sailor_man
06.12.09, 23:47
Witam,
chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami z musicalu "Metro" wystawianego
06.12.2009 w łódzkiej hali Atlas Arena.
Co do samego musicalu to nie mogę napisać inaczej jak tylko rewelacja. Temat
ponadczasowy, perfekcyjna gra na scenie; śpiew, taniec, muzyka - to naprawdę
najwyższy poziom polskiej sceny muzycznej.
Niestety w tym słoju miodu jest łyżka dziegciu :( - rozmieszczenie trybun z
widzami w stosunku do sceny jest delikatnie ujmując nieprzemyślane.
Otóż najdroższe miejsca (90zł) były przed sceną na płycie boiska. Niestety
osoby na skrajnych miejscach w każdym rzędzie mogły zobaczyć tylko to co się
dzieje na przedniej części sceny. Takich kiepsko przygotowanych miejsc (VIP
:)) mogło być około 400.
Dla tych, którzy nie byli i nie widzieli informacja, że zdecydowana większość
musicalu grana była głęboko sceny.
Kolejne miejsca były na trybunach bocznych - po 60zł. Z tej trybuny było widać
około 20% sceny. Na tym drobnym skrawku sceny, tylko czasami pojawiał się
jakiś artysta. Całość musiacalu, horografie, taniec, to wszystko co daje
smaczek musicalowi "Metro" grane były w części sceny niewidocznej z bocznych
sektorów.
Ostatnie miejsca były na trybunach na przeciwko sceny (35zł). Były to miejsca
najbardziej oddalone, ale osoby tam siedzące przynajmniej miały szansę
zobaczyć musical w całości.
Podsumowując, musical "Metro" jest z pewnością niezapomnianym przeżyciem ale
nie na hali Atlas Arena.
Uważam, że ktoś z przedstawicieli Musicalu powinien wcześniej dać rekomendację
wystawienia musicalu w takim miejscu - no chyba że chodzi o kasę (m.in.
przewijała się w przesłaniu musicalu).
Ja miałem miejsca na trybunie bocznej i przyznaję, że części wystawianej w
tylnej części sceny w ogóle nie widziałem. Ponieważ, połowa miejsc VIPów była
wolna, ludzi chcieli tam pójść aby coś zobaczyć - niestety ochrona wyprosiła
ich z tych miejsc. Z jednej strony rozumiem ochronę - to ich praca, a każdy
powinien siedzieć tam gdzie powinien, ale sprzedawanie miejsc z których nie
widać 80% przedstawienia to czyste naciąganie, a nie wydarzenie artystyczne.
Celem tego postu nie jest narzekanie lecz konstruktywna krytyka, aby w
przyszłości było lepiej. Jeśli nic się nie zmieni Nasza droga inwestycja, jaką
jest Hala Atlas Arena, stanie się rzadko uczęszczanym obiektem - bo przy
takjiej organizacji miejsc, kto pójdzie drugi raz na takie wydarzenie
artystyczne? ja na pewno nie ... :(