lublinianin102
03.07.09, 05:53
Bardzo podobają mi się zmiany jakie następują w centrum miasta.Jeśli
chodzi o kwiaty to rabata kwiatowa z lawendą, czerwoną szałwią i
mrozami jest super. Jedynie róże wysokopienne przesadziłbym w inne
miejsce. Nie wiem kto krytykował tą rabatę /chyba tylko pani
Przesmycka/,bo wszyscy moi znajomi są zachwyceni. Podobnie jak
kwiatami na latarniach. Wprowadzają one bardzo miły akcent wizualny
i wypowiedz pani Przesmyckiej, że jest to wystrój małomiasteczkowy
jest chybiona. Chyba pani nie podróżuje po świecie albo jeździ zimą.
W wielu miastach nie tylko europejskich kwiaty wiszą na latarniach
i nie tylko nie odchodzi się od tego, ale wręcz ukwiecanych jest
coraz więcej latarni. W Warszawie ukwiecone sa od wielu lat latarnie
na Nowym Świecie, Krakowskim Przedmieściu a w ostatnich latach coraz
więcej ulic jest tak ukwieconych, więc nie wiem skąd pani Przesmycka
bierze te dane, że od tego się odchodzi. Mogę pani przesłać zdięcia
wielu miast europy tak ukwieconych. Pani profesor !!! proponuję pani
wyjechać pracować do małego miasteczka, gdzie nie dbają o wystrój,
bo tam nie będzie pani narażona na porażenie estetyczne w związku z
z wiszącymi kwiatami na latarniach.To wypowiedz pani profesor
poraźiła mnie i moich znajomych. Mamy tylko nadzieję, że pani
Przesmycka nie ma za dużego wpływu jak będzie wyglądało nasze
miasto. Boże broń nas od takich profesorów,by mieli coś do
powiedzenia. Zastanawiamy się jak pani Przesmycka dostała pracę w
Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie,jeżeli nie potrafi odróżnić
pelargonii od surfinii.Pani profesor!!! na latarniach w Lublinie
wiszą pelargonie a nie surfinie. Podsumowując podobają nam się
zmiany zachodzące w Lublinie, tak trzymać. Centrum Lublina dzięki
kwiatom wiszącym na latarniach zostało ożywione. Apelujemy do
urzędników urzędu miasta więcej kwiatów!!!!
Lublin