Dodaj do ulubionych

Więcej lotów, ale mniejszym samolotem

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 10:33
Witam

Tak sobie myślę, że wynajęcie małego samolotu do obsługi połączenia linii
Łódź-Warszawa byłoby niezłe gdyby te rejsy odbywały się cały dzień co 2-3
godziny.

Pozdrawiam, MK
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 10:34
      A może jakaś akcja mailingowa do PLL LOT?

      MK
      • Gość: Ingo Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 11:52
        Marcinie a czy nie uwazasz, że tak naprawdę to loty do W-wy nie maja, żadnej
        szansy na rozwój w szczególności po modernizacji linii kolejowej i wybudowaniu
        autostrad?
        A tak naprawdę to taka szansa byłaby w przypadku lotów np. z W-wy, Krakowa z
        międzylądowaniem w Łodzi do innych miast i krajów? Chyba tak naprawdę to trzeba
        o to walczyć, żebyśmy mieli komunikację lotniczą np. z Gdańskiem, Szczecinem,
        Wrocławiem bo tu chcąc jechać pociągiem (biorąc pod uwage stan infrastruktury
        kolejowej i brak perspektyw na jej poprawę) musimy poświęcić dużo, duż czasu
        natomiast lot jest króciutki.
        Przeliczmy sobie po modernizacji linii Łódź - W-wa pociągi mają jechać 1 h z
        centrum miasta natomiast lot pół godziny, do tego trzeba doliczyć odprawy i
        dojazd na obrzeża miasta. Zdaje się, że wychodzi dłużej.
        • Gość: MarcinK Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 13:07
          Witam

          Odpowiem tak: owszem nie. Nie zgadzam się z Twoją opinią. Loty do Warszawy będą
          miały sens nawet po zbudowaniu autostrad i szybkiej kolei dla tych osób, które
          dalej lecą gdzieś z Warszawy. Inaczej trzeba się ciągnąć przez pół Warszawy z
          dworca PKP na Okęcie.

          Poza tym zakładam, że ani kolei ani autostrady do Warszawy nie będzie przed
          2010 i teraz rejsy lotnicze są bardzo potrzebne. Jak już zrobią te drogi i
          koleje to liczbę rejsów będzie można bez bólu i strat ograniczyć. Mówienie
          teraz, że coś kiedyś ktoś zbuduje i dlatego OBECNIE czegoś innego nie
          potrzebujemy to nieporozumienie.

          Pozdrawiam, MK
          • Gość: Ingo Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 09:52
            Nie mówiłem tego z pozycji alfy i omegi to było raczej pytanie. I broń boże nie
            negowałem potrzby połączeń lotniczych jestem jak najbardziej za. A jeszcze
            bardzo interesuje mnie odpowiedź na drugą część mojej wypowiedzi o
            międzylądowaniach i innych miastach.
            Pozdrawiam
            • Gość: MarcinK Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 10:23
              Witam

              Odnośnie międzylądowań poza Warszawą to jest to niezgodne z polityką PLL LOT i
              LOT nigdy na to nie pójdzie. I nie pytaj mnie dlaczego, bo nie wiem :-(

              MK
        • Gość: SSS Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.softomasz.pl 12.02.04, 13:59
          W prezentowanym wywodzie tkwią dwa obiegowe błędy. Pierwszy zakłada, że
          lotnisko jest zawsze daleko poza miastem, a dworzec kolejowy zawsze w mieście.
          Wg tego założenia do lotniska z najbliższych lotnisku peryferii miasta będzie
          dalej niż do dworca kolejowego z peryferii względem dworca najodleglejszych.
          Drugi błąd zakłada, że wszyscy potencjalni podróżni mieszkają przy placu
          dworcowym w centrum jednego miasta i również w centrum drugiego miasta przy
          placu dworcowym mają swoje interesy. Przy takich założeniach krajowy ruch
          lotniczy wogóle nie ma sensu. W praktyce jest zupełnie inaczej. W Łodzi i w
          Warszawie lotniska są w granicach administracyjnych miast i z lokalizacji np. w
          łódzkich Chojnach, czy warszawskim Ursynowie bliżej będzie na lotniski niż na
          dworzec kolejowy. Zatem cała prawda o celowości wyboru środka transportu leży
          gdzieś pośrodku i konkretne wybory nie są tak jednoznaczne. O realiach
          rozkładowych już nie wspominam.
    • Gość: Albert Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.toya.net.pl 13.02.04, 18:27
      A ja jestem pewien, że wprowadzenie małych samolotów rozpieprzy do reszty
      połączenie Warszawa - Łódź! Jaki jest sens wprowadzania na lato samolotu 14-18
      osobowego, jeżeli w ubiegłym sezonie 1/3 rejsów miała obłożenie ponad 18?
      Liczenie na większą liczbę połączeń niż 2 dziennie jest myśleniem nie opartym
      na faktach. LOT zamierza zawrzeć umowę z firmą zewnętrzną na 1 mały samolot,
      który będzie obsługiwał 2 rejsy do Łodzi (tam i z powrotem) i 1 rejs do
      Bydgoszczy (po południu). Zauważmy, że Bydgoszcz nie straci wieczornego dużego
      samolotu tylko Łódź. Biorąc pod uwagę, że rezerwowanych jest zwykle więcej niż
      miejsc niż w rzeczywistości potem zgłasza się pasażerów do odprawy, problemów z
      miejscami należy się spodziewać na co najmniej co drugi rejs. Częste będą
      sytuacje, że np. będzie chciała lecieć 4-osobowa rodzina, a miejsc będzie np.
      2. I co wtedy? Te dwa się nie sprzedadzą. I zostaniemy ze swoją średnią 14 na
      wieki wieków amen, albo będzie się nawet ona obniżać! Twierdzenie, że ktoś, kto
      nie załapał się na poranny rejs poleci o 11.50 jest nieuprawnione, jestem
      pewien, że sobie w inny sposób poradzi, a nie będzie czekał! A w ogóle cała ta
      zamiana jest totalnie bez sensu, jeżeli chodzi o rachunek ekonomiczny i
      opłacalność. Wysłanie do Łodzi na noc samolotu 44-miejscowego czy 14-osobowego
      to prawie ten sam koszt! Decydujące są tu tzw. koszty stałe.
      • Gość: MarcinK Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 19:37
        Cieszę się Albert, że też tak uważasz, bo już myślałem, że tylko ja z podforum
        uważam mały samolot za grandę!!!

        MK
      • default_user Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem 13.02.04, 22:25
        Gość portalu: Albert napisał(a):

        > A w ogóle cała ta
        > zamiana jest totalnie bez sensu, jeżeli chodzi o rachunek ekonomiczny i
        > opłacalność. Wysłanie do Łodzi na noc samolotu 44-miejscowego czy 14-osobowego
        > to prawie ten sam koszt! Decydujące są tu tzw. koszty stałe.

        To nie do końca tak!
        Po pierwsze chcę zaznaczyć, ze zamiana ATR-a na mniejszy samolot również i mnie
        się nie podoba, co mogło umknąć Waszej uwadze w moich wcześniejszych postach,
        ale nie my będziemy decydować o tym, jakie samoloty wyśle przewoźnik. Wszystko
        co możemy zrobić, to grzecznie zaakceptować mniejsze zło, a dlaczego mniejsze?
        Zaraz wyjaśnię.
        Popatrzmy na sprawę nie z punktu "co się opłaca nam, łodzianom", ale z
        perspektywy "ile przewoźnik ma zamiar dokładać do interesu". Eurolot ma
        skończoną ilośc ATR-ów 42 we flocie, a od kwietnia będzie miał nieco więcej
        połączeń i całkiem sporo czarterów. Dyspozytor mając do wyboru 18, ba może nawet
        25 pasażerów do Łodzi, albo pełen samolt do Wrocławia, Krakowa, czy sprzedany na
        pniu czarter, nie będzie się zbyt długo wahał który rejs odwołać. Co więcej, do
        Łodzi znacznie łatwiej wysłać busa, czy taksówkę niż do Szczecina albo Rzeszowa.
        Efekt będzie taki, że częstotliwość połączeń spadnie drastycznie, spadnie
        zaufanie wśród pasażerów, a na koniec ilość kupowanych biletów. Efekt będzie
        dokładnie odwrotny od tego który życzylibyśmy sobie osiągnąć.
        Mały Jet Streamek ma zaś szansę latać od początku wypełniony po brzegi. Natralną
        kosekwencją będzie wtedy zwiększenie ilości połączeń. Na prawdę nie wiem kto
        będzie obsługiwał tą trasę, nie wiem jaką flotą dysponuje, ale być może ma
        takich samolotów nieco więcej niż jeden, albo ma środki na leasing kolejnych, a
        wtedy istnieje szansa na radykalne zwiększenie dziennej i tygodniowej ilości
        lotów rozkładowych, na bardziej dogodne godziny połaczeń. Dorzućmy jeszcze
        niemieckiego ATR-a do Kolonii i Lublinek zaczyna żyć!
        Oczywiście wolałbym, by nadal do stolicy latały samoloty pięćdziesięcioosobowe,
        ale, jeszcze raz powtórzę, jeżeli mam wybierać między ATR-ami odwoływanymi w
        blisko 50% przypadków, a latającym regularnie maleństwem, to wybieram to drugie.
        Podrawiam
        M..M
        • beers Bardzo rozsądnie mówisz :) 13.02.04, 23:14
          MarcinieK, naprawdę nie ma się co wściekać ;) i robić dymu. A jeśli chodzi o
          popularyzację lotniska wśród Łodzian - to wydaje mi się , że dużą role mogą
          odegrać tu czartery. Wtedy Łodzianie (i nie tylko) przyzwyczają się, że lata
          się nie tylko z WAW. No, ale na to to musi byc wydłuzony pas....czyli czekamy i
          trzymajmy kciuki będąc dobrej myśli :)

          pozdro Marcin
        • Gość: Albert Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 00:06
          Drogi M..M-ie!
          Niestety nie podzielam Twojego optymizmu. To, że duże samoloty zostaną
          zamienione na mniejsze, które będą latały pełne, nie jest równoznaczne z tym,
          że wywoła to entuzjazm u LOT-u i nagle poszerzy nam ofertę połączeń. Nawet jak
          Jetstreamy będą latały pełne, przy obecnych cenach biletów, połączenie do Łodzi
          będzie nadal głęboko deficytowe! Chyba że podwyższą ceny biletów, bo skalkuluj
          wszystkie koszty i zobacz, że nie możliwe jest zarabianie na siebie przy tak
          małym samolocie. Po co zwiększać ofertę, żeby generować większe straty? Chyba,
          że ktoś wpadnie na genialny pomysł, żeby podwyższyć cenę biletu, a daje głowę,
          że wpadnie! Moim zadaniem, jeżeli będą problemy z brakiem wolnych miejsc w
          samolocie, to LOT NIE PODSTAWI ZAMIENNIE WIĘKSZEGO SAMOLOTU, TYLKO W KRÓTKIM
          CZASIE PODWYŻSZY CENĘ BILETU, po to aby jak najmniej do tego interesu dokładać.
          To, że będzie Jetstream nie uwolni nas też od ryzyka odwołań, bo przy każdej
          awarii tego samolotu rejs do Łodzi będzie i tak odwoływany!
          Uważam, że zmiana samolotu przy prognozowanym obłożeniu samolotów na poziomie
          50% w sezonie letnim jest błędem marketingowym. Taki to poziom LOT podawał jako
          wystarczający do utrzymywania linii do Łodzi (braku strat) przed kilku laty,
          kiedy uruchamiał połączenie do Łodzi (mam gdzieś wycinek z gazety). Po zmianie
          samolotu na mniejszy, przyjmijmy, że będzie to w optymistycznym wariancie 18-
          osobowy, średnia ilość pasażerów na rejs nie może być wyższa niż 14-15 - bo są
          pasażerowie, którzy rezerwują, a potem nie zgłaszają się do odprawy, bo
          zdarzają się nawet na najbardziej obleganych trasach rejsy np. z 5 pasażerami.
          Zatem ponosząc praktycznie TE SAME KOSZTY, LOT będzie woził o około 25% mniej
          pasażerów niż jakby utrzymał większy samolot!
          • Gość: Albert Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 13:21
            A co do pisma do Urzędu Ochrony Konsumenta, to chyba niewiele to da... Ja w
            każdym razie tydzień temu wystosowałem pismo do odpowiedniego działu PLL LOT, w
            którym wymieniłem szereg argumentów przemawiających za pozostawieniem ATRa, w
            tym przede wszystkim argumenty ekonomiczne: wprowadzenie małego samolotu na
            wieczorno-ranny rejs nie spowoduje obniżenia kosztów, a będzie się wiązać ze
            zmmniejszeniem przychodów - spadkiem ilości przewożonych pasażerów w stosunku
            do wielokości prognozowanych.
          • default_user Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem 14.02.04, 16:27
            Gość portalu: Albert napisał(a):

            > Drogi M..M-ie!
            > Niestety nie podzielam Twojego optymizmu. To, że duże samoloty zostaną
            > zamienione na mniejsze, które będą latały pełne, nie jest równoznaczne z tym,
            > że wywoła to entuzjazm u LOT-u i nagle poszerzy nam ofertę połączeń.

            To nie chodzi o optymizm, my po prostu nie mamy innego wyjścia, jak tylko
            zaakceptować taki ochłap jaki nam z pańskiego, Lotowskiego stołu, rzucają.
            Dlaczego akurat ten, tłumaczyłem o jeden post wyżej. Ot po prostu mniejszy, ale
            za to do miski wpada regularnie.

            > Nawet jak
            > Jetstreamy będą latały pełne, przy obecnych cenach biletów, połączenie do Łodzi
            >
            > będzie nadal głęboko deficytowe! Chyba że podwyższą ceny biletów, bo skalkuluj
            > wszystkie koszty i zobacz, że nie możliwe jest zarabianie na siebie przy tak
            > małym samolocie.

            Połączenie WAW-CLJ-WAW nigdy nie będzie rentowne przy cenie ok. 100 złotych za
            bilet. Właśnie policzyłem sobie tylko mały ułamek kosztów i oto co mi wyszło:
            Koszty paliwa, opłaty trasowej, opłaty za lądowanie i handlingu, przy locie w
            jedna stronę, wynoszą dla AT43 około 2800 zł, a dla JS31 2100 zł! To ponad
            połowa ATR-a i więcej niż pełen JetStream! A przypominam, ze nie uwzględniłem
            tutaj płacy pilotów i personelu kabinowego, nie uwzględniłem ich noclegu w
            Łodzi, nie wziąłem pod uwagę, bo nie miałem skąd, kosztów resursu płatowca i
            silników. Żeby uzmysłowić tą ostatnią wartość, to napiszę, że koszt godziny lotu
            dwuosobowej Cessny 152 wynosi 200 zł, a Wilgi 470 zł! Dla ATR-a będzie on co
            najmniej 20 krotnie większy.
            Doliczcie do tego, że samolot musi zarobić na swoją ratę leasingową i suma nam
            rośnie astronomicznie! Nie sądzę, by w normalnych, czyli poza kompanijnych i
            poza stowarzyszeniowych warunkach, opłacało się wysyłać samolot za sumę mniejszą
            niż średnio 350 zł za bilet.
            Podobne koszty dla JS-31 będą mniej więcej czterokrotnie niższe, bo to mniejszy
            i tańszy płatowiec, słabsze silniki...

            > Po co zwiększać ofertę, żeby generować większe straty? Chyba,
            > że ktoś wpadnie na genialny pomysł, żeby podwyższyć cenę biletu, a daje głowę,
            > że wpadnie! Moim zadaniem, jeżeli będą problemy z brakiem wolnych miejsc w
            > samolocie, to LOT NIE PODSTAWI ZAMIENNIE WIĘKSZEGO SAMOLOTU, TYLKO W KRÓTKIM
            > CZASIE PODWYŻSZY CENĘ BILETU, po to aby jak najmniej do tego interesu dokładać.

            Nie zupełnie tak to widzę! LOT kupi sobie od mniejszego przedsiębiorstwa usługę,
            pod tytułem dowóz pasażerów przesiadkowych, za określoną sumę. Suma ta będzie
            znacznie niższa niż koszt wysyłania ATR-a z trzydziestoma pustymi fotelami (tak
            mówią dotychczasowe statystyki, a wszelkie prognozy wzrostu ilości pasażerów są
            raczej trudne do sprawdzenia). W tym czasie AT43 poleci sobie na czarter, lub
            bardziej dochodowy rejs, czym zarobi i na siebie i na fakturę dla podwykonawcy.
            Tak właśnie myślą panowie ekonomiści z PLL LOT. Na marginesie, to solidnie im
            się po uszach należy za to, że JS-31 nie latały do Łodzi od początku, nie było
            by tych kuriozalnych odwołań z roku 2001 i mocno kulejącego połączenia w rok
            później, co zaowocowało całkowitą utratą zaufania do przewoźnika. Nie jestem do
            końca pewien, czy zdołał je odbudować.

            >
            > To, że będzie Jetstream nie uwolni nas też od ryzyka odwołań, bo przy każdej
            > awarii tego samolotu rejs do Łodzi będzie i tak odwoływany!

            Tak jak teraz przy każdej awarii ATR-a. Że cała Lotowska flota była utrzymywana
            w gotowości, to zasługa względnie nowych pięćsetek i tego, że zimowy rozkład nie
            był zbyt mocno wyśrubowany. Latem ten drugi argument nam niestety odpadnie. O
            wiele łatwiej będzie wygospodarować JetStreama przeznaczonego prawie wyłącznie
            do obsługi tego jednego połączenia. Poza tym, kto i gdzi8e powiedział, że
            wynajęta przez LOT firma dysponuje tylko jednym samolotem? Ja nie znam nawet jej
            nazwy, a co dopiero mówić o składzie floty.

            > Uważam, że zmiana samolotu przy prognozowanym obłożeniu samolotów na poziomie
            > 50% w sezonie letnim jest błędem marketingowym. Taki to poziom LOT podawał jako
            >
            > wystarczający do utrzymywania linii do Łodzi (braku strat) przed kilku laty,
            > kiedy uruchamiał połączenie do Łodzi (mam gdzieś wycinek z gazety).

            Jak pisałem wyżej opłacalność przy 50% pasażerów i cenie 100 zł, to mrzonka, a
            nie racja ekonomiczna. Widocznie do trzech rodzajów prawdy, przypomnę: cała
            prawda, tyż prawda i gówno prawda, należy dodać czwartą, najniższą - prawda
            podana przez rzecznika prasowego.

            > Po zmianie
            > samolotu na mniejszy, przyjmijmy, że będzie to w optymistycznym wariancie 18-
            > osobowy, średnia ilość pasażerów na rejs nie może być wyższa niż 14-15 - bo są
            > pasażerowie, którzy rezerwują, a potem nie zgłaszają się do odprawy, bo
            > zdarzają się nawet na najbardziej obleganych trasach rejsy np. z 5 pasażerami.
            > Zatem ponosząc praktycznie TE SAME KOSZTY, LOT będzie woził o około 25% mniej
            > pasażerów niż jakby utrzymał większy samolot!

            Powtórzę po raz kolejny. LOT będzie ponosił MNIEJSZE koszty, ale w tym samym
            czasie będzie w stanie ZAROBIĆ GDZIE INDZIEJ na ich całkowite pokrycie, a i
            jeszcze da radę wypracować zysk.
            Poza tym, faktem jest, że spadnie średnia ilość pasażerów na jeden rejs, ale
            może się okazać, że wkrótce opłaci się wprowadzić trzecie połączenie, a wtedy
            globalna ilość wzrośnie.
            Pozdrawiam
            M..M
            • Gość: frt Po co wozic powietrze IP: *.lot.pl 14.02.04, 17:35
              Koszt lotu LO3995 i 3996 jest szacowany na 12 tys zl dodam dla ulatwienia cena
              oczywiscie "all inclusive" nawet moja pensja.Poza ta pensja wszystkie
              polaczenia krajowe sa defictowe z zalozenia dopiero dalej mozna zarobic.To po
              pierwsze
              Drugie:Na noclegi zostaje ATR tylko dziennie polaczenia beda wykonywane
              tzw "pierdolotem"
              Trzecie: zadne polaczenie sie nie rozpieprzy, bo w tej chwili i tak lata
              srednio po 8 osob na rejs, po prostu pleopszy sie "load factor" a to niesie za
              soba lepsza rentownosc polaczenia.
              Czwarte: o tym kiedy i jaki samolot puscic decyduje centrum operacyjne w
              porozumieniu z SM w Lodzi pod wodza Pana Pawlaczyka-szefa centrum.Jesli
              zglosimy mu zapotzrebowanie na wiekszy samolot bedzie wiekszy.Oczywiscie
              wyprzedzenie mile widziane ale tam w centrum tez czytaja listy rezerwacyjne.
              Piate: Albercie keine panic auf der titanic moze byc tylko lepiej.Jesli z lodzi
              beda lataly pelne Jetstreamy beda ATR y jak beda pelne Atry beda Boeingi jak te
              tez beda pelne to nawet Ruslana wynajma, polityka firmy ulegla zmianie
              wprowadza sie duzo osczednosci chyba ne chcecie zeby narodowy przewoznik
              zbankrutowal po wejsciu "otawrtego nieba".Majkel dobrze to ujal.


            • Gość: frt Po co wozic powietrze IP: *.lot.pl 14.02.04, 17:57
              Koszt lotu LO3995 i 3996 jest szacowany na 12 tys zl dodam dla ulatwienia cena
              oczywiscie "all inclusive" nawet moja pensja.Poza ta pensja wszystkie
              polaczenia krajowe sa defictowe z zalozenia dopiero dalej mozna zarobic.To po
              pierwsze
              Drugie:Na noclegi zostaje ATR tylko dziennie polaczenia beda wykonywane
              tzw "pierdolotem"
              Trzecie: zadne polaczenie sie nie rozpieprzy, bo w tej chwili i tak lata
              srednio po 8 osob na rejs, po prostu pleopszy sie "load factor" a to niesie za
              soba lepsza rentownosc polaczenia.
              Czwarte: o tym kiedy i jaki samolot puscic decyduje centrum operacyjne w
              porozumieniu z SM w Lodzi pod wodza Pana Pawlaczyka-szefa centrum.Jesli
              zglosimy mu zapotzrebowanie na wiekszy samolot bedzie wiekszy.Oczywiscie
              wyprzedzenie mile widziane ale tam w centrum tez czytaja listy rezerwacyjne.
              Piate: Albercie keine panic auf der titanic moze byc tylko lepiej.Jesli z lodzi
              beda lataly pelne Jetstreamy beda ATR y jak beda pelne Atry beda Boeingi jak te
              tez beda pelne to nawet Ruslana wynajma, polityka firmy ulegla zmianie
              wprowadza sie duzo osczednosci chyba ne chcecie zeby narodowy przewoznik
              zbankrutowal po wejsciu "otawrtego nieba".Majkel dobrze to ujal. Ni
              epsodziewjmy sie ze te Jetstreamy beda pelne.Raczej zainteresowanie Lodzian
              maleje tym polaczeniem niz rosnie
              Szesc: Firma podywkonawca znaczys ie Jet Air jeszcze nie ma Samolotow dopiero
              planuje pszeszkolic pilotow na nie a w tym kraju firma lotnicza to nie
              zieleniak nie zaklada sie go ot tak w tydzien (remeber Globus czy Silesian).
              Szykuje sie wiekszy poslizg.Daze do tego ze panikowac to bedziemy jak te
              samoloty wzniosa sie w powietrze aby wykonac pierwszy rejs pod nowa bandera, a
              do tego baaaaaaaardzo duzo brakuje a prezeciez cuda w Polsce sie nie zdarzaja
              no chyba ze po wejsciu do Unii ;-))) Proponuje Wam wszystkim zachowac spokoj i
              nie wyrywac sobie z glowy wlosow z powodu wielkosci samolotu z Lodzi do
              Warszawy.
              Moze byc tylko lepiej.
              PZDRA

              adkm

              PS Nie lepiej przerzucic sie na jumbo pics
              • Gość: Protz Re: Po co wozic powietrze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 18:50
                > PS Nie lepiej przerzucic sie na jumbo pics

                A dlaczego lepiej? Jedno forum nie wystarczalo?

                Protz
                • Gość: frt Re: Po co wozic powietrze IP: *.lot.pl 14.02.04, 21:27
                  Protzu rusz glowa albo przejrzyj ostatnie posty. A poza tym jest tutaj chyba
                  sporo osb niezainteresowanych tematem
                  • Gość: Protz Re: Po co wozic powietrze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.04, 01:00
                    Ruszam glowa a tylko lupiez sie sypie! ;)

                    To forum jest o Lublinku, nieprawdaz? Po co przenosic sie na inne?

                    Protz
                    • Gość: MarcinK Re: Po co wozic powietrze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.04, 01:05
                      Witam

                      Może chodzi o to, że to forum jest czytywane przez zarząd Lublinka. Ale czy to
                      komuś coś przeszkadza? Ostatnio zupełnie nie rozumien niejakiego Frt??? =8-0

                      MK
                      • Gość: Albert Re: Po co wozic powietrze IP: *.toya.net.pl 15.02.04, 01:36
                        No widzisz można się zdziwić. Czasy się zmieniają. Teraz Kropiwnicki i
                        Katarasińska są po naszej stronie, a musimy się zmagać z kochanym Frostem... No
                        nie tylko z nim... Nie wiem , czy tam jakaś zadyma na tym Lublinku się szykuje?
                      • Gość: Protz Re: Po co wozic powietrze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.04, 23:06
                        > Może chodzi o to, że to forum jest czytywane przez zarząd Lublinka.

                        Jesli chodzi tylko o to, to nic tylko pogratulowac logicznego myslenia i
                        zdolnosci konspiracyjnych ;-D


                        Protz
              • Gość: MarcinK Re: Po co wozic powietrze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 22:14
                Witam

                A ponoć właśnie ten wieczorny to też ma być JetStr. :-(

                MK
              • Gość: Albert Re: Po co wozic powietrze IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 23:31
                Drogi Froście nareszcie w swojej postaci!
                To, że poprawi się wskaźnik obłożenia rejsów, naprawdę niewiele zmieni! I nawet
                jak będzie obłożenie 99% i tak będą straty. Więc na rentowność wpłynie to
                najwyżej kosmetycznie. A tak na marginesie nie jestem w jakiś emocjonalny
                sposób związany z naszym narodowym przewoźnikiem, więc pewnie jego stratę jakoś
                bym przeżył... Zwłaszcza jako mieszkaniec miasta olewanego przez lata przez LOT.
                Poza tym to, że nastąpiło zahamowanie dynamiki wzrostu pasażerów na trasie WAW-
                LCJ jest zasługą polityki firmy LOT, która powoli krok po kroku wycofuje się z
                bezpłatnych dolotów (wliczonych w cenę biletu), odpada Londyn, Zurych itd.
                Niedługo pewnie zostaną tylko USA i Kanada, a dla wszystkich europejskich
                kierunków będą dodatkowo płatne. W takiej sytuacji nie dziwię się, że ludzie
                przestają latać, bo ja również jakbym miał dopłacić 2 razy po 100 zł (200 zł)
                do biletu do Londynu kosztującego 600 zł to poradziłbym sobie w inny sposób.
                Łodzianie są w lepszej sytuacji niż mieszkańcy innych miast, bo mają dużo
                bliżej na Okęcie i całą gamę innych środków transportu (tańszych oczywiście).
                Jeżeli PLL LOT zrobi wszystkie doloty dodatkowo płatne, to nikt z Łodzi nie
                będzie latał! Jeszcze przy tak mało skoordynowanych godzinach rejsów: 1,5 - 2
                godziny na przesiadkę przeciętnie.
                • Gość: frt Re: Po co wozic powietrze IP: *.toya.net.pl 16.02.04, 13:55
                  Zawsze jestem w swojej postaci no chyba ze wychodze z siebie ;-)))
                  Overbooking bedzie i to jest nieuniknione, zasada kto szybszy ten lepszy przy
                  check inie nabierze nowego znaczenia. A co do reszty Twojego wywodu to pogadamy
                  przy piwku U chochoła jeśli moja propozycja przejdzie.

                  I proszę mnie tu do Kropy nie porównywać ja tylko mialem z nim zajęcia poza tym
                  nic więcej nas nie łączy.

                  k



              • Gość: Albert Re: Po co wozic powietrze IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 23:38
                Poza tym czy w systemie LOTu istnieje możliwość overbookingu? Czy można
                rezerwować więcej miejsc niż jest w samolocie? Bo jeżeli załóżmy ktoś będzie
                sprawdzał stan rezerwacji do Łodzi, to musi to robić odpowiednio wcześniej,
                żeby bilety się sprzedały. Powiedzmy 2-3 tygodnie wcześniej, jak będą
                zarezerwowane wszystkie miejsca, to wtedy należy interweniować w sprawie zmiany
                samolotu na większy. Dzień wcześniej to po co? Kiedy to się sprzeda?
    • Gość: ander Re: Więcej lotów, ale mniejszym samolotem IP: *.toya.net.pl 15.02.04, 13:49
      www.jumbopics.tc.pl/forum/viewtopic.php?t=147 - zerknijcie na post
      okrucha. Mowa o rozmowach z przewoźnikiem o których nie wiedzielismy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka