Gość: Dede IP: *.159.21.39.static.crowley.pl 15.04.10, 08:40 Jak to po co ? Po to aby towarzystwa przynosiły dochód. Właśnie po to istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 8472 Re: Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacim IP: *.toya.net.pl 15.04.10, 08:57 i po to aby adwokacik mial co robic bo tak sie opitala cale dnie w takiej beznadziejnej hestii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michałek_box Bo organy Państwowe bronią ubezpieczyciela a nie IP: 195.205.148.* 15.04.10, 09:45 ofiarę wypadku. Składaj Pan do strasburga pozew przeciwko Hesti i żądaj zadość uczynienia za straty moralne i osobiste. I ja bym nie płacił do czasu rozstrzygnięcia sprawy w sądzie.Masz umowe mogą Ci naskoczyć. Dlatego wart zawsze rezygnować z takiego ubezpieczyciela nawet na rzecz droższego ubezpieczenia a jak Hestia się nie przejmuje antyreklamą to ich sprawa. Ja bym teraz nie wykupił u nich polisy bo jeden przypadek to nie dużo ale zawsze może mi się to stać. Warto o tym pisać i rozmawiać na forach publicznych bo przecież po to one są aby strzec się przed nieuczciwymi firmami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wadan werft Ergo Hestia to nędzna firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 09:13 też miałem z nimi problem. W końcu wypłacili odpowiednią kwotę z mojego AC, ale długo to trwało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Ergo Hestia to nędzna firma IP: *.toya.net.pl 15.04.10, 10:01 Ludzie... w 99% zawsze najpierw firma ubezpieczeniowa robi problem, nie wypłaca, wypłaca mało itd. Dopiero jak się ktoś odwoła, odda sprawe do Sąsu wtedy dostaje normalnie. Jasne, że to dodatkowe koszta dla nich ale % tych co się odwołają jest na tyle niski że i tak zawsze zarabiają na tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Spór -za co płacimy ... IP: *.toya.net.pl 15.04.10, 09:58 w takim razie trzeba się od tej Hastii trzymac z daleka...chyba o to chodziło rzecznikowi, skoro nie chciał wytłumaczyc sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
odyn777 Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacimy ... 15.04.10, 10:30 Dzięki za artykuł i podanie firmy i ubezpieczeniowej. Wiem, gdzie już nie wykupię żadnego ubezpieczenia. Mnie kiedyś na ubezpieczeniu komunikacyjnym "przerobiła" Warta. Od tego czasu staram się unikać wszystkich produktów finansowych związanych z tą firmą, zniechęcam znajomych swoim przykładem, a w swojej firmie namówiłem innych, żeby zrezygnowali z ubezpieczenia grupowego w tej firmie. Zdaję sobie sprawę, że każda prawie firma stara się w jakiś sposób "wyłudzić" od nas pieniądze, ale niektóry są szczególnie pazerne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacimy ... IP: *.cdma.centertel.pl 15.04.10, 10:38 Juz wydaliście wyrok nie znajac szczegółów sprawy.Jezeli Policja sądzi sie z ubezpieczycielem w sadzie to po co pozywa tez sprawcę? Moze tez byc ,że ubezpieczyciel watpi w uszczerbek na zdrowiu funkcjonariusza i ma do tego prawo.Tez walczyłem o wypłate ubezpieczenia z OC ale nie przyszło mi do głowy pozywać sprawce. Chociać moze jest to dobra metoda aby zniechecić do ubezpieczania sie od OC w dziwnych firmach , które pobieraja niska składkę ale wyegzekwowanie odszkodowania to droga przez mękę. Odpowiedz Link Zgłoś
parkomat Hestia ssie 15.04.10, 10:53 Na początku roku cieknąca rynna zalała mi mieszkanie - pokój świeżo po remoncie nadawał się do kolejnego remontu, wymagającego skrobania tynku itp. Hestia, w której miałem wykupioną polisę chroniąca mnie od takich właśnie zdarzeń, najpierw zaproponowała "ekspresowe odszkodowanie" w wysokości 1000 zł, ale ja straty wyceniłem na 2,5 raza więcej, więc odmówiłem. Skoro nie chciałem "ekspresowego" no to miałem za swoje. Przyszedł rzeczoznawca, obejrzał, zrobił zdjęcia i poszedł. Minął miesiąc - ustawowy czas na wypłatę odszkodowania. Na infolinii Hestii nawet specjalnie nie przepraszają - po prostu informują, że "sprawa jeszcze nie zakończona". Mijają kolejne tygodnie i zawsze jest tak samo. Dopiero jak złożyłem przeciwko nim pozew w postępowaniu nakazowym (można elektronicznie! na stronie www.e-sad.gov.pl - płaci się 30 zł, ale można płacić kartą!), to szybciutko odszkodowanie wypłacili plus zaległe odsetki i jeszcze zadzwonili z przeprosinami. I tak właśnie trzeba z nimi postępować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHestia Unikajmy hestii !! proste! IP: *.insert.net.pl 15.04.10, 11:45 Prosty wniosek. Olać Hestie, zachowują się jak chamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Dzięki za info - Nie wybiorę Ergo Hestii IP: *.uml.lodz.pl 15.04.10, 13:06 Dziękuję za ten artykuł. Właśnie kończy mi się ubezpieczenie komunikacyjne. Zastanawiałem się nad propozycją Ergo Hestii - teraz już wiem, że nie skorzystam. Nie po to płacimy obowiązkowe ubezpieczenie, żeby później chodzić po sądach i jeszcze płacić odszkodowania z własnej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Pnie Blachowski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 13:09 Czy to Pan byłeś swego czasu dziennikarzem GW ? Jeśli tak, to się nie dziwię pańskiej odpowiedzi. Załatwiasz Pan sprawy swoimi metodami. Gadam dużo... bez konkretów... nie załatwiam obiecanych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tec Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacimy ... IP: *.toya.net.pl 15.04.10, 13:18 Trochę bez sensu to toczenie piany, niech pozwany przypozwie ubezpieczyciela, a ten na pewno wstąpi do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego i w zasadzie sprawca problem procesu ma z głowy. A jak nie przystąpi to i tak ubezpieczyciel nie będzie mógł podnieść zarzutu, że sprawa była prowadzona wadliwie. Innym problemem jest natomiast szukanie haków, żeby nie wypłacić świadczenia, to jest sprawa na dłuższy wątek. Moim zdaniem ubezpieczyciele powinni ponosić konsekwencje pieniężne, np. jako określony procent od spraw, w których odmówili przyznania odszkodowania, które następnie zostało przyznane przez Sąd. Trochę od złej strony napisany jest ten artykuł, rzeczywistym pokrzywdzonym jest tak na prawdę policjant, któremu z niewiadomych względów, ubezpieczyciel odmawia wypłaty świadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacimy ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.04.10, 06:33 Jako matka nie mogę znieść ćierpienia jakie przechodzi mój syn, który był uczestnikiem wypadku w Łodzi, na domiar złego(lub dobrego w całej sprawie) że był pasażerem, otóż; ćierpi okropnie! wypadek miał miejsce 5 lat temu !! owszem ma syn Obroncę, ale!!! ubespieczyciele tak skutecznie walczą że syn jeszcze nie otrzymał złamanego grosza, z ubezpieczenia. Sprawy w Sądach trwają nadal!!!! syn ćierpi muśi wćiąż pamiętać o tym wypadku adlatego że musi być obecny na tych sprawach syn psychicznie jest zmęczony, wypadek miał poważne skutki,chłopak miał plany,których niestety już nie zrealizuje! postażał śię okropnie, żyje w Bólach,nikt nie zrozumie co on czuje,jak ćierpi,ja jako matka cierpię patrząc i rozumiejąc syna,ubolewam że mogę tylko powstrzymywać go na duchu! modlę śię żeby on wytrzymał to dalej ciągnące śię piekło i ból z jakim żyje.wiem że musial będzie przejść operację kręgosłupa, bo cierpi bo żyje w bólu,Neurochirurg nie chciał operować go 5lat temu,mówił że jest młody wytrzyma, ale teraz już wiem że trzeba niestety operowac, i jak żyć dalej z taką niesprawiedliwośćią !!! jestem w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszkodowany Spór o odszkodowanie po wypadku: za co płacimy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 12:43 Unikać HESTI!!! To bardzo dobra rada. Mam teraz z nimi problem. Uszkodziłem samochód na parkingu. Parking nie był odśnieżony. Dodatkowo koleiny w asfalcie spowodowały oderwanie osłony i inne uszkodzenia auta. Ewidentny brak działań miasta w kierunku odśnieżenia. Złożyłem wniosek do miasta o odszkodowanie. Miasto jest ubezpieczone w Hestii. I ty zaczyna się problem. Z miastem był bardzo dobry kontakt, ale Hestia to koszmar. Sprawa trwa już ponad 2 miesiące. Hestia twierdziła np, że nie dostała wszystkich dokumentów od miasta (oświadczenie sprawcy). Po telefonie do miasta okazuje się, że dokumenty są w Hestii są od 2 tygodni. Przy kolejnym telefonie do Hestii podaje konsultantce numer listu poleconego i dokumenty znajdują się w ciągu minuty (dosłownie). To pytam - czy ta Pani miała je pod biurkiem, że nagle je znalazła. Hestia robi chyba w standardzie. Czytałem o takich przypadkach na inych forach. Oczywiście po kilku moich telefonach otrzymuje pismo, które można by podpiąć do każdej innej sprawy z odpowiedzią, że nie widzą podstaw do wypłacenia mi odszkodowania. Równie dobrze mogli napisać pocałuj nas w d..... i tak nie dostaniesz odszkodowania. Hestia nie widzi podstaw, a miasto się przyznało, że to po jego stronie leży odśnieżanie parkingów. No paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś