Dodaj do ulubionych

Po pożegnaniu Leszka Kołakowskiego

08.08.09, 08:57
Ksiądz składa hołd ateiście. Człowiekowi, który dokonywał stalinowskich
czystek w środowisku uniwersyteckim, a z partii odszedł gdy frakcja "Żydów"
dostała kopniaka. Ksiądz...
Obserwuj wątek
    • Gość: filozof Re: Po pożegnaniu Leszka Kołakowskiego IP: *.static.vip-net.pl 08.08.09, 09:25
      A co zrobiliście ze spuścizną innego wielkiego filozofa o. Krąpca? jak wspominaliście? Obłudnicy nie księża.
      • robertw18 Co za mętność itp... 08.08.09, 22:16
        Zaczyna się od wmawiania wielkości zmarłego, który zmieniał poglądy i z tego korzystał:
        "Akcentowano różne rzeczy w jego dorobku, w zależności od optyki piszącego, ale wszyscy chylili czoła wobec rangi myśli filozofa."
        Dziwne gdyby człowiekowi na tak wysokich stanowiskach nie przychodziło do głowy, że ludzie nie ceniący p. Kołakowskiego zachowują obyczaj, który każe unikać ujemnych ocen zmarłego tuż po jego śmierci. Więc raczej udaje, że takich ujemnie oceniających już nie ma...

        A pod koniec:
        "Był doprawdy wielki, nie przejawiając ani pogardy dla współczesności, ani bałwochwalczego nią zachwytu. Niczego więcej nie należy oczekiwać od filozofa." Czyżby niczego więcej???

        "O wielkości filozofa nie stanowi bynajmniej bezbłędność jego myślenia, lecz raczej pasja, odwaga, głębia i wrażliwość, z jaką myśli."
        To może na "filozofów" pozatrudniać pp. bliźniaczych Mroczków, którzy będą się wczuwać, marszczyć czoła, ćwiczyć swą wrażliwość, pozwalać sobie na śmiałość i prowadzić "dialogi".

        "Filozofii ani nie można, ani nie wolno się nauczyć, trzeba ją ciągle badać jak pacjenta."
        Może raczej zając się badaniem rzeczywistości?

        Na wszystkie te mętne zdania ze środko już szkoda sił i czasu...

        Pozdr.
    • ratatatam pierwszeństwo filozofii przed polityką ... 09.08.09, 19:48
      pierwszeństwo filozofii przed polityką, wymiarem sprawiedliwości i zwykłą
      przyzwoitością, a wyrazem tego pierwszeństwa była dozgonna przyjaźń
      Kołakowskiego z Fajgą Mindlą Danielak - bardziej znaną jako Helena
      Brus-Wolińska. Uchronienie tej stalinowskiej zbrodniarki przed ekstradycją i
      postawieniem jej przed sądem to pochodna ww "pierwszeństwa filozofii".
      Solidarność stalinistów przetrwała Stalina, komunizm, upadek żelaznej kurtyny
      i wielka przemianę Leszka Kołakowskiego do jakiej doszło dopiero na
      oksfordzkich trawnikach - o czym tez należy pamiętać składając hołdy
      wybitnemu intelektualiście. Następny w kolejce (do okadzenia przez ks
      Wierzbickiego) będzie zapewne Zygmunt Bauman. Ciekawe jakie wspaniałe dzieła
      stworzyliby hitlerowcy, gdyby dano im taką szansę jak niektórym stalinistom,
      wysyłając ich za karę na emigrację do Oksfordu zamiast na szubienicę.
      • Gość: twuj lekarz Re: Dlaczego niema IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 10.08.09, 09:41
        jescze protestu SALONU na obrazoburcze teksty wobec SP.duszy
        PROFESORA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka