Dodaj do ulubionych

Plecakowcy

IP: *.usuarios.retecal.es 31.01.04, 15:44
a jednak jest w tym cos pozytywnego: wiekszosc plecakowcow zajmuje w
autobusie/ tramwaju i tak mniej miejsca, niz niejedna osoba BEZ plecaka.... W
ogole idiotyczny artykul!
Obserwuj wątek
    • anem_wdz Re: Plecakowcy 01.02.04, 21:41
      to moze powinno sie zabronic wsiadac ludziom do autobusów i tramwajów z
      plecakami ???? człowieku puknij sie w czoło... a młodziez do szkoły to bedzie
      taksówkami jeździć bo nie bedzie mogła z plecakiem wsiąść...
      • hubar Re: Plecakowcy 01.02.04, 22:09
        Ręce opadają jak się takie rzeczy czyta. Zwrócić komuś uwagę, a od razu "czego
        się pan czepiasz??!!" bez momentu zastanowienia się czemu komuś te szturchania
        plecakamigą przeszkadzać.
      • teufel Re: Plecakowcy 01.02.04, 22:20
        Ja oprócz książek wożę jeszcze piórnik, kanapki na II śniadanie i ewentualnie
        kostium na W-F, ale to raczej konieczne do funkcjonowania w szkole. Taka jest
        szkoła. Przykład sam Potop ma ponad 1000 stron, gdzieś trzeba to przewieźć do
        szkoły. Tirem moze?? Jak potrącę człowieka to nie specjalnie. A przeciez
        gdybym nawet miał płacić za plecak to i tak bede musiał go przewieźć i też
        kogoś "specjalnie";) potrące.Czemu się nie czepiacie osób(głównie starszych
        babć) które są wielce zmęczone, ale mają krzepę by przebiec cały autobus,
        potrącić kilkanaście osób tylko po to by choć jeden przystanek przejechać na
        siedząco.
        Panie Jagiełło ten artykuł jest bardzo niskich lotów. GW stac na o wiele
        ciekawsze i lepsze teksty.
    • Gość: med_max Re: Plecakowcy IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.02.04, 21:45
      jak idiotyczny to po co sobie (i innym) nim tyłek zawracać?
    • krzyskup Re: Plecakowcy 01.02.04, 22:06
      Pragnę tylko zauważyć, że 20x30x60 cm to tylko _przykładowe_ wymiary bagażu,
      powyżej których trza płacić za jego przewóz. A mój całkiem spory plecak ma
      pojemność 30 dcm^3... Cytat z Przepisów taryfowych ze strony MPK-Łódź Sp.z
      o.o.: "Ustala się opłatę za przewóz bagażu o objętości większej od 48 dcm3 (np.
      60x40x20 cm)". Proponuję, aby następnym razem Pan Redaktor dokładnie przeczytał
      przepisy, na których temat się wypowiada.

      Ponadto jestem gotów zdjąć plecak i postawić go na podłodze dopiero wtedy, gdy
      będzie ona wystarczająco czysta, żebym potem nie miał zabłoconego plecaka i
      kurtki.

      Chciałbym też dodać, że przecisnąć się obok mnie zawsze można - wystarczy
      powiedzieć "Przepraszam". W przeciwnym wypadku nie odpowiadam, jezeli nie
      zauważę kogoś, a rozmiar mojego plecaka jest _wprost proporcjonalny_ do
      objętości podręczników, które muszę ze soba wozić do szkoły. Jeżeli Gazeta
      wywalczy szfki na książki we wszystkich szkołach, mój plecak stanie się trzy
      razy mniejszy, co będzie korzystne i dla współpasażerów, i dla MPK (nie
      uszkodzę kasowników, w które codziennie wgniatam setki ludzi) i dla mnie -
      przeogromny plecak ze sprzączkami i rurociągiem nie jest najlżejszy, a przez to
      najzdrowszy dla mojego kręgosłupa.

      Pozdrawiam,
      Krzyskup
      • ixtlilto Re: Plecakowcy 02.02.04, 08:58
        krzyskup napisał:

        > [...]Jeżeli Gazeta
        > wywalczy szfki na książki we wszystkich szkołach, mój plecak stanie się trzy
        > razy mniejszy, [...]
        Niestety szafki nie rozwiązują problemu. Zapraszam do III LO. W szawce możesz
        zostawić ciężką książkę, z któej na lekcjach korzstasz raz na miesiąc. Niestety
        podręcznik z któego musisz się uczyć z dnia na dzień trzeba taszczyć ze sobą.
        Zostawianie zeszytów w szafce to też nie najlepszy pmysł, bo nauczyciele nie
        przyjmują wymówki- nie zrobiłem pracy domowej bo zeszyt z poleceniem został w
        szkole.
        Tak więc moja szafka przechowywała apteczkę na PO, kurtkę, buty, pocztówki z
        kociakami i prezenty dla nauczycieli :P
        • zusmann Re: Plecakowcy 02.02.04, 16:55
          ixtlilto napisała:

          > prezenty dla nauczycieli :P

          Lizus ;-b
        • krzyskup Re: Plecakowcy 02.02.04, 18:18
          ixtlilto napisała:

          > Niestety szafki nie rozwiązują problemu. Zapraszam do III LO. W szawce możesz
          > zostawić ciężką książkę, z któej na lekcjach korzstasz raz na miesiąc.
          > Niestety
          > podręcznik z któego musisz się uczyć z dnia na dzień trzeba taszczyć ze sobą.
          Ale podręcznik od PO będę mógł zostawić. Zeszyt również. A oprócz tego także
          zeszyt od religii oraz wszystkie podręczniki do przedmiotów, z których zajęć
          nie mam codziennie. Mój plecak na przykład w czwartek stałby się 3 razy
          mniejszy...

          > Tak więc moja szafka przechowywała apteczkę na PO, kurtkę, buty, pocztówki z
          > kociakami i prezenty dla nauczycieli :P
          No i oczywiście mógłbym zostawić w szafce kilka metrów bandaża, parę plastrów,
          parę gumowych rękawiczek zabiegowych (przydatne w pracowni chemicznej podczas
          analizy).

          Pozdrawiam,
          Krzyskup
    • Gość: byłylogowany Re: Plecakowcy IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.02.04, 22:21
      Artykuł z lekka prześmiewczy, choć dotykający istotnego problemu. Na moje oko,
      to około 2/3 "plecakowców" zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jak mogą być
      uciążliwi w tramwaju czy autobusie. O ile taki jeden czy drugi jedzie sam, z
      Bogiem sprawa. Pamięta o innych pasażerach. Ale jak jest ich dwóch lub więcej,
      to nie ma zlituj. Jak się zagadają, świat dookoła nich nie istnieje. Oni chyba
      nawet nie są złośliwi. Oni zdaje się naprawdę nie wiedzą, że są w tych
      sytuacjach utrapieniem. Przydałoby się naszej młodzieży nieco więcej wyobraźni
      i uprzejmości.
    • zusmann Re: Plecakowcy 01.02.04, 23:06
      Faktycznie artykuł idiotyczny i nie przemyślany. Cielkawe czy pan Jagiełło
      zdaje sobie sprawę jakie bzdury pisze? Już nie chodzi o głupie przenośnie na
      poziomie podstawówki (o słoniu czy Bibliotece Uniwersyteckiej). Dla niego
      każdy typowy plecak ma pojemność co najmniej 50 litrów (więcej niż 20x30x40).
      A każdy typowy plecak ma od 20 do 35 litrów. Większe to już plecaki ze
      stelażem (choćby wewnętrznym). Poza tym "plecakowcy" przeważnie stoją na końcu
      tramwaju lub przy oknach. Rzadko kiedy widzę takiego w przejściu. A w
      przejściu zwykle stoją starsze panie, które już kilka przystanków przed celem
      muszą stać przy drzwiach. A potem wysiadają pierwsze blokując wyjście.
      • zusmann Re: Plecakowcy 01.02.04, 23:10
        zusmann napisał:

        > Dla niego każdy typowy plecak ma pojemność co najmniej 50 litrów (więcej niż
        20x30x40).

        Napisałem 20x30x40? Miało być oczywiście 20x40x60. 48 litrów.
    • Gość: fleurette Re: Plecakowcy IP: 81.219.160.* 01.02.04, 23:13
      no to się wkurzyłam!! po 1 powyzej 48dm2 płaci sie za bagaz. po 2 dlaczego ludzie jeżdża z plecakami?? w wiekszosci sa to uczniowie i studenci. a tacy prosze sobie wyobrazic, często muszą ze sobą wozic dużo rzeczy (zeszyty, cosie do pisania, czasem cos na wf, ksiażki... a na różnych kierunkach studiów instrumenty i przyrzady oraz prace w rulonach np.). jakoś nie wypobrazam sbie, bym chodziła piechota przez pół miasta, samochodu włąsnego nie mam, a na codzienne taxi mnie nie stac. wiec bede jeżdzić z wypachnym atlasami i innymi bzdetami plecakiem. z reszta uwazam, ze na prawde bywaja bardziej przeszkadzający pasazerowie, a taki artykuł jest zapchajdziurą i niczym wiecej.

      dziekuję za uwage

      plecakowiec_fleurette
      • zusmann Re: Plecakowcy 02.02.04, 06:26
        ;-)
    • barracuda7110 To ja jestem... 01.02.04, 23:26
      jakiś dziwny. Udało mi się spakować rzeczy na w-f (buty+spodenki+podkoszulka),
      kilka zeszytów, książkę, długopisy, śniadanie, kilka paczek husteczek i pół
      litrową mineralkę do małego plecaka i nic na tym nie ucierpiało...
      • Gość: bylylogowany Re: To ja jestem... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.02.04, 23:36
        Ja tez jestem jakiś sfiksowany. Za "moich" czasów do głowy nie przyszłoby
        komukolwiek, aby zaiwaniac na zajęcia z plecakiem. Plecaki wyciągało się z szaf
        jedynie na wypady poza miasto, rzecz jasna w celach turystycznych.
      • krzyskup Re: To ja jestem... 02.02.04, 18:27
        A jesteś pewien, że nie ucierpił na tym zaden kasownik, w który wgniotłeś
        jakiegoś pasażera? A potem ludzie się dziwią, że MPK ma długi :>

        Pozdrawiam,
        Krzyskup
        • barracuda7110 Re: To ja jestem... 02.02.04, 18:54
          Nikt się nie skarżył... czyżby przez to, że na nogach miałem glany? ;)
          ps stałem w przegubie...
    • geograf Re: Plecakowcy 01.02.04, 23:33
      artykuł napisany z punktu widzenia typowego dorosłego człowieka,który zapomniał
      jak "cielęciem był".
      Czy pan Jagiełło wyobraża sobie aby zdejmowac plecaki przy takiej pogodzie jak
      teraz?a moze jeszcze na podłogę położyć i mieć piękne "ślady" na materiałach
      rpzewożonych wewnątrz?
      Owszem,problem jest istony, chamstwo i rpostactwo również występuje, ale nie
      oznacza to, że od razu należy pisać coś w stylu protekcjonalnym i wywyższającym
      się "a bo ja już jestem dorosły".

      ech...
      • Gość: BatuChan Re: Plecakowcy IP: *.insite.pl 01.02.04, 23:43
        Mimo, że jestem plecakowcem, nie rozumiem plecakowców. Jeśli jest tłok zawsze
        zdejmuję swój plecak i trzymam go w ręku nie dotykając podłogi, żeby nie wiem
        ile ważył. Zatem argument o brudnej podłodze zupełnie odpada. Te kilkanaście
        minut w autobusie można wytrzymać z plecakiem w ręku, bez przesady. A trzymany
        na plecach robi na prawdę sporo zamieszania.
      • Gość: jezyk7 Re: Plecakowcy IP: *.retsat1.com.pl 01.02.04, 23:45
        > Owszem,problem jest istony, chamstwo i rpostactwo również występuje, ale nie
        > oznacza to, że od razu należy pisać coś w stylu protekcjonalnym i
        wywyższającym
        > się "a bo ja już jestem dorosły".

        Zgadza się... W większości przypadków wystarczy zwykłe "Przepraszam".

        Już był na ten temat wątek... z tym, że temat był: <a
        href=https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=9173098&a=9173098>"Dziś nie
        toleruję".</a>

        <a href=https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=9173098&a=10444573>A oto
        co ja na to</a>

        pzdr.

        jezyk7
    • maclorcan Re: Plecakowcy 01.02.04, 23:39
      Paranoja jakaś. To może mam się w ogóle przestać uczyć, bo komuś przeszkadza,
      że jadę z plecakiem w tramwaju? Powiem od razu - plecaka zbyt wyładowanego
      najczęściej nie mam, ale i tak kiedy mogę to zdejmuję, bo mnie też denerwuje
      jak mi sie ktoś przeciska "na chama" za plecami. Czasem jednak się nie da, a tu
      od razu artykuły w gazecie, co to się nie wyprawia w tych tramwajach.
    • Gość: Maruda cała rzecz w tym, aby dbac o kręgosłup :P IP: *.widzew.net / *.widzew.net 01.02.04, 23:45
      Jakoś nigdy nie narzekałem na ciężki plecak (może w bardzo wyjatkowych sytuacjach) bo zwykle udawało się tak poumawiać, by nie dzwigać niepotrzebnie. Po kij wozić Potop, kiedy jest w bibliotece; po co podręczniki, skoro i tak się z nich na lekcji nie korzysta... z reguły dźwigam zeszyt :P

      A plecak w tramwaju czy autobusie z reguły zdejmuje i trzymam w ręce. Raz, że wygodniej a dwa- moja mania prześladowcza na tym nie cierpi:)))

      Pozdrawiam, M.
      • zusmann Re: cała rzecz w tym, aby dbac o kręgosłup :P 02.02.04, 06:32
        Gość portalu: Maruda napisał(a):

        > Plecak w tramwaju czy autobusie z reguły zdejmuje i trzymam w ręce. Raz, że
        > wygodniej a dwa- moja mania prześladowcza na tym nie cierpi:)))


        A ja jeszcze trzymam plecak na jednym ramieniu czyli zajmuje on wtedy zero
        miejsca bo wisi z boku i za mną jest luz. Ale ten artykuł nie był chyba o
        uczniach i studentach bo to ludzie inteligentni. Nie wiem więc o kim... Może
        autor sobie coś "wyimaginował"? W końcu płacą od linijki a nie od ilości
        prawdy, nie?
      • teufel Re: cała rzecz w tym, aby dbac o kręgosłup :P 02.02.04, 09:55
        No jak przerabiam Potop to nie bede pozyczał codziennie, skoro przerabiam np.
        przez tydzień.
    • gray czekam... 02.02.04, 00:23

      ...na artykuł o paniach stawiających torby z zakupami na moich kolanach, wasza
      wysokość.
    • yarro Re: Plecakowcy 02.02.04, 00:26
      Pan Jagiełło się chyba już starzeje, a na starość robi się marudny :P
      • aniapakero Re: Plecakowcy 02.02.04, 01:06
        Moim zdaniem ten artyk€ł dotyka dwóch problemów: nieodpowiedniego zachowania
        plecakowców oraz kretyńskie wymogi szkoły.
        Ja zawsze tak się staram aby do szkoły wziąć jak najmniej. Nie biorę
        podręczników (za co wciąż dostaje uwagi), w lato zamiast tenisówek na zmiane,
        biorę jakieś papucie które praktycznie nie ważą i udaje że zmieniam buty (tak,
        tak, nawet w lato nie wpuszczą mnie do szkoły jeżeli nie zmienię butów).
        Wychodzi na to że czuję się jak wielbłąd jednogarbny! Niestety w tych ciężkich
        czasach trzeba wspierać handlowców, dlatego kuratorium wymyśliło sobie:
        ćwiczenia, zbiory zadań, 2-częściope książki itd.
        Ale powróce do głównego tematu. Strasznie mnie wkurza kiedy dostaje po twarzy
        plecakiem od jakiegoś 2 metrowego typa. Zawsze staram się jak najdłużej mieć
        plecak na grzbiecie (dlatego staję często w przegubie), ale jak się robi za
        tłoczno to go ściągam... Dla mnie najgorsze jest właśnie owo ściągnięcie a
        pózniej włożenie plecaka ( przy tej wadze to wcale nie jest prosta operacja).
        Jednak już to wspomnienie o modzie to mnie po prostu wkur****!!! MODA???
    • Gość: kasia Dostać takim plecakiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 15:11
      to nic przyjemnego. Zdejmujcie te plecaczki - przecież można je przez
      kilkanaście minut potrzymać w ręku.
      • uerbe Jesteś niekonsekwentna... 02.02.04, 16:09
        Plecaki czy plecaczki? Postaw się na miejscu kogoś, kto jedzie z wypchanym po
        brzegi 50l - nadal uważasz, że można coś takiego potrzymać w rękach przez
        kilkanaście minut? Wątpię. Z drugiej strony - jeśli mówisz o ludziach, którzy z
        różnych powodów upodobali sobie właśnie plecaki, a nie torby na kółkach czy
        inne wynalazki, i noszą w nich - jak niżej podpisany - raczej niewiele rzeczy,
        czyniąc z samego plecaka przedmiot niewielkich gabarytów, skąd pomysł
        o "nieprzyjemności dostania" pustym plecakiem? Ech... robicie z igły widły.
        • zusmann Re: Jesteś niekonsekwentna... 02.02.04, 17:03
          Ja rozumiem jakby gość w tramwaju z sakwami jechał albo z siodłem... Ale z
          plecaczkiem 30 litrów? Ktoś przegina i to ostro. Jak komuś czyjś plecaczek w
          jeździe przeszkadza to niech uważa a nie gapi się zamyślony w okno albo
          zagaduje się z koleżanką.

          Howgh.
          • ab84 Re: Jesteś niekonsekwentna... 02.02.04, 17:36
            ludzie z plecakami to jedno... ale starsze panie wracajace z rynku z
            wielgachnymi torbami w jednej i drugiej rece, torby te wypchane do granic
            wytrzymalosci... po bokach takiej kobieciny wiele miejsca zajmuja... i taka
            jeszcze pcha sie przez pol autobusu, miedzy siedzeniami...
            ale to przeciez tylko mlodziez jest niewychowana, tylko mlodziez jest chamska...
            prawda jest taka ze w kazdej grupie wiekowej, spolecznej itp sa ludzie bardziej
            i mniej wychowani i takie uogolnianie, szufladkowanie np mlodziezy jest wg mnie
            troszke nie na miejscu
            • maclorcan Re: Jesteś niekonsekwentna... 08.02.04, 00:16
              ab84 napisała:

              > prawda jest taka ze w kazdej grupie wiekowej, spolecznej itp sa ludzie
              > bardziej i mniej wychowani i takie uogolnianie, szufladkowanie np mlodziezy
              > jest wg mnie troszke nie na miejscu
              Może i nie na miejscu, ale jakże wygodne. A w pewnym wieku wygoda jest rzeczą
              najważniejszą ;))
              • ab84 Re: Jesteś niekonsekwentna... 08.02.04, 12:30
                to ja nie chce nigdy do takiego wieku dozyc!!!!!!
            • uerbe powracająca fala 08.02.04, 12:34
              ab84 napisała:

              > ludzie z plecakami to jedno... ale starsze panie wracajace z rynku z
              > wielgachnymi torbami w jednej i drugiej rece, torby te wypchane do granic
              > wytrzymalosci

              A u Was to Murzynów biją...
              • ab84 Re: powracająca fala 08.02.04, 12:35
                uerbe napisał:

                > ab84 napisała:
                >
                > > ludzie z plecakami to jedno... ale starsze panie wracajace z rynku z
                > > wielgachnymi torbami w jednej i drugiej rece, torby te wypchane do granic
                > > wytrzymalosci
                >
                > A u Was to Murzynów biją...
                >


                u jakich 'Was' i jakich Murzynow i czemu bija i czym?????
    • Gość: jezyk7 Re: Plecakowcy IP: *.retsat1.com.pl 02.02.04, 19:39
      Wiecie co?? ja już nie wiem, do czego to doszło... Ludzie sobie wypominają
      plecaki, torby z zakupami...

      Apeluję!!! Opanujcie się!!!

      jezyk7
      • ab84 Re: Plecakowcy 02.02.04, 19:45
        dlatego wydaje mi sie ten artykul lekko nie na miejscu... bo ludzie rozni i
        rozne zachowania ale to nie zawsze zalezy od wieku i stanowiska :P
    • karol_czarnecka Re: Plecakowcy 05.02.04, 15:36
      NO tak nie można biednych plecakowców objeżdżać... JA chodze z plecakiem od
      dawien dawna, już w podstawówce był on zawsze wypchany
      kilogramami "najpotrzebniejszych" książek, zeszytów, + piórnik, kredki na
      zajęci aplastyczne, i buty na zmiane i strój na WF, a kanapki?
      W liceum do plecaka musiało się zmieścić więcej ksiązek, grubszych i cięższych,
      wielkoformatowe podręczniki do języków mniej lub bardziej obcych (co do zwykłej
      torby na ramie się nie zmieści), no i moim przypadku mundurek, bo w szkole nie
      wolno go zostawiać... TEraz w pelcaku jest sto rzeczy na pierwszy rzut oka
      niepotrzebnych, ale przypadki chodza po ludziach, wiec mam w plecaku mini
      apteczke, powiesc do poczytania, pęk kluczy, sweter, jakies jadło, i 3-4 kilo
      literatury "obowiązkowej".

      Drogi autorze a zczym ty przemieszczasz się po naszej pięknej szaro-kolorowej
      Łodzi? Chyba nie niszczysz sobie kręgosłupa nosząc na ramieniu wypchanej torby.
      A może podążasz do i z pracy z teczką skórząna porzadnie wypchaną papierzyskami.
    • Gość: helga Re: Plecakowcy IP: 212.191.130.* 09.02.04, 12:23
      Wyrazy współczucia dla plecakowców, że muszą tyle w nich nosić. Pan z
      plecaczkiem najpierw rzuci go w szkole na podłogę, albo na przystanku na chodnik
      potem wsiada do tramwaju, ustawia się (plecakowcy robią to masowo) tuż koło
      drzwi i wyciera plecak w mój drogi i jasny płaszcz. To raz. A po drugie, całe
      stada plecakowców stoją przeważnie na podestach tuż koło drzwi. I to jest zapora
      nie do przebycia dla pozostałych pasażerów.Są uciążliwi, nie da się ukryć.
      • uerbe Re: Plecakowcy 09.02.04, 12:25
        Gość portalu: helga napisał(a):

        > Pan z plecaczkiem najpierw rzuci go w szkole na podłogę, albo na przystanku
        > na chodnik

        ?

        > Są uciążliwi, nie da się ukryć.

        To może trzeba trutkę wyłożyć?
      • gray Re: Plecakowcy 09.02.04, 12:28

        zamiast drogiego jasnego płaszcza polecam tani jasny samochód.
    • Gość: helga Re: Plecakowcy IP: 212.191.130.* 09.02.04, 12:39
      Tramwaje - tylko dla plecakowców. Reszta ma nie truć d.... Starzy są, marudni
      albo grubi i sami zajmują za dużo miejsca. W worki się ubierać a nie w jasne
      płaszcze.
      Szanowni adwersarze. Pokazuję Wam mało popularny gest.
    • Gość: amrita Re: Plecakowcy IP: *.pai.net.pl / 62.233.224.* 09.02.04, 13:40
      wiecie ile by, dała żeby jeździć BEZ plecaka? myślicie, że to wygodne opierd..
      się cały dzień z takim bagażem? niestety dopóki szkoły się nie zmienią, pan J.
      będzie musiał znosić plecakowców...
    • Gość: sindbad Re: Plecakowcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 18:36
      1. Wiedzę wozi się w głowie, a nie w plecaku.
      2. Plecak po wejściu do publicznego pojazdu zdejmuje się z ramion, żeby nie
      przeszkadzał. To podstawowy savior-vivre.
      3. Argumenty typu "A starsi to są grubi i stawiają torby nam na kolanach" to
      demagogia. Wkurzonym radzę posłuchać piosenki Kaczmarskiego "My, starzy ludzie
      w autobusie..." Może nabiorą rozumu i kultury.
      4. Jak ktoś nie rozumie, czym się różni artykuł od felietonu, to nie musi już
      chodzić do zadnej szkoły.
      5. Plecak to sprzęt turystyczny. Jeśli ktoś musi nosić go o szkoły, to niech
      przynajmniej nie wierci się w autobusie jak g... w przeręblu, zawadzając o
      innych.
      6. Tekst wywołał dyskusję, a o to chodziło. Jak ktoś nie ma argumentów, to się
      przyp... do dziennikarza. On jest winien za chamstwo i dzicz w tramwajach?
      7. Prawda w oczy kole.

      • gray Re: Plecakowcy 09.02.04, 20:15
        Gość portalu: sindbad napisał(a):

        > 1. Wiedzę wozi się w głowie, a nie w plecaku.

        wiem, że to nudne ale proponuję pójść jednak do jakiejś szkoły i się przekonać.

        > 2. Plecak po wejściu do publicznego pojazdu zdejmuje się z ramion, żeby nie
        > przeszkadzał. To podstawowy savior-vivre.

        w drugim punkcie jest napisane 'nie stawia się torby na kolanach siedzącego' a w
        trzecim 'i nie dyszy się mu w kark'

        > 3. Argumenty typu "A starsi to są grubi i stawiają torby nam na kolanach" to
        > demagogia. Wkurzonym radzę posłuchać piosenki Kaczmarskiego "My, starzy ludzie
        > w autobusie..." Może nabiorą rozumu i kultury.

        to ja też radzę posłuchać a raczej wywnioskować co chciał powiedzieć poeta.
        tekstów kaczmarskiego nie odbiera się wprost, ale do tego potrzeba trochę rozumu
        i kultury :/

        > 4. Jak ktoś nie rozumie, czym się różni artykuł od felietonu, to nie musi już
        > chodzić do zadnej szkoły.

        jak ktoś nie rozumie czym się różni artykuł i felieton od sapania wściekłego
        pana, który ma syndrom napięcia przedmiesiączkowego to widać niewiele ze swojej
        szkoły wyniósł.

        > 5. Plecak to sprzęt turystyczny. Jeśli ktoś musi nosić go o szkoły, to niech
        > przynajmniej nie wierci się w autobusie jak g... w przeręblu, zawadzając o
        > innych.

        jawohl herr obergruppenfuhrer!

        > 6. Tekst wywołał dyskusję, a o to chodziło. Jak ktoś nie ma argumentów, to się
        > przyp... do dziennikarza. On jest winien za chamstwo i dzicz w tramwajach?

        jak dziennikarz nie ma argumentów oprócz tego, że wstał lewą nogą (sorry, ale
        ten tekst można uznać za prawie tak obraźliwy jak twój post) to niech policzy do
        dziesięciu pare razy. jeżdżę autobusem bardzo dużo i widzę, że niektórzy po
        prostu nie są przystosowani do przebywania z innymi ludźmi w jednym pojeździe.

        > 7. Prawda w oczy kole.

        nom. dokładnie. co dzień rano zakładam moj plecak i idę do autobusu naparzać nim
        ludzi. ale teraz ktoś mnie przejrzał i mnie kole. spoważniej człowieku.
    • ab84 Re: Plecakowcy 09.02.04, 20:16
      a ja jakis czas temu z plecaka na mala torbe przez ramie sie przerzucilam... co
      prawda do LO juz nie chodze a na studia starczal mi jeden zeszyt (a do LO)
      pieszo chodzilam :)
    • Gość: helga Re: Plecakowcy IP: 212.191.130.* 10.02.04, 08:41
      Drogi Grayu, udowodniłeś, że jesteś jedynym inteligentnym na tym forum a reszta
      to nic z życia nie rozumie nawet piosenek Kaczmarskiego, starsze panie nie będą
      Ci stawiały toreb na kolanach, gdy im ustąpisz miejsca. Mam wrażenie, że
      wychowywala cię babcia z gatunku tych co to tratowały wszystkich w autobusie
      żeby usadzić rozwydrzonego bachora, który wyrósł na takiego co mu słońce świeci
      z .... .
    • beers Panie redaktorze! 10.02.04, 08:59
      Chyba miał Pan zły dzień, że się Panu tak na marudzenie zebrało...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka