zalobanarodowa 16.03.10, 13:18 Znów jakiś bałwan nie wie że należy przepuszczać karetkę na sygnale?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nikki lauda Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. S... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 13:22 A wlasnie nieprawda, pojazd na sygnale ne ma bezwglednego pierwszenstwa! Duren z karetki musi takze zachowac szczegolna ostroznosc przy wjezdzie na skrzyzowanie. Kierowac nie musi widziec ani slyszec karetki!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mns Re: Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. IP: *.toya.net.pl 16.03.10, 13:32 karetka na sygnale nie ma w ogóle pierwszeństwa, tylko prosi o nie. Radzę przypomnieć sobie co mówili na kursach dla kierowców (o czytanie PoRD nikogo nie podejrzewam poza prawnikami) Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. 16.03.10, 13:46 co nie zmienia faktu, że karetki na sygnale należy przepuszczać,a ci co tego nie robią są kretynami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasazer mpk Re: Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. IP: *.lodz.mm.pl 16.03.10, 14:09 Jak mozna slyszec karetke skoro LUPU CUPU z kolumn slychac nieraz az na zewnatrz!!!A jak sie rozmawia przez komorke(OSTATNIO WIDZE ZE CHYBA MOZNA BEZKARNIE)to sie kierowca koncentruje na interesach a nie na jakims,,DURNIU,uprzywilejowanym co w dodatku nie moze wystawic mandatu.Smutna rzeczywistosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. IP: *.retsat1.com.pl 17.03.10, 07:52 Słuchanie głosnej muzyki, rozmowy przez zwykły telefon komórkowy powinny być surowo karane. To zagrożenie dla wszystkich użytkowników dróg!!!!!!! A służby miejskie powinny mieć bezwzględne pierwszeństwo. Gdy jadą wolniej, mamy pretensje, że nie dojeżdżają na czas, Trzeba się na coś zdecydować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasazer mpk Re: Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. IP: *.lodz.mm.pl 17.03.10, 19:06 cwaniakom bez zapietych pasow z komorka zawszebedzie przeszkadzac pojazd na sygnale!!zapietym w pasy mundurowym nie przeszkadzaja nie zapieci szamponiarze(akwizytorzy)ochroniarze i inni jadacy bmw z lupu cupu z komorka.A NIKI LAUDOM PRZESZKADZA POJAZD UPRZYWILEJOWANY!!!to Polska wlasnie.co jeszcze przeszkadza cwaniaczkom?znak zakzu wjazdu na legionow przy pl wolnosci?nie,tam nikt nie kontroluje!!!a wyjazd strazy pozarnej?poczekaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat DO NIKKI LAUDA IP: *.lodz.mm.pl 16.03.10, 14:33 "Duren z karetki musi takze zachowac szczegolna ostroznosc przy wjezdzie na skrzyzowanie. Kierowac nie musi widziec ani slyszec karetki!!" Po pierwsze nie obrażaj służb ratowniczych, po drugie po to karetka ma sygnały dźwiękowe i świetlne żeby ją było widać i słychać. A ten kto ma radio na full, swój świat, klapki na oczach, albo telefon przy uchu - za takich kierowca karetki właśnie musi myśleć i przewidywać co zrobią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikki lauda Re: do nikki lauda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 16:01 Kretyn i durak pełny - tak moge powiedziec - po pierwsze to nie obrazam sluzb ratowniczych tylko konkretnego goscia ktorego nie uwazam za zadna sluzbe! Po drugie on jedzie na pomoc drugiej osobie i to jemu w pierszej kolejnosci powinno zalezec aby najbezpieczniej/najszybciej dotrzec na miejsce - ale nie za wszelka cene. Gdyby spojzal albo zwolnil na skrzyzowaniu to by mu zabralo moze 10 sek. a tak to drugi ambulans dotarl pewnie po kolejnych 20 minutach !! Dlatego nazywam go durniem - chociaz obiektywnie nie znamy szczegółow ani ty ani ja. Nieraz widziałem jak karteki przed skrzyzowaniem zwalniaja do zera a nieraz jada nawet nie zwalniajac. Najgorsze w naszym kraju jest nadmierne egzekwowanie swoich praw "zielone to jade nawet jak mam walnac w drugiego!!" A kodeks to wyrażnie opisuje ze nawet przy zielonym świetle jak wjeżdzasz na skrzyzowanie to ZAWSZE ZACHOWAJ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ!! I to się tyczy wszystkich !! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: do nikki lauda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 17:48 Masz rację, karetce należy ustąpić pierwszeństwa i trudno podejrzewać, że kierowca suzuki należy do tych co to egzekwują swoje zielone choćby niewiem co. Co bardziej gorące głowy piszą w komentarzach jakieś dziwne rzeczy, jakby sami nigdy nie jechali samochodem. Jest południe w bardzo ruchliwym miejscu Łodzi. Samochód przy samochodzie i nagle na czerwonym wjeźdza karetka, wszystko może się zdarzyć. No i się zdarzyło. Uderzenie było solidne choć pewnie nie przy dużej prędkości. Sprawcą jest kierowca karetki i szczęście, że stało się tylko tyle bo mogło być gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mns Re: do nikki lauda IP: *.multimo.pl 16.03.10, 19:06 trochę zweryfikuj swoją wiedzę, bo coś nadinterpretujesz. Szczególną ostrożność kodeks nakazuje zachowywać zbliżając się do przejazdów kolejowych, i przejść dla pieszych o ruchu niekierowanym. Na skrzyżowaniach należy zachować zwykłą ostrożność, zresztą byłaby to jakaś paranoja gdyby wjazd na skrzyżowanie na zielonym traktować tak samo jak wjazd na niestrzeżony przejazd kolejowy, czy przejście przed szkołą. Wypadki się zdarzają każdego dnia, raz uczestniczą w nich karetki a raz karawany, nic w tym niezwykłego. Sygnału karetki czasem trudno usłyszeć, w autach luksusowych prawie nic nie słychać z zewnątrz, nawet jak się nie słucha umpa-umpa ale np. rozmawia przez głośnomówiący. Z kolei zmorą miast polskich są trzęsący cipami adepci kierownicy, którzy widząc na horyzoncie pojazd uprzywilejowany zjeżdzają na pobocze nawet gdy nie jest to zupełnie potrzebne, stają bez sensu czy nawet hamują z piskiem opon. Nie zawsze żeby przepuścić pojazd uprzywilejowany trzeba zwalniać czy stawać, często odpowiedniejsze jest przyspieszenie żeby zrobić miejsce. Najlepsze, co można zrobić widząc pojazd uprz. to jechać stałą prędkością i jednym pasem, i dopiero w razie ewidentnego braku miejsca zjechać na pobocze czy ścisnąć się. Kierowcy karetek są dobrze wyszkoleni i oni sobie znakomicie radzą, o ile inni kierowcy nie robią jakichś chaotycznych manewrów, całkowicie nieprzewidywalnych i często zupełnie niepotrzebnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XabbaX Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. S... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 14:41 karetka jechała nieść pomoc innym.Ten kto prowadził samochód powinien ustąpić pierwszeństwa kartce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do niki lauda Karetka na sygnale zderzyła się z samochodem. S... IP: *.toya.net.pl 16.03.10, 15:52 Myślałem,że tępota ma jakieś granice...ale czytając Twoja wypowiedź widzę że nie.....Matura Giertycha??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotreq Wyjazd karetek jest z ul. Wareckiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 17:36 Karetka daleko nie pojechała, bo od wyjazdu z Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego do miejsca zda(e)rzenia jest ok. 20 metrów. Karetka więc nie mogła jechać szybko i kierowca musiał widzieć nadjeżdżający pojazd (posiadający zreztą pierwszeństwo). Błąd kierowcy karetki mimo, że chciał pomóc komuś jak najszybciej. Na pewno specjalnie tego nie zrobił. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
grego-riuss a jaki piękny był koreczek :) 16.03.10, 18:11 Karetki nie widziałem, myślałem że to jakiś bałwan przejeżdżał na wczesnym czerwonym (nazywanym delikatnie późnym żółtym). Okazuje się ze mój domysł (powstały na podstawie obserwacji tego jak jeżdżą łódzcy kierowcy) był mylny. Czy znana jest prędkość z jaką poruszał się samochód osobowy, po tej "autostradzie" (nazywam ją tak na podstawie prędkości jakie tam rozwijają kierowcy) jaką jest Aleksandrowska? Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: a jaki piękny był koreczek :) 17.03.10, 08:24 grego-riuss napisał: > Czy znana jest prędkość z jaką poruszał się samochód osobowy, po tej > "autostradzie" (nazywam ją tak na podstawie prędkości jakie tam rozwijają > kierowcy) jaką jest Aleksandrowska? Myślę, że tu "leży pies pogrzebany", jadąc z normalną prędkością to widać karetki wyjeżdżające z Wareckiej, ale prując na maxa to nawet nie ma szans się zatrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Do nikki lauda i jemu podobnym. Ciekawe, czy IP: 109.243.161.* 16.03.10, 18:41 w takim samym tonie pisalibyście, gdyby to wasze życie zależało od "takich duraków", jak piszecie. W Łodzi są takie warunki jazdy , jakie są. Jeśli kierowca karetki, czy wozu strażackiego, musi uważać na każdego durnia z telefonem przy uchu, czy z muzyką na full, na każdym skrzyżowaniu, to właśnie mamy do czynienia ze średnim czasem dojazdu ok. 20 min. (jak wiadomo, często śmiertelnie długim). Więc może zastanówmy się, że litera prawa nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem i może powściągnijmy swoje negatywne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sky blue Re: Do nikki lauda i jemu podobnym. Ciekawe, czy IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 03:52 pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Dopplera i moze poczytaj troche zanim bedziez plótł androny... nie koniecznie kierowca bedac w dobrym samochodzie ( a nie gracie 10-20 letnim z niemiec jakiego pewnie posiadasz i za jakiego stawiasz wzor) musiał slyszec karetke na sygnale... co do swiatla.... po miescie jest pelno miejsc gdzie pojawily sie pulsujace neony z kolorach "karetki" potrafiace ostro uspic na tego typu kolory na drodze... a co do samej karekti... nie miala pierwszenstwa wg. kodeksu drogowego i tyle w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotreq Autor nieźle ubawił ten artykuł IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 21:40 Karetka nieźle rozpędzona, jechała w stronę Włókniarzy, ruszyła z piskiem opon, samochody całe porozbijane, nie mogłem się domyślić, jakiej jest marki... No bardziej chyba nie dało się tego pokolorować. Odpowiedz Link Zgłoś
grego-riuss Re: Autor nieźle ubawił ten artykuł 16.03.10, 22:48 To fakt, artykulik niczym z taniego szmatławca. Tu znacznie lepszy poziom: lodz.naszemiasto.pl/artykul/348640,ranni-w-zderzeniu-karetki-i-suzuki-na-aleksandrowskiej,id,t.html?kategoria=660 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemo Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany k... IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 00:11 akurat widziałem ten wypadek, jak karetka na 10 metrach mogła się rozpędzić? po prostu kierowca karetki nie zachował ostrożności, kierowca suzuki nie wysiadł o własnych siłach bo minęły ze 3-4 minuty jak jeden z lekarzy w końcu się zreflektował i drzwi na siłę otwierał żeby kierowce uwolnić. a do kasacji to raczej suzuki a nie karetka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany IP: *.ms.lnet.pl 17.03.10, 09:59 widziałam ten wypadek samochód nie miał szans zauważyć karetki, karetka sygnał właczyła krótko przed skrzyżowaniem , przejechała na wczesnym czerwonym, samochody na Aleksandrowskiej nie zdarzyły ruszyć na zielonym jak karetka wjeżdzała na skrzyżowanie poza tym ją widziały, pecha miał kierowca z suzuki bo zbliżał sie lewym wolnym pasem na skrzyżowanie i nie widział karetki która nadjeżdzała z Wareckiej . Na prawym pasie stał samochód dostawczy który mu ją zasłonił. Karetka na skrzyżowanie wjechała wolno a suzuki wjechało ze średnią predkością. W każdym razie uderzenie było silne.Przez kilka minut nikt nie wychodził z karetki a najbardziej poszkodowany wydawał się kierowca karetki. Po kilku minutach ktoś raczył wyjść do kierowcy Suzuki i udzielić mu pomocy bo nie był w stanie sam wydostać się z samochodu. Suzuki było mocno zniszczone a jeśli chodzi o karetkę to zauważyłam jedynie wgniecenie drzwi. Służby zdrowia zawsze wszystko przedstawią troche w innym świetle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ebach81 Re: Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany 17.03.10, 16:18 Czy mogę prosić Cie o kontakt pod nr 609-09-17-62, w sprawie wypadku. Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
ebach81 Re: Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany 17.03.10, 16:16 Witam, Jeśli widziałeś ten wypadek to będę wdzięczna za kontakt, mój telefon to 609-09-17-62. Jeśli ktoś z Was go widział to również proszę o kontakt, bo niestety jak to w naszym kraju bywa, jak przychodzi co do czego to mimo że jest pełno ludzi dookoła, to nikt nic nie widział nikt nic nie słyszał. Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SceptyQ A mi jest szkoda... IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 06:21 tego 72-letniego lekarza... Człowiek ten, zamiast siedzieć w domowym ciepełku, na zasłużonej emeryturze - pakuje się do "wyścigowej" karetki, eeech! A tak BTW - czy tak wiekowy lekarz jest w stanie skutecznie udzielić pomocy? Hmmmmmmmmmmmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: A mi jest szkoda... IP: *.retsat1.com.pl 17.03.10, 07:55 72 lata, to jeszcze nie starość. Ludzie w tym wieku często są bardzo sprawni intelektualnie i fizycznie, a mądrzejsi, poprzez doświadczenie, od młodszych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znafca Re: A mi jest szkoda... IP: *.jmdi.pl 18.03.10, 15:46 średnia wieku specjalisty w polsce to 55 lat. Niech dalej ograniczają dostęp do specjalizacji, płacą dziadowskie pieniądze specjalistom, plują na lekarzy w mediach to będzie jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
adamowski1 Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany k... 17.03.10, 08:11 Kierowca pojazdu uprzywilejowanego wjeżdżający na czerwonym świetle na skrzyżowanie MUSI upewnić się że wszyscy ustąpili mu pierwszeństwa przejazdu,takie są przepisy.A i zdrowy rozsądek też tak podpowiada,sam kiedyś powoziłem karetkę i zanim wjechałem na czerwonym kilkukrotnie upewniałem się że wszyscy mnie zauważyli i ustąpią pierszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limpopo 72 letni lekarz, no no to sie nazywa pomoc IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 09:05 szkoda mi czlowieka, ale zeby w wieku 72 lat jezdzic w rozpedzonych karetkach reanimacyjnych nie zapinajac sie pasami? chyba emeryturka, albo cos tu nie gra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ze Re: 72 letni lekarz, no no to sie nazywa pomoc IP: 217.97.129.* 17.03.10, 11:31 W wieku 72 lat to można w zaciszu gabinetu katar ludziom diagnozować. Lekarz w ratownictwie musi być silny, sprawny fizycznie i intelektualnie. Ciekaw jak 72-latek prowadzi kilkudziesięcio minutową reanimację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komandos Re: 72 letni lekarz, no no to sie nazywa pomoc IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 12:47 masowal tylko 5 minut a potem sie zmeczyl... paranoja wozic w karetce 72-letniego dziadka i kto na to pozwala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onegdaj Mlodzi lekarze czekaja na etat a tu dziadek IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 12:50 Tak ma wygladac ratownictwo w Łodzi? Pewnie takich wapniaków jest wielu ale trzymaja sie jak rzep psiego ogona no bo przeciez "po znajomosci to mozna wszystko" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamdan Re: Mlodzi lekarze czekaja na etat a tu dziadek IP: 91.193.160.* 18.03.10, 11:57 **Najgorzej jest z 72-letnim lekarzem.** A po co lekarz w karetce? Na dokładkę rencista. Prawda jest taka, że nie ma chętnych, bo płace niegodne albo są chętni, ale młodzi i niedoświadczeni. Załoga karetki musi składać się z ludzi doświadczonych, ale sprawnych fizycznie. Karetka nie wyjeżdża po to, aby leczyć. Cel to szybko dojechać, ocenić zagrożenie życia, umieć reanimować i szybko dowieźć do szpitala. To jest ciężka praca: pod presją, w stresie, w nocy, w deszczu. Powinna być godnie wynagradzana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikki lauda Do Klary i Goscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 13:13 Goscu - Nie widze tutaj sensu wyjasniac jakim samochodem jezdze - prowokacja sie ne udala - smiechu warte. wyczuwam tutaj dlugotrwale uczucie zawiśći - uważaj lepiej z tym... Klara - Efekt Dopplera w warunkach miejskich ma sie nijak !! Gdyby miał taki wielki skutek to w kodeksie byloby "natychmiastowe/bezwgledne zatrzymanie pojazdu w momencie USŁYSZENIA sygnału !!! Ale nie ma bo my kierowcy nie wiemy skąd nadjeżdza samochód uprzywilejowany(z przodu z tyłu z boku) I po to są koguty żeby możan było dodatkow dostrzeć sam. uprz. Bo zadam jeszcze jedno pytanie "JAK MA SIE EFEKT DOPPLERA W NOCY ???"Jesli hccesz już argumentować to skup sie na argumentach poważnych a nie definicjach akademickich. Jak juz wiemy stala tam ciezarowka ktora definitywnie zaslonila widok kierowcy Ssuzuki i co - mozna sobie wsadzic ten efekcik(moze słyszał ale nie WIDZIAŁ karetki). Nie mozna przkladac wzoru do zycia codziennego. Definitywny blad kierowcy karetki i to on odpowiada za to i szkoda tylko ze to on nie ma polamanego kregoslupa tylko jakis biedny staruszek. Podtrzymuje swoje stanowisko ze ten kierowca karetki to jest duren skonczony i tyle. Zabrac mu prawko bo jeszcze z pacjentem taki numer zrobi i bedzie katastrofa w ruchu ladowym. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Do Klary i Goscia 18.03.10, 01:58 Jezdzilem rozmaitymi karetkami w Polsce i w Lodzi, "R" takze, pae tysiecy godzin. Generalnie syreny sa naduzywane, kierowcy to po prostu "kochaja". Rezultat jest taki, ze bez przerwy gdzies cos wyje i zorientowac sie nie mozna gdzie to jest. Sam tez "zajechalem" droge kolegom. Moim zdaniem, kierowcy nie umieja korzystac z sygnalu uprzywilejowania, dowodem na to sa ciagle tego typu wypadki. Wyja wszystkie mozliwe sluzby z tramwajarzami wlacznie. W zadnym innym duzym miescie poza Polska nie slyszalem tylu sygnalow, a jestem na to zawodowo uczulony. Osobne zagadnienie to "Najgorzej jest z 72-letnim lekarzem. Ma złamanie kręgosłupa lędźwiowego." zatrudnianie takiego lekarza w karetce wypadkowej swiadczy o dwu sprawach, obie nieciekawe. 1. On MUSI dorobic do emeryturki bo ma niewystarczajaca po calym zyciu straconym w "sluzbie zdrowia". 2. Jak zwykle w lodzkim pogotowiu nikt nie chce pracowac jak nie MUSI z w/w powodow czyli jak mu akurat nie brakuje na chleb. Tak drzewiej bywalo, tak jest obecnie i tak bedzie jak dlugo bedziemy mieli "sluzbe zdrowia" zamiast skutecznej opieki zdrowotnej. A z mojego doswiadczenia, to lepiej do wypadku wyslac 2 dobrych ratownikow niz przypadkowego lekarza. Wyjatkowo, jesli sobie nie beda radzili to moze dojechac lekarz, bedzie to ze 2 razy na 100. Bzdura jest, ze w ratowaniu zycia decyduja sekundy, natomiast prawda, ze decyduje fachowa i sprawna pomoc na miejscu i w tym jest lepszy wyszkolony od poczatku ratownik niz przypadkowy lekarz z zyciowej lapanki. Odpowiedz Link Zgłoś