KUBUS PUCHATEK i INNI

16.01.02, 10:58
Uwazalem kiedys, ze charaktery ludzi najlepiej poznaje sie po tym z jakim
bohaterem Kubusia Puchatka sie identyfikuja:) Kubusia czytalem tysiac razy i
nawet teraz czasami do niego zagladam. Zawdzieczam mu takze swojego forumowego
nicka :)))) Moim ulubionym zwierzatkiem byl zawsze, zawsze Klapouchy. W
oryginale nazywa sie on Eeyore, ale poniewaz zwierzatka zbytnio pisac nie
potrafily, to kiedy tenze Eeyore napisal wiersz dla Krzysia podpisal sie Eor.

Co czytaliscie w dziecinstwie?
    • lucy_z Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 16.01.02, 11:20
      eor napisał(a):

      > Uwazalem kiedys, ze charaktery ludzi najlepiej poznaje sie po tym z jakim
      > bohaterem Kubusia Puchatka sie identyfikuja:) Kubusia czytalem tysiac razy i
      > nawet teraz czasami do niego zagladam. Zawdzieczam mu takze swojego forumowego
      > nicka :)))) Moim ulubionym zwierzatkiem byl zawsze, zawsze Klapouchy. W
      > oryginale nazywa sie on Eeyore, ale poniewaz zwierzatka zbytnio pisac nie
      > potrafily, to kiedy tenze Eeyore napisal wiersz dla Krzysia podpisal sie Eor.
      >
      > Co czytaliscie w dziecinstwie?

      Też pięknie i trochę ciężej ale bardzo sympatycznie:)))))))))
      Ja czytałam barrrrrrrrrrdzo dużo książek, chyba wspominałam tu, że przeważnie
      dostawałam w prezencie książki. Kochałam bajki wszystkie, wiersze i prozę, różne.
      Mój ojciec tak mi dobierał, ale najpiękniejsze to były o królewnach:)))))))
      A Kubuś Puchatek gdzieś tu w domu jest. Ja może w pewnym sensie uciekałam w świat
      bajek, tam było dobrze i tak tajemniczo:))) Były dwa światy - jeden to
      rzeczywistość a drugi - bajki. Teraz też uciekam w ten drugi świat jak mi ciężko,
      to mi pomaga ale te bajki są już dla dorosłych ;)))))
      Bardzo wcześnie złapałam się za książki poważniejsze jak dla dziecka np Trylogię
      przeczytałam, ledwo nauczyłam się czytać ale najukochańszą książką była dla mnie
      Ania z Zielonego Wzgórza i tak pozostało:))))))
      • silverstone zaczarowany swiat eora :))))) 16.01.02, 11:28
        Czytanie książek zaczęłam od tyłu :))) i teraz dzięki pewnemu, niebieskiemu zwierzakowi, które
        zawstydzone siedzi właśnie w kącie...!!!! czytam Kubusia Puchatka!!! w ten czarodziejski sposób
        zostałam też Kubusiem :))))))
        ... a pierwsze były bajki na kasetach magnetofonowych... - i co ciekawe, część pamiętam do tej
        pory!

        "tutaj mówią dwa delfiny
        które skaczą z trampoliny
        ,,,,, coś tam coś tam...
        Wanna musi być duża
        w wannie musi być poduszka!"

        a było to jakieś 23 lata temu.... hmmmmmmm......:))))
    • lucy_z Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 16.01.02, 11:34
      eor napisał(a):

      > Uwazalem kiedys, ze charaktery ludzi najlepiej poznaje sie po tym z jakim
      > bohaterem Kubusia Puchatka sie identyfikuja:) Kubusia czytalem tysiac razy i
      > nawet teraz czasami do niego zagladam. Zawdzieczam mu takze swojego forumowego
      > nicka :)))) Moim ulubionym zwierzatkiem byl zawsze, zawsze Klapouchy. W
      > oryginale nazywa sie on Eeyore, ale poniewaz zwierzatka zbytnio pisac nie
      > potrafily, to kiedy tenze Eeyore napisal wiersz dla Krzysia podpisal sie Eor.
      >
      > Co czytaliscie w dziecinstwie?

      Eorku:)))))) A TY oprócz Kubusia co jeszcze lubiłeś czytać????
    • silverstone skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 11:35
      Pamiętam, co było pierwsze!!!!!!!!!! Przypomniało mi się!!!!! Hura!!!

      Pierwsze były bajeczki na slajdach z ryutnika na sufit!
      Kładliśmy się całą rodziną na podłodze i godzinami oglądaliśmy bajeczki!!! I cztać jeszcze wtedy nie
      umiałam, więc z lektorem było :)))

      Pamiętacie? "Pan kamyczek opowiada" !!! Po lekcjach dobrego wychowania przez Pana Kamyczka
      namiętnie jadałam herbatniki widelcem, co by udowodnić, że "się da"!
      Moja ulubiona - "Brzydkie kaczątko" - ależ ja płakałam przez rzucany na sufit wygłodzony wizerunek
      kaczuszki!!!!!! jejku!
      I tysiąc innych :)))))
      • eor Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 11:43
        Andersena bardzo chetnie czytalem, Dzieci z Bulerbyn (ale to juz nieco
        pozniej)...... Wlasnie przypomnialem sobie pierwsza wypozyczona w podstawowce
        ksiazke - nazywala sie: Pan Tom buduje dom. I stamtad chyba pochodzilo slowo
        Konstantynopolitanczykowianeczka :)))))
      • lucy_z Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 11:45
        Eor:))) A ja nie daleko muszę szukać, sięgnęłam po prawej stronie na dole do
        szafeczki i cóż tam nie jest. Wiersze dla Krzysia-czy masz?, Rumcajs w trzech
        tomach, wiersze Puszkina, Brzechwa i innych ksążek wiele a trzymać nie ma gdzie.
        • eor Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 11:49
          Niezly masz wybor, Luciu. Rumcajs byl super. Ja mialem Rumcajsa na takich
          wlasnie slajdach, ja te ktore opisala Silverstone. I Koziolka Matolka takiego
          mialem. Ale, ze tez ja nie wpadlem na pomysl wyswietlania ich na suficie,
          no:))) Silverstone - czy ta reklamowka plaskiego TV Philipsa nie byla przez
          Ciebie inspirowana:))

          A nieco pozniej, zaczytywalem sie w Niziurskim, Nienackim i Ozogowskiej.....
          • silverstone pierwsza ksiazka 16.01.02, 11:57
            samodzielnie wypożyczona ze szkolnej biblioteki: I klasa podstawówki, przerażenie w oczach "jak
            pójde do biblioteki, to do klasy z powrotem nie trafię buhuhuhuuuuuu....!" i Akademia Pana Kleksa!!!
            Totalny odlot :))))))))))
            a wcześniej były bajeczki bajeczki bajeczki i seria wydawnicza "Detektyw" (przez kilka następnych
            lat zamęczałam Dorosłych co to jest gwałt)

            Eor - to nie ja byłam inspiracją hehehe... ale marzę o czymś takim od pierwszego obejrzenia tej
            reklamówki :))))
          • lucy_z Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 12:01
            eor napisał(a):

            > Niezly masz wybor, Luciu. Rumcajs byl super. Ja mialem Rumcajsa na takich
            > wlasnie slajdach, ja te ktore opisala Silverstone. I Koziolka Matolka takiego
            > mialem. Ale, ze tez ja nie wpadlem na pomysl wyswietlania ich na suficie,
            > no:))) Silverstone - czy ta reklamowka plaskiego TV Philipsa nie byla przez
            > Ciebie inspirowana:))
            > > A nieco pozniej, zaczytywalem sie w Niziurskim, Nienackim i Ozogowskiej.....

            No nie chcę się chwalić ale Koziołka też mam książeczkę i inne takie........
            Część bajek pięknych mi poszła... ale trochę jeszcze jest. A te następne, o
            których wspominasz też mam mnóstwo.. i jeszcze inne, całe składy;) już prawie nie
            kupuję bo nie mam gdzie mieszkać przez to, ja kocham książki, rodzina kocha i
            niedługo będę mieszkać na schodach. A jak mam coś znaleźć to klops, próbowaliśmy
            to uporządkować ale syzyfowa praca....... :)))))
            Acha! Uwielbiałam Makuszyńskiego!
            • eor Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 12:14
              A masz Pana Samochodzika, Lucy? Jesli masz, to zeskanuj i przeslij :)))
              Najchetniej tego o.... no nie pamietam tytulu... Tajemniczy Dwor, czy cos
              takiego... ale to fajne bylo.

              Silverstone - Detektywa czytalas? To koszmary jakies byly. Ten Detektyw
              nieodlacznie kojarzy mi sie z pociagami, bo wszyscy kupowali sobie to na podroz.

              A jeszcze pozniej sto razy czytalem Pamietnik Adriana Mola
              • silverstone Re: skłamałam skłamałam!!!!!!!!!! 16.01.02, 12:22
                Jasne, że to koszmary były, ale miały fascynujące obrazki :))) jak dla pięciolatka przynajmniej :)
                a czytaliście "Karolcię"? Tą z zaczarowanym koralikiem? Albo "Sposób na Alcybiadesa" albo już nie
                pamiętam ale chyba coś tak : "Ktoś tam zgubił oko dziadka..." Fajne było! I do tej pory mam kilka
                tomów baśni Andersena z nieziemskimi ilustracjami!!!!!!!
                I Dzieci z Bullerbyn :))

                eor napisał(a):

                > A masz Pana Samochodzika, Lucy? Jesli masz, to zeskanuj i przeslij :)))
                > Najchetniej tego o.... no nie pamietam tytulu... Tajemniczy Dwor, czy cos
                > takiego... ale to fajne bylo.
                >
                > Silverstone - Detektywa czytalas? To koszmary jakies byly. Ten Detektyw
                > nieodlacznie kojarzy mi sie z pociagami, bo wszyscy kupowali sobie to na podroz
                > .
                >
                > A jeszcze pozniej sto razy czytalem Pamietnik Adriana Mola

            • lucy_z Re: Kubuś Puchatek:) 16.01.02, 12:18
              Miłe Puchatki, muszę już iść, trochę się również przewietrzyć a tu dla Was:

              I tak ciągleśmy razem, ja i miły Puchatek,
              Miś i jego przyjaciel, czyli Kubuś i ja.
              Bo to zawsze jest raźniej, czy to zimą, czy latem,
              gdy we dwójkę jesteśmy, ja i Kubuś Puchatek.
              - Prawda, Misiu? - A Kubuś odpowiada: - Aha...

              To z tej wspomnianej przeze mnie książeczki:))
    • Gość: Pola Re: KUBUS PUCHATEK i INNI IP: *.extern.kun.nl 16.01.02, 12:39
      Ja wychowalam sie na basniach Andersena :))

      Poza tym moje ulubione ksiazki z dziecinstwa to Dzieci z
      Bullerbyn (nie wiedziec czemu najbardziej utknal mi w
      pamieci "kawalek kielbasy dobrze obsuszonej :))))))), no
      i oczywiscie Karolcia.
      A pierwsza ksiazka, ktora przeczytalam byla "Czarna
      Owieczka" :)))

      A slajdy z bajkami mial moj sasiad, przychodzil do nas i
      razem ogladalismy :)

      Przyjemny watek, eorku - nigdy bym nie zgadla, ze to od
      Osiolka.
      Osiolek jest zreszta my favourite, a zaraz po nim Tygrysek :)
      • silverstone Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola 16.01.02, 13:20
        Baśnie są cudowne :))) Mam takie czterotomowe wydanie w szarych, twardych okładkachś To były
        pierwsze książki, jakie pamiętam z dzieciństwa! Oglądałam ilustracje i dosłownie w nich tonęłam! Nie
        wiem jakie Ty masz wydanie, ale to moje to obrazki a la Beksiński! Wyobraź sobie jakie to wrażenie
        robiło na kilkulatku! Bałam się nawet bać :))))

        Oprócz kawałka kiełbasy dobrze obsuszonej z piosenki do sklepu :)))) utkwily mi jeszcze cukierki
        ślazowe! Co to niby jest?! Wtedy wydawały mi się czymś cudownie nieosiągalnym :)) Pewnie to jakies
        lepkie landryny hehe..

        A jakie miałaś slajdy???? Załapałaś się na Pana Kamyczka?

        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > Ja wychowalam sie na basniach Andersena :))
        >
        > Poza tym moje ulubione ksiazki z dziecinstwa to Dzieci z
        > Bullerbyn (nie wiedziec czemu najbardziej utknal mi w
        > pamieci "kawalek kielbasy dobrze obsuszonej :))))))), no
        > i oczywiscie Karolcia.
        > A pierwsza ksiazka, ktora przeczytalam byla "Czarna
        > Owieczka" :)))
        >
        > A slajdy z bajkami mial moj sasiad, przychodzil do nas i
        > razem ogladalismy :)
        >
        > Przyjemny watek, eorku - nigdy bym nie zgadla, ze to od
        > Osiolka.
        > Osiolek jest zreszta my favourite, a zaraz po nim Tygrysek :)

        • Gość: Pola Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola IP: *.extern.kun.nl 16.01.02, 14:12
          silverstone napisał(a):

          > Baśnie są cudowne :))) Mam takie czterotomowe wydanie
          w szarych, twardych okładkach. To były pierwsze książki,
          jakie pamiętam z dzieciństwa! Oglądałam ilustracje i
          dosłownie w nich tonęłam! Nie wiem jakie Ty masz wydanie,
          ale to moje to obrazki a la Beksiński! Wyobraź sobie
          jakie to wrażenie robiło na kilkulatku! Bałam się nawet
          bać :))))

          -----ja mam takie grubasne wydanie, w pomaranczowym
          plotnie, wymanilam je od cioci :) Niestety jest bez
          ilustracji, ale chyba z tysiac tych basni tam jest :))
          Drugie dostalam od taty, juz z ilustracjami, ale bylo
          klejone i szybko sie rozwalilo.
          >
          > Oprócz kawałka kiełbasy dobrze obsuszonej z piosenki do
          sklepu :)))) utkwily mi jeszcze cukierki ślazowe! Co to
          niby jest?! Wtedy wydawały mi się czymś cudownie
          nieosiągalnym :
          ) Pewnie to jakies lepkie landryny hehe..
          -----PAMIETAM te cukierki :))) zapytajmy eorka, on jest
          swiatowy czlowiek, bedzie wiedzial co to za cukierki :)

          > A jakie miałaś slajdy???? Załapałaś się na Pana Kamyczka?
          ----no wlasnie nie moge sobie przypomniec co tam bylo
          niestety :(((( Pana Kamyczka nie pamietam, ale
          definitywnie byla bajka o trzech swinkach, wlasnie sobie
          przypomnialam ;)))))

          • silverstone Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola 16.01.02, 14:46
            A czytałaś "Diabelskie Skrzypce"??????? Takie opasłe tomisko z bajkami???? Jejciu :))) Jak ja to
            lubiłam! Królewny, porwania, rycerze, diabły, głupi jasiowe w dużych ilościach!!! Cudowne :)))

            Co do cukierków....hmmmmmmmmm........ czy sądzisz, że uda nam się skusić niebieskiego osiołka na
            konsumpcję "ślazu"???? On mówił, że tylko osty wcina :)))))
          • eor Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola 16.01.02, 15:18
            Ostow nie porzuce. Kto czytal Kubusia, ten wie, ze osiolki wlasciwie jedynie
            osty wsuwaly i z nikt inny nie byl nimi zainteresowany. Raz jeden jedyny
            usilowalo sie oslisko podzielic z jakims skaczacym po lesie, pasiastym stworem,
            ale ten wyplul. Od tamtej pory, zachowuje osty dla siebie :)))))))))))

            Dzieki Polu za komplement... rumience mi wyskoczyly... Cukierki slazowe. Lepsze
            od lukrecji (bo tego nic nie przebije), ale nic specjalnego. Landryny o ziolowo
            palonym smaku. Troche jak lekarstwo smakuje.

            A z bajek pamietam jeszcze, ze strasznie mi sie podobala jakas taka o trzech
            braciach, co do jakiejs studni wchodzili, bogactwa szukac i naturalnie dwoch z
            nich bylo zlych to los sie na nich zemscil, a ten dobry zostal wynagrodzony.
            Nie wiem jaki to tytul mialo, ale klimat mi sie straszliwie podobal :)
            • Gość: Pola Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola IP: *.extern.kun.nl 16.01.02, 15:44
              Silverstone - Nie, chyba nie czytalam diabelskich
              skrzypiec...aczkolwiek brzmi znajomo :)...hmm...

              Eor - to bylo jasne, ze bedziesz wiedzial, co to sa te
              nieszczesne cukierki slazowe :)) ooo, znowu widze
              rumieniec na Twojej twarzy;))))uuuuuhuuu :)))

              a ta bajkach o trzech co do studni...nie jestem pewna ale
              cos mi bracmi Grimm pachnie ;)
              • eor Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola 16.01.02, 15:50
                Alez ten moj rumieniec musi byc wielki, skoro od Ciebie go widac :)))

                Mi tez tak pachnialo, ale nie wiem. Niezaleznie od tego zawsze lubilem braci
                Grimm. A taka basn o dziewczynie, ktorej bracia w labedzie byli zamienieni....
                To chyba nawet w telewizyjnej wersji dosc czesto bylo puszczane. Lubilem.
                • silverstone Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola i eor 16.01.02, 15:58
                  Bajka o trzech braciach włażących do studni to chyba "Krzesiwo" Andersena :))))

                  Eorku! Jak Ty jesteś niebieski, a rumienisz się na rumiano - to chyba......zielony wychodzi!!!!!!!!!!!
                  • eor Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola i eor 16.01.02, 16:02
                    Jakbym dostal zoltaczki to wyszedlbym zielony. Niebieski z czerwienia daje
                    fiolet, co bardziej mnie do tego denaturatu przybliza....

                    Krzesiwo? Sure? Byc moze. Oni jakiegos starca wczesniej spotykali i dwoch z
                    braci nakrzyczalo na starca, a jeden mu pomogl. Ci co zle go potraktowali
                    skonczyli jako jakies ropuchy, czy skamienieli, czego naturalnie nie wszystkim
                    niegrzecznym ludziom zycze:)))))
                    • Gość: Pola Re: KUBUS PUCHATEK i INNI - Pola i eor IP: *.extern.kun.nl 16.01.02, 16:52
                      Oooch, o tych labedziach (braciach zamienionych w
                      labedzi) to rzeczywiscie cudne bylo :)

                      Ja lubilam najbardziej takie z dosadnym, etyczno-moralnym
                      moralem (maslo maslane wyszlo), szczegolnie wzruszaly
                      mnie basnie typu "O dziewczynie, ktora podeptala chleb"
                      (nie wiem, czy tak brzmial tytul dokladnie) i o
                      czerwonych trzewiczkach :)

                      A pamietam jeszcze jak w niedziele chodzilismy na tzw.
                      Poranki do kina, kilka bajek po kolei, jak byly muminki,
                      to nie wiedziec czemu wszyscy gwizdali :)))
                      • freon Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 16.01.02, 18:37
                        Ale przyjemnie. A wiecie, ze myslalam dzisiaj o pewnej takiej ksiazeczce, ktora
                        czytalam w dziecinstwie. Za nic nie potrafie sobie przypomniec co to bylo, ale
                        to taka polska odpowiedz na Muminki byla. Jak ja ubostwialam Muminki. Jakies
                        stworki, statek kosmiczny, nie pamietam :o(

                        A pamietacie Barpapape w telewizji? Barbapapa i Pszczolka Maja. Kochalam to.
                        • silverstone Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 16.01.02, 19:05
                          Ja do granic szaleństwa ubóstwiałam Załogę G!!!! To dopiero był kosmiczny odlot :))) Pamiętacie? Tran
                          - sfor - mac - ja!!!!!!! yeeeeeeeeeeee!!!!! Załogę zdradzałam na konto Misia Colargola (skąd to imię???)
                          i Pszczółki Mai :)))....no i Disneya Walt"a z kaset video....


                          freon napisał(a):

                          > Ale przyjemnie. A wiecie, ze myslalam dzisiaj o pewnej takiej ksiazeczce, ktora
                          >
                          > czytalam w dziecinstwie. Za nic nie potrafie sobie przypomniec co to bylo, ale
                          > to taka polska odpowiedz na Muminki byla. Jak ja ubostwialam Muminki. Jakies
                          > stworki, statek kosmiczny, nie pamietam :o(
                          >
                          > A pamietacie Barpapape w telewizji? Barbapapa i Pszczolka Maja. Kochalam to.

    • Gość: Paul KUBUS PUCHATEK i MALPKA:-> IP: *.proxy.aol.com 16.01.02, 16:18
      eor napisał(a):

      > Uwazalem kiedys, ze charaktery ludzi najlepiej poznaje sie po tym z jakim
      > bohaterem Kubusia Puchatka sie identyfikuja:) Kubusia czytalem tysiac razy i
      > nawet teraz czasami do niego zagladam. Zawdzieczam mu takze swojego forumowego
      > nicka :)))) Moim ulubionym zwierzatkiem byl zawsze, zawsze Klapouchy. W
      > oryginale nazywa sie on Eeyore, ale poniewaz zwierzatka zbytnio pisac nie
      > potrafily, to kiedy tenze Eeyore napisal wiersz dla Krzysia podpisal sie Eor.
      >
      > Co czytaliscie w dziecinstwie?
      Ja w dziecinstwie czytalem np. Komplex Portnoya. I shit you not. Moi wspaniali
      rodzice lubili karmic mnie taka "podejrzana" literatura. I widzisz co ze mnie
      wyroslo. Strach o tym myslec i wstyd sie przyznac ;-). Pozdowienia.
      Paul
      PS Wychodzi, ze moim "ulubionym" bohaterem z tej ksiazki jest Malpka ;-))))).

      • Gość: alinca Re: KUBUS PUCHATEK i MALPKA:-> IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 20:14
        hej Paul - skad u Ciebie taka umiejetnosc psucia milego nastroju? Wyglada na to
        ze za wszelka cene MUSISZ zostac zauwazony. No i brawo! Udaje Ci sie. Czy
        jestes teraz z siebie dumny?
        • Gość: Paul Duma. IP: *.proxy.aol.com 16.01.02, 20:25
          Gość portalu: alinca napisał(a):

          > hej Paul - skad u Ciebie taka umiejetnosc psucia milego nastroju? Wyglada na to
          >
          > ze za wszelka cene MUSISZ zostac zauwazony. No i brawo! Udaje Ci sie. Czy
          > jestes teraz z siebie dumny?
          Tak, jestem nosorozcem i jestem z siebie dumny. Ja nie MUSZE, ja JESTEM
          zauwazany. Powiedz mi, czy Ty jestes z siebie dumna/dumny, czy w Polsce to
          jeszcze nie wypada? Do zycia podchodzic nalezy z wytworna pseudorezerwa i
          najlepiej sie nie usmiechac, bo pokaza cie palcami i uznaja za glupa. Wstyd jes
          byc dumnym, zadowolonym, pelnym zycia, "to" jest w zlym tonie.
          Paul

          • laura! Re: Duma i uprzedzenie, choć to zupełnie nie... 16.01.02, 21:29
            na temat
            Wracam do bajania....
            No tak Andersen zdecydowanie. Miałam duze cztero tomowe wydanie z horrorzastymi
            ilustracjami .....pewnie to samo wydanie które miała Silver, mimo że jej nie
            pożyczałam :)))).
            Do dziś mam wątpliwości czy te bajki są na pewno dla dzieci. Strona ilustrująca
            dziewczynke, która podeptała chleb śni mi się jeszcze czasami po nocach.
            A tak poza tym utknęła mi w pamięci „Mała czarownica” – to taki pierwszy
            poradnik dla tych dziewczątek, wyrastających na kobiety, o których mówi się
            później „bo to zła kobieta była !”.
          • freon Re: Alinca 16.01.02, 21:30
            Dobry jest, prawda? Jeszcze na dodatek jest z siebie dumny :o)))) Ale sie
            usmialam. Mam przyjaciolke, ktora jest specjalistka od tych przypadlosci, jutro
            sie z nia skonsultuje i powiem Wam co to za jednostka chorobowa. :o)

            Paul, powaznie: Ja nie mam zamiaru odpowiadac na te zaczepki. Badz mily.
            Powyglupiales sie. OK. Przestan byc malo sympatyczny. Prosze Cie.
            • Gość: Paul Jednostki chorobowe - Paul's Syndrome ;-))))) IP: *.proxy.aol.com 16.01.02, 21:58
              freon napisał(a):

              > Dobry jest, prawda? Jeszcze na dodatek jest z siebie dumny :o)))) Ale sie
              > usmialam. Mam przyjaciolke, ktora jest specjalistka od tych przypadlosci, jutro
              >
              > sie z nia skonsultuje i powiem Wam co to za jednostka chorobowa. :o)
              >
              > Paul, powaznie: Ja nie mam zamiaru odpowiadac na te zaczepki. Badz mily.
              > Powyglupiales sie. OK. Przestan byc malo sympatyczny. Prosze Cie.
              Ta jednostka chorobowa nazywa sie brakiem uprzedzen - pewnoscia siebie (Self-
              confidence) co ma "troche" inne znaczenie w obu jezykach. Jest to wedle
              tutejszych standartow bardzo zdrowe. Bardzo sympatycznie zegnam.
              Paul
              • freon Re: Jednostki chorobowe - Paul's Syndrome ;-))))) 16.01.02, 22:07
                Ja Cie tez pozdrawiam, Paul. :o))))))))))))))))) Peace!
    • Gość: alinca Re: KUBUS PUCHATEK i INNI IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 23:57
      Ja lubilam prosiaczka. Zawsze mnie tak jakos...rozczulal. A inne bajki:
      przypomnieliscie mi mase fajnych rzeczy; ten horror o chlebie i dziewczynce,
      Mala czarownice itd. Rodzina np do dzis mi wypomina jak do znudzenia czytali mi
      bajke "Bolek i Lolek i Krolowa Zima" czy jakos tak. A jaka wspaniala byla
      wersja tej bajki na plycie!
      • eor Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 17.01.02, 14:59
        Blagam, niech mi ktos powie o co chodzilo z ta dziewczynka i chlebem. Nie znam
        tej bajki :((
        • Gość: Pola Re: KUBUS PUCHATEK i INNI IP: *.extern.kun.nl 17.01.02, 15:13
          > Blagam, niech mi ktos powie o co chodzilo z ta
          dziewczynka i chlebem. Nie znam
          > tej bajki :((

          Eorku, to jest jedna z basni Andersena, dosyc makabryczna
          ;)) Ja nie mam tutaj ksiazki (jeszcze wszystkiego nie
          zwiozlam), nie pamietam tej basni dokladnie. Jak przez
          mgle pamietam, ze ta dziewczynka miala przejsc przez
          jakas kaluze, bloto, czy cos :), nie chciala sobie
          pobrudzic bucikow, wiec polozyla chleb na ziemi i chciala
          w ten sposob pokonac przeszkode. Pamietam, ze za kare
          nogi przyrosly jej do chleba....chyba...hmmm, pomocy, bo
          nie pamietam wiecej!!! ;)))))))))

          • laura! Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 17.01.02, 22:28
            Ja pamiętam bardziej to, co było na ilustracji (przecież śni mi się od czasu od
            czasu)....dziewczynka za karę, że podeptała chleb wpadła w jakąś jamę ,
            królestwo potworności zrodzone z tej kałuży.. gdzie zebrane były wszystkie
            okucieństwa ludzkie, potwory z wyłupiastymi oczami i pokrzywionymi ustami,
            które wiły się w konwulsjach i wyciągały swoje szponiaste dłonie w kierunku
            dziewczynki. Co było dalej ? Nie wiem, bo tamto było najsmaczniejsze dla mojej
            wyobraźni.
            • Gość: alinca Re: KUBUS PUCHATEK i INNI IP: *.gazeta.pl 23.01.02, 00:07
              Ona jeszcze dla rodzicow niedobra byla ta dziewczynka. Chyba . Okrutnie ja za
              wszystko pokaralo.
              • eor Re: KUBUS PUCHATEK i INNI 23.01.02, 00:11
                Musze odszukac te basn - zdecydowanie podoba mi sie klimat:) Skoro Laurze sie
                podoba, to musze odnalezc:)

                Byly kiedys przed wojna takie wierszyki dla dzieci. Opisywaly niegrzeczne
                dziatki i co im sie stalo. Bylo o niegrzecznym Tadziu, ktoremu nogi obcielo, o
                Kaziu, ktory utonal... Takie edukacyjne:))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja