Dodaj do ulubionych

"Nie" dla symboli religijnych!

17.12.03, 21:09
Okazuje sie, ze w cywilizowanych stronach europejskich mozna, a czemu w
Polsce nie? Artykul podany za portalem www.onet.pl


Prezydent Francji Jacques Chirac opowiedział się za uchwaleniem ustawy,
zakazującej noszenia we francuskich szkołach publicznych muzułmańskich
kobiecych chust na głowę, jarmułek i dużych krzyży.

"W pełni świadomie uważam, że noszenie strojów lub symboli, które w wyraźny
sposób deklarują przynależność religijną, powinno być w szkołach zakazane" -
oświadczył Chirac w transmitowanym przez telewizję przemówieniu.

"W tym celu niezbędna jest ustawa" - dodał prezydent, wzywając parlament do
jej uchwalenia jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego we
wrześniu 2004 roku.

Chirac odrzucił propozycję komisji rządowej, by święta mniejszości
religijnych uczynić dodatkowymi dniami wolnymi od nauki. Według niego,
francuski kalendarz uczniowski już teraz ma dosyć takich dni.

Sprawa chust, noszonych przez muzułmańskie uczennice, stała się jednym z
głównych tematów publicznych dyskusji we Francji po tym, gdy w kilku
przypadkach zakaz chust zaowocował bojkotem zajęć szkolnych.

Jak podkreślił prezydent, zgoda na symbole religijne oznaczałaby złamanie
obowiązującej od 1905 roku zasady rozdziału religii od państwa. "Laickość
jest jednym z wielkich osiągnięć republiki. Ma ona kluczowe znaczenie dla
harmonii społecznej i spójności narodowej. Nie możemy pozwolić, by została
osłabiona" - powiedział Chirac. Dodał, iż uczniowie mogą nosić "dyskretne
symbole" swej wiary.
Obserwuj wątek
    • Gość: ervumem Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.vip / *.vip-net.pl 17.12.03, 21:28
      No zenada... Szirak widac juz zdziadzial na starosc, swiadomie (czy aby
      napewno?) pakuje sie w wojne z 5 milionami muzulmanow we wlasnym kraju, nie
      mowiac o reszcie swiata.
      • mloda_komunistka Re: "Nie" dla symboli religijnych! 17.12.03, 21:36
        no, wreszcie mamy prawdziwego komunistę, wojującego ateistę.Jak rewolucja to
        rewolucja!!!.
        Wasza Musia-Komusia.









        1
    • dociek Re: "Nie" dla symboli religijnych! 17.12.03, 23:25
      Nad ewidentnie starzejącą się i obumierającą Europą, onegdaj
      tzw. "cywilizowanym światem", wisi, już wczesniej prognozowana,
      demograficzna "groźba" zalania jej przez ludność napływową z Afryki i Azji.
      Fala ta przynosi ze sobą odmienną religię i kulturę. Fakt, że żadne zakazy nie
      zmienią globalnych procesów demograficznych, tak jak nie da się okiełznać
      oceanu, ale być może takie, jak przytoczony, zakazy dają polityczny pozór
      pewnych działań zapobiegawczych. Z drugiej strony, jakakolwiek koalicja sił
      religijno-nacjonalistycznych z politycznymi, gospodarczymi i często wspierana
      militarnie na różnych poziomach (od terroryzmu, aż po wojny religijne), stwarza
      bardzo duże zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa państwa oraz całego Starego
      Kontynentu.
    • Gość: Halevi Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.pism.pl 18.12.03, 09:57
      A ciekawe, czy też zakazano noszenia podobizny męczennika religii
      komunistycznej, zbrodniarza Ernesto Guevary?
      • Gość: chochlik Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.lublin.mm.pl 18.12.03, 10:40
        Stawianie sprawy na ostrzu noża to polityczny i społeczny nonsens . Brak
        tolerancji wywołuje sprzeciw i agresje. Tolerancja działa we wszystkich
        kierunkach. Szanując cudze obyczaje i religie mamy podstawę oczekiwać
        życzliwości i tolerancji dla naszego swiatopoglądu i obyczajów.
        • Gość: Folkatka Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:38

          Sorki, trzeba być kretynem zeby cos takiego wymyslać...Idealnym miejscem dla
          Chiraca byłyby Abramowice a nie Pałac Elizejski:((
          • Gość: Super DJ Heniu U nas to już było IP: *.sonet.lublin.pl 17.02.04, 11:22
            U nas to już było - w stanie wojennym w początku lat 80. Też gen. Jaruzelski
            kazał usuwać krzyże ze szkół. Wiadomo jak się to skończyło i tak też skończy
            się we Francji.
            • mlody_komunista Re: U nas to już było 17.02.04, 21:59
              Slabo u ciebie Heniutek ze znajomoscia historii ojczyzny, tej najnowszej. Otoz musisz wiedziec, ze decyzja owczesnego Ministerstwa Oswiaty, religia i krzyze ze szkol zostaly wyrugowane w latach 1958-1963, w okresie malej, gomulkowskiej stabilizacji. Z powrotem pojawily sie w 1991 r. decyzja Ministra EN Andrzeja "Lagi" Stelmachowskiego. Od tamtej pory, niestety, nie udalo sie z powrotem zlaicyzowac szkol, ani wyprowadzic nauczania religii do krucht koscielnych, dla zainteresowanych wylacznie.
            • Gość: Ed Re: Super DJ Heniu bredzi IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 10:38
              A Ty chodziłeś w tym czasie w ciemnych okularach i radosnych pampersach ;o(( .
              Bredzisz, jak ofiary Świetej Inkwizycji na stosie.
    • Gość: Clavis Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: 192.168.2.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 13:46
      "Oddajcie co cesarskiego cesarzowi, a co Bożego - Bogu ".
      Chirac dokładnie to robi, choć może nie z szacumku dla autora zacytowanych
      wyżej słów, lecz w myśl zasady rozdziału kościoła od państwa.
      I dlatego go popieram. No i jeszcze za odwagę... wiecie jaki jest największy
      kraj muzułmański na świecie nie posiadający ani kropli własnej ropy? Francja.
      • hm` Re: "Nie" dla symboli religijnych! 17.02.04, 13:55
        Tak ciekawe jakie kary sa przewidziane za noszenie tych chust przez
        muzlumanskie dziewczyny. Chirac poniewaz ma tak dobre stosunki z ChRLD powinien
        wzorowac sie na ich prawodastwie: sąd ChRL skazał na 12 lat trzech mnichów
        tybetańskich za posiadanie zdjęć
        dalajlamy i namalowanie na ścianie tybetańskiej flagi..... Trzeba uczyc sie od
        takich panstw.
        A teraz mi powiedz, czy jestes za wymazywaniem odwolania do Boga na dolarach
        amerykanskich???
        pozdr. hm`
        • Gość: Clavis Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: 192.168.2.* / 62.233.192.* 17.02.04, 14:19
          Zdecydowanie tak. Życie pisze scenariusze z których wynika, że Amerykanie nie w
          Bogu lecz dolarach pokładają nadzieję. Jak i cały swiat.
          Bóg ma jedynie koić nie zawsze spokojne ludzkie sumienia.
          Jezus trzymając w ręku dinara spytał: czyja to podobizna. Cesarza - brzmiała
          odpowiedź. Amerykanom nie wystarczył obywatel Washington...
          • Gość: Paul Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.ipt.aol.com 17.02.04, 18:23
            > Zdecydowanie tak. Życie pisze scenariusze z których wynika, że Amerykanie nie
            w
            >
            > Bogu lecz dolarach pokładają nadzieję. Jak i cały swiat.
            Jak to ujal byl Mr. Drake w rozmowie z pojmanym admiralem francuskim....
            "Kazdy walczy o to czego najbardziej potrzebuje/czego najbardziej mu brak", na
            zgryzliwa uwage, ze Francuzi walcza o honor, a Anglicy o pieniadze.
            > Bóg ma jedynie koić nie zawsze spokojne ludzkie sumienia.
            > Jezus trzymając w ręku dinara spytał: czyja to podobizna. Cesarza - brzmiała
            > odpowiedź. Amerykanom nie wystarczył obywatel Washington...
            To prawda, potrzebowali i potrzebuja jeszcze "obywatela Jackson'a", Granta,
            Franklina..... ba, mozna "ich" uznac za protoplastow klonowania, bowiem (jak
            kazdy) potrzebuja owych obywateli jak najwiecej;-}. Z doswiadczenia wiem ze
            lepiej miec np. 2 Franklinow w kieszeni, niz 2 Washington'ow. I jak tu brac na
            powaznie ateistow;-}? In God we trust.... Wierzacy, czasami praktykujacy z
            uszanowaniem,
            Paul
            PS Serdeczne pozdrowienia.
            • Gość: hm` Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 17.02.04, 18:31
              ;]]]]]]]]]]]]]]
              Paul. ;]]]]]]]]]]]]]

              pozdr. hm`
              • Gość: Paul Trzymaj sie stary;-}! IP: *.ipt.aol.com 17.02.04, 18:45
                Cieplo pozdrawiam. Nie daj sie, tak jak umawialismy sie, OK;-}? Milo
                przesiasc sie z Opla do Forda......Thunderbird'a;-}. Uszanowanko,
                Paul
            • empi Re: "Nie" dla symboli religijnych! 17.02.04, 18:45
              jejku, jejku. Paul!!! Cieszę się, że odzywasz się. Na znak sympatii do nas
              poczochraj się plecami o jakiś kant w miejscu publicznym z palcem w nosie! Zrób
              to tam w USA. Tobie teraz tam dobrze, jak brzydko powiesz to i tak nikt nie
              zrozumie.
              pzdr.
              • Gość: Paul Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.ipt.aol.com 17.02.04, 18:50
                empi napisał:

                > jejku, jejku. Paul!!! Cieszę się, że odzywasz się. Na znak sympatii do nas
                > poczochraj się plecami o jakiś kant w miejscu publicznym z palcem w nosie!
                Zrób
                >
                > to tam w USA. Tobie teraz tam dobrze, jak brzydko powiesz to i tak nikt nie
                > zrozumie.
                > pzdr.
                Zrozumie............;-}}}}}}}}}}}}. Jak narazie nic innego nie robie tylko
                klne sobie, czochram swoja lysa pale i ..... wszystko w miejscach publicznych;-
                }. I k... nic, tyle tu popaprancow, ze nikt na mnie nie zwraca uwagi. Nie to
                co ten "teatr" w Polsce. Znowu jestem czescia zdziczalej i zidiocialej do
                reszty widowni. Pozdrawiam wszystkich, uszanowanie,
                Paul
                • gosiula4u Re: "Nie" dla symboli religijnych! 27.02.04, 23:33
                  Wlasnie powrocilam do jednej z twoich wczesniejszych wypowiedzi.
                  Niech sobie nowi forumowicze poczytaja i cie lepiej poznaja.
                  Tak to prawda, ty nic innego nie robisz tylko sobie klniesz....
                  Wcale mnie nie dziwi wzmianka o popaprancach i twoja przynaleznosc do nich.
                  Czy taka jest ta twoja Ameryka?
                  O tak, nikt na ciebie nie zwraca uwagi!!!!!!!!
                  Jestes zdziczaly i zidiocialy, coz za samokrytyka.
                  P.S. Czochrasz swoja lysa pale, a to dobre. To mi mowi ze albo jestes starym
                  prykiem z poczatkami demencji albo "cudownym mlodziencem" z nadmiarem
                  androgenow co wyjasnialoby takze problem z panowaniem nad soba.
                  Nie jestes w stanie mnie obrazic.
                  Glupich ludzi mi szkoda, ja sie na nich nie obrazam.
            • Gość: Clavis Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: 192.168.2.* / 62.233.192.* 19.02.04, 10:18
              Hi, Paul - na szczęście In Good we trust - jakiejkolwiek grupie wyznaniowej czy
              żadnej innej nie przeszkadza choć nosi znamiona mieszania się treści religii i
              państwa. Ale nawet Chirac dopuszcza taką możliwość.
              Czy tam gdzie jesteś nie planuje sie wypuszczenia monety z Michaelem na
              rewersie i napisem "nie jestem pedofilem"?
    • Gość: stary precz z komuchami IP: 217.73.181.* 17.02.04, 16:47
    • Gość: POLAK "TAK" dla symboli religijnych! IP: *.lublin.mm.pl 17.02.04, 23:23
      CHIRAC MUSI ODEJŚĆ, BO ZGINIE fRANCJA - NAJSTARSZA CÓRA KOŚCIOŁA.
      FRANCJA OGŁUPIAŁA, NAJPIERW SPROWADZONO KILKA MILONÓW ARABÓW, A TERAZ NIE
      WIEDZĄ CO Z NIMI ZROBIĆ. KAROL WIELKI W GROBIE SIĘ PRZEWRACA! ! !
    • ryza_malpa1 Re: "Nie" dla symboli religijnych! 19.02.04, 10:53
      Cie3kawe co bys powiedział, młody komunisto, gdyby zakazano manifestować
      poglądy polityczne...jaki gewałt by się podniósł!!!
      A przeciez poglądy polityczne sa tak samo prywatna sprawą jak religia.
      I w wolnym kraju powinna byc możliwość manifestowania czego sie komu żywnie
      podoba.
      • mlody_komunista Re: "Nie" dla symboli religijnych! 19.02.04, 22:36
        Aj, waj, musisz wiedziec ruda malpko, ze manifestowanie pogladow jest zagwarantowane w przepisach Konstytucji RP. Natomiast ta sama ustawa zasadnicza w swojej preambule, jak rowniez w dalszej czesci czyni z III Pomrocznej laickie i swieckie panstwo. Wywodzac problematyke plynaca z bezwzglednie obowiazujacego nas prawa, teoria dowodzi, ze wszystko co panstwowe winno byc takie, ze sie tak prosto wyraze. Nie ukrywam swojego krytycznego stosunku do kosciolow i zwiazkow wyznaniowych, dobijam sie tylko od czasu, do czasu o to co powinno byc kanonem tego panstwa. Wyjscia sa dwa: albo zmienmy Konstytucje, albo udawajmy, ze problemu nie ma, ale nie dziwmy sie potem, ze w tym kraju nie ma szacunku dla prawa. Dotykam w tym miejscu kwestii niezwykle drazliwej, ale przynajmniej decydenci winni miec odwage wypowiedziec sie na temat. I prosze mi nie tlumaczyc, ze Polska to kraj chrzescijanski, z tysiac letnia tradycja, i ze na tej kanwie powstawala Europa. Ja siegam glebiej, mianowicie do spuscizny Demokracji Greckiej i Imperium Rzymskiego; po piekno, humanizm, tolerancje, nauke etc.Dla mnie kato-narodowo-martyrologiczne frazesy zupelnie nic nie znacza.
        • ryza_malpa1 Re: "Nie" dla symboli religijnych! 20.02.04, 10:45
          No wiesz, ja nie jestem katoliczka i szczerze mówiąć w dupie mam kto co wyznaje
          tak samo w dupie mam Kościół.
          Nie dotyczy mnie to i nie zajmuje.
          I niech sobie każdy manifestuje co chce - mam to gdzieś.
          I pomimo manii przesladowczej niektórych dotyczącej kośicoła, jako
          niekatoliczce obecność kościoła ani mi w niczym nie przeszkodziła ani pomogła.
          Po prostu uważam , ze przesadzacie.
    • Gość: Ed Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 10:48
      I słusznie. Wieszanie symboli religijnych na pierwszym lepszym przybytku czy
      urządzanie jakichś egzorcyzmów świadczy nie tylko o braku jakiegokolwiek smaku
      ale także poszanowania swych wartości religijnych.
      Rozwiązanie francuskie jest jak najbardziej słuszne i dalekowzroczne oddalające
      te społeczeństwo od bezmyślnych waśni religijnych, które nigdy do niczego
      dobrego nie doprowadziły. Warto sobie przypomnić, że średniowieczna Europa z
      symbolami religijnymi w rękach niosła śmierć dla milionów istnień ludzkich.
      • Gość: hm` Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 20.02.04, 12:02
        Wieszanie symboli religijnych na pierwszym lepszym przybytku ....
        Tak tylko tu nie chodzi o przybytek, tylko o wieszanie roznego rodzaju chust,
        jarmulek i bog wie co jeszcze na sobie... Tego ma zakazac ta ustawa....
        Poznaj temat, pozniej sie wypowiadaj, prosze...
        pozdr. hm`
        • Gość: Ed Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 15:55
          Na jedno wychodzi. Symnole religijne mogą się zmieniać w zależności od mody.
          Chodzi tutaj o zupełnie inne "wartości" przemycane pod pozorem róznego rodzaju
          chust, rybek czy znaków. Niemcom dla skupienia wokół nowych idei też potrzebny
          był jakiś nowy wkomponowany w historię "symbolik". A co mślisz o rybkach?
          • hm` Re: "Nie" dla symboli religijnych! 20.02.04, 19:50
            Hm, widze, ze wiesz co ma w glowie niemal cala ludzkosc, ktora nosi te
            wszystkie chusty etc.... Naprawde jestem pod wrazeniem. Nie spotkalem jeszcze
            nigdy tak dobrego socjologa, a tu prosze, objawil sie na forum Lublin.
            Naprawde jestem pod wrazeniem. Czy przeslesz mi swoj autograf??? Moze jakies
            opracowanie... na temat: Co kazdy czlowiek mysli???

            pozdr. hm`
            • Gość: Ed Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 08:03
              > Hm, widze, ze wiesz co ma w glowie niemal cala ludzkosc, ktora nosi te
              > wszystkie chusty etc....
              Muzułmanie twierdzą, że ustawa, zabraniająca m.in. islamskim uczennicom
              noszenia chust na głowach, ogranicza prawa obywatelskie. Zakaz obejmie także
              żydowskie jarmułki i duże krzyże. Jak pisze Reuters, ustawa ma zapobiec
              napięciom między przedstawicielami mniejszości muzułmańskiej i żydowskiej na
              terenie szkół. To po pierwsze.

              Po drugie - chodzi tu o jasne stwierdzenie, że szkoła publiczna jest miejscem
              nauki, a nie działalności wojowniczej lub prozelityzmu.

              > Naprawde jestem pod wrazeniem.
              Próbkę katolickich symboli religijnych masz tutaj:
              maitri.diecezja.gda.pl/gazetka/galeria/rwanda/pascha.htm
              Resztę możesz poszerzyć zgłębiać samodzielnie lub po prost metodą chałupniczą
              stworzyć swoje własne. A więc wrażenia własnych nie odkrytych jeszcze
              możliwości jest uzasadnione.

              > Nie spotkalem jeszcze nigdy tak dobrego socjologa, a tu prosze, objawil sie
              > na forum Lublin.
              Przeceniałem zatem KUL ;o((
              Widocznie między propagandą a praktyką realizowaną w tej uczelni mieści się
              zwykły funkcjonalizm. Przyjmuje poprawkę do słusznej korekty.

              > Naprawde jestem pod wrazeniem. Czy przeslesz mi swoj autograf??? Moze jakies
              > opracowanie... na temat: Co kazdy czlowiek mysli???
              Łatwiej będzie ci trafić do miejscowych autorytetów pod warunkiem, że będziesz
              wiedział, co z tym zrobić.

              > pozdr. hm`
              Nawzajem
              • hm` Re: "Nie" dla symboli religijnych! 21.02.04, 15:35
                Gość portalu: Ed napisał(a):
                > Muzułmanie twierdzą, że ustawa, zabraniająca m.in. islamskim uczennicom
                > noszenia chust na głowach, ogranicza prawa obywatelskie. Zakaz obejmie także
                > żydowskie jarmułki i duże krzyże. Jak pisze Reuters, ustawa ma zapobiec
                > napięciom między przedstawicielami mniejszości muzułmańskiej i żydowskiej na
                > terenie szkół. To po pierwsze.

                -----
              • annddiik Re: "Nie" dla symboli religijnych! 22.02.04, 00:31
                Co to znaczy duży krzyż ? Czy to 5 metrów? Czy 5 cm.? Ja tak samo jak Małpa mam to w dupie. Jak ktoś chce może sobie chodzić w worku pokutnym. A jak nie to to nago albo w toplesie. To prywatna sprawa i każdy ma prawo ubierać sie jak mu sie podoba. A jeśli ktoś zabrania mi sie ubierać tak jak tego chcę to jest to zwykła cenzura, która niewiele różni sie od komunistycznych zasad.
                • Gość: Ed Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 10:34
                  annddiik napisał:

                  > Co to znaczy duży krzyż ? Czy to 5 metrów? Czy 5 cm.? Ja tak samo jak Małpa
                  > mam to w dupie. Jak ktoś chce może sobie chodzić w worku pokutnym. A jak nie
                  > to to nago albo w toplesie. To prywatna sprawa i każdy ma prawo ubierać sie
                  > jak mu sie podoba.
                  I masz pełne prawo do własnych poglądów, których nikt przcież Ci nie zabrania.
                  Jednak ich realizacja powinna uwzględniać ogólne uznawane zsady współżycia
                  społecznego. Tak jak obrazą dla niektórych jest twórczość Nieznalskiej, tak dla
                  innych obrazą może być afiszowanie się ze swoimi symbolami religijnymi w
                  miejscach publicznych, a co gorzej - w gmachach użyteczności publicznej
                  przeznaczonych a priori dla innych celów, niż prezentacji poglądów wszelkiej
                  maści religianctwa.

                  > A jeśli ktoś zabrania mi sie ubierać tak jak tego chcę to jest to z
                  > wykła cenzura, która niewiele różni sie od komunistycznych zasad.
                  Po między demokracją a plutokracją jest jednak róznica, może trudno
                  dostrzegalna dla niektórych. Tak jak nie przyjęte zostało do dobrego tonu
                  afiszowanie się w strojach toples np. w kościołach, tak również nie należy do
                  dobrego tonu obwieszanie symbolami religijnymi obiektów państwowych, czy też
                  afiszowanie się z nimi w takich miejscach. Jest to kwestia zwykłej kultury i
                  poszanowania innych poglądów czy nawet wierzeń. Uszczęśliwaianie innych na siłę
                  było jest i będzie spotykało się z reakcją negatywną. Przyjmowanie wszystkiego
                  jako czarno-białe jest oznaką braku tolerancji w prostej drodze zmierzające do
                  fanatyzmów pod wszelkimi postaciami nie wyłączając odcienia hitlerowskiego.

                  Dla kogoś tak pretendującego do wolnomyślicielstwa nie powinno to byc trudne do
                  zrozumienia.
                  • annddiik Re: "Nie" dla symboli religijnych! 25.02.04, 21:19
                    Niestety jestem prostym człowiekiem i z pewnością nie pojmuję tak dobrze istoty
                    problemu jak ty. Dla mnie zakazy i nadmierne regulowanie codziennego życia to
                    są metody państwa policyjnego. Dzisiaj ktoś każe tak a nie inaczej sie ubierać
                    a jutro będzie mówil co wolno a czego nie wolno pisać.
                    • Gość: Ed Re: "Nie" dla symboli religijnych! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 00:42
                      Jeżeli optujesz za pełną swobodą obnoszenia się z symbolami religijnymi, to
                      równocześnie powinieneś stosować podobne rozwiązanie do wolności wypowiedzi w
                      sztuce. W przeciwnym wypadku ma to w sobie coś z porzekadła o demokracji, w
                      której może być tylko tak, jak ja chcę :-))
                      • annddiik Re: "Nie" dla symboli religijnych! 27.02.04, 12:23
                        Oczywiście że jestem za pełną wolnością wypowiedzi w sztuce.
    • empi Re: "Nie" dla symboli religijnych! 21.02.04, 09:18
      Pomysł francuski jest przedni, należy go upowszechnić. Każdy kraj ma swoje
      problemy. W Polsce np. Ślązacy wyróżniają się i chcą zaznaczyć swoją inność,
      odrębność, tworząc napięcia społeczne. Należałoby zabronić wyróżniania sie
      strojem, gwarą, akcentem, religią a nawet kolorem skóry. Bądźmy jednością
      poprzez identyczność. Pozostał by problem płci ale może prezydent Francji
      znajdzie na to sposób. Jak się tego nie ureguluje ktoś rozpropaguje pomysł
      utworzenia Lublylandu. Powód jest, specyficzny ponoć akcent, słownictwo i
      wymowa (Lublyn) itp.
      pzdr.
      • halevi no nie! znowu ten "lublyn"? 21.02.04, 10:08
        Empi!, czy słyszałeś kiedykolwiek, żeby Lublinianin tak mówił, bo ja nie.
        Powtarzam jeszcze raz: to jest wymowa mazowiecko-podlaska. Może jakiś imigrant
        z Radzynia tak mówi(?)
        • empi Re: no nie! znowu ten "lublyn"? 21.02.04, 13:34
          Halevi, dlaczego sie denerwujesz?. Często sami siebie nie słyszymy, innym jest
          łatwiej wyłapać różnicę. Być może są to naleciałości z Podlasia ale już
          literatura przedwojenna mówiła o takiej wymowie. Ślązacy, Górale, Kaszubi,
          Krakowianie, Lwowianie, Wilniacy itd. szczycą się swoimi regionalizmami. My zaś
          tępimy je u siebie tak jakby wstydząc się, że przez to bedziemy wydawać sie
          zaściankowi. Jeżeli wymawiamy Lublyn to nasze miasto tak wręcz powinno się
          nazywać także i w pisowni. Przecież nie mogę np. zakazać obywatelowi USA mówić
          Washigton na rzecz Waszyngton. On wie lepiej jak jego miasto się nazywa. Tępiąc
          regionalizm niszczymy własną tożsamość i dorobek kulturalny, stajemy sie nijacy.
          Szkoda, że nikt tak naprawdę od strony naukowej tego nie opracował w
          przystępnej, popularnej formie.
          pzdr.
    • gosiula4u Re: "Nie" dla symboli religijnych! 23.02.04, 03:28
      ja tak sobie wasze wypowiedzi czytam drodzy forumowiecze i mi sie smiac z was
      chce. czy w polsce ktokolwiek wie co to jest TOLERANCJA? mam duze
      watpliwosci. kazdy tylko widzi koniec swojego usmarkanego nosa. swiat jest
      troche wiekszy niz wam sie wydaje. wiele dobrego i zlego sie dzieje.
      oddzielenie panstwa od kosciola- a czemu nie. ale co ma do tego czyjas
      chustka, jarmulka czy inny element odzienia.
      ktos napada na paul'a. prawda jednak jest ze za oceanem(mimo wielu glupot i
      innego typu indoktrynacji) kazdy moze nosic co mu sie podoba a "in god we
      trust" sluzy tylko zamydleniu oczy. amerykancy nie wierza w nic innego poza
      zielonym
      serdecznie was pozdrawim
      forumowieczka zza oceanu
      • Gość: Paul Droga gosiulu...... IP: *.ipt.aol.com 24.02.04, 16:59
        gosiula4u napisała:

        > ja tak sobie wasze wypowiedzi czytam drodzy forumowiecze i mi sie smiac z was
        > chce. czy w polsce ktokolwiek wie co to jest TOLERANCJA? mam duze
        > watpliwosci. kazdy tylko widzi koniec swojego usmarkanego nosa. swiat jest
        > troche wiekszy niz wam sie wydaje. wiele dobrego i zlego sie dzieje.
        > oddzielenie panstwa od kosciola- a czemu nie. ale co ma do tego czyjas
        > chustka, jarmulka czy inny element odzienia.
        > ktos napada na paul'a. prawda jednak jest ze za oceanem(mimo wielu glupot i
        > innego typu indoktrynacji) kazdy moze nosic co mu sie podoba a "in god we
        > trust" sluzy tylko zamydleniu oczy. amerykancy nie wierza w nic innego poza
        > zielonym
        > serdecznie was pozdrawim
        > forumowieczka zza oceanu
        Chyba nikt na mnie nie "napada". Czy w Polsce ktokolwiek wie co to jest
        tolerancja? Oczywiscie. Tak jak "ktos" wie w calej Europie. Dowcip polega na
        tym ze pewnego dnia "kilku ludzi" postanowilo calkowicie sie odciac od
        tolerancji europejskiej i postanowilo stworzyc swoja od podstaw, jak i cale
        panstwo. Co do "kultu pieniadza" to generalnie kazdy w Europie i czesc
        Europejczykow w US sprawia wrazenie jakby zupelnie nie rozumiala zjawisk
        zachodzacych w US of A. Tak jakby niektorzy nie skonczyli amerykanskich szkol,
        nie poznali tutejszych mieszkancow, ich myslenia i rozumowania. W takim razie
        ja sie zapytuje na "h..." wam ta cala edukacja (pytanie zwlaszcza do Polakow w
        US wyedukowanych)? Amerykanie (wiekszosc) wcale nie wierzy w "zielone". Sa to
        dobrzy, prostolinijni, czasem naiwni ludzie o swoistym "ciezkim" nie raz
        poczuciu humoru i spojrzeniu na swiat. Sa to ludzie zagubieni miedzy
        wznioslymi chaslami swej konstytucji, a terrorem rzadu federalnego datujacego
        sie od wojny secesyjnej. Jest to terror konsumpcyjny. Czy mozna nazwac
        materialistami ludzi ktorzy na amerykanskie warunki ledwo wiaza "koniec z
        koncem" splacajac domy, samochody, edukacje swych dzieci i dodatkowo zyja w
        ciaglej niepewnosci o stale zrodlo dochodow? Amerykanie przez
        swa "dyspozycyjnosc" jakos sobie radza - np. w ciagu miesiaca moga sprzedac dom
        na wschodnim wybrzezu i przeniesc sie z dobytkiem i dziecmi na zachodnie....za
        chlebem, zwyczajnie za chlebem. Lenin stanowczo i wielokrotnie pisal ze
        panstwem nie da sie rzadzic bez absolutnego terroru. Tu Lenin sie nie mylil.
        Co prawda w US 10 letnie dzieci nie sa odbierane rodzicom jako "sila robocza",
        ale te bardziej ambitne pracuja od najmlodszych lat, zeby zarobic na swoje
        kieszonkowe, potem samochod i bezyne. Taki juz jest system. Taki amerykanin
        moze sobie powiedziec z wysokosci swego kibla ze wszyscy Rosjanie i Polacy to
        pieprzeni komunisci, ale czy bedzie mial racje? Nie. Taki byl system i
        niestety czego mialem okazje doswiadczyc w czasie mej dlugiej wizyty w
        Polsce "grube kreski okraglego stolu" tylko przyczynily sie wydatnie do
        utrzymania w spoleczenstwie mentalnosci komuny. Takie "in God we trust" to nie
        proba oklamywania sie, to jedna z niewielu rzeczy (teraz sloganow) ktore sie
        ostaly z marzen pierwszych kolonistow. Uszanowanie,
        Paul
        • gosiula4u Re: Droga gosiulu...... 24.02.04, 20:28
          Pozdrowionka dla Paul'a!
          Przejdzmy wiec do rzeczy. O jakiej Ameryce i Amerykanach ty tu sie tak
          rozwodzisz? Po przeczytaniu Twojego ostatniego wpisu rozejrzalam sie dokola i
          nie moglam dostrzec tych "dobrych, prostolinijnych, czasem naiwnych"
          Amerykancow. Bez obrazy ale Ty chyba masz klapki na oczach albo jestes jednym
          (a to jest bardzo tragiczne) z Polakow dla ktorych wszystko co amerykanskie
          jest cacy, do bycia w pelni Amerykancami brakuje im tylko amerykanskiego
          urodzenia a co polskie smierdzi padlina. A moze Ty sie urodziles w Ameryce?
          Jesli tak to nie piskaj!!!! Czy tak czy siak, to mi Cie szkoda. "Swoiste
          ciezkie poczucie humoru i spojrzenie na swiat" pomylilo Ci sie z brakiem tego
          pierwszego, a swiat dla nich to nie dalej niz wlasny zascianek. Czy to Twoje
          pomysly czy ktos Ci sprzedal takie glupie poglady?
          O jakich wyksztalconych ludziach Ty tutaj gadasz? O tych co nie znaja polskiej
          ortografii bo hasla dla nich pisane sa przez ch ? A moze Ty to zrobiles celowo
          zeby pokazac swoja wyzszosc nad glupimi rodakami i sprawdzic ich wiedze i
          czujnosc?
          Amerykanie nie wiaza konca z koncem bo zamiast sie uczyc od najmlodszych lat
          wola zrec hamburgery i rozczulac sie nad soba. Ich dzieci natomiast wcale nie
          pracuja od najmlodszych lat zeby odlozyc na samochod i benzyne. Owszem pracuja
          ale wiekszosc pieniedzy przewalaja w mall'ach. Ma nadzieje ze wiesz co to
          mall, a moze harujesz od switu do nocy zeby jak Amerykancy zarobic na chleb?
          Czy udalo Ci sie doswiadczyc czegokolwiek dobrego w czasie Twojej dlugiej
          wizyty w Polsce? Szkoda mi Cie bo Twoje zycie musi byc bardzo smutne. Polak
          ktory bez pardonu napada na swoj kraj a bezkrytycznie chwali obcy kraj
          zasluguje na wspolczucie. Krytykujac rodakow nie wystawiasz sobie samemu zbyt
          dobrego swiadectwa. Czy kiedykolwiek slyszales o rownowadze w przyrodzie?
          Marzenia kolonistow( in God we trust) juz dawno rozplynely sie we mgle. Teraz
          kazdy Amerykaniec modli sie do zielonego jak do bozka i sprzedal by wszystko i
          wszystkich za couple bucks.
          Trzymaj sie cieplo i uwazaj na komuchow.
          Twoja nistety rodaczka w Ameryce.
          • mika_1 Zglupialam... 25.02.04, 03:18
            Tak czytam, czytam, czytam i zglupialam do reszty. Dochodze do wniosku, ze sa
            dwie Ameryki... Jedna - Paula i druga, w ktorej ja zyje (przyznam, ze podobna
            do Ameryki Gosiuli). Czlowieku, ty sie chyba z choinki urwales!! Pokaz mi
            biednego i prostolinijnego Amerykanina... Owszem, takie przypadki tez sie
            zdarzaja, ale to sa wyjatki potwierdzajace regule. Generalnie Amerykanie nie sa
            biedni, tylko po prostu glupi! Niedouczeni, ograniczeni myslowo. Majac takie
            mozliwosci rozwoju nie wykorzystuja tego. Prowadza konsumpcyjny tryb zycia,
            zero ambicji. Dlaczego Polacy sa tak cenionymi fachowcami w wielu dziedzinach?
            Bo oni umieja wykorzystac swoj potencjal, swoje umiejetnosci. Maja mniej a i
            tak pna sie w gore. Czytajac ciebie, to albo przyjechales i zachlysnales sie
            Hameryka, albo tez zrobili to twoi rodzice i wpoili ci nieco wykrzywiony obraz
            Polski. A moze to i dobrze, ze takich juz nie ma w Polsce. Choc zal mi takich
            ludzi, to jednak wstydze sie, ze dzieki nim mamy taka a nie inna "opinie".
            Jestem dumna z tego, ze jestem Polka. Przyjechalam do Stanow, bo potrzebowali
            fachowca. Prosze bardzo - w Polsce tez sa wyksztalceni ludzie... Nie jestem
            bezkrytyczna, widze to, co jest dobre i zle, zarowno w Polsce, jak i w Stanach.
            Korzystam z mozliwosci, jakie daje mi ten kraj. I bardzo sie z tego ciesze. I
            wcale nie musze "wiazac konca z koncem". Przy odrobinie wysilku mozna sie tutaj
            calkiem dobrze ustawic. Mam samochod, mam na zachcianki, jeszcze odkladam.
            Kazdy tak moze, przy odrobinie pomyslunku... Nawet ci biedni Amerykanie...
            Zbyt malo w Polsce widziales, zeby tak dzielic wszystko na czarne i biale.
            Oczywiscie czarne w Polsce, a biale w Stanach. Ech, zal mi ciebie... Nie wiesz,
            ze w Polsce tez sa mobilni ludzie? Przez dwa lata pracy w pewnej firmie, 4 razy
            zmienialam miejsce pobytu. Bo firma chciala, wiec bylam mobilna. Wiele sie w
            Polsce zmienilo. Choc jest ciezko, to da sie calkiem dobrze zyc. Trzeba tylko
            chciec, miec otwarty umysl i cieszyc sie zyciem.
            I szczerze mowiac, ludzi takich jak ty, omijam szerokim lukiem. Bo wstyd mi za
            nich...
            • Gość: hm` Re: Zglupialam... IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 25.02.04, 08:13
              "Dlaczego Polacy sa tak cenionymi fachowcami w wielu dziedzinach?"
              nie wiem czemu, ale zawsze rozpierdala mnie taki tekst. Skoro w naszym kraju
              tylu jest swietnych fachowcow, z Waszych wypowiedzi moze wynikac, ze tylu jest
              wspanialych ludzi, ktorzy nie prowadza od wczesnego dziecinstwa konsumpcyjnego
              zycia..... To czemu kurwa skoro jest tak zajebiscie to jst tak chujowo?? ;]
              pozdr. hm`
              • gosiula4u Re: Zglupialam... 25.02.04, 21:01
                Drogi hm`!
                Ja nie wiem "o czym ty do nas rozmawiasz". W Polsce jest owszem wielu
                fachowcow , ale watpie ty do nich nalezysz. Nie wiem jakie ty szkoly konczyles
                (zwroc uwage na slowo "konczyles", nie podejrzewam cie o zdobycie jakiejkolwiek
                wiedzy). Niestety niektore ptasie mozdzki nie sa w stanie niczego wchlonac, a
                brak slownictwa pokrywaja wulgarnym jezykiem. Zaloze sie ze w rozmowie z
                ludzmi musisz sie straszliwie pluc.
                Nie zamierzam marnowac wiecej mojego cennego czasu.
                Czekam na opinie odrobine inteligentniejszych forumowiczow.
                • empi Re: Zglupialam... 25.02.04, 23:42
                  gosiula4u, wybacz mi prostemu chamowi z lubelskiego forum, że wstawię się za
                  moim kolegą hm`(hm z pierdolnikiem, jak sam zaznacza). On i niejaki Paul byli i
                  są zakałą tego forum. Przez takich jak oni i ja zacząłem sie brzydko na forum
                  wyrażać, choć wcześniej ich srogo za to upominałem. Nie musze się z nimi
                  zgadzać lecz lubię się sprzeczać, co i Tobie radzę zrobić. Po takich co tu na
                  forum wpadali, pomądrzyli się i orzekli, że nie ma tu godnych ich poziomu
                  dyskutantów pozostały przykre wspomnienia. Wybacz, że się nie rozwodzę bo jak
                  sama napisałaś : "Nie zamierzam marnowac wiecej mojego cennego czasu.
                  Czekam na opinie odrobine inteligentniejszych forumowiczow." mógłbym z powodu
                  dyskusji z Tobą zostać zrozumiany, że uważam się za odrobinę
                  inteligentniejszego od hm`.
                  pzdr.
                  • hm` Re: Zglupialam... 26.02.04, 00:01
                    hm` "zakała" ;]]]]]]]]]]]]]]]] Kiedys Empi tez nie uzywalem wulgaryzmow na
                    forum, ale jak sie juz stracilem dziewictwo.....
                    Poza tym kultywuje tradycje starego Forum Swiat na portalu Gazety.... Oj tam
                    jakie byly dyskusje....
                    Poza tym jakos nie wydaje mnie sie, ze zyjemy w barokowym okresie, gdzie ktos
                    na forme patrzy a nie zauwaza tresci...
                    pozdr. hm`
                • hm` Re: Zglupialam... 25.02.04, 23:54
                  gosiula4u napisała:

                  > Drogi hm`!

                  -------->
                  Najdrozsza moja rozyczko Gosiulo!!

                  > Ja nie wiem "o czym ty do nas rozmawiasz".

                  ------> Nie wydaje mnie sie.... choc moze, widzisz....jak Ty nic o zyciu nie
                  wiesz...

                  W Polsce jest owszem wielu
                  > fachowcow , ale watpie ty do nich nalezysz. Nie wiem jakie ty szkoly konczyles
                  > (zwroc uwage na slowo "konczyles", nie podejrzewam cie o zdobycie
                  jakiejkolwiek
                  >
                  > wiedzy). Niestety niektore ptasie mozdzki nie sa w stanie niczego wchlonac,
                  a
                  > brak slownictwa pokrywaja wulgarnym jezykiem. Zaloze sie ze w rozmowie z
                  > ludzmi musisz sie straszliwie pluc.


                  -----> No i widzisz, jakie to straszne, obrazilem Cie?? Nie sadze, jakkolwiek
                  uragalem Twojej wiedzy badz inteligencji???? No a Ty od razu, caly pantenon czy
                  jakos tak niemalze epitetow, pomowien...... Co oczywiscie daje asumpt do
                  nastepujacej konstatacji... Lubisz ludzi obrazac, czerpiesz z tego
                  satysfakcje ...i lamiesz regulamin tego forum, jak i lamiesz kodeks cywilny, co
                  zmusza mnie do tego by Twoj post zniknal..... ;]]]]]

                  > Nie zamierzam marnowac wiecej mojego cennego czasu.

                  -------> Zaraz sie rozplacze......
                  > Czekam na opinie odrobine inteligentniejszych forumowiczow.

                  ------> Heh, kolejny zarzut ad personam, a nie ad rem.... Szkoda.

                  pozdr. serdecznie hm`
              • mika_1 Re: Zglupialam... 26.02.04, 06:30
                To czemu kurwa skoro jest tak zajebiscie to jst tak chujowo?? ;]
                > pozdr. hm`

                Czemu, to nie wiesz? Poniewaz wiecej jest takich ludzi, jak Ty. Ludzi, ktorzy
                wola narzekac, niz wziac sie za robote. Bo nasze spoleczenstwo wybiera sobie
                takich, a nie innych rzadzacych. Bo ludzie widza cale zlo w innych, a nie chca
                zaczac naprawiac swiat od siebie...
                Jasne, wiele rzeczy jest niezaleznych od nas. To, ze system byl taki a nie
                inny, to juz nie nasza wina. Nasza wina jest, to nie chcemy teraz nic zrobic.
                Ze latwiej jest usiasc i narzekac. I jak to mowia "cudze chwalicie, swego nie
                znacie"... Dlaczego tak wielu ludzi mieszkajacych w Polsce gardzi tym, co
                Polskie, a bezkrytycznie "lyka" to, co zachodnie? Nie wiem.
                Ciesze sie, ze jestem tutaj. Dostrzegam plusy i minusy tego kraju, ucze sie
                wielu nowych rzeczy. Gdyby mi tu bylo zle, to nie zostalabym tu ani godziny
                dluzej. Ale z kazdym dniem utwierdzam sie w przekonaniu, ze my, jako Polacy,
                mozemy byc z siebie dumi. Tylko, ze nie chcemy. Tkwia w nas jakies dziwne
                kompleksy, uprzedzenia.
                Osobiscie uwazam, ze swiat trzeba zaczac zmieniac od siebie. Nie siedze i nie
                narzekam. Radzilam sobie w Polsce, radze sobie tutaj. Bo wiem, ze moje
                powodzenie zalezy ode mnie samej. Inna sprawa, ze w Polsce jest to trudniej niz
                tu osiagnac. Ale mozna.
                • hm` Re: Zglupialam... 26.02.04, 09:13
                  Heh, kolejna zagrywka personalna, uwielbiam taka dyskusje, nie ad rem, a ad
                  personam. No, ale pomijajac ten uroczy przytyk....
                  Widzisz, nie zupelnie jest tak jak mowisz..... "Nasza wina jest, to nie chcemy
                  teraz nic zrobic" tak napisalas..... No wiec widzisz, wiele niestety
                  fundamentalnych rzeczy zalezy jednak od prawa. A prawo w Polsce jest uchwalane
                  zle... koszty pracy sa wysokie, takie, ze nie oplaca sie zatrudniac kolejnego
                  pracownika... Ba, podatki morduja niemal cala przedsiebiorczosc, vide
                  wczorajszy artykul Rzeczpospolitej o kolejnym roku gdzie nastapil spadek
                  zarejestrowanych nowych firm.... To sa rzeczy niezalezne od nas...Na to nie
                  mamy niestety wplywu.... Coz z tego, ze kolejny raz glosuje, ba nawet dzialam w
                  partii, ktora chce to zmienic?? Skoro wedlug badan 80% Polakow chce panstwa
                  opiekunczego!! Nie jestem wstanie zmienic mentalnosci Polakow... Polak liczy na
                  to, ze panstwo da... I tyle.... Zmiana podejscia do swiata, ze sfery
                  roszczeniowej do sfery normalnej....to zmiana, ktora moze nastapi za kilka
                  pokolen... Co i to nie jest pewne bo w maju wstepujemy do eurosocjalizmu....
                  Prawo morduje polska przedsiebiorczosc w ich rodzinnym kraju.... Prawo i
                  nalecialosc z poprzedniego systemu....
                  A co do mnie, mylisz sie ja nie tylko narzekam, nie znasz mnie, a oceniasz
                  moja osobe. Tak robic nie wolno. A za przyklad podam chocby wymuszenie na
                  Kropiwnicki tego by nie wprowadzil na Piotrkowskiej ruchu samochodowego(chodzi
                  o moje piekne miasto Łódź)... Tak rok temu stalem, zbieralem podpisy, bylem na
                  posiedzeniu komisji na Piotrkowskiej 104... Wiec co lezy w mojej mocy to
                  robie...
                  Ostatnio zamierzam rowniez wejsc w sklad stowarzyszenia, ktora na wzor
                  niemickich czy tez francuskich, bedzie wlaczylo o racjonalizacje komunikacji
                  miejskiej w Łodzi, jak rowniez wymuszalo na wladzach wojewodzkich to by, Łódź
                  byla skomunikowana dobrze, a nie miala dworzec w Warszawie..
                  Uwierz mi robie to co moge.... Ale wiekszosc lezy niestety po stronie
                  politykow, a mamy ich takich jakich wybralismy....
                  pozdr. hm`
                  • mika_1 Re: Zglupialam... 26.02.04, 23:57
                    hm' - zgodze sie w zupelnosci z tym, co teraz napisales. I masz racje, znam Cie
                    na tyle, na ile wyrazisz swoja opinie. Tak samo, jak Ty mnie. Ten kij ma dwa
                    konce.
                    Zgodze sie, ze wiele nie zalezy od nas, ze winien jest system. I tez uwazam, ze
                    musi minac kilka pokolen, zanim cos sie zmieni w nastawieniu ludzi, w podejsciu
                    do zycia. Moja teoria jest taka, ze nalezy wystrzelac 90% i pracowac nad
                    pozostala reszta;) Ale tak zrobic sie nie da. I jak Ciebie wkurzaja cytowane
                    wczesniej gadki, tak mnie wkurza roszczeniowy stosunek do zycia. Coz, przyszlo
                    nam zyc w takich czasach i w takim miejscu. I nic na to nie poradzimy. Ale
                    mozna zyc lepiej lub gorzej. Gorzej, jesli narzekamy, lepiej, jesli nie patrzac
                    na innych zaczniemy zmieniac swoj swiat, pomalutku, po kawalku. Gdyby wszyscy
                    tak do tego podeszli, to gwarantuje, byloby o niebo lepiej. ALe kazdy patrzy
                    na "innych".
                    A ja mam to w nosie. Zakasalam rekawy, zabralam sie za swoja robote i nie
                    narzekam. Mnie jest dobrze, mimo, ze system jest glupi, rzadzacy sa glupi i
                    caly swiat jest glupi...
                    Pozdrawiam:)
                    • hm` Re: Zglupialam... 27.02.04, 00:12
                      Hm, zmusilas mnie do intelektualnej wypowiedzi... Po prostu znudzilo mi sie
                      forum i zaczalem traktowc to jako zabawe, mniej jako wymiane pogladow. Przez to
                      skroty myslowe, niedopowiedzenia, czy tez "bawienie sie forma".
                      pozdr. hm` a nie hm'(po raz tysieczny to przypominam ;]]] )
                    • Gość: Paul Re: Zglupialam...zdarza sie. IP: *.ipt.aol.com 27.02.04, 05:20
                      mika_1 napisała:

                      > hm' - zgodze sie w zupelnosci z tym, co teraz napisales. I masz racje, znam
                      Cie
                      >
                      > na tyle, na ile wyrazisz swoja opinie. Tak samo, jak Ty mnie. Ten kij ma dwa
                      > konce.
                      > Zgodze sie, ze wiele nie zalezy od nas, ze winien jest system. I tez uwazam,
                      ze
                      >
                      > musi minac kilka pokolen, zanim cos sie zmieni w nastawieniu ludzi, w
                      podejsciu
                      >
                      > do zycia. Moja teoria jest taka, ze nalezy wystrzelac 90% i pracowac nad
                      > pozostala reszta;) Ale tak zrobic sie nie da. I jak Ciebie wkurzaja cytowane
                      > wczesniej gadki, tak mnie wkurza roszczeniowy stosunek do zycia. Coz,
                      przyszlo
                      > nam zyc w takich czasach i w takim miejscu. I nic na to nie poradzimy. Ale
                      > mozna zyc lepiej lub gorzej. Gorzej, jesli narzekamy, lepiej, jesli nie
                      patrzac
                      >
                      > na innych zaczniemy zmieniac swoj swiat, pomalutku, po kawalku. Gdyby wszyscy
                      > tak do tego podeszli, to gwarantuje, byloby o niebo lepiej. ALe kazdy patrzy
                      > na "innych".
                      > A ja mam to w nosie. Zakasalam rekawy, zabralam sie za swoja robote i nie
                      > narzekam. Mnie jest dobrze, mimo, ze system jest glupi, rzadzacy sa glupi i
                      > caly swiat jest glupi...
                      > Pozdrawiam:)
                      Jestes albo dobrze ustawiona, albo masz 100% szczescia jak jeden z moich
                      kuzynow pracujacych w polskiej centrali CitiBanku, albo jestes "zona prezesa",
                      albo jestes skorumpowana jak wiekszosc narodu (tak jak "byc zona prezesa"). Tu
                      sprostowanie - korupcja moze byc nie tylko finansowa ale moralna. W Polsce
                      obracalem sie wsrod roznych ludzi. Ludzi rowniez obracajacymi durzymi
                      pieniedzmi. Nie poznalem nikogo kto by lapowek nie dawal. Jeden z
                      moich "powojkow" biznesmanow nawet stwierdzil ze jesli nie dalem w zyciu
                      lapowki to nie mam sie czym chwalic. Nie zartowal, choc spotkanie bylo
                      zabawowe. Hm` nie jest "obdartusem-obibokiem", ani pesymista-nierealista.
                      Mysle ze niedlugo bede mogl sie do niego zglosic bedac w Polsce z prozba
                      o "porady prawne";-}. I nie mysl sobie ze bedzie to wynik li tylko jego
                      wynikow akademickich - reka reke myje......jak to sie mowi. Uszanowanie,
                      Paul
            • Gość: Ed Re: Nie, to tylko kwestia dystansu :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 14:12
              Mika, czy to też Ameryka ??? :-)))

              Pozdrawiam
              • mika_1 Re: Nie, to tylko kwestia dystansu :-)) 26.02.04, 23:50
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > Mika, czy to też Ameryka ??? :-)))
                >
                > Pozdrawiam

                Ed, to niestety tez Ameryka... Tak bardzo rozna...
                Ja tez Cie pozdrawiam, milo Cie tu spotkac:)))
              • Gość: Paul Nie, to tylko kwestia dystansu - bynajmniej. IP: *.ipt.aol.com 27.02.04, 01:51
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > Mika, czy to też Ameryka ??? :-)))
                >
                > Pozdrawiam
                To tez ameryka. Niestety. Z taka "ameryka" nie bardzo mam nawet ochote
                rozwodzic sie nad problemami panstw i spoleczenstw. Siedzi sobie takie
                wyedukowane europejskomyslace ciele w moim kraju, jest niezadowolone z
                wspolmieszkancow, tylko czeka na okazje zeby kogos po polsku zyczajnie
                podpierdolic, albo oszukac i brnie brutalnie do przodu jak walec drogowy.
                Oooooh....I know your kind and frankly I pity you. I pity you for all your
                complicated anti-everything-fuck-ignorant-USA-attitude. Pewnie dostalas sie
                tutaj (wepchalas) na studencka wize, skozystalas z obrzydliwej, amerykanskiej
                edukjacji, gdzie dana ci bylo zauwazyc ze jestes bardziej rzutka niz
                tzw. "przecietna" i jak Chinczycy, Hindusi i inni pieprzeni polemigranci
                odcinasz sobie spokojnie kupony od tego na co zapracowalas srajac na glowy
                spoleczenstwu ktoremu zawidzieczasz ze wogole tu jestes. Urodzilem sie w
                Polsce i jestem z tego dumny (powtorz;-}). Wychowalem sie w US, jestem
                Amerykaninem i jestem z tego faktu rownie dumny jak ze swej polskosci.
                Natomiast zareczam ci ze you don't know damn shit 'bout this country and its
                people. You've barely scratch the surface and all you took from it is shit
                (excuse my French), 'cause it's the most visible and easy to get. The shitty
                part usually lies on the very bottom or floats on the top covering what's
                really important. Judging from your extensive "polish experience", you'll get
                what you're after, disregarding whatever essence there is to explore. Your
                life ain't 'bout exploring, my dear, it's about feeling good and superior.
                Everybody's got to have that sprinkling source to draw his or her strength
                from. And yours is just ignorance by choice, so your little dream that you
                live won’t come apart. I ain't say that US is all goody and Poland is bogus.
                I could name at least dozen things that piss the hell out of me and it goes for
                both places. Am I unhappy? To the contrary, as the brits say, I consider
                myself lucky to have two eyes and a brain in somehow working condition. I love
                paradox, I love unanswered questions and issues and I do like to use "explicit"
                ideas and language out loud. Who am I? I'm whoever you'd like me to be
                anyway. Good luck honey, uszanowanie,
                Paul
                • gosiula4u Re: Nie, to tylko kwestia dystansu - bynajmniej. 27.02.04, 03:39
                  do "walca drogowego" niezle ci szlo, ale sie zaciales jak wiekszosc tobie
                  podobnych
                  gdybym skorzystala z amerykanskiej edukacji to pewnie jak ty nie potrafilabym
                  sklecic kilku sensownych zdan ani po polsku ani po angielsku
                  wyksztalcenie zdobylam w polsce a w stanach w szkole wierutnie sie nudzilam
                  posrod glupoli z tutejszym wyzszym wyksztalceniem
                  pewnie do us przyjechales jako dziecko co wyjasnia brak wiedzy o ktorymkolwiek
                  kraju
                  dla mnie nie jestes polakiem ale farbowanym amerykancem
                  ja na stany nie pluje, tylko ci sie wydawalo
                  kocham polske, jestem dumna z bycia polka, a tobie podobnych omijam w zyciu
                  wielkim lukiem
                  popracuj nad swoim angielskim bo slownictwo fekalne bardzo do ciebie przylgnelo
                  (fecalne znaczy dotyczace okolic odbytu my friend)
                  nie klopocz sie z odpisywaniem, twoje zdanie mnie nie interesuje
                  sporzytkuj swoj wolny czas na prace nad jezykiem rodakow because you suck
                  take care





                  • Gość: Paul Dobrze ze nie postanowilem zostac konsulem w.... IP: *.ipt.aol.com 27.02.04, 04:46
                    ......bo prawdopodobnie znienawidzil bym swoj rodzinny kraj. How the hell are
                    you in any position to judge me? Who the fuck are you to tell me what to do,
                    what to improve and most of all how to express myself? You, my dear, are just
                    another smartass, shit-for-brains, asshole polak. You are that little know-it-
                    all polish scumbag with no respect for anybody/anything but the green stuff.
                    You go ahead and make up some stories 'bout your goddam self and people
                    around. And you bet your ass in every one of them you'll be the smartest,
                    brightest and the most educated individual that ever walked face of the Earth.
                    You worthless piece of amphibian shit, you think you can pass some judgments
                    over people that created this country from nothing and gave you a chance? OK,
                    they wern't perfect, so isn't this and every other country. Do you consider
                    yourself perfect? A word of advice - if you don't like it so fuckin' much get
                    your shit together and get the fuck out of here. Talkin' about respect, about
                    rights to have an opinion? First you have to earn it, honey. But you can't
                    buy it with money, education, nor some top-cheese contract position in enron
                    type company - another words - If I want your opinion I'll give it to you. Do
                    you read me you shit-for-brains moron? Thank you very fuckin' much, now stand
                    easy and get some rest before the sunrise. Fuck you and your thikalikes.
                    Paul
                    • Gość: Ed Re: Typowy New Amerykans IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 08:28
                      Wzniosłość, chamstwo i głupota. W sposób bardziej delikatny nazywa się to
                      zwykłym kundlizmem. Bo jak tu ktoś śmie mieć inne zdanie a broń Boże jeszcze
                      kundla pouczać ;o((
                      • Gość: Paul Typowy wal z Olsztyna IP: *.ipt.aol.com 27.02.04, 21:06
                        W sposob wzniosly nazywa sie to " nie pomoga szczere checi z gowna bicza nie
                        ukreci". Roznica miedzy mna a kims ...tam jest zasadnicza. Ja w US wychowalem
                        sie zachowujac w pamieci to co z kraju wynioslem. Ja znam swoja wartosc i
                        nigdy sie z nia nie kryje - bo nie mam sie czego wstydzic,
                        choc "bezwstydny"(sic!) nie jestem. Pani "x" "uprzejmie" i z "godnoscia", z
                        wysokosci swego nocnika wydaje sady na lewo i prawo nie majac wyraznie ku temu
                        predyspozycji. Dla mnie linia postrzegania swiata (US zwlaszcza) przez
                        pania "x" jest tak absurdalna, a przy okazji jej przekazywana z pelna pogardy
                        wyliczona dokladnie "entelegencja i wyrachowaniem", jak sady pani redaktor
                        Paradowskiej w "Lozy Prasowej TVN24". Prakuje tylko krzykliwego, chamowatego,
                        skrzeczacego glosu wzgardy i pozal sie Boze "wtajemniczenia". "Loze" jak
                        inne "wydazenia" sledzilem z nieklamana ciekawoscia przez 14 miesecy mego
                        pobytu w Polsce. To ze ktos nie mowi "ku..." i "pier...." nie znaczy ze jest
                        wyrocznia dobrego smaku i madrosci. Osobiscie czuje sie bardziej obrazony w
                        sposob "wyrafinowany" (sic!#2) przez kreatury typu pani Paradowska i "x", niz
                        przez kogos kto probuje mnie obrazic slownie. Mnie sie nie da obrazic
                        slownie. Natomiast czuje sie blizki explozji kiedy ktos wmawia we mnie rzeczy
                        absurdalne zakladajac moj niski poziom percepcji i liczac na poklask
                        klakierow "warszafki". Rozumisz Pan Hiszpan? Niech pan zrobi cos dla siebie i
                        odejdzie od linii myslenia pani "x", bo jako zywo robisz sie pan jak ona....
                        jak to pan raczyl ujac w stosunku do mnie " Wzniosłość, chamstwo i głupota".
                        Spojz pan kiedys na pania Paradowska w rozmowie z innymi dziennikarzami. Taka
                        inteligentna, nadeta, miernota. Nie badz pan miernota, miej pan wlasne, nawet
                        najbardziej wytykane palcami przez "madrali" zdanie. I uwierz mi pan na slowo,
                        albo lepiej nie wierz, ale obejrzyj sobie pan film jak to "dziadek przypierdala
                        na traktorku przez pol ameryki". Oto prawdziwa ameryka, a nie ta ktora mozna w
                        NY, Las Vegas, czy "szikago" zobaczyc. A jesli to panu nie pomoze, to pies
                        (przepraszam) kundel pana jebal. Uszanowanie,
                        Paul
                        • mika_1 Re: Typowy wal z USA 27.02.04, 21:32
                          Myslisz, ze swoja gadka cos komus pokazesz, kogos nauczysz, czy zmienisz. A
                          prawda jest taka, ze Twoj poziom "entelegentnych" wypowiedzi swiadczy o Tobie i
                          obraca sie przeciwko Tobie samemu. Dajesz doskonale swiadectwo swojej miernoty.
                          Z glupolami nie gadam, bo i nie mam o czym. A Twoja ortografia kluje moje
                          wrazliwe, polskie oczy.
                          • Gość: Paul Wiesz dlaczego tak dobrze rozumiem kobiety? IP: *.ipt.aol.com 27.02.04, 22:39
                            Zaczynam od faceta, a potem zabieram mu "reason and accountability".
                            Jeszcze jedno. Najglupsze, najbardziej aroganckie i podle sukinsyny ktore
                            spotkalem w Polsce to typy ktore byly w US na "starzu", albo w jakiejs szkole.
                            Ich pojecie o US jest jeszcze bardziej mgliste niz przed wyjazdem, za to
                            poczucie falszywej wartosci i wiedzy siega niebios. Jestes wlasnie taka marna,
                            podla, hipokrytyczna, zawistna gnida. Uszanowanie,
                            Paul
                          • Gość: hm` Re: Typowy wal z USA IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 28.02.04, 00:14
                            Kolejny zalosny post na tym forum..... czy naprawde tak ciezko zrozumiec, ze
                            niektorzy chcac nie chcac pisza literowki??? Czy naprawde z taka pogarda
                            wypowiadasz sie o czlowieku, ktory akurat przez wade kregoslupa nie moze sie
                            schylic tak jak Ty??????????
                            Zalosne, nedzne, mierne i swiadczace o Tobie.
                            pozdr. hm`
                        • Gość: Ed Re: Faktycznie, typowy wał z USA IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 18:49
                          "Pochodzę z doskonałego źródła i zmierzam do doskonałego celu".
                          (Sufi Inayat Khan)

                          W poziomie, języku i umiejętnościach prowadzenia dyskusji wręcz doskonale widać
                          i jedno, i drugie.

                          Wielkie ukłony dla tak wielkiej znamienitości ;o)).
                          • Gość: Paul Faktycznie, typowy wał z Olsztyna. IP: *.ipt.aol.com 29.02.04, 05:07
                            Gość portalu: Ed napisał(a):

                            > "Pochodzę z doskonałego źródła i zmierzam do doskonałego celu".
                            > (Sufi Inayat Khan)
                            "To kim jestem zalezy przedewszystkim od was samych".
                            (Alexander Zinoviev)
                            > W poziomie, języku i umiejętnościach prowadzenia dyskusji wręcz doskonale
                            widać
                            >
                            > i jedno, i drugie.
                            A ciebie ani w poziomie ani w pionie jakos nie widac.
                            > Wielkie ukłony dla tak wielkiej znamienitości
                            Sa jak najbardziej wskazane.
                            >o)) - a to co za dziecinne rysuneczki? Oznaki debilizmu, czy dadaizmu?
                            "Nie szukaj porady u swego strachu"
                            (G. S. Patton)
                            Niech cie Bog ma w swojej opiece, bo rodzice widac zawiedli. Uszanowanie,
                            Paul
                  • Gość: hm` Re: Nie, to tylko kwestia dystansu - bynajmniej. IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 27.02.04, 17:11
                    Hm, zenujacy post, po prostu zenujacy.... A czy przypadkiem wiesz, ze istnieja
                    takie przypadlosci, ze chcac nie chcac mylisz literki????
                    Jak np. ktos ma chory kregoslup to tez pokazujesz swoja wyzszosc, ze Ty to
                    mozesz sie schylac, ze ho ho.
                    Zenujacy post.
                    pozdr. hm`
    • Gość: Ed Re: Partia "Racja" przeciwko krzyżom w urzędzie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 21:53
      Zarząd Miejski Antyklerykalnej Partii Postępu "Racja" w Szczecinie chce, by z
      tamtejszego Urzędu Miasta zniknęły krzyże.

      info.onet.pl/877019,11,item.html
      • Gość: Super DJ Heniu A co z fengszują? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 11:52
        A co z fengszują? Wg zasad fengszuji zamknięta klapa w sedesie jest OK a
        otwarta klapa przynosi nieszczęście. W związku z tym zamknięta klapa w sedesie
        w urzędzie jest dyskryminacją obywateli nie wierzących w fengszuję.
        • dociek Hymn Chińskiej Republiki Ludowej - zapis fonetyczn 05.03.04, 00:37
          Hymn Chińskiej Republiki Ludowej - zapis fonetyczny

          Qilai! Buyuan zuo nuli de renmen,
          Ba women de xuerou zhucheng women xin de changcheng.
          Zhonghua Minzu dao liao zui weixian de shihou,
          Meigeren beipo zhe fachu zuihou de housheng.
          Qilai! Qilai! Qilai!
          Women wanzhong yixin,
          Mao zhe diren de paohuo,
          Qianjin!
          Mao zhe diren de paohuo,
          Qianjin! Qianjin! Qianjin! Jin!
    • Gość: * Re: "Tak" dla symboli religijnych! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 09:21
      Ale tylko i wyłącznie w kruchtach kościelnych.
      • mlody_komunista Re: "Tak" dla symboli religijnych! 05.03.04, 00:33
        Gość portalu: * napisał(a):

        > Ale tylko i wyłącznie w kruchtach kościelnych.

        Miod na moje oczy zgadzam sie z Toba *.
        • kaz133 Re: "Tak" dla symboli religijnych! 05.03.04, 01:15
          mlody_komunista napisał:

          > Gość portalu: * napisał(a):
          >
          > > Ale tylko i wyłącznie w kruchtach kościelnych.
          >
          > Miod na moje oczy zgadzam sie z Toba *.
          >
          Ksiadz Roman Kramek oskarzony o gwalt seksualny na nieletniej dziewczynie w NEW
          BRITAIN USA(ofiarze wczesniejszego gwaltu) oswiadczyl aresztujacej go policji
          ze stosowal terapie stosowana w Polsce(prawdopodobnnie przez KK:.))) by ukazac
          nastolatce ze sex moze byc przyjemny.
          JeboKatolicy wylozyli $500 000 by wielebnego ksiedza spragnionego sexu nie
          dosiegla kara;)))
          A wiec w najblizsza niedziele drodzy parafianie podwujcie swoja ofiare bo nie
          wiecie co i Was czeka.......................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka