Dodaj do ulubionych

czy Lublin przescignie Krakow

18.07.08, 18:11
ma spore szanse
1. Lublin ma odrestaurowany zamek - w Wawelu wisza na gwozdziach
arrasy, na podlogach brudne chinskie dywany i wyblakniete , marnej
jakosci kopie
1.Krakowskie Przedmiescie jest przytulniejsze, ma mniej reklam,
mniej pijanych turystow IV kategorii - nie ma plotow jakie strasza
na Rynku, nie ma "ruskich " budek z goralska tandeta a lubelskie
kamienice w wiekszosci sa odnowione. w przeciwienstwie do
krakowskich ze szczurami
3. Lublin ma zdecydowanie lepsza komunikacje - krakowskie tramwaje
to brrrrrrrrrr
4. Lublin ma tansze ceny w restauracjach , no tylko nieruchomosci sa
czasem w Lublinie drozsze( tak, tak!)
5. ma blizej do stolicy
6.ma mniej gow... po golebiach i psach
no a ta mentalnosc - na korzysc Lublina- nie mowiac o kobietkach
co chciec wiecej
Obserwuj wątek
    • rilian Re: czy Lublin przescignie Krakow 18.07.08, 19:58
      ad 1: nie wspominając o jakości wystaw na naszym zamku. np. chińskich widokówek
      religijnych. to naprawdę coś.

      ad 2: nie ma. zdecydowanie. przytulniejsze są tylko rynki i główne ulice w
      józefowie nad wisłą, ostrowie lubelskim i janowie. więc musimy uważać, bo
      konkurencja nie śpi.

      ad 3: ogólnie wiadomo, że tramwaje są najgorszym ze wszystkich środków
      komunikacji. na szczęście mając arona, zbliżymy się niedługo do standardów
      lwowskich i np. przestaną nam być potrzebne, będące przeżytkiem, przystanki.

      ad 4: to niestety wynika z punktu 2 choćby. ale jest to fakt niezaprzeczalny.

      ad 5: bliżej. kilometrowo. bo pociąg mknie z krakowa do wawy w tym samym czasie,
      co z lublina. na szczęście mamy arona i jego busy. one potrafią przejechać 170
      km w 1,5 godziny - co najciekawsze, nie łamiąc żadnego przepisu!

      ad 6: jeśli chodzi o rynki, zdecydowanie. ale tak naprawdę psy srają jednakowo.
      myślę, że kupy krakowskie mają swój szlicht zdecydowanie bardziej
      arystokratyczny. u nas takie jakieś bojarskie.

      mantalność, o ile jej brak, jak w przypadku naszego miasta, zawsze będzie dawała
      jakiś atut. ;)
    • dociek Re: czy Lublin przescignie Krakow 19.07.08, 10:41
      Ceny nie są "tańsze", tylko ewentualnie niższe lub wyższe. Tańsze
      lub droższe mogą być towary, usługi, tudzież zakupy. Jeżeli chodzi o
      lubelską mentalność, to biorąc pod uwagę, tzw. "przeciętną średnią",
      osobiście raczej nie polecam: nawiedzony ciemnogród i buraczany
      zaścianek. Zdecydowanie, jednak przed krakowskimi "bajglami" bez
      konkretnego smaku, wiszącymi na sznurku, jak niegdyś noszono ze
      sklepu papier toaletowy, stawiałbym na "lubelskie cebularze".
      Kobitki...(?) no może. Chociaż, te najładniejsze bywają także i
      z "regionu". Przyjmijmy, że w Lublinie jednak "rozkwitają". Ruskie
      są, szczególnie pierogi - te u nas umieją robić. Pijanych nie
      brakuje, ale nie zaliczyłbym ich do kategorii turystów, raczej do
      miejscowych "Jasiów wedrowniczków". Baza turystyczna w zakresie
      turystyki powszechnej w Lublinie jest znikoma. Brak tańszych miejsc
      hotelowych, barów mlecznych i tańszych jadłodajni. Komunikacja taka
      sobie i dość "zakręcona" w jej trasach, a znaczne oddalenie dworca
      PKS od PKP utrudnia przemieszczanie się turystom
      indywidualnym "klasy niższo-średniej". Dodałbym też, że "bliskość"
      do stolicy jest złudna (palcem po mapie). Kolej traci na linii
      przebiegającej "jednotorowo" już na terenie okręgu mazowieckiego -
      ok. jednej godziny. Zaś na wąskiej szosie Waszawa-Lublin, tyle samo
      można stracić czekając w 1-2 kilometrowej kolejce przed rondem w
      Kołbieli (również w mazowieckiem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka