najlepszywero
02.07.10, 12:19
GAFA NA GAFIE I GAFĄ POGANIA ZBIGNIEW KUŹMIUK
1. Zaczęło się od zaprzeczania Komorowskiego, że nie ma w naszym
kraju podziału na Polskę A i Polskę B. Wystarczy spojrzeć w
jakikolwiek rocznik statystyczny GUS i przeanalizować tabele z
wartością PKB na jednego mieszkańca, a zobaczymy, że takie
województwa jak mazowieckie, czy śląskie są 3 razy bogatsze niż
województwo podkarpackie czy lubelskie. Istnienie takiego podziału
potwierdza też rozdział środków unijnych na politykę regionalną w
latach 2007-20013 w wyniku którego województwa ściany wschodniej
otrzymały 2 razy więcej środków na głowę mieszkańca niż wspomniane
wcześniej województwa mazowieckie czy śląskie.
2. W części gospodarczej debaty Komorowski wypalił, że jednym z
pozytywnych rezultatów tzw.jednego okienka wprowadzonego przez rząd
Platformy jest skrócenie z300 do 100 dni czasu przygotowywania
inwestycji drogowych, podczas gdy wiadomo, że to skrócenie nastąpiło
w wyniku przyjęcia tzw.specustawy, nad którą głosowanie w Sejmie
prowadził właśnie Komorowski. Zresztą skojarzenie jednego okienka
służącego głównie do rejestrowania działalności gospodarczej ze
skracaniem czasu przygotowania inwestycji powinno Komorowskiemu
przynieść złoty laur w konkursie „na najbardziej błyskotliwe
skojarzenie”.
3.W ciągu debaty Komorowski próbował być konkretny i swoje
wypowiedzi wzbogacał liczbami, ale liczby te były przeważnie
nieprawdziwe. Kilka razy mówił o30% podwyżkach płac dla nauczycieli,
podczas gdy do tej pory były to podwyżki zaledwie 16%, czy o
środkach przeznaczanych na wojsko w wysokości 1,95% PKB podczas gdy
z raportu NIK wynika, że 2009 roku było to tylko 1,81% PKB (około
1,7 mld zł mniej) co oznacza złamanie ustawy o finansowaniu sił
zbrojnych przez rząd Donalda Tuska.
Komorowski mówił o sukcesach rządu Tuska podając jako przykłady tych
sukcesów dokonania rządu Jarosława Kaczyńskiego. Mówiąc o wzroście
nakładów na ochronę zdrowia z36 mld zł do 58 mld zł w Narodowym
Funduszu Zdrowia zapomniał że tego przyrostu z 36 mld zł do 54 mld
zł dokonał właśnie rząd Jarosława Kaczyńskiego, podobnie zresztą jak
znaczącego wzrostu płacy minimalnej. Na mocy rozporządzenia Rady
Ministrów z dnia 13września 2007 płaca minimalna na 2008 rok wzrosła
z 936 zł do1126 zł, a więc o ponad 20%. Był to najwyższy jednorazowy
wzrost płacy minimalnej w całym dziesięcioleciu.
4.Komorowski uciekając do przodu w ostatnich 30 sekundach debaty
wyjął kartkę z 2006roku i próbował dowodzić,że Kaczyński jest za
odebraniem dopłat bezpośrednich rolnikom. Wystarczy wziąć do ręki
program rolny PiS z kampanii wyborczej2007 roku czy późniejsze
programy rolne tej partii, żeby zobaczyć,że PiS a więc i jego szef
są nie tylko za utrzymaniem dopłat bezpośrednich ale także za ich
wyrównaniem do poziomu otrzymywanego przez rolników niemieckich czy
francuskich. W roku 2013 kiedy dopłaty dla polskich rolników będą
wynosiły już 100%to na hektar w Polsce będzie to ok. 190 euro, a w
Niemczech aż 330euro. Że Komorowski jest fałszywym obrońcą polskich
rolników najdobitniej świadczy fakt, że problem wyrównania dopłat
nie jest jednym z priorytetów polskiej prezydencji w UE w II połowie
2011roku, choć rząd Tuska przygotował tych priorytetów aż 5.
5.Oburzenie Komorowskiego, że Kaczyński chce rozmawiać o trudnej
sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi także z Moskwą. Przecież
na forum Rady Europy gdzie Rosja odgrywa znaczącą rolę o
przestrzeganiu praw człowieka ( a więc o sprawach mniejszości w
różnych krajach w tym na Białorusi) rozmawia się od lat.Rozmawia się
o tym także w relacjach dwustronnych szczególnie z tymi krajami,
które mogą oddziaływać na niedemokratyczne reżimy.Takie rozmowy są
toczone w sprawie Kuby, Korei Północnej, Iranu i właśnie Białorusi
ze wszystkimi krajami, które na te reżimy mogą oddziaływać albo
politycznie albo gospodarczo. Jeżeli Komorowski się na to oburza, to
oznacza, że nie zna on elementarza prowadzenia polityki zagranicznej
i jest to gafa, która wręcz dyskwalifikuje go.