Dodaj do ulubionych

Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice

IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 18:00
Jest w tym artykule tylko połowa prawdy. Rynek, czyli plac handlowy,
czy znajduje się pod chmurką czy pod dachem dalej pełni tę samą
funkcję, a więc nic złego się dzieje, że rynki zabudowano halami.
Nie jest też prawdą, że placów ubywa bo powstają nowe. Powstał rynek
w Manufakturze, ma powstać kolejny przy EC-1, powstają place
osiedlowe jak np. na Radogoszczy. Pełnią funkcję miejsc spotkań i
imprez masowych, a nie tylko bazaru. Swego rodzaju rynkiem jest też
Galeria Łódzka i hipermarkety, które oprócz funkcji handlowych
pełnią funkcję rozrywkową i towarzyską.
Alarm autora jest więc całkiem nieuzasadniony. Najważniejsze żeby
nowe place były dostosowane do współczesnych potrzeb.
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin Szkoda Pasażu Schillera! IP: *.swipnet.se 01.11.09, 18:07
      Jak byłem w liceum to zawsze chodziłem na 'pasek' wypić tanie wino i spotkać
      się z ludźmi. To była niepowtarzalna atmosfera, i nikt mi nie wmówi, że to
      była prosta droga do demoralizacji młodzieży, bo wszyscy moi znajomi z paska
      wyszli na ludzi. Niestety, założyli kamery i się skończyło.

      Teraz już tylko murek na dawnym CPN-nie odwiedzam zawsze jak jestem w Łodzi i
      z nostalgia wspominam stare czasy, by oderwać się od codziennej pracy dla
      Babilonu.
    • Gość: GARY manufaktura i Galeria łódzka to miejsca komercyjne IP: *.xdsl.centertel.pl 01.11.09, 18:49
      i prywatne, nie można występować bez zezwolenia właścicieli
      obiektów, np. nie będzie można zorganizować tam protestu przeciwko
      kupowaniu chińskich wyrobów czy innych pochodzących z pracy
      niewolniczej, albo szkodliwych w produkcji itp.
      • Gość: amg Re: manufaktura i Galeria łódzka to miejsca komer IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 19:13
        i bardzo dobrze. krzykaczom mówimy NIE!
      • Gość: Malina Czerwony Rynek IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 19:14
        Nie ubolewam nad likwidacją Czerwonego Rynku; to nie było żadne miejsce spotkań,
        wyglądał wioska w Bangladeszu po huraganie - błoto, brud i kiwające sie żule
        między rozpadającymi sie budami. Zamiast reanimowania tego typu "przestrzeni
        publicznych" wolałabym uporządkowanie pobliskiego parku przy Leczniczej.
        • Gość: mik Re: Czerwony Rynek IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.11.09, 19:26
          Zabudowano plac Hallera, zabrano pod trasę WZ część Placu
          Zwycięśtwa...
      • Gość: Ula Re: manufaktura i Galeria łódzka to miejsca komer IP: *.bul.uni.lodz.pl 03.11.09, 12:59
        Władze Manufaktury zabroniły nawet zbierania podpisów pod petycją o
        zwolnienie więźniów politycznych w Tybecie. Jeśli to nazywacie
        rynkiem - miejscem spotkań, to współczuję...
    • tomasz.bu Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice 01.11.09, 19:43
      Bardzo dziękuję za ten artykuł, może kilku osobom otworzy oczy. Ze swojej
      strony dodam, że pod kolejna bzdurną szopą znika właśnie "Górniak"/Pl.
      Niepodległości, a nieco dawniej zarżnięto Rynek Fabryczny (obecnie pół skwerek
      - pół parking) oraz Rynek Wodny (obecnie głównie szeroka jak morze trasa WZ).
      Etapami ukatrupiono także działkę należącą do Zgromadzenia Majstrów tkackich
      ciągnącą się wzdłuż ul. Tuwima miedzy Sienkiewicza a niemalże Piotrkowską.
      Kawałek działki odzyskano dla miasta (fontanna), ale większość stracona.
      Działaniem w nieco mniejszej skali jest dokonujące się właśnie zarzynanie
      placyku na rogu Zamenhofa i Kościuszki - powstaje kolejna buda.
      Przestrzeń publiczna tego miasta skowycze do nieba o pomszczenie.
      • tomasz.bu Errata 01.11.09, 19:46
        a nieco dawniej zarżnięto Rynek Fabryczny

        Tfu, Bielnikowy
        • Gość: spostrzegawczośc Re: Errata IP: *.lodz.mm.pl 01.11.09, 22:28
          Czy czasami Tomasz.Bu to nie Alexandra Hyc? Poznaje coś po tym "tfu"!
          • minigry.amor.pl Re: Errata 01.11.09, 22:39
            Kobiety less z Wrocławia lubią być facetami na forum, jak widać...
          • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Errata 02.11.09, 15:34
            Gość portalu: spostrzegawczośc napisał(a):

            > Czy czasami Tomasz.Bu to nie Alexandra Hyc? Poznaje coś po tym "tfu"!

            Niezupełnie. Aleksandra Hac jest Szalonym Kapelusznikiem. Jeśli zaś Szalony Kapelusznik jest Zającem Marcowym a Zając Marcowy jest Lisiakiem to Lisiak jest Marlowem (są dość poważne przesłanki by wyciągać takie wnioski) a Marlowe jest Tomaszem.Bu. Wtedy owszem - można przyjąć, że Aleksandra Hac jest Tomaszem.Bu, chociaż niekoniecznie na odwrót.

            Jedno jednak nie jest jasne: jeśli Marlowe jest autorem dzieł
            Szekspira, to kto napisał dzieła Marlowe'a?
            • Gość: sas Re: Errata IP: *.lodz.mm.pl 02.11.09, 22:56
              nie udawaj głupka. "Tfu" - tak pisze tylko Olka.
              • Gość: Życzliwy Re: Errata IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.09, 17:16

                > nie udawaj głupka. "Tfu" - tak pisze tylko Olka.

                No ba!
          • Gość: Ula Re: Errata IP: *.bul.uni.lodz.pl 03.11.09, 13:01
            Tomasz.bu to nie Aleksandra H. Znam osobiście i pozdrawiam :)
      • Gość: starszy Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.toya.net.pl 04.11.09, 23:15
        przestrzeń publiczną można budować na terenie będącym własnością
        gminy- jeżeli tego nie zrozumiesz jesteś nikim/ patrz zamenhofa-
        kosciuszki, kolejny raz mylisz się. ucz się i bądż wnikliwym
        obserwatorem panie burzałek./
        • Gość: Młodszy Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.09, 17:40
          > przestrzeń publiczną można budować na terenie będącym własnością
          > gminy

          Zarządzanie przestrzenią publiczną musi wykraczać poza myślenie w skali
          poszczególnych działek i ich własności. Nie bez powodu kodeks cywilny przewiduje
          cały szereg ograniczeń prawa własności. Pojęcie "przestrzeni publicznej" nie
          odnosi się do prawa własności, a do sposobu jej udostępniania.

          > jeżeli tego nie zrozumiesz jesteś nikim

          Przeuroczy argument. Od razu widać, że pisany przez "kogoś". Ho-ho.

          > patrz zamenhofa- kosciuszki, kolejny raz mylisz się.

          Raczej Ty czegoś nie zrozumiałeś. To, że teren należy do spółdzielni nie daje
          jej prawa do stawiania tam przypadkowych kaszalotów, ani nie obliguje nikogo do
          wydawania na nie zgody.

          > ucz się

          O to, to!

          > obserwatorem panie burzałek./

          Jak już się silisz panie śledczy na wycieczki po nazwisku, to wypadałoby się po
          pierwsze przedstawić, a po drugie chociaż nie robić błędów w pisowni tegoż nazwiska.
    • jakub_polewski Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul 01.11.09, 20:01
      Bardzo dobry artykuł. Należy za takie teksty gratulować i dziękować, co
      niniejszym czynię.

      Niestety urzędników to nie interesuje, niszczą miejską przestrzeń publiczną pod
      polityczne interesy. Łódź jest na szarym końcu miast posiadających w ogóle
      planowanie przestrzenne. W Łodzi takiego planowania NIE ma.
    • Gość: maciej_m Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice IP: 94.254.155.* 01.11.09, 20:14
      A mnie się marzy choć jeden prawdziwy rynek "owocowo-warzywny", taki jakie
      można spotkać w Poznaniu czy Krakowie. Od rana można tam kupić świeże produkty
      a wieczorem po handlarzach nie ma już śladu a okolica zaczyna tętnić życiem
      okolicznych pubów.
      Nie tęsknie za błotem i kartonami na ryneczku na Dąbrowie, ale nie do końca
      podoba mi się to co teraz tam postawiono, niebywale zagęszczając zabudowę.

      Natomiast ten fragment jest bardzo interesujący:
      "Łódź oddała i dalej oddaje nie tylko swoje rynki. Kto jeszcze pamięta, jak
      wyglądała aleja Spacerowa? Zamiast szpaleru drzew mamy dziś szpaler torów
      tramwajowych, po budowie Łódzkiego Tramwaju Regionalnego słusznie przyrównany
      do nasypu kolejowego w centrum miasta."

      Czyżby autorka tekstu zapomniała (a może po prostu nie wie), że na przestrzeni
      lat nastąpiła zamiana funkcji dwóch sąsiednich ulic Piotrkowskiej i
      Kościuszki. Kiedyś to właśnie Piotrkowska pełniła funkcję komunikacyjną i
      handlową. Dziś jest deptakiem choć niestety nie tak efektownym jak dawna
      Kościuszki (zieleń zastąpiła wszechobecna kostka).

      Czy rzeczywiście porównanie do nasypu kolejowego jest tak trafne jak chciałby
      autorka? Istotnie na ulicy pojawił się szpaler nowych słupów trakcyjnych,
      (które za pewne można by bardzie estetycznie rozmieścić, minimalizując
      jednocześnie ich wpływ na miejski krajobraz) Ale czy możemy sobie wyobrazić w
      Łodzi sprawnie działający system komunikacyjne pozbawiony "kręgosłupa" jakim
      bez wątpienia jest trasa N-S (S-F w postaci metra możemy chwilowo odrzucić)?
      Pani Hac byłaby na pewno zawiedziona odwiedzając inne polskie miasta
      dysponujące siecią tramwajową. Jest w nich niestety wiele podobnych ale jakże
      użytecznych "nasypów".

      Maciej M
    • zasina Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice 01.11.09, 20:51
      Cieszę się, że zwróciła Pani uwagę w tym artykule na zawłaszczanie i
      degradację publicznej przestrzeni w Łodzi. Taka jest prawda -
      miejsca spotkań przestają istnieć. Gdyby chociaż zabudowania
      obecnych "pseudo - rynków" reprezentowała jakieś walory estetyczne,
      ale nie, jest to zabudowa brzydka, której architekturą nazwać nie
      można. Dawniej każda dzielnica Łodzi miała swój rynek - Nowy,
      Zielony, Wodny, Górny, Bałucki itd. Choć nie były idealne, to
      przyciągały mieszkańców i świadczyły o danej dzielnicy. Wyznaczały
      lokalne centra ludzkiej działalności. Obecnie zawłaszczane są
      poprzez zabudowania oraz tworzenie parkingów. To drugie jest
      wyjątkowo niewłaściwe, bo w żaden sposób nie uatrakcyjnia miejskiej
      przestrzeni, nie nadaje jej żadnej wartości. W Łodzi zapomina się o
      tym, że miasto to jego mieszkańcy, a nie samochody. Wystarczy
      spojrzeć na przykład Kopenhagi, jednego z najlepszych do życia miast
      na świecie według różnych rankingów, by przekonać się, że stawia się
      w niej na przestrzenie publiczne, a samochód nie jest tam
      priorytetem i wyznacznikiem.
      • Gość: MK Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 21:13
        O czym wy piszecie? Ludzie to nie jest żadna przestrzeń publiczna tylko
        Bangladesz. Rynek Bałucki dawniej (czyli np. w międzywojniu) to była krańcówka
        tramwajowa i mały skwerek a nie miejsce pudlarskiego handlu. handel odbywał się
        na Starym Rynku i ten akurat stoi pusty i czeka aż narzekacze zajmą się ta
        przestrzenią i wykorzystają ją tak jak chcą. No to do dzieła marudy....

        MK
        • Gość: . Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.09, 21:37
          > O czym wy piszecie?

          O tym, że Bangladesz po zadaszeniu blachą falistą nie przestaje być
          Bangladeszem, a wręcz przeciwnie - zostaje utrwalony na długie dziesięciolecia.
          O tym, że miasto jak kania dżdżu potrzebuje przywrócenia przestrzeni jego
          mieszkańcom, o tym, że Piotrkowska to wąska, nudna i długa kicha, a do tego,
          żeby miasto było ciekawe potrzeba od czasu do czasu jakiejś zmiany. I jeszcze o
          kilku innych rzeczach, które pokrótce sprowadzają się do tego, że Łódź zamienia
          się w antymiasto.
          • Gość: MK Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 22:56
            Super a teraz konkretnie. Rozumiem, że jeśli zamiast syfu na Bałuckim powstaje
            estetyczna (może nie piękna, ale czysta i nowa) hala to źle. No to co tam
            powinno być? Konkretnie poproszę.

            MK
            • Gość: <<<>>> Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 00:45
              Gość portalu: MK napisał(a):

              > Super a teraz konkretnie. Rozumiem, że jeśli zamiast syfu na Bałuckim powstaje
              > estetyczna (może nie piękna, ale czysta i nowa) hala to źle. No to co tam
              > powinno być? Konkretnie poproszę.
              >
              > MK

              No tak, te bunkry są bardzo "piękne", doprawdy, ręce opadają jak się to czyta.
              Betonowe obłożone kiblowymi płytkami bunkry są tym samym jakościowo co stało tam
              wcześniej, z tym, że - jak słusznie napisał tu ktoś wcześniej - utrwalają na
              lata ten żenujący stan i co gorsza są przestrzenią zamkniętą a nie otwartą.
              Lepszy bazar bangladeski otwarty, niż wielki kloc, który nie - nie jest
              estetycznie piękny.

              Jak to powinno wyglądać? A co? Tak trudno ruszyć wyobraźnię? Normalnie powtórka
              z rozrywki jak z dworcem Fabrycznym. Powinno wyglądać CO NAJMNIEJ
              tak, jak wygląda na rogu Zielonej i Kościuszki. Przestrzeń zadaszona, okej, ale
              OTWARTA i posiadająca jakąś stylistykę, a nie bunkier z pustaków ani blachy
              falistej czy klinkieru. Metal, szkło, drewno to już niedostępne na rynku, czy jak?
              • Gość: MK Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.centertel.pl 02.11.09, 07:57
                Ty mi nie opowiadaj jak to by mogło wyglądać - to ja wiem, ale jak
                realnie mogłoby być zrobione coś innego: kto, za jakie pieniądze
                itp. Ale w sumie cieszę się, że nie chcesz zostawiać pustego placu
                dla idei, a kwestią jest tylko estetyka tego co się buduje.

                MK
                • krakowiaczek_z_importu Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul 02.11.09, 10:56
                  Szkoda tylko, że jako przykład podaje "to z rogu Zielonej i Kościuszki"... Że
                  niby wystylizowane.. Litości!
            • Gość: Ula Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.bul.uni.lodz.pl 03.11.09, 13:10
              Syf na Bałuckim to zasługa bardzo łódzkiego braku sprzątania swego
              miejsca pracy przez kupców. Przed laty kupowanie na tym rynku było
              naprawdę przyjemne, bo jakimś dziwnym trafem sprzątanie było
              skuteczne. Na całym świecie organizuje sięcykliczne targowiska -
              dlaczego akurat w Łodzi doprowadzenie tych miejsc do porządku jest
              niewykonalne?
              W blaszanych budach będzie taki sam brud, tylko bardziej bedzie
              śmierdziało. Lobby kupieckie, broniące się rekoma i nogami przed
              remontem szpitala Heleny Wolf (przywrócenia do życia cennego obiektu
              i uporządkowania duzego fr. miasta) jest bardzo wpływowe...
    • Gość: łodzianin Intencja może słuszna, wiedza o mieście żadna IP: *.146.32.169.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.11.09, 20:52
      Pani Redaktor, może się czepiam, ale jeśli Pani o czymś pisze, to
      warto sprawdzić szczegóły. A te niestety w tym artykule leżą i
      kwiczą.
      Warto wiedzieć, że przy Placu Barlickiego są dwa budynki mieszkalne,
      jeśli jacyś radni dadzą się Pani przekonać i zmienią nazwę, to
      kilkadzeisiąt osób zostanie skazanych na udrękę zmiany dokumentów.
      Warto o tym pomyśleć nim zacznie się tworzyć figury retoryczne.
      Kolejna sprawa - parking dla radnych i urzędników jest od strony
      Placu Komuny Paryskiej, a nie pasażu Schillera, wie to chyba każdy
      normalny łodzianin, który próbował tam zaparkować, ale może
      dziennikarze nie parkują jak normalni łodzianie...
      Aleja Spacerowa w Łodzi nigdy nie istniała. Była owszem kiedyś Ulica
      Spacerowa, której nazwa miesza się autorce z Aleją Kościuszki.
      I tak dalej i tym podobne....
      • Gość: fasol Re: Intencja może słuszna, wiedza o mieście żadna IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.09, 21:11
        "Grecki odpowiednik forum to agora." Nie chcę się spierać, co było pierwsze:
        jajko czy kura? Ale może bez takich nonsensów? Dopiero po lekturze wypowiedzi na
        forum, czytelnik odzyskuje właściwą proporcję. Proszę mi wierzyć,że np "nowy"
        Barlicki również przyciąga klientów. Estetyka to rzecz gustu, ale ja jakoś nie
        tęsknię do krańcówki autobusów Jelcz i Ikarus na Barlickim i podejrzanym typom z
        kartonami tudzież plandekami.
    • Gość: kamien Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice IP: 195.69.83.* 01.11.09, 21:12
      Zamiast stawiac beznadziejne hale mozna zrobic to w taki sposob
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/52/La_Spezia_-_Piazza_del_Mercato_2.jpg/800px-La_Spezia_-_Piazza_del_Mercato_2.jpg
      farm2.static.flickr.com/1097/953731371_992a902880.jpg?v=0
      • Gość: Jaras Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.grs-k0.g1.pl 02.11.09, 01:02
        No można, nie ukrywam, że bardzo mi się podoba, tylko:
        a) kto za to zapłaci?
        b) nasze łódzkie ryneczki mają chyba zbyt małą powierzchnię na takie cuda. Na drugim zdjęciu, które jak się zdaje prezentuje tylko niewielki wycinek budynku, jest wystarczająco dużo miejsca żeby plac Barlickiego wcisnąć...
    • minigry.amor.pl TAK 01.11.09, 21:19
      Ale nikt nie napisze, ze bałucki rynek to chwast polskich podatków i mistrzostwo
      szarej strefy! Szło się tam po banany, a wracało z mandarynkami, bo sprzedawcy
      robili wodę z mózgu. Dlatego ja tam nie kupowałem i mi rynków nie żal. Chamstwo
      i oszustwo bay bay.
      • smakaroni Re: TAK 01.11.09, 21:54
        Jesli juz koniecznie trzeba zabudowywac place, to poziom architektury
        powinnien byc chociaz przyzwoity. Niestety jest coraz gorzej, to co
        zbudowano kilka lat temu na Barlickim jest duzo lepsze niz ten kloc na
        Baluckim.
        • minigry.amor.pl Re: TAK 01.11.09, 22:30
          Halę bałucką ocenić będzie można po zakończeniu budowy. Budowa kończy się, ale trwa.
        • Gość: <<<>>> Re: TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 00:52
          smakaroni napisał:

          > Jesli juz koniecznie trzeba zabudowywac place, to poziom architektury
          > powinnien byc chociaz przyzwoity. Niestety jest coraz gorzej, to co
          > zbudowano kilka lat temu na Barlickim jest duzo lepsze niz ten kloc na
          > Baluckim.

          Na obu są takie same g... i oba powinny być potraktowane buldożerem. Szkoda, że
          buldożerem jednak traktuje się dziewiętnastowieczne zabytki. Chora władza, chore
          miasto.
    • Gość: cosinus Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.devs.futuro.pl 01.11.09, 22:09
      Gwoli językowej poprawności: na Radogoszczu.
      • Gość: poziom Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 22:16
        a nie Radogoszczy? Pytam bez złośliwości.
        • Gość: jezyk7 Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.11.09, 23:54
          Nie. Wieś była Radogoszcz (ta) i zdaje się jeszcze gdzieś jest. Ale dzielnica
          Łodzi to Radogoszcz (ten) - wpisane do słownika przez to, ze ludzie tak mówili.

          pzdr.

          jezyk7
    • Gość: p. moja opinia IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 22:17
      poziomas.blogspot.com/2009/11/o-so-chosi.html
    • Gość: abc Bądżmy konsekwentni IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 23:05
      Rynek Fabryczny - zabudowano najpierw szpitalem (obecnie seminarium
      duchowne), a potem katedrą.
      Rynek Targowy - zabudowano Teatrem Wielkim.
      Plac Hallera - zabudowano WAM-em
      Parki Poniatowskiego i Wenecja - poszły częsciowo pod ulice.
      To też potępiamy?
      • Gość: Życzliwy Re: Bądżmy konsekwentni IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.09, 17:45
        > Rynek Fabryczny - zabudowano najpierw szpitalem (obecnie seminarium
        > duchowne), a potem katedrą.
        > Rynek Targowy - zabudowano Teatrem Wielkim.
        > Plac Hallera - zabudowano WAM-em

        Żadne z tych przekształceń nie oznaczało fizycznej likwidacji placu, a jedynie
        wypełniało go inną treścią, zmieniało jego otoczenie czy kształt. Wciąż mamy
        jednak plac, teraz już katedralny, wciąż mamy Pl. Dąbrowskiego, z Placem Hallera
        jest relatywnie najgorzej, ale dałoby się z tej przestrzeni coś wycisnąć.
        Natomiast w przypadku Pl. Barlickiego i Rynku Bałuckiego zamiast placu mamy
        teraz dodatkowy kwartał substandardowej zabudowy.

        > Parki Poniatowskiego i Wenecja - poszły częsciowo pod ulice.
        > To też potępiamy?

        A nie?
    • Gość: cmr Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice IP: *.4web.pl 01.11.09, 23:07
      Przede wszystkim, to rzymskie forum jest odpowiednikiem greckiej agory... Poza
      tym większość łódzkich rynków, to są miejsca wyłącznie handlowe, nie toczy się
      tu żadne życie towarzyskie, poza jakimiś ciemnymi sprawkami okolicznych meneli.

      Po drugie, proszę mi wybaczyć, ale tramwaje ulicą Kościuszki jeździły na długo
      przed rozpoczęciem budowy ŁTR, więc nie bardzo wiem do zego pije pani autorka.

      No i ten nieszczęsny Pasaż Schillera. Tak na dobrą sprawę, to nie parkują na
      nim samochody, robią to raczej na Placu Komuny Paryskiej. Z resztą gdzieś
      muszą to robić, bo w okolicy nie ma gdzie parkować, co więcej nie bardzo jest
      gdzie nawet postawić parking poziomowy. Co zasadniczo i tak nie ma znaczenia,
      biorąc pod uwagę, że jeśli na Pasażu coś się dzieje, to i tak w tej części
      przy Piotrkowskiej.

      Z tym Zielonym Rynkiem naprawdę nie wiem już o co GW wyborczej chodzi, bo
      kiedy można fajnie przywrócić do życia kawałek miasta, okazuje się, że lepiej
      ten kawałek zalać betonem i zrobić na nim parking... ocb Pani Hac, ocb?

      A z Placem Dąbrowskiego proszę się nie ośmieszać, bo pamiętam dobrze artykuł
      jak krowa na Wyborczej, że przez ten dziadowski nowy plac biedni melomani nie
      będą mieli gdzie parkować, podobnie jak te setki tysięcy ludzi odwiedzające
      codziennie pobliski sąd. A teraz czytam, że "place to nie parkingi". Brawo!
      Cóż za progres!

      Gazeta Wyborcza coraz częściej plącze się w swoich opiniach i wywodach. Pal
      licho, że związała się z postkomunistami, promując jak najgłośniej się da
      każdą populistyczną akcję Jońskiego. Musi też być nieźle opłacana przez
      poszczególne podmioty, skoro raz czytam, że chamy i prostaki z Rynku Dolnego
      blokują budowę centrum handlowego i hotelu, a za chwilę "obrońcy ładu i
      porządku z Zielonego Rynku występują przeciwko miłującym chaos i anarchię
      radnym, którzy odważyli się oddać działkę pod budowę małego biurowca". Coś mi
      tu nie gra...

      • Gość: skoczek No własnie! Tramwaje są na Kościuszki od 1950r. IP: *.toya.net.pl 02.11.09, 07:32
        Ściślej rzecz biorąc na krótkim odcinku Zielona 6-go Sierpnia były
        od 1928, ale wtedy torowisko było przy krawężnikach. Torowiska w
        obecnym kształcie (co łączyło się z likwidacją deptaka) nie zbudował
        Tomaszewski czy Kropiwnicki, ale komuniści. O różne rzeczy mozna
        mień do nich pretensje, ale o to trudno. Co mieli zrobić żeby usunąc
        tramwaje z Piotrkowskiej (a może miały tam zostać) - wyburzyć nową
        ulicę?
        Warto znać nieco historię naszego miasta jak się bierze za pisanie.
        • slavekk Re: No własnie! Tramwaje są na Kościuszki od 1950 02.11.09, 07:52
          Gość portalu: skoczek napisał(a):

          > Torowiska w obecnym kształcie (co łączyło się z likwidacją
          > deptaka) nie zbudował Tomaszewski czy Kropiwnicki, ale komuniści.
          > O różne rzeczy mozna mień do nich pretensje, ale o to trudno.

          Trudno i darmo, ale o to też można mieć pretensje ;-)

          > Co mieli zrobić żeby usunąc tramwaje z Piotrkowskiej
          >(a może miały tam zostać)

          No właśnie tramwaje powinny tam zostać, a samochody out

          > Warto znać nieco historię naszego miasta jak się bierze za pisanie.

          Warto się na historii uczyć...
        • Gość: Życzliwy Re: No własnie! Tramwaje są na Kościuszki od 1950 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.09, 17:49
          Torowiska w
          > obecnym kształcie (co łączyło się z likwidacją deptaka)

          To w zasadzie jest klasyczna półprawda. Z likwidacją deptaka w podobnym stopniu
          łączyło się poprowadzenie po nim torowiska, co zrobienie z ulicy dwupasmówki.
          Innymi słowy - gdyby to była wyłącznie kwestia torowiska, to z powodzeniem
          deptak mógłby pozostać.
      • krakowiaczek_z_importu Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul 02.11.09, 11:00
        Zgadzam się w całej rozciągłości...
      • Gość: piortek Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.09, 19:00
        > No i ten nieszczęsny Pasaż Schillera. Tak na dobrą sprawę, to nie parkują na
        > nim samochody, robią to raczej na Placu Komuny Paryskiej. Z resztą gdzieś
        > muszą to robić, bo w okolicy nie ma gdzie parkować, co więcej nie bardzo jest
        > gdzie nawet postawić parking poziomowy. Co zasadniczo i tak nie ma znaczenia,
        > biorąc pod uwagę, że jeśli na Pasażu coś się dzieje, to i tak w tej części
        > przy Piotrkowskiej.

        Chyba nie wiesz gdzie mieści się pasaż Schillera. Faktem jest, że jego głębsza część od Hortexu aż do NOTu służy jako parking. Plac Komuny Paryskiej również służy jako parking, z tą różnicą, że pod nim można spokojnie zmieścić parking podziemny i ZTCP są nawet takie plany.

        > Z tym Zielonym Rynkiem naprawdę nie wiem już o co GW wyborczej chodzi, bo
        > kiedy można fajnie przywrócić do życia kawałek miasta, okazuje się, że lepiej
        > ten kawałek zalać betonem i zrobić na nim parking... ocb Pani Hac, ocb?

        Nie chodzi o zalanie betonem tylko utworzenie estetycznego rynku. Najlepszą opcją są stanowiska stojące tylko w godzinach handlu i usuwane na noc. A jeśli już stała konstrukcja to coś niedominującego w rodzaju straganów na rogu Kościuszki i Zielonej.

        > A z Placem Dąbrowskiego proszę się nie ośmieszać, bo pamiętam dobrze artykuł
        > jak krowa na Wyborczej, że przez ten dziadowski nowy plac biedni melomani nie
        > będą mieli gdzie parkować, podobnie jak te setki tysięcy ludzi odwiedzające
        > codziennie pobliski sąd. A teraz czytam, że "place to nie parkingi".

        Znajdź przytaczany przez siebie artykuł i przeczytaj go jeszcze raz! Nikt nie chce parkingów na placach, postuluje się za to parkingi pod placami. I właśnie o budowę parkingów podziemnych się zabiega.
    • Gość: radegast Na Radogoszczu! IP: *.toya.net.pl 01.11.09, 23:07
      Jest ten Radogoszcz, ale ta Bydgoszcz.
    • Gość: KK Krótka pamięć od Kaca?:)))) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.09, 23:56
      Jeszcze niedawno GŁ popierała te inwestycje a teraz w ramach cichego
      ataku na schiza Kropę nabrała odwagi bo będzie referendum i wali w
      jego pomysły oraz Włodzimierza Ilicza Tomaszewskiego:))))oj głupieje
      organ Fisiaka i jego przydupaski z wrocka:))))
    • Gość: jan Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 00:25
      plac/rynek można zabudować pod cele handlowe

      tylko czemu tak szpetnie jak plac barlickiego czy rynek bałucki

      santa caterina w barcelonie:
      www.spaintiles.info/premios/imagenes/Arquitectura%20Miralles%20Tagliabue/Imagenes%20jpg/mercado-sta-caterina-2.jpg
    • yarro Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice 02.11.09, 02:38
      Na początku lat 90-tych, no może w połowie, był konkurs na zagospodarowanie
      Zielonego rynku, czyli Placu Barlickiego. W jego wyniku wyłoniono bardzo fajny
      i ambitny projekt dla tego miejsca. Niestety, nie ma tego NIGDZIE w
      internecie. Mam to w domu w jakimś śmiesznym magazynie UMŁ z tamtych czasów.
      Było tam miejsce i na halę targową, i na drzewa, i na przestrzeń publiczną, i
      na fontannę ze strumykiem, upamiętniającą bijące dawniej pod placem źródła
      rzeki Karolewki. Niestety, nigdy nie doszło do realizacji wyników tego konkursu.

      Z innej beczki, powyższy przykład pokazuje nierealność jakichkolwiek
      konklursów urbanistycznych w tym mieście, ale to już temat na inną bajkę.

      Pozdrawiam.
    • grastep00 Łódź oddaje place i ulice-kościolowi 02.11.09, 09:45
      Barbarzyństwem było oddanie Placu Niepodległości we władanie klerowi.
      Postawili następny kościół.Ile jeszcze kościołow ma pojawić się w
      Łodzi? Niemal co kilometr to nowa budowla sakralna.Kościół na Placu
      Niepodległości psuje całą architekturę tej części miasta.
      Najwyższy czas,aby państwo polskie wypowiedziało konkordat.
      • krakowiaczek_z_importu Re: Łódź oddaje place i ulice-kościolowi 02.11.09, 11:03
        W Łodzi jest około 90 kościołów. W porównywalnym wielkością Krakowie - ok 290...
        Nie szerz paranoi, lewicowy oszołomie..
        • wirusx Re: Łódź oddaje place i ulice-kościolowi 02.11.09, 11:45
          krakowiaczek_z_importu napisał:
          > W Łodzi jest około 90 kościołów. W porównywalnym wielkością
          Krakowie - ok 290..
          > .
          > Nie szerz paranoi, lewicowy oszołomie..
          ---------------------------------
          Tylko 90 ?! Łomatkobosko jaki wstyd! To na co czekamy?
          Zamiast "szerzyć" paranoję na forach weźmy się do roboty, dobudujmy
          do 300 i wszyscy turyści z Krakowa od razu zaleją Łódź, żeby
          zobaczyć jeszcze większą paranoję. Dopóki jest Kropiwnicki -
          jest szansa. Nie zmarnujmy jej! Alleluja i do przodu! Mohery
          wszystkich parafii łączcie się !
          • krakowiaczek_z_importu Re: Łódź oddaje place i ulice-kościolowi 05.11.09, 09:50
            Jesteś z SLD, nie?
            • wirusx Re: Łódź oddaje place i ulice-kościolowi 05.11.09, 22:19
              krakowiaczek_z_importu napisał:

              > Jesteś z SLD, nie?
              -----------------------------
              Pudło.
    • Gość: PP Brzydka Łódź to wina nas samych..... IP: *.pai.net.pl 02.11.09, 10:08
      Jak patrzę na opinie na tym forum i jak dużo wypowiadających się nie rozumie głównej myśli artykułu czepiając się szczegółów, to nie dziwię się, że w Łodzi jest brzydko i badziewnie. To nie tylko wina rządzących, ale również zwykłych ludzi bez poczucia estetyki, widzących tylko swój interes...

      Porządne urządzenie miasta nie załatwi się przepisami, rozporządzeniami, ustawami, prawem i konkursami urbanistycznymi.
      Inwestorzy myślą tylko jak je łamać. Postawić więcej, wyżej, taniej. Nie czują, że pusta przestrzeń też przynosi zysk. Pusta przestrzeń PLACU. Gdyby wpuścić tych dorobkiewiczów w Manufakturę, zabudowaliby główny plac zwany Rynkiem. Gdyby wpuścić ich do galerii łódzkiej zabudowaliby straganami pustki (dziury w stropie) w holach zostawiając 150cm szerokości korytarze.

      Ludzie nie patrzcie na place przez pryzmat rynku gdzie się handluje. Patrzcie na tą przestrzeń jako na PLACE które tworzy zewnętrzna zabudowa! Plac dla miasta jest tym czym pokój dzienny - salon dla mieszkania, ulica tym czym korytarz - przedpokój.
      Łódź jest brzydka, bo nie ma placów z prawdziwego zdarzenia (oprócz paru). Zamiast je właśnie wytwarzać (nawet z rozsądnie zaprojektowanymi na nich miejscami parkingowymi) to się je likwiduje. Żyjemy w przedpokoju wzdychając za salonami z innych miast! Zabudujmy rynek w Krakowie, zabudujmy rynki we Wrocławiu. Mieszkańcy tych miast nie wiedzą ile tracą przestrzeni! Mogliby tam handlować w jakiejś ładnej blaszanej taniej hali. Taniej bo po co wydawać więcej na dobrą architekturę - to czysta strata pieniędzy i ich niepotrzebne wydawanie.



      Owszem resztki obecnych placów w Łodzi są zaniedbane i do salonów im jeszcze daleko, ale budowanie na nich hal to droga do jeszcze brzydszego miasta. Kupcy z placów, jeśli chcą handlować w budynkach powinni się przenieść w pierzeję palców, a nie budować budynek na środku i plac parkingowy w pierzei. Za chwilę ten parking stanie się właśnie nieuporządkowanym badziewnym placem, a z urbanistycznie ukształtowanego placu zrodzą się ulice....


      Przenośnia autorki o zmianie nazwy Pl. Barlickiego właśnie to mówi, ale niektórzy biorą jej słowa dosłownie. Ludzie! Czy wy nie widzicie, że zabudowany plac to tylko 4 ulice? Zamiast (możliwości) posiadania 1 salonu, mamy 4 przedpokoje.

      Macie rację, meliniarze znikną z placu, bo zniknie plac. Przeniosą się do powstałych ulic generując jeszcze większe slamsy.

      ============
      Poziom instynktownego czucia urbanistyki i estetyki architektury wśród mieszkańców Łodzi jest zerowy. Dopóki to się nie zmieni nie ma szans na ładne moje miasto.
      ============

      =PP=
      • Gość: sz Re: Brzydka Łódź to wina nas samych..... IP: 81.219.114.* 02.11.09, 10:18
        napisałem poniżej na temat rynków jako miejsc handlowych, ale po
        przeczytaniu twojego wpisu całkowicie sie pod nim podpisuję,
        poniewaz faktycznie pełniej oddaje temat artykułu.
      • krakowiaczek_z_importu Re: Brzydka Łódź to wina nas samych..... 02.11.09, 11:08
        Bzdura. Porównywanie Rynku Bałuckiego do Rynku w Krakowie jest po prostu bujdą
        na resorach. Zapraszam do Krakowa, w którym dosłownie o 5 minut od Rynku
        znajduje się Rynek Kleparski, czy kilkaset metrów dalej Nowy Rynek Kleparski -
        zabudowane w pewnym sensie tak jak Barlicki, czy Bałucki.
        Łódź jest miastem, które nie ma rynku, rozwijało się w zupełnie innych warunkach
        niż miasta fundowane kilkaset lat wcześniej. Porównywać więc te małe placyki
        handlowe powciskane po różnych częściach miasta do Rynku w Krakowie czy
        Wrocławiu, jest po prostu śmiesznie..
        • Gość: PP Re: Brzydka Łódź to wina nas samych..... IP: *.pai.net.pl 02.11.09, 12:30
          Nie porównuje tych Rynków z Barlickim. Nigdy w Łodzi nie będzie miejsca o takim
          kontekście historycznym. Chodzi mi o kontekst przestrzenny - urbanistyczny.
          Chodzi o to, że nikt nie pozwoli zabudować Rynku w Krakowie i to samo powinno
          być w Łodzi. I nie ma znaczenie że place w Łodzi to 4 liga i nie dogonią
          krakowskiej 1 ligi. Ale lepiej grać w 4 lidze (skoro nie mamy 1 i 2 ligi),
          starać się trafić do 3 niż zlikwidować je w ogóle tylko dlatego że gdzieś są
          lepsze.

          Wszystko zresztą zależy jeszcze od skali zabudowy na rynku. Sukiennice to też
          handel, ale ile zostaje poza, jak ukształtowana jest reszta sąsiedniej
          architektury, jaka jest jej klasa. Ratusze na rynkach też niby zabudowują place,
          ale są one elementem placu, który nadal ma swoją tożsamość.

          Nie widzę powodów, żeby w Łodzi nie tworzyć nowych placów, czy pielęgnować
          istniejących (4 ligowych), tylko dla tego, że kiedyś Łódź funkcjonowała inaczej.
          Paryż wyglądałby zupełnie inaczej, gdyby ktoś kiedyś go nie przeobraził. Dobry,
          nowy plac mimo braku kontekstu historycznego na miarę Rynku w Krakowie, też może
          być atrakcyjny, dzięki dobrej urbanistyce.

          PS.
          A krakowiaczka_z_importu zachęcam do odwiedzenia Starego Rynku w Łodzi.
          • krakowiaczek_z_importu Re: Brzydka Łódź to wina nas samych..... 05.11.09, 09:59
            Ależ własnie nie, nie, nie!
            Place tej rangi, co Barlicki czy Bałucki - są w Krakowie zabudowane w podobny
            sposób, i to można sprawdzić znalazłszy się niespełna 500 metrów od Rynku
            Głównego. A z kolei tym, co ma rangę Rynku u nas jest Pietryna, i tym się
            powinniśmy zająć...
            Myślę, że wzdłuż Pietryny jest wystarczająca ilość placów i placyków, które
            można uporządkować i zrobić z nich MASTERPIS:D; przy czym za tego typu miejsca
            uważam również placyk przed Magdą. W ogóle marzy mi się trasa W-Z pod ziemią,
            kamienica zamykająca południową pierzeję na rogu Mickiewicza/Kościuszki i wielki
            długi plac ciągnący się od Kościuszki do Sienkiewicza albo i dalej, otoczony
            zewsząd Manhattanem. Ale to tak na przyszłość.

            Jeśli chodzi o odwiedzanie Starego Rynku, to nie musisz mnie do tego namawiać ;)
            Ja, jak zauważyłeś, jestem krakowiaczkiem_Z_IMPORTU;) Łódzkim towarem eksportowym:D
            Stare miasto w Łodzi to jest oddzielna kategoria, podobnie jak na przykład
            lwowski Rynek nigdy nie wygra z tym co od niego na zachód - Prospektem Swobody i
            przyległościami...

            • Gość: Życzliwy Re: Brzydka Łódź to wina nas samych..... IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.09, 17:57
              A z kolei tym, co ma rangę Rynku u nas jest Pietryna, i tym się
              > powinniśmy zająć...

              Mylisz kolego pojęcie funkcji i formy urbanistycznej. Nikt tu nie pisze o
              przenoszeniu na Bałucki i Zielony rynek funkcji takiej jak na rynku w Krakowie,
              tylko o dbałości o formę urbanistyczną placu, której Piotrkowska, co by nie
              robić, nigdy nie uzyska.

              > Stare miasto w Łodzi to jest oddzielna kategoria, podobnie jak na przykład
              > lwowski Rynek nigdy nie wygra z tym co od niego na zachód

              Poszczególne elementy przestrzeni nie mają ze sobą wygrywać, tylko się
              uzupełniać z obopólną korzyścią.
    • Gość: _XYZ_ Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice IP: 85.89.187.* 02.11.09, 10:10
      Bo budować to trzeba z głową. W cywilizowanych krajach pod placem buduje się kilkupoziomowy parking podziemny, a nie tylko płytę placu i fontannę - patrz zmarnowany kwartał Placu Dąbrowskiego. Przy rozwijających się miastach i wzrastającej ilości samochodów tylko parkingi podziemne są w stanie rozwiązać te problemy.
    • Gość: sz Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ulice IP: 81.219.114.* 02.11.09, 10:13
      Właściwie zgadzam się z artykułem, przy Pionierze też zlikwidowano
      rynki. Ale zgadzam się głównie dlatego, że popadamy ze skrajności w
      skrajność i to mi się nie podoba. Hale powstają ponieważ rynki to
      był jeden wielki syf, śmieci i kartonowe pudła, więc dobrze, że to
      uporządkowano. Niestety nikt nie pomyślał o stołach dla drobnych
      kupców oraz dla handlujących sezonowo a ja chcę mieć możliwość
      kupienia gruszek lub kwiatów z ogrodu jakiejś staruszki. Nie jest
      ważne czy to plac, rynek czy mały ryneczek wszędzie pozostawiano po
      sobie syf więc należało wymusić na kupcach obowiązek sprzątania, lub
      sprzątać te miejsca za „placowe”.
    • Gość: ala Jakie kryterium zatrudnieniea w urzędzie miasta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 10:20
      może ktoś wie ?
    • Gość: kkk Ciekawe gdzie autorka ściągnęła pomysł na ten arty IP: *.toya.net.pl 02.11.09, 11:25
      No i szkoda że nie wyszła z redakcji i nie obejrzała co się działo na
      barlickim przed rewitalizacją. Była tam kupa bud z dykty i blachy jak w jakimś
      południowoamerykańskim slumsie, od jednej do drugiej na kijkach zrobionych ze
      złamanych mioteł ciągnęły się jakieś kable elektryczne, masakryczna wiocha.
      Jeśli pani redaktor tego żal to znaczy że nie widziała i nie wie o czym mówi.
      Nie szkodzi nie wszystko trzeba zobaczyć w życiu
      • Gość: z_kim_tu_mieszkam Re: Ciekawe gdzie autorka ściągnęła pomysł na ten IP: *.pai.net.pl 02.11.09, 13:09
        A nie pomyślałeś, że może autorka wyszła i zobaczyła że było tam "śmierdzące
        gó..." i zamieniono to na trochę mniej "śmierdzące g".
        I teraz mamy się cieszyć, że mniej śmierdzi? Do tego inwestycja utrwaliła ten
        (wprawdzie mniejszy) ale jednak "smród" na kolejne dziesięciolecia?

        To jest właśnie filozofia łodzian...
    • wirusx Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul 02.11.09, 11:55
      Wahacz napisał(a):
      czy znajduje się pod chmurką czy pod dachem dalej pełni tę samą
      > funkcję,
      --------------------------
      I zapewne dlatego dawny rynek zwany teraz Placem Wolności też
      zostanie zadaszony? To jakaś łódzka mania ?
      • Gość: Wahacz Re: Przestrzenna anarchia: Łódź oddaje place i ul IP: *.toya.net.pl 02.11.09, 20:21
        Plac Wolności od dawna nie pełni funkcji handlowej tylko
        komunikacyjną. Nie ma powodu aby go zadaszać. Gdyby jednak tam dalej
        prowadzono handel to czemu nie? W centrum Mediolanu zadaszono całą
        uliczkę i dziś pełni funkcję jakby zabytkowego hipermarketu. Nie ma
        w tym niczego złego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka