23.01.04, 22:00
Wątek o tramwaju w Bordeaux zasilanym z trzeciej szyny,a nie
przewodu,zainspirował mnie do przyjrzenia się kolejom w Wielkiej
Brytanii.Spora część zelektryfikowanych linii jest zasilana z trzeciej
szyny.Rozumiem że z pewnych nieznanych mi przyczyn taki system wybrano dla
kolei miejskich (podobnie jak niemieckie s-bahn np.w Berlinie albo w
Hamburgu).Jednakże również w ten sposób zasilane są pociągi jadące na
dalszych dystansach (np.Intercity z Londynu do Portsmouth, Weymouth i
Southampton).
mercurio.iet.unipi.it/pix/gb/electric/emu-dc/442/UK442GU1.jpg
Również pociągi Eurostar,przejeżdżające pod kanałem La Manche,po stronie
angielskiej nie korzystają z górnej sieci.
mercurio.iet.unipi.it/pix/gb/electric/Eurostar/3100/cd373107_1.jpg
Gdzie tu sens? Przcież taki tor nie może byc przecięty w jednym poziomie z
drogą.Na pewno taki system stwarza też wiele innych problemów w eksploatacji.
Chociaż muszę przyznać,że bardzo egzotyczne i ciekawe są te brytyjskie koleje.
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 23.01.04, 22:36
      Balsam na nasze dusze - egzotyczne koleje na Wyspie... :-) Oj sa-ci one
      dziwne, ze hej. Przede wszystkim sa mniejsze - wszystko jest tyci.

      Teraz dementujemy: oczywiscie, ze moze byc przejazd na linii z trzecia szyna.
      Po prostu szyne sie przerywa. Po obu stronach drogi moze byc taka
      specjalna "pralka" z wbitych kantem w gore deszczulek, po ktorej trudno sie
      idzie (przejdzie ten, kto naprawde chce). Przede wszystkim przejazdy moga miec
      zapory nie unoszone, jak tutaj, ale odchylane na zawiasach w taki sposob, ze
      jak pociag nie jedzie, zamykaja linie kolejowa na amen.

      Eurostar jezdzi na trzeciej szynie, bo Wyspiarzom nie chcialo sie zbudowac
      szybkiej trasy. Zreszta w zeszlym roku otwarto juz jej pierwszy, latwiejszy
      odcinek od tunelu az po okolice Chatham. Tam chyba sa druty. Na trzeciej
      szynie nie ma wysokich predkosci: 100 mph (160 km/h) to gora.

      Trzecia szyna byla starsza forma elektryfikacji, niz druty. Wymyslenie sposobu
      odbioru pradu z gory zabralo inzynierom (od tramwajow zreszta) dlugie lata
      prob i bledow. Tylko ze akurat w Londynie i Hamburgu najpierw robiono siec
      gorna, a potem zalozono trzecie szyny.
      • Gość: mamadoo Re: III szyna IP: *.cable.wanadoo.nl 23.01.04, 23:30
        Ta trzecia szyna musi strasznie komplikować, budowę linii kolejowej.
        W metrze, z powodu braku miejsca, zgodzę się z jej istnieniem.
        Ale tramwaje londyńskie z "pługami"?
        To musiało niesamowicie komplikować budowę a potem eksploatację.Na jednej ze
        stron o nich była opowieść o wpadnięciu linki hamulcowej z samochodu do rynny z
        szyną zasilającą - snop iskier ciągnący się za samochodem. Dziwię się, że
        podobne problemy a przede wszystkim niebezpieczństwo porażenia nie odstraszały
        konstruktorów od stosowania takich rozwiązań.
        A problemy z odwodnieniem?
        Na zdjęciach brytyjskich pociągów widać,że ta szyna jest prawie wkopna
        w "ziemię".
        Nie wyobrażam sobie rozwiązania tych problemów jeśli tor (obojętnie czy to
        metro,s-bahn,tramwaj czy klasyczna kolej) nie jest solidnie odseparowany od
        reszty infrastruktury miejskiej.
        • Gość: mamadoo Re: III szyna IP: *.cable.wanadoo.nl 23.01.04, 23:37
          Kontynując wątek egzotyczności,w Wielkiej Brytanii wszystko jest,albo było
          takie inne.
          -zasilanie z trzeciej szyny pociągów międzymiastowych
          -tunel dla tramwaji piętrowych
          -w Londynie,odzielna automatyczna,podziemna kolej do rozwożenia poczty
          -te wagony z mnóstwem drzwi jak w boczniakach z czasów Frańciszka Józefa
          -niemal każdy kolejowy zestaw trakcyjny ma te dziwne drzwi na czole
          Coś jeszcze z brytyjskich klimatów szynowych?
          • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 00:01
            Trzecia szyna jest teraz "tylko" w poludniowej i pd.wsch. Anglii, jak tez na
            polwyspie Wirral pod Liverpoolem (system Merseyrail). Reszta - jesli juz
            elektryczna - to ma druty ~25 kV 50 Hz. Te EZT z "tysiacem drzwi" jeszcze sa
            na poludniu, ale ich miesiace sa podobno policzone. Zreszta wymiana taboru sie
            powaznie opoznia wskutek bledow technicznych i paranoi z odbieraniem koncesji
            Connexowi. Czesc z tych drzwi zreszta otwiera sie tylko z zewnatrz - trzeba
            opuscic szybe i nacisnac klamke zenwnetrzna.

            Te drzwi na fotografii sa po to, zeby mozna bylo laczyc EZT ze soba i nadal
            miec korytarz na cala dlugosc pociagu. Ten pociag zreszta jest bardzo wygodny
            i szybki (jechalismy nim kiedys z Exeter do Salisbury).

            > Coś jeszcze z brytyjskich klimatów szynowych?

            Maly rozstaw torow na liniach dwutorowych.
            Wysokie perony na lukach - wtedy wymalowane "Mind the Gap", czyli "Uwaga na
            Szparę" (nie tylko w metrze).
            Skomplikowane i zaskakujace uklady stacji (a to czesto sa tylko resztki).
            Architektura stacji, zadaszen peronowych - duzo szkla, zelaza, ale i - czesto -
            drewna (np. lambrekinowe wykonczenia).
            Wielkie ceglane mosty, jak rzymskie akwedukty.
            Charakterystyczna sygnalizacja ksztaltowa (jesli jeszcze jest).
            Wiadukty drogowe z blendami ponad wysokosc wzroku, czesto metalowymi i
            dekoracyjnymi.
            Rozgalezienia dwutorowych linii rozwiazane zwyczajnie - jak tramwajowe, bez
            zadnych cudactw w postaci przeplotow.
            Tabliczki z nazwa stacji na kazdym albo co drugim slupku na calej dlugosci
            peronu.
            Napisy w rodzaju "Please do not alight here - Pass to the front of the train" -
            jesli peron za krotki (London Charing X).
            Kapitalne mostki dla pieszych, najczesciej metalowe i wykrzywione, pamietajace
            Krola Duncana, czyli Ćwieczka.


            O jejku - tego byloby mnostwo - najlepiej samemu zobaczyc (a nie ma sie tak
            strasznie daleko, co?).




            • Gość: Jurek Lewacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:20
              No i oczywiście na torach - podobnie jak na drogach - ruch jest lewostronny.
              • Gość: flip Re: Lewacy IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 00:45
                Lewackosc jest chyba starszym zwyczajem od prawackosci. Mowia, ze Rzymianie
                byli lewakami. Z nam blizszych przypadkow lewacki byl Najjasniejszy Pan FJI, a
                co za tym idzie cala Galicya. Do dzisiaj kolejarze paskudnie lewicuja w
                Japonii, Australii, Belgii, Francji, Portugalii, Wloszech oraz gdzieniegdzie w
                Austrii i Czechach (tam jednak pomalu przechodza na prawackosc).
                • Gość: flip a w Szwajcarii... IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 00:46
                  tez lewizna. Wychodzi na to, ze najporzadniejsze koleje sa w zasadzie
                  lewackie. :-)
        • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 23.01.04, 23:41
          Kanal zasilajacy komplikowal i podrazal budowe trasy niewatpliwie. W
          Budapeszcie, gdzie kanal byl pod jedna z szyn jezdnych, wrecz uniemozliwial
          wykonanie trojkatow. Jednak wzgledy estetyczne byly gora. I to nawet w
          niektorych miastach amerykanskich :-) - jak Manhattan, Waszyngton, a nawet -
          zdaje sie - Chicago. Jakos sobie radzono z tym odwodnieniem - i to nawet w
          takiej Ameryce, gdzie sniegi bywaja tegie.

          Co do trzeciej szyny na normalnej kolei, to juz nie bylbym taki pewien - chyba
          sieci napowietrzne to tez niezla komplikacja. Normalna kolej ma z zasady
          torowiska odseparowane od czegokolwiek. Problem jest inny:
          a - wspopraca odbierakow przy duzych predkosciach
          b - niemoznosc stosowania wysokich napiec ze wzgledu na powstawanie zwarc z
          szynami jezdnymi, czyli "minusem". Powoduje to znaczne koszty przesylu
          odpowiedniej mocy - o ile wierzyc tym, co wierza w prad elektryczny (my
          wierzymy tak sobie, nigdysmy go nie zobaczyli na wlasne oczy jak biegl).
          • Gość: mamadoo Re: III szyna IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 00:20
            I znowu pojawia się problem separacji.
            Podam przykład,właściwie dwa
            1)Amsterdamska linia metra nr 51,jedzie w swej końcowej części zasilana z sieci
            górnej wraz z tramwajami. Dzięki temu może przecinaćw jednym poziomie ulice jak
            tramwaj na skrzyżowaniach.Obawiam się, że taki pojazd zasilany z trzeciej szyny
            (takiej jak na całej sieci amsterdamskiego metra) nie mógłby tego uczynić
            2)Północna część Rotterdamskiej sieci metra(do Zevenkamp i do Ommord) również
            nie jest zasilana z trzeciej szyny.W pewnym miejscu następuje zmiana
            zasilania.Na dodatek linie tramwajowe nie są tam zintegrowane z metrem.Po co
            więc zdecydowano się tam na dwa różne sposoby zasilania?
            • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 00:37
              Ale przeciez nikt nie przeczy, ze musi byc pelna segregacja torowiska, co nie
              wyklucza przejazdow jednopoziomowych gdzieniegdzie na trasie (zreszta sa tez
              one na S-Bahn w Berlinie - np. gdzies w Lichtenrade, na Buckower Chaussee).

              O ile pamietam, w Rotterdamie zmieniono w pewnym momencie koncepcje -
              zdecydowano, ze nie bedzie sie ciagnac na peryferiach drogiem bezkolizyjnej
              trasy, ale pusci sie metro na powierzchni jak szybki tramwaj. Byc moze
              przekroje tuneli uniemozliwialy montaz drutow, albo tez zamontowano juz
              wczesniej trzecia szyne. Co wiecej: w zasadzie prostokatny tunel (a takie sa
              chyba w A'damie i R'damie) musialby byc znacznie wyzszy (przez to drozszy),
              zeby pomiescic gorna siec z wieszakami. Hiszpanie ja stosuja namietnie, ale
              tam tunele chyba sa glownie sklepione. Co ciekawe natomiast w Japonii, gdzie
              przechodzenie kolejek na metro i vv jest powszechne, nie ma takich roznic w
              sposobie zasilania.
              Linia 51 zostala urzadzona jako tramwajowa po to, by oszczedzic na budowie
              trasy na peryferiach. W Amsterdamie tez chyba wyrywali sobie wlosy z glow jak
              koszty metra okazaly sie kosmiczne (trudno sie dziwic - wszedzie woda).
              • Gość: mamadoo Re: III szyna IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 00:52
                Coś za coś....
                Sneltram na linii 51,w częsci tramwajowej jedzie znacznie wolniej i częsciej
                się zatrzymuje niż w części z trzecią szyną. Czeka na na skrzyżowaniu na zmianę
                światła (mimo,że w zasadzie sygnalizacja jest wzbudzana), dzwoni czasem na
                pieszych i samochody.Ale za to przystanek jest o krok od sklepów,żadnych
                schodów czy przejść podziemnych.Znacznie sympatyczniejsze niż metro, no i nie
                dostaję zawrotów głowy jak w metrze...
                • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 00:56
                  > Ale za to przystanek jest o krok od sklepów,żadnych
                  > schodów czy przejść podziemnych.

                  I o to wlasnie chodzi. Ale, jak mowia, buduje sie metro N-S. Zdaje sie, ze
                  koncza odcinek na polnoc od IJ, ktory bedzie podlaczony (tymczasowo?) do
                  istniejacej linii metra. Musiala tam powstac niezla konstrukcja przed i pod
                  dworcem.
                  • Gość: mamadoo Re: III szyna IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 01:17
                    Koło dworca nie jest tak bardzo rozkopane,może stację budują jakąś bardzo
                    zaawansowaną metodą. Natomiast cały Rokin jest koszmarnie "rozbebeszony", koło
                    wieży monetniczej (Muntplein) tak się rozpędzili z budową,że jakieś konstrukcje
                    wiszą nad kanałem. W południowej częsci śródmieścia na jednej z ulic (nie
                    pamiętam nazwy) nie kursuje tramwaj,gdyż pod nią buduje się owe metro.
                    Ciekawe czy tramwaj jeszcze pojezie po tej ulicy?
                    • Gość: flip Re: III szyna IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 01:21
                      ciekawe...
            • Gość: STUDI Ekonomia panie.... ekonomia IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 20:07
              Gorna trakcja to wyzszy tunel dla metra. A to sa koszty wg mnie znacznie wyzsze
              niz montaz dodatkowego odbieraka.

    • Gość: flip niuanse trzeciej szyny IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 01:15
      Wracajac do tematu: nawet zwyczajna trzecia szyna trzeciej szynie nierowna.
      Moze byc mianowicie:
      - z odbiorem gornym bez oslony
      - z odbiorem gornym z oslona
      - z odbiorem bocznym
      - z odbiorem od spodu

      Taki U-Bahn w Berlinie ma dwa rodzaje, inny na malym, inny na duzym profilu
      (to sa dwa rozne systemy). Natomiast wszystkie brytyjskie sa pierwszego
      rodzaju, jesli sie nie mylimy - z wyjatkiem DLR.
      • Gość: mamadoo świadectwo upadku IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 01:41
        Jednak egzotyka Wielkiej Brytanii wywołuje również bardzo przygnębiające
        wrażenie. Świadectwa upadku od końca lat 50 są bardziej niż oczywiste.
        Nie zachował się chyba żaden system tramwajowy, nie mówiąc już o
        trolejbusach.Nota bene czytałem coś na temat prób trolejbusów elektryczno-
        spalinowych w latach 80.

        W Glasgow zlikwidowano całe linie kolejowe przechodzące w tunelach przez
        miasto,zniknęły również dwa ogromne dworce kolejowe (St.Enoch i Buchanan). Z
        linii kolejowych które do nich prowadziły zostały nędzne resztki wykorzystywane
        tylko do przewozów towarowych.Często można się w tym mieście natknąć na
        nieużywane estakady,wykopy i wejścia do tuneli.No i prawie wszędzie na
        budynkach rozety do podtrzynywania przewodów tramwajowych i trolejbusowych.
        Jeżeli gdzieś można spotkać tramwaj to tylko jako rozrywkę w muzeum.
        Coś chyba jest w powiedzeniu,że trzeba wysoko wejść aby skutki upadku były jak
        najbardziej dramatyczne.
        • Gość: flip Re: świadectwo upadku IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 01:57
          Hm... Buchanan St to byl barak drewniany, co prawda z hala, ale zawsze barak.
          A St Enoch rzeczywiscie szkoda, zwlaszcza na tle paskudztwa, ktore tam teraz
          stoi. Tak, Glasgow jest dziwne i smutne, chociaz ciekawe. Czyzbysmy obaj znali
          wiadukty w dolinie rzeki Kelvin?

          Jednak ten upadek kolei brytyjskich to, moim zdaniem, gruba przesada. Podobnie
          czesto jezdzacych pociagow nie ma wiele w Europie, a i tabor maja ostatnio
          bardzo wygodny (mozna oczywiscie trafic na potwora, ale coraz rzadziej),
          znacznie lepszy na przyklad od standardu francuskiego, czy belgijskiego.
          Stacje sa znakomicie utrzymane.

          To czego nie maja, to prawdziwa szybkosc i nowoczesnosc techniki. Do dzisiaj
          nie ma chyba skutecznych zabezpieczen na wypadek SPAD ('signal passed at
          Danger', czyli przekroczenia czerwonego swiatla). Maja za malo infrastruktury,
          ktora kiedys skasowano. Ale to co jest funkcjonuje pracowicie, choc nie bez
          niespodzianek. Te jednak sa takze w Niemczech. No i cos nie najlepszy stan
          torow, zwlaszcza na liniach londynskich (a nawet fatalny moze, jak pamietamy z
          linii do Watford).

          Maja tez kilka nowych tramwajow, z ktorych najwydajniejsze sa w Manczesterze i
          w Croydon. Sheffield ostatnio ma sie tez dobrze, choc ciekawe, czy poradzili
          sobie wreszcie z organizacja ruchu i korkami, blokujacymi tramwaje na tym nowo
          zalozonym systemie. Nottingham wkrotce ma sie otworzyc, Liverpool zdaje sie w
          budowie.

          Na pewno zas lamenty nad kolejami brytyjskimi w polskich gazetach i innych
          mediach sa mocno niesmaczne.
          • Gość: mamadoo Re: świadectwo upadku IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 02:21
            Oczywiscie niesmaczne,w pełni się zgadzam.

            Jednak Glasgow wywarło na mnie niesamowite wrażenie. To miasto mi się wydawało
            opustoszałe,te rozebrane linie kolejowe. Najbardziej skomplikowane,pobudowane w
            tunelach,na estakadach.I teraz w żaden sposób nie używane.
            Wszystko (nie tylko infrastruktura kolejowa) wydawało się takie
            opuszczone...Chociażby tereny stoczni na rzeką Kelvin. Przecież tam powstawały
            największe transatlantyki i pancerniki (bodaj nawet H.M.S Hood tam został
            zbudowany).Dzisiaj tam jest jakieś wesołe miasteczko z linią tramwajową,która
            od czasu do czasu służy jako "ciuchcia" dla ludności.
            A chociażby opuszczona,uspiona stacja Partick Hill (z drewnianymi, w stylu
            wiktoriańskim ozdobami)na jednej z linii kolei miejskiej. Tyle razy tam
            przejeżdzałem....
            • Gość: mamadoo Re: świadectwo upadku IP: *.cable.wanadoo.nl 24.01.04, 02:22
              Trochę mi to dzisiejszą Łódź przypominało, choć tam raczej odczuwałem pewien
              stan uśpienia....
              • Gość: flip Re: świadectwo upadku IP: *.p.lodz.pl 24.01.04, 14:50
                Podobno Glasgow zrobilo ogromny postep od lat 1970-tych, gdy rozpadalo sie w
                oczach. W ogole przypadek Glasgow (pamietajmy tez o fatalnym klimacie, ktory
                dziala depresyjnie) jest symptomatyczny, pokazuje upadek miast brytyjskich w
                ogolnosci. Nawet w porownaniu z Manczesterem Lodz jest miastem zywym. Naszym
                zdaniem nie nalezy miast brytyjskich specjalnie stawiac za wzor - od tej roli
                sa miasta "krajow germanskich", moze nawet francuskie, hiszpanskie, a moze tez
                i czeskie. Miasta brytyjskie (z wyjatkiem perelek w rodzaju Edynburga, Bath,
                Norwich albo Chester) to przygoda, miasta Europy - to w wiekszosci przyjemnosc.
    • Gość: flip buenos aires IP: *.p.lodz.pl 16.02.04, 23:41
      A tutaj: www.iespana.es/ferrosur/trenesc.html
      macie zdjecia z jednej z podmiejskich kolei w BA - FC Gral. Mitre. Jest tam i
      przejazd i rozjazdy.
      • Gość: Aleksej Chicago IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.02.04, 11:46
        Podobnie jest w niektorych miastach w USA. Np. w Chicago linia fioletowa metra
        (notabene jedyna linia szczytowa ale co ciekawe nie na calej trasie - w
        godzinach szczytu jedzie omijajac wiekszosc stacji do centrum, a poza jedzie
        tylko na krotkim odcinku od dwoch stacji przesiadkowych). Na koncu tej linii
        jest przejaz przez jezdnie stworzony podobnie jak na fotkach wyrzej. Zapory
        dzialaja tak ze jak przejezdza kolejka to zamykana jest jezdznia a jak juz
        przejedzie to torowisko (aby nikt nie wszedl na 3 szyne). Inna ciekawa linia do
        linia zolta. Ma tylko dwie stacje :) i jedzie po ziemi (a nie podwyrzszona jak
        reszta sieci - oprocz dwoch linni przejezdzajacych w centrum w tunelu). Wagony
        sa takie same jak w calej sieci ale maja pantografy. Zasilanie odgorne.

        Pozdrawiam,
        Aleksej
        • Gość: flip Re: Chicago IP: *.p.lodz.pl 17.02.04, 15:38
          Zolta linia, czyli "Skokie Swift" to resztka dawnego interurbanu dochodzacego
          do Miwaukee. Kiedys te pociagi wjezdzaly na Loop.
          • mamadoo Loop 17.02.04, 16:27
            Dwa zdjęcia electrolinera z North Shore & Milwaukee na Loop w Chicago. Na tej
            trasie pobierał prąd z III szyny.
            206.103.49.193/cnsm/htm/cnsm300.htm
            206.103.49.193/cnsm/htm/cnsm301.htm
            Tutaj już trasa podmiejska. Nie mogę się doliczyć ile pantografów miał taki
            skład wagonów. Niesamowite są te electrolinery....
            206.103.49.193/cnsm/htm/cnsm307.htm
            Dobrze, że przynajmniej linia Chicago SouthShore and South Bend Railroad się
            ostała ze wszystkich amerykańskich interurbanów.

            • Gość: mamadoo Electroliner... IP: *.cable.wanadoo.nl 17.02.04, 17:40
              Wyskrobałem jeszcze dwa zdjęcia tych wspaniałych wagonów już na innej,w
              Pensylwani linii po jakiejś likwidacji w Chicago.Pozbawione już odbieraków (w
              końcu się ich nie doliczyłem) zasilne tylko z III szyny.

              northshoreline.com/postliner.html
              • Gość: mamadoo Kiedy i gdzie można zobaczyć Electrolinera? IP: *.cable.wanadoo.nl 17.02.04, 20:14
                Jak w tytule:
                www.retrocom.com/retromilw/electro.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka