Dodaj do ulubionych

Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz...

    • Gość: pytton Matematyka IP: 212.59.248.* 05.05.10, 13:08
      200 mln podzielone przez 3000 tysiace miejsc pracy podzielone przez 5 lat
      podzielone przez 12 miesiecy = 1111 zl doplaty do miejsca pracy miesiecznie. Z
      moich pieniedzy.

      Nie ma juz Panstw. Sa tylko Korporacje i ich poddani.
    • Gość: JANO Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.centertel.pl 05.05.10, 13:09
      jankesi to sprytni ZŁODZIEJE przykłady można by mnożyć.Jeśli chodzi o della to
      w tym wypadku warunki umowy nie zostały dotrzymane.nie minął 5-cio letni okres
      prowadzenia przez della działalności w Polsce.W związku z czym żadne pieniądze
      im się nie należą.Nie bądzmy frajerami. Wsadzmy ich w F-16 i go home.PATRIOTA.
    • Gość: ech Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.10, 13:37
      nie ma to jak wybudować fabrykę, zgarnąć kasę z pomocy publicznej dwukrotnie
      przekraczającą wartość inwestycji i jeszcze zarobić drugie tyle odsprzedając
      tą że fabrykę innemu inwestorowi - CZAPKA Z GŁOWY
    • Gość: Tuskomatol Zlodziej stal sie bogatszy o 200 mln. IP: *.barn.cable.virginmedia.com 05.05.10, 13:51
      Mysle ze na calej ten inwestycji pewnie dolozylismy!.....I kto mi powie ze
      inwestorzy z zagranicy zlodzieje sa lepsi? niz firmy panstwowe? lub spolki
      pracownicze!?
      • rikol Re: Zlodziej stal sie bogatszy o 200 mln. 05.05.10, 17:36
        Nie sa lepsi - ale duze firmy polskie powstaly za PRL-u, a wiadomo, ze to co
        peerelowskie, to najgorsze na swiecie. Niewazne, ze w tamtych czasach na
        mitycznym zachodzie bylo podobnie i ludzie wcale nie zyli tam w luksusie. Wazne,
        ze Wedel czy inna firma dobrze prosperowala w czasach komunistycznych; czyli
        Wedel to firma komunistyczna i koniecznie trzeba ja sprzedac za grosze (i tak
        sie zreszta stalo). PGR-y zamknieto z dnia na dzien bez jakiejkolwiek oslony dla
        ich pracownikow (cale rodziny nagle staly sie bezrobotne), a teraz w unii
        promuje sie wlasnie spoldzielnie rolnicze (czyli w sumie cos a la PGR), ktore sa
        zakladane przez rolnikow wspolnie sprzedajacych swoja produkcje - w celu
        uzyskania lepszej ceny za swoje produkty. Taka spoldzielnia lepiej sobie radzi
        na rynku i nie wymaga posrednika. Tylko, uwaga, nie nazywa sie to PGR.
    • Gość: x Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.dublin.corp.yahoo.com 05.05.10, 14:15
      ciekawe kiedy sie nauczymy ze amerykanskie firmy jedyne co potrafia to orżnąć
      i oskubać, f16 i offset, tarcza, dell itp itd
    • Gość: felek Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 14:15
      Tak z Żydami już jest.Kasiora i w nogę.Z Izraela Dell się nie wycofuje.
    • Gość: TIKI Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.05.10, 14:19
      Jeb..... Amerykę!!! S.r.a.m na nich i wy też,. Ładują nas od lat a
      rząd się daje !!!!
    • Gość: kat złodziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieje IP: *.bater.net.pl 05.05.10, 14:21
      "wszędzie złodzieje" mówią jedni! i potem ktoś się dziwi, że polak pracując,
      zarabia max. 1200zł miesięcznie, ma za to (według opisu cżłowieka jaki ma być)
      wyprowadzić się na swoje, założyć rodzinę, itd.itp., mówi, że "złodzieje...".
      po prostu polak nie jest chory, tylko w miarę racjonalnie opisuje świat, jaki
      mu tworzy bogaci, tv, dziennikarze, politycy...
    • blondyn-3 teraz nasz amerykanie wykoluja z gazem lupkowym 05.05.10, 14:37
      majac takie duze zasoby od ktorym wiadomo juz od wielu lat,
      moglibysmy sie stac potentatem eksportowym. Zamiast tego oddajemy za
      grosze koncesje amerykanom, dla nas bedzie 1% udzialu i potem nasz
      wlasny gaz bedziemy musieli odkupywac od amerykanow po cenach
      swiatowych.
      • Gość: lolek mylisz się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 15:26
        Na razie są koncesje ale na BADANIA, wydobycie to całkiem inna sprawa. Koncesji
        na wydobycie na razie nikt jeszcze nie ma.
        • blondyn-3 Re: mylisz się... 05.05.10, 19:42
          kwestia czasu zanim sie posypia lapowki itp. i amerykanie rowno nas
          wydoja ma tym gazie, juz sie szykuja od dawna i sami sie chwala ze
          nigdzie nie maja takich warunkow do przekretow.
    • Gość: Jak zrobic Frajeró Jak zrobic Frajerów na 200 mln PLN IP: 195.117.255.* 05.05.10, 14:40
      Frajerzy z Łodzi w Warszawy !!!
    • wirusx Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... 05.05.10, 14:55
      Prokuraturo, do dzieła, na co czekasz?!˛Przecież wiadomo, kogo
      należy przesłuchać w tej sprawie. A potem osądzić winnych!
    • Gość: wydymane władze Władzunia dała się kolejny raz wydymać - najpierw IP: *.members.linode.com 05.05.10, 15:02
      Philips teraz Dell a potem inni BSH, Merloni, Gilette....

      Skończą się dotacje, wejdzie Euro to się wyniosą a w Łodzi zostaną
      puste blaszaki i masa bezrobotnych skręcaczy.

      Polskie małe i srednie firmy sa tylko nękane..
    • Gość: kg do kitu ten artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 15:04
      "- Zakup udziałów Della przez Foxconn nie zmienia, z punktu widzenia przepisów prawa handlowego, statusu podmiotu, zatem beneficjentem pomocy jest ta sama spółka. Czyli Dell - odpowiada Departament Instrumentów Wsparcia Ministerstwa Gospodarki."

      Z powyższego wyraźnie wynika że w tym cyrku mamy spółkę (nazwijmy ją) "Dell Ameryka" i spółkę (nazwijmy ją) "Dell Łódź" (pewnie z o.o.).

      Do kitu ten artykuł bo nie rozróżnia tych podmiotów a autorka (szukając taniej sensacji?) też nie raczy tego wytłumaczyć.

      Dotację dostała spółka "Dell Łódź" i nic się nie zmienia, ona zostaje i kropka.

      Spółka "Dell Ameryka" nie jest stroną umowy o przyznaniu pomocy publicznej bo i nie podpisywała żadnej umowy.


      ----
      Inna sprawa że ta pomoc to coś chorego.

      Pozdro

      Zmieni się
      • elkej Re: do kitu ten artykuł 05.05.10, 16:52
    • Gość: MARKUS Kilka refleksji po ucieczce Della IP: 217.76.112.* 05.05.10, 15:08
      Czarny Sztandar, pt., 04/12/2009
      A więc stało się... W środę, 2 grudnia amerykański koncern Dell,
      ustami rzecznika prasowego swej polskiej filii, Rafała
      Branowskiego, ogłosił decyzję o sprzedaży łódzkiej fabryki koncernu
      tajwańskiej firmie Hon Hai Precision Industry Company,
      producentowi elektroniki na zlecenie wielkich światowych marek.
      Zamiast obiecywanej europejskiej centrali i ośrodka badawczo –
      rozwojowego liczącego się w świecie koncernu, łódzka fabryka stanie
      się tanim podwykonawcą, kolejną z anonimowych montowni
      elektronicznych komponentów, nastawioną na maksymalną produktywność
      przy minimalnych kosztach. Łódzka Dolina Krzemowa okazała się
      bruzdą na kartoflisku...

      Nietrudno się domyślić, co decyzja koncernu będzie oznaczać dla
      liczącej w tej chwili prawie dwóch tysięcy załogi łódzkiego
      zakładu. Amerykański koncern twierdzi oczywiście, że jej pracownicy
      przejdą do nowej firmy na podstawie dotychczasowym umów o pracę,
      nie będzie redukcji etatów, a wynagrodzenia w fabryce i warunki
      pracy nie ulegną zmianie. Cóż z tego, jeśli ten sam koncern jeszcze
      przed rokiem twierdził kategorycznie, że nie zamierza sprzedawać
      łódzkiej fabryki Tajwańczykom, dementując krążące wśród jej załogi
      pogłoski na ten temat. Sama umowa sprzedaży łódzkiego zakładu
      pozostaje oczywiście tajna, należy jednak wątpić by ochrona
      dotychczasowych warunków pracy i płacy była dla Amerykanów
      priorytetem w negocjacjach na ten temat. Zresztą już w czasach
      Della sytuacja pracowników zakładu była nie do pozazdroszczenia. Do
      ich pierwszego konfliktu z przyszłym pracodawcą doszło jeszcze
      podczas szkolenia w Irlandii, gdy grupa polskich stażystów
      zbundowała się przeciwko wykorzystaniu ich jako darmowej siły
      roboczej w zakładach w Limerick i ogłosiła strajk. Protest poparły
      wtedy irlandzkie związki zawodowe, a cała sprawa została szybko
      wyciszona. Już w Łodzi nie było dużo lepiej, Łodzianie ubiegający
      się o pracę w Dellu nie kryli rozczarowania oferowanymi przez
      koncern stawkami, mimo ciężkiej sytuacji na rynku pracy rekrutacja
      szła jak po grudzie, co zmusiło w końcu zarząd fabryki do
      podniesienia oferowanych wynagrodzeń. Przedstawiciele koncernu nie
      kryli przy tym zdziwienia, że nie ma chętnych na pracę przy taśmie
      montażowej za niecałe 1000 złotych na rękę.
      Jak twierdzą sami pracownicy łódzkiego Della, sytuacja była potem
      stosunkowo dobra, dopuki kierowali nim irlandzcy managerowie.
      Problemy zaczęły się, gdy na ich miejsce przyszła polska kadra
      kierownicza przeszkolona w Limerick. Polscy managerowie
      zaczęli „podkręcać” wydajność pracy, a możliwość awansu dla
      zatrudnionych praktycznie się skończyły. Na dodatek, Dell odkrył
      możliwość obniżenia kosztów pracy przez masowe zatrudnienie
      pracowników tymczasowych (dostarczała ich firma Adecco),
      zarabiających poniżej 1300 złotych na miesiąc i w nadziei na trwałe
      zatrudnienie gotowych do pracy w nadgodzinach i w weekandy.
      Atmosfera w fabryce była coraz gorsza, w lecie tego roku pracownicy
      Della zdecydowali się na poinformowanie łódzkiej opinii publicznej
      o sytuacji w zakładzie bez pośrednictwa działającego w zakładzie
      związku zawodowego „Solidarność”
      Teraz pracownicy Della czują się oszukani, „Solidarność”(łódzka
      fabryka jest prawdopodonie jedynym zakładem Della na świecie, w
      którym działają związki zawodowe) ustami przewodniczącego Regionu
      Łódzkiego zapowiada obronę załogi, jednak jak twierdzą sami
      pracownicy charakter tego związku w Dellu jest raczej iluzoryczny,
      i nie ma on w zakładzie jakiegokolwiek znaczenia. Solidarność nie
      jest w stanie wymóc na pracodawcy szafek na rzeczy osobiste dla
      pracowników nie mówiąc już o jakiej większej sprawie. Nikt nie ma
      wątpliwości że w sytuacji konfliktu z nowym właścicielem pracownicy
      będą stać na stracownej pozycji. Nowi właściciele zrobią z nim co
      chcą, a koncerny z Dalekiego Wschodu, konkurujące kosztami
      produkcji w walce o zlecenia, nie słyną raczej z dobrych warunków
      pracy, inwestycji w pracowników i hojnych pakietów socjalnych. To,
      co stało się w łódzkim centrum rachunkowym Philipsa po przejęciu go
      przez indyjską firmę Infosys jest tego smutnym przykładem.
      Mimo dość kiepskich doświadczeń z zakładową „Solidarnością” jedyną
      nadzieją pracowników fabryki na Olechowie są właśnie związki
      zawodowe. Wszystko, co mogą zrobić, to zapisać się do istniejącej w
      zakładzie organizacji lub powołać nową, dopuki mają jeszcze taką
      możliwość...

      Dziennikarze łódzkich mediów, z „Gazetą Wyborczą” na czele,
      wynoszący jeszcze niedawno Della pod niebiosa i
      bezkrytycznie „kupujący” zapowiedzi koncernu o uczynieniu z Łodzi
      swej europejskiej centrali przyjęli teraz postawę dzieczyny z
      czworaków, zbałamuconej przez bogatego dziedzica i pozostawionej na
      pastwę losu.
      Dziennikarze „Wyborczej” przypominają płaczliwym tonem wszystkie
      fawory, jakie lokalne władze czyniły koncernowi i 200 milionów
      złotych dotacji z publicznej kasy, jakie wnieść miała Łódź
      w „posagu” dla Della, żaląc się jednocześnie, że amerykańska
      korporacja nie potraktowała naszego miasta „rozwojowo”. Robią wręcz
      Amerykanom wyrzuty, że zarobili grube pieniądze na sprzedaży
      łódzkiego zakładu – co w gazecie będącej największą tubą
      propagandową neoliberalizmu w tym kraju brzmi naprawdę śmiesznie.

      Wśród lokalnych polityków zapanował popłoch, przedstawiciele władzy
      i opozycji starają się za wszelką cenę przekonać Łodzian, że to nie
      oni ściągnęli do nas niewdzięcznych Amerykanów. Decyzja koncernu,
      ogłoszona na miesiąc przed referendum w sprawie odwołania
      prezydenta Kropiwnickiego, może się dla niego okazać gwoździem do
      trumny. Póki co, władze miasta starają się robić dobrą minę do złej
      gry i zapewniają, że tajwańska firma w Łodzi sprawa rozwojowa".
      Wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski przekonuje, jaka to ważna
      spółka – bo ma fabryki na całym świecie, zatrudnia 550 tys. osób i
      pracuje dla znanych marek.

      Najlepiej na całej łódzkiej inwestycji wyszedł oczywiście Dell.
      Koncern zaiwestował w fabrykę na Olechowie 800 milionów złotych, i
      kolejne 72 w zakup terenu pod budowę (pierwotnie Dell domagał się
      przekazania mu liczącej skromne 100 hektarów działki za symboliczną
      złotówkę – na szczęście do tego nie doszło). Suma transakcji z
      Tajwańczykami pozostaje tajna, ale nieoficjalnie dowiaduje
      się „Gazeta Wyborcza”, będzie ona dużo wyższa niż wydatki Della.
      Dodatkowo Amerykanie nie zamierzają wcale zrezygnować z uzyskania
      od rządu 216 milionów złotych publicznych dotacji, zablokowanych
      wcześniej przez Komisję Europejską. Ministerstwo Gospodarki nie
      wie, co z Dellem zrobić. A amerykański koncern wysyła na rozmowy z
      przedstawicielami rządu prawników. Będą przekonywali, że przecież
      firma "kreuje" w regionie miejsca pracy, więc kasa się należy.
      Pewnie okaże się, że w umowie z Dellem znajduje się jednak
      przeoczony przez rządowych negocjatorów zapis, z ktorego wynika że
      pieniądze należą się Amerykanom bez względu na wszystko.
      Eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski zamierza zresztą przekazać
      pieniądze z dotacji Tajwańczykom, o ile wcześniej nie zgarnie ich
      amerykański koncern.

      Trudno mieć pretensje do korporacji o to, że zarabia pieniądze –
      ile się da i na czym się da. Tak właśnie działają korporacje, tak w
      Łodzi jak i na całym świecie. Historia z łódzkim zakładem Della
      jest podręcznikowym przykładem działań ponadnarodowych korporacji w
      krajach Trzeciego Świata – wykorzystywania taniej siły roboczej,
      czerpania pełnymi garściami z publicznych pieniędzy – a potem
      szybkiej ewakuacji, gdy tylko okaże się, że gdzieś na świecie można
      produkować jeszcze taniej – lub jeszcze taniej kupować gotowe
      produkty, opatrzone własną metką. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że
      z ucieczka Della będzie naucz
    • Gość: stary tomasz lis i monika olejnik w duecie już >20 lat IP: *.szczecinek.vectranet.pl 05.05.10, 15:11
      przodująca w pracy operacyjnej oraz wyszkoleniu bojowym i politycznym pani
      oficer redaktor Monika Olejnik

      albo jej wielki przyjaciel z czasów szkolenia przez naczelne żydostwo tomasz lis

      w filmie "Nocna Zmiana"

      aż przyklasnęli kiedy TUSK i spółka zmienili premiera Olszewskiego!

      polecam n youtube
      www.youtube.com/watch?v=N6gEKAY2Zvk
      • Gość: bonobo Re: tomasz lis i monika olejnik - to inny temat! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.05.10, 04:52
        Panie "stary", chyba ci sie forum pomylilo!
    • Gość: jacek Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.swisscom-mobile.ch 05.05.10, 15:11
      CIEKAWA FORMA WYLUDZANIA I TO NASZYCH PIENIEDZY, NOZ SAM SIE OTWIERA
    • reality_show Dellu, Dellu na badylu, albo jakoś podobnie... 05.05.10, 15:34
      Jak tylko Dell zgarnie kasę, to Taiwańczycy przestaną montować laptopy i dadzą
      dyla /Della/ z Polski.
    • zablokowany-obrazliwy-nick Polacy sami się proszą aby ich dymać 05.05.10, 15:59

    • knock.out.4 to chyba Foxconn też powinien dostać kolejne 05.05.10, 16:14
      200 melonów?
    • Gość: toto Skandal!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.05.10, 16:36
      To skandal, wypycha się kieszenie zachodnim koncernom setkami
      milionów z naszych podatków, które zaraz potem dają nogę z Polski, a
      rodzime firmy gnoi się na każdym kroku. I to ma być konkurencja fair
      play? To po prostu skandal!!!
      • Gość: pracownik Źle się dzieje IP: 188.33.63.* 05.05.10, 17:01
        To wasz sukces redukcji kosztów a nasze tragedie, to nasze dzieci
        wyjdą na ulice i spojrzą Wam w oczy. Ktoś wziął premie naszym
        kosztem. Wiemy kto, wiemy kto tam rządzi, kto rozdaje karty, kto
        zatrudnia, kto jest menedżerem. Na nas nie spojrzysz, ale się
        zaczniesz tłumaczyć.
    • Gość: stan Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.tcd.ie 05.05.10, 17:16
      A to sie Irlandczycy z Limerick uciesza.
    • rikol Re: Nigdy nie ufaj amerykanom 05.05.10, 17:20
      A nie lepiej wspierac male i srednie firmy POLSKIE? Przeciez wystarczy dobra
      polityka podatkowa: mniajesze podatki dla malych firm, wyzsze dla duzych. czemu
      firmy, ktorych sam rozmiar zapewnia im uprzywilejowana pozycje (carrefour, tesco
      i in.) dostaja jeszcze dodatkowo jakies ulgi i wakacje podatkowe? Przeciez to
      tylko prowadzi do bankructw firm polskich i zwieksza bezrobocie. Fiskus sciga
      male firmy, bo ktos sie pomylil, natomiast giganci wyprowadzaja z Polski
      miliardy, w dodatku zupelnie legalnie, bo im panstwo na to pozwala. W czyim
      interesie jest dotowanie della z pieniedzy podatnikow polskich?
      • Gość: Laszlo Re: Nigdy nie ufaj amerykanom IP: *.net.inotel.pl 05.05.10, 19:28
        Bo Polak się tylko nadaje do wykorzystywania.
    • Gość: gość Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... IP: *.netcomgroup.org 05.05.10, 18:06
      Przecież to nie tylko Della się tyczy, a co zrobił Philips???
    • olias Sprytny Dell zagarnie 200 mln chociaż.. opuszcz... 05.05.10, 18:21
      panowie!!!! z 200 mln da się wykroić nieco torcika. Np 2 albo 10 mln
      zl. jest co dzielić.
      a ja rozrzucić te 200 mln na 100 polskich mikrofirm to ile się da
      skroić? nędzne grosze a ryzyko .. dla 100 firm - więc 100x wieksze
    • Gość: eeehhh Za rządów Jarosława K. podpisano tak zdradziecką IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.05.10, 18:32
      umowę. Komisja natychmiast!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka