malpiarnia
17.09.08, 16:05
11 września minęła kolejna rocznica ataku terrorystycznego na Stany
Zjednoczone.
Dzisiaj minęla 69 rocznica napaści Armii Czerwonej na Polskę.
Czy porównywalne są terroryzmy?
Czy porównywalny jest amerykański szereg śmierci z polskim szeregiem
smierci?
Śmierć to smierć.
A może lęk?
Czy porównywalny jest ten z nowojorskiego wieżowca , niemal pod
niebem i ten w oświęcimskiej komorze gazowej?
A może tragedia rodzin ofiar jest inna?
Ta w amerykańskiej willi od tej w szałasie mroznych afgańskich gór
czy wśród krasnojarskich drzew, hen za rzeką Jenisej?
Nie wiem, ale wiem jak dzisiaj inaczej mówi sie o ofiarach terroryzmu
i jak innej pamięci sie używa.
Oto bowiem , 11 września Prezydent Bush mówił do swojego
narodu: "Boze pobłogosław Amerykę. Terrorysci zostana odnalezieni i
ukarani." Ameryka spiewa hymn.
Po polskim szeregu śmierci, Komunistyczna Partia w Polsce ubierała
czerwone krawaty pod kolor róż i śpiewała do narodu , zwłaszcza tego
ze Lwowa " Co nam obca przemoc wzięła ,szablą odbierzemy".
I długo spiewała brać czerwona , az się zboża pochylły ze wstydu.
Amerykanie zapalili świece i trzymajac się za ręce nucili " Ameryka,
słodki dom , słodki dom"
Nasi w osamotnieniu i po cichutku drżacymi głosami , prawie szeptem
nucili "rano , we dnie , w dzien i w nocy ...."
W trzy dni! po ataku z 11 wrzesnia izraelski atak terrorystyczny na
Palestyńczyków przybrał na sile jak nigdy przedtem.Zaatakowano tez
katolickich duchownych.
W Bazylice Narodzenia Pańskiego przestało byc po Pańsku. Zaczęto
strzelać.Tak jakby stzeelano w Anioł Pański, w Komunie Św.
W tym samym czasie na drogach w Oświęcimiu zorganizowano żydowski
marsz żywych.Pokaywał to Polsat od samego rana tuz obok Rózowej
Landrynki.
W Ameryce Barbara Bush mowiła , że po ataku naród amerykański jest
już inny, bardziej patriotyczny.
Symbole amerykańskiej flagi malowane do niedawna na majtkach i
krawatach wróciły z dolnych półek w sieci Walgreens blizej lady.
W Polsce ponownie wraca czerwony kolor z górnych półek PZPR.Połowa
Polski klaszcze w dłonie.Prezydentowi Kwaśniewskiemu nad grobami w
Charkowie chwieja sie nogi.I chwieją sie drzewa ze wstydu.
Do USA napływają kondolencje i pomoc finansowa z całego świata.Jest
juz tego duzo.
W Polsce Sybiracy otrzymuja dodatek wartosci 3$.
Amerykański Prezydent śpiewa dalej "Boze pobłogosław Amerykę."To
dobrze.Wtóruje mu Kocoń.O polskich ofiarach nie zaśpiewał nigdy.To i
dobrze , zafalszował by podwójnie.
Pod amerykańską Ambasadą w Warszawie deklaracje zbiorek ,
szczególnie Panie, wzruszone ,palą świece i też klaszcza w dlonie po
słowach Prezydenta Kwaśniewskiego.
O przymarzniętej Pazi do ławki- znam takie adresy- w sowieckim
wagonie, żadna z nich nie pamięta.
"Dalekie pociągi jadą dalej, bez ciebie cóż , bez ciebie ", pisał
K.Baczynski , jakby pisał testament.
Jak dobrze , że Ojczyzna dała nam kiedyś Jana Pawła II - człowieka ,
który był calym Dekalogiem.
Zmeczony chorobą , nie opuszczał oczek różańca i zawsze w rocznice
17 września mówił:
"Rano, we dnie , w dzień i w nocy...."
Mówił za wszystkie szeregi smierci,za 11 i 17 wrzesnia,za pżdziernik
i wtorek, za Polakow, Niemcow, Żydow i Palestyńczykow.
Za garbatego i Ministra bez zęba , za białego i żółtego.
Marsz żywych i umarłych.
Czy szereg pieknie zaśpiewa?
Janek