Gość: śmiech na sali
IP: *.merinet.pl
04.03.07, 23:04
Co autor miał na mysli? Czego ta statystyka ma dowodzić? W mojej opini ma się
zupełnie nijak do ewentualnej uczciwości, czy też nieuczciwości sędziego
Słupika.
W ostatnim roku widziałem trzy szczególne spotkania, które ten sędzia
prowadził. Jadno tylko prowadził dobrze. Pomylił się dwa lub trzy razy, i nie
były to kluczowe pomyłki. Dwa inne spotkania prowadził fatalnie, jakby był
odurzony albo jakby szkieł nie założył. W obu meczach miał mnóstwo błędów.
mnóstwo. Byłem wręcz w szoku.
Co gorsza często były to kluczowe pomyłki typu: niesłusznie podyktowany
karny, nie podyktowany karny, nie pokazanie czerwonej kartki bramkarzowi (0
wątpliwości, przepisy jasno określały tę sytuację), nie gwizdane faule.
Mylił się sędzia Słupik na niekorzyść każdej ze stron, zdecydowanie częściej
jednak na niekorzyść tej, która chyba miała przegrać, kluczowe pomyłki też
tylko dotyczyły właśnie tej jednej strony. ZA WSZYSTKIE SPOTKANIA SĘDZIA
SŁUPIK OTRZYMAŁ BARDZO WYSOKIE NOTY.
Dwa spotkania, z wymienionych, oglądałem pierw z trybun a później z DVD,
trzecie tylko z DVD. Nie twierdzę, że sprzedał. Nie mam jednak wątpliwości
najmniejszych, że w tych dwóch spotkaniach sędzia Słupik wyraźnie a nawet
bezczelnie faworyzował jedną z drużyn. PROKURATORZY Z WROCŁAWIA POWINNI
PRZEANALIZOWAĆ WSZYSTKIE SPOTKANIA UBIEGŁEGO SEZONU. SZCZEGÓLNIE TE BEZ
TRANSMISJI. CANAL + NAGRYWA WSZYSTKIE SPOTKANIA. DOWODY SĄ W ZASIĘGU RĘKI.