tego, że to KK odpowiada za całe zło tego świata ;). To jego postępowanie naśladowali wszyscy krzewiciele jedynej słusznej ideologii. Czego brakło w tym wszystkim? Boga i miłości bliźniego. Kościół oddalił sie od tego przykazania tak daleko jak to było możliwe. A teraz co do zapisów. Oczywiście Ediko, że oczywistą oczywistością jest niemożliwość rozpoznawania fałszu. Przypomnij sobie decyzję Salomona, gdy dwie kobiety twierdziły, że są matkami jednego dziecka. Co zrobił Salomon? Kazał przeciąć dziecko na pół. I co sie stało? Ta co była prawdziwą matką wolała oddać dziecko obcej kobiecie niż widzieć je martwe. Czy Ty gdzieś widzisz ekspertów równych Salomonowi? A właśnie takich potrzeba ;). Dlatego manipulacja jest wtedy gdy jest opłacalna, nikt nie manipuluje innymi, jeśli mu sie to nie opłaci. A rządy ekspertów wykluczają manipulację. Ludzie, o których mowa ekspertami nie są w tym znaczeniu o którym piszę ;). To są fałszywi prorocy, bo dla nich ta religia służy do zaspokajania potrzeb materialnych a nie duchowych ;). W całej marketingowej działalności znajdujemy mnóstwo fałszywych proroków. A wracając do samych cytatów z ewangelii. Jezus poróżnił ludzi i dopóki ludzie nie zrozumieli, czego dotyczy jego nauka pierwszą reakcją była walka z Jego poglądami. Ta religia spłynęła krwią zanim sie przyjęła. A na tym rozlew krwi miał sie skończyć. Co więc sie stało, że po przyjęciu sie tej religii płyneła krew w imię tej właśnie religii? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 26.03.08, 01:56 Czyli innymi o spójności myśli, słowa i uczynków. Jeżeli w tej płaszczyźnie znajdziesz spójność postępowania kościoła, to bez względu na koszty, zlecę wybicia każdego wymarzonego medalu, by zawiesić Ci na piersiach i do tego za frico dołożę bukiet upiętego kwiecia polnego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: 89.204.193.* 26.03.08, 08:11 Ozywiście, że o takiej spójności mówię. W Kościele jej nie ma. Gdyby była to mój post o katolikach mógłbyś zrozumieć dosłownie bo to byłaby prawda. Tak żyłoby 90 % katolików w naszym kraju. A wkrótce 99,9%. Dlatego pisałam o zreformowaniu Kościoła. Wtedy partie polityczne nie są potrzebne, Polska staje się państwem wyznaniowym, bo sama tego chce patrząc na święty Kościół i do tego płacić na niego nie trzeba, bo zgodnie z wolą Jezusa majątki rozdaje ubogim. Czyli nie mamy bezdomnych i bezrobotnych bo zamiast fałszywych proroków mamy rządy ekspertów, którzy znają sie na tym, co robią, a nie udają pracy wmawiając innym jaka ich praca jest trudna podczas gdy inni wiedzą że to nieprawda. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Temat do kłotni całkiem nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 21:28 Edico, czy możesz mi podac, z jakiej edycji Pisma Św. korzystałeś? U mnie pod 19,27 u Mateusza jest cos takiego: "Wtedy Piotr rzekł do Niego "Oto my opuścilismy wszystko, i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?" Jezus zas rzekł do nich"Zaprawdę, powiadam wam: przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliscie za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, , sądząc dwanascie pokoleń Izraela. I kazdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i zycie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych bedzie ostatnimi, a ostatni pierwszymi." Potem leci przypowieść o robotnikach w winnicy. Korzystam z Biblii Tysiąclecia - więc jest to tłumaczenie prosto z greki, a nie z wulgaty. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Temat do kłotni całkiem nowy 25.03.08, 00:21 Wręcz wspaniale wychwyciłaś mój błąd i zasłużenie go zasygnalizowałaś. Chodziło oczywiście o ew. wg. Łukasza. Natomiast Biblii Tysiąclecia oraz Piśmie Świętym Nowego Testamentu w przekładzie z języka greckiego (Opracował Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Benedyktynów Tynieckich) przytoczony werset brzmi: "Tych zaś nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie na moich oczach". Natomiast w Ewangelii Pana (Ewangelia Marcjona) - Ewangelia Łukasza w wersji Marcjona (ok.140 r. n.e.): "Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i wymordujcie ich na moich oczach." (Przekład świecki Opracowanie: Krzysztof Sykta). Gratuluję bardzo dobrej i słusznej postawy przy weryfikacji tego tekstu. Kieruję słowa uznania dla Nelly, która w lot ustosunkowała się do treści sięgając od razu i głębiej do Łukasza. A wszystkich czytających przepraszam za pomyłkę. Te dwa cytaty zaczerpnięte z trzech Biblii wprowadziłem celowo dla Nelly w nawiązaniu do tekstu postu zawartego powyżej w ramach uzupełnienia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś