Dodaj do ulubionych

Alternatywy 4

01.03.10, 14:00
Każdy z nas oglądał chyba ten film z bardzo dobrym aktorem w roli
głównej Wilhelmim.
W niekórych klatkach bloków na Oś. Traugutta zostało wywieszona
informacja dot. sprzątania klatek.Format informacji a-4 pisana bardzo
dużą czcionką, chyba żeby ci starsi mieszkańcy nie musieli sięgać po
okulary. Nie będę przytaczała dosłownej treści bo zbyt dużo tego ale
chodzi o to , że mieszkańcy są zobligowani do cotygodniowego
sprzątania klatek tzn. zamiatania i zmywania na mokro. Każdy powinien
dbać o porządek to fakt i większość z nas to robi. ALE ostatnie
zdanie tejże informacji mówi, że będą wyciągane sankcje wobec osób
nie stosujących się do powyższego w formie od upomnień do wykluczenia
z członkowstwa ze spółdzielnii. Wg mnie jest to conajmniej
humorystyczne i wzielabym to za zwykły żart gdyby nie pieczątka
spółdzielnii i podpis prezesa. Mnie prezes przypomina dozorcę Anioła
z wyżej wymienionego filmu. Nie wiem z kim Wam się kojarzy.
Obserwuj wątek
    • bumerang40 Re: Alternatywy 4 01.03.10, 15:54
      Widzę że w Żychlinie dawna epoka nie mineła i długo nie minie.
    • kiwaczek11 Flejom i cwaniakom pobłażać nie należy 01.03.10, 17:07
      Jestem zwolennikiem starań o obiektywizm oceny, jeśli się już
      próbuje oceniać. Zwłaszcza szeroko pojęte zarządzenia
      administracyjne, zakazy, nakazy, pozornie siłowe regulacje.
      A żeby ocena była obiektywna, trzeba poszukać praprzyczyny takiego
      czy innego zarządzenia.
      I tak „durnowaty” , wg co niektórych , zakaz palenia w miejscach
      publicznych, który rzekomo trafia w wolność palaczy ma praprzyczynę
      w durnowatej ( a raczej aroganckiej) postawie palaczy, którzy tę
      wolność odbierają niepalącym.
      Kretyński, wg co niektórych, nakaz ciszy w wagonach kolejowych, ma
      swoją przyczynę w kretyńskim zachowaniu kretynów z komórkami,
      których „pilne” wielogodzinne rozmowy musi słyszeć cały pociąg,
      kretynów z muzyczką z komórek, którą przez wiele godzin musi słuchać
      cały pociąg, itd., itp.
      Tak też jest z zarządzeniem prezesa i groźbą wyciągnięcia sankcji za
      niestosowanie się do reguł. Jaka jest tego przyczyna? Ano taka, że
      ludzie mają w dupie zasady i dobre obyczaje. A jeśli tak , to w
      jakiś sposób prostować ich trzeba. Dotyczy to również innych zasad
      porządku domowego.
      Regulacje odgórne, jeśli się rodzą, są tylko reakcją na to , jacy są
      ludzie ( ci , do których regulacje są adresowane) i co wyczyniają.
      Im większy kretynizm panuje, tym bardziej kretyński wydaje się zakaz.
      Zdecydowanie bardziej jestem przeciw kretynom, niż przeciw
      kretyńskim zakazom.
      • wykalaczka1 Re: Flejom i cwaniakom pobłażać nie należy 01.03.10, 19:51
        kiwaczek11 napisał:

        > Jestem zwolennikiem starań o obiektywizm oceny, jeśli się już
        > próbuje oceniać. Zwłaszcza szeroko pojęte zarządzenia
        > administracyjne, zakazy, nakazy, pozornie siłowe regulacje.
        > A żeby ocena była obiektywna, trzeba poszukać praprzyczyny takiego
        > czy innego zarządzenia.
        > I tak „durnowaty” , wg co niektórych , zakaz palenia w miejscach
        > publicznych, który rzekomo trafia w wolność palaczy ma praprzyczynę
        > w durnowatej ( a raczej aroganckiej) postawie palaczy, którzy tę
        > wolność odbierają niepalącym.
        > Kretyński, wg co niektórych, nakaz ciszy w wagonach kolejowych, ma
        > swoją przyczynę w kretyńskim zachowaniu kretynów z komórkami,
        > których „pilne” wielogodzinne rozmowy musi słyszeć cały pociąg,
        > kretynów z muzyczką z komórek, którą przez wiele godzin musi
        słuchać
        > cały pociąg, itd., itp.
        > Tak też jest z zarządzeniem prezesa i groźbą wyciągnięcia sankcji
        za
        > niestosowanie się do reguł. Jaka jest tego przyczyna? Ano taka, że
        > ludzie mają w dupie zasady i dobre obyczaje. A jeśli tak , to w
        > jakiś sposób prostować ich trzeba. Dotyczy to również innych zasad
        > porządku domowego.
        > Regulacje odgórne, jeśli się rodzą, są tylko reakcją na to , jacy

        > ludzie ( ci , do których regulacje są adresowane) i co wyczyniają.
        > Im większy kretynizm panuje, tym bardziej kretyński wydaje się
        zakaz.
        > Zdecydowanie bardziej jestem przeciw kretynom, niż przeciw
        > kretyńskim zakazom.

        Po czesci sie z Toba zgodze ale tylko po czesci. Uzywanie telefonow
        tak jak piszesz w miejscach publicznych to albo szpan albo przejaw
        zlego wychowania Palenie papierosow - szkodliwe i niegodne
        nasladowania Natomiast dbalosc o porzadek na klatkach to tak jak
        dbalosc o porzadek we wlasnym M i nie powinno to byc karalne w zadnym
        stopniu. Gdyby spoldzielnia zakladala domofony we wlasnym zakresie
        mialaby prawo wymagac. Cos za cos. Poza tym rozne sa przyczyny
        nieporzadku w klatkach. Nie zawsze ludzie maja ochote sprzatac po
        przypadkowych biesiadnikach a tacy sie zdarzaja i to dosyc
        czesto.Mnie tez sie nie podoba narzucanie przez spoldzielnie takich
        nakazow. Ja sprzatalam i sprzatam od samego poczatku jak tu mieszkam
        ale spoleczenstwo tego osiedla sie starzeje i mieszka wiele osob
        ktore sobie nie radza jest to dla nich uciazliwe to co ? wykluczac
        ich z czlonkow spoldzielnii - niedorzecznosc. Prezes holduje zasade "
        jak kon jeszcze ciagnie to go batem" Jak ludzie placa to coraz jakas
        podwyzka jak nie woda to c.o. albo c.w. teraz o 40% wzrost stawki
        eksploatacyjnej niby to 10 zl w skali miesiaca ale jednak w zamian
        znizka czyszu o 1 zl. (nie bedzie oplat za konserwacje wodomierzy)
        paranoja. Takie bzdurne decyje budza niesmak.Do tej pory sprzatalam
        klatke bez nakazow a teraz przemysle to i chyba przestane sprzatac,
        bo nikt mi nie bedzie nakazywal. Nie lubie tego i juz.
        • kiwaczek11 Re: Flejom i cwaniakom pobłażać nie należy 02.03.10, 00:31
          <<<
          Do tej pory sprzatalam klatke bez nakazow a teraz przemysle to i chyba przestane
          sprzatac,
          bo nikt mi nie bedzie nakazywal. Nie lubie tego i juz.
          >>>
          na złość babci odgryzę sobie ucho

          <<<
          Natomiast dbalosc o porzadek na klatkach to tak jak
          dbalosc o porzadek we wlasnym M i nie powinno to byc karalne w zadnym
          stopniu.
          >>>
          Jeśli chciałaś przez to powiedzieć „wolnoć Tomku w swoim domku” , to się nie
          zgodze. Klatka schodowa jest strefą wspólna , publiczną i choćby ze względów
          zdrowotno sanitarnych wymaga utrzymania w czystość. Jak na razie nie są
          zatrudniani „gospodarze domu”, więc powinność ta spoczywa na mieszkańcach. I
          jest ona w ich interesie.

          <<<
          Gdyby spoldzielnia zakladala domofony we wlasnym zakresie
          mialaby prawo wymagac.
          >>>
          Nie rozumiem związku. Mogę się mylić, ale domofony są chyba założone w każdym
          bloku, jeśli chodziło ci o ich brak i wolny dostęp do klatki komu popadnie.

          <<<
          Nie zawsze ludzie maja ochote sprzatac po
          przypadkowych biesiadnikach a tacy sie zdarzaja i to dosyc
          czesto.
          >>>
          Pokaż mi takiego , który ma ochotę. I co, zostawiamy pozostałości biesiadnicze,
          żeby się same rozłożyły? Mnie również zdarzały się na mojej kolejce różne
          „przyjemności”. Miałem to zostawić , bo nie mam ochoty? Jeśli oleję swoją
          kolejkę, to musi to zrobić ktoś inny. Albo wszyscy będziemy po tym deptać i
          wnosić do domów. Od kogoś innego oczekuję tego samego, jeśli zdarzy się to na
          jego kolejce.

          <<<
          Mnie tez sie nie podoba narzucanie przez spoldzielnie takich
          nakazow.
          >>>
          To nasza cecha narodowa. Najtrudniej wpaść na to, że nakaz może mieć sens.

          <<<
          ...ale spoleczenstwo tego osiedla sie starzeje i mieszka wiele osob
          ktore sobie nie radza jest to dla nich uciazliwe to co ?
          >>>
          W obrębie klatki, czy nawet piętra zawsze można się dogadać. Jeśli jedną z
          lokatorek będzie niedołężna staruszka, nikt nie będzie od niej wymagał
          szorowania schodów. Na fleję, cwaniaczka i sobiepanka bat być musi.

          <<<
          Jak ludzie placa to coraz jakas
          podwyzka jak nie woda to c.o. albo c.w. teraz o 40% wzrost stawki
          eksploatacyjnej
          >>>
          Mieszasz dwie różne sprawy. Jeśli spółdzielnia pobierałaby opłatę na rzecz kogoś
          , kogo wynajmowałaby do utrzymania czystości klatek, a byłoby brudno, można by
          mieć pretensję, a nakaz traktować jako bezczelność.
          To o czym piszesz nie ma nic do rzeczy. To inna sprawa.
          • kot9933 Re: Flejom i cwaniakom pobłażać nie należy 02.03.10, 15:14
            kiwaczek11 napisał:

            > <<<
            > Do tej pory sprzatalam klatke bez nakazow a teraz przemysle to i
            chyba przestan
            > e
            > sprzatac,
            > bo nikt mi nie bedzie nakazywal. Nie lubie tego i juz.
            > >>>
            > na złość babci odgryzę sobie ucho
            >
            > <<<
            > Natomiast dbalosc o porzadek na klatkach to tak jak
            > dbalosc o porzadek we wlasnym M i nie powinno to byc karalne w
            zadnym
            > stopniu.
            > >>>
            > Jeśli chciałaś przez to powiedzieć „wolnoć Tomku w swoim domku” , t
            > o się nie
            > zgodze. Klatka schodowa jest strefą wspólna , publiczną i choćby ze
            względów
            > zdrowotno sanitarnych wymaga utrzymania w czystość. Jak na razie
            nie są
            > zatrudniani „gospodarze domu”, więc powinność ta spoczywa na mieszk
            > ańcach. I
            > jest ona w ich interesie.
            >
            > <<<
            > Gdyby spoldzielnia zakladala domofony we wlasnym zakresie
            > mialaby prawo wymagac.
            > >>>
            > Nie rozumiem związku. Mogę się mylić, ale domofony są chyba
            założone w każdym
            > bloku, jeśli chodziło ci o ich brak i wolny dostęp do klatki komu
            popadnie.
            >
            > <<<
            > Nie zawsze ludzie maja ochote sprzatac po
            > przypadkowych biesiadnikach a tacy sie zdarzaja i to dosyc
            > czesto.
            > >>>
            > Pokaż mi takiego , który ma ochotę. I co, zostawiamy pozostałości
            biesiadnicze
            > ,
            > żeby się same rozłożyły? Mnie również zdarzały się na mojej kolejce
            różne
            > „przyjemności”. Miałem to zostawić , bo nie mam ochoty? Jeśli oleję
            > swoją
            > kolejkę, to musi to zrobić ktoś inny. Albo wszyscy będziemy po tym
            deptać i
            > wnosić do domów. Od kogoś innego oczekuję tego samego, jeśli zdarzy
            się to na
            > jego kolejce.
            >
            > <<<
            > Mnie tez sie nie podoba narzucanie przez spoldzielnie takich
            > nakazow.
            > >>>
            > To nasza cecha narodowa. Najtrudniej wpaść na to, że nakaz może
            mieć sens.
            >
            > <<<
            > ...ale spoleczenstwo tego osiedla sie starzeje i mieszka wiele osob
            > ktore sobie nie radza jest to dla nich uciazliwe to co ?
            > >>>
            > W obrębie klatki, czy nawet piętra zawsze można się dogadać. Jeśli
            jedną z
            > lokatorek będzie niedołężna staruszka, nikt nie będzie od niej
            wymagał
            > szorowania schodów. Na fleję, cwaniaczka i sobiepanka bat być musi.
            >
            > <<<
            > Jak ludzie placa to coraz jakas
            > podwyzka jak nie woda to c.o. albo c.w. teraz o 40% wzrost stawki
            > eksploatacyjnej
            > >>>
            > Mieszasz dwie różne sprawy. Jeśli spółdzielnia pobierałaby opłatę
            na rzecz kogo
            > ś
            > , kogo wynajmowałaby do utrzymania czystości klatek, a byłoby
            brudno, można by
            > mieć pretensję, a nakaz traktować jako bezczelność.
            > To o czym piszesz nie ma nic do rzeczy. To inna sprawa.

            Wszystko sie zgadza tylko czytalem powyzsze posty i ty w wielu
            przypadkach wyrwales zdania z kontekstu. Ja stwierdzam jedno, ze
            prawo dziala zawsze w jedna strone. Spioldzielnia moze wymagac ale
            dawac to juz niekoniecznie. Dbac o schody ale o sciany ? tez my mamy
            we wlasnym zakresie malowac ? W moim bloku od 15 lat nie bylo
            malowane a podwyzki roznych skladnikow czynszu sa wprowadzane kilka
            razy w ciagu roku.Schody musza byc czyste ale sciany juz nie ? To tak
            jakby dama zrobila makijaz a zalozyla brudna bielizne.
    • radeczek06 Pytanie do mieszkańców 01.03.10, 19:48
      Witam,
      Jestem z pochodzenia Żychliniakiem,od 10 lat mieszkającym w
      Warszawie. Bywam w Żychlinie odwiedzając rodzinę...mam pytanie-ile
      czynszu płacicie za mieszkania w SM? Ja w stolicy za 60m płacę
      ok.350zł wliczjąc CO, ochronę, parking strzeżony, sprzątanie klatek
      schodowych co dwa dni przez serwis sprzątający...za kilka dni
      zmieniamy zarządce bo ten jest za drogi...czytając o problemach w
      Waszej SM mam wrażenie, że czas zatrzymał się w niej w latach 80-
      tych, jeśli chodzi o podejście do klientów czyli PRACODAWCÓW.


      • niesforna5 Re: Pytanie do mieszkańców 02.03.10, 09:39
        Wyjaśnij nam ile płacisz za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę ? Kto
        jest ich dostarczycielem ?
        • radeczek06 Re: Pytanie do mieszkańców 02.03.10, 18:12
          Witam,
          0k 200zł to obsługa administracji łącznie z ochroną i sprzątaniem,
          reszta to CO i ciepła woda. Ciepło pochodzi z własnej kotłowni
          gazowej(na 4 bloki).Oczywiście każde mieszkanie ma elektroniczny
          licznik dostarczanego ciepła,
          Za kilka dni zmienia się administrator i cena za zarządzanie
          zmiejszy się z 1,5zł do 0,75zł za m2. Oczywiście nie płacimy mu za
          żadne etaty tylko wynajmujemy firmę, która ma o wszystko dbać.
          życzę zmian.pozdr,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka