Dodaj do ulubionych

Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej

IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.10, 10:26
Podoba mi się to. W TV same reklamy związane z bankami. Wspaniały artykuł a z
boku reklamy kont bankowych!!:D
Obserwuj wątek
    • klaxq Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 11:48
      Czy osoby które biorą kredyty ponad swoje możliwości finansowe (poza
      hipotecznymi) mają jakieś problemy z głową ?? Przecież nikt nie każe
      brać tych kredytów na siłę.
      • Gość: dex Współczuję rodzinie ale banki, choć są to instytuc IP: 193.238.180.* 03.04.10, 12:19
        je krwiożercze a czasem kryminalne nie maja jeszcze na szczęście prawa
        zmuszania kogokolwiek do brania kredytów. Tutaj nie było nawet sytuacji
        typowej, czyli brania kredytu na "pewny" interes który później okazuje
        się nie byc takim pewnym, bo to jest kwestia świadomego i czasem
        racjonalnego ryzyka. Pan Maciej niestety nie przemyślał kwestii ani
        brania kredytów ani popełnienia samobójstwa zostawiając rodzinę. Więc
        trudno zwalać tu winę na banki.
        • Gość: człek roztropny i co my mamy może zapłacić za tych kretynów ?? IP: *.chello.pl 03.04.10, 13:13
          żyją ponad stan, nakręcają spiralę absurdalnych cen i konsumpcji
          a ja biedny skromny oszczędny mam może im to teraz sfinansować ?

          może niech Agora SA im pomoże
          jest bogata
          • Gość: Jelonki hipoteczne Jelonki hipoteczne IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 14:16
            > żyją ponad stan, nakręcają spiralę absurdalnych cen i konsumpcji
            > a ja biedny skromny oszczędny mam może im to teraz sfinansować ?

            Jelonki hipoteczne uwierzyły Wyborczej i TVN, że są warci tyle, ile ich maksymalna zdolność kredytowa.

            • Gość: das spiel ist aus jelonki hipoteczne mades goldman&sachs IP: *.dynamic.mnet-online.de 05.04.10, 13:29
              a pozniej pentagonowe generaly przeprowadzaj ataki
              sami na siebie bo wiadomo ze siem armaty predko
              wyprowadza ale pozniej ciezko wracaja na swoje miejsce
              i nieraz tak jest ze politycy sa tylko marionetkami
              w wielkim teatrze prymitywow obwieszonymi szkielkami
              jak k na cyganskim weselu

              demokracja tez wymaga ofiar z ciemniakow w genaralskich mundurach powiedzial pan faraon

              ja moge presitentom doradzic jak pozbyc siem tego problemu
              zebrac ich ze trzyczwarte w jednym miejscu iiiiiiiiiiiiii
              bendzie na pana bin ladena indian sily nieczyste albo na samego
              szatana
              • jimmyjazz oczywiście wszystkiemu winne niedobre banki 05.04.10, 17:42
                Jak ktoś jest idiotą to należy go ubezwłasnowolnić.
                Historyjki jak to banki wciskają kredyty i nie dają żyć są żałosne.

                Tutaj nie trzeba żadnej wiedzy ekonomicznej ani wyższej matematyki. Ja rozumiem
                że można się wpakować w długi z jednym czy dwoma kredytami gdy trafiają się tzw
                sytuacje losowe typu wypadek, utrata pracy. Ale jak ktoś z premedytacją ma raty
                powyżej miesięcznych dochodów to ręce opadają. Brak odpowiedzialności.
                • unhappy Re: oczywiście wszystkiemu winne niedobre banki 05.04.10, 19:40
                  jimmyjazz napisał:

                  > Jak ktoś jest idiotą to należy go ubezwłasnowolnić.
                  > Historyjki jak to banki wciskają kredyty i nie dają żyć są żałosne.
                  >
                  > Tutaj nie trzeba żadnej wiedzy ekonomicznej ani wyższej matematyki. Ja rozumiem
                  > że można się wpakować w długi z jednym czy dwoma kredytami gdy trafiają się tzw
                  > sytuacje losowe typu wypadek, utrata pracy. Ale jak ktoś z premedytacją ma raty
                  > powyżej miesięcznych dochodów to ręce opadają. Brak odpowiedzialności.
                  >
                  Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana i mocno zahacza o psychologię.
                  Pierwszy artykuł był o człowieku który pierwsze kredyty brał z pełną
                  odpowiedzialnością. Utracił ją w momencie kiedy mu się interes zatrzymał. Wtedy
                  przy pomocy kolejnych kredytów odwlekał nieuniknione czyli bankructwo. Kupował
                  sobie kolejne miesiące a potem już tylko tygodnie w miarę spokojnego życia. I
                  liczył na cud. Nie jest łatwo rozpoznać w którym momencie bierzesz kredyt
                  pułapkę. Może to będzie już pierwszy (to najlepsza opcja jeśli był niewysoki) a
                  może dopiero czwarty lub piąty. Nie będąc w jego sytuacji łatwo powiedzieć co
                  należało zrobić.
                  • Gość: WPr Re: oczywiście wszystkiemu winne niedobre banki IP: 94.75.91.* 07.04.10, 19:03
                    > Nie jest łatwo rozpoznać w którym momencie bierzesz kredyt
                    > pułapkę

                    Bzdura.
                    Wraz z żoną wzięliśmy kredyt hipoteczny (kupno domu) na 280k CHF, spłacamy bez
                    problemu. Spłacanie idzie nam na tyle bezproblemowo, że we wrześniu ubiegłego
                    roku dałem się namówić doradcy bankowemu i wziąłem kartę kredytową.
                    Kartę również spłacałem bez problemu, ale w pewnym momencie uznałem, że taka
                    karta to niepotrzebna pokusa i po prostu z niej zrezygnowałem. Nie czekałem aż
                    pracownicy banku zaczną do mnie dzwonić, nie czekałem na wizyty windykatorów.
                    To kwestia pomyślenia chwilę dłużej i umiejętności liczenia, nic więcej.
        • Gość: moe Dziwne wysokie odsetki IP: 82.139.156.* 03.04.10, 13:14
          Oszukiwanie ile się rzeczywiście spłaca.
          Wysokość odsetek
          Ile naprawdę procent itd. różne sposoby oszukiwania przez banki
        • miszczu.pl Banki to bnandyckie instucje z premedytacją 05.04.10, 19:37
          zadłużają ludzi choć wiedzą że są oni niewypłacalni
      • Gość: pm Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 12:29
        Dodatkowo parę słów o bohaterce artykułu pani Anii. Dopóki były
        pieniądze na wygodne życie, dobry sprzęt, samochody to nie interesowało
        ją skąd się biorą pieniądze? Teraz płacze ,że nic nie wiedziała??
        Trzeba było się zainteresować wcześniej, a nie teraz głupią udawać i
        żyć na koszt społeczeństwa. I jeszcze robią z niej bohatera teraz...
        Brawo!! Niech Gazeta promuje głupotę to będzie się lepiej żyło,
        wszystkim..
        • Gość: Arek Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: 87.204.120.* 03.04.10, 18:05
          Dodatkowo parę słów o bohaterce artykułu pani Anii. Dopóki były
          > pieniądze na wygodne życie, dobry sprzęt, samochody to nie interesowało
          > ją skąd się biorą pieniądze? Teraz płacze ,że nic nie wiedziała??
          > Trzeba było się zainteresować wcześniej, a nie teraz głupią udawać i
          > żyć na koszt społeczeństwa...
          Jakiego społeczeństwa?Mamy rok 2010,a nie 1989.Banki to firmy prywatne.Ponoszą
          takie samo ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej,jak np. właściciele
          szkół jazdy konnej czy producenci okien.
          • Gość: BlackCrow Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 18:21
            >Ponoszą
            > takie samo ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej,jak np.
            >właściciele
            > szkół jazdy konnej czy producenci okien.

            Dobre sobie. Niezly z Ciebie kawalarz. Jak juz pokazaly USA banki nie
            musza ponosic zadnego ryzyka. W razie czego podatnicy poratuja.
      • Gość: doświadczyłem tego Nie mają nic z głową, ale IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.04.10, 12:47
        chcą żyć jak inni w dostatku i móc pozwolić sobie na wakacje w
        Tunezji, jeździć lepszym samochodem itd. Kredyt daje (złudne)
        poczucie, że ich na to stać. Tak przecierz łatwo kupić LCD 40" na
        raty 0%. Tylko 3000 a 30000 to duża różnica, ale formalności w banku
        takie same - czyli znikome. Jak w pore się nie opamiętają i nie
        zrozumieją błędu często jest "po ptokach".
        • tw.zenek Masz racją, ale "tutejsi" tego nie zrozumieją 03.04.10, 12:56
          Zresztą sami do tego przykładają rękę. Dookoła trwa "lans" na posiadanie.
          Znaczysz tyle ile masz. To tak, jakby wszyscy dookoła mówili Ci, że dzisiaj
          jeździ się tylko 200 na godzinę, a potem jak ktoś nie opanuje samochodu i
          rozwali sie to: "frajer"
          • Gość: BlackCrow Re: Masz racją, ale "tutejsi" tego nie zrozumieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 17:54
            To jest po prostu polska mentalnosc: zastaw sie, a postaw sie. Silna
            chec posiadania i brak edukacji ekonomicznej. W zasadzie noz mi sie w
            kieszeni otwiera jak czytam komentarze. Faktycznie wina Macka jest
            to, ze nie byl swiadomy (ekonomicznie) tego co robi. Najwieksza wina
            lezy po stronie bankow. Wciskaja kredyty wykorzystujac emocje danego
            czlowieka. Wyrobienie jeszcze poczucia, ze wszyscy tak robia domyka
            wine bankow. Jak dla mnie banki sie skompromitowaly kompletnie. Nie
            liczy sie dla nich interes klienta, ktory powierza im swoje pieniadze
            tylko licza sie cyferki, zeby jak najwiecej sprzedac (czytaj
            zarobic).
            • ja-80 Re: Masz racją, ale "tutejsi" tego nie zrozumieją 05.04.10, 15:11
              Pan Maciek prowadził firmę, miał siwe włosy- to nie był jakiś smarkacz puszczony
              na żywioł. Jakim cudem taki człowiek miał być "nieświadomy ekonomicznie"?
              Nieświadoma ekonomicznie to może być emerytka ze sklerozą, a nie facet
              utrzymujący się z własnej firmy...
              • unhappy Re: Masz racją, ale "tutejsi" tego nie zrozumieją 05.04.10, 19:42
                ja-80 napisała:

                > Pan Maciek prowadził firmę, miał siwe włosy- to nie był jakiś smarkacz puszczon
                > y
                > na żywioł. Jakim cudem taki człowiek miał być "nieświadomy ekonomicznie"?
                > Nieświadoma ekonomicznie to może być emerytka ze sklerozą, a nie facet
                > utrzymujący się z własnej firmy...

                Akurat w przypadku firmy, która pada na pysk jeszcze długo można mieć nadzieję
                na ratujące ją zlecenia. Pracownik etatowy wie ile dostaje i ile będzie dostawał
                za kilka lat. A w firmie masz falę - raz na plusie, raz na minusie.
        • Gość: gosc zyrafa. Re: Nie mają nic z głową, ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 06:50
          przyjacielu masz racjie łeb w łeb ja mam kobitke co lubi arbeit macht frei do
          tego trzeba dobic autkiem i taaak autko 6.000 zł z eurobank kasda 6.000 na 3
          latka odsety 3.000 nrazym 9.000 zł. czyli zdjałem jej biustonosz majtki w
          trakcie ruchow frykcyjnych wytłumaczyłem kupujemy fordziaka od sasiada za 3.300
          płacimy po 5 stof na ratki i odspiewalim odspiewalim przed plemnikami boooze
          przed bankami chrani. 6.000 mamy w kieszeni na prezerwatywy bez smieci.
      • Gość: koko Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:02
        TAK MAJĄ COŚ Z GŁOWĄ.
        Myślisz że ludzie są wszyscy normalni, świadomi i racjonalni?
        Po co się pisze książki z wywierania wpływu itp?
        Z kredytami/bankami jest tak z paleniem i dragami lepiej nie wchodzić!
        Inne miejsca gdzie ludzie tracą są np. sklepy z telefonami. Ciemny lud kupuje
        telefony za zeta i potem płaci 60gr za minute jakby mógl placic 19-29gr. Jak
        ktos ma dowod to nei znaczy ze jeszcze myslec potrafi.
      • Gość: Jelonki hipoteczne Jelonki hipoteczne IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 14:10
        > Czy osoby które biorą kredyty ponad swoje możliwości finansowe (poza
        > hipotecznymi) mają jakieś problemy z głową ??

        A dlaczego "poza hipotecznymi"?
        • klaxq Re: Jelonki hipoteczne 04.04.10, 09:49
          Gość portalu: Jelonki hipoteczne napisał(a):

          > > Czy osoby które biorą kredyty ponad swoje możliwości finansowe
          (poza
          > > hipotecznymi) mają jakieś problemy z głową ??
          >
          > A dlaczego "poza hipotecznymi"?

          Bo to już temat na inne rozmowę, dłuższy i bardziej skomplikowany.
          Mowa była o kredytach na wygodne życie... TV, auto, nowe ciuchy itp..
          • Gość: xc Re: Jelonki hipoteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 16:30
            branie kredytów hipotecznych ponad swoje mozliwosci finansowe jest
            taką samą głupotą jak branie kredytu konsumpcyjnego ponad swoje
            mozliwości
            • lucky81 Re: Jelonki hipoteczne 05.04.10, 19:56
              Branie jakiegokolwiek kredytu konsumpcyjnego jest generalnie głupotą
              (może poza wyjątkowymi przypadkami, gdy spodziewamy się znacznego
              wzrostu dochodu).
    • rekin.finansjery Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej 03.04.10, 11:49
      Kogo obchodza wywnetrzniania sie jakis glupkow co dodawac nie potrafia.

      Kredyty sa dla ludzi (doroslych), sam mam kilka, a nie dla idiotow.
      • princessofbabylon Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 11:55
        Prawda. Tylko jak głupi by nie byli i ile by kredytów nie wzięli nic nie daje
        tym dupkom z Eurobanku prawa do śledzenia i zastraszania. Eurbank to w ogóle
        jest jakaś patologia. To się nie powinno bankiem nazywać. Bank kojarzy się z
        instytucją godną zaufania, przynajmniej powinno. Dość się naczytałam i
        nasłuchałam o nich.
        • Gość: az To skandal, te wstrętne banki dają kredyty, a ci IP: *.nplay.net.pl 03.04.10, 12:06
          biedni ludzie nie wiedzieli, że jak się bierze dziesięć kredytów, to
          później przyjdzie okres spłaty. No ale skąd oni to mieli wiedzieć?
          Albo inaczej. Należy mi się Nobel (wszystko jedno jaki) bo wiem, że
          kredyty trzeba spłacać, a "zwykły człowek" tego nie wie. Znakomitej
          większości ludzi należy się Nobel, bo wiedzą o tym i nie "ulegają
          pięknym namowom banków". Mamy się użalać nad czyjąś
          nieodpowiedzialnością? Niech wszyscy, którzy ronią krokodyle łzy
          zrzucą się na nich i im pomogą i będzie po sprawie. Ale po co. Grunt
          to popsioczyć i ponarzekać na "złe banki" (żeby nie było
          nieporozumienia, te nie są równiez bez winy).
        • Gość: janek Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 03.04.10, 12:41
          nie win banku, ten czlowiek ktory bral pieniadze byl IDIOTA
          jego"biedna" zona tez
          • Gość: Rozsądny Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 14:09
            Za taki patologiczny stan rzeczy nie mozna obarczas ani instytucji finansowych, ani bezposrednio chorych ludzi (tak, uwazam ze jest to choroba). Problemem jest to, ze zyjemy w spoleczenstwie konsumpcyjnym i kazdy chce miec coraz wiecej by byc docenianym. Co wiecej, lansuje sie role, ktore kazdy czlowiek powinien odgrywac:
            - mezczyzna - glowa rodziny, duzo zarabia, utrzymuje cala rodzine, jest typem maczo;
            - kobieta - aktywna zawodowo, ale tez zajmuje sie gromadka dzieci (tak! na wszystko ma czas! do tego kochajaca zona, robiaca masaz mezowi)
            Jesli ktos zakazi sie takim konsumpcyjnym stylem zycia i nagle zobaczy, ze nie realizuje roli jaka by chcial, pojawia sie problem... Problem ten czesto przerada sie w chorobe, ktora kaze za wszelka cene zaspokoic poped posiadania (tak tak - jak inne nalogi). Uwazam, ze stanie sie sprawiedliwosc - my spoleczenstwo ponosimy wine i my za to zaplacimy... Jedno co mozna zrobic - zastanowic sie, czy chcemy dalej biec w tym wyscigu...

            Pozdro!
            • Gość: kombi nator Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 18:11
              - zastanowic sie, czy chcemy dalej biec w tym wyscigu...

              Bieg tu nie pomoże.Cwaniaki podjeżdżają autem.
            • ja-80 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 15:18
              Błagam, nie usprawiedliwiajmy głupoty! Na grypę dobra jest lipa i czosnek, na
              konsumpcjonizm- zdrowy rozsądek. Również należę do tego społeczeństwa i w ogóle
              nie czuję się odpowiedzialna za to, co się temu człowiekowi przydarzyło.
              Posiadam mniej niż on, a ostatnie co by mi przyszło do głowy, to żyć na kredyt.
        • savrin Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 17:43
          bank i "instytucja zaufania" to dwie totalnie różne sprawy. Drzewiej to może i
          tak bywało ale teraz to mit na który się łapią co poniektórzy. Liczy się tylko
          kasa :)
      • Gość: hh Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.gdynia.mm.pl 03.04.10, 17:54
        wziąłeś kredyt pewnie na leczenie głowy
    • Gość: Bergger Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 11:50
      Oczywiście zawsze ktoś inny jest winny banki, pośrednicy, cykliści lub
      emogranci. Nic nie zwalnia ludzi od myśłenia. To co że ci wciskają
      kredyt odmów !!! Gdyby Ci wciskali granat też by wzieli a potem mieli
      pretensje. Ludzie myślcie to nie boli !!!
    • Gość: gość Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: *.mgsp.pl 03.04.10, 11:51
      No, ale... ludzie... Czyja wina? Banku? Oni chcą sprzedać swoją usługę - nie dziwne.
      IMHO, to wina durnych ludzi. Biorą, biorą, biorą... nie myśląc. Do mnie, też dzwonią co jakiś czas... proponując kartę kredytową, debetową itp. Odmawiam, bo wiem że jest mi niepotrzebna. Po co? Żeby,wpaść w kłopoty?
      Jeśli, coś kupuję na kredyt (zdarza mi się, jak prawie każdemu), to kończę jeden i dopiero myślę o ew. następnej rzeczy. Wiem, na ile mogę sobie pozwolić. Jak duże, mogę płacić raty... żeby je spłacić.
      Trzeba MYŚLEĆ, na bierząco!
      Sama mam znajomą. Ona pracuje, mąż niekoniecznie ("nie ma" dla niego pracy)- mają 3 dzieci. Nabrała kart kredytowych, gdzie się dało. Zaczęli dzwonić z banków, że nie spłaca... Obecnie, komornik wszedł jej na pensję. I co... i biadoli jaka jest nieszczęśliwa. Kurde, NA WŁASNE ŻYCZENIE! Jak komuś brakuje mózgu, to nic nie pomoże...
      • Gość: elguth Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.pools.arcor-ip.net 03.04.10, 13:20
        hallo,
        tak czytam i czytam te wypowiedzi i mysle ilu durniow i balwanow w sieci o tej
        porze siedzi. Jako normalny klient w banku nie mam szans z bankowym profi od
        sprzedawania kredytow. Profi jest szkolony jak najlepiej i najwiecej sprzedac,
        ale w polsce zapomina sie o jednym co jest podstawa kazdego kredytu w kazdym
        cywilizowanym spoleczenstwie. profi musi sprawdzic czy klient jest w stanie
        splacic kredyt nie mysle tutaj o chwilowkach czy innych drobnych wyplatach. W
        Niemczech bankowcy sa do tego zobowiazani i zkazdej rozmowy o kredycie dostaje
        sie kopie protokolu w ktorym wszystko jest zapisane takze ryzyko. W tych obu
        przypadkach wina lezy 100% po stronie agresywnych bankow, tak przynajmniej
        byloby w niemczech.
        • Gość: pavka Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 18:26
          ja też nie mam szans z bankowym profi, a jakoś nie dałem wcisnąć sobie kredytów...
        • Gość: Fender Aerodyne Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.04.10, 18:52
          > Jako normalny klient w banku nie mam szans z bankowym profi od
          > sprzedawania kredytow.

          Czyli jesteś po prostu łatwowiernym durniem, któremu nie powinno się nawet
          pozwolić samemu przechodzić przez ulicę :D
          Może nam wyjaśnisz jakich to tajemnych sztuczek używa ów "profi", że tracisz
          całą siłę woli i nie potrafisz mu się oprzeć :D

          Bank popełnił błąd co najwyżej BIZNESOWY, natomiast wciąż istnieje coś takiego
          jak ODPOWIEDZIALNOŚĆ, czyli pojęcie, które niestety w nowoczesnym społeczeństwie
          próbuje się zniszczyć, usunąć, zamieść pod dywan. Kiedyś użalanie się, tupanie
          nóżką jacy to wszyscy wstrętni i przeciwko mnie charakteryzowało małe dzieci i
          zbuntowane nastolatki, teraz charakteryzuje 40-letniego faceta, żałosne.
          Jedna z podstawowych zasad prawa to CHCĄCEMU NIE DZIEJE SIĘ KRZYWDA, ale dla
          masy tępego, łatwo sterowalnego konsumpcyjnego bydła, popychadeł wychowanych na
          serialach, kolorowych szmatławcach, reklamach, mrzonkach i plastikowych
          błyskotkach jest to zbyt trudne.
        • Gość: dc99 Profi to nie jakiś magik z filmu IP: *.tktelekom.pl 08.04.10, 09:37
          > Jako normalny klient w banku nie mam szans z bankowym profi

          Cóż, widocznie jestem nienormalnym klientem, bo ja już słyszałem w bankach
          szlochanie, że "znam ofertę banku lepiej od nich", że jestem "trudnym klientem"
          i inne takie bzdety. Tyle tylko że kosztowało mnie to kupę czasu straconego z
          życiorysu na czytanie (z markerem w ręku) ofert, regulaminów, tabelek-srelek i
          innej bankowej makulatury, oraz na wypełnienie całkiem sporego kawałka excela.

          Bank to nie jest żadna instytucja zaufania. To jest normalny market, który
          usiłuje za wszelką cenę wcisnąć swoje produkty i jak market należy go traktować.
          Tzn. samemu wiedzieć czego się chce i za ile to sprzedaje konkurencja. A profi
          to nie jest jakiś magik z tandetnego filmu, co machnie przed nosem breloczkiem i
          już robisz wszystko co każe. Tylko należy przyjąć do wiadomości że profi jest
          akwizytorem banku a nie żadnym "doradcą" czy "opiekunem", informacje przez niego
          dostarczane nie są wiarygodne i bezwzględnie należy je weryfikować. Nie ma że boli.
    • Gość: Nygral Czegos nie rozumiem, sami zaciagali te kredyty. IP: *.adsl.wanadoo.nl 03.04.10, 11:51
      Nikt im nie kazal pod pistoletem!
      To dlaczego teraz taki lament i 'straszne' historie???
      Jak sie wam cos nie podoba, to zakladajcie banki na prawie szariatowym.
      WTF???
    • Gość: :) Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: 81.219.114.* 03.04.10, 11:55
      "Piotr: - W pułapkę wpadła moja żona. Najpierw zaciągnęła niewielką, jej
      zdaniem, pożyczkę na 8 tys. zł. Ale nie była w stanie jej spłacić. Bała się
      przyznać, poszła więc po drugą - do innego banku, by pokryć pierwszy dług. Na
      szczęście w końcu powiedziała o problemie. Dziś zmagamy się z nim razem, mamy
      do spłacenia 150 tysięcy i odsetki."

      ktoś upadł na głowę ?
      • Gość: thestachoo Czegoś tutaj nie rozumiem... IP: 85.28.183.* 03.04.10, 12:34
        ... bierze 8kpln kredytu. Nie za co spłacać więc bierze następny.
        Powiedzmy kolejne 8kpln.
        A: Spłaca pierwszy z odsetkami, to jest jakiś 9kpln. Więc jest 1kpln
        do tyłu, ale może ten drugi rozłożyć na większą ilość rat więc
        defacto miesiecznie płaci mniej.
        B: Spłaca ratę lub dwie pierwszego, a reszta idzie "na ruchy" -
        efekt jest taki że jest zadłużona na ok. 15kpln z dwóch kredytów a
        kasa się rozeszła...
      • Gość: gosc zyrafa. Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 07:06
        0ni kłamia jak ciezka cholera licz 8.000ma 2 lata to 1.600 odsetek i spłacic te
        osiem to dług ubył czyli nabyła sobie dług za 142.000 nacoooooooo ta kasa
        poszła ona nie upadła na głowe tylko na pipke. w takin sposob aby nabiła sie na
        członka meza.
    • Gość: frogman Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 11:57
      Żenada, żenada jeszcze raz żenada !!!!
      Niech mi jeszcze ten niewinny kredytobiorca powie jak z 8000 zł
      zrobiło się 150 tys ???
      Chce sie żyć na kredyt to się ma !!!
      Ludzie, przez 12 lat nie kupiłEm sprzętu konsumpcyjnego na kredyt !!!
      I mam żałować takich ludzi.
      Stykam się w pracy również z nimi.(nie kredyty)
      I to nie jest tak że ktoś im kasę wpycha.
      Co nie wiedzą jakie będą raty??
      Czemu Gazeta nie rozpocznie NAUKI EKONOMII OD PODSTAW !!!!, a nie
      pisać o wariatach wpadających w pętlę zadłużenia

      Rozumiem przypadki losowe, choroba swoja lub rodziny, człowiek nie
      patrzy na nic bo chce ratować .
      Ale mamy tu czyste przypadki pasożytniczej konsumpcji !!!
      Dlaczego u licha ja mam płacić niższymi odsetkami od lokat czy
      wyższymi od kredytów ????!!!!
      Żarłeś to sie przeżarłeś proste.
      Z pożyczki 8000 zł zrobić 150 tys powiedzcie mi jak???
      Czemu durniu nie brałeś na spłate tylko dobierałeś górkę na
      wakacje!!!!???

      SKOŃCZCIE Z TYM POPULIZMEM, bo normalni ludzie skończą z tą Gazetą
      W każdym wydaniu to samo i w ogólnopolskim i lokalym
      • yarpen_0 Re: Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem 03.04.10, 12:09
        Z pożyczki 8000 zł zrobić 150 tys powiedzcie mi jak???


        Bardzo proste. Bank przekazuje sprawę komornikowi( oczywiście po uzyskaniu
        tytułu egzekucji należności )Juz dochodzą koszty sprawy w sadzie. Komornik
        oczywiście nie działa za darmo . Jego koszty to ok. 15% wartości zobowiązania -
        taka " prowizja". Przy czym te koszty pan komornik pobiera w pierwszej
        kolejności . Czyli dasz takiemu 1000zl i łudzisz się ze z 8 tys zostało Ci 7 a
        tu zonk! 8 tys jak było tak jest i cały czas są Ci naliczane karne odsetki .Po
        miesiącu pan komornik pojawia się znowu Z tym ze masz już nie 8 a 8,5tys
        długu.Dajesz kolejne 500 zl i znow idzie to na koszty pana komornika . Karne
        odsetki sa Ci naliczane juz nie od 8 tys ale od 8,5 tys i po kolejnym miesiacu
        masz 9 tys . i tak w kolo . Po 4 mies dalej na splate swojego zobowiazania 2- 3
        tys zlotych a dlugi masz juz ponad 10 tys .


        To sie nazywa MAJESTAT PRAWA
        • mineteman Jak ci sie prawo nie podoba to zostan poslem 03.04.10, 12:17
          i je zemien. Prawo stanowia ludzie- nie marsjanie.
          A jak nie znasz regul gry to dostaniesz w doopala, bez mydla.
          • Gość: moe Re: Jak ci sie prawo nie podoba to zostan poslem IP: 82.139.156.* 03.04.10, 13:19
            Dowalą ruchome odsetki ;)
            zabezpieczenia itp.
            Mydlisz dlaczego jest tyle banków ,więcej niż kiosków ruchu ?!
        • Gość: brednie Re: Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem IP: *.ryb.abpl.pl 03.04.10, 17:05
          Nie bredź o tych kosztach, człowieku. Nie masz zielonego pojęcia o ich
          naliczaniu i egzekucji. Koszty egzekucyjne są potrącane z każdej
          wyegzekwowanej kwoty (tzn. dla przykładu: do komornika wpływa kwota 100 zł
          - komornik pobiera koszty 8zł lub 15 zł - zależnie od sposobu egzekucji
        • Gość: dora Re: Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem IP: *.89.103.28.static.crowley.pl 08.04.10, 12:01
          yarpen_0 napisał:

          > Z pożyczki 8000 zł zrobić 150 tys powiedzcie mi jak???
          >
          >
          > Bardzo proste. Bank przekazuje sprawę komornikowi( oczywiście po
          uzyskaniu
          > tytułu egzekucji należności )Juz dochodzą koszty sprawy w sadzie.
          Komornik
          > oczywiście nie działa za darmo . Jego koszty to ok. 15% wartości
          zobowiązania -
          > taka " prowizja". Przy czym te koszty pan komornik pobiera w
          pierwszej
          > kolejności . Czyli dasz takiemu 1000zl i łudzisz się ze z 8 tys
          zostało Ci 7 a
          > tu zonk! 8 tys jak było tak jest i cały czas są Ci naliczane karne
          odsetki .Po
          > miesiącu pan komornik pojawia się znowu Z tym ze masz już nie 8 a
          8,5tys
          > długu.Dajesz kolejne 500 zl i znow idzie to na koszty pana
          komornika . Karne
          > odsetki sa Ci naliczane juz nie od 8 tys ale od 8,5 tys i po
          kolejnym miesiacu
          > masz 9 tys . i tak w kolo . Po 4 mies dalej na splate swojego
          zobowiazania 2- 3
          > tys zlotych a dlugi masz juz ponad 10 tys .
          >
          >
          > To sie nazywa MAJESTAT PRAWA

          To bardzo ciekawe co piszesz. Kontynuuj proszę, bo zostało do
          uzasadnienia jeszcze 140 tys...
      • mazbip Re: Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem 03.04.10, 13:02
        Gość portalu: frogman napisał(a):

        > Żenada, żenada jeszcze raz żenada !!!!
        > Niech mi jeszcze ten niewinny kredytobiorca powie jak z 8000 zł
        > zrobiło się 150 tys ???
        > Chce sie żyć na kredyt to się ma !!!
        > Ludzie, przez 12 lat nie kupiłEm sprzętu konsumpcyjnego na kredyt !!!
        > I mam żałować takich ludzi.
        > Stykam się w pracy również z nimi.(nie kredyty)
        > I to nie jest tak że ktoś im kasę wpycha.
        > Co nie wiedzą jakie będą raty??
        > Czemu Gazeta nie rozpocznie NAUKI EKONOMII OD PODSTAW !!!!, a nie
        > pisać o wariatach wpadających w pętlę zadłużenia
        >
        > Rozumiem przypadki losowe, choroba swoja lub rodziny, człowiek nie
        > patrzy na nic bo chce ratować .
        > Ale mamy tu czyste przypadki pasożytniczej konsumpcji !!!
        > Dlaczego u licha ja mam płacić niższymi odsetkami od lokat czy
        > wyższymi od kredytów ????!!!!
        > Żarłeś to sie przeżarłeś proste.
        > Z pożyczki 8000 zł zrobić 150 tys powiedzcie mi jak???
        > Czemu durniu nie brałeś na spłate tylko dobierałeś górkę na
        > wakacje!!!!???
        >
        > SKOŃCZCIE Z TYM POPULIZMEM, bo normalni ludzie skończą z tą Gazetą
        > W każdym wydaniu to samo i w ogólnopolskim i lokalym

        Czy nie widzisz co sie obecnie na swiecie w "przemysle finansowym" dzieje? Kazdy
        kij ma dwa konce. To prawda ze ludzie biora pozyczki bez zastanowienia. Prawda
        jest tez ze bank, a dokladnie ludzie ktorzy w tym banku pracuja sa
        zainteresowani udzieleniem jak najwiekszej ilosci pozyczek. Dlaczego? Dlatego ze
        dostaja za to BONUSY. Czy nie wiesz dlaczego mamy kryzys finansowy? Pracownicy
        bankow, doradcy a przede wszystkim prezesi dostaja wielomilinowe bonusy. Pozniej
        bank stoi na progu bankructwa, ale poniewaz jest za duzy aby upasc to panstwo
        ratuje ten bank za pieniadze podatnika. Przeciez slyszy i widzi sie to juz od
        dwu lat codziennie w prasie i tv, skad wiec takie pytania?
        • 1stanczyk Slusznie tylko, ze podatnikami "pozyczjacymi" 03.04.10, 13:32
          bankom za pośrednictwem rządowych programów ratowania światowej równowagi
          finansowej (i przy okazji światowej złodziejskiej finansjery) nie byli ci w
          pętli zadłużenia w bankach ale stale ci sami niejednokrotnie ciężko pracujący i
          okradani później wysokim podatkiem na potrzeby państwowych, bankowych,
          politycznych złodziei i równie licznych, szczególnie w naszym kraju cwaników i
          nierobów.

          Re: Szok !!! Żenada, skończcie z tym populizmem
    • yarpen_0 Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej 03.04.10, 11:59
      A co z naczelnym złodziejem przywislanskiego kraiku?
      Co z ZUS?! Dlaczego w majestacie prawa ta instytucja doprowadza do skrajnej
      nędzy a nawet samobójstw ludzi , którzy mieli problemy z opłaceniem haraczu
      dla tej instytucji ? Dlaczego z 2 tys zaległości po kilku latach robi się 60
      tys długu? Kary , koszta , odsetki....koszty egzekucji komorniczej ...
      Celowo czekają z nawet POINFORMOWANIEM dłużnika o istniejącej zaległości do
      momentu do ostatniego momentu poprzedzającego przedawnienie . Oczywiście do
      tego momentu odsetki rosną do maximum
      Niech żyje przyjazne państwo !

    • tw.zenek Och jacy tu "mądrzy" się znaleźli - ojojoj! 03.04.10, 12:00
      To może przestać karać handlarzy narkotyków? Przecież "myśleć trzeba" zanim
      się działkę kupi - prawda? Oni też stosują różne "promocje" żeby ludzi
      wciągnąć w nałóg...

      Mam nadzieję, że chociaż poprawiliście sobie humor wypisując swoje życiowe
      mądrości. Możecie już spokojnie świętować z rodziną - powodzenia.
      • mineteman A jaki ty madry, jedyny wsrod debili? 03.04.10, 12:13
        Jak bierzesz kredyty to musisz splacac odsetki.
        Jak raty przekraczaja twoje dochody to masz problem=jestes idiota,
        ktory nie potrafi dodawac.
        Czy to na prawde takie skomplikowane???
        • Gość: BlackCrow Re: A jaki ty madry, jedyny wsrod debili? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 22:52
          > Czy to na prawde takie skomplikowane???

          Tak jak dragi i alkohol ynteligencie...
          • Gość: dc99 Alkoholu też nikt siłą nie wlewa IP: *.tktelekom.pl 08.04.10, 09:50
            > Tak jak dragi i alkohol ynteligencie...

            Jakoś nie słyszałem o bandach czających się za rogiem i wpychających przemocą
            wódę czy dragi do gardła do czasu aż wpadnie się w uzależnienie.

            W alkoholizm czy narkotyki najczęściej wpada się tak samo jak w pętlę długów -
            po to żeby "nie wypaść z towarzystwa". Czyli przez własny dobrowolny debilizm.
    • Gość: MalaPętla zarabiam, chce splacic karte, ale jestem w BIKu IP: 87.199.61.* 03.04.10, 12:02
      Zlapala mnie pętla. Bedac studentem dostalem karte kredytowa na 8000zl bez
      absolutnie zadnego zabezpieczenia. Karta jest pelna, odsetki rosna,
      wierzyciele dzwonia....

      Znalazlem prace, zarabiam 2500 netto, chce wziac BEZPIECZNY kredyt na 10.000zl
      z rata ok.250zl - nikt nie chce ze mna rozmawiac bo jestem w BIKu.
      Co moge zrobic, aby pozbyc sie problemu?
      • Gość: janek Re: zarabiam, chce splacic karte, ale jestem w BI IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 03.04.10, 12:51
        jak to sie stalo ze masz 8000 dlugu??? widocznie jestes idiota i to
        ci sie nalezy
      • Gość: felippe_k Re: zarabiam, chce splacic karte, ale jestem w BI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:37
        Spłacasz po 500 - 1000, tyle ile dasz rade.
        Jeśli spłacasz co najmniej 5% zadłużenia bank nie ma prawa naliczyć karnych
        odsetek. Te zwykłe to ok 20% w skali roku (nie wiem dokładnie, nigdy nie
        musiałem), czyli powiedzmy 150 co miesiąc. Po roku, 2 latach (zależy ile
        spłacasz) masz spłacony.
        Sorry, ale karty trzeba używać z GŁOWĄ! Przez 3 lata używania karty bank nie
        policzył mi ani grosza odsetek.
      • Gość: Fender Aerodyne Mentalność kredyciarza: IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.04.10, 19:03
        1. Mam kredyt, spóźniam się, odsetki, trzeba wszystko spłacić - ŹLE, krzywda!!!

        2. Nie dostałem kredytu, bo mam inne długi (dzięki temu nie wrąbie się w pętlę)
        - TEŻ ŹLE, też krzywda!!!
      • lucky81 Re: zarabiam, chce splacic karte, ale jestem w BI 05.04.10, 20:06
        Zrób sobie arkusz kalkulacyjny i rozpisz w nim swój plan spłacania
        kredytu. Postanów ile będziesz spłacać miesięcznie i oblicz, ile zajmie
        Ci spłata. Następnie - spłacaj! Nie kiedy Ci się przypomni, tylko
        regularnie, z każdej pensji.

        > chce wziac BEZPIECZNY kredyt na 10.000zl

        Huh?? To Ty chcesz spłacić, czy się zadłużyć?
    • nessuno Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej 03.04.10, 12:12
      "Pracownicy banku nękali żonę. Dzwonili i mówili, że ma stanąć przed lustrem,
      patrzeć sobie w oczy, odpowiedzieć na pytanie, ile jest warta."

      W każdym banku ci tzw."sprzedawcy produktów" to najgorsze szumowiny,bez
      sumienia,bez krzty przyzwoitości.Dla tych bydlaków liczy się tylko wynik i
      oczywiście własny zysk oraz uznanie tzw."szefa"
      Nieważne,że po drugiej stronie jest ktoś,kto jest w sytuacji bez
      wyjścia.Opisany przypadek jest na to najlepszym przykładem.Pracownikom tego
      tzw."banku" proponowałbym,aby sami stanęli przed lustrem,spojrzeli w swoje
      perfidne oczka i powiedzieli sobie wprost "ale ze mnie skurwysyn,żerujący
      na cudzym nieszczęściu
      "
      Do wszelkich mędrców krytykujących ludzi biorących kredyty często bez
      dogłębnego zastanowienia się mam tylko jedno zdanie.Zamknijcie pyski mądrale i
      oby was nigdy podobna sytuacja nie dopadła,bo wtedy tak samo cienko będziecie
      pierdzieć i lecieć do każdego tzw."banku" po pomoc.
      • mineteman A ten telefon to byl przyklejony do ucha superglue 03.04.10, 12:20
        Bo jak ktos mi bruzdzi, to odpowiadam pieknym za nadobne i odkladam
        sluchawke.
        Co za uposledzona rodzinka !? Najpierw nie potrafia dodawac, pozniej
        nawet nie wiedza jak obsluguje sie telefon.
      • Gość: janek Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 03.04.10, 12:55
        ty i twoja zona to kolejni idici ktozy nie mysla chcecie wszystko
        miec, a potem placz twoja glupota nie ma granic
      • lepszejutro Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 12:56
        Bydlakiem i szumowiną to jestes TY. Stań sobie przed lustrem i powiedz tak:
        pieniądze w banku to są nie od Marsjan, a są to oszczędności innych , często
        biednych ludzi, które bank ma obowiązek pomnożyc i ODDAĆ. A ja jestem tym
        sqrwysynem, który od banku wziął pieniadze tych ludzi, przepuścił je i nie
        zamierza oddać. Tak więc to ty jesteś wyjątkowym sqrwysynem. A jeśli użalasz sie
        nad niespłacającą chołotą, to zrób w banku lokatę ze SWOICH pieniedzy i po jej
        zakończeniu każ bankowi ją rozdać jakiejś kretynce, która nie umie pomyśleć,
        skąd w banku forsa.
        • nessuno Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 17:16
          lepszejutro napisała:

          > Bydlakiem i szumowiną to jestes TY. Stań sobie przed lustrem i powiedz tak:
          > pieniądze w banku to są nie od Marsjan, a są to oszczędności innych , często
          > biednych ludzi, które bank ma obowiązek pomnożyc i ODDAĆ. A ja jestem tym
          > sqrwysynem, który od banku wziął pieniadze tych ludzi, przepuścił je i nie
          > zamierza oddać. Tak więc to ty jesteś wyjątkowym sqrwysynem. A jeśli użalasz si
          > e
          > nad niespłacającą chołotą, to zrób w banku lokatę ze SWOICH pieniedzy i po jej
          > zakończeniu każ bankowi ją rozdać jakiejś kretynce, która nie umie pomyśleć,
          > skąd w banku forsa.

          hehe,uderz w stół ,jak to mawiają.Założę się,że jesteś jednym z tych bankowych
          śmieci co to każdy kit wcisną naiwnemu klientowi byle tylko kolejną premię za
          dobre wyniki dostać.Nieważne,że ktoś przez ciebie targnie się na swoje życie bo
          wcześniej nie dość skrupulatnie przeczytał umowę przez ciebie podsuniętą.
          Aby cię uspokoić to powiem tyle,że od wielu lat nie korzystam z usług tych
          tzw."banków" nie mam żadnej karty kredytowej i nie łykam żadnych ciemnot,które
          ty i twoi kolesie wciskają innym.
          I popraw ortografię bankowy matole :-) Sam jesteś hołota.
          • ja-80 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 15:24
            Tak to jest z głupcami czy naiwniakami, że najpierw głupot robią, potem szukają
            winnych na całym świecie. Gratuluję podejścia życiowego.
        • Gość: Marian Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 19:45
          Przykro mi, ale nie masz racji. Tylko w niewielkiej części pieniądze, które
          pożycza Ci bank są oszczędnościami innych ludzi lub instytucji. Poczytaj proszę
          o bankowości rezerw cząstkowych albo obejrzyj tą prezentację
          www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html. A wtedy odkryjesz że bank w
          zdecydowanej większości pieniądze które Ci pożycza bierze z powietrza.
          Niestety nie masz pojęcia skąd w banku biorą się pieniądze.
          • lucky81 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 20:14
            To Ty nie zrozumiałeś prezentacji na NBP Portal.

            Kredyty udzielane przez banki pochodzą w całości z wkładów innych.
            Jeśli jest obowiązkowa rezerwa cząstkowa 10%, to znaczy, że bank
            pożycza 90% wkładów na rachunkach.
    • panbramkarz Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej 03.04.10, 12:19
      Ludzie myslcie troche w tym kraju za dlugi nie idzie sie do
      wiezienia, jezeli w odpowiednim czasie pozbedziemy sie rzeczy
      wartosciowyc glownie nierochomosci ( o ile nie sa zastawem) to banki
      i komornicy moga nam skoczyc ...... tam gdzie pan moze pana majstra
      w ****** pocalowac..... Banki komornicy firmy windykacyjne poza
      straszeniem nie moga nic zrobic. Pracowac mozemy na czarno ale nawet
      tego nie musimy wystarczy ze ktos z rodziny zona,matka dziecko
      zaskarzy nas o placenie alimentow (z zona nawet nie musimy miec
      rozwodu) kolejnosc jest taka ze najpierw musimy zaplacic alimenty a
      jezeli cos zostanie to moga sie tym pocieszyc inni wierzyciele z tym
      ze tak czy inaczej musi nam zostac "odpowiednia" kwota na tzw. zycie
      (nie chce mi sie sprawdzac ale okolo 600-700 zyla) z pensji
      komornicy moga nam zabrac max 60% z emerytury max 40% Wystarczy wiec
      sie zgodzic na odpowiednia wysokosc alimentow i po problemie dla
      komornika nic nie zostaje. Problem polega na tym ze dluznicy nie
      znaja swoich praw a wierzyciele wymyslaja coraz to inne pogrozki nie
      majace pkrycia w "prawie". Po 10 latach nawet nakaz egzekucji
      komorniczej sie przedawnia. Nasze prawo o czym malo kto wie jest
      takie ze to wierzyciel ma problem a nie dluznik.
      • Gość: Geny Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 12:28
        Winni są tylko i wyłącznie ludzie pożyczajacy ponad swoje mozliwości
        spłaty.Debile.Dobrze im tak,he,he,he.
      • hieronim_kowalski Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 12:34
        Następny idiota z przepisem na "życiowy" sukces. Myślisz baranie, że
        pieniądze w banku biorą się z drukarni? Jeśli iluś tam zwyczajnych
        oszustów takich jak ty nie spłaci kredytów to banki obniżą
        oprocentowanie lokat i podwyższą oprocentowanie kredytów czyli twoje
        długi będą spłacać inni. Jeśli ktoś ma mentalność menela i zamierza
        resztę życia przeżyć w rurach to posłucha twoich "genialnych" rad.
      • 1stanczyk "to wierzyciel ma problem a nie dluznik" 03.04.10, 12:40
        "to wierzyciel ma problem a nie dłużnik"

        To co piszesz zachęcając do zwykłych oszustw "pracować możemy na czarno" ma
        "krótkie nogi".
        I co zrobisz kiedy będziesz miał wypadek przy pracy: będziesz żebrał o laskę
        tych których wcześniej okradałeś (pracując na czarno)?
        Zona weźmie "uzgodnione" alimenty z znajdzie sobie kogoś innego i jesteś na
        lodzie bo drugiej w takiej sytuacji z dochodami w wysokości 700 złotych łatwo
        nie znajdziesz ....

        I w ten sposób co najmniej 10 lat ...

        ładna perspektywa ..

        Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt
        • unhappy Re: "to wierzyciel ma problem a nie dluznik" 05.04.10, 19:48
          1stanczyk napisał:

          > "to wierzyciel ma problem a nie dłużnik"
          >
          > To co piszesz zachęcając do zwykłych oszustw "pracować możemy na czarno" ma
          > "krótkie nogi".
          > I co zrobisz kiedy będziesz miał wypadek przy pracy: będziesz żebrał o laskę
          > tych których wcześniej okradałeś (pracując na czarno)?

          ZUS można sobie opłacać mimo pracy na czarno. Nie wiedziałeś? :D

          > Zona weźmie "uzgodnione" alimenty z znajdzie sobie kogoś innego i jesteś na
          > lodzie bo drugiej w takiej sytuacji z dochodami w wysokości 700 złotych łatwo
          > nie znajdziesz ....

          Nawet jak jesteś czysty jak łza to może sobie wziąć innego :)

          > I w ten sposób co najmniej 10 lat ...
          >
          > ładna perspektywa ..

          Tu jest błąd. Nie 10 lat ale BEZ KOŃCA bo jeśli wierzyciel przed upływem 10 lat
          ponownie uruchomi komornika to bieg przedawnienia liczy się od nowa.
        • Gość: k37 Re: "to wierzyciel ma problem a nie dluznik" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.10, 19:51
          nie będę żebrał o laskę, bo tak jak piszesz 'żona weźmie'
    • Gość: eonomy:) Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 12:26
      "Bank sprzedaje zadłużenie firmie windykacyjnej - ta kupuje dług za 20-30 procent"

      A od kiedy to fimy windykacyjne są dobrymi wujkami z Ameryki, że chcą kupować DŁUG? Ja chętnie nie tyle sprzedam, lecz nawet oddam za darmo swój dług!!! <lol> Wydaje mi się, że autorce chodzi raczej o nabycie WIERZYTELNOŚCI przez firmę windykacyjną, a nie o nabycie długu <lol>.

      Ale cóż, poziom artykułów w GW już od dłużego czasu coraz niższy...
      • Gość: 4g63 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 13:44
        no nabywa dług, jeśli firma windykacyjna kupi dług za 20% np 100tys za 20 tys, i ma wystarczający aparat ucisku żeby te 100tys odzyskać, to będzie miała 400% zarobku, niech nawet odzyska tylko 40% i już zarobek, niezły biznes, a dłużnika można męczyć na różne sposoby, to on jest przegrany
        • Gość: economy:) Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.chello.pl 03.04.10, 17:14
          Chodzi o to, że nie nabywa sie DŁUGU tylko WIERZYTELNOŚĆ. Ale jak artykuł pisze dziennikarz amator nieznający się na prawie, to wychodzą takie kaczki :)
    • 1stanczyk Ci ludzie to jest "produkt" prl-owskiego awansu 03.04.10, 12:27
      społecznego z którego przez dziesięciolecia dumna byla "nasza" pzpr-owska
      nomenklaturowa i sprzedajna "dyktatura proletariatu" samozwańczo i blędnie
      określana lewica.

      Wyuczeni przez dziesięciolecia PRL-u życia z dnia na dzień (bo o przyszłość
      zatroszczy się władza, którą wystarczyło tylko popierać by moc korzystać z jej
      "łask" możliwych przez długi czas bo tak czy inaczej wykradzionych innym)
      pozostali wierni tym swoim "tradycjom" traktując banki jak kiedyś władzę:
      "jak dają to trzeba brać bo kto pierwszy ten lepszy a później to się na pewno
      jakoś ułoży".


      Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej
      • mazbip Wyrazy wspolczucia 03.04.10, 12:52
        1stanczyk napisał:

        > społecznego z którego przez dziesięciolecia dumna byla "nasza" pzpr-owska
        > nomenklaturowa i sprzedajna "dyktatura proletariatu" samozwańczo i blędnie
        > określana lewica.
        >
        > Wyuczeni przez dziesięciolecia PRL-u życia z dnia na dzień (bo o przyszłość
        > zatroszczy się władza, którą wystarczyło tylko popierać by moc korzystać z jej
        > "łask" możliwych przez długi czas bo tak czy inaczej wykradzionych innym)
        > pozostali wierni tym swoim "tradycjom" traktując banki jak kiedyś władzę:
        > "jak dają to trzeba brać bo kto pierwszy ten lepszy a później to się na pewno
        > jakoś ułoży".
        >
        >
        > Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej

        Wspolczuje Tobie bardzo. My ta cholota, ktora pozwolila sobie zabrac Wasze
        latyfundia i rozdzielic je Waszym parobkom. Chamom ktorzy jeszcze przd wojna
        calowali Waszych rodzicow i dziadkow po rekach. Fakt ze te Wasze latyfundia byly
        zadluzone, z reguly u Zydow, mozna zrozumiec. Twoi przodkowie musieli zyc na
        odpowiednim poziomie, a chlopstwo nie chcialo pracowac jeszcze wiecej. Nie bylo
        wiec innej rady jak sie zadluzac aby godnie reprezentowac wiadaca klase
        polskiego panstwa. Szlachectwo zobowiazuje. Zastaw sie a postaw sie!
        • 1stanczyk "Twoi przodkowie musieli zyc na odpowiednim ..." 03.04.10, 13:23
          Ten Twój tekst nie jest przypadkiem plagiatem z propagandowych ulotek
          powojennych ...

          Jeśli nie to przyznaje nie brakuje Ci wyobraźni bo po 65 latach pisać nieomal w
          tym samym stylu co propagandowe śmiecie z lat powojennych używając nieomal tych
          samych wytartych i w większości przypadków kłamliwych argumentów jest na pewno
          zadatkiem na owocna współpracę jeśli nie z SLD to z każdym ideologicznie
          opętanym ścierwem.

          Re: Wyrazy wspolczucia
          • mazbip Re: "Twoi przodkowie musieli zyc na odpowiednim . 03.04.10, 13:28
            1stanczyk napisał:

            > Ten Twój tekst nie jest przypadkiem plagiatem z propagandowych ulotek
            > powojennych ...
            >
            > Jeśli nie to przyznaje nie brakuje Ci wyobraźni bo po 65 latach pisać nieomal w
            > tym samym stylu co propagandowe śmiecie z lat powojennych używając nieomal tych
            > samych wytartych i w większości przypadków kłamliwych argumentów jest na pewno
            > zadatkiem na owocna współpracę jeśli nie z SLD to z każdym ideologicznie
            > opętanym ścierwem.
            >
            > Re: Wyrazy wspolczucia

            Co do wyobrazni to byc moze ja mam, ale to nie ma nic do rzeczy. Ja po prostu
            lubie czytac ksiazki historyczne.
            • Gość: hehe Re: "Twoi przodkowie musieli zyc na odpowiednim . IP: *.chello.pl 03.04.10, 13:49
              > Co do wyobrazni to byc moze ja mam, ale to nie ma nic do rzeczy. Ja po prostu
              > lubie czytac ksiazki historyczne.

              ...zamiast myśleć

              a to tylko takie napisane przez autorów odpowiednich
              • Gość: dc99 Z powrotem do szkoły IP: *.tktelekom.pl 08.04.10, 10:23
                > > lubie czytac ksiazki historyczne.
                >
                > ...zamiast myśleć
                >
                > a to tylko takie napisane przez autorów odpowiednich


                Np. cały pozytywizm w którym pełno jest postaci szlachciurów pasożytów i
                idiotów, żyjących ponad stan i zadłużonych po uszy, za to święcie przekonanych o
                swojej rzekomej nadzwyczajnej wartości (Izabela z "Lalki", Zygmunt & Różyc z
                "Nad Niemnem", ten co "sprzedał posiadłość żeby kupić kiosk z wodą sodową" z
                "Nocy i dni" itp. itd.). Tak się dziwnie składa że jest to w programie
                obowiązkowej szkółki, więc ciekawe mądrale czy wagarowaliście, oglądaliście w
                tym czasie komiksy o warzywo-menach pod ławką, czy też może jeszcze nie
                doszliście do odpowiedniej klasy?
    • Gość: lex Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 12:28
      Wyobraźcie sobie, że znam przypadek chorego psychicznie człowieka, który
      dostawał takie szybkie pożyczki pomimo, że córka informowała bank o jego
      chorobie psychicznej..Ale bank się tym nie przejmuje.Liczą się zapewne wyniki
      sprzedaż produktów bankowych. Albo inny przypadek; mąż hazardzista bierze
      pożyczki a potem popełnia samobójstwo pozostawiając żonie 60 000 zł. Zona
      zarabia 1 500 zł, córka podobnie i będą teraz spłacać pól życia. Prawie każdy
      może się stać ofiarą sytuacji niekoniecznie zawinionej przez siebie.
      Przecież komornik może wkroczyć do akcji jak np zadłużony jest konkubent z
      którym mieszkasz we wspólnym gospodarstwie.
      Wesołych świąt
      • hieronim_kowalski Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 03.04.10, 12:43
        Chorego psychicznie można ubezwłasnowolnić. Nieopowiedzialny mąż to
        też pewien rodzaj wyboru, którego się dokonuje. Można się rozwieść
        albo przynajmniej zażądać separacji. Oczywiście przypadki "chodzą po
        ludziach" ale przyroda nie zna takiego pojęcia jak litość. Wiesz o
        kimś takim-zrób zbiórkę na wdowę po hazardziście ale przestań
        namawiać innych do nieodpowiedzialnych zachowań.
        • tw.zenek "przyroda nie zna takiego pojęcia jak litość" 03.04.10, 12:52
          To idź mieszkać do puszczy, albo na bagna. Cywilizowane społeczeństwo trochę
          powinno się różnić od praw dżungli.
          • antysemitnik Re: "przyroda nie zna takiego pojęcia jak litość" 03.04.10, 13:26
            wolny rynek dziala prawami puszczy. firma z definicji jest nastawiona na zysk a
            nie na altruizm i rozdawanie. a przytulki dla bezdomnych sa, nikt bankrutom nie
            kaze spac na mrozie, wiec jest cywilizowane spoleczenstwo.
            • Gość: MichalM Re: "przyroda nie zna takiego pojęcia jak litość" IP: *.rwd.prospect.pl 03.04.10, 14:00
              Jezeli BANK ma do dyspozycji Bankowy Tytuł Egzekucyjny stawiajacy go ponad
              prawem, jezeli zobowiazania PRYWATNEGO BANKU gwarantuje Skarb Panstwa, jezeli
              prezes, rada nadzorcza i zarzad nie odpowiada CAŁYM SWOIM majatkiem za
              zobowiazania BANKU ktoremu prezesuje, nadzoruje czy zarzadza a tylko do wartosci
              spółki to nie ma zadnego WOLNEGO rynku, jest rynek w ktorym BANK jest dla
              klienta niemal wszechwładnym bogiem mogacym niemal wszystko i ponoszacym zadnego
              ryzyka bo jakby co to Rzad da kase w celu "utrzymania wiarygodnosci sektora
              finansowego"
      • Gość: uncja Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 12:51
        Gość portalu: lex napisał(a):

        > Wyobraźcie sobie, że znam przypadek chorego psychicznie człowieka, który >
        dostawał takie szybkie pożyczki pomimo, że córka informowała bank o jego >
        chorobie psychicznej..

        a ktoś ubezwłasnowolnił gościa? jeśli nie - to niestety facet odpowiada, a nie
        córka.

        Albo inny przypadek; mąż hazardzista bierze
        > pożyczki a potem popełnia samobójstwo pozostawiając żonie 60 000 zł. Zona >
        zarabia 1 500 zł, córka podobnie i będą teraz spłacać pól życia. Prawie każdy >
        może się stać ofiarą sytuacji niekoniecznie zawinionej przez siebie.

        nie, nie każdy. Nikt nie kazał żonie i córce przyjmować spadku - mogły go
        odrzucić i nie miałyby problemu ze spłatą. Albo przynajmniej przyjąć z
        dobrodziejstwem inwentarza, zależy czy był jakikolwiek majątek.

        komornik może wkroczyć - ale można temu przeciwdziałać.
      • 1stanczyk "sytuacji niekoniecznie zawinionej przez siebie" 03.04.10, 13:11
        "sytuacji niekoniecznie zawinionej przez siebie"

        Rozumiem, ze ta pani z Twojego przykładu bezwiednie za mąż.
        Może w takim razie anulować swój związek małżeński.

        Jeśli informowała bank poleconym z poświadczeniem odbioru i ma poświadczenie to
        wina jest banku. Jeśli nie to po prostu liczyła, ze później, jak już zainkasuje
        pieniądze, będzie mogla się wykręcić choroba ojca.

        W bankach również nie siedzą sami głupcy.

        Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt
        • 1stanczyk errata: ta pani (..) bezwiednie wyszal za mąż. 03.04.10, 13:12
          Re: "sytuacji niekoniecznie zawinionej przez sieb
    • Gość: ge0o To straszne, wzialem od innych pieniadze a ci chca IP: *.182.98.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.04.10, 12:29
      ...bym je zwrocil/a. Przeciez nie mam skad, czy oni tego nie rozumieja!?

      Glupota nie boli... Do pierdla i na roboto by odpracowali. Tylko tak beda
      wszyscy szczesliwi.
    • Gość: jola Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 12:30
      jeżeli anna odrzuci spadek to odziedziczy go jej córka, jako
      nieletnia z mocy prawa z dobrodziejstwem inwentarza - a nie gmina,
      podstawowe zasady dzedziczenia. Co wy za głupoty piszecie w tych
      artykułach
      • Gość: uncja Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 12:57
        Gość portalu: jola napisał(a):

        > jeżeli anna odrzuci spadek to odziedziczy go jej córka, jako
        > nieletnia z mocy prawa z dobrodziejstwem inwentarza - a nie gmina,
        > podstawowe zasady dzedziczenia.

        wystarczy że matka odrzuci spadek w imieniu córki (za zgodą sądu rodzinnego) -
        jakiż to problem?
      • ja-80 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 15:29
        Jej córka pracowała w firmie ojca, jak może być nieletnia? Ludzie, czytajcie to
        co komentujecie...
      • Gość: gosc zyrafa. Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 07:01
        nieeee zapierdalaj do notariusza i odrzuccie wszyscypadek co mopga dziedziczyc
        kobita corka chłopak a potem dalsi krewni na TO maja 6 miechachow od daty
        smierci jola mysl głowa a nie dupskiem z pipka bo ja masz z natury i nie nabyłas
        za kase bo jej nie masz.
    • Gość: o [...] IP: *.acn.waw.pl 03.04.10, 12:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: janek Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 03.04.10, 13:08
        ty podly polaczku - ANTYSEMITO ,dlaczego winisz Zydow za to ze
        ludzie biora pozyczki i nie chca ich splacac ? powinienes powiesic
        sie i bedzie spokoj
    • patrzalski A może tak uchwałą sejmowa spłacać za nich długi? 03.04.10, 12:32
      Już Zyta Gilowska miała propozycję by budżet spłacił kredyty spółdzielcze
      mieszkaniowe z lat 1989-90, za lokatorów, by ci mogli wykupić mieszkania za
      złotówkę. A ja się pytam. Kiedy Państwo przestanie pluć w twarz uczciwie
      pracującym, skromnie żyjącym z rozumem obywatelom. Bo dziś jak idiota narobi
      długów i zaczyna wyć publicznie to wszyscy się użalają i zaraz pomoc się
      znajdzie. Po co się ubezpieczać kiedy można poryczeć przy powodzi przed
      kamerami i państwo DA!!!. A sąsiadowi obok który się ubezpieczył Państwo nic
      nie da bo on MA!!!.
      Niech wszyscy lowelasy którzy nabrali kredytów sami j spłacają. Żyć ponad
      dochody, jeździć ładnym autkiem i szpanować wakacjami w Tunezji każdy by
      chciał. Więc jak zażył raju na ziemi niech zdycha!!!!!
      • yarpen_0 Re: A może tak uchwałą sejmowa spłacać za nich dł 03.04.10, 12:35
        W cywilizowanym swiecie panstwo ma rzadowe programy pomocy dla ludzi popadli w
        takie wlasnie tarapaty . Francja , Niemcy , USA....

        Bycie obywatelem to nie tylko obowoazke wobec panstwa ale rownier obowiazek
        panstwa wobec obywatela .

        • hieronim_kowalski Re: A może tak uchwałą sejmowa spłacać za nich dł 03.04.10, 12:47
          Ani państwo ani ja jako obywatel nie mam obowiązku spłacania długów
          za nieodpowiedzialnych meneli. Mądralo jeśli masz nadzieję, że w USA
          ktoś spłaci za ciebie długi to jedź i spróbuj. Życzę powodzenia...A
          od moich pieniędzy się odstosunkuj oszuście!
        • Gość: uncja Re: A może tak uchwałą sejmowa spłacać za nich dł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 12:54
          yarpen_0 napisał:

          > W cywilizowanym swiecie panstwo ma rzadowe programy pomocy dla ludzi popadli w
          > takie wlasnie tarapaty . Francja , Niemcy , USA....

          możesz ogłosić bankructwo również i u nas. Tylko to nie zwalnia z
          odpowiedzialności za swoje poczynania.

          >
          > Bycie obywatelem to nie tylko obowoazke wobec panstwa ale rownier obowiazek >
          panstwa wobec obywatela .

          nie rozśmieszaj mnie, państwo ma nalać debilom oleju do mózgu? nie widzę cienia
          powodu, żeby z moich podatków pomagać bezmyślnym ludziom, który NA WŁASNĄ PROŚBĘ
          znaleźli się w takiej sytuacji
        • Gość: Beerman Re: A może tak uchwałą sejmowa spłacać za nich dł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:11
          Myślę, że ludzie wpadają w takie kłopoty w dużej mierze właśnie
          dlatego, że po cichu liczą na pomoc Państwa. Bo zostali wychowani w
          przekonaniu, że Państwo ma obowiązek im pomagać. Winni temu są
          populistyczni politycy, którzy obiecują nie wiadomo co. Ludzi trzeba
          nauczyć odpowiedzialności za swoje życie i swoje decyzje
    • Gość: Erwin Wtykała Podobno nikt głupi się nie rodzi? IP: *.adsl.alicedsl.de 03.04.10, 12:39
      Podobno nikt głupi się nie rodzi, tak mówią. Ale jak czytam ten
      artykuł to we mnie aż się gotuje. Dlaczego ludzi którzy przez swoją
      głupotę wzięli kredyt i nie mogą go spłacić nazywa się biednymi i w
      potrzasku? Jak ktoś nie ma kasy to żre kapuchę z ziemniorami w domu
      a nie chodzi do restauracji. Jak ktoś nie ma kasy to nie kupuje
      nowego Daewoo ale starego Opla. Jak nie ma kasy to nie jedzie się na
      wakacje za kredyt tylko zapieprza w robocie . Nigdy nie brałem
      kredytu i nie wezmę , wolę odkładać 100-300 zł co miesiąc niż płacić
      tym wampirkom z banków . Mojej rodzinie jest też ciężko też wciska
      mi się karty kredytowe i kredyty za 0 odsetek, ale nie jestem
      debilem któremu wciska się kredyt na 50 tys. zł. na dogodnych
      warunkach jak wiem że ledwo wiążę koniec z końcem. Śmieję się z
      kumpli którzy wożą się Audi a proszą mnie o fajkę bo ich nie stać.
      Na wakacjach następna żenada moje dzieci na plaży bawią się na
      zjeżdżalni a od kumpla patrzą z zazdrością bo ich tatuś powiedział
      że to niebezpieczne. Ale AUDI JEST no i serwis drogi ale uśmiech
      żony trochę cienki no i widoczne ubytki . Nie potępiam ludzi którzy
      biorą kredyt na lodówkę, pralkę, telewizor itp bo to niezbędne
      rzeczy , ale na dom 400 tys. zł. jak się ma razem 4tys. to debile.
      Dlatego nie żałuję samobójców czy ludzi w depresji czy całych rodzin
      dotkniętych kredytową pętlą. Pamiętajcie BANK to TWÓJ WRÓG. Za
      lokaty płacą grosze a wyssać potrafią nawet życie.Każdy może
      decydować o tym czy jest na tyle silny by z nim walczyć i obronić
      rodzinę. Ten komentarz napisałem dlatego że w mojej rodzinie był
      podobny przypadek jak w artykule i mimo ze od tragedii minęło 5 lat
      to każdy z rodziny do dzisiaj zadaje sobie pytanie czy mógł pomóc
      kiedy wujek dzwonił do wszystkich z prośbą o finansową pomoc.
      • antysemitnik Re: Podobno nikt głupi się nie rodzi? 03.04.10, 13:21
        Dlaczego ludzi którzy przez swoją
        > głupotę wzięli kredyt i nie mogą go spłacić nazywa się biednymi i w
        > potrzasku?


        bo ten pan ma 45 lat, pokolenia najbardziej najaranego na kapitalizm najbardziej
        na nim oblowionego i nalezy do klasy sredniej i to tej tworczej w propagandzie
        reklamowej robi, ukochanej przez gazete.

        kiedys autorytety gazety poparly masowo stalinizm. a teraz trzeba sie wedle
        gazety pochylac nad nimi jako nad biednymi uwiedzonymi co chcieli dobrze. jak
        dostaly inteligenty w dupe od wladzy komunistycznej, to sie przylepily do
        robotnikow i krzyczaly : tak samo jak wy my ofiarami systemu.

        teraz tez biedna ofiara systemu pan reklamotworca, wycackany niemal jak pani na
        kasie z tesco. sam reklamowal oszustwa, jak poeci reklamowali stalinizm, wierny
        byl ale system go wycyckal. to teraz ofiara.
      • Gość: Procent Re: Podobno nikt głupi się nie rodzi? IP: *.smgr.pl 03.04.10, 19:27

        Erwin zgadzam się z Tobą. Z bankami trzeba bardzo ostrożnie.
        Jeden podpis i jesteś ofiarą banku.
      • Gość: gosc zyrafa. Re: Podobno nikt głupi się nie rodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 06:57
        masz racjie ja sie rucham za swoje a 0ni za cudzetez brałr, kredyt na lodowke
        kolor pralke komputer ale pedziłem jak oszalały jak najszybcjej spłacic kredyt
        piacha w łeb ale nie ruchałlem sie za niczyje i obecnie spie z naga kobitka po
        wykonywaniu ruchow w frykcyjnych i ci odfpisuej na komputertze na ltorego
        pozyke wziałem na 2 lata a spłacilem przez 6 m-cy i kupiułem prezerwatywe i lu.
    • jan_sobczak1 Smutne. Ale taki już los frajerów i naiwniaków 03.04.10, 12:48
      Trzeba umieć liczyć, przewidywać i mieć odrobinę zdrowego rozsądku, uczą tego
      wszystkiego życie i szkoła podstawowa.
    • Gość: Luna Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: 188.33.154.* 03.04.10, 12:53
      Żeby wpaść w długi wcale nie trzeba być tępym konsumentem, który bierze
      kolejny kredyt na plazmę, a jeszcze nie spłacił laptopa i wielkiej na dwa
      metry lodówki. Wystarczy być osobą samotną i zarabiać 1600 zł na rękę,
      wynajmować mieszkanie (albo nawet mieć swoje, stracić pracę i nie mieć
      finansowego wsparcia w rodzinie (a to wbrew wszystkiemu zdarza się często). No
      więc tracimy pracę - mamy miesiąc a nawet trzy wypowiedzenia, a potem zasiłek.
      Dotychczas pieniądze z wypłaty zapełniały czarne dziury (czynsz, media, bilet
      miesięczny, telefon - absolutne minimum) i coś tam zostawało na jedzenie, ale
      przychodzi zasiłek kilkaset złotych i wystarcza tylko na jedzenie. Po trzech
      miesiącach ma się ponad 2 tys. zł zadłużenia na mieszkaniu (wynajmujesz -
      zaległość to już 3,5 tys. zł). Pożyczasz od znajomych, ale im trzeba oddać.
      Idziesz do banku i ... dostajesz kredyt. Miałam niewielką dorywczą umowę
      zlecenie i dostałam po pół godzinie 2,5 tys. zł na dowód. Ale stałej pracy nie
      ma dalej. Rosną kolejne czynsze i zobowiązania. Po kolejnych trzech miesiącach
      masz ponad 3 tys. zł kredytu i ponad trzy tysiące niezapłaconych rachunków.
      Minęło tylko pół roku, a ściga Cię bank i spółdzielnia (wspólnota, właściciel
      mieszkania). Masz 6,5 tys. długu, który za miesiąc będzie wynosił prawie 8
      tys. zł - była tu głupota? była lekkomyślność? było bezmyślne branie kredytów?
      • lucky81 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 20:31
        Wolałbym sprzedać łóżko i spać na podłodze, lub mieszkać w komunie z
        trzema nieznajomymi, niż brać kredyty na konsumpcję.
      • Gość: WPr Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: 94.75.91.* 07.04.10, 19:30
        > była tu głupota? była lekkomyślność? było bezmyślne branie kredytów?

        Tak.
    • Gość: Tomek z miasta X Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: 89.107.158.* 03.04.10, 12:58
      Piszę te słowa w nadziei, że ten artykuł będzie miał ciąg dalszy, bo
      wiem, jak wielu ludzi może z tego skorzystać. Bo choć przerażający i
      zatrważający, to nie daje żadnych wskazówek jak sobie poradzić gdy
      się już jest wkręconym w spiralę kredytową. Wypowiedź socjologa jest
      jakby rozkładaniem rąk - "Stajemy przed wielkim problemem. Nie
      jesteśmy przygotowani do pomocy ludziom, którzy wpadli w pętlę
      kredytową." bo czas nie leczy ran w przypadku gdy odsetki rosną.
      Edukacja ekonomiczna - owszem, ale dla tych tysięcy ludzi, dla
      których już jest za późno ważna jest podpowiedź co z tym zrobić.
      Kluczowe jest bowiem zrozumienie mechanizmów, które nas w to
      wpędzają, ale nie tych "bankowych", a tych psychologicznych. Tych,
      które nie pozwalają nam przyznać się najbliższym, że bierzemy kolejny
      kredyt. Tych, które w końcu niepostrzeżenie powodują myśli samobójcze
      i tych, które powodują dramaty ludzkie.

      Opowiem pokrótce o swojej historii - jest ona łudząco podobna do
      historii Pana Macieja. Wpędzenie się w spiralę kredytową zajęło mi
      podobnie około 2 lat. Zaczęło się niewinnie od wzięcia karty
      kredytowej, której nie potrzebowałem. 10.000 zł na wszelki wypadek,
      za darmo na 58 dni, bez odsetek... - kuszące. Zbiegło się to z
      remontem mieszkania w kamienicy. Wówczas nie wpadło mi do głowy, że
      nie będę spłacał karty na czas. Po kilku miesiącach nie byłem już w
      stanie spłacać karty regularnie. Wziąłem więc pożyczkę 3500 zł. Potem
      7000. Raty wydawały się śmiesznie niskie. 350 zł miesięcznie. Byłem
      wówczas handlowcem i prowadziłem dodatkowo własną działalność - moje
      dochody były bardzo nieregularne. Miałem w pamięci niedawne sukcesy w
      pracy gdy przez dwa miesiące udawało mi się zarobić po kilkanaście
      tysięcy złotych, a w innych miesiącach zbliżałem się do 10.000. Było
      więc dla mnie jasne, że przy następnych dobrych miesiącach w pracy
      uda mi się spłacić wszystkie zobowiązania od ręki. Do tych zarobków
      miałem się żonie nie przyznać. Spłaciłbym wszystko i nigdy więcej do
      tego nie wracał. Niestety takie zarobki się nie powtórzyły w tamtym
      okresie. Moją głowę często zaprzątały wyrzuty sumienia i uważałem się
      za nic niewartego człowieka, niegodnego życia z moją żoną. Choć nie
      żyłem na wysokim poziomie, po pół roku wziąłem kolejne 16.000 i
      kolejne po następnych 8 miesiącach 30.000 w listopadzie 2008.
      Niepostrzeżenie suma moich zobowiązań wyniosła blisko 100.000 zł
      Pieniądze spłaciły bieżące zobowiązania. Wtedy już pomyślałem, że
      nadchodzące święta są ostatnimi jakie spędzę z moją żoną i dziećmi.
      Pierwsza myśl to taka, że jak to wszystko wyjdzie na jaw, rozwód jest
      pewny, a bardzo kochałem moją żonę. Druga myśl, która coraz częściej
      się pojawiała to ta, że muszę ze sobą skończyć. Byłem ubezpieczony na
      życie. Takie ubezpieczenia mają 2 letnią karencję na samobójstwo, ale
      miałem już ten okres za sobą. Myśl o samobójstwie mnie przerażała,
      ale z czasem wydało mi się to dość proste i podchodziłem do tego
      spokojnie. Myślałem co byłoby najlepsze. Chciałem upozorować wypadek
      samochodowy, bo śmierć w wypadku komunikacyjnym była lepiej
      ubezpieczona. Nie wiem co mnie powstrzymywało. Myślę, że chciałem,
      aby moje dzieci miały ojca. Mój zmarł gdy byłem nastolatkiem i bardzo
      mi go brakowało i brakuje do dzisiaj.

      Kredyty było łatwo wziąć. Dokładnie opisał to Pan Maciej w swoim
      liście. Upozorowanie dochodów, kredyty na oświadczenie, stworzenie
      dobrej historii kredytowej w BIK, ominięcie konieczności podpisu
      małżonka - to wszystko banalnie proste gdy wiemy jak sie po tym
      poruszać, a wiedzę łatwo wyciągnąć od niektórych pracowników banków.
      W końcu zależy im na wynikach sprzedaży. Dla tego nie wierzę, że
      artykuł "Życie za kredyt - Ukredytowany" zmieni cokolwiek w podejściu
      banków. Wierzę jednak, że może coś zmienić dla niektórych ludzi
      stojących u progu wpadnięcia do przepaści kredytowej, która wciąga
      niepostrzeżenie jak uzależnienie od alkoholu. Zmieni o ile uzupełnimy
      ten artykuł.

      Teraz pragnę ze szczególnym naciskiem opisać to, czego moim zdaniem
      zabrakło w artykule "Życie za kredyt". Odrobiny nadziei i porady jak
      można odbić się od dna.
      Dalszy ciąg mojej historii jest taki. W marcu 2009 przyznałem się do
      wszystkiego żonie. Napisałem do niej szczegółowy list, ponieważ
      wiedziałem, że emocje nie pozwoliły by opowiedzieć wszystkiego
      dokładnie podczas rozmowy. Przez 2 lata udawało mi się skutecznie
      oszukiwać żonę - przechwytywać korespondencję z banków, nie odbierać
      przy żonie telefonów zastrzeżonych itp. Małżonka wielokrotnie pytała
      mnie czy wszystko jest ok, czy mamy pieniądze - przeczuwała coś -
      udawało mi się jednak utrzymywać to w tajemnicy. Przyszedł jednak
      moment, w którym nie dało się już więcej ukrywać. Nie chciałem już
      tego. Tego samego dnia, kiedy wręczyłem żonie list, byłem umówiony na
      pierwsze spotkanie u psychoterapeuty. To wszystko było jak wielkie
      trzęsienie ziemi. Mnóstwo wylanych łez. Wiele negatywnych emocji.
      Jednak od psychoterapeuty dowiedziałem się tego, czego mi brakowało.
      Nie wiedziałem, że negatywne emocje i wszystko co z tym związane -
      złość, krzyk, płacz, kłótnie - są potrzebne i dobre, bo oczyszczają.
      Jestem jak Pan Maciej - moją największą zaletą i wadą jednocześnie
      jest spokój i opanowanie. Przestrzegam przed tym. To straszna i
      zgubna przykrywka. Wewnątrz ludzi takich jak my dzieją się straszne
      rzeczy. Te wszystkie kredyty brałem aby żyć spokojnie. Aby żona mogła
      mnie doceniać, aby wyjechać na wakacje, które po ciężkiej pracy się
      nam należały. Chciałem sprawiać wrażenie prawdziwego mężczyzny.
      Dziś po roku psychoterapii i po roku życia bez kłamstwa jestem innym
      człowiekiem. I choć ciągle walczę o lepsze życie, to walka ta jest
      nieporównanie łatwiejsza, ponieważ nie marnuję energii na
      kamuflowanie kłamstwa. Moje relacje z żoną nie są nadal idealne, ale
      postrzegam je jako nieporównanie lepsze niż kiedykolwiek, ponieważ są
      oparte na prawdzie. To budowanie prawdziwego związku - to wszytko się
      dzieje po 12 latach życia ze sobą. Minie jeszcze wiele czasu zanim
      żona przestanie zadawać pytania czy nie wziąłem nowego kredytu, zanim
      mi zaufa, ale już po roku jest w miarę normalnie. Jestem optymistą.
      Psychoterapia daje mi jeszcze wiele więcej. Jest podstawą tego, że
      dojrzewam do tego aby przestać sam siebie ograniczać i zaczynam żyć
      zgodnie ze sobą i zaczynam wykorzystywać swój potencjał.

      Chcę przekazać ludziom, którzy są w podobnej sytuacji, w jakiej byłem
      rok temu i w jakiej znalazł się Pan Maciej, mocny przekaz: Nie bójcie
      się uwierzyć w to, że warto powiedzieć prawdę swojemu partnerowi
      niezależnie od tego jak bardzo kłamaliśmy. Warto przyznać się do
      wszystkiego i prosić o przebaczenie. Kochający nas ludzie są w stanie
      bardzo wiele przebaczyć. O wiele więcej niż sobie możemy wyobrazić!
      Warto też pracę nad sobą poprzeć pomocą specjalisty -
      psychoterapeuty. To dość kosztowne, ale to inwestycja, która
      niesamowicie się zwraca.

      Nie piszę o szczegółach finansowych wyjścia z tej sytuacji, bo one,
      choć bardzo bolesne, to były jednak do udźwignięcia. Chcę po prostu
      szczególny nacisk położyć na aspekt psychologiczny. Każdy z nas ma
      swój bagaż doświadczeń, swój charakter, swój splot wydarzeń w życiu.
      Ludzie są słabi i łatwo wpadają w zadłużenie. Kluczowe jest jednak
      to, że ze strachu, z braku poczucia własnej wartości, z braku
      umiejętności radzenia sobie z emocjami - oszukujemy siebie i
      najbliższych.
      • Gość: czulaglista ja sie tylko zastanawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 15:03
        (z pozycji kobiety pracujacej) skad Wy biezecie te zony, ktore nawet
        nie zauwazaja ile co kosztuje? I w dodatku tak im chcecie imponowac
        i byc męscy. I jeszcze wdzieczni jestescie, ze sie zona nie
        rozwiodla jakzescie przynosili pieniadze do domu kombinujac sami i
        nie dzielac sie z nia swoimi watpliwosciami i rozterkami w tej
        sprawie.

        Gdzie takiego frajera mozna spotkac co tak bedzie sie staral i
        chcial zasluzyc przed zona, ze az nie przyzna sie do kredytow?
        A moze to tylko bajki dla naiwnych i miloscia i checia zaimponowania
        zonie tlumaczycie swoja glupote?


        • Gość: zona kredytobiorcy Re: ja sie tylko zastanawiam IP: *.wroclaw.mm.pl 03.04.10, 18:17
          Z tymi żonami, które niby wiedzą- wystarczy, że mąż zarabiał kilka-
          kilkanaście tysięcy zł/miesiąc, biznes podupadnie, bedzie słabszy
          okres i mąż słówkiem nie piśnie że coś nie tak. Zorientujesz się, że
          lecisz na wakcje za pożyczone?
          Faceci, którzy za wzelka cenę chcą imponować to już inny temat
      • ja-80 Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt 05.04.10, 15:38
        Nawet jeżeli przez dwa miesiące zarobiłeś "tylko" 30 tysięcy, to jakim cudem nie
        udało się Tobie spłacić marnych 10 tysięcy z karty? Człowieku nie żal mi Ciebie.
        W ciągu dwóch miesięcy zarobiłeś tyle ile inni w rok i wpadłeś w spiralę?
        Rozrzutność, brak rozsądku i naiwność do kwadratu...
    • Gość: dunia Życie za kredyt: historie osób w pętli kredytowej IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.10, 13:00
      O problemie mojej mamy dowiedziałam się przypadkiem. Też brała
      pożyczki o których nam nie mówiła. W trakcie jej choroby ( ucieczka
      przed finansowymi problemami) znalazłam blankety wpłat. Według mojej
      orientacji ma jeszcze długu około 35 tys. w trzech bankach.
      Miesięczna spłata kredytów wynosi więcej niż jej emerytura. W banku
      nie udzialają mi informacji. Wiem , że w kwietniu zeszłego roku
      otrzymała 15.000 zł. A była już wcześniej sporo zadłużona. Mama ma
      obecnie 85 lat. Pracownica banku stwierdziła, że wiek nie stanowi
      przeszkody. I sprawdzają zdolność kredytową. Tylko pytanie jak skoro
      wcześniejsze spłaty sięgały 75% otrzymywanych dochodów. Całe
      szczęście, że mama mieszka z nami. A i tak idzie w zaparte i nie
      przyznaje się do kredytów. I powoli wpada w chorobę psychiczną.
      • Gość: DC Re: Życie za kredyt: historie osób w pętli kredyt IP: 83.251.94.* 03.04.10, 14:32
        Choc nie mieszkam z mama, mialem podobnie. Spectrum bylo pelne, od prowidenta, poprzez banki, zalegle swiadczenia, do komornika wlacznie. 55000zl. Kosztu brutto nie uda mi sie policzyc, ale mysle ze szesciocyfrowa liczba moze sie pojawic. Na szczescie jest to juz zalatwione. Mam nadzieje (nie mam nad mama kontroli, nie mieszkam nawet w Polsce) ze na zawsze. Zycze Ci i wszystkim w podobnej sytuacji szczescia i powodzenia. Troche mnie przestraszylas ze Twoja mama ma 85 lat (mojej troche brakuje) a nadal daja jej kredyty. W kazdym razie moja mama dostala jakby "nowe zycie" bez dlugow i moze jakos to doceni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka