Gość: Pacjentka
IP: *.enterpol.pl
25.03.09, 08:23
Muszę się komuś wyżalić a przy okazji chciałabym poznac Wasze zdanie
na ten temat.
Jestem w 8 tyg ciąży i jak wiadomo- potrzebuję lekarza prowadzącego.
Do tej pory nie miałam swojego "od porodu".
Przeprowadziłam kilka wywiadów od kolezanek -do kogo warto się udac
i jestem zdruzgotana!
Okazuje się, że poza wizytami prywatnymi-w Lublinie nie ma
ginekologa, który przyjmuje w przychodni i jest dobry!
Odwiedziłam juz 3 przychodnie (dodam, że nie stac mnie na ginekologa
prywatnie). ŻADEN z lekarzy nie zlecił mi jeszcze badań, tylko jeden
(z 3 zbadał)!!!
Weteranów- masakra!
Nałęczowska- nie ma nikogo! (chyba, że zapisze się m-c wczesniej)
Langiewicza-czekasz pół dnia w kolejce mimo ze masz 1 numerek! (nie
po to zapisuję się i waruję jak pies, zeby dowiedzieć się potem, że
liczy się kolejnośc przyjścia -nie numerku!! Kamień łupany!
Gdybym mogła warować pod drzwiami 4h-nie ma sprawy, ale jak mam stać
z moimi mdłościami?
W końcu wylądowałam w gabinecie prywatnym - i co? To samo! Za 100
zł, ogólnym badaniu - dowiedziała się tylko "czy chcę zwolnienie"!!!
Na temat mojej ciąży -NIC konkretnego!
Nóż mi się otwiera w kieszeni jak o tym myślę. Jak świeża przyszła
mama ma być zadowolona i szcazęsliwa, skoro wszędzie jest spychana
na 2 plan?
Czy ONI robią łaskę, że grzeją dupska na państwowej pasadzie??