joannabarska
21.05.08, 01:30
Poleciał nasz premier do Ameryki Płd. Szum w kraju działacze PiS-u
podniesli taki,ze sie ziemia zastrzęsła. Politycy z bozej łaski nie
doceniają Ameryki Płd., im wystarczy Biały Dom na pólnocy. Biedni
ludzie...Jednoczesnie zapomnieli,jak przez dwa lata sami
podrózowali. Pomijam sprawe stałych lotów prezydenta do Gdańska. Ile
obiadów mozna by za to fundnąc biednym dzieciom? Ale w stosunku do
Tuska mam też zastrzzenie podobne do do uwag Pawła Piskorskiego,
który w swym blogu na temat kłopotów Wałęsy napisał:
" Nie mogę zrozumieć milczenia w tej sprawie Donalda Tuska, który
mimo, że jest w podróży życia chętnie komentuje inne wydarzenia
polityczne w kraju. Tusk ma szczególny dług wdzięczności wobec
Wałęsy. Wszyscy pamiętamy, jak podczas ostatniej kampanii wyborczej
chętnie i często powoływał się na »legendę Solidarności« i pokazywał
się w jego towarzystwie" - przypomina eurodeputowany. "Dawno
straciłem już natomiast jakiekolwiek złudzenia co do przyzwoitości i
lojalności Donalda Tuska. Nigdy nie wahał się wykorzystywać ludzi
nie czując wobec nich najmniejszego poczucia lojalności. Teraz
jednak dotarł w swoim zachowaniu do pewnej granicy, której nie
powinien i nie wolno mu przekroczyć. Jeśli teraz zostawi Lecha
Wałęsę samego, to w dwójnasób zasłuży na to, aby w przyszłości to
jego wszyscy zostawili" - konkluduje Piskorski.
Myślę, że Wałęsa da sobie radę i bez Tuska, ale jest jakos głupio,
prawda?
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy
uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)