Dodaj do ulubionych

Łódź Ratunkowa.

IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 19:46
cyt.
'Wszystkie łódzkie afery dotyczą także innych miast, tyle że tam ich nie
ujawniano. "Afera za aferą", czy po prostu porządna policja?


- Afera za aferą, co w tej waszej Łodzi się dzieje?! - pytają mnie teraz na
różnych spotkaniach członkowie rządu, wojewodowie. A ja odpowiadam: mamy po
prostu skuteczną policję - mówi Krzysztof Makowski, 31-letni wojewoda łódzki.
Afera za aferą to sprawy handlu zwłokami, wcześniej dwie łódzkie ośmiornice i
aresztowanie byłego prezydenta miasta Marka Czekalskiego oraz jego zastępcy
Pawła Pawlaka. Krzysztof Panas, obecny prezydent Łodzi, uważa, że ujawniane
przez media afery odstraszają inwestorów i rzucają cień na dobry wizerunek
miasta. Jest odwrotnie: teraz do Łodzi inwestorzy powinni walić drzwiami i
oknami. Miasto, w którym przestępstwa są ujawniane, urzędnicy nie są
nietykalni, a wolne media pełnią swoją kontrolną funkcję, jest bodaj
najnormalniejszym miastem w Polsce. To nie Łódź jest czarną owcą, to w innych
miastach gorzej funkcjonuje demokracja. Bo wszystkie łódzkie afery dotyczą
także innych miast, tyle że tam ich nie ujawniano albo odkryto dopiero po tym,
gdy wyszły na jaw w Łodzi.
Morale Łodzi
Nie ma racji prezydent Panas, gdy namawia łodzian, żeby dążyli do zmiany złego
wizerunku miasta. Panas wystąpił nawet do Unii Metropolii Polskich o pomoc, "by
Łódź nie była kojarzona z czymś negatywnym". To nie łodzianie powinni się
wstydzić, lecz mieszkańcy innych miast: tolerujący lokalne sitwy, korupcję,
nepotyzm, nie rozliczający wybieranych przez siebie urzędników. - Zagarnianiem
śmieci pod dywan jeszcze nigdy niczego nie załatwiono - uważa Jerzy
Kropowinicki, polityk ZChN z Łodzi, były szef Rządowego Centrum Studiów
Strategicznych. - Jestem zadowolony, że dziennikarze i policja doprowadzili do
ujawnienia afery ze "skórami". To tylko dobrze świadczy o tych, którzy
postanowili przerwać zmowę milczenia. Zbrodnie zdarzają się wszędzie, ale od
tego, jaka będzie na nie reakcja, zależy, na ile miasto będzie bezpieczne.
Jeżeli ujawnia się afery, wsadza bandytów do więzień, to mamy normalność.
Powiem krótko: jestem dumny, że takie sprawy wychodzą na jaw w Łodzi - dodaje
Kropiwnicki. - W XIX-wiecznej Łodzi, którą Reymont opisał, a Wajda sfilmował
w "Ziemi obiecanej", funkcjonowało poczucie wspólnoty, co było tym trudniejsze,
że było to miasto wielonarodowe. - Określenie "Lodzermensch" (łodzianin) nie
było epitetem. Było synonimem człowieka przedsiębiorczego, odważnego,
pracowitego i uczciwego. W Łodzi panował klimat ówczesnej Ameryki. Ludzi
dzielił dystans majątkowy, ale różne warstwa społeczne nie były od siebie
odizolowane. To przecież w Łodzi powstały - zbudowane przez takich fabrykantów,
jak Scheibler, Poznański czy Herbst - osiedla robotnicze, których standard do
dziś budzi uznanie. Otwierano fabryczne przedszkola i żłobki, a przemysłowcy
prześcigali się w finansowaniu miejskich inwestycji. Śmiało można powiedzieć,
że w XIX-wiecznej Łodzi funkcjonował etos kapitalizmu - tłumaczy dr Jacek
Skrzydło z Uniwersytetu Łódzkiego.
Łódzka atmosfera
- W Łodzi już od dawna istnieje ponadpartyjne, niepisane porozumienie, że bez
względu na burze polityczne, w policji, prokuraturze i innych instytucjach
zaufania publicznego nie może być zawirowań, bo przecież te instytucje są
niejako zabezpieczeniem władzy. Jeśli dobrze pracują, nie można im
przeszkadzać - tłumaczy Andrzej Pęczak.
Nowy szef delegatury UOP wcześniej był naczelnikiem wydziału śledczego tej
delegatury. Nowy komendant wojewódzki policji - zastępcą. Łódzcy posłowie
podkreślają, że w ich mieście nie ma typowej dla innych miast fali, która zmywa
ludzi. Jeśli ktoś jest dobry, awansuje, daje możliwość awansu innym, a
wszystkim chce się pracować. Narzekają tylko, że tych najlepszych zabiera się z
Łodzi, a nie zawsze potrafią oni funkcjonować gdzie indziej, bo tam nie ma
łódzkiej atmosfery.
Wytropić wszystko!
- Kiedy wyszła na jaw sprawa tzw. pierwszej ośmiornicy, zauważalne było
zaniepokojenie ze strony potencjalnych inwestorów, bo na początku twierdzono,
że jest to afera lokalna. Ale szybko się okazało, że sprawa rozrasta się na
cały kraj i tylko u nas podjęto walkę z przestępcami. Z handlowaniem zwłokami
było tak samo. Bo przecież w Łodzi odkryto tylko wierzchołek góry lodowej -
zauważa poseł Andrzej Pęczak. - Mamy jednych z najlepszych policjantów w kraju.
Oni są po prostu tak dobrzy, że potrafią wytropić wszystko. Być może wynika to
z tego, że my, łodzianie, jak już coś robimy, to od początku do końca. I wiem,
że choć wstrząsająca afera z handlem zwłokami jest dla nas bardzo przykra, też
zostanie wyjaśniona do końca. W Łodzi wsadzono tylko kij w mrowisko - tłumaczy
wojewoda Makowski. - Jeśli przeliczać etaty na liczbę spraw, łódzki oddział
Centralnego Biura Śledczego plasuje się na niemal szarym końcu w Polsce. - Ale
dla mnie wyznacznikiem dobrej pracy jest uzyskanie informacji, a potem zebranie
materiałów, przetworzenie ich na proces, przedstawienie zarzutów, aresztowanie
i osądzenie. Jeśli na tej podstawie będziemy oceniali pracę policji, to ja z
każdym stanę w szranki - zapewnia Ryszard Woźny, prawnik, szef łódzkiego CBŚ.
Woźny od 30 lat pracuje w Łodzi: najpierw w wydziale dochodzeniowym, potem w
kryminalnym, następnie został pracownikiem operacyjnym. Zaznacza, że gdyby
policjanci od dawna nie interesowali się branżą pogrzebową, nie udaremniliby
planowanego zabójstwa Witolda S. - Wiedzieliśmy, że szuka się zabójcy, przy
naszej pomocy zleceniodawca go znalazł, dał zadatek za "usługę" i natychmiast
został zatrzymany. Po prostu zastosowaliśmy procedurę zakupu kontrolowanego -
zabójcą był podstawiony policjant - opowiada Woźny. Drążenie tematu
doprowadziło policję do wykrycia afery z nekrobiznesem. Do dziś w tej sprawie
zatrzymano 15 osób, z czego 7 aresztowano. - Po radiowo-prasowo-telewizyjnej
nawałnicy trafiło do nas mnóstwo dokumentów świadczących o tym, że tak się
dzieje w całej Polski - zaznacza Woźny. Modus operandi rozpracowanego
przestępstwa przekazał do Warszawy, a stamtąd trafił on do oddziałów. - Po co
wyważać otwarte drzwi. Wiedzą już, czego szukać, na co zwracać uwagę, więc
myślę, że i na swoim terenie coś takiego znajdą - dodaje Woźny. Stosowne
śledztwa wszczęto już w Olsztynie i Białymstoku.
"Nie" dla świętych krów
W lipcu ubiegłego roku w urzędzie miasta zatrzymano byłego prezydenta Łodzi
Marka Cz. i jego zastępcę Pawła P. Obaj mieli, według ustaleń prokuratury,
wziąć pieniądze za pomoc w przekazaniu nieruchomości pod budowę supermarketu.
Sąd zastosował wobec nich areszt. Po dwóch tygodniach, po złożeniu poręczenia
m.in. przez Marka Edelmana i Jacka Kuronia oraz wpłaceniu 50 tys. zł kaucji,
Marek Cz. działacz UW, wyszedł z aresztu. Sprawę prowadzi Wydział do Walki z
Przestępczością Zorganizowaną radomskiej prokuratury i - jak się
dowiedzieliśmy - ma ona wkrótce trafić do sądu. - Jestem tylko policjantem i
służę miastu. Jeżeli zebrałem dowody czyjegoś przestępstwa, to dla mnie nie ma
znaczenia, kim jest ta osoba - przekonuje Ryszard Woźny.
- Spotykam się z zarzutami, że prokuratura i organa ścigania robią antyreklamę
Łodzi. Ale my przecież nie kreujemy zjawisk patologicznych, nie wymyślamy ich,
my je tylko wykrywamy. A jeżeli odkryjemy i wyeliminujemy, może to tylko
pozytywnie przysłużyć się miastu. Gdybyśmy nie rozbili obu ośmiornic, nie
wykryli afery korupcyjnej wysokich urzędników miejskich lub nie ruszyli sprawy
handlowania zwłokami, to czy w Łodzi byłoby bezpieczniej? Tylko pozornie, bo te
patologie nadal by przecież istniały - tłumaczy Kazimierz Olejnik, szef
Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi, wcześniej pierwszy szef Wydziału do Walki z
Przestępczością Zorganizowaną łódzkiej Prokuratury Okręgowej, absolwent
łódzkiego uniwersytetu. Olejnik zasłynął rozbiciem ośmiornicy - zorganizowanej
grupy przestępczej zajmującej się haraczami, porwani
Obserwuj wątek
    • Gość: MIrek cd. bo obcięło. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 20:15
      okupami, handlem narkotykami, ale głównie przestępstwami gospodarczymi na
      gigantyczną skalę.
      Violetta Krasnowska
      Pełny tekst "Łodzi ratunkowej" w najnowszym, 1003 numerze tygodnika "Wprost", w
      kioskach od poniedziałku 11 lutego'
      • Gość: dekster Re: cd. bo obcięło. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 16:09
        Super wątek a pod nim cisza.....
        Brak zainteresowania problemem ?
        Nie kupują takich tekstów bo to program 5,10,15 - inny w Łodzi niem chodzi -
        prawa rynku.
        • Gość: geograf Re: cd. bo obcięło. IP: 10.0.219.* 12.02.02, 16:13
          cisza, ponieważ nie wiadomo o co chodziło autorowi piszac ten tekst i jakiego komentarza się spodziewał...
          • Gość: dekster ...............do geografa...................... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 16:35
            1 Czy czytałeś ten tekst ?
            2 Czy zrozumiałeś czego dotyczy ?
            3 Czy wyciągnąłęś jakieś wnioski ?

            Jeden cytat:Miasto, w którym przestępstwa są ujawniane, urzędnicy nie są
            nietykalni, a wolne media pełnią swoją kontrolną funkcję jest bodaj
            najnormalniejszym miastem w Polsce. To nie Łódź jest czarną owcą, to w innych
            miastach gorzej funkcjonuje demokracja > dalej jest jeszcze pochlebniej i
            ciejawiej .

            Teraz prośba -przeczytaj tekst ze zrozumieniem i opowiedż o nim swym znajomym -
            jest szansa wypromować to miasto - i o tym pogadamy

            • Gość: Aga Moj komentarz IP: 217.153.35.* 12.02.02, 16:51
              Czytałam cały tekst ze zrozumieniem i ... sporym zażenowaniem, czy to artykuł
              sponsorowany ? Chyba wy z Łodzi najlepiej wiecie, że jest tutaj cała rzesza
              nietykalnych urzędników, którzy jak wszędzie dobierani są z klucza partyjnego a
              tylko dlatego nie ma tam wielkich rotacji, że od zawsze w Łodzi rządzi SLD -
              samo lub w koalicji. Nie zauważyłam też żebym czuła się szczególnie
              bezpieczenie na łódzkich ulicach z powodu nadzwyczajnie sprawnej i
              zaangażowanej policji. Bardzo dobrze, że w Łodzi wykryto tyle afer, ale z
              pewnością nie wynika z tego, że tutaj jest enklawa praworządności. Gdyby ten
              artykuł nie był tak strasznie lukrowany, to jego odbiór mógłby być zdecydowanie
              lepszy - a tak, w moim odbiorze, jest zupełnie niewiarygodny - po prostu pani
              redaktor przesadziła z tą słodyczą.
            • Gość: geograf Re: ...............do geografa...................... IP: 10.0.219.* 12.02.02, 16:54
              przeczytałem ten tekst, choc był długi...zrozumiałem go.
              Jednak problem polega na pewnej mentalności społeczeństwa. Jakiegokolwiek, nie tylko polskiego.
              Zastanów się nad pewnym pytaniem. Jakie wydarzenie człowiekowi zapadnie głębiej w pamięc: zabójstwo, kradzież, malwersacje, badź tarapaty finansowe; czy otwarcie nowej fabryki, wybudowanie kolejnego bloku na Olechowie, otwarcie stacji metra, badź oszczędności, które wykazało MPK przy kupnie nowego taboru? (Ale mi się przykłady skojarzyły, no ale cóż, z braku laku może byc(chyba)...)
              Z doświadczenia wiem, że kolejne zabójstwa, badź rozboje na ulicy ludzie na dłużej zapamiętaja.....
              Faktem jest, że u nas w mięscie mamy bardzo zdolnych dziennikarzy (kropka. nie bij!), wybitnych policjantów i nawet czasami porzadnych urzedników, przed którymi nie ukryje sie nic...nawet zabójstwa w łódzkim pogotowiu....

              Owszem, mogę się chwalic przed rodzina i znajomymi, że coś u nas się buduje, urzednicy sa porzadni bo policja i dziennikarze bacznie im patrza na ręce. Mogę, ale co oni mi odpowiedza? Że w TV to słyszeli, że jakiegoś byłego prezydenta aresztowali za to, że pozwolił na budowe hipermarketu, że w pogotowiu, a szczególnie w karetkach W ŁODZI to morduja...i dodadza, że na szczęscie w ich mieście tego nie ma, bo była jakaś tam kontrola i niczego nie wykazała......
              Ktos wie dokładnie jak przebiegała kontrola ministra zdrowia, która odbyła sie w Łodzi po aferze w pogotowiu? właśnie...
              Oni maja dobry obraz swojego mioasta, bo to w Łodzi odkryli ośmiornice (zwłaszcza jej centrale), a we Radomiu, Słupsku to tylko kilka osób wpółpracujacymi z nimi....
              To mi poiwedza, co nie znaczy, że źle mówię o moim ukochanym mięscie. Zawsze mówię dobrze chyba, że mam podły nastrój i samopoczucie (ale i tak staram się mówic pozytywnie...)

              tak więc rozumiem co czytam (jeszcze byś się zdziwił) i nie badź ignorantem afiszuj się swoim patriotyzme, tylko dlatego, że zaczałeś sławetna Inicjatywę....

              mimo wszystko: pozdrowienia
    • tulka Re: Łódź Ratunkowa. 12.02.02, 16:45
      Od początku byłam zdania, że ludzie, którzy MYŚLĄ, nie będą w związku ze sprawą
      pogotowia obciążali Łodzi i łodzian. To, że sprawa wyszła na jaw u nas, nie
      oznacza, że tylko tu taki proceder miał miejsce (pamiętacie wątek "Łódź- miato
      czy twór"? Ale się uśmiałam...). Zresztą teraz sprawa jest oczywista, bo w
      innych miastach podobne sytuacje są ujawniane. Podobnie jest z innymi sprawami
      opisanymi w artykule. Przestępczość i korupcja kwitnie, niestety, wszędzie.
      Dobrze, że w Łodzi się to ujawnia.
      Natomiast wpadanie w huraoptymizm, że teraz inwestorzy będą do nas walić jak w
      dym, jest moim zdaniem grubą przesadą...
      • kropka. Re: Łódź Ratunkowa. 12.02.02, 16:53
        ale o co chodzi, że wreszcie ktoś coś dobrze o Łodzi napisał?
        Jest taki bardzo stary, bo jeszcze chyba przedwojenny dowcip:
        W szkole dla całkiem niepełnosprawnych umysłowo dzieci nauczyciel prosi Stasia,
        żeby powiedział MA-MA. Staś coś bełkocze. "Siadaj Stasiu, źle. Jasiu, powiedz
        MA-MA". Jasio patrzy rozumnie, koncentruje się i mówi: "edebeske". "Siadaj
        Jasiu, znacznie lepiej" mówi nauczyciel.
        No to z tym artykułem też: edebeske
        Tylko, że ja tego specjalnie nie odczuwam, mówiąc szczerze.
        pozdrawiam
        • tulka Re: Łódź Ratunkowa. 12.02.02, 17:13
          Nie wiem, Kropko, czy Twoją wypowiedź kierowałaś do mnie? Jeżeli tak, to
          wyjaśniam, że moim zdaniem autorka artykułu nie odkryła Ameryki stwierdzając,
          że podobne problemy jak w Łodzi występują również gdzie indziej, a tutaj są
          wykrywane i nagłaśniane. To jest po prostu oczywiste, każdy rozsądny człowiek
          musiał dojść do takich wniosków, czym tu się zachwycać?
          A cały tekst w tym swoim huraoptymizmie (powtarzam się, ale pasuje mi tutaj to
          słowo)- jak to u nas jest dobrze, ile przestępstw się wykrywa i jaką mamy
          świetną policję- jest mocno przesadzony.
    • Gość: dekster W dzisiejszym wydaniu ŁGW - skrót z Wprost IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 11:05
      brawo za podchwycenie sposobu myślenia i sładania w całóść elmentów pozornie
      obcych gatunkowo - jestescie gotowi pójść nieco dalej ? - tak czy nie ?
      Redakcjo ?
      • redakcja Re: W dzisiejszym wydaniu ŁGW - skrót z Wprost 13.02.02, 11:13
        Gość portalu: dekster napisał(a):

        > brawo za podchwycenie sposobu myślenia i sładania w całóść elmentów pozornie
        > obcych gatunkowo - jestescie gotowi pójść nieco dalej ? - tak czy nie ?
        > Redakcjo ?


        Nadal nie można Cię zrozumieć. Pisz konkretnie i wprost. Co to znaczy - pójść nieco dalej? Teraz
        jesteśmy przy Sienkiewicza 72, dalej - to znaczy gdzie?
        • dekster Przeczytaj to do ciebie 13.02.02, 11:48
          redakcja napisał(a):

          Pisz konkretnie i wprost. Co to znaczy -
          pójść n
          > ieco dalej? Teraz
          > jesteśmy przy Sienkiewicza 72, dalej - to znaczy gdzie?

          Kolejna odpowiedź godna nocnego ciecia !!
          Wybacz , ale mimo używania przez Ciebie szyldu "Redakcja" nie identyfikuję Cię z
          nią. Te zdawkowe, lakoniczne odpowiedzi na zagadnienia poruszane przeze mnie
          i kilku uczestników Forum od paru tygodni
          wprawiają mnie w zażenowanie. Reprezentujesz Bardzo Dobrą Markę. Gazetę, którą
          czytam od chwili jej powstania. Nie kupuję jej dla łódzkiego dodatku i z jego -a
          może z Twego powodu kupować jej nie przestanę. Los związał mnie z tym miastem i
          chciałem , aby odbywało się to z korzyścią dla obu stron.
          Niestety jesteś doskonałym przykładem pracownika nie kompetentnego. Stajesz na
          pierwszej lini kontaktu z klientem i klienta tego po prostu lekceważysz - robisz
          to bezkarnie bo przecież nie używasz podpisu -trudno zatem postawić Ci zarzut. N
          a domiar złego nie zadajesz sobie trudu, aby zapoznać się z treścią poruszanych
          tu spraw i na każde zapytanie odpowiadasz kiwając z niezrozumieniem głową.
          Gratuluję wspaniałego samopoczucia i życzę dobrego dnia.

          Ignorancja to siła.

          • Gość: geograf Re: Przeczytaj to do ciebie IP: 10.0.219.* 13.02.02, 11:59
            miałem się nie wtracac, bo nie che ssię kłucic z deksterem, no ale cóż...
            1 Czy ty dekster uważasz, że redakcja to tak cały czas siedzi przed komputerem i czyta nasze watki? czy ty w ogóle wiesz, czym zajmuje się ten człowiek oprócz tego forum? nie wiem, bo nie studiujesz wszystkich watków pisanych na tym forum, bo kiedyś ten temat był poruszany...
            2 Ty przypominasz mi mnie jeszcze z czasu poczatku tego forum, gdy byłem ostrym fanatykiem Łodzi, gdy myślałem, że przez taka propagande niewiadomo co się da zrobic....teraz zrozumiałem, że oprócz gadania na forum, trzeba coś robic w życiu rzeczywistym- od opowiadania innym o mieście, po wytłumaczanie zawiłości pewnych wydarzeń tutaj zdarzajacych się...
            Dobrałeś się z dobrym_brat'em jak nie wime co. Obydwoje chcecie coś zrobic i macie pomysły, ale nie chcecie ich zdradzac, bo ktos wam je ukradnie..JEZU!! przecież o toc hyba chodzi, żeby ktoś kto może wykorzystac wasze pomysły, żeby wykorzystał, a nie pytał się was o prawa autorskie.
            3. Twoje teksty typu: Czy redakcja pójdzie nieca dalej sa conajmniej kilku znaczne, a gadanie, że to wina redakcji, że nic nie rozumie, bo głab z niej jest ZŁE!!!
            Co można wymyślic z pytania:"czy redakcja odwazy sie iśc nieco dalej"?? Ano dużo:
            - czy redakcja odważy się pisac więcej o inicjawywach nie tylko forumowiczów, ale i różncy obywatelskich, które nie sa pozytywnie brzmiace dla władza i nie tylko
            -czy redakcja zamierza dalej, poprzez sławetne przykłady, kształtowac dobry wizerunek miasta wśród jej mieszkańców i poza miastem
            -czy redakcja zacznie opisywac niekorzystne rzeczy dla naszego miasta, o których wszyscy wiedza, ale boja się powiedziec, bo jest to sprawka ludzi przy władzy...

            I pare innych. Więc na prawdę pisz więcej o ile możesz, bo może to ty jesteś ograniczony a nie redakcja i inny forumowicze, pytajacy "Co dalej", "co z tego". Pisz i rozwijaj sie w tym postach jak.nie powiem co:)

            ale się zdenerwowałem, przepraszam...ide po neospazmine.....

            • dekster geograf..... 13.02.02, 12:16
              Gość portalu: geograf napisał(a):

              > miałem się nie wtracac, bo nie che ssię kłucic z deksterem,

              i tego się trzymajmy. Ja nie torpeduję Twych inicjatyw, Chcesz być KAFELKIEM,
              chcesz iść na urodziny forum, chcesz pisać wiersze ? O'K
              Żyj i pozwól żyć.
              Poparłeś inicjatywę i dziękuję Ci za to, jednak nie śledzisz tego wątku i masz do
              tego prawo. Więc nie rób zamętu - bo ta sprawa Cię nie dotyczy. przez takie
              wstawki o braku zrozumienia tkwimy w miejscu.
              A winię za to jedynie ignorancję siadzącego na bramce Redakcji. Nie podjął tematu
              i nie ustosunkował się w żaden do niego sposób. Ani pozytywnie ani negatywnie.
              Zmarnotrawił wspólny wysiłek , energię i czas osób zaangażowanych.
              Jeśli niema czasu to niech tę funkcję odda komuś innemu -proste.

              Dlatego geografie nie pieprz głupot - to nie jest do tego miejsce
              • Gość: geograf Re: geograf..... IP: 10.0.219.* 13.02.02, 12:19
                jeżeli się nie odzywam w sprawie m.in. twojej inicjatywy, nie oznacza, że nie śledzę watku...mylisz się...
                I bedę pieprzył głupoty, tak samo jak ty- kto mi zabroni? Moim zdaniem mówię prawdę, ty swoim tez móisz prawdę i Jest wszystko OK, mamy demokrację...
                A to, że mnie nie lubisz, nie oznacza, że nie będę zabierał głosu w sprawie dyskusji z toba...
                • dekster TY !geograf..... 13.02.02, 12:36
                  Sęk w tym, że nikt nie ma tu monopolu na rację czy skuteczność -dlatego zmaian,
                  które są niezbędne nie wprowadzi jednostka. Sympatie nie są więc tu
                  pierwszorzędne -przyznam, że jesteś dla mnie dość specyficzny, ale myślę, że
                  wolę Cię poznać i zrozumieć niż tracić energię na walkę z Tobą i antypatię.
                  Kto wie czego jeszcze mogę o sobie od Ciebie się dowiedzieć. Na pewno odbiorę
                  lekcję pokory - a jak mówię nie pieprz - to tylko proszę, żebyś nie rozcieńczł
                  sensu wątku.
                  • Gość: geograf Re: geograf..... IP: 10.0.219.* 13.02.02, 12:42
                    ok, postaram się nie rozcieńczac czegokolwiek...
                    Jeszcze jedno- dlaczego wołasz do mnie na TY? trochę to niegrzeczne...no ale cóż...
          • redakcja Re: Przeczytaj to do ciebie 13.02.02, 12:16
            dekster napisał(a):

            > redakcja napisał(a):
            >
            > Pisz konkretnie i wprost. Co to znaczy -
            > pójść n
            > > ieco dalej? Teraz
            > > jesteśmy przy Sienkiewicza 72, dalej - to znaczy gdzie?
            >
            > Kolejna odpowiedź godna nocnego ciecia !!

            1.Nocne ciecie o godz. 11.48 śpią.
            2.Dlaczego nas obrażasz? Myśmy tylko poprosili Cię o konkrety.

            > Wybacz , ale mimo używania przez Ciebie szyldu "Redakcja" nie identyfikuję Cię
            > z
            > nią. Te zdawkowe, lakoniczne odpowiedzi na zagadnienia poruszane przeze mnie
            > i kilku uczestników Forum od paru tygodni
            > wprawiają mnie w zażenowanie.
            Nazywam się Jacek Sarzało, jestem sekretarzem redakcji. Ja się z nią identyfikuję. OK, teraz odpowiem
            Ci na Twoje zagadnienia mniej lakonicznie, za to w Twoim stylu:

            Kiedy ksieżyc przestaje oblewać swoim światłem wszystkie obsikane drzewa tego miasta - potwora, my,
            nieustraszeni wojownicy prawdy i czynu chcemy pójść dalej. Ale nie dla wszystkich jest jasność, niektórzy
            nazywają białe czarnym. I dlatego nie wolno nam poprzestać na zapowiedziach, nie wolono nam zgubić
            sensu pod płaszczykiem czczej retoryki. Krakersie, nie wysychaj!

            Nie rozumiemy jak można nie rozumieć tego tekstu.

            Reprezentujesz Bardzo Dobrą Markę. Gazetę, którą
            > czytam od chwili jej powstania.

            Wiem.

            Nie kupuję jej dla łódzkiego dodatku i z jego -
            > a
            > może z Twego powodu kupować jej nie przestanę.

            Cieszę się

            Los związał mnie z tym miastem i
            >
            > chciałem , aby odbywało się to z korzyścią dla obu stron.

            Ale co?

            > Niestety jesteś doskonałym przykładem pracownika nie kompetentnego. Stajesz na
            > pierwszej lini kontaktu z klientem i klienta tego po prostu lekceważysz - robis
            > z
            > to bezkarnie bo przecież nie używasz podpisu -trudno zatem postawić Ci zarzut.

            Jak chcesz mnie ukarać?


            > N
            > a domiar złego nie zadajesz sobie trudu, aby zapoznać się z treścią poruszanych
            >
            > tu spraw i na każde zapytanie odpowiadasz kiwając z niezrozumieniem głową.

            Niestety, w Twoich wypowiedzi nie ma za grosz treści. Dlatego kiwam z niezrozumieniem głową


            > Gratuluję wspaniałego samopoczucia i życzę dobrego dnia.
            Dziękuję. Nawzajem.

            >
            > Ignorancja to siła.
            >

            I jeszcze jedno. Daję Ci ostatnią szansę. Albo zaczniesz pisać konkretnie i wprost, czyli wyjaśnisz o co Ci
            chodzi, albo dopiero tej pory będziesz kompletnie przez redakcję ignorowany.
            Jacek Sarzało
            • Gość: geograf Re: Przeczytaj to do ciebie IP: 10.0.219.* 13.02.02, 12:21
              no i tak powinno byc- brutalnie ale skutecznie.
              Piszcie wszyscy konkretnie, a bedzie łatwiej nam dyskutowac- to nie tylko do Ciebie dekster i dobry_brat....
            • dekster Re: Przeczytaj to do Ciebie 13.02.02, 13:04
              redakcja napisał(a):

              > dekster napisał(a):
              >
              > > redakcja napisał(a):
              > >
              > > Pisz konkretnie i wprost. Co to znaczy -
              > > pójść n
              > > > ieco dalej? Teraz
              > > > jesteśmy przy Sienkiewicza 72, dalej - to znaczy gdzie?
              > >
              > > Kolejna odpowiedź godna nocnego ciecia !!
              >
              > 1.Nocne ciecie o godz. 11.48 śpią.
              2.Dlaczego nas obrażasz? Myśmy tylko poprosili Cię o konkrety.
              Nie.Na model soldarności "jeden za wszystkich wszyscy za jednego" mnie nie kupisz

              Wybacz , ale mimo używania przez Ciebie szyldu "Redakcja" nie identyfikuję Cię z
              nią. -NAPISAŁEM POPRZEDNIO



              > > Wybacz , ale mimo używania przez Ciebie szyldu "Redakcja" nie identyfikuję
              > Cię
              > > z
              > > nią. Te zdawkowe, lakoniczne odpowiedzi na zagadnienia poruszane przeze mn
              > ie
              > > i kilku uczestników Forum od paru tygodni
              > > wprawiają mnie w zażenowanie.

              > Nazywam się Jacek Sarzało, jestem sekretarzem redakcji. Ja się z nią identyfiku
              > ję. OK, teraz odpowiem

              Dzień dobry Panu Panie Jacku - od dziś to do Pana będę się zwracał.

              > Ci na Twoje zagadnienia mniej lakonicznie, za to w Twoim stylu:
              >
              > Kiedy ksieżyc przestaje oblewać swoim światłem wszystkie obsikane drzewa tego m
              > iasta - potwora, my,
              > nieustraszeni wojownicy prawdy i czynu chcemy pójść dalej. Ale nie dla wszystki
              > ch jest jasność, niektórzy
              > nazywają białe czarnym. I dlatego nie wolno nam poprzestać na zapowiedziach, ni
              > e wolono nam zgubić
              > sensu pod płaszczykiem czczej retoryki. Krakersie, nie wysychaj!
              >
              > Nie rozumiemy jak można nie rozumieć tego tekstu.

              Pochlebia mi przypisanie autorstwa stylu w którym napisałeś powyższe zdania -
              ale nie. Na szczęście nie jestem "jedynym sprawiedliwym" więc jest to zlepek
              osobowości.

              > Reprezentujesz Bardzo Dobrą Markę. Gazetę, którą
              > > czytam od chwili jej powstania.
              >
              > Wiem.
              Wiesz, że jest dobra, czy że czytam ją od powstania -skonkretyzuj bo nie rozumiem

              > Nie kupuję jej dla łódzkiego dodatku i z jego -
              > > a
              > > może z Twego powodu kupować jej nie przestanę.
              >
              > Cieszę się

              No po tym akapicie uśmiech pojawił się na twarzach obu "zgodnych inaczej"
              >
              > Los związał mnie z tym miastem i
              > >
              > > chciałem , aby odbywało się to z korzyścią dla obu stron.
              >
              > Ale co?

              Chcę, żeby było normalniej i gotów jestem w tym pomóc.

              > > Niestety jesteś doskonałym przykładem pracownika nie kompetentnego. Stajes
              > z na
              > > pierwszej lini kontaktu z klientem i klienta tego po prostu lekceważysz -
              > robis
              > > z
              > > to bezkarnie bo przecież nie używasz podpisu -trudno zatem postawić Ci za
              > rzut.
              >
              > Jak chcesz mnie ukarać?

              Pozbawiając Cię komfortu do nadużywania ignorancji - myślę, że to wystarczy

              > > N
              > > a domiar złego nie zadajesz sobie trudu, aby zapoznać się z treścią porusz
              > anych
              > >
              > > tu spraw i na każde zapytanie odpowiadasz kiwając z niezrozumieniem głową.
              >
              >
              Niestety, w Twoich wypowiedzi nie ma za grosz treści. Dlatego kiwam z nie
              zrozum
              > ieniem głową
              >
              I tu się niestety pomyliłeś, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że operowałem
              faktami czyniąc Ci wyrzuty. Żeby nie być gołosłownym i pozwlić Ci jednocześnie
              ustosunkować się do będącego na tapecie od tygodni nurtu, postanowiłem
              używać cytatów z postów już nadesłanych.

              Autor: dekster@poczta.gazeta.pl
              Data: 13-02-2002 11:23


              --------------------------------------------------------------------------------

              Autor: dekster@poczta.gazeta.pl
              Data: 26-01-2002 14:35


              --------------------------------------------------------------------------------
              Redakcjo proszę o pomoc w utworzeniu specjalnego podforum, w którym ukazywałyby
              się nasze zapytania do finansowanych z naszych pieniędzy służb publicznych
              naszego miasta. n.p." rozmowy ze świecznikiem"
              Taki punkt styku.
              Dziś pytanie -wkrótce odpowiedź.
              Szanowna Redakcja zadawałaby owe pytania podczas konferencji prasowych, czy
              specjalnych spotkań, które stałyby się nasza nową tradycją .
              Wszystko ku chwale Nowej Jeszcze Lepszej Łodzi.
              Pozdrawiam
              Czekam na odpowiedź celem podjęcia dyskusji.

              Prosiłem też o powołanie podforum inicjatywy - celem śledzenia postępu w sprawach
              istotnych dla miasta,które wymagały zaangażowania wielu osób na różnych
              szczeblach.





              >
              > > Gratuluję wspaniałego samopoczucia i życzę dobrego dnia.
              > Dziękuję. Nawzajem.
              >
              > >
              > > Ignorancja to siła.
              > >
              >
              > I jeszcze jedno. Daję Ci ostatnią szansę. Albo zaczniesz pisać konkretnie i wpr
              > ost, czyli wyjaśnisz o co Ci
              > chodzi, albo dopiero tej pory będziesz kompletnie przez redakcję ignorowany.
              > Jacek Sarzało


              Ta groźba mnie kliente rzuciła o podłogę.
              Producent ograniczy mi dostęp do swych ekskluzywnych towarów-do których nie mam
              żadnego dostępu !
              - daj spokój o tej strategii marketingowej porozmawiamy, po zatkaniu dziury
              budżetowej i wzrości PKB do 5%.

              Dobra. Twraz Ty - Nie Wy

              Dekster

              • redakcja Re: Przeczytaj to do Ciebie 13.02.02, 13:16
                Jeśli myślisz, że będę się z Tobą wymieniał pseudomyślami i toczył niezrozumiałe potyczki słowne -
                jesteś w błędzie. Po pierwsze - nie mam na to czasu, po drugie - nie chce mi się.
                Jacek Sarzało
                • Gość: MarcinK antylodka dla Redakcji IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 13.02.02, 13:25
                  Witam

                  A pomysl podforum z zapytaniami do wladz,
                  przekazywanymi potem (po merytorycznym
                  sprawdzeniu i ocenie) przez GW na konferencjach.
                  Drukowanie co wazniejszych w
                  GW i naglasnianie takic spraw to mozna tak sobie
                  pominac? Tak najwygodniej?

                  Niniejszym proponuje przyznac za to Redakcji antylodke!

                  Marcin Kaniewski
                  • Gość: geograf Re: antylodka dla Redakcji IP: 10.0.219.* 13.02.02, 13:32
                    co do sensu stworzenia nowego podforum: napisano trochę za i przeciw w watku NOWE PODFORUM, proponuję poczytac.
                    co do redakcji: dlaczego dziennikarze GW nie moga wykorzystywac naszych pytań podczasz różnych konferencji, wywiadów itp.? kto im zabrania? czy tylkow Łodzi jest tak?
                    A czy inni dziennikarze z innnych gazet moga korzystac z naszych pytan? jeżel;i korzystaja to kto na tym ciepri, my czy redakcja?
                    • dekster Re: antylodka dla Redakcji 13.02.02, 13:41
                      Gość portalu: geograf napisał(a):

                      dlaczego dziennikarze GW nie moga wykorzystywac naszych pytań p
                      > odczasz różnych konferencji, wywiadów itp.? kto im zabrania? czy tylkow Łodzi
                      > jest tak?
                      > A czy inni dziennikarze z innnych gazet moga korzystac z naszych pytan? jeżel;i
                      > korzystaja to kto na tym ciepri, my czy redakcja?

                      Coś, co działa w Poznaniu

                      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=386

                    • dobry_brat antylodka dla Redakcji 13.02.02, 13:41

                      no nareszcie jakieś KONKRETY - i głosy wsparcia
                      nie wiem jak Dekster, ale ja się zacząłem juz czuć jak czarna owca

                      dokładnie tak - można olać Dekstera czy mnie - ale nie wolno olać tej
                      propozycji ( obojętnie kto ją wysuwa ) - bo może być pozyteczna

                      chcyba że boski IGNOR zawładnął umysłami zapracowanej redakcji

                      cytuję :


                      na co, jeśli nie na to macie mieć czas?) ) naszym celem pierwszym i
                      bezpośrednim jest powołanie podforum, gdzie podob
                      ) ne
                      ) ) inicjatywy mialyby miejsce i gdzie możnaby sprawdzić, co stało się z wszys
                      ) tkimi
                      ) ) pięknymi akcjami np. "Skrzydła dla Łodzi"
                      ) ) jak się rozwinęly , co z nich wyniknęło?
                      ) ) miały jakiś skutek - czy też żyły swoim krótkim, medialnym życiem?
                      ) ) to na początek ...
                      )
                      ) Jak chcesz to sprawdzać na forum i dlaczego powoływać do tego jeszcze
                      podforum?
                      ) Co to znaczy �miały
                      ) skutek�?
                      )

                      miały skutek = znalazły swoje rozwiązanie, osiągnęły określony cel - w
                      przypadku Skrzydeł dla Łodzi - np. wznowiono loty, reaktywowano połączenia z
                      Wawą.

                      kontrolwać = sprawdzać, co się z tymi wszystkimi bardzo pięknymi inicjatywami
                      dalej dzieje - czyli, czy nadal takie loty sie odbywają , czy też moze znowu
                      zostały wstrzymane ( jeśli już trzymamy sie tego przykładu ).

                      na takim podforum byłyby tylko takie akcje, inicjatywy, pomysły

                      dzięki zainteresowaniu internautów ( zakładam optymistycznie, że chociaż kilku
                      by sie znalazło - a to wystarczy do wzniecenia lawiny - przepraszam, znowu
                      metafora - do podjęcia skutecznych działań w celu wzbudzenia szerszego
                      zainteresowania tą sprawą
                      ( proszę, nie pytajcie co znaczy skutecznych - wyjaśnienie powyżej ) ( drodzy
                      dziennikarze, dobrze wiecie, jak się to robi .... )

                      po pewnym czasie wykrystalizowanie sie grupy osób, którzy nie mówią : jak
                      fajnie, ze coś robimy, że bierzemy udział w super projekcie, ple ple ple ale
                      DZIAŁAJĄ czyli = np. zadają odpowiednim ludziom pytania : przepraszam, co się
                      dzieje ze sprawą X.
                      moze dzięki temu unikniemy np. sytuacji, ze Pan, który raz zrobił wałki w
                      komitecie WOŚP - nie zrobi tego w swietle dnia po raz drugi

                      takie podforum miałoby skupiać ludzi którzy mają pewne wplywy bądż cheć
                      działania ( to wystarczy - wszyscy jesteśmy obywatelami), by podejmować pewne
                      społeczne akcje
                      niemozliwe? przerasta cię to?

                      przestań czytać w tym miejscu niedowiarku - i wejdź na wątek o piciu wódki (
                      znajdziesz go na forum )

                      jeśli jednak myślisz - coś w tym jest - popatrz na akcję przeciwko transportom
                      polskich koni do Włoch

                      udało się?
                      tylko ludzie mali szukają przeszkód.

                      i jeszcze :



                      ) ) to zupełnie nowa jakość kontaktu z czytelnikami
                      ) )
                      ) ) MEDIA INTERAKTYWNE
                      ) )
                      ) ) chyba że wolicie rozdawać analogii ( egzemplarze bezpłatne ).
                      ) )
                      ) )
                      ) Nie rozumiemy.
                      )

                      media interaktywne = wy reagujecie - my pomagamy
                      my pomagamy - wy reagujecie - i pomagacie

                      koniec obiegu informacji : aktywna redakcja - czytelnik skazany tylko na
                      czytanie

                      współpracujemy i działamy razem - bo razem tworzymy tą gazetę - Wy bo piszecie
                      My - bo czytamy ...

                      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=LODZ&wid=1036513&aid=1067879

                    • redakcja Re: antylodka dla Redakcji 13.02.02, 13:49
                      Gość portalu: geograf napisał(a):

                      > co do sensu stworzenia nowego podforum: napisano trochę za i przeciw w watku NO
                      > WE PODFORUM, proponuję poczytac.


                      > co do redakcji: dlaczego dziennikarze GW nie moga wykorzystywac naszych pytań p
                      > odczasz różnych konferencji, wywiadów itp.? kto im zabrania? czy tylkow Łodzi
                      > jest tak?
                      > A czy inni dziennikarze z innnych gazet moga korzystac z naszych pytan? jeżel;i
                      > korzystaja to kto na tym ciepri, my czy redakcja?

                      Ależ oczywiście, że mogą wykorzystywać i jeśli tylko pozwolicie je zadać publicznie - my możemy to zrobić.
                      Chodzi o co innego. Już sobie wyobrażam np. pytanie - �a dlaczego dyrektor wydziału x ma trzy kochanki,
                      bije żonę i kradnie prąd z działki sąsiada�. My oczywiście tego pytania nie zadajemy i jest awantura, bo
                      przecież �wszyscy to wiedzą�. Albo inny przykład - pytanie jest w miarę normalne, ale odpowiedź, niestety,
                      nie zadowala autora pytania (gwarantujemy, że tak będzie! - prędzej czy później). I trwają takie szachy
                      korespondencyjne, a po nich też zaczynają się przepychanki. Autor żąda byśmy na następnej konferencji
                      dopytali. Konferencja jest na inny temat, nikt już nie pamięta o co chodzi, my wyskakujemy jak idioci z
                      konopii. Ale autor pytania tego nie rozumie i zaczyna zadawać kolejne pytania - w tym: dlaczego nie
                      zapytaliście... Itd. To naprawdę nie ma sensu. Nie prościej wysłać to pytanie bezpośrednio do
                      zainteresowanego?!
                      • Gość: geograf Re: antylodka dla Redakcji IP: 10.0.219.* 13.02.02, 13:53
                        alez my wszyscy pozwalamy a nawet karzemy wykorzystac nasze pytania na ewentualnych konferencjach. Przy tym, ufamy, że dziennikarze naszej redakcji maja troche rozumu nie zapytaja o pytania czemu pan bije żone, lub coś w podobie, tylko zada takie pytania, które moga coś zrobic, lub wyjaśnic w mieście...O COŚ TAKIEGO NAM CHODZI!!

                        A dlaczego sami nie możemy wysłac do zainteresowanego? MarcinK- jaka dostałeś odpowiedź od p. Millera w sprawie lotniska? Gazeta ma większe poważanie i wam odpowiedzia, a zwykłym szarym śmiertelnikom NIE...
                        jakieś pytania?:)
                      • dobry_brat nareszcie dialog 13.02.02, 13:56
                        czy ktoś mówił ze ma gotową skończoną koncepcje?

                        nareszcie jakiś dialog z waszej strony !
                        my naprawdę chcemy dobrze - i dlatego ten wątek pojawił się na Forum Waszej
                        gazety, a nie gdzie indziej.

                        zasady współpracy trzeba oczywiście dopracowac - ale potrzebne było podjecie
                        przez Was dialogu - co mam nadzieję nastąpiło

                        Wasze uwagi są słuszne ...

                        trzeba to dobrze przemyśleć, zanim znowu wątek sie rozmydli

                        postaram sie coś wam podrzucić - czekam również na propozycje innych
                        uczestników forum

                        hej ludzie, zaczynacie rozumiec, czy jesteście jeszcze głęboko w ANALOGII?!

                        odbiór
                      • dekster Re: antylodka dla Redakcji 13.02.02, 14:02
                        redakcja napisał(a):

                        > Gość portalu: geograf napisał(a):
                        >
                        > > co do sensu stworzenia nowego podforum: napisano trochę za i przeciw w wat
                        > ku NO
                        > > WE PODFORUM, proponuję poczytac.
                        >
                        >
                        > > co do redakcji: dlaczego dziennikarze GW nie moga wykorzystywac naszych py
                        > tań p
                        > > odczasz różnych konferencji, wywiadów itp.? kto im zabrania? czy tylkow Ł
                        > odzi
                        > > jest tak?
                        > > A czy inni dziennikarze z innnych gazet moga korzystac z naszych pytan? je
                        > żel;i
                        > > korzystaja to kto na tym ciepri, my czy redakcja?
                        >
                        > Ależ oczywiście, że mogą wykorzystywać i jeśli tylko pozwolicie je zadać public
                        > znie - my możemy to zrobić.
                        > Chodzi o co innego. Już sobie wyobrażam np. pytanie - �a dlaczego dyrektor wydz
                        > iału x ma trzy kochanki,
                        > bije żonę i kradnie prąd z działki sąsiada�. My oczywiście tego pytania nie zad
                        > ajemy i jest awantura, bo
                        > przecież �wszyscy to wiedzą�. Albo inny przykład - pytanie jest w miarę normaln
                        > e, ale odpowiedź, niestety,
                        > nie zadowala autora pytania (gwarantujemy, że tak będzie! - prędzej czy później
                        > ). I trwają takie szachy
                        > korespondencyjne, a po nich też zaczynają się przepychanki. Autor żąda byśmy na
                        > następnej konferencji
                        > dopytali. Konferencja jest na inny temat, nikt już nie pamięta o co chodzi, my
                        > wyskakujemy jak idioci z
                        > konopii. Ale autor pytania tego nie rozumie i zaczyna zadawać kolejne pytania -
                        > w tym: dlaczego ni
                        e
                        > zapytaliście...
                        Zastanawiam skąd Bierze sie Twoje niskie mniemanie o czytelnikach GW.
                        Nie doceniasz Nas !
                        Zaczynammy rozmawiać o kwestii techicznej, a tymczasem pytanie brzmi -czy nie
                        chcielibyście -byśmy spróbować -dlaczego zakładaszasz , że sie nie uda ?
                        Czy przemawia za Tobą doświadczenie ? Jeśli tak to zastanówmy sie co zrobić, aby
                        takich sytuacji uniknąć ? Nie wiesz -może My może my pomóc - i nie jest to zamach
                        na Twój stołek -


                        Itd. To naprawdę nie ma sensu. Nie prościej wysłać to pytanie b
                        > ezpośrednio do
                        > zainteresowanego?!


                        Chodzi o monitorowanie przebiegu informacji na każdym jej etapie.
                        Najczęściej bezpośredno zainteresowany jest najmniej zainteresowany aby jego
                        działania były jawne - trzeba go więc zmotywować -a przyznacie, ze ten sposób
                        nadaje sie do tego znakomicie !




                  • redakcja Re: antylodka dla Redakcji 13.02.02, 13:37
                    Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                    > Witam
                    >
                    > A pomysl podforum z zapytaniami do wladz,
                    > przekazywanymi potem (po merytorycznym
                    > sprawdzeniu i ocenie) przez GW na konferencjach.
                    > Drukowanie co wazniejszych w
                    > GW i naglasnianie takic spraw to mozna tak sobie
                    > pominac? Tak najwygodniej?
                    >
                    > Niniejszym proponuje przyznac za to Redakcji antylodke!
                    >
                    > Marcin Kaniewski


                    To Ty jesteś ten dekster i dobry brat?! Nie wierzę!
                    • Gość: MarcinK Re: antylodka dla Redakcji IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 13.02.02, 14:09
                      Witam

                      Nie ja nie jestem dekster, ani dobry_brat. Jestem
                      MarcinK. I tyle. Ale jesli chodzi o pomoc
                      mediow w naglasnianiu waznych dla regionu spraw pisze
                      juz dawno. Do kogo mam pisac
                      w tej sprawie? Do Super Expresu? Jesli moge na kogos
                      liczyc to raczej na Was. A tu jakos
                      nie widac checi wspolpracy. Czemu? Np pod tym linkiem
                      miesci sie artykul o liniach Silesian
                      Air:
                      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=694496&dzial=011101
                      nie ma tu ani slowa
                      o rejsach do Lodzi, czy przez Lodz. Mialy byc 2 rejsy
                      codziennie. Czy beda? Czy moze np
                      Katowice-Gdansk bedzie mial miedzyladowanie w Lodzi?
                      Jak ja sie spytam to mnie oleja
                      (tak jak np Miller, czy Panas), ale jak spyta sie
                      dziennikarz to ma wieksza szanse, ze czegos
                      sie dowie. A jak sie dowie to napisze i poinformuje
                      lodzian. Ludzie zobacza, ze sa jakies plany
                      i cos mozna zrobic i sie obudza z marazmu. Politycy
                      zaczna sie liczyc z opiniami na ich temat
                      i zaczna lobbowac na rzecz Lodzi. I o to mi chodzi. Tak
                      sie dzieje np. w Krakowie.

                      Pozdrawiam, Marcin Kaniewski
    • dobry_brat Łódź Ratunkowa. 13.02.02, 13:43
      dobry_brat to ja.

    • Gość: Mirek Skoro ten tekst wrzuciłem na Forum, to... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 22:06
      ...powininem też zająć stanowisko. Ale zamiast tego proponuję kontynuację
      koncepcji WPROST w następnych artykułach:
      1. Na Piotrkowskiej śmierdzi - żadne odkrycie, bo śmierdzi we wszystkich
      miastach i nie tylko w Polsce. Wszędzie są ludzie, którzy nie zdążą do szaletu
      oraz niezdyscyplinowane psy. Ale jak na razie tylko w Łodzi tego naturalnego
      zjawiska przyrody nie ukrywają. Zamiast polewać chlorem czy wstydliwie zmiatać
      odchody władze miasta z otwartą przyłbicą przyznają "Nic co (nie)ludzkie nie
      jest nam obce" a jak komuś śmierdzi, to niech się sam obwącha.
      2. Coraz więcej ludzi pozostaje bez pracy - w całej Polsce rośnie bezrobocie,
      tyle że gdzie indziej ludzie i władze to ukrywają. Nie wiadomo czy ze wstydu,
      czy dla propagandy sukcesu(?), a przecież markowanie wykonywania pracy kosztem
      reszty społeczeństwa trzeba nazwać po imieniu - bezrobocie ukryte. W Łodzi jak
      nie ma pracy, to ludzie po prostu nie pracują. Nie tłoczą się bez potrzeby w
      dotowanych tramwajach, nie idą "ze śrubami i sztandarami" na Warszawę, nie
      domagają się osłon czy odpraw. Z proletariacką godnością przyjmują historyczne
      nakazy i nie trwonią resztek cennej energii. Bo niedługo będzie wiadomo, że
      jest to energia nieodnawialna.
      3. Upadł przemysł lekki - nie upadł tylko w wyniku prostej kalkulacji
      ekonomicznej zrezygnował z bezsensownej produkcji. Skoro wg deklaracji celnych
      w Chinach kupuje się np. bawełnianą koszulkę za 2 centy a tuzin skórzanych
      butów wizytowych za mniej niż dolara, jaki jest sens męczyć się i cokolwiek
      produkować? Nie na darmo akademicka Łódź jest kuźnią kadr ekonomicznych, więc
      kapitaliści współczesnej Ziemi Obiecanej słusznie sparafrazowali powiedzenie -
      "Ja nie mam nic, ty nie masz nic, to w sam raz tyle, żeby nie kupować żadnej
      fabryki, nie sobie Chińczycy kupią ha ha. A my chodźmy do pubu!".
      Itd. itp.
      P.S. Chodzą plotki, że inkryminowany tekst WPROST jest materiałem
      sponsorowanym, a fakturę za jego publikację zapłacili przedsiębiorcy pogrzebowi
      dla zyskania okoliczności łagodzącej.
      • kropka. Re: Znalazł się wątek nieco nadgryziony 14.02.02, 23:16
        no to znalazło się, ale z wyciętym moim postem z 14.02.ok.godz.3.00
        Czy coś w nim nie spodobało się krasnoludkom?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka