Dodaj do ulubionych

Podpatrzone w Łodzi

IP: *.net-partner.pl 08.10.09, 20:58
Profesjonalizm autora zabija. Gdyby wyglądając oknem z redakcji był
również w stanie przeczytać ze zrozumieniem (a nie umie, są dowody),
do by się doczytał, że TAKIEGO SKRZYŻOWANIA (Sienkiewicza i
Mickiewicza) W ŁODZI NIE MA.
Obserwuj wątek
    • Gość: ojoj Podpatrzone w Łodzi IP: *.lodz.mm.pl 08.10.09, 21:05
      Malowanie trawy, taką linię ma nasza władza.
    • Gość: z Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.10.09, 21:10
      Co się dziwisz , przeciez to specjalista od ostrosłupa zwanego
      stożkiem ...
    • krakowiaczek_z_importu Podpatrzone w Łodzi 08.10.09, 21:23
      Żeby jeszcze autor wiedział, że w mieście nie ma skrzyżowania Sienkiewicza/
      Mickiewicza...
      • Gość: obserwer Re: Podpatrzone w Łodzi IP: 195.69.83.* 08.10.09, 22:01
        ale było
        i nie chodzi tu (w artykule) o to by się czepiać szczegułów
        • Gość: cosinus Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.09, 22:32
          ...a zwłaszcza SZCZEGÓŁÓW.
    • Gość: olechów Podpatrzone w Łodzi IP: *.astral.lodz.pl 08.10.09, 21:25
      Co tam 5 drzewek, proponuję przejechac się ulicą Rokicińska od Zakładu
      Energetycznego do Selgrosu. Na odcinku może 1,5 kilometra jest dziesiątki,
      jesli nie setki usychających i padniętych już roslin, posadzonych przy okazji
      poszerzania ulicy.
      • Gość: Jaksa Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.toya.net.pl 08.10.09, 21:52
        a trawa na tym odcinku? Koszona za rzadko, jeśli już potem uschnięte
        kupy leżą tygodniami bo pewnie ciężko skoordynować jej wywóz
        zapracowanemu urzędnikowi, ehh
    • Gość: tec Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.toya.net.pl 08.10.09, 21:29
      Chłopie pisz na temat albo sobie daruj, z tego typu komentarzami
      zrobisz furorę na pudelku.
    • Gość: tec Podpatrzone w Łodzi IP: *.toya.net.pl 08.10.09, 21:39
      W pełni podzielam zdanie autora. Drzewka umierały, a miasto nic,
      zasadziliśmy, niech sobie dalej same radzą. Niestety jest jest to
      jeden z wielu przykładów marnotrawienia pieniędzy i po prostu
      głupoty i problem wcale nie dotyczy tylko tego małego skweru. Miasto
      przez ostatnie 2 lata mnóstwo pieniędzy wydało na trawniki i na
      dosadzenia drzew. Trawniki zasiano lub położono z rolki w środku
      lata, po czym nikt tego nie podlewał, nie pielęgnował, nie kosił.
      Efekt mizerny i po prostu żałosny. Bardzo rozbawiła mnie tez
      koncepcja tzw. zielonego toru tramwajowego na wiadukcie
      Kopcińskiego. Ten wypielęgnowany i wymuskany trawnik bije w oczy
      zielonością i soczystością. Niestety zanosi się na powtórkę z
      rozrywki przy ul.Dąbrowskiego. Na razie jest pięknie, wysypana żyzna
      ziemia, niedługo zostanie obsiana trawa,po czym prawodpodbnie już
      nikt się więcej nie pochyli nad tym aby z ziemi nie straszyły
      chwasty albo samozwańcze łyse polany. ZDIT oraz UML bądźcie
      konsekwentni, na prawdę pozwólcie ludziom docenic waszą pracę. Marzę
      o tym aby Łódź była piękna i zielona, alo do tego trzeba czegoś
      więcej niż tylko zrywu raz na 10 lat pt."a może zaoramy i zasiejemy?"
    • Gość: bajdurek Podpatrzone w Łodzi IP: *.xdsl.centertel.pl 08.10.09, 21:50
      A ja obserwuję - tak od ca 3 tygodni - obcięte (już uschnięte)
      gałęzie z dwóch akacji, leżące na trawniku przy Kościuszki, rzut
      beretem od budynku Sądu....
      Może należałoby też przy okazji zająć się usunięciem CAŁKIEM
      USCHNIĘTYCH drzew wzdłuż Al.Piłsudskiego ( przy drukarni np....)
      Pięknie wygląda też suchutki pień (już bez konarów) tuż przy wejściu
      na chodnik z pasów vis a vis wjazdu do Real'a....
      A może taka jest idea na promocję naszego miasta - wszystko
      doprowadzić do ruiny????
    • Gość: mieszkaniec Zieleń potrzebuje gospodarza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 22:20
      Jak wszystko zresztą...

      A w Łodzi nie ma gospodarza..

      Są ludzie, którzy przed wojną pracowaliby jako fornale...

      Bo takie mają pojęcie o zarządzaniu..
    • Gość: Autor Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 00:59
      Kto go zatrudnił, ludzie...żenada, jakiś amator bez podstawowej wiedzy.
    • kcramsib Podpatrzone w Łodzi 09.10.09, 04:20
      Patrząc po artykule widzę, ze Wybiórcza dostosowuje się poziomem do tak
      krytykowanych (i nie oszukujmy się - beznadziejnych) władz miasta... pomylić
      ulice? I to leżące tuż przy redakcji? No ludzie...
    • Gość: LoMe Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.lze.lodz.pl 09.10.09, 07:30
      Skrzyzowanie ulic przemilczę :/
      Ale co by nie mówić / pisać niestety takie zjawisko w Łodzi istnieje
      i nie tylko jeśli chodzi o zieleń. Mała infrastruktura drogowa także
      jest osierocona. Mówię na przykład o barierach pomiędzy jezdniami
      takich jak np. na Zgierskiej od Castoramy w kierunku Zgierza.
      Spełniają swoją rolę do pierwszego wypadku, stłuczki - potem straszą
      swoimi pogiętymi, podziurawionymi tułowiami.
    • Gość: greta_dichte Spalic redaktorow lodzkiej GW IP: 194.176.201.* 09.10.09, 10:07
      jestescie po prostu zalosni... fatalna korekta, fatalne tematy (jak
      z brukowcow) i fatalne bledy merytoryczne... skad wy tu
      przyjechaliscie??? i jak trafiliscie do redakcji??? NIE MA W LODZI
      TAKIEGO SKRZYZOWANIA!!!!!!!!! A O STARYM KANALE RZEKI JASIEN
      WIEKSZOSC LODZIAN WIE OD JAKICHS 70 LAT!!! Kochana GW zatrudnij
      ludzi bardziej kompetentnych, a ci niech spadaja do siebie, bo mnie
      codziennie cholera bierze....
      • Gość: rotflnik Re: Spalic redaktorow lodzkiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:12
        odkrycie ostroslupa tez bylo hitem ;)
        wyborcza przeobraza sie w dziennik satyryczny.
    • Gość: mikro_klik Po łódzku, czyli raz na zawsze IP: *.centertel.pl 09.10.09, 10:14
      Kochani! Proponuję odpuścić wątek poboczny jakim jest czepianie się
      autora, że nie napisał "Piłsudskiego" tylko "Mickiewicza". Tak
      naprawdę nie ma to specjalnego znaczenia. A docenić za to, że
      dostrzega generalny łódzki problem jakim jest głupi sposób myślenia
      naszych "urzędników". Normą jest, że jak się coś raz zrobi to ma
      stać i bronić się/troszczyć się o siebie samo od teraz do
      nieskończoności... Zwróćcie uwagę na metalowe słupki ograniczające
      wjazd na chodniki. Nie będę szukał na przedmieściach - od kilku lat
      na rogu Piotrkowskiej i Próchnika/Rewolucji są braki w tych
      stylizowanych na stare słupkach. I co? I NIC!!! Przecież zrobiliśmy,
      wymieniliśmy jest, było i będzie ładnie. Do końca świata. Wiecie,
      czasem mam wrażenie, że Ci nasi miejscy dobrodzieje do pracy nie
      przyjeżdżają tylko przylatują helikopterem i nie z dzielnic Łodzi,
      tylko z jakichś nieznanych mi miejsc 50 km dalej. zauważyliście, że
      oni nigdy o niczym nie wiedzą, choć zawsze obiecują sprawdzić? Czy
      ten tabun 3,5 tys. ludzi naprawdę kompletnie NIC nie widzi
      idąc/jadąc do pracy. Więc może jednak te helikoptery???
      • Gość: Kropan Butan Re: Po łódzku, czyli raz na zawsze IP: 81.15.172.* 09.10.09, 10:45
        Urzędnicy do pracy chodzą pieszo, bo blisko mieszkają.
      • Gość: Michał M. Re: Po łódzku, czyli raz na zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 10:49
        "Kochani! Proponuję odpuścić wątek poboczny jakim jest czepianie się
        autora, że nie napisał "Piłsudskiego" tylko "Mickiewicza"."

        To nie jest "czepianie się" moim zdaniem. Jeśli autor nie wie jak nazywają się
        ulice w Łodzi, przesuwa ich nazwy dowolnie, może się okazać, że cała ta
        urzekająca historyjka z drzewami też jest bujdą, wynikającą z niedouczenia autora.

        Może się okazać, że drzewko nie usycha, ale nie ma liści jesienią.
        Może się okazać, że to nie "łódzkie" drzewko tylko "łuckie" i rośnie w mieście
        na Ukrainie.

        Ktoś, kto nie zadał sobie trudu w opisaniu gdzie problem wystąpił, nie zadał
        sobie też pewnie trudu w sumiennym opisaniu na czym problem polega.
        • Gość: rotflnik Re: Po łódzku, czyli raz na zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:14
          zwlaszcza ze wygladajac przez okno w pracy widzi doskonale tabliczki z nazwa
          ulic (moze sluzbowa lornetka by pomogla?)
      • Gość: marion Re: Po łódzku, czyli raz na zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:54
        Brawo Mikroklik! masz 100 % racji, ze te urzędasy chyba wprost z
        nieba lądują przy biurkach. Niedawno sama prowadziłam batalię - o
        usunięcie tojtojki z trawnika w centrum miasta (tak, tak, dokladnie
        na ulicy Zamenhofa stała na trawniku tojtojka, od maja/czerwca do
        ubiegłego tygodnia). Wina nie leżała tylko po stronie firmy
        prowadzącej roboty drogowe, które dawno temu się tam zakończyły, ale
        i po stronie straży miejskiej, która jakoś nie mogła tam dotrzeć (w
        linii prostej ca. 800 m od UMŁ). Szlag mnie trafia, gdy widzę
        rozjeżdzone trawniki, porozwalane kosze na śmieci itp. Entuzjastów
        troski o miejską zieleń zapraszam do pasażu przy hotelu Światowit.
        Zobaczcie, jak w bardzo ładny, estetyczny sposób można zabezpieczyć
        trawniki przed używaniem ich jako miejsc parkingowych. Są
        ograniczone ładnie wykonaną, półowalną niską ścianką z kostki
        brukowej, że nie ma szans - żaden samochód nie podjedzie. Cały ten
        pasaż to istna perełka - wielkie brawa dla projektanta, kimkolwiek
        jest - żałuję, że nie wiem. Może ktoś wie, czy jest jakiś link na
        stronie internetowej UMŁ, gdzie można byłoby zgłaszać miejsca
        wymagające interwencji Wydziału Zieleni czy Komunalnego? Oczywiście
        link nie typu 'sztuka dla sztuki', ale na bieżąco obsługiwany z
        efektem interwencji ze strony tych, no... urzędników z helikoptera...
    • Gość: TRUDON Podpatrzone w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 10:56
      A Pan Redaktor tak obserwuje to chylące się drzewko, obserwuje... i
      tak bardzo mu na nim zależy, tak kibicuje drzewku ale żeby wziąć
      palik, jakiś młoteczek - podejść i wbić przy rośline i podtrzymać to
      biedactwo to niestety już za dużo dla Niego. No cóż... łatwiej
      napisać i niech zrobią to inni. A przecież GW ma ambicję poruszyć
      łodzian do wspólnej dbałości o najbliższe ototeczenie, może Panie
      Redaktorze samemu też warto byłoby się za to wziąć a nie tylko
      nawoływac do innych? W histori naszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej
      wielu mieliśmy takich nawoływaczy....
    • Gość: Krzysztof do autora (p. Bartłomiej Dana) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:10
      to w ciagu 10 dni trzeci panski artykul, w ktorym udowadnia Pan, ze kompletnie
      nie zna miasta. tym razem odkryl Pan nieistniejace skrzyzowanie :) ok,
      rozumiem, ze sie Pan stara, ze przyjechal Pan do nas z innego miasta i tu
      zostal. nastepnym razem proponuje jednak siegnac po mape, popytac tubylcow,
      poczytac archiwalia - takich wpadek naprawde mozna uniknac.
      chyba ze najwazniejsza jest wierszowka...
    • Gość: Aleczko Podpatrzone w Łodzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.10.09, 12:12
      A może pan Bartłomiej Dana wziąłby palik i sam podparł krzywe
      drzewko jeżeli widzi, że coś z nim nie tak. To nie jest kupa roboty.
      Najłatwiej nasmarować maila do GW. Jeżeli drzewka nie podeprą to sam
      wsiądę w auto i to zrobię, chociaż mam do Łodzi dobre 30 kilometrów.
      • Gość: gość Re: Podpatrzone w Łodzi IP: *.lodz.agora.pl 09.10.09, 12:39
        Naprawdę, przyjdziesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka