polski_francuz
16.03.07, 21:12
kazdy by chcial.
Problemem jest, ze na ogol na na to nie pozwala spoleczenstwo i jego obronna
tarcza, ktora jest prawo.
Ale jesli sie jakos temu spoleczenstwu przysluzylo, to akceptuje cie
wlasciwie takim jakim jestes.
Adam Mickiewicz moze krzyczec na Slowackiego "Paszol won durak".
Frank Sinatra moze dac sie popierac przez mafie.
Bernard Cantat moze stosowac fatalna przemoc wobec swojej towarzyszki zycia,
p. Trintignant.
I mimo tego placzemy na obczyznie czytajac "Litwo ojczyzno moja..",
sluchajac "Strangers in the night" i piosenek "Noir Desir".
Czyli trzeba sie napracowac by moc robic co sie (prawie) chce. Problem z tymi
co nie pracuja a chca robic co chca...
PF