zajacwielkanocny
31.03.10, 20:17
Szlag mnie trafia kiedy muszę coś kupić na święta. W sklepach
kolejki. kasjerki ruszają się jak muchy w rosole, ludzi cały sklep.
Najgorzej to chyba w Biedronce. Nie wiem ile im płacą ale jest to
sporo za dużo za ich robotę. Jedna taka jak mnie obsługiwała nic nie
umiała odczytać a w tym czasie zdążyła pogadać ze znajomą. Luuudzie,
przecież to nic trudnego przesunąć puszkę piwa nad skanerem i
policzyć resztę. Skąd Biedronka tych ludzi bierze? prosto z pola? W
Kutnie jest o wiele lepiej. I przy każdej okazji robię tyam zakupy.