Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
20.02.10, 13:55
lodz.naszemiasto.pl/artykul/324734,mpk-wreszcie-zauwazy-swoich-pasazerow,id,t.html?kategoria=660
<<<<<<<<<
- Jesteśmy najbardziej odciętym od świata osiedlem w całej Łodzi - skarżą się
mieszkańcy Huty Jagodnica. - To, jak nas traktuje MPK, zagraża naszemu
zdrowiu, a nawet naraża na utratę pracy.
Rozgoryczeniu mieszkańców Huty Jagodnica trudno się dziwić. Z tego rejonu
miasta można się wydostać jedynie autobusem linii 74. Zgodnie z rozkładem,
wozy MPK powinny wyruszać z tamtejszej pętli co 25 minut. Ale według
pasażerów, najczęściej przyjeżdża co drugi, a nawet co trzeci autobus. Bywa,
że co czwarty. [...]
Mieszkańcy Huty swoje oburzenie na niesolidność MPK dokumentują w listach
wysyłanych do szefów spółki. Tam, gdzie mieszkają, wyliczanie spóźnień,
brakujących kursów i awarii stało się częścią stylu życia. Karolina Słowik,
studentka Uniwersytetu Łódzkiego, twierdzi, że najgorsza jest niepewność.
- Gdy autobus znów się nie pojawia, nigdy nie wiemy, czy iść osiem długich
przystanków ruchliwą ulicą bez chodnika do najbliższego kursującego autobusu.
Pracownicy infolinii nie są w stanie powiedzieć, kiedy przyjedzie kolejne 74.
A najczęściej nie można się do nich dodzwonić - mówi studentka.
O przyczynach tej sytuacji mieszkańcy Huty dowiadują się z obfitej
korespondencji z Janem Mędrzakiem, dyrektorem w MPK. - Zwykle odpisuje po
dwóch, trzech tygodniach - mówi Artur Auksztulewicz, pokazując plik listów z
przeprosinami. Dyrektor tłumaczy się awariami lub tym, że autobus "został
skierowany do obsługi innej linii". - I to jest najgorsze. W MPK myślą, że
skoro mieszkamy na rogatkach, mamy samochody - mówi Krzysztof Markus. - A
tutaj jest osiem zakładów przemysłowych. Ich pracownicy boją się zwolnień, no
bo, ile można tłumaczyć się z ciągłych spóźnień?
/>>>>>>>>>>>
To kolejny dowód, jaką głupotą była likwidacja tramwaju na Złotno. Obecnie i
Złotno, i Huta Jagodnica obsługiwane są głównie linią "74", jadącą z
Wydawniczej, łapiącą po drodze wszelkie możliwe opóźnienia.
Gdyby istniał tramwaj na Złotno, Hutę Jagodnicę mógłby obsługiwać autobus
kursujący między Niesięcinem, a krańcówką tramwaju. Założę się, że takie
rozwiązanie (oczywiście przy nieznanej w Łodzi koordynacji odjazdów) byłoby
dużo bardziej efektywne niż obecne.