Gość: **** IP: *.lublin.mm.pl 03.09.03, 08:36 I znowu niekompetencja i kumoterstwo kolesiów z jedynie słusznej opcji.Aby pomóc "swojemu",robi się to kosztem nawet dzieci. tak działamy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: szczur ratuszowy Re: Kolesie z TKM-u IP: *.lublin.mm.pl 03.09.03, 09:20 Bagiński,gdy był członkiem zarządy,nie robił zupełnie nic.Załatwiał przeważnie swoje sprawy w godzinach urzędowania.Stale był poza "ratuszem".Jest z tego znany.Chyba nadal uważa,że jest nietykalny.Jeszcze trochę,a okaże się,że dostarczane przez jego spółkę posiłki będą niesmaczne,zimne.A po pewnym czasie jeszcze zarażone salmonellą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justus Re: Kolesie z TKM-u IP: *.lublin.mm.pl 03.09.03, 10:29 Interesuje mnie, gdzie trafia pieniadze zaoszczędzone na niedostarczonym obiedzie do szkolnej stołówki w w oierwszym dniu roku szkolnego, Czy pan Zbigniew Baginski to jakoś wytłomaczy. Przecież wielu uczniów ma przydzielone posiłki refundowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: **** Znów Bagiński na tapecie IP: *.lublin.mm.pl 04.09.03, 06:52 ...Do spóźnialskich należy również Miejska Korporacja Komunikacyjna Zbigniewa Bagińskiego, byłego członka Zarządu Miasta. Firma wygrała przetarg na prowadzenie stołówek w siedmiu lubelskich szkołach..... Cały artykuł:jak Bagiński dba o dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: **** Re: Doższe obiady IP: *.lublin.mm.pl 04.09.03, 16:19 Jak podało dzisiaj lubelskie radio (Puls lub Plus) - od dzisiaj drożeją o 100% obiady w szkołach. Wiadomo teraz dlaczego Bagiński opóźniał się z dostawą obiadów do szkół? Myślę,że należało by się dokładnie przyjrzeć przetargowi!!!!!Czyżby następna afera w lubelskim ratuszu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słuchacz Pruszkowski w Radio Eska - 16 IP: *.lublin.mm.pl 04.09.03, 16:26 Metaforycznie i w skrócie zacytuję: "Olewam was wszyskich zasrańcy. Nic mnie to nie obchodzi i gówno zrobicie. Hehehe!" (sardonicznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Doższe obiady IP: *.freeway.pl / 172.16.1.* 04.09.03, 17:17 Gość portalu: **** napisał(a): > Jak podało dzisiaj lubelskie radio (Puls lub Plus) - od dzisiaj drożeją o 100% > obiady w szkołach. Ja to już nic nie rozumiem. Podobno w kilku lubelskich gimnazjach 1 obiad dla dziecka kosztuje 4,50 zł. Ostatnio byłem na Węgrzech gdzie w przyzwoitej knajpie pizza którą napchały się 2 dorosłe osoby ( ja i Żona) kosztowała 10 zł. To może lepiej dzieciom pizzę zamawiać? Jak smaczne są obiady w stołówkach to wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cap Lubelski bezczelne sqrwysyństwo kolesi IP: *.lublin.mm.pl 04.09.03, 17:23 wg Kuriera Lubelskiego www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=6628&mode=thread&order=0&thold=0 WYDARZENIE: Droższe obiady OŚWIATA CZY PRYWATYZACJA SZKOLNYCH STOŁÓWEK BYŁA NAPRAWDĘ POTRZEBNA? Sprywatyzowanie stołówek może okazać się niewypałem. Obiady są znacznie droższe niż rok temu i wielu rodziców nie będzie na nie stać. Niektóre firmy zlekceważyły też podstawowe wymogi sanitarne. Zaczęły wydawać obiady bez pozytywnej opinii sanepidu. Większość firm poprosiła o kontrolę stanu sanitarnego stołówek i jadalni dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia. – Dlatego nie zdążyliśmy wszystkich sprawdzić – wyjaśnia Elżbieta Czajkowska, kierownik Działu Higieny Dzieci i Młodzieży w Powiatowej Stacji Sanitarno-- Epidemiologicznej w Lublinie. – To poważna nieprawidłowość. Zastanowimy się, jak ukarać niefrasobliwe firmy. Mam nadzieję, że dzieci na tym nie ucierpią. Do spóźnialskich należy również Miejska Korporacja Komunikacyjna Zbigniewa Bagińskiego, byłego członka Zarządu Miasta. Firma wygrała przetarg na prowadzenie stołówek w siedmiu lubelskich szkołach. Sanepid sprawdził tylko kuchnię w Gimnazjum nr 8, w której przygotowywane są posiłki. Nie skontrolował jednak szkolnych jadalni, w których obiady będą wydawane. Dlaczego? Bo np. w podstawówce i Gimnazjum nr 15 dopiero 2 września i to po interwencji Kuriera oraz Wydziału Oświaty i Wychowania UM, prezes Bagiński przejął tę stołówkę. Zgodnie z umową powinien to zrobić do 20 sierpnia (o sprawie pisaliśmy wczoraj). Drugiego dnia nauki dzieci z tej szkoły wróciły do domu głodne. Sprawdziliśmy, czy MKK dostarczyła wczoraj obiady do tej szkoły. Już na pierwszej przerwie obiadowej stołówka pękała w szwach. Dzieci dostały do jedzenia krupnik oraz ziemniaki z sosem mięsnym i surówką. Wielu uczniów miało obiady refundowane przez MOPR. – Liczyłam na obiad już we wtorek – przyznaje Ania z III klasy. – Byłam zawiedziona, bo w naszej szkole obiad był zawsze pierwszego dnia nauki. Przez cały dzień nie jadłam nic gotowanego. Na szczęście dzisiaj już jest w porządku. Obiad jest dość smaczny, ale porcje są za małe. Ja się nie najadłam, a co dopiero chłopcy. Wielu uczniów z Gimnazjum nr 15 z przerażeniem jednak sprawdzało ceny obiadów, które w ich szkole podrożały o 100 proc. – z 2 zł na 4 zł. – Jest nas w domu troje, rodziców nie będzie stać na kupienie nam tych obiadów – przyznała ze smutkiem Marta. – Zostają kanapki. Firma IMPEL, która także wygrała przetarg, jeszcze bardziej wywindowała ceny. Najdroższe obiady będą jedli uczniowie w przejętych przez nią stołówkach w V LO – 4,82 zł oraz VIII LO – 4,80 zł. IMPEL zacznie wydawanie obiadów 8 września, a w ZS Ekonomicznych dopiero 15 września. Firma do wczoraj nie poprosiła sanepidu o kontrolę. Elwira Lickiewicz --- Orędownik prywatyzacji stołówek – To nasz pierwszy krok w gastronomii – przyznaje Zbigniew Bagiński, prezes Miejskiej Korporacji Komunikacyjnej w Lublinie. Jak zatem to możliwie, że wygrał najwięcej przetargów na prowadzenie stołówek w lubelskich szkołach? MKK to spółka, w której 99,9 procentów udziałów ma lubelskie MPK, którego udziałowcem jest miasto. Firma działa od dwóch lat. Specjalizuje się w sprzątaniu m.in. busów. Od początku tego roku MKK zawiaduje Zbigniew Bagiński, były radny miejski, były członek zarządu miasta. Rozwód z samorządem musiał wziąć jesienią ubiegłego roku. Nie udało mu się bowiem ponownie zostać radnym. Kandydował z trzeciego miejsca listy zwycięskiego komitetu obecnego prezydenta Lublina „Prawo i Rodzina”. Otrzymał 349 głosów. Po wyborach przez kilka miesięcy pozostawał bez pracy. – Na razie rozglądam się. Szukam zajęcia odpowiedniego do moich kwalifikacji – tłumaczył wówczas. Ostatecznie znalazł zatrudnienie w MKK. Zarabia ok. 5 tysięcy złotych brutto. – Kto panu zaproponował pracę? – Pan Miłosz (prezes MPK – przyp. red) – przyznał wczoraj. – Od dawna znacie się panowie? – Już jakiś czas. Jeszcze jak pracowałem w ratuszu. – Kto wymyślił, by wystartować w przetargu? – Ja. Od dziesięciu lat forsuję ideę prywatyzacji stołówek miejskich. Mówiłem o takiej potrzebie jak byłem radnym, a także jak zasiadałem w zarządzie miasta. Ale przez tyle lat nikt nie zareagował. Bagiński nie widzi w tym nic dziwnego, że nowicjusz na rynku tego typu usług wygrał w cuglach. Jego zdaniem, zaproponował najlepszą cenę. W ocenie innych startujących w przetargach wręcz dumpingową. – MKK zaoferowała góra 4 złote brutto za obiad. By wyjść na swoje trzeba dostać minimum 4,20 zł – tłumaczą inni oferenci. I zaraz dodają: – Dobra, czytaj niska cena to nie wszystko. Przecież przy wyborze najlepszej oferty powinno się także brać pod uwagę doświadczenie w branży i zaplecze. MKK nie miało ani jednego, ani drugiego – dodają. Katarzyna Lewandowska - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chochlik Re: Kolesie z TKM-u IP: *.lublin.mm.pl 04.09.03, 20:54 Bagiński dostał ciepłą posadkę. Obiady w szkołach podrożały o 100%. Czy bedą lepsze i obfitsze ocenią uczniowe. Juz były sygnały, że porcje trochę za małe, zwłaszcza dla chłopców. I jeszcze jedno pytanie: Ile kucharek, do ubiegłego roku pracujacych w szkolnych stółówkach pan Bagiński wypuścił w skarpetkach na zasiłek dla bezrobotnych? Jak to się wszystko kalkuluje? A poza tym czy decyzja o sprywatyzowaniu stołówek szkolnych odbyła się w ramach akcji tworzenia nowych miejsc pracy? A może prezes Bagiński z aprobatą prezydenta Pruszkowskiego zadbał o zwiększenie bezrobocia w Lublinie? Ile pań, dzieki tej decyzji pobiera zasiłek dla bezrobotnych? A może maja one dzieci, które bedą zmuszone korzystania z refundowanych obiadów? Niech zyje polityka prospołeczna i prorodzinna. Najważniejsze, żeby pan Baginski co miesiac otrzymywał swoja pensję wysokości 5000,- brutto i nie zastanawiał się, ile żona wyda w Leclerku na zaopatrzenie lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś