Dodaj do ulubionych

Wycieczka nr 11 już w sobotę 13.03.2004

11.03.04, 21:54
Ostatnio nie udało się pokonać 82km, więc może teraz damy radę

Spotykamy się o 9 na Pl. Dąbrowskiego i przy przystanku 60.

60 ruszamy z Pl. Dąbrowskiego o 9.10. Kończymy o w Dobrej 9.49.
60 ruszamy z Dobrej o 9.53. Kończymy o 10.31 na Pl.Dąbrowskiego
57 ruszamy z Pl. Dąbrowskiego o 10.34. Kończymy o 10.47 na
przystanku Wojska P/Strykowska
88A ruszamy z przystanku Wojska P/Strykowska o 11.04. Kończymy w
Kalonce o 11.23
88A ruszamy z Kalonki o 11.29. Kończymy o 11.48 na przystanku
Wojska P/Strykowska.
60 ruszamy z przystanku Strykowska/Wojska P o 11.52. Kończymy na
Pl. Dąbrowskiego o 11.59
70 ruszamy z Fabrycznego o 12.10 i lądujemy w Rzgowie o 12.59.
70 ruszamy z Ptaka o 13.12 i wracamy na Fabrycny o 14.01
51A ruszamy z Pl. Dąbrowskiego o 14.13. Kończymy w Łagiewnikach o
14.36
51A ruszamy z Łagiewnik o 14.41 i znów wylądujemy na Pl.
Dąbrowskiego o 15.02
Zmieniamy środek transportu na tramwaj, ale na krótko
5 ruszamy z przystanku "Hotel Centrum" 15.10 i kończymy na przyst.
Kilińskiego/Piłs. o 15.17
10 ruszamy z przystanku Piłs./Kilińskiego o 15.25 i kończymy na
skrzyż. Marszałków o 15.30
Krótki spacer.
Dwie propozycje zakończenia
1)54 z Wydawniczej o 15.45 do Natolina o 16.24
54 z Natolina 16.32 do Wydawniczej 17.07
2)54 z Wydawniczej o 15.45 do Nowosolnej o 16.18
91 z Nowosolnej( po drodze Wiączyń i Andrzejów) 16.28 i koniec na
Rokicińkiej przy Puszkina o 16.59
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Wycieczka nr 11 już w sobotę 13.03.2004 12.03.04, 10:12
      teufel napisał:

      > Ostatnio nie udało się pokonać 82km, więc może teraz damy radę

      Tzn. lekko się dało, bo ja zaokrągliłem do dołu. :)

      • krzyskup Lista gości (ja + skarbnik KMST) 12.03.04, 18:05
        Kto ma zamiar się pojawić?

        Ja ze swej strony wpisuję siebie i skarbnika klubowego (R.M). Teufel też się
        pojawi.

        Pozdrawiam,
        Krzyskup
        • michal.ch Re: Lista gości (ja + skarbnik KMST) 12.03.04, 18:52
          A ja popatrzę z boku i zobaczę jak spisuje się młody narybek kanarski. ;)))
          • krzyskup Re: Lista gości (ja + skarbnik KMST) 12.03.04, 19:27
            Rozumiem, ze jedziesz?

            Pozdrawiam,
            Krzyskup
            • michal.ch Re: Lista gości (ja + skarbnik KMST) 12.03.04, 20:00
              No jasne. :)


              Lepiej sprawdź pocztę i wskakuj na czat.
          • teufel Re: Lista gości (ja + skarbnik KMST) 12.03.04, 20:35
            Dzisiaj narobiłem babce stracha. I zachowałem powagę do końca, jutro opowiem
            szczegóły:)
    • michal.ch Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY 13.03.04, 22:16
      No to po imprezie. Dodam, że kapitalnej imprezie. Pobiliśmy kolejny rekord
      długości trasy, ale dokładny wynik podam później, jak podliczę km. Atmosfera
      nie z tej Ziemii i musimy to powtórzyć. :)

      Było nas pięciu - mch, krzyskup, teufel, ventlan i R.M. Spotkaliśmy się o 9 na
      Placu Dąbrowskiego. Ja z krzyskupem dotarliśmy tam 86/3, reszta nie wiem jak,
      nawet nie pytałem. Po krótkim i jakże hałaśliwym powitaniu i wspominkach z
      mijającego tygodnia wtoczyliśmy się do sześćdziesiątki w kierunku Dobrej.
      Odjazd 9:10 i przystępujemy do "rentgenowania" kasowników i spisywania danych
      kursu oraz wozu na specjalnie spreparowanych na tę okazję kartach. Tradycyjnie
      towarzyszył temu niepokój współpasażerów i nerwowe szukanie biletów, które
      NATYCHMIAST kasowano. Cel osiągnięty. ;) Malowiniczymi wiejskimi drogami
      dotarliśmy do Dobrej, gdzie zrobiliśmy sobie krótki fotostop. Krótki, bo o 9:53
      odjeżdżaliśmy z powrotem do Łodzi. Z okien dusznego i szczelnego Volvo (via
      puszka sardynek) dostrzegliśmy na Strykowskiej Elina. Szybka decyzja i już
      pędzimy vozidlem z niebieskimi fotelami. Na dworcu północnym PKS krótkie
      oględziny taboru tegoż przewoźnika, a następnie równie krótki fotostop na pętli
      MPK, gdzie Krzyskup z radością pstrykał sobie fotki śpiącego na kierownicy
      kierowcy autobusu 64. To właśnie sześćdziesiątką czwórką udaliśmy się z
      powrotem na skrzyżowanie WP/Strykowska, skąd wyruszyliśmy na eksplorację trasy
      88A do Kalonki. Po powrocie na znajome skrzyżowanie dopadliśmy 60A w kierunku
      centrum. Tam czekał na nas pod dworcem Fabrycznym autobus 70 do Rzgowa. Gniot
      numer 1692 wyruszył około 12:10 i aż do krańcówki nie miał 100% zapełnienia. Za
      to droga powrotna do Łodzi była istnym Sajgonem, Sodomą i Gomorą oraz Hiroszimą
      w jednym. Frekwencja tak wysoka, że ekonomiści ZDiT-u mogą zacierać ręce. Przy
      założeniu, że wszyscy mają bilet, jest to linia, która całkowiecie na siebie
      zarabia i powina przynieść nawet zysk. Ale biletu skasować w takim tłoku było
      nie sposób. Ludzie stali na czym się tylko dało. Drzwi ledwo się zamknęły.
      Gdyby ktoś próbował dostać się z jednego końca pojazdu na drugi, to najprościej
      byłoby zrobić szczupaka w tłum, a ludzie sami by nas ponieśli pod sufitem we
      własciwym kierunku. Dobrze, że zajęliśmy rząd z tyłu, więc byliśmy w miarę
      bezpieczni i nie groziło nam stratowanie. ja schroniłem się za szybą
      oddzielającą stopnie od ostatniego rzędu foteli. Od tłumu na moich nogach się
      uchroniłem, za to ku radości teufla wylądowały na mnie wszystkie plecaki. Nic
      to, ważne, że przetrwaliśmy. Nigdy więcej linii 70. Nie jestem jakimś
      masochistą. Na Placu Dąbrowskiego zrzuciliśmy desnat radosnych pasjonatów
      komunikacji na autobus Volvo 7000 nr 3311 kursujący na linii 51A. Wizyta w
      Łagiewnikach, a potem wyprawa 85 do Wydawniczej. Tu "zgubiliśmy" Teufla, który
      nie wiedzieć czemu zniknął z pola widzenia. Daliśmy więc sobie spokój z
      czekaniem. Skoro mieliśmy do następnego kursu mnóstwo czasu, podjęliśmy decuzję
      szybkiej wycieczki na Tramwajową celem wykonania kilku zdjęć Herbranda, którego
      znów jakiś "geniusz" eksmitował na dwór. Na Teufla natknęliśmy się ponownie w
      54. Udawał, że nas nie zna. Po pewnym czasie mu się znudziło, bo do nas
      przywędrował. Przy okazji testował cierpliwośc kierowcy i naszą ciągle
      wysiadając i wsiadając na każdym przystanku. Zapewne sprawdzał temperaturę na
      zewnątrz pojazdu, niestety nie podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami
      z tych jakże ważnych badań meteorologicznych. Trasa do Natolina jest równie
      ciekawa widokowo, jak 60 do Dobrej. Po drodze warty uwagi jest ładny, drewniany
      kościółek, ale gdzie on konkretnie był, moja skleroza nie pozwala tego napisać.
      Natolin powitał nas prowincjonalnym krajobrazem pętli, gdzie autobus nurkuje w
      błotniste kałuże. Po drodze niesamowite widoki rodem z Syberii. Hitem jest
      skrzyżowanie w Nowosolnej, gdzie konia z rzędem temu, kto zorientuje się w
      pierwszeństwie przejazdu dla poszczególnych kierunków. Już mieliśmy kończyć
      wycieczkę jadąc 53 na Plac Dąbrowskiego, ale na Rondzie Waryńskiego sokole oko
      wypatrzyło GT6 nr 42. Z autobusy wywiało nas momentalnie - wiadomo, że na widok
      GT6 zaczynamy się ślinić. ;) Ruszyliśmy z kopyta do tramwaju i to z takim
      przyspieszeniem, że R.M. mało co nie wyrżnął na plecy robiąc przy tym salto w
      powietrzu. Salta ostatecznie nie było, za to efektem pogoni za Helmutem było
      zgubienie przez ventlana części latarki, którą woził w kieszeni. W drodze na
      Stoki stwierdziliśmy, że wózek pod przegubem niemiłosiernie hałasuje na pewnych
      odcinkach torów. Warto pomyśleć nad przetoczeniem kół - to sugestia dla T.P.
      Jak to zwykle bywa podczas podróży GT6 trafiliśmy na swojskiego motorowego.
      Pojeździliśmy sobie po pętli, a następnie wyruszyliśmy zadowolenie z udanego
      dnia w kierunku centrum celem ostatecznego zakończenia imprezy. Niestety, a
      może stety, mnie i krzyskupa kompletnie powaliło na punkcie Helmutów. Skutek
      był taki, że kiedy inni zbierali się do domów, my wyruszyliśmy na wieczorną
      wycieczkę do Konstantynowa. Zdjęć plenerowych po ciemku kompaktami się za
      bardzo nie da wykonać, ale za to cyknęliśmy w Konstantynowie kilka fotek
      wnętrza, kabiny i pulpitu manewrowego. Trochę manewrów na trójkącie,
      połączonych z pogawędką z motorowym na temat możliwości wagonu i już parkujemy
      na przystanku odjazdowym. Aha, żebym nie zapomniał. Pozdowienia dla P.K.
      Obstawialiśmy, czy go spotkamy. Szkoda, że się z nikim nie założyłem, bo bym
      wygrał. Nasz widok wywołał na nim lekkie zdziwienie, a gdy mu powiedzieliśmy,
      że jeździmy już od samego rana, zrobił oczy jak talerze do podawania pizzy. Ale
      wracając do wagonu - motorowy stwierdził, że 90km/h da się osiągnąć. Podobno na
      jazdach próbnych w nocy rozpędzano się do takich prędkości bez problemu.

      Powrót na Plac Dąbrowskiego nastąpił koło 19:30. Myślałem, że to już koniec
      atrakcji na dzień dzisiejszy. Ale gdzie tam. Akurat trafiliśmy z krzyskupem na
      koniec meczu na stadionie ŁKS...
      Ostatecznie w doskonałym humorze dotarłem do domu około 20:20. Wreszcie mogłem
      zjeść obiad... ;)


      W związku z naszą imprezą mam dla forumowiczów propozycję quizu. Należy ocenić
      naszą grupę i nasze działania w skali od 1 do 10.
      1 - normalni,
      2 - lekko wypaczeni,
      3 - nienormalni,
      4 - szaleni,
      5 - pokopani,
      6 - kompletnie odjechani,
      7 - zupełnie powaleni,
      9 - powaleni bardziej niż ustawa przewiduje,
      10 - totalnie pojebani.

      Prawidłowe odpowiedzi należy przysyłać na kartkach pocztowych na adres
      najbliższego szpitala dla umysłowo niepełnosprytnych. :)))
      • michal.ch Re: Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY 13.03.04, 22:20
        A na poważnie - tym się rózni pasjonata od przeciętnego, niczym nie
        wyróżniającego się człowieka. I wcale mi to nie przeszkadza, że na hobbystę
        komunikacyjnego patrzy się jak na debila. Za tydzień kolejne starcie!
        Tramwaj dla zuchwałych! :)
        • Gość: mr x Re: Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY IP: *.p.lodz.pl 15.03.04, 16:58
          Nie jak na debila ale jak na chlopca co nie wyrosl z kolejki panie michale...
          • Gość: michal.ch Re: Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.03.04, 20:44
            Gość portalu: mr x napisał(a):

            > Nie jak na debila ale jak na chlopca co nie wyrosl z kolejki panie michale...


            I bardzo dobrze. Przynajmniej nie jestem zwykłym i szarym człowiekiem, który
            nie ma żadnego hobby lub jedyną jego rozrywką jest gapienie się w telewizor.
            Jestem dumny ze swoich wciąż w Polsce dość nietypowych zainteresowań (na
            zachodzie już przestaje się patrzeć na takich ludzi jak na debili, ale Polska
            to jeszcze gęsty busz).
            • Gość: Zgierzanin Re: Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY IP: *.lodz.msk.pl / *.zgierz.msk.pl 16.03.04, 12:26
              Gratuluję pomysłów i wycieczek!!!!!Sam z chęcią przyłączyłbym się do was,gdybym
              dysponował czasem;-).
              Jak mam tylko troszkę wolnego czasu to czasem tez zaliczam jakąś linię-załuję
              tylko,ze nie robiłem sobie wycieczek parę lat wstecz...Jak dotąd moim
              niezrealizowanym marzeniem zostaje 46 do Ozorkowa,a pózniej wąskotorówką do
              Krośniewic(moze kiedyś to się jeszcze uda...).
              A co do tego,co sądzą inni ludzie to już wyłacznie ich sprawa-u mnie w rodzinie
              też wiele osób dziwnie patrzy na moje zainteresowania komunikacyjne;-).
              Pozdrawiam.
              P.s.-dalej tak trzymać panowie!
      • teufel Re: Wycieczka nr 11 - PODSUMOWANIE IMPREZY 14.03.04, 10:22
        Hmmmm, dla sprostowania
        1.Przyjechałem na Pl.Dąbrowskiego w ratach tzn. 2x tramwaj linii 9
        2.Na Wydawniczej wsiadłem w ukochaną 9 którą jeżdżę do szkoły i podjechałem do
        Niciarnianej, gdzie przesiadłem się w Man-a w 82.
        3.Nie pytaliście o stan pogody, więc wam nie wspominałem o nim.
        4. Gdy wysiedliśmy z 43Bis to nie był koniec. Ventlan po chwili znalazł
        latarkę, a ja brakujacą baterię.
        5.Gdy miałem spokojnie jechał z pod św. Teresy 85 na Widzew, wydarzyło się
        coś... czego się spodzieać nie mogłem. Poznałem dziewczynę bedącą na
        przystanku. Otóż biedna studentka z poza Łodzi nie wiedziała jak dojechać na
        Olechów. Przyjechało 85 jadące na Kilińskiego. Niezbyt pasuje, ale miłośnik KM,
        wie co trzeba zrobić. Wsiedliśmy w ten autobus. Wysiedlismy przy Korczaku. 96
        za 11 min no to idziemy polować na 98, które jak się później okazało miało być
        za 20min:/ No to pedem z powrotem do 96. Pogadałem trochę z nia okazało się, że
        denerwują ja łódźkie autobusy:/(bo jezdza do zajezdni, choć troche przesadzili
        (MPK) bo 2 pod rzad o 18 jadą do zajezdni:/)Ja wysiadłem przy cmentarzu Zarzew
        i ku mojemu źdźiwieniu wsiadłem w 69 w O 405 GN. Dlaczego źdźiwienie, bo razem
        z drużyną KMST widzieliśmy już ten autobus wczoraj jeszcze na: 57,75 i na
        rezerwie na Tuwima:)
      • krzyskup Dziękuję 14.03.04, 20:36
        ...wszystkim za wycieczkę, a michałowi za nazwanie mnie sokolim okiem.


        Pozdrawiam,
        Krzyskup

        PS. W moim wypadku - 10 :D
    • Gość: mr x Re: Wycieczka nr 11 już w sobotę 13.03.2004 IP: *.p.lodz.pl 15.03.04, 16:56
      A nie lepiej wsiasc do auta i pojechac gdzies z rodzina do lasu albo na dzialke
      a nie telepac sie zdezelowanymi autobusami z niedomytymi ludzmi...
      • Gość: michal.ch Re: Wycieczka nr 11 już w sobotę 13.03.2004 IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.03.04, 20:39
        Gość portalu: mr x napisał(a):

        > A nie lepiej wsiasc do auta i pojechac gdzies z rodzina do lasu albo na
        dzialke
        >
        > a nie telepac sie zdezelowanymi autobusami z niedomytymi ludzmi...


        Do lasu to i tak jeżdżę, więc jedno z drugim nie koliduje. Na działce użeram
        się z energetyką, ale jest git, po co się denerwować. ;)

        A miło jest popatrzeć, jak ci "niedomyci ludzie" w strachu kasują bilety, hłe
        hłe hłe. :]


    • michal.ch Re: Wycieczka nr 12 18.03.04, 12:03
      No dobra. A w ogóle jedziemy gdzieś w ten weekend, czy dajemy sobie na
      wstrzymanie? W przyszłym tygodniu odpadam - z góry zaznaczam.

      P.S.
      Pamiętajcie o tym, co przypomniał pocztą Szymon. 50 zł na turystyczny PKP +
      około 50 zł na bilety całodobowe Kom. Miejsk., fotki, żarcie itp. Zaczynamy
      prawdopodobnie na początku kwietnia jeśli taka ładna pogoda się utrzyma (potem
      będzie dłuższa przerwa na dalekie i długie eskapady poza Łódź - na prośbę
      maturzystów).
      • teufel Re: Wycieczka nr 12 18.03.04, 17:47
        Dajemy sobie spokój w ten weekend - to jest moje zdanie i Krzyskupa:)
      • teufel Wycieczka nr 13 18.03.04, 17:47
        13 pechowa;p ;)
        • michal.ch Re: Wycieczka nr 13 18.03.04, 19:46
          Ja wam mówię, że 13 będzie pewnie najfajniejszą wycieczką. :)
          • krzyskup Re: Wycieczka nr 13 18.03.04, 22:06
            Jeżeli ma być najfajniejsza, to trzebaby się przejechać do Lutomierka albo
            Konstantynowa... oczywiście GT6, jakżeby inaczej.
            Ja niestety w tą sobotę odpadam. Ewentualnie niedziela. A może tak coś w
            poniedziałek? Bo z tego, co wiem, to niektórzy mają rekolekcje...

            Pozdrawiam,
            Krzyskup
            • Gość: mch Re: Wycieczka nr 13 IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.03.04, 22:12
              krzyskup napisał:

              > Jeżeli ma być najfajniejsza, to trzebaby się przejechać do Lutomierka albo
              > Konstantynowa... oczywiście GT6, jakżeby inaczej.

              M.in. GT6. Do kompletu warto zapolować na zdjęcia z bulwą. Ja np. poluje w tą
              sobotę na krańcówce Wyszyńskiego. Potem może się przejadę gdzieś (niekonicznie
              bulwą).

              > Ja niestety w tą sobotę odpadam. Ewentualnie niedziela. A może tak coś w
              > poniedziałek? Bo z tego, co wiem, to niektórzy mają rekolekcje...

              Ta, a niektórzy to w ogóle nie będa w Łodzi obecni - ja np. znów szarżuję po
              ziemii opoczyńskiej z plikiem makulatury pod pachą i pewnie znowu wrócę jakimś
              piętrusem z prowincji. ;)
            • teufel Re: Wycieczka nr 13 19.03.04, 07:30
              Krzyskup, co jeszcze chcesz robić w pon.?? Zapomniałeś o Kolorowej Tolerancji??
              Może jeszcze jajko zniesiesz;)
              • krzyskup Re: Wycieczka nr 13 19.03.04, 18:45
                Nie zapomniałem, ale napiszcie w końcu o której malujemy! Bo amm zamiar jeszcze
                iść na koło chemiczne :p

                Pozdrawiam,
                Krzyskup
                • teufel Re: Wycieczka nr 13 19.03.04, 23:47
                  www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=13&zapytanie=13,15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka