Gość: geograf
IP: 10.0.219.*
05.02.02, 16:15
właśnie przed chwila na TVN-ie usłyszałem, że jakaś tam posłanka (a może senatorka nie usłyszałem) wysunęła kolejny, ale tym razem dużo poważniejszy pomysł opodatkowania Kościoła. Oczywiście wszyscy biskupi subtelnie "wyśmiali" pania posłankę i zastanawiali się jak moga się czymkolwiek podzielic skoro sami nie maja nic (ha-ha:).
W-ce marszałek Senatu: "Sadzę, że pomysł opodatkowania Kościoła jest dobry, bo w koncu każdy powinien dźwigac ten ciężar biedy w Polsce"
Oczywiście na koniec pan redaktor rozwiał nadzieję opodatkowania: konkordat zapewnia Kościołowi autonomicznośc w tym finansowa więc na opodatkowanie Kościoła musieliby się zgadzic biskupi- czyli wszystkie nadzieję sa już ostatecznie rozwiane.
Temat odgrzany po raz kolejny, ale w nowych okolicznosciach.
Co wy na to?