Dodaj do ulubionych

Kto jeszcze pamięta inną Łódź?

25.09.09, 08:51
łódź przyjazną, kolorową,
roztańczoną, zapatrzoną w przyszłość?


Czy ten filmik jest prawdziwy?
Czy kiedykolwiek Łódź nie była szaro-czarnym bastionem narodowców.
Czy w przeszłości były inne imprezy niż odsłanianie pomników, obelisków,
tablic z udziałem prezydenta. Remontowanie grobów i zaznaczanie farbą olejną
miejsc kaźni?

Czy ktoś na tym forum pamięta Łódź z przed dziesięciu lat i może coś o tamtych
czasach coś powiedzieć?
Mam nadzieję że coś pozostało prócz tych filmików.
Obserwuj wątek
    • nett1980 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 09:05
      Pamietam, pamietam, chociaz dla mnie najkolorowsza byla miedzy 93-
      97... Nie obawiasz sie, ze zaraz odezwa sie glosy, ze to byl czas
      rui i narkomanstwa? A Lodz slynela z produkcji taniego wina przez
      firmy slupy, osmiornicy i tej parady, ktorej tak zal...
      • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:44
        Nie obawiam się. Mam wrażenie że wtedy jakoś bardziej dążyliśmy do miana
        europejskiej stolicy kultury, a imprezy rozrywkowe nie miały aż tak bardzo
        jarmarczno-odpustowego klimatu.
        Przynajmniej tak wyglada na tych starych, jutubowych filmików.
    • Gość: statystyk Widać że nie znacie teorii o tak zwanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 09:39
      falowaniu nastrojów czy zmianie przekonań społecznych i politycznych, dziesięć
      lat temu społeczeństwo polskie stało sie bardziej konserwatywne i prawicowe,
      duży wpływ miało na to wielkie bezrobocie właśnie w latach 2000 - 2003, zresztą
      Łódź i region łódzki razem z Warmią i Mazurami od 1991 do 2004 roku miały
      pierwsze miejsce pod względem bezrobocia w kraju
      • iszkariota Re: Widać że nie znacie teorii o tak zwanym 25.09.09, 11:46
        Czy ta teoria może nam powiedzieć kiedy Łódź znów stanie się kolorowa,
        wyluzowana i tolerancyjna?
        • Gość: statystyk Re: Widać że nie znacie teorii o tak zwanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 12:27
          weź poczytaj z historii o przemianach społeczeństwa niemieckiego w latach 1929 -
          1939 oraz 1945 -2005 i amerykańskiego w latach 1959 - 2009 to znajdziesz
          potwierdzenie że przekonania polityczne i społeczno obyczajowe idą raz w lewo
          raz w prawo
          • iszkariota Re: Widać że nie znacie teorii o tak zwanym 25.09.09, 12:29
            Nie muszę czytać tej specjalistycznej, ekonomicznej lektury. Wiem że to wahadło
            przemieszczające się ze skrajności w skrajność. Pytałem jedynie kiedy możliwy
            jest ten ruch w drugą stronę?
            :)
    • paralentum Dzięki że o tym przypomnialeś/bt 25.09.09, 10:07
      • iszkariota Re: Dzięki że o tym przypomnialeś/bt 25.09.09, 11:47
        Aaaa, jakoś tak przypadkiem trafiłem na te kartki z przeszłości i mnie tamten
        klimat zaskoczył i zdumiał.
        • paralentum Re: Dzięki że o tym przypomnialeś/bt 25.09.09, 12:03
          Naprawdę pięknie było wtedy w łodzi i nie wiem czemu to zdechło, ale żal
          • iszkariota Re: Dzięki że o tym przypomnialeś/bt 25.09.09, 12:07
            paralentum napisał:

            > i nie wiem czemu to zdechło, ale żal

            zdechło bo było zbyt kolorowe i spontaniczne, zapewne...
    • iluminacja256 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 10:21
      Ja. Pamiętam przede wszystkim 3 rzeczy - totalny odjazd na Paradzie
      Techno, której ciezarówki z roztańczonym towarzychem przejeżdzały
      pod koniec dnia Piotrkowską do hali i szereg osobników, którzy
      nazarli sie baterii i w kombinezonach robocznych, odkurzaczach na
      plecach oraz maskach pyłowych oddawali sie dzikim ruchom przez kilka
      godzin.

      Pamiętam bardzo duzo koncertów/występów, eventów na Piotkowskiej - w
      zasadzie co dwa tygodnie coś było i nie przypominało to, wbrew
      pozorom , budek z ciupagami - jakieś przeciągania liny, jakieś
      wyscigi łódek(!) , sporo koncertów - jakos tak kojarze, z ewiele
      imprez łódzkich powstawało w kooperacji z RMF. Pamietam też , ze
      nie było jeszcze tych cholernych, beznadziejnych riksz (hehe, bo
      kładli betono- kostkę :))), które wyglądaja jak obraz nedzy i
      rozpaczy, a na Pietrynie nie było ZADNEGO (!) lumpeksu.


      No i zdecydowanie było o wiele wiecej naprawdę fajnych knajp -
      Kaliska pzrezywała swoje najlepsze lata po otworzeniu (sic!) I
      piętra , istniały takie cuda jak Quadlino - słynne z tego, ze mieli
      kufle z napisem Quadlino, mordownia(!) na Moniuszki - zabijcie mnie -
      jak toto się nazywało, siekiera stawała w powietrzu od zapachu
      trawki, jakiś przedziwny pub na Manhatanie, z rozwalonym pianinem,
      gdzie zawsze nie bylo miejsca i wszyscy siedzieli na podłodze, w
      miejscu obecnej Biblioteki była jakaś walnieta nalesnikarnia z
      wielkimi stołami na 10 osób:)))


      A poza tym, moze trudno sobie to wyobrazić, ale Łódz miałą w pewnym
      momencie DWA hipermarkety, do ktorych jezdziły wycieczki , tam gdzie
      jest galeria, bylo jakies puste pole (?), na Stadionie ŁKS-u mogleś
      kupić wswzystko - od czesci do czołgu po krzyk mody w postaci
      dzinsowej katany i chyba zimy były o wiele dłuzsze niż teraz :)))
      • miejskie_narty Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:20
        Dziesięć lat temu mieszkałem przy Górniaku, przez który codziennie rano przechodziłem idąc na tramwaj. I pamiętam, że nie było tygodnia, by na tyłach bud nie zaczepił mnie koleś w skórze pytaniem, "czy czegoś nie potrzeba", a pod Uniwersalem (już wtedy w zasadzie prawie nie działającym) stara Cyganka nie próbowała złapać za rękę skrzecząc "Panie, którędy na Dworzec Kaliski".

        Inne różne ciekawe biznesy też kwitły w okolicy:-)

        Z knajp, to oprócz Kaliskiej mile w pamięci utkwił mi Velvet Underground, głównie tym, że go dość wcześnie otwierali i można było urwać się z zajęć i zalegiwać w wygodnych kanapach do późnych godzin popołudniowych odurzając się coraz bardziej.(Ale to chyba więcej niż 10 lat temu. Knajpa szybko padła). Choć najwcześniej to otwierali kawiarnię na Zamenhofa przy ówczesnym CIK-u. Tam był tylko ten problem, że czardżowali za szatnię i kibel, co przy dłuższym pobycie słabo się opłacało, no i oczywiście wkurzało co do zasady.

        Ech, to był miły czas, ale to chyba nie jest kwestia Łodzi, lecz ogólnie "czasów" i przedziału życia.
        • nett1980 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:50
          A na Moniuszki to nie byla Dada? Raz bylam tam z kolega z Poznania
          ok. 24, noo nie powiem dekadencki klimat, thc w oparach, strzykawki
          chrzescily pod nogami. Na schodach siedziala w zadumie pierwsza
          Pazurowa...
          Rastaman Jasiek mial tez fajny pub na Traugutta, nazwy nie pomne.
          Byl tez dziwny pub Jama Madejowa.
          Velvet Underground nazwe kojarze, ale gdzie to sie miescilo?
          __
          "Aż 57 proc. mężczyzn w Polsce ma wspólnego przodka w linii męskiej,
          który żył ok. 10 tys. lat temu nad Morzem Czarnym."
          • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:54
            Czyta się to jak bajkę...
            Dzięki
          • iluminacja256 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 13:13
            Tam na Moniuszki to ja docierałam zazwyczaj po winie Fresco
            kupowanym w 4 pakach, takze mam zaburzenia pamieci, ale pamiętam, ze
            idąc od Piotrkowskiej to było po prawej stronie, po schodach ,
            prawie naprzeciw Roliing Stona. Wydaje mi sie, z emówimy o tym
            samym, bo tam było tylko jedno takie miejsce - dziś opustoszały,
            zamkniety na głucho pałacyk
            • iluminacja256 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 13:20
              Velvet Underground też mi coś mówi, ale nie ma pojecia, gdzie to
              było.

              ZA to totalnym hitem była kultowa, lekko "queerująca" knajpa La
              Strada Zeromskiego 52 (?) - gdzie odbywały sie przedziwne imprezy i
              gdzie zawsze tą czy inną drogą, z buta, taksówką, nocnym docieralo
              sie z Piotrkowskiej - miejsce , którego klimatu już NIGDY nie
              powtórzył i chyba nie powtorzy zaden pub w Łodzi, nawet jelsi, jak
              102, pozapalają sobie swieczki . Kto chodził, wie o czym mowa - ta
              piwnica skupiał wszystko co najdziwaczniejsze w miescie :)
              • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 13:26
                Iluminacjo, roztaczasz piękne klimaty.
                Co więcej Twoje opisy...ciarki przechodzą:)
              • nett1980 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 13:29
                Alez oczywicie ze LaStrade pamietam, bylam stalym bywalcem.
                Przynajmniej na poczatku, powstala w grudniu 95 dobrze pamietam?
                Jesli lecial Goldi, to znaczy ze wyjeczalam u obslugi. No i fajnie,
                tanecznie bywalo, gdy byly wieczory, kiedy panowie prosza panow...
                A ten pub na Moniuszki to Dada, chyba, ze pomylilam nazwe z dziwnym
                pubem przy pl.Dabrowskiego, takie mieszkanie w klimacie
                przedwojennym, ze skrzypiaca podloga.
                • iluminacja256 Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 13:37
                  >No i fajnie,
                  > tanecznie bywalo, gdy byly wieczory, kiedy panowie prosza panow

                  No i trzeba powiedziec, ze wszyscy bawili się swietnie, a nikt
                  jeszcze niw miał pojecia o Paradach Równosci :)

                  Tego klepiska szumnie zwanego parkietem długo nie zapomnę :)
                  Spedziłam tam niejedną godzinę i omal złamalabym sobie akrobacjami
                  nogę w kolanie kiedyś :) Pamietam , ze doatkową atrakcja La Strady
                  były te schody w dół, które mogły stanowić niezłą przeszkodę dla
                  osob pijących ponad miare :)
                • lew_konia Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 14:40
                  Zaczynało się w Łodzi Kaliskiej, potem była Fabryka, potem Dada ,
                  Bagdad - Cafe, La Strada a dla najwytrwalszych U Anioła na Boya-
                  Żeleńskiego.
                  Co dziwne, każdego weekendu spotykało się tzw. stałych bywalców.

                  Hmmm... też pamiętam Pierwszą Pazurową w Dadzie.
                  • iszkariota Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 14:43
                    lew_konia napisała:

                    > Hmmm... też pamiętam Pierwszą Pazurową w Dadzie.

                    To ta sama, która ma teraz problemy z prawem?
                    • witoldzbazin Było mineło 25.09.09, 14:48
                      trzeba iść do przodu zamiast się ciągle odwracać i wspominać...poza paradą był
                      taki sam syf
                      • iszkariota Re: Było mineło 25.09.09, 14:52
                        witoldzbazin napisał:

                        > ...poza paradą był
                        > taki sam syf

                        No nie, nie dało się "malować" w brudzie napisów reklamowych.
                    • lew_konia Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 14:57
                      Pierwsza Pazurowa pewno też ma problemy z prawem, ale raczej z
                      powodu swojego nałogu.
                      • iszkariota Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 15:00
                        No to Czarek jakoś nie ma szczęścia. Jak to sie mówi: Kto nie ma szczęścia w
                        miłości, ten je ma w interesach.
                        • witoldzbazin Łódź ,zdrowa i sportowa 25.09.09, 15:08
                          miała potencjał piłkarski i tego powinna się trzymać

                          Jeden klasowy europejski zespół zrobi więcej dla łodzi niż parada techno,stolica
                          kultury,cztery kultury i inne chybione projekty
                          • iszkariota Dlaczego? 25.09.09, 15:11
                            Dlaczego wszystko czym może być Łódź piszemy w czasie przeszłym. Czy potencjał
                            Łodzi wyczerpał się wraz z końcem XX wieku?
                            • witoldzbazin Re: Dlaczego? 25.09.09, 15:12
                              iszkariota napisał:

                              > Dlaczego wszystko czym może być Łódź piszemy w czasie przeszłym. Czy potencjał
                              > Łodzi wyczerpał się wraz z końcem XX wieku?

                              Owszem...pięć minut się skończyło
                            • Gość: m Ponieważ. IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 15:27
                              > Dlaczego wszystko czym może być Łódź piszemy w czasie przeszłym
                              Może dlatego, że w pierwszym wpisie była mowa o tym, czy ktoś pamięta. Stąd może
                              i czas przeszły, bo pamięta się zazwyczaj to co już było. Co nie znaczy, że
                              minęło, a już na pewno bezpowrotnie.

                              > Czy potencjał
                              > Łodzi wyczerpał się wraz z końcem XX wieku?

                              W jakiś obszarach na pewno. Co nie znaczy, że nie można szukać i odnaleźć w innych.
                              • iszkariota Re: Ponieważ. 25.09.09, 15:55
                                Gość portalu: m napisał(a):


                                > Może dlatego, że w pierwszym wpisie była mowa o tym, czy ktoś pamięta. Stąd moż
                                > e
                                > i czas przeszły, bo pamięta się zazwyczaj to co już było.

                                Mnie konkretnie chodziło w wpis witka z brzezin. Odnosił się do obecnej słabości
                                łódzkiej piłki noznej.


                                > W jakiś obszarach na pewno. Co nie znaczy, że nie można szukać i odnaleźć > w
                                innych.

                                A mnie się wydaje, że aktywność może być w każdym obszarze. Musi być jednak
                                ktoś, kto pociągnie za sobą, przypomni, stworzy zachęty, zainspiruje.
                        • witoldzbazin Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 15:10
                          iszkariota napisał:

                          > No to Czarek jakoś nie ma szczęścia. Jak to sie mówi: Kto nie ma szczęścia w
                          > miłości, ten je ma w interesach.

                          ty masz problemy...nie masz własnego życia?
                          życie czyimś życiem z kolorowych czasopism nie najlepiej świadczy o tobie:-) hehehe
                      • nett1980 Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 15:57
                        Kiedys slyszlam, ze pomaga wyjsc z nalogow, na podbudowie wlasnych
                        doswiadczen:)
                    • nett1980 Re: Hmm, obowiązywal wtedy tzw. szlak 25.09.09, 15:52
                      Niee, ta byla druga, tamta miala problemy troche innej natury...
                  • miejskie_narty Tak zbiorczo się odniosę, bo wątek podżarł:-) 25.09.09, 17:46
                    Velvet był na Traugutta o ile dobrze pamiętam, schodziło się po schodkach w dół. Ale to krótko istniało, mam wrażenie.

                    La Strady nie lubiłem, może dlatego, że kiedyś dosyć niemiłą sytuację miałem z bramkarzem. U Anioła rzeczywiście w pewnym momencie było bardzo fajnie, później jednak byłem niestety świadkiem upadku, gdy właścicielka ustąpiła pola córce, której koledzy skutecznie sprowadzili knajpę na psy. Mieszkałem akurat obok, i dobrze to pamiętam. W Dadzie nigdy nie byłem, z tego prostego powodu, że mnie wtedy w Łodzi nie było. Jak byłem, to Dada już się kończyła bądź skończyła:-)

                    Miło wspominam Bagdad i no oczywiście Szafę. Oj, w Szafie zdarzyło mi się raz (z tego co pamiętam:) spaść ze schodów:-) A Fabryki nigdy nie lubiłem, mimo że w sumie wielu moich znajomych, a raczej przyjaciół przyjaciół, było tam w zasadzie rezydentami.

                    Wspominając klimatyczne miejsca, nie można oczywiście nie wspomnieć o stacji przy placu Komuny Paryskiej. Tam to się swego czasu działo, oj działo.:-) Ciekawe, czy jeszcze się dzieje?

                    PS. Co do samej parady, to nie był to zupełnie mój klimat. Zawsze uważałem ją za kawał niezłej wiochy, ale rzeczywiście jak się ogląda filmik z tamtych czasów, to "czuć" ducha wolności. Jakkolwiek by żenujący nie był:-)



                    • Gość: miejskie_narty Re: Tak zbiorczo się odniosę, bo wątek podżarł:-) IP: *.opera-mini.net 25.09.09, 23:33
                      Stacja jak najbardziej działa.:) właśnie przejechałem tamtędy rowerem i kilkadziesiąt osób okupuje murek. Duch w narodzie nie ginie! (mimo obecności dwóch radiowozów sm). W ogóle na piotrkowskiej ruch jak za najlepszych lat, a manufaktura pusta niczym miejska kiesa. Tyle informacji dla heraldów zgonu tej pierwszej.
      • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:51
        Dzięki za wspomnienia. Zdumiewające; niby niewiele bo 10 lat a Łódź zmieniła się
        nie do poznania. Nie piszę w tym miejscu o powstaniu nowych budynków,
        hipermarketów, banków, itp, ale o zmianach w ludzkich głowach...
        A może w głowach Łodzian nadal szaleje tamten klimat, jest on jednak przywalony
        ciężką narodową przyduchą?
        Da się kurde, odwalić ten kamień?
        • big_news Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 11:57
          Ciężar, przyducha, kamory, bajbory, procesje, ciemność, nienawiść, brak
          czystego, świeżego powietrza...
          Jakiś Ty biedny, przywalony, zastraszony, spanikowany..., aż żal patrzeć.
          I tylko jedno zastanawia:
          dlaczego tak kurczowo trzymasz się tego miejsca, nie podryfujesz do otwartych,
          prawdziwie wolnych miejsc? Dziwne.
        • Gość: m A ten swoje. IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 11:58
          iszkariota napisał:

          > A może w głowach Łodzian nadal szaleje tamten klimat, jest on jednak przywalony
          > ciężką narodową przyduchą?

          Cię to boli co? Że narodową, ale że może Polską, co? Chociaż i to nieprawda, bo
          jeśli już jest przywalane to owszem, narodową, ale innego narodu. Wybranego takiego.

          A że coś byłoby nawet narodowe, to czy źle? Wstydzić się nie ma czego. Jedno
          drugiemu nie przeczy. Inna sprawa, że próbujesz te rzeczy przeciwstawiać, jakby
          jedno musiało wykluczać drugie. Ładnie to tak budować takie stereotypy fałszywe?
          To tak jakby ktoś mówił, że jak żyd to już zły na przykład i je dzieci.

          Uśmiechu! A nie jątrzenia i budowania waśni!
        • przyslowie Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 20:41
          Iszkarioto, nie wywołuj wilków z lasu.
          Pierwszy albowiem odwalić ten kamień przyleci towarzysz Makowski.
          Gotów jest on obiecywać przywrócenie Parady. Tak jak jest gotów
          rozmawiać na temat uzdrowienia służby zdrowia w Łodzi na specjalnie
          przez niego organizowanej sesji rady miejskiej. Niewiele w tej
          sprawie zdziałać może, ale pogadać - to zawsze. Gadanie, plenumy
          (?), zjazdy,obrady, konferencje, sympozja to największa specjalność
          SLD. W tym są najmocniejsi.
          • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 20:47
            Miła przysłowie,jJak na razie to mamy zagraniczne podróże, deficyt,
            jarmarko-odpusty, kamienie stawiane na każdym skrzyżowaniu i obchody rocznic,
            bez uczestnictwa Łodzian.
            • przyslowie Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 20:54
              Iszkarioto, czy Ty uważasz mnie za obrończynię status quo?
              Chciałam tylko zwrócić Twoją uwagę na to, że mamy już pierwszych
              kandydatów obiecujących zmiany na lepsze.
              • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 21:16
                Mam nadzieję, że nie oczu nie wydrapujesz w obronie prezydenta ;)
                Ciekaw jestem kogo lewica wystawi. Też mam nadzieję że nie Makowskiego. Nic do
                niego nie mam, ale tłumów to on nie porwie.
                Kurka, znów o polityce, a ja chciałem o tamtych klimatach.
                Czy one muszą się wiżać ścisle z lewicą, czy prawica nie mogła utrzymać to
                poczucie wolności?
                • przyslowie Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 21:33
                  Trudno jest ucieć od polityki, jak i Paradzie nie udało się od niej
                  uciec. Akurat w Łodzi.
                  Ale w każdej sytuacji jakieś oazy wolności wyzwolonej od wpływów
                  polityki zawsze się znajdzie.
                  Tej wolności, która tkwi w nas samych żadna moc nie zniszczy.

                  Iszkarioto, Twój wątek nasunął mi taką myśl: dlaczego ludzie nie
                  mogą bawić się w podobny wyzwolony sposób na imprezach innego typu
                  tzn. takich legalnych jak np. Vena Festiwal itd.?
                  • iszkariota Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 21:44
                    Nie wiem, być może są one zbyt komercyjne?
                    Wydaje mi się, przypuszczam, że w paradzie był taki pierwiastek wolności jaki do
                    dziś jest u Owsiaka.
                    • przyslowie Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 21:52
                      Trafnie to ująleś.
                      • witoldzbazin Re: Kto jeszcze pamięta inną Łódź? 25.09.09, 21:55
                        niestety UE zabije wszelaką wolność jednostki
    • big_news To były czasy! 25.09.09, 10:24
      Miałem 10 lat mniej.
      A w 1989 było jeszcze bardziej kolorowo - miałem mniej dwie dychy!
      Ten wątek pozwala zrozumieć tych, którzy ciepluteńko wspominają np. brunatne
      lata osiemdziesiąte. Bo w zakamarkach pamięci zachowali wspomnienie o festynie
      Głosu Robotniczego na Zdrowiu, a nie codzienną udrękę. Żyją też jeszcze tacy,
      którym lata czterdzieste i pięćdziesiąte ubiegłego stulecia kojarzą się miło.
      Cóż, takie ich prawo. Tylko warto brać także pod uwagę fakt, że nie wszyscy
      wówczas podskakiwali z radości.
      • yavorius Re: To były czasy! 25.09.09, 11:35
        ehhhh chłopie
        • big_news Re: To były czasy! 25.09.09, 11:44
          Pewnie nie wiesz czemu zamieściłem akurat taki tekst?
          Jeżeli tak, to wynika to wyłącznie z tego, że skupiłeś się tylko na nim, bez
          szerszego spojrzenia.
          A ja Ci powiem tak:
          nasz szanowny kolega I. prowadzi od pewnego czasu anty Kropową kampanię.
          Starannie pielęgnuje założony własnoręcznie "referendalny" wątek, gdzie się da
          popełnia odpowiednie wpisy, ten temat jest nierozłączny od całej prowadzonej tak
          skrupulatnie akcji.
          Dlatego właśnie wystukałem taki, a nie inny wpis, moim zamiarem było zwrócenie
          uwagi innych na szerszy kontekst. Szkoda, że tak pochopnie podszedłeś do sprawy,
          żałuję, że de facto wpisujesz się w narzucony przez Iszkariotę trend.
          • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 12:01
            Pochopnie oceniasz, to po pierwsze.
            Po drugie trafiłem przypadkowo na jutiubie na klimat Łodzi, który mnie poruszył.
            Postanowiłem zapytac kto pamięta tamten czas.
            Po trzecie nic nie pielęgnuję, a odpowiadam na posty osób, które były uprzejme
            podzielic się wspomnieniami.
            Po czwarte nie ma to charakteru gadania sam ze sobą dla podtrzymania wątki...
            Nie masz nic do powiedzenia to się zachowaj i zmilcz, nie broń wszędzie
            narodowego betonu, bo są miejsca gdzie ten zaduch nie pasuje.
            • big_news Re: To były czasy! 25.09.09, 12:05
              O!
              Wreszcie pojechałeś otwartym tekstem:
              zmilcz.
              Nie powiem, że żałuję, iż czasy już nie te i nie mogę zobaczyć Cię w akcji, bo
              tylko głupi chciałby przeżyć coś takiego na własnej skórze, ale, że wyobraźni
              staje, to wiem czego mógłbym się spodziewać.

              I Ty śmiesz stękać o zaduchu, Ty skrobiesz o przyduchu i podobnych historiach?!
              Słabo się robi na tak załganą personę. Słabiuteńko...
              • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 12:09
                Dobra, ja ze swojej strony kończę, złość nie jest tematem tego wątku.
                A może przypomnisz nam 1989 rok?
            • Gość: m Narodowość. IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 15:25
              iszkariota napisał:

              > narodowego betonu, bo są miejsca gdzie ten zaduch nie pasuje.

              Ale co z tym narodowym betonem. Ja rozumiem, że może nie być on po Twojej myśli
              bo broni innego narodu, ale konkretnie jakie tu w Łodzi przykłady tego? Bo ja
              nie miałem okazji zobaczyć ich w jakiś większych zauważalnych działaniach.
              Spotkałeś jakieś nareszcie aktywne skutecznie działania?
              • witoldzbazin Re: Narodowość. 25.09.09, 15:39
                niektórzy wstydzą się być polakami...lepiej być europejczykiem i iść POd rękę z
                całym europejskim syfem i kolorami tęczy mimo że naćpana

                ostatni trafiłem na teorię że jesteśmy świetnym zdrowym materiałem genetycznym
                dla kolorowych i nic poza tym
                • iszkariota Re: Narodowość. 25.09.09, 16:02
                  witoldzbazin napisał:


                  > ostatni trafiłem na teorię że jesteśmy świetnym zdrowym materiałem genetycznym
                  > dla kolorowych i nic poza tym

                  Z filmu wynika, że ostatni kolorowi na Piotrkowskiej byli 10 lat temu.
                  • witoldzbazin Re: Narodowość. 25.09.09, 16:07
                    nie patrz na filmiki tylko na życie,exodus młodych/jurnych dzierlatek do
                    kolorowych krajów kwitnie;-)
                    • iszkariota Re: Narodowość. 25.09.09, 16:19
                      Co prawda nie zetknąłem się z tym exodusem, lecz jeśli istotnie "młode/jurne
                      dzierlatki" exodują to musi z czegoś wynikać:
                      chyba z tego że polscy mężczyźni są do niczego, a swoją marność kompensują w
                      organizacjach politycznych, około wyznaniowych, lub z piwem w łapie w bramie.
                      "dzierlatki" idąc za odwiecznym głosem natury instynktownie ciągną tam gdzie
                      jest przyszłość, gdzie sa zdrowe, niepijące i niepalace dzieci.

                      A na tym starym filmie ówczesnych "dzierlatek" jest całkiem sporo i jakoś nie
                      widać u nich nastroju exodusu. Wręcz przeciwnie-daje się zauważyć nastrój erotyzmu.
                      Chyba trzeba coś zrobić by one znów uznały, że Łódź jest miastem przyszłości
                      • witoldzbazin Re: Narodowość. 25.09.09, 16:43
                        to są naukowe hipotezy,a nie twoje bredzenie...jak znajdę link to POdeśle,poza
                        tym nie czytasz ze zrozumieniem:-(
                        • iszkariota Re: Narodowość. 25.09.09, 16:47
                          jakbym biga czytał :)))
                          • paralentum Ciekawy proces zaszedł :) 25.09.09, 18:58
                            Do tej pory lewica i lyberały to byli usłuznie grzeczni ludzie raczej wycofani a
                            narodowa kato-prawica chamska i szabelką lub sztachetą wymachująca. Nareszcie te
                            grzeczniaki dojrzały do poglądu: nie ma tolerancji dla przeciwników tolerancji,
                            chcą wszystkich wieszać niech dadzą dobry przykład i jeśli czują że ich wiecznie
                            naruszane wartości cierpią to zróbmy im dobrze wyślijmy ich do nieba. I co?
                            Narodowym szczena opadła, obrażają się, mówią że teraz wyszła prawda z lyberało
                            komuny. Niestety rak nie da się zagadać trzeba go wyciąć, żegnajcie
                            ciemnogrodzianie, skoro nie chcieliście skorzystać z prawa siedzenia cicho
                            wprowadzi się nakaz, większością demokratyczną. Bye
              • iszkariota Re: Narodowość. 25.09.09, 16:00
                Gość portalu: m napisał(a):

                > Ja rozumiem, że może nie być on po Twojej myśli
                > bo broni innego narodu,

                No tutaj zabiłeś(a) mi klina. Zacumkałem się przez chwilę który jest ten "inny
                broniony naród". Nie będę zgadywał, wolę abyś sam napisał, o który naród chodzi,
                a który jest nie po mojej myśli.


                ale konkretnie jakie tu w Łodzi przykłady tego?

                A na przykład ŚTK.
      • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 11:56
        No to opowiedź coś o 1989 roku, tamten czas musiał być kolejką górską :)
        • big_news Re: To były czasy! 25.09.09, 11:59
          To było tak dawno, że to nie może być prawdą.
          Nie ma co się nad tym roztkliwiać.
          Wtedy jeszcze był chyba tylko 3 programy tv. I... internetu nie było!
          Za czym tu tęsknić?
          • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 12:03
            Może dziewczyny były inne, piwo smakowało inaczej?
            Może słuchałeś glam rocka?
            • big_news Re: To były czasy! 25.09.09, 12:10
              Muzyki słucham wciąż tej samej. Od "moich" czasów nie powstało nic lepszego.
              Dziewczyny dojrzewają razem ze mną i smakują wciąż doskonale, nie straciły nic
              ze swych delicji.
              A piwo? Hm. Za piwem nigdy szczególnie nie przepadałem. Choć się go nie
              wyrzekam, z rzadka łyknę kufelek, to zawsze preferowałem coś bardziej zdecydowanego.
              • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 12:11
                wczoraj minęlo 250 guinnessa :)
            • nett1980 Az sie prosi na progu jesieni: 25.09.09, 12:11
              Nigdy nie będzie takiego lata
              Nigdy nie będzie takiego lata
              Nigdy policja nie będzie taka uprzejma
              Nigdy straż pożarna nie będzie tak szybka i sprawna
              Nigdy nie będzie takiego lata

              Nigdy papieros nie będzie tak smaczny
              A wódka taka zimna i pożywna
              Nigdy nie będzie tak ślicznych dziewcząt
              Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek
              Reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników
              Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca coli
              Takiej musztardy i takiego mleka
              Nigdy nie będzie takiego lata
              Nigdy nie będzie takiego lata

              Słońce nie będzie nigdy już tak cudnie wschodzić i zachodzić
              Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał
              Nigdy nie będzie takiej telewizji
              Takich kolorowych gazet
              Nigdy nie będziesz dla mnie miła taka
              Nigdy ksiądz nie będzie mówił tak mądrych kazań
              Nigdy organista tak pięknie nie zagra
              Nigdy Bóg nie będzie tak blisko
              Tak czuły i dobry jak teraz
            • iluminacja256 Re: To były czasy! 25.09.09, 13:26
              >piwo smakowało inaczej?

              Nie w 89 , ale pózneij - podstawowym piwem, które piłeś wszedzie w
              Łodzi wcale nie był Zywiec czy Warka . Było nim EB , Elbląg Browar,
              o którym rumunscy emigranci mówimy yebe :)
              • iszkariota Re: To były czasy! 25.09.09, 13:35
                EB to każdy pamięta, nawet dziecko.
                Niezrównane w smaku :)
    • brite e tam 25.09.09, 10:36
      Wciąż bywa kolorowo:
      www.youtube.com/watch?v=wvd8UqtnteA
      Na Pietrynie obecnie bywa w roku więcej różnego rodzaju parad niż kiedyś.
      Oczywiście dobrze by było, gdyby ta najsłynniejsza wreszcie wróciła.
      • Gość: m Re: e tam IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 10:42

        > Oczywiście dobrze by było, gdyby ta najsłynniejsza wreszcie wróciła.

        Ale dlaczego by było dobrze, chyba nie chodzi o prezentowane przy tej okazji
        dewiacje?
        • brite Re: e tam 25.09.09, 11:10
          > dewiacje?

          Które? Chodzi o ludzi w rękawiczkach i w odkurzaczach na plecach?
          • nett1980 Re: e tam 25.09.09, 11:14
            No przeciez taki odkurzacz to ma przewaznie dluuuuga rure i to w
            dodatku na plecach!
            Dewiacja jak sie patrzy! Bo co taka rura mozna zrobic, a fuj...
          • iszkariota Re: e tam 25.09.09, 12:10
            hmmm, to i dewiacje były?
            Zaczyna sie robić coraz ciekawiej. Może coś bliżej?
          • Gość: m Re: e tam IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 15:23
            Napisałem, że przy tej okazji. I dobrze wiesz o jakich mówię, a ja nie mam
            zamiaru tu szerzej epatować tematami w stylu dwóch liżących się facetów bo
            wystarczające zamieszanie wokół siebie robią ostatnimi laty same te grupy. Nie
            muszę ich wspierać.
      • iszkariota Re: e tam 25.09.09, 12:06
        Ja tam wolę platformy, bez przecinania wstęg przez oficjeli, bez szczudlarzy
        którzy są na każdej imprezie, czy to jarmark, czy odpust.
        Może się mylę,hmmm?
        • nett1980 Re: e tam 25.09.09, 12:17
          > bez szczudlarzy
          > którzy są na każdej imprezie, czy to jarmark, czy odpust.
          > Może się mylę,hmmm?
          Obstawiaja tez sluby...
          • iszkariota Re: e tam 25.09.09, 12:30
            a tego nie wiedziałem :)))
      • Gość: sufler2009 Re: e tam IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.09, 14:26
        eee...straszna lipa i to nie wiem dla kogo,chyba jedynie dla dzieci.
    • Gość: m O czym Ty mówisz? IP: *.retsat1.com.pl 25.09.09, 10:41
      iszkariota napisał:


      > Czy kiedykolwiek Łódź nie była szaro-czarnym bastionem narodowców.

      Łódź to była bastionem czerwono-czerwonych komunistów co najwyżej. Nie mąć
      ludziom w głowach jak zwykle.

      Miłego dnia i więcej uśmiechu :-) Tak tak. Uśmiechem każdego z nas możemy
      budować radość łódzkich ulic! Zacznijmy od siebie małymi kroczkami, a nie
      narzekaniem i jątrzeniem.
      • big_news Re: O czym Ty mówisz? 25.09.09, 10:44
        Czego chcesz.
        Gdyby kolega założyciel wątku zechciał dostrzec tę oczywistą oczywistość o
        rzeczywistym kolorze Łodzi, runąłby u samego zarania cały misterny zmysł. A tak
        to można sobie pobajdurzyć w konwencji stypy;)
        • Gość: nett1980 prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke ... IP: *.toya.net.pl 25.09.09, 11:12
          Taak, owszem Miller kojarzony jest z Lodzia, ale nie jest
          Lodzianinem. Dwaj inni obecnie baaaardzo znani poslowie z Lodzi, to
          jednak z bardzo prawicowej partii sie wywodza. Tak, tak mam na mysli
          tego od owadow i tego od czapki, swego czasu byl tez minister sportu
          w rzadzie AWS i wicepremier z Pabianic. To teraz twarze Lodzi, aaa
          no i jeszcze ten od autostrad i sportu .
          No dobra a jeszcze zostaje najslynniejszy z drugiej strony czyli pan
          hrabia od firanek.
          • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 11:22
            Bardzo, ale to bardzo wąsko potraktowałaś w ten sposób Łódź i jej postrzeganie.
            Za naszym miastem wlecze się wiele dziesiątków lat, tu w ludziach zakorzenił się
            kolor czerwony. Nie, żebym im to jakoś specjalnie wytykał, bo przyczyn na to
            złożyło się wiele i w takim wątku nie da się tego rozebrać, ale takie są fakty.
            Łódź-Robotnicza, mówi Ci to coś? W Polsce można by to właściwie przyrównać
            wyłącznie do Czerwonego Zagłębia, choć oczywiste jest, że równie dobrze można
            tak powiedzieć o wielu innych miastach czy miejscach. Ostatnie lata niewiele
            zmieniły, wciąż żyje tu silny, lewicowy, żeby nie powiedzieć - lewacki
            elektorat. Czego zresztą niezłym przykładem może być choćby... to forum.
            Pamiętam jednak przy tym, że FŁ nie jest na szczęście najbardziej wiarygodnym
            probierzem gdy idzie o polityczne sympatie Łodzian.
            • Gość: podróżnik Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 11:37
              coś ci się odpadku prawicowy pomyliło, cała Europa z wyjątkiem właśnie Polski
              była i jest socjaldemokratyczna i centrolewicowa, potęgę gospodarczą Niemiec nie
              zbudowali ćwoki modlący się od rana do wieczora w kościele katolickim tyko
              właśnie socjaldemokraci,a dając przykład robotników jako lewicowców dajesz
              typowy przykład swojej prawicowej głupoty
            • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 11:41
              Pamietam, jak na pl. Dabrowskiego byl koncert tego niewidomego
              spiewaka, dwie starsze panie chyba z Warszawy, na widok Millera i
              klaszczacego tlumu sarkalu:Ech ta czerwona Łodź. Wiem, czerwona,
              robotnicza, rewolucja 1905, przadki i rewolucja przemyslowa,
              kominy...
              Zauwaz jednak, ze ja mowie o flukacji nastrojow i wyborow w ciagu
              ostatnich 20 lat!
              • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 11:48
                Toteż zauważając o czym napisałaś poczyniłem ten quasi historyczny rys.
                Panie z W-wy wiedziały co mówią, a w każdym razie nie obce im jest postrzeganie
                Łodzi. Taka jest prawda i nie ma się co na nią obrażać.
                A ten śpiewak to bodaj Andrea Bocelli?
                • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 11:54
                  > A ten śpiewak to bodaj Andrea Bocelli?
                  A ktorzby inny, jedna z ciotek byla tez na jego koncercie, zmarla
                  pare tygodni pozniej, na jej pogrzebie rozbrzmiewal jego najwiekszy
                  przeboj, baardzo adekwatny. W ten slonczny dzien pamiec splatala mi
                  figla i ukryla w zakamarkach nazwisko kojarzace sie ze smiercia...
                  • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:01
                    Śpiewa ładnie, ale nic ponadto.
                    Aha.
                    Może też się podobać kobietom.
                    I może... coś ponadto;)
                    • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:27
                      > Może też się podobać kobietom.
                      > I może... coś ponadto;)
                      W wieku balzakowskim? A tak na marginesie, to w jakim trzeba byc
                      wieku, zeby sie lapac, moze ja a nuz i juz...?
                    • iluminacja256 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:32
                      >Może też się podobać kobietom

                      To ja chyba jestem chlopem...
                      • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:49
                        Nie wiem, nie znamy się.
                    • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:37
                      big_news napisał:

                      > Śpiewa ładnie, ale nic ponadto.

                      A co może jeszcze śpiewak, w podkoszulku myć szyby na skrzyżowaniach?
                      Z nim jest ten problem że niewidomy...
                      • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:51
                        Nic ponadto, czyli dokładnie... tyle.
                        Do największych śpiewaków trochę mu brakuje.
                        Że jest ociemniały wiem, żadnych sugestii co do wykonywania przez Bocellego też
                        nie wysuwałem.
                        • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 14:22
                          No nie bądź malkontentem. Że do największych mu brakuje to nie znaczy, że nie
                          można zachwycić się jego śpiewem. Ja go lubię i naprawdę nie ma znaczenia na
                          którym miejscu rankingu NAJLEPSZYCH ŚPIEWAKÓW ŚWIATA się znajduje.
                          • big_news Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 14:54
                            Jaki ze mnie malkontent?!
                            Przecież wcale go nie deprecjonuję, nie przeszkadza mi też, że są tacy, którzy
                            go lubią, a i sam uszu gdy go słyszę nie zatykam.
                            Ludziom podoba się wiele, czasem najdziwniejszych rzeczy, co z kolei nie
                            oznacza, że wszystkie są równo warte.
                            Napisałem coś jeszcze w tym miejscu, ale po namyśle wyczyściłem.
                            Nie chce mi się nawet przy tak niewinnej okazji boksować z kimś chyba dosłownie
                            wszędzie doszukującym się powodu dla zwady.
                          • przyslowie Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 22:09
                            Śpiew Boccellego jest jak słodycz najbardziej mdłych landrynków.
              • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:21
                To był Andrea Bocelli:
                www.youtube.com/watch?v=wO1YMc1K-OI&feature=PlayList&p=1CAEFFA1FD34CFFA&playnext=1&playnext_from=PL&index=44
                To niestety nie z Łodzi, na jutiubie jakoś nie ma nic o tym, że spiewał z
                balkonu na pl. Dąbrowskiego...
                • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:25
                  Wiem, wiem, powyzej wkleilam tekst Swietlikow, tej nazwy bym nie
                  zapomniala, bo bardziej do mnie taka muzyka przemawia...
                  Mam w kamienicy spiewaka operowego, wiec i codziennie koncerty za
                  oknem, niestety, ale gam najczesciej.
                  • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:27
                    Jesteś szczęściarzem, to dużo, dużo lepiej niż mieć za oknem osiedlową ławeczkę:)
                    • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 12:28
                      Z cala pewnoscia, bo pan spiewa tylko do 22, ani minuty dluzej.
                      • iluminacja256 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:45
                        To sie nazywa klasa :)
                        • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:53
                          Ech, to raczej normalnosc, jest cisza nocna, wiec przyzwoici ludzie
                          jej przestrzegaja. Dobrze byloby gdyby taka normalnoscia zarazili
                          inni sasiedzi, puszczajacy radio eske na caly regulator o 24, bo
                          fajne umpa umpa leci...
                          • iluminacja256 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 13:56
                            Poniewaz ja mam pod oknem pijalkę piwną odwiedzana przez kibiców to
                            naprawde ci tych sąsiadów z radiem zazdroszczę - zwłaszcza latem .
                            • nett1980 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 14:09
                              Z radiem? Czy tych z muzycznym wyksztalceniem? :)
                              Rozumiem, pijalka, kibice, przynajmniej gdy u siebie wychyle sie z
                              okna i zaapaluje o sciszenie, to sciszaja, a ucisz kibola, ho ho???
                              • iluminacja256 Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 14:15

                                Obu :)))

                                Ulubiona zabawą rozjuszonych kiboli jest szarża pojedynczego kibola
                                na wielki kontener z selektywną zbiórka odpadów i gromkie Hurra (!),
                                kiedy przewrócą pojedynczo wszystkie.
                            • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 14:24
                              Jesteś w "centrum wydarzeń" :)
                • przyslowie Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 22:13
                  A dlaczego Boccelli nie otwiera oczu?
                  Czy niewidomy nie może otwierać oczu?
                  • iszkariota Re: prawda lezy posrodku jesli chodzi o polityke 25.09.09, 22:22
                    Wzrok utracił w dzieciństwie. Może lepiej mu się śpiewa z opuszczonymi
                    powiekami, może woli to niż ciemne okulary jak steve wonder
      • iszkariota Re: O czym Ty mówisz? 25.09.09, 12:16
        Gość portalu: m napisał(a):

        > iszkariota napisał:
        >
        >
        > > Czy kiedykolwiek Łódź nie była szaro-czarnym bastionem narodowców.
        >
        > Łódź to była bastionem czerwono-czerwonych komunistów co najwyżej. Nie mąć
        > ludziom w głowach jak zwykle.
        >
        > Miłego dnia i więcej uśmiechu :-) Tak tak. Uśmiechem każdego z nas możemy
        > budować radość łódzkich ulic! Zacznijmy od siebie małymi kroczkami, a nie
        > narzekaniem i jątrzeniem.

        A więc te postacie różowo-seledynowe to przebrani czerowo-czerwoni komuniści?
        Usmiecham się co chwila, a paszcza mi się tym bardziej rozjechała po
        przeczytaniu tekstu powyżej:)
    • Gość: podróżnik Jeżeli było tal dobrze, to dlaczego jednocześnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 11:28
      było tak źle, Łódź z lat 90 i później nie jest kojarzona w Polsce z jakąś tam
      paradą wolności tylko z dużym bezrobociem , niespotykanymi gdzie indziej aferami
      takimi jak te w łódzkim pogotowiu ratunkowym czy ostatnio z policją i
      antyterrorystami wymuszającymi haracze, oraz dla tych co znają scenę polityczną
      z pożal się posłami i politykami pochodzącymi z Łodzi takimi jak bandyta Dębski,
      przekręciarz Rutkowski, prymityw Misztal, psychol Orzechowski i kilku innych
      • iszkariota Re: Jeżeli było tal dobrze, to dlaczego jednocześ 25.09.09, 12:26
        Hop, hop, nie rozkręcaj się bo to nie wątek polityczo-kryminalny.
        Gdy te afery się działy, nic o tym nie widziałeś. Dowiedziałeś się później, gdy
        organy ścigania ujawniały.
        Skąd wiesz co dzieje się dziś, jeszcze ukryte przed Twoimi oczami?
        Czy wiesz jak w przyszłości będziesz patrzył na I dekadę XX wieku?
        • iszkariota Re: Jeżeli było tal dobrze, to dlaczego jednocześ 25.09.09, 12:32
          XXI wieku, oczywiście
        • Gość: podróżnik Re: Jeżeli było tal dobrze, to dlaczego jednocześ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 12:35
          Ale musisz przyznać że ta galeria postaci(nie wymieniłem wszystkich
          "zasłużonych") z naszego miasta Łódź nie przynosi raczej nam chwały, jako
          pracujący i przebywający prawie cały czas poza Łodzią często słyszę kawały o
          tych aferach i niezbyt pochlebne opinie o Łodzi wynikające właśnie z doniesień
          medialnych(czyli internet, telewizja, radio, prasa)
          • iszkariota Re: Jeżeli było tal dobrze, to dlaczego jednocześ 25.09.09, 13:21
            Oczywiście że chwały nie przynosi. Pytanie czy przyszłe postaci ze świata
            polityczno-kryminalnego przynosić będą.
            Jednak to absolutnie nijak się ma do tego co działo się w duszach Łodzian i na
            ulicach. To widać na starych filmach, one biją optymizmem i przekonaniem że
            przeszkody są jedynie po to, by inspirować.
            Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka