Gość: trymi
IP: *.toya.net.pl
23.05.10, 21:31
Moi Drodzy Łodzianie.
Cztery lata temu, przebywając jeszcze w Hiszpanii, założyłem taki oto
wątek:Tekst
linka
Chciałbym po tych latach podsumować co przeżyłem w tym mieście...
Otóż zamieszkałem w Łodzi w Październiku 2006r. Przez pierwsze 8mcy
wynajmowałem pokój w piwnicy pewnego domu. To była moja pierwsza zima w Łodzi
i byłem przerażony. W żadnym innym polskim mieście nigdy wcześniej nie
widziałem tyle szarości i zniszczonych budynków. Wszechobecne żulostwo rzucało
się w oczy. Moja dziewczyna, która mieszkała wtedy w Krakowie, przy okazji
pierwszych odwiedzin też była zdruzgotana. Ale mimo to postanowiliśmy tutaj
zamieszkać. Kupiliśmy mieszkanie (tanio:)) i zaczęliśmy poznawać łódzkie
knajpki. W 2008 wzięliśmy ślub a rok później przyszła na świat nasza cudowna
córeczka. Po tych latach mogę powiedzieć, że poznałem w łodzi WSPANIAŁYCH
ludzi, otwartych i dowcipnych, bardzo życzliwych. A ostatnie co mogę o nich
powiedzieć to to, że są zadufani w sobie. Miasto nadal mi się nie podoba, jest
zaniedbane, dużo biedy i żulostwa chociaż po bardzo pobieżnym poznaniu jego
historii nabrałem do niego szacunku. Jest tu mnóstwo pięknych parków co
doceniłem po narodzinach córki. Za 3 miesiące rozpoczniemy kolejny etap w
naszym życiu - przeprowadzamy się pod Kraków gdzie kupiliśmy działkę i
zamierzamy się budować ale zapamiętamy łódzką przygodę na zawsze a już na
pewno przyjaciół jakich tu znaleźliśmy. Pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi z
Łodzi. :)