Dodaj do ulubionych

Prezydent tańczy i śpiewa

20.01.04, 20:25
Jest kilka rzeczy, których nie przystoi robić prezydentowi, mężowi stanu za
jakiego chce być uwazany Kropaszenko. Taką rzeczą jest też robienie z siebie
pajaca.
Obserwuj wątek
    • ixtlilto Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 20:36
      Opis słowny zapewnie nie oddaje tego co działo się na scenie ;)))))
      Może samba to rzeczywiście przesada, ale skoro kiedyś tworzył kabaret, to
      dlaczegoż nie mógłby teraz pokazać inną twarz niż ponurego dyktatora?
    • Gość: Albert Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.01.04, 20:45
      Ogromny potencjał tkwi w Kropaszence! Takie pośmiewisko z siebie zrobić!
      Gratulacje.
      • hubar Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 21:17
        A to pierwszy raz? Tylko czemu jako prezydent Łodzi?? :-(
        Poza sobą ośmiesza też nasze miasto!
    • Gość: observer Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 20:59
      Byłam tam.Nie lubie Kropiwnickiego, ale musze przyznać, ze był naprawde dobry.
      Maryla robi fajna atmosferę, ludzie se doskonale bawią. Prezydent dostosował
      się do sytuacji. Było wesoło. A on pokazał sie. Jako facet z duzym poczuciem
      humoru.
      • Gość: Albert Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.01.04, 21:21
        A
        • Gość: ALBERT Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.01.04, 21:25
          A po co on w ogóle tam był? A na ważne spotkania najczęściej wysyła
          wiceprezydentów. Sam zaś uwielbia wręczać medale za długie pożycie małżeńskie
          i odwiedzać w domach stulatków. Co tak naprawdę robi dla miasta?
          • mistrz_i_frateressa Wyjaśniamy: 20.01.04, 21:48
            Gość portalu: ALBERT napisał(a):

            > Co tak naprawdę robi dla miasta?
            Tańczy i śpiewa.
      • hubar Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 21:21
        Poczucie humoru? No i fajnie, znaczy że facet inteligentny, ale na Boga,
        prezydentowi to chyba takich rzeczy nie wypada robić. Poczucie humoru i wygłupy
        niech zostawi na prywatne wystąpienia w gronie znajomych.
        • Gość: Maruda [Hubar] IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.01.04, 21:33
          Kto ustalił zasady co wypada a co nie wypada prezydentowi (miasta)? Myślę, że tym co zrobił nie zaszkodził nikomu, więc czemu chcesz tego zabronić?

          A pamiętasz Kwaśniewskiego w drgawkach i wymachującego rękami do piosenki biesiadnej będącej przewodnią jego kampanii prez.?
          • hm` Re: [Hubar] 20.01.04, 21:52
            Marudo: "Olek, Olek na prezydenta tylko tyyyyyyyyyyyy". ;]]]]
            Nie ma jak Kwach tanczacy w rytm disco polo. LOL
            pozdr. hm`
            • Gość: Maruda Re: [Hubar] IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.01.04, 13:41
              No dokładnie :) Też pamiętam te słowa... żal serce ściska :) hehe :)

          • Gość: Lodz. Re: [Hubar] IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.01.04, 13:29
            A mówiło się że kropa nie pije...!!!
    • Gość: Rumburak Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 21:23
      No i ja tez tam bylem. Fakt, ze sie facio odnalazl na tej scenie doskonale.Na
      dodatek okazalo sie, ze to calkiem inny facet niz go wszyscy znaja!Wszystko
      mozna tak pokazac, ze wydaje sie, ze cos bylo do dupy albo jak w cyrku,
      ale...tam, tak nie bylo. To bylo spontaniczne i co tam duzo gadac,ciagle
      jestem pod wrazeniem.No na codzien to dretwus gigant a tu prosze.Az sie boje
      myslec jakie bylyby te rzady w takim stylu jak na tej scenie!No ukradliby go
      nam pewnie.
    • Gość: byłylogowany Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 21:50
      W tym wątku, to jak mi się wydaje, smutasa zrobił z siebie Hubar. Nie był, nie
      widział, a jedynie przeczytał ( zdaje się, że nie do końca) i wydał surowy
      wyrok. Nie ważne czy słuszny. Ważne w jakiej sprawie, a raczej kogo dotyczący.
      Obsesja na punkcie P. Kropiwnickiego, nie pozwala niektórym dostrzec w Nim
      normalnego człowieka. A w tym przypadku nawet nietuzinkowego. Więcej luzu
      panowie.
      • hubar Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 22:46
        Może i smutas.
        Można być na luzie, wygłupiać się i smiać, ale uważam, że trzeba wiedzieć CO,
        GDZIE i KOMU wolno robić. Maruda się pytał kto wyznacza (zakazuje), ano jest
        cos takiego jak dobre wychowanie i "cóś takiego jak sawław wiwr" (savoir
        vivre). Świat jest taki "smutny", że ma jakies tam zasady. Oczywiście wielu
        jest takich, którzy sądzą, że przez swoje luzactwo są lepsi, fajniejsi,
        bardziej na czasie... ja tak nie uważam.
        Może i mam obsesję na punkcie Kropaszenki, zaszedł mi za skórę niektórymi
        swoimi posunięciami. To, że jest normalny (taki jak jeszcze kilku) to ja wiem i
        nie mam zamiaru tego kwestionować.
        Zapewniam, że czepiam się, bo wygłupia się prezydent mojego miasta... a że przy
        okazji jest to Kropaszenko...;-)
        • Gość: byłylogowany Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:03
          Gdyby hipotetycznie założyć, że nie było to na branżowym spędzie (jak w tym
          przypadku), na oazowym spotkaniu, na prawyborach, na pogrzebie, na akademii ku
          czci i w dodatku nie byłby to J. Kropiwnicki, a ktoś zupełnie inny i jeszcze
          żeby przedefilował w rytm muzyki całą Piotrkowską wraz ze wszystkimi
          uczestnikami Parady Wolności, czy wtedy skłonny byłbyś "rozgrzeszyć" takiego
          Prezydenta? Czy "luzactwo" to w/g Ciebie przywilej z którego mogą korzystać
          jedni, ale inni to już w żadnym wypadku? Przyznaj poprostu, że skwapliwie
          wykorzystasz każdą okazję, aby "dokopać" p. Kropiwnickiemu. I tu leży pies...
          • hubar Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 23:51
            Ja nie odbieram Kropaszence prawa do luzactwa. Niemniej tak samo jak i z jego
            prywatnością, sytuacji gdzie na luźne zachowanie on może sobie pozwolić, jest
            bardzo mało. Jak już wyżej napisałem, niech on sobie będzie i bawidamek, dusza
            towarzystwa, ale jako prywatna osoba... póki co jest prezydentem Łodzi i w
            takiej własnie roli "występował" w teatrze.
            • Gość: byłylogowany Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:06
              Nie powiem żebyś odpowiedział na pytanie. Zostańmy więc każdy przy swoim zdaniu.
              • hubar Re: Prezydent tańczy i śpiewa 21.01.04, 00:17
                Niezależnie kim byłby ten człowiek, a zajmowałby tak ważne stanowisko,
                opisywane (hipotetyczne) zachowanie byłoby zdecydowanie niewskazane.
                • Gość: byłylogowany Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:35
                  No tak, to rozumiem. Jeżeli pozwolisz, pozostanę jednak przy opinii, że trochę
                  przy tej okazji przypominasz starego safandułę:) Wszak cała ta impreza w żadnym
                  wypadku nie nosiła znamion oficjalnej. Ot, jedna z wielu
                  karnawałowych "zakładowych" ("zakład" bogatszy, rocznica, to i forma inna)
                  zabaw. Dobrze chyba gdy okazuje się, iż "władza" ma też ludzką twarz?:)
                  • Gość: ricky Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 21.01.04, 01:58
                    Sprawa jest chyba w czym innym. Kropiwnicki przyzwyczaił nas do okreslonego,
                    swojego wizerunku - sztywniaka z zasadami i pryncypiami okreslonego klimatu.
                    Zatem nagłe tego typu wystepy staja sie jakims zgrzytem, niekonsekwencja, więc
                    wzbudzaja podejrzenie o tzw. fajniactwo i sztucznośc. Bo np. tańczacego
                    Kuronia, czy Clintona sobie wyobrażam i nie myslałbym, że robią to nieszczerze.
                    • Gość: Dork Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:08
                      I tu jest chyba pies pogrzebany. U innych oficjeli byłoby to odebrane jako
                      szczere, ale nasz prezydent przyzwyczaił nas do wizerunku siebie jako
                      bezkompromisowego sztywniaka o nienagannych manierach. Do angielskiego lorda mu
                      bardzo daleko, musiałby otworzyć oczy i serce na otoczenie. Jest zbytnio
                      zapatrzony w siebie, aby dostrzec swoją nieszczerość i umieć ocenić
                      postępowanie. On niestety z góry wie, że zawsze ma rację, a z człowiekiem
                      takiego pokroju szkoda czasu na dyskusje. Niech tańczy, śpiewa, słowem robi co
                      chce, my musimy to po prostu cierpliwie przeczekać, nie potępiać. I tyle.
    • Gość: Pitum Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 20.01.04, 22:02
      hehe, a to dobre jest, ma ktos moze nagranie (jakis *.avi)?
      pozdr
    • kuubaa Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 22:34
      Były tam koleżanki z mojej firmy. Jeszcze dziś rano nie mogły opanować śmiechu -
      żenada, jak twierdzą. Strój, przemówienie, a szczególnie estradowy "występ"
      były żenująco niesmaczne.
      Natomiast występ Maryli Rodowicz oceniły jako rewelacyjny!
    • yarro Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 22:44
      Huzia na Józia...

      Jak już się nie ma czego czepić, to czepimy się poczucia humoru i tego, że
      prezydent też umie dobrze się bawić. Chłop żywemu nie przepuści...

      A mnie się podoba takie zachowanie prezydenta, może stara się być trochę
      bardziej ludzki :)

      Pozdrawiam!
    • barracuda7110 Re: Prezydent tańczy i śpiewa 20.01.04, 22:49
      Nie wiem co napisać... brak mi słów...
    • Gość: pszemeq Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 22:51
      A jednak błazen ...
      • Gość: lodzianin Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 21.01.04, 08:04
        a niech blaznuje i kuma sie z Rodowicz ...wszystko do czasu.Chce byc "rowny" po
        PARADZIE MLODOSCI-LIZUS !!!
    • default_user Re: Prezydent tańczy i śpiewa 21.01.04, 08:15
      Nie czepiam i nie będę sie czepiał spontanicznych występów na scenie, występów
      które odbywają się na specjalne życzenie zaproszonej gwiazdy, ale tutaj, to nasz
      Miłościwie Nam Panujący przegiął:
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/332929.html
      I cytat dla leniwych:

      "Prezydent czy akwizytor?"
      Środa, 21 stycznia 2004r.
      Szefowie prywatnych łódzkich firm, do których dotarło rozsyłane faksem pismo
      prezydenta Łodzi, byli bardzo zdziwieni, gdy zapoznali się z jego treścią.
      Prezydent wychwalał w nim zalety pewnego wydawnictwa i prosił, by firmy
      reklamowały się za jego pośrednictwem. Reklamy te miałyby być zawarte na mapie
      Łodzi, której druk owo wydawnictwo planuje.
      – Bardzo liczę na przychylne przyjęcie przedstawicieli wydawnictwa – zwraca się
      prezydent i zapewnia, że owa oficyna wydawnicza gwarantuje pełny profesjonalizm
      i rzetelność.
      Jak się dowiedzieliśmy w magistracie, wychwalana firma, w zamian za prezydencką
      akwizycję obiecała przekazać urzędowi miasta 3 tysiące map. Już wcześniej
      przekazała 3 tysiące ściennych kalendarzy na 2004 rok.
      (kow) - Express Ilustrowany

      Pozdrawiam
      M..M
      • hm` Re: Prezydent tańczy i śpiewa 21.01.04, 09:49
        he, przyklad idzie z gory, znam takiego prezydenta co mebelki reklamowal....i
        wcale w zamian za to mapek dla jego urzedu nie bylo, ale "ciut" wiecej i to dla
        niego samego...
        pozdr. hm`
    • mateo31 Re: Prezydent tańczy i śpiewa 21.01.04, 09:51
      Hubar sorki ale w swoim zacietrzewieniu bijesz rekordy.
    • Gość: ktos Jak nie kijem go, to palka IP: *.pie.warszawa.sint.pl 21.01.04, 10:39
      Przeczytalem dwa komentarze, wiec dwie refleksje
      1. jak jest sztywniakiem, nie podoba sie, jak sie wyluzuje - tez sie nie
      podoba. Wniosek - ocena nie wynika z samego "czynu" lecz z czegos innego -
      z "ogolnej niecheci" - jak sadze

      2. gdyby olo - kwasniewski - wyszedl i zatanczyl, i zaspiewal - wszystko byloby
      pewnie OK (wszak chcial zatanczyc - bezczelny - przed specjana komisja sejmowa
      zajmujaca sie afera michnik-rywin-miller)
    • Gość: gość z Poznania Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 13:10
      Panie Prezydencie, czy w Pańskim mieście zapanowała jakaś zaraza, która
      obdarowała tak wielu łodzian nienawistną i prymitywną ślepotą. Dobrze ,że choć
      jeden dzień odetchnie Pan innym od łódzkiego, wielkopolskim /życzliwym ludziom
      dobrej woli/powietrzem. Szkoda słów by polemizować z głupotą i nienawiścią.
      "Sobota w Poznaniu z Kropą będzie dla nas"
      • Gość: zażenowany Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 23:27
        Facet z Poznania wyczuł nas. Dzięki Wielkopolsko. Łodzianie nie kompromitujcie
        miasta. Szanujcie Prezydenta i siebie.
        Od razu prymitywizm tego HuBara wychodzi na wierzch. Lansuje swoją stronę w
        sieci i pisze głupoty. Tego nie musi łączyć. Szkoda, że dyskusja nie jest
        jawna. Taki HuBar ukrywając się pisze same bzdury, wypełnia połowę dyskusji i
        robi wrażenie za innych.
    • Gość: qwer Re... i jest magistrem!!!! IP: 62.244.155.* 21.01.04, 13:50
    • Gość: Sugarfree Re: Prezydent tańczy i śpiewa IP: *.4web.pl 21.01.04, 21:29
      Personalnie mojej wypowiedzi kierować nie będę, choć powinnam. Sądzę, że przy
      odrobinie inteligencji moje aluzje zostaną właściwie zrozumiane.
      Od razu zaznaczam, że nie będę wdawać sie tutaj w żadne dyskusje, nie odpowiem
      na żaden post, bo są dla mnie stratą czasu i energi, którą wolę spożytkować w
      gronie przyjaciół, rodziny; osób życzliwych, posiadających poczucie humoru,
      wiedzących co to tolerancja i mających nieco obycia.

      Wypowiedzi niektórych osób a szczególnie jednej zieją nienawiścią i płyną
      jadem; są wyrazem skrajnej nietolerancji i jedynie powodują zrównanie poziomów
      osoby nienawidzącej z osobą znienawidzoną, której własnie najbardziej zarzuca
      sie brak tolerancji (vide sprawa Parady Wolności).
      Nie ma przymusu uwielbienia dla prezydenta, takze ja nie musze darzyć go
      szczególną estymą. Pragnę jeszcze raz zaznaczyć, że była to impreza zamknięta,
      firmowa, na zaproszenia a nie spend osób z ulicy.
      Pani Rodowicz świetnie zabawiała publiczność, także ona zaaranżowała występ
      pana prezydenta na scenie. Uważam, że w zaistniałej sytuacji (dość kłopotliwej
      dla osoby na takim stanowisku) znalazł się i umiał pokazać, że potrafi sie
      bawić (i to bardzo dobrze). Dzięki temu choć impreza raczej o charakterze
      oficjalnym nie była nadęta i pompatyczna do granic bólu. A goście oraz klienci
      banku bardzo dobrze sie bawili i pewnie długo w pamięci zachowają tą właśnie
      uroczystość a nie dziesiątki innych, które pokryje mgła dawno nieodkurzanych
      wspomnień.
      Mam prawo do tej wypowiedzi.
      O wiele większe niz najwięksi tutaj pieniacze.
      Nie tylko tam byłam. Mam tez swój skromny wkład w organizacji tej uroczystości.
    • Gość: wyrocznia Zrób sobie lewatywę, odbarcz sie może IP: 81.219.* / 81.219.160.* 21.01.04, 23:04
      bo na umysł zaczyna miejsca brakować.
      gadasz jak leper, wcale nie lepiej

      "Kropa wypłyń
      Balcerowicz musi odejść"

      proponuję jeszcze jedno

      -Hubar dorosnij albo milcz w pokorze -

      śni Ci się władza, chcesz zmieniac swiat ?
      zacznij od siebie
      • Gość: Krisek Podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:11
        Łoj...! Wielu tu gada, jakby byli blisko spokrewnieni z Kropą i wstydzili się
        nosić to samo nazwisko...

        Ludziaczkowie Mili. Trzeba odróżniać Pana Prezydenta na Urzędzie od pana
        prezydenta, który jest we własnym domu i np. siada na sedesie. Impreza
        ZAMKNIĘTA jest imprezą rodzinną, domową i pan prezydent może sobie dłubać w
        nosie do woli. To, że ktoś to opisał, to i dobrze, bo ploteczki to coś, co
        kocha plebs. I ma właśnie o czym gadać - czyż nie?!

        Popieram Sugarfree!

        Brykania pana prezydenta we własnym gronie pokazały, że potrafi się znaleźć,
        bo - rewelacyjna zresztą Maryla - po prostu zmusiła go. Ona ma siłę
        przekonywanie, swojska widownia czekała na to, prezytent się opierał, ale jak
        powiedział A, to i B. Zresztą nie zrobił niczego niestosownego (poszukajcie -
        niektórzy źdźbła w swoim oku!). Byłem, widziałem, fotografowałem. Kropy nie
        lubię i lubić nie będę - jako Prezydenta, pogromcę Teatru Nowego, likwidatora
        szkół. Ale całkiem możliwe, że spotykając się z nim przy grillu na działce -
        uważałbym go za rewelacyjnego faceta. Może nawet nim jest, tylko urząd go
        przyćmił...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka