Gość: ****
IP: *.szel-sat.com.pl
15.09.03, 06:51
Syn posła jechał pijany (Dziennik WSchodni,15 września 2003)
Najpierw pił alkohol, a potem doprowadził do kolizji
Ponad dwa promile w wydychanym powietrzu miał 25-letni Ernest Ż. W takim
stanie siadł za kierownicą ciągnika i doprowadził
do kolizji z osobowym seatem. Ernest Ż., to syn tragicznie zmarłego w lipcu
posła Samoobrony, który zginął w wypadku samochodowym, prowadząc swoje auto
po alkoholu.
Do zdarzenia z udziałem syna posła doszło w piątek wieczorem w Cycowie na
skrzyżowaniu dróg z Lublina do Włodawy. Była godz. 19. Syn posła wjechał na
skrzyżowanie traktorem nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Kierujący
seatem nie miał szans na uniknięciu wypadku. Uderzył w traktor. Na szczęście
skończyło się tylko na rozcięciu wargi kierowcy samochodu osobowego. Żaden z
uczestników kolizji nie odniósł poważniejszych obrażeń. Po przyjeździe
policji okazało się, że traktorzysta jest kompletnie pijany.
Miał 2,38 promila w wydychanym powietrzu. Stracił prawo jazdy. Czeka go także
sprawa w sądzie. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
Przypomnijmy – poseł Samoobrony zginął
18 lipca tego roku w Górze Puławskiej. Samochodem jechał sam. Sekcja zwłok
wykazała, że prowadził auto po alkoholu. Miał 2,6 promila. Wracał w imienin
znanego puławskiego przedsiębiorcy.
Czy Ernest Ż.to ten sam kierowca,którego zwolniono z Urzędu Marszałkowskiego
po śmierci papy?