Dodaj do ulubionych

TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe

30.05.09, 10:38
Czy jest jakiś sposób aby w kolejkach do tych kas ustawiały się osoby, które
rzeczywiście kupują do 10 sztuk?
W tej chwili te kasy są notorycznie wykorzystywane przez "nieświadomych"
klientów z większą ilością zakupów.
Personel sklepu proponuje aby inni klienci upominali te osoby, a w lubelskich
warunkach to oznacza po prostu awanturę.
Obserwuj wątek
    • ejno Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:05
      Na brak kultury i chamstwo nie ma sposobu.
    • Gość: Levi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe IP: 212.106.28.* 30.05.09, 11:17
      Jako że jeden dżentelmen nie jest w stanie popsuć przyjecia dwudziestu chamom, ale jeden cham potrafi zepsuć przyjęcie dwudziestu dźentelmenom.
    • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:18
      Czy jest sposób by do kas dla niepełnosprawnych oraz kobiet w ciąży
      miały dostęp te osoby? By nie musiały, pragnąć skorzystać z niej,
      uniżenie prosić stojących do nich w kolejce nieuprawnionych?
      Podobnie z miejscami do parkowania itd. itd. Wszyscy mamy gęby pełne
      frazesów, sloganów. Jako zbiorowość, oficjalnie. Jak przychodzi do
      indywidualnych postaw wyłazi zwykłe kołtuństwo i obłuda w wielkiej
      ilości. Nawet nie można liczyć na to, że ktoś stojący w takiej
      kolejce zaproponuje osobie (nawet z widocznym kalectwem czy kobiecie
      w ciąży) pierwszenstwo. Chodzi o zwykły ludzki gest. Rzadko ktoś
      poprze taką osobę w przypadku sprzeczki. Kolejka w swoim kołtuństwie
      jest solidarna. Nie szczędzi komentarzy, uszczypliwości. Staje się
      agresywna. Wiadomo, taka kasa nigdy nie byłaby stale obciążona przez
      niepełnosprawnych lecz bez wątpienia muszą oni mieć pierwszeństwo.
      Niestety, gdy już stoi kilka osób niemożliwością też jest podejście
      do kasjerki bez kolejki, bez prośby do innych o wycofanie się by
      wyegzekwować swoje prawo. Zbyt wąsko. Trzeba i tak swoje odczekać.
      Jeżeli na kasjerki pod rygorem kary nakłada się obowiązek mówienia
      wszystkim dzień dobry i dziękuję to tak samo można technicznie takie
      podejście umożliwić oraz np. ochroniarzom można by zlecić powinność
      utrzymania porządku i pomocy w takich sprawach. Niestety, panowie ci
      stoją niczym szeryfowie. Marsowym wzrokiem z góry omiatają
      wszystkich. Prośba do nich o pomoc jest bez odzewu. Nie mają takiego
      obowiązku. Może i mają zakaz? Przecież strzegą interesu sklepu a nie
      jakigoś tam klienta?.
      pzdr.
      • ejno Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:26
        Chciałam dodać "dla kobiet w widocznej ciąży", kiedyś byłam
        świadkiem zdarzenia, jak pewna pani weszła bez kolejki, powiedział,
        że jest w ciąży a na lekkie zdziwienie stojących w kolejce ludzi
        (ponieważ nic a nic nie było widać) odpysknęła, że jest w trzecim
        tygodniu, więc to logiczne, że nie widać:)
        • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:37
          Ejno, kobieta w trzecim tygodniu ciąży ma prawo źle się czuć. Więcej
          zaufania, empatii. Wiem, są osoby nadużywające takich "przywilejów"
          lecz nie upokarzajmy pozostałych koniecznością dokumentowania wobec
          wszystkich niewidocznej ciąży czy niepełnosprawności. Wraz ze
          wzrostem poziomu kultury i wrażliwości problem się zmniejszy. By nie
          narzekać tylko, ostatnio staliśmy z żoną w kolejce i debatowaliśmy,
          że się spóźnimy w pewne miejsce. Mamy mało zakupów a przed nami dwie
          osoby z dość pokaźnymi zakupami. Niespodziewanie te osoby, jakby
          umówione zaproponowały przepuszczenie nas. Taki drobiazg a....
          pzdr.
          • czarnaandzia Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:42
            Empi ,każdy ma się prawo źle czuć.I nie musi to być kobieta w ciąży
            czy człowiek z niewidzialnym inwalidztwem.Chodzi tylko o podejście
            do tematu,zarówno od tej źle czujacej się osoby jak i o
            innych,których ta sprawa dotyczy.A sprawa kas powinna zostać
            załatwiona przez kierownictwo sklepu i tyle.Jeśli mam w koszyku 5
            produktów i widzę,ze ktoś ma przede mną pełen koszyk to jeśli
            interweniuję to ktoś powinien na to zareagować.
            • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 11:59
              Czyli więcej empatii. Mniej agresji. Tylko tyle?
              >A sprawa kas powinna zostać
              > załatwiona przez kierownictwo sklepu i tyle
              Czyli Ty się czujesz zwolniona z obowiązku reagowania, np. w postaci
              poparcia takiej osoby potrzebującej? Kierownictwo firmy to nie twór
              mogący kierować się empatią. Takie firmy muszą wiedzieć, że ich
              klienci są osobami wrażliwymi i mają w związku z tym wobec nich
              wymagania. To przecież na podstawie takiej wyrachowanej kalkulacji
              ekspedientki, kasjerki zostały zobowiązane do używania zwrotów
              dziekuję, dzień dobry, w czym pomóc itd. Dlatego, że były takie
              nasze, klientów oczekiwania, wręcz wymóg. Czas zrobić krok dalej.
              Wymagajmy więcej, wymagajmy tego do czego taki supermarket
              zobowiązuje się. Jeśli wprowadza zasadę szybkich kas niech więc ją
              realizuje egzkwując go od swoich klientów. Jeżeli mu się to nie
              udaje więc niech takiej lipy nie robi. Nie nabiera ludzi.
              pzdr.
              • czarnaandzia Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 12:33
                Nie,nie czuję się zwolniona ale po pierwsze nie zamierzam się wdawać
                w kłótnię z chamskimi ludźmi w kolejce,a po drugie ktoś chyba za to
                bierze pieniądze i na tym polega jego praca,żeby przyszedł i
                wyjaśnił kto moze stać w określonej kasie.Zwalanie swojej roboty na
                ludzi w kolejce uważam za spychologię.
                • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 12:54
                  Masz ten komfort, że nie musisz. Nie masz np. osoby niepełnosprawnej
                  pod opieką, nie pomagasz takiej i nie musisz się użerać. Więc proszę
                  jak zobaczysz kogoś niepełnosprawnego, lub zorientujesz się, że nie
                  może długo stać w kolejce zaoferuj mu swoją pomc w postaci dostępu
                  do kasy. Proponujac mu to użyj słów "reszta kolejki na pewno się
                  zgodzi". Zazwyczaj skutkuje. :)
                  >Zwalanie swojej roboty na
                  > ludzi w kolejce uważam za spychologię.
                  Tu chodzi o zwykłą ludzką reakcję, odruch. Pisałem także, że
                  obowiązkiem ogółu jest wymaganie od firm takiego a nie innego
                  postępowania. Więc wymagaj. :)
                  pzdr.
                  • czarnaandzia Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:17
                    To nie chodzi o komfort,że nie muszę.Owszem nie mam pod opieką
                    takiej osoby ale pracuję w takiej firmie,że przychodzą czasem osoby
                    niepełnosprawne.I uwierz mi,ze to ja wołam tą osobę żeby podeszła
                    bez kolejki,bo cały ogonek ma to gdzieś.To jest po prostu głupie
                    ludzi podejscie,ze oni są najważniejsi.A jak ja mam się na przykład
                    poczuć,kiedy nie ustępuję miejsca dziadkowi czy babci bo się źle
                    czuję?Nie jestem w ciąży,nie jestem inwalidką ale mam np okres i nie
                    mam siły wstać?Mam całemu autobusowi,który jest oczywiście przeciwko
                    mnie tłumaczyć co mnie boli i gdzie?
                    • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:28
                      Widzisz, to jest właśnie brak empatii. Nie ufamy sobie, więc czujemy
                      się ze wszystkiego usprawiedliwieni. Ty nie ufasz i Tobie nie ufają.
                      Przykład, leży człowiek na ulicy. Na pewno pijany. No i wolni
                      jesteśmy i usprawiedliwieni.

                      >I uwierz mi,ze to ja wołam tą osobę żeby podeszła
                      > bez kolejki,bo cały ogonek ma to gdzieś.To jest po prostu głupie
                      > ludzi podejscie,ze oni są najważniejsi
                      Tylko wtedy tak się wydaje, gdy wszyscy uważają takie podejście do
                      Ciebie za jakiś przywilej. Nominowanie do wyższej kasty? :) To
                      obowiązek empatycznego społeczeństwa.

                      pzdr.
                • ejno Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:05
                  Ależ Empi, moja Empatia jest wielka, jeżeli tylko owa Pani raczy z
                  siebie wydusić jedno słowo, lub pokaże gestem, że źle się czuje to
                  ja nie widzę problemu, natomiast złe samopoczucie nie usprawiedliwia
                  braku kultury. Wpychając się, a w zasadzie przepychając się do
                  przodu kasy i nie informując reszty ludzi, zazwyczaj wkurzonych, w
                  kolejce, powoduje wqrw. Ja rozumiem, że ona nie musi ale miło by
                  było gdyby mogła dać jakiś cynk, że jest w ciąży, bo ja jasnowidzem
                  nie jestem.
                  • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:16
                    Tym bardziej, że to jest kasa dla niepełnosprawnych i dla ciężarnych
                    i wszyscy stojący są uprawnieni do korzystania z niej. Jakiś cynk?
                    tzn. puścić Ci oczko lub inaczej?. Ty już w tej kolejce stoisz a
                    cynku nie dawałaś. Prawo pierwszeństwa? Empatia to minn. zaufanie.
                    pzdr.
                    • ejno Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:47
                      Zamiast słowa cynk powinnam użyć innego byś nie czepiał się pierdół
                      typu "oczko", mogłaby tak dla przykładu powiedzieć, że jest w ciąży
                      zamiast używać łokci. No proszę Cię Empi....nie załamuj mnie.
                      Niestety moja empatia "zaufanie" do osoby wpychającej się łokciami,
                      nie działa, może Ty byłbyś na tyle empatyczny, że jeszcze byś pomógł
                      tą gromadę ludzi w kolejce odepchnąć tejże Pani, może jesteś
                      jasnowidzem. Empi litości....
                      • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:58
                        >Empi litości....
                        Ejno, dalej brniesz w niezrozumienie. Ta osoba co się rozpychała
                        łokciami to w kolejce do kasy dla niepełnosprawnych? Wszyscy Ci
                        odpychani w tej kolejce to też nepełnosprawni lub kobiety ciężarne i
                        o tym głośno meldowali?. Czy tylko tak sobie w niej stanęli bo było
                        pusto?. Po drugie, nie twórzmy tezy na jednostkowych przypadkach. W
                        ten sposób nikomu zataczającemu nie pomożemy np. na ulicy bo z góry
                        uznamy go za pijanego. To się nazywa znieczulica społeczna.
                        pzdr.
                        • ejno Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 14:26
                          Kasa była dla wszystkich, z uwzględnieniem, że kobiety w ciąży i
                          osoby niepełnosprawne mają pierwszeństwo. Nie zamierzam takiego
                          zachowania zaszufladkować.
              • magdalena2lbn Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:03
                empi napisał:

                >To przecież na podstawie takiej wyrachowanej kalkulacji
                > ekspedientki, kasjerki zostały zobowiązane do używania zwrotów
                > dziekuję, dzień dobry, w czym pomóc itd. Dlatego, że były takie
                > nasze, klientów oczekiwania, wręcz wymóg.

                Powaznie piszesz? to klienci mieli takie zapotrzebowanie?
                Chodzi mi tylko o dzien dobry,reszta oczywiscie powinna zostac.
                W niektorych marketach jest jeszcze obowiazkowy zwrot "i zapraszamy
                costam,costam" na koniec.
                Dla mnie to "dzien dobry"jest koszmarkiem zupelnie
                niepotrzebnym.Jeszcze rozumialabym, gdyby przy wejsciu ktos pierwszy
                wital klientow,ochroniarz np.,ale po moim polgodzinnym szwendaniu
                sie miedzy regalami,nagle przy kasie dzien dobry.
                Jest to tak potrzebne jak kanarkowi hulajnoga.
                Na tej zasadzie kazdy mijany pracownik sklepu powinien mnie witac,
                dlaczego tylko kasjerka i pani w stoisku miesnym?
                Co do kas, uwazam,ze powinny byc bardziej widoczne oznaczenia ze
                tylko do 10 artykulow.Sama z nich nie korzystam, bo nigdy nie wiem
                czy majac np.1o jogurtow i brokula moge tam stanac czy nie.

                .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)
                • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 13:19
                  No właśnie, jeżeli w tak pierdułkowatej sprawie jak dzieńdobry można
                  było przemóc komuszą zasadę w handlu "tu się sprzedaje, tu się
                  kupuje, odejdź g....u bo cię opluję" :) uważam, że czas poswięcić
                  się trochę lepszej sprawie.
                  pzdr.
                  • Gość: hm... Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 14:10
                    biedne sa te kasjerki, musza klepac swoje 'dzien dobry', podczas,
                    gdy klient podchodzac do kasy nie czuje sie zobowiazany na nie
                    odpowiedziec...

                    ale coz... brak kindersztuby!!! to podchodzacy do kasy powinien sie
                    czuc zobowiazany do powiedzenia dzien dobry, a nie biedna
                    kasjerka... i zeby bylo oczywiste brak kindersztuby u kierownictwa
                    marketow, ktore wymagaja od kasjerek cudow, wiankow, nie wiedzac kto
                    komu pierwszy...
                    • Gość: Levi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe IP: 212.106.28.* 30.05.09, 15:59
                      Myślę, że ten okropny zwyczaj mówienia przez kasjerki "dzień dobry" przywędrował do nas z Niemiec. Myślę też, że jest to celowa robota. Komuś najwyraźniej zależy na tym, by Polacy utracili swoją narodową tożsamość i stali się (przepraszam za to okropne słowo) uprzejmi. W Niemczech w każdym, nawet najmniejszym sklepiku, ba, co tam w sklepiku, nawet na małej poczcie w niewielkiej, bawarskiej mieścinie kasjerki atakują klientów tym swoim nieznośmym "dzień dobry". Więc to jest na pewno robota Niemców. Germanizacja Polski i Polaków trwa! Drodzy forumowicze, nie dajmy się! Jeszcze sa małe osiedlowe sklepiki, w których klient zadnego "dzień dobry" nie usłyszy. Tylko tam się uchowały resztki polskości. Drodzy forumowicze, proponuję zorganizować się i postanowić: od dzisiaj nie chodzimy do sklepów, gdzie nam się mówi "dzień dobry". Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
                      • magdalena2lbn Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 16:14
                        Nie da rady Levi, to nic nie pomoze.Poza tym nie mam w swoim osiedlu
                        malutkich sklepikow, w ktorych zrobie zakupy na caly tydzien.
                        Czuje sie wybitnie skrepowana, widzac mine pani kasjerki, gdy
                        cichutko mowi to wymuszone przez dyrekcje powitanie.Czasem kiwam
                        glowa z usmiechem, aby jej oszczedzic recytowania formulki, ale
                        gdzie tam, ona musi chyba to powiedziec.
                        Z kolei ja nie mam zwyczaju mowic dzien dobry na minuty przed
                        wyjsciem za sklepu, wiec nie wyskakuje z takim pomyslem pierwsza.
                        Tak czy inaczej niech panie pracujace w sklepach wiedza, ze im
                        szczerze wspolczuje.


                        .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)
                      • empi Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 16:26
                        Levi, w Rhein-Phalz to potrafią posunąć się do tego, że na ulicy
                        mówią pierwsi guten morgen. Przecież dawno już po kapitulacji. ?
                        Ponadto skąd mogą wiedzieć żem Polak, zwycięzca. ;)
                        pzdr.
                        --

                        Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                        Jan Czarny
                      • rilian Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe 30.05.09, 21:42
                        tak, levi, masz rację. co gorsza, germanizacja sięga już na 100 km od granic
                        Polskiego Regionu Lingwistycznego - w takim głogowie dzieją się rzeczy straszne.
                        nie dość, że panie w lidlu i tesco mówią mi dzień dobry, to jeszcze zdarza się,
                        że w mojej wiosce kłaniają mi się nieznani ludzie, i ja też się im kłaniam. na
                        dodatek w kolejce normą są uśmiechy, nikomu się nie spieszy, przepuszcza się
                        czasem grzecznie proszącego o to dziadka z jednym piwem, zaś jeśli ktoś próbuje
                        wryć się na chama, dostaje zj...kę solidarną, ale grzeczną od kolejkowiczów.
                        normalnie, niemcy - straszne rzeczy się dzieją...
    • Gość: aaa Re: TESCO - fikcyjne kasy ekspresowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:04
      jestem pracownikiem tesco
      co do kasy do 10 artykułów to nie jest wina nasz tylko niestety
      klijentów którzy niestety chyba nie potrafia niestety czytać napisów
      i robią wieczne awatury z tego tytułu a my dla dobra firmy nie
      będziemy się z nimi anwaturować a pozatym nie chcemy być wyzywani od
      takich i owakich
      • Gość: bosman macie takie stada ochroniarzy..... IP: *.lublin.mm.pl 01.06.09, 23:07
        że przy takiej kasie jeden może stać i "regulować ruch"
        • Gość: aaa Re: macie takie stada ochroniarzy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:18
          nie bardzo wiem gdzie ci ochroniorze ha ha ha
          ja pisze o łódźkim tesco okurat a u nas takich niestety nie ma
          • Gość: bosman to znaczy że się obcyndalają.... IP: *.centertel.pl 02.06.09, 15:24
            i chleją po zakamarkach. W lubelskim Tesco łażą ich stada. Aż się dziwię skąd
            ich tylu.
            • Gość: aaa Re: to znaczy że się obcyndalają.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:54
              eh drogi kolego u nas jest po trzech na zmianie dwóch na wejściach i
              jeden na lini także nie bardzo zeby stali przy kazdej kasie niestety
              a ludzie sa poprostu hm złosliwi oni zawsze tam stąją gdzie nie
              potrzeba
              • Gość: bosman nie przeczę...... IP: *.lublin.mm.pl 02.06.09, 21:00
                w każdym razie gdyby kasjerka w kasie policzyła pacjentowi 10 kolejnych
                produktów a resztę kazała zostawić, jednym słowem, gdyby była stanowczość
                personelu w przestrzeganiu praw które sami na siebie nałożyli, problemu mogło by
                nie być.
                • Gość: AAA [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 11:52
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • empi netykieta 03.06.09, 12:30
                    Nie pisz wielkimi litearami. Postaraj się też być bardziej czytelny,
                    mnie niechlujny w swojej wypowiedzi w imię okazania szacunku dla
                    czytających.
                    pzdr.
                    • Gość: levi Re: netykieta IP: 212.106.27.* 03.06.09, 12:48
                      Jezu...
                    • Gość: bosman empi, czyżby AAA.... IP: *.lublin.mm.pl 03.06.09, 20:47
                      usiłował mnie "zmiąchać" słownie??? Szkoda żeś wyciął, odgryzł bym się nieco bo
                      jakoś nudnawo na tym wątku :-)
                      • Gość: aaa Re: empi, czyżby AAA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 21:54
                        ja się nie wyciełam ale trochę musiałam się zdrówkiem zająć jestem
                        już co tam ?
                • Gość: aaa Re: nie przeczę...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 21:56
                  a w odpowiedzi na twój komentarz hm tak sie nie da niestety ludzie
                  nie potrafią zrozumiec co to jest do 10 artykółów niestety
    • bleblee Carrefour Express miła kasjerka :D 18.06.09, 16:58
      Niestety w TESCO te kasy są bardzo słabo oznaczone raz stałam w takiej kasie bo
      nie zauważyłam że nademną jest napis że to kasa expresowa ale ktoś w kolejce mi
      wytłumaczył ;)
      a co do kas wydzielonych dla osób niepełnosprawnych i kobiet w ciąży to pic na
      wodę - ostatnio widziałam dziewczynę z duuużym brzuszkiem wg mnie 8-9 m-c stała
      w kolejce w takiej kasie a przed nią z 5 starych bab z pełnymi wózkami i nikt
      nie przepuścił :(
      a mnie raz miło zaskoczyła pani w Carrefour Express kolejka była ogromna a ja na
      zakupach z dzieckiem w wózku i kasjerka otworzyła kasę i zawołała mnie jako
      pierwszą i oczywiście przede mną 2 stare baby się ładują a kasjerka na to
      "powiedziałam że pani z dzieckiem pierwsza" odeszły obrażone do innych kas, a
      jak mi było miło
      oficjalnie dziękuje tej pani na forum może czyta :)
      • Gość: bosman czyli jednak można :-) IP: *.lublin.mm.pl 18.06.09, 22:39
        ukłony dla kasjerki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka