Dodaj do ulubionych

Powrot Puchatka????

10.01.02, 09:23
No, rewelacja. Zerknalem dzisiaj do GW Lublin i co widze: Na rogu Krakowskiego
Przedmieścia i ul. Kołłątaja stanie nowa kamienica. Nowa, ale stylizowana na
starą. Puchatek wroci!!!! Maja nawet zdjecie projektu.

Ja wiem, ze nikt z GW nie czyta tego co my tu piszemy, ale dla wlasnego
spokoju: Ucieszyliscie mnie z rana. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • freon Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 13:25
      Mam tylko nadzieję, że zakończą w krótszym czasie, niż ci panowie, którzy
      remontują Lubliniankę.
      • Gość: nick2 Re: Powrot Puchatka???? IP: 195.114.189.* 10.01.02, 14:08
        Napisali że zacznął budowę na wiosnę. Mam powody sądzić żę termin rozpoczęcia
        może się pośliiiizgnąąąąć. Bo mieli już zacząć budować mniej więcej w tym samym
        czasie co budowa kamiennicy z mcdonaldem. Wtedy też pisali w prasie, że za
        kilka miesięcy rozpocznie się budowa włąśnie tego budynku. Oby do wiosny...
    • Gość: lucy_z Re: Powrot Puchatka???? IP: 192.168.0.* 10.01.02, 14:37
      eor napisał(a):

      > No, rewelacja. Zerknalem dzisiaj do GW Lublin i co widze: Na rogu Krakowskiego
      > Przedmieścia i ul. Kołłątaja stanie nowa kamienica. Nowa, ale stylizowana na
      > starą. Puchatek wroci!!!! Maja nawet zdjecie projektu.
      >
      > Ja wiem, ze nikt z GW nie czyta tego co my tu piszemy, ale dla wlasnego
      > spokoju: Ucieszyliscie mnie z rana. Dziekuje.

      Eor:) Czy jakieś miłe wspomnienia wywołuje w Tobie ten Puchatek????
      Napisz proszę:)))
      • Gość: laser Re: Powrot Puchatka???? IP: *.devs.futuro.pl 10.01.02, 14:54
        Co to za "Puchatek",czy to chodzi o ten były sklep z zabawkami ?
        Fajna makieta kolejki tam była...
        • Gość: lucy_z Re: Powrot Puchatka???? IP: 192.168.0.* 10.01.02, 14:57
          Gość portalu: laser napisał(a):

          > Co to za "Puchatek",czy to chodzi o ten były sklep z zabawkami ?
          > Fajna makieta kolejki tam była...

          O właśnie o to chodzi, o wspomnienia.......
          Eor pewnie pamięta jeszcze jakiegoś misia albo reniferka...;)))
    • eor Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 15:02
      Niewiele pamietam. Wiem jedno uwielbialem Puchatka. Pamietam te kolejke, o
      ktorej pisze Laser, pamietam duzego misia na wystawie i samochodziki. Chyba na
      prawo od wejscia mieli mnostwo (tak mi sie wydawalo) "resorkow". A "resorki"
      lubilem:)))) Sklep wydawal mi sie taaaaaaaki wielki i taki piekny...... Ech....
      No i nazwa taka cudna....
      • lucy_z Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 15:09
        eor napisał(a):

        > Niewiele pamietam. Wiem jedno uwielbialem Puchatka. Pamietam te kolejke, o
        > ktorej pisze Laser, pamietam duzego misia na wystawie i samochodziki. Chyba na
        > prawo od wejscia mieli mnostwo (tak mi sie wydawalo) "resorkow". A "resorki"
        > lubilem:)))) Sklep wydawal mi sie taaaaaaaki wielki i taki piekny...... Ech....
        >
        > No i nazwa taka cudna....

        Ze wspomnień z dzieciństwa się nie wyrasta. Możesz zapomnieć co było dwa lata
        temu ale tego nie, tego uczucia wspaniałego nie zapomnisz jak zachwycała cię np
        lalka czy miś:))))
        Eorku:) Dziękuję za "odwiedziny" :) Zapraszamy z koleżanką R. częściej, hi,hi:)
        • eor Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 15:48
          Cala przyjemnosc po mojej stronie. Bede zagladal i przy najblizszej okazji
          przejade sie zobaczyc co stracilem..:)

          Moi rodzice nezbyt chcieli mnie zabierac do Puchatka, bo nie mozna mnie bylo
          stamtad wyprowadzic:). Ale kiedys przy jakiejs okazji zaprowadzili tam i kazali
          cos sobie wybrac, a dziecko postanowilo, ze chce pol sklepu i na dodatek bylo
          wyjatkowo nieustepliwe w negocjacjach. Trzy godziny pozniej wyszlismy bez
          niczego.... I zeby bylo zabawniej podobno (bo ja tych wydarzen nie pamietam)
          obie strony uznaly, ze postawily na swoim.:))))
          • Gość: lucy_z Re: Powrot Puchatka???? IP: 192.168.0.* 10.01.02, 16:47
            eor napisał(a):

            > Moi rodzice nezbyt chcieli mnie zabierac do Puchatka, bo nie mozna mnie bylo
            > stamtad wyprowadzic:). Ale kiedys przy jakiejs okazji zaprowadzili tam i kazali
            >
            > cos sobie wybrac, a dziecko postanowilo, ze chce pol sklepu i na dodatek bylo
            > wyjatkowo nieustepliwe w negocjacjach. Trzy godziny pozniej wyszlismy bez
            > niczego.... I zeby bylo zabawniej podobno (bo ja tych wydarzen nie pamietam)
            > obie strony uznaly, ze postawily na swoim.:))))

            To Ty numerek byłeś:)))) Trzy godziny negocjacji......hm....to bardzo miałeś
            wyrozumiałych rodziców ;)))

            A tak wracając do kotów, to opaliła sobie wczoraj futerko, zaplątała sznurkiem
            wszystkie nogi od krzeseł plus nogi od stołu, po raz enty ściągnęła kilka bombek,
            w ostatniej chwili złapałam choinkę bo znowu dywan by pływał, wyjadła drożdżówkę
            włożoną do woreczka, wyrwała kawał tapety w przedpokoju, resztę grzechów nie
            pamiętam ale oprócz tego to jest bardzo potulne i grzeczne stworzonko;))))
            Acha! Następna noc była nie przespana bo noc dla kota jest do zabawy, a po co te
            nogi wyłażą spod kołdry i nęcą;)))
            Eor:) Wiesz dlaczego tu to napisałam, Ty mnie rozumiesz!!!
            • eor Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 18:17
              Pewnie, ze wiem i pewnie, ze rozumiem, Luciu. Tyle, ze jakies szczescie
              wyjatkowe mialem, bo moj kotek byl jak aniolek. Wiadomo, wszedzie wejdzie, nos
              wsadzi, pizza sie poczestuje (caly ser znika), w nocy lazi i mruczy, ale
              zadnych szkod. Ani razu. Nic!!! Zadnych podrapanych mebli, zadnych porwanych
              zaslon ani poprzewracanych wazonow. No, drobne rzeczy znikaja (dlugopisy, gumki
              do wlosow, zakretki), ale zawsze mozna je w koncu gdzies pod fotelem, czy szafa
              znalezc. Niezwykla rasa, niezwykly kot. Jak ja lubie koty!!!!!!:)))))
              • freon Re: Powrot Puchatka???? 10.01.02, 23:20
                A Wy znowu z tymi kotami. Chyba sobie ksiazke o kotach kupie, albo znajde
                znajomych z kotami, zeby zrozumiec te pasje.

                A Puchatek nie byl kotem. I w Puchatku pewnie nawet kotow pluszowych nie bylo.
                • Gość: nick2 Re: Powrot Puchatka???? IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 10.01.02, 23:52
                  Jeśli chodzi o budowanie nowych budynków i inwestycji w centrum, to ciekawe czy
                  rozpocznie się ( jak to obiecano na wiosnę 2002 ) Centrum na Lipowej. Czy może
                  przez kolejny rok wielki plac w samym środku miasta będzie stał pusty?
                  A tak wogóle to oby jak najszybciej powstała ta kamienica z byłym "Puchatkiem".
                • Gość: lucy_z Re: Powrot Puchatka???? IP: 192.168.0.* 11.01.02, 00:16
                  freon napisał(a):

                  > A Wy znowu z tymi kotami. Chyba sobie ksiazke o kotach kupie, albo znajde
                  > znajomych z kotami, zeby zrozumiec te pasje.
                  >
                  > A Puchatek nie byl kotem. I w Puchatku pewnie nawet kotow pluszowych nie bylo.

                  Freon:)))) Kup sobie żywego kota, to dopiero będzie Cię grzał i pięknie
                  mruczał.Ja jeszcze mam pieska. Ale jak one się polubiły, ale jest ubaw z nich!!!
                  Właśnie kotka wczepiła się pyszczkiem w mój rękaw i mruczy -mrrrrrrrrr, jak
                  przyjemnie. Polecam na te zimno, nie będziesz pisać wątków o marznięciu ;))))
      • lucy_z Re: Powrot Puchatka???? 11.01.02, 10:21
        eor napisał(a):

        > Niewiele pamietam. Wiem jedno uwielbialem Puchatka. Pamietam te kolejke, o
        > ktorej pisze Laser, pamietam duzego misia na wystawie i samochodziki. Chyba na
        > prawo od wejscia mieli mnostwo (tak mi sie wydawalo) "resorkow". A "resorki"
        > lubilem:)))) Sklep wydawal mi sie taaaaaaaki wielki i taki piekny...... Ech....
        >
        > No i nazwa taka cudna....

        A w papierowej gazecie przeczytałam, że: do zakupów zachęcał z witryny wielki
        miś. A w środku dziecięcy raj: lalki, pluszowe maskotki, samochody. Tutaj po raz
        pierwszy w Lublinie można było kupić legendarne samochodziki -matchboxy, po 600zł
        za sztukę.
        Dobrze pamiętasz Eor chociaż byłeś maleńkim człowieczkiem z charakterem ;)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka