Gość: mariusz
IP: *.pai.net.pl
13.02.10, 21:17
Kupuję w Wędlince na Widzewie. Tam jest ok (chociaż tekst, że "Większość firm,
które nas zaopatrują, nie stosuje żadnych dodatków przy produkcji wędlin" to
mnie śmiechem ogarnia.
Natomiast kilka razy zdarzyło mi się kupować na Inflanckiej... Ładnie, bogaty
asortyment, niby to samo, ale: sznurek w pokrojonej szynce, folia na
plasterkach wędlin, nalot na kabanosach następnego dnia, sprzedawczynie zajęte
czytaniem katalogów Avonu...
Pani menedżer chyba trochę przestała ogarniać temet :(