Dodaj do ulubionych

List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł...

IP: *.bremultibank.com.pl 06.09.10, 14:30
Brawo za takie zdanie.

Jak w Łodzi zaczną lokowac się firmy które płacą więcej niż srednia krajowa, to ludzie zaczną się bogacić, zaczną tą kase wydawać, inwestować w mieście przez co kolejni ludzie zaczną zarabić wiecej.

W Łodzi jest za dużo montowni gdzie płacą 1500 lub mniej na rekę. Potrzeba firm, które stawiają nie na prace ficyczną tylko umysłową i placą 3000 i wjecej swoim pracownikom.

A sami przyznamy że pensja w wysokości 3000 zł to wcale nie jest czymś dziwnym w innych dużych miastach w Polsce i mam nadzieje, że Łódź dołaczy do tych miast.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: nandi List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:35
      To już gazeta nie ma czego drukować tylko naiwne wypocinki i marzenia jakiegos łodzianina, który ma niedojrzały pogląd na rozwój miasta, a tym samym bogacenie sie jego mieszkańców. To w co ten człowiek nie wierzy jest motorem rozwoju - kultura i edukacja to podstawa.
      A co do szkół to najłatwiej zlikwidować bo jest niż, jak przyjdzie wyż to nikt nie wybuduje bo nie będzie pieniędzy, a teraz juz brakuje przedszkoli ( te dzieci z przedszkoli obecnych niedługo dorosną i znowu zabraknie szkół dla nich bo ktos odwaznie je zlikwidował)
      • Gość: Donna Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 15:18
        Nie wiem, czy wiesz, ale szkół się nie wyburzy, tylko na przykład wynajmie. I nie wiem czy wiesz, ale w tym roku do szkoły poszło 100.000 dzieci w całej Polsce. Myślisz, że te szkoły są nadal potrzebne? Edukacja i kultura owszem, ale równolegle do tego, o czym pisze ten pan. Jak mamy edukować młodzież i dzieci, gdy na ulicach sama menelnia i patologia? Zastanów się co piszesz, chyba, że wystarcza ci 1200 zł. miesięcznie na utrzymanie całej rodziny. Wtedy na bank edukacja w Twoim wykonaniu jest świetna! Zabierasz dzieci na Piknik na Księżym Młynie, gdzie umierają z nudów, ale Ty uważasz, ze świetnie się bawią, a nie stać cię nawet na kupienie im waty cukrowej? :) Cóż, edukacja będzie wyglądała tak, ze to dziecko w końcu ukradnie swoją pierwszą watę, a później zostanie przestępcą. do tego właśnie doprowadza bieda w tym mieście. Więc wybacz, ale logicznie myśląc, najpierw pieniądze, a później kultura, bo ludzie nawet nie mają z czego na tę kulturę wydawać.
        • Gość: angel poczytaj Raport o Łodzi IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 17:08
          zgadzam się z lotusem, Donna poczytaj proszę najnowsze dane o mieście. Dwa miesiące temu wyszedł Raport o Lodzi A.D. 2010 - lekkie do czytania za to bogate w treść opracowanie o naszym mieście, każdy rozdział opracowany przez specjalistów od planowania przestrzennego, geografii ekonomicznej, ochrony środowiska, służby zdrowia z UŁ, Politechniki i AM. Ten dokument wywołał burzę wśród łódzkich posłów, bo został doręczony do każdej skrzynki poselskiej i z tego co wiem nawet wyżej. Wywołał burze, bo ukazuje rzeczywisty stan Łodzi, a jest on bardziej niż tragiczny. Dlatego proszę zanim zaczniesz formułować kolejne stwierdzenie przeczytaj go, przeanalizuj, a potem wypowiedz... Raport jest dostępny na Polisfera.pl.
          Pozdrawiam
          • Gość: mcav Re: poczytaj Raport o Łodzi IP: *.smrw.lodz.pl 06.09.10, 22:16
            (śp. prezydent Lech Kaczyński ustawę zawetował) - > A rząd mimo większości nie przegłosował weta!! o czym to świadczy??
            • Gość: lodzcity Czy wiecie co oznacza pojecie:... IP: *.smrw.lodz.pl 06.09.10, 22:22
              WYŻ DEMOGRAFICZNY ???
      • Gość: lotus2008 Jak tak Cie czasem czytam to nasuwa mi sie IP: 89.100.63.* 06.09.10, 15:44
        jedno z moich ulubionych powiedzen, a mianowicie: "Pier do licie Hipolicie". Juz nie wiem, ale czy Ty czasem nie pracujesz dla magistratu? O jakim konkretnie WYZU DEMOGRAFICZNYM bajdurzysz teraz i basnie pleciesz? Z demografii Lodzi:
        - punkt maksymalny: 854.003 tys - 1988 r.
        - do 1991 roku spadki o ok.3 tysiace mieszkancow.
        - w 1992 spadek o 6,5 tys. mieszk.
        - 1993-2001 spadki srednio o 5-7 tys. rocznie
        - 2002 spadek o 1400 osob (hmm...)
        - 2003-2007 spadki o 5-7 tys. rocznie.
        - 2007-2009 spadek o 9 tysiecy lacznie.
        Lacznie w latach 1988 - 2009 ubytek o 109.462 mieszkancow wg. oficjalnych danych.
        Jesli zas chodzi o cale wojewodztwo lodzkie prognoza na lata 2003-2030 (sporzadzana przez GUS, PAN i Rzadowa Rade Ludnosciowa) przewiduje spadek liczby mieszkancow wojewodztwa w tym okresie na ok. 330 tysiecy osob. A przeciez nie uwzglednai to emigracji stalej! O czym bowiem bredzisz? W jaki sposob chcesz osiagnac w Lodzi wyz demograficzny? No chyba, ze sprowadzi sie do Lodzi pakistanskich i hinduskich imigrantow, to tak. Tak wiec nie pisz bzdur. Zgadzam sie w calej rozciaglosci, ze edukacja jest jedna z najwazniejszych rzeczy, ale niech to ma jakies rece i nogi! Jesli szkoly stoja opustoszale to trzeba je zamknac i tyle, a nie wywalac pieniadze w imie solidarnosci z nauczycielami . Zreszta zamykano juz w Lodzi szkoly i jakos nic sie nie stalo. Do dzis na Lipowej stoi budynek po szkole medycznej. Nie bylo potrzeby, wiec szkole zamknieto. Koniec, kropka. Nie pitol tez o tym, ze kultura jest Lodzianom najwazniejsza. Zamiast grzac tylek przed komputerem, wez do garsci kilka biletow do teatru, przejdz sie po kilku zakladach pracy i sprobuj je tam sprzedac po - chocby - 20 zlotych . Zobaczysz jak Ci pojdzie. Na koniec zaoferuj bilety za darmo. Tez nie wezma. Wymawiac sie beda brakiem czasu. I racja. W tym cholernym, biednym lodzkim zyciu nie ma czasu i pieniedzy na kulture. Daj ludziom dobre pieniadze to kupia bilet i brakiem czasu tez nie beda sie wykrecac. Jak beda mieli kase to male dziecko z opiekunka zostawia, i do teatru pojda. Ot co. Prawda jest taka, ze wlasnie PIENIEDZY ludziom potrzeba. Jak sa pieniadze to jest miejsce i na kulture i na edukacje. Nie zauwazyles, ze sporo osob majacych przyzwoite dochody podnosi swoje kwalifikacje? Idzie na kursy, szkolenia, chodzi na sympozja i odczyty? Wiecej inwestuje w ksiazki?
        Reasumujac: czasem piszesz naprawde do rzeczy, i czesto sie z Toba zgadzam, ale czasem walisz takie teksty ze rece opadaja i czlowiek nie wiem co juz ma myslec. p.s. nie obrazaj sie. Szczegolnie za "pier... Hipolicie". Naprawde lubie to powiedzonko.
        • Gość: nandi Re: Jak tak Cie czasem czytam to nasuwa mi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 16:20
          Nie obrazam się, tylko czasami dziwię... bo jeszcze dyskusja sie nie rozpoczęła a juz pojawiły się małe epitety:)

          Natomiast nadal uwazam, ze kultura i nauka są w zyciu najważniejsze, ale to mój widocznie odosobniony dzisiaj na tym forum pogląd na zycie.
          Dla mnie, jak nie ma czasami " co do garnka włozyć" to własnie zostaje ta kultura, wiedza, nauka, sztuka, literatura i to wszystko co rozwija wewnętrznie i zaspakaja duchowo i co jest tak naprawdę punktem wyjścia i motorem postepu.
          W Łodzi mieszkaja tysiące, którzy cierpią na pustkę duchową... pytam dlaczego? Czy tylko dlatego, ze są biedni, albo nie tak zamozni jakby chcieli..?
          Zastanów się, czy tak naprawdę pomnazanie materialne dóbr daje poczucie zadowolenia i pełni? Czy to powoduje kreatywność? a moze własnie podnoszenie wiedzy wszelakiej i świadomości? Tylko czy władza jest tym zainteresowana/ Bo przeciez wiadomo, ze im prostszy naród tym łatwiej nim rządzić, łatwiej go zmanipulować...

          Czyli najprościej jest dac ludziom pozory bezpieczeństwa materialnego po to by bez przeszkód rzadzić. Najtrudniej jest edukować i uswiadamiać i doceniac przy okazji tych, którzy z pasja to robią.
          - i własnie to najbardziej mnie zirytowało w powyzszym liście do redakcji - to, ze przewija sie w nim głównie tęsknota za poprawą statusu materialnego łodzian i brak zrozumienia, ze od rozwoju kultury, nauki jest uzalezniony poziom umysłowy mieszkańców, który skolei ma ogromny wpływ na ich świadomość i kreatywność i co za tym idzie na podniesienie ich standardów zyciowych.

          • Gość: say hello Marek Cieślak na prezydenta IP: *.chello.pl 06.09.10, 17:07
            on by zrobił porządek z urzędem jak Dudkiewicz we Wrocławiu, miastu potrzeba gospodarza a nie polityka !!! Cieślak jest bardzo dobrym managerem,a nie jakiś Joński czy Sadzyński tudzież Tomaszewski
            • Gość: angel Re: Marek Cieślak na prezydenta IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 17:15
              Zgadzam się :) Czytałem z nim jakiś czas temu dość obszerny wywiad, facet ma łeb na karku i wizję miasta, a także jest bardzo dobrym menadżerem. ŁSSE okazała się w tym roku 2 najlepszą strefą ekonomiczną w europie zaraz po jakiejś łotewskiej, a w światowym rankingu zajęła podobno 9 miejsce. dla mnie świetny wynik.
              Mam nadzieję, ze kiedyś dojdzie do wniosku, że czas startować na prezia. Skończyłaby się wreszcie era darmozjadów.
              • al.pharg Re: Marek Cieślak na prezydenta 06.09.10, 17:23
                Gość portalu: angel napisał(a):

                > Zgadzam się :) Czytałem z nim jakiś czas temu dość obszerny wywiad, facet ma łe
                > b na karku i wizję miasta, a także jest bardzo dobrym menadżerem. ŁSSE okazała
                > się w tym roku 2 najlepszą strefą ekonomiczną w europie zaraz po jakiejś łotews
                > kiej, a w światowym rankingu zajęła podobno 9 miejsce. dla mnie świetny wynik.
                > Mam nadzieję, ze kiedyś dojdzie do wniosku, że czas startować na prezia. Skończ
                > yłaby się wreszcie era darmozjadów.


                Może i dobrym managerem jest cieslak? Ale skąd o tym mamy wiedzieć. Przecież on tylko rozdawał tereny firmom w SSE. Na czy polega ta jego wyjatkowa przydatność i zdolności. Czy jest przedsiębiorczy i czy sam potrafi coś wymyślić i zrealizować, nie tylko na stołku? Oto jest pytanie. Czy znowu jest znajomkiem wąskiej grupy osób, która chciałaby mieć swojego człowieka jako prezydenta Łodzi.
                • Gość: angel Re: Marek Cieślak na prezydenta IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 17:34
                  nie sądzę, zwłaszcza, że nie jest to kwestia jedynie rozdawania ziemi. To jednak też poszukiwanie inwestorów i długie negocjacje mające ich przekonać do zainwestowania właśnie tutaj, a nie w innych krajach naszego regiony jak Słowacja czy Pribaltiki. Kolejnym, moim zdaniem, pozytywem jest to że facet ma jednak sporo pieniędzy na koncie, dorobił się w życiu pieniędzy. A tacy ludzie powinni rządzić, tacy którzy potrafili też przede wszystkim dać sobie radę w swoim prywatnym życiu, a nie goście żyjący z pensji uniwersyteckiej jak np. Niesiołowski czy Kropowinicki. Oczywiście zawsze można twierdzić odwrotnie lub zarzucać komuś, ze dorobił się np. przez koneksje albo jeszcze gorzej. Takie jednak podejście do niczego nie prowadzi. Uważam więc, ze skoro jeden typ ludzi już się nie sprawdził przez ostatnie 20 lat, to może czas wypróbować biznesmenów, którzy chcą działać w mieście.
                  • al.pharg Re: Marek Cieślak na prezydenta 06.09.10, 17:43
                    Gość portalu: angel napisał(a):

                    > nie sądzę, zwłaszcza, że nie jest to kwestia jedynie rozdawania ziemi. To jedna
                    > k też poszukiwanie inwestorów i długie negocjacje mające ich przekonać do zainw
                    > estowania właśnie tutaj, a nie w innych krajach naszego regiony jak Słowacja cz
                    > y Pribaltiki. Kolejnym, moim zdaniem, pozytywem jest to że facet ma jednak spor
                    > o pieniędzy na koncie, dorobił się w życiu pieniędzy. A tacy ludzie powinni rzą
                    > dzić, tacy którzy potrafili też przede wszystkim dać sobie radę w swoim prywatn
                    > ym życiu, a nie goście żyjący z pensji uniwersyteckiej jak np. Niesiołowski czy
                    > Kropowinicki. Oczywiście zawsze można twierdzić odwrotnie lub zarzucać komuś,
                    > ze dorobił się np. przez koneksje albo jeszcze gorzej. Takie jednak podejście d
                    > o niczego nie prowadzi. Uważam więc, ze skoro jeden typ ludzi już się nie spraw
                    > dził przez ostatnie 20 lat, to może czas wypróbować biznesmenów, którzy chcą dz
                    > iałać w mieście.
                    Normalnie nie rozumiem twojego toku rozumowania. Żaden z przytoczonych przez ciebie argumentów nie świadczy dobrze o Cieślaku i nie promuje go jako udanego prezydenta. To smieszne co piszesz, bo ma dużo kasy, której się dorobił będąc na tym stołku..? to się nawet źle kojarzy. Te firmy o których piszesz to korzystały z niesamowitych ulg i nietrudno było je do nas zapraszać. Z tego co czytałem to łódzka strefa jest raczej na dalekim miejscu w Polsce, tym bardziej w świecie i nie rozumiem dlaczego wypisujesz takie rzeczy i robisz taką reklamę temu człowiekowi?
                    • Gość: angel Re: Marek Cieślak na prezydenta IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 18:00
                      Być może źle mnie zrozumiałeś. Po pierwsze wolę żeby miastem rządził człowiek, który w ten czy w inny sposób dorobił się w życiu - jest zaradny, a nie jakiś nieudacznik powyżej 40 mający na koncie 4 000 zł oszczędności albo w ogóle tego konta niemający. Po drugie ulgi w strefie są naturalne, ale takie same występują w innych krajach, w których Strefy istnieją, nawet w USA. Ale skoncentrujmy się na Europie podobne warunki wchodzenia do Stref masz na wspomnianej wcześniej Słowacji, Litwie, Łotwie, Estonii itd. Wobec tego punkt wyjścia jest zawsze mniej więcej podobny, ergo inwestora trzeba przekonać, że tu jest najlepiej. Po trzecie nie twierdzę, że Cieślak może być lekiem na całe zło, bo tak nigdy nie jest. Pewnym jest natomiast, że w Łodzi wygra PO. Pytanie zatem kogo ona wystawi. Chełmińska na Polisferze w wywiadzia parę tygodni temu powiedziała wprost, że nie będzie kandydować, Zdanowska? to kobieta delikatnie mówiąc bez żadnych predyspozycji do tego, Sadzyński i jego pampersy? nie wiem jakie masz o nich zdanie, ja osobiście nie najlepsze. z całego łódzkiego PO uważam, że najlepszym kandydatem byłby akurat Cieślak. Zwłaszcza, że swoją wizję miasta określił bardzo zgrabnie tak samo jak pomysły na jej realizację. A kogo ty byś widział jako prezydenta?
                      • ja.tomasz Re: Marek Cieślak na prezydenta 06.09.10, 18:17
                        a To wyjsnia wszystko.
                        www.youtube.com/watch?v=7ATuaIQ0dLw&feature=related
                        A autor ma racje. Napisal to co mysle od dawna... o festiwalach. Kto z Panstwa slyszał o Koszycach i w jakim kontekscie?? Prosze sie opowiedziec zobaczymy co zdobedzie przewage.

                        PS. Poza pierwszym Festiwalem Czterech Kultur ( rzeczywiscie wcignal on wtedy w swoje swietne kulturalne szranki prawie cala Lodz) reszta to tylko wydawanie kasy. A wiecie dlaczego pierwszy byl dobry. Bo byl bogaty kulturalnie i POTEZNY finansowo ( pracowalem w jednym ze sponsorow wtedy to wiem o jakie kwoty chodzilo, obecny transfer Robaka do Widzewa czy Mieciela do ŁKSu to przy tej kasie teraz pestka). To sportowe wtracenie to apropos Koszyc - z czego sa bardziej znane :)))
                        • Gość: alt korzystaj z alt+ a, z, x, l, n, o itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 19:25
                          > asy. A wiecie dlaczego pierwszy byl dobry. Bo byl bogaty kulturalnie i POTEZNY
                          > finansowo

                          A POTEZNOSC objawila sie rowniez POTEZNYMI dlugami po pierwszej edycji:))
            • jakub.hubert Re: Marek Cieślak na prezydenta 06.09.10, 18:26
              Gość portalu: say hello napisał(a):

              > on by zrobił porządek z urzędem jak Dudkiewicz we Wrocławiu, miastu potrzeba go
              > spodarza a nie polityka !!! Cieślak jest bardzo dobrym managerem,a nie jakiś Jo
              > ński czy Sadzyński tudzież Tomaszewski

              A ja znam Andrzeja Cieslaka - stary, jakby on zostal prezydentem, to bys stal na bacznosc i sie przezegnal za kazdym razem kiedy chcialbys popelnic przestepstwo/niegodziwosc, albo nawet zaczac marudzic ;D
              Wiesz, roznych fajnych/dziwnych ludzi na swiecie jest pelno i nikt im nie broni startowac w wyborach.
              • Gość: Łodziak Re: Marek Cieślak na prezydenta IP: 178.56.50.* 06.09.10, 19:06
                he he Dutkiewicz to zrobił porządek na kozanowie chyba... ludzi krew zalewała...
          • Gość: lotus2008 Przede wszystkim Przepraszam, bo IP: 89.100.63.* 07.09.10, 03:09
            ponioslo mnie w wypowiedzi i to mocno. Troche mi sie ulalo "ciezkiego dnia biezacego" na klawiature. :-|
            Wciaz zgadzamy sie w kwestii podstawy: nauka i kultura - TAK. Dalej juz bede sie spieral. Kultura to nie jest artykul pierwszej potrzeby, dla Lodzi i jej mieszkancow. Nigdzie nie jest ona artykulem pierwszej potrzeby, ale dla Lodzi w obecnej chwili nie jest nawet trzecim. Moze Ty nalezysz do tej nielicznej gupy, osob ktorym chwilowy brak dobr materialnych moga zastapic inne wartosci. Niestety: nie jestescie przekrojem lodzkiego spoleczenstwa, a tylko odosobniona grupa. Idz na Polesie, Baluty, Srodmiescie, tam miedzy kamienice i zapytaj ludzi o kulture. Nie mowie od razu ze jakichs zuli czy patologie. Zapytaj zwyklych, biednych Lodziakow. Robotnikow, dzieci robotnikow, i ojcow robotnikow. Ci, ktorzy sa w wieku 50+ kultury nie potrzebuja, bo tak naprawde nigdy z nia nie obcowali. Za socjalizmu "kultura" to bylo zebranie sie w mieszkaniu jedynego posiadacza telewizora w kamienicy, i obejrzenie meczu z ZSRR. Nie ukrywajmy: ci ludzie styku z kultura mieli niewiele. Lodzianie w wieku 30-45 najczesciej maja w glowie to jak wyzywic rodzine, to czy dostana kredyt na "wymarzone" M-3, to jak splacic nastepna rate za lodowke, lub to czy w przyszlym miesiacu beda mieli prace. A mlodsi... pewnie jeszcze jacys zostali (choc w czasie mojego ostatniego pobytu, odnosilem inne wrazenie). Oni takze jednak potrzebuja pieniedzy, zeby je na kulture wydac. Jesli jej nie beda mieli to najzwyczjaniej ukradna ja sobie z internetu (sciaganie muzyki i filmow). Niestety, Nandi ale wiem co mowie. Rozmawialem z bratem, i to nie calkiem dawno. Rozmowa zeszla na filmy i kino. Brat narzekal, ze chodzilby czesciej (bo lubi) ale ceny biletow sa nie na jego kieszen. Jedyne co mnie pociesza to , to ze on sie juz nie ma o co bac - od poltora roku nie ma pracy, gdy jego firma wyniosla sie z Lodzi do innego miasta. Bac sie moze moja mama, bo spolka w ktorej pracuje od 20 lat moze pojsc na sprzedaz albo w ogole zostac zlikwidowana. A mamie brakuje tylko kilku lat do emerytury. Jak ja mam z ich namawiac na kulture, mowic im ze jest ona wazna? Oni maja troche inne problemy. I takie problemy maja tysiace lodzian. Najpierw dajmy im chleb a pozniej igrzyska.

            > - i własnie to najbardziej mnie zirytowało w powyzszym liście do redakcji - t
            > o, ze przewija sie w nim głównie tęsknota za poprawą statusu materialnego łodzi
            > an i brak zrozumienia, ze od rozwoju kultury, nauki jest uzalezniony poziom umy
            > słowy mieszkańców, który skolei ma ogromny wpływ na ich świadomość i kreatywnoś
            > ć i co za tym idzie na podniesienie ich standardów zyciowych.
            Tylko czy napewno kolo kreci sie w ta strone? A moze odwrocmy to wszystko. Kultura, nauka poprawi swiadomosc Lodzian. To podniesie ich kreatywnosc, to wplynie na podniesienie standartow. To Twoje slowa. A teraz moje pytanie: a co z tymi, KTORZY JUZ UCIEKLI Z LODZI? Z tymi, ktorzy obcowali z kultura, byli wyksztalceni, kreatywni, operatywni, mieli swiadomosc? To co proponujesz stanowi jakby tworzenie czegos, co juz istnieje. Ilez to osob ucieklo z Lodzi w ostatnim 10-leciu? Absolwentow lodzkich uczelni? Warszawa, Wroclaw, Poznan, Londyn, Dublin, Amsterdam... Wszedzie tam mieszkaja dzis i pracuja moi lodzcy znajomi. Wyksztalceni, obyci, odwazni. Wiekszosc z nich Lodz wspomina z tesknota, lecz zaden nie chce wracac. Ogladales "Aleje Gowniarzy"? Jakzesz inna pozycja od "Ziemi Obiecanej" nieprawdaz? Wiec ja mowie: odwrocmy kolo. Niech Lodz stworzy warunki, aby czesc ludzi wrocila, zas ci ktorzy pozostali, mieli godne warunki do zycia. Gdy bedzie pieniadz, ludzie pojda w strone kultury. W "Ziemi Obiecanej" to bogaci fabrykanci spotykani byli w teatrze, nie biedni tkacze.

            Zastanów się, czy tak naprawdę pomnazanie materialne dóbr daje poczucie zadowol
            > enia i pełni? Czy to powoduje kreatywność? a moze własnie podnoszenie wiedzy ws
            > zelakiej i świadomości?
            Nie do konca chyba odebrales moj przekaz. Nie twierdze, ze zamoznosc ma byc celem (choc dlaczego mialaby nie byc? nie badzmy obludni). Twierdze, ze ma byc narzedziem, ma byc przystankiem na drodze do celu.
            Podnoszenie wiedzy. To akurat dla mnie wazne. Wiem tez niestety, ze zdobywanie wiedzy nie jest darmowe. W jakiejs czesci moze byc, bo mamy ku temu sporo mozliwosci, jednak nigdy do konca. Tu tez mowie z autopsji. Jakies poltora roku temu zapragnalem posiasc wiedze z pewnej dziedziny. Tylko dlatego, ze zyje w innym kraju i zarabiam w euro pozwolilo mi wydac jednorazowo na ksiazki ok. 1000zl. W Polsce NIGDY nie moglem sobie na to pozwolic, i nigdy zapewne nie moglbym. W przyszlym roku mam zamiar wybrac sie na warsztaty z tej dziedziny. Koszt: 4 tys. zlotych W Polsce, Lodzi nie byloby mnie na to stac. Znajomy byl teraz na pewnych warsztatach w Londynie, kosztowalo go to jakies 700 euro. Takze stwierdzil, ze gdyby byl w Polsce to nigdy by sobie na to nie mogl pozwolic. Widzisz zatem do czego daze. Ty jestes za nauka i ja jestem za nauka. Ty chcesz bronic pustoszejacych szkol z ich darmowa nauka, ja jestem za tym aby ludzie byli na tyle zamozni zeby rozwijac sie jak tylko i gdzie chca. Co do szkol jeszcze: czy czytales dzisiejszy artykul o stanie szkol zawodowych i technicznych w wojewodztwie? Ciekawy artykul - polecam.
            Reasumujac: wychodzimy ze wspolnej podstawy, ale nasz poglad jest jakze odmienny. Zapewne kazdy z nas ma troche racji, jednak nadal bede obstawal przy tym, ze najpierw chleb a dopiero pozniej igrzyska.
            p.s. jeszcze raz przepraszam za fatalna forme poprzedniego wpisu.
            • Gość: no name Re: Przede wszystkim Przepraszam, bo IP: *.4web.pl 07.09.10, 12:16
              >Za socjalizmu "kultura" to bylo zebranie sie w mieszkaniu jedynego posiadacza telewizora w >kamienicy, i obejrzenie meczu z ZSRR.

              Człowieku, powiem ci wprost bez sladu kultury - nie pie... To własnie za mitycznego
              " socjalizmu" w TV lciały takie programy jak Kabaret Starszych Panów ze swietnymi skeczami i piosenkami, Teatr Telewizji, "Kobra" teatralno-kryminalna w czwartki, Pegaz, regularne programy o ksiazkach, a kręcono filmy w stylu "Przypadku" czy "Ziemii obiecanej" . Co masz w dzisiejszej TV? Taneic z gwiazami, gwizdy na lodzie, kto to spiewa,kto to tanczy i durne amerykańskie filmy - ani jednego programu kulturalnego !

              A teraz druga cześć - wiesz co to jest Park Baden Powella? Mityczny socjalizm opórcz tego , ze posadził drzwa w tym parku, to wybudował tam amfiteatr, w którym co weekend odbywała sie impreza z zaproszonymi gosmi - piosenkarzami, aktorami itp...I chodzili na nie ci własnie robotnicy z rodzinami, którzy to rzekomo najwiekszą rozrywkę przezywali oglądając mecz z ZSRR. Obecnei tenże amfitaetr to zarośnieta chwastami ruina. Tak więc powtórze jeszcze raz, zebyś dobrze zapamietał - nie pie... bzdur o rzeczach, o których nie masz zielonego pojecia. A pisała to osoba 50+.
              • Gość: lotus2008 Re: Przede wszystkim Przepraszam, bo IP: 89.100.63.* 07.09.10, 12:50
                Wszystko swietnie, tylko nie do konca wiem czemu sie tak unosisz. Podpisuje sie obiema rekami pod tym co piszesz o kulturze w telewizji. Akurat znaczna czesc wymienianych przez Ciebie programow ogladalem i ja, mimo ze jestem -50. Nie zauwazasz tylko - lub mimo calego swego obycia, nie potrafisz rozszyfrowac mej wypowiedzi - ze zaczynamy wlasnie rozmowe o dwoch roznych sprawach. Ogladanie kultury w telewizji - czy przekladalo sie na ogladanie, tworzenie, uczestniczenie w zyciu kulturalnym poza domem? Czy ci ludzie chodzili do teatrow, opery, na wystawy? Przyznaj, ale tak szczerze, a bez zacietosci na ustach. Chodzili? Jesli bowiem powiesz, ze tak, to zaraz zapytam: to czemu dzis nie chodza? Skoro tak zyli kultura, kultura byla dla nich wazna, to czemu ja zarzucili? Nie zarzucili jej, i nie byla wazna. Po prostu byla jedna z nielicznych rozrywek. Rozrywek bez wychodzenia za prog domu. A teraz pytanie kolejne: co wynioslo tamto spoleczenstwo z tamtych czasow i stycznosci z kultura? Odnosze wrazenie ze nic. Skad tak hardy wniosek? A wlasnie z tego, ze spoleczenstwo wlasciwie bezkrytycznie (glosy jednostek sa jak wolanie na puszczy) przyjmuje gowniana breje serwowana przez tv. I nikt mi nie wmowi, ze to telewizja wmusza w glupi ludek taki chlam. Mlodzi telewizji nie ogladaja (maja internet, i inne rozrywki), telewizja zostala pozostawiona starszym pokoleniom. I one lykaja taka szmire. Nie tylko dlatego, ze jest ona serwowana. Telewizja takze kieruje sie popytem. Skoro nikt nie lubi roznych "Tancow z gwizdkami i na klodzie" to czemu sa serwowane, w miejsce ambitnych programow kulturalnych? Dlatego, ze tych drugich nikt nie ogladal. Czemu TVP Kultura (fantastyczny kanal) nie bije rekordow popularnosci? Dlatego, ze gawiedz potrzebuje bardzo taniej i tandetnej rozrywki. I to gawiedz, wychowana przeciez na programach ktore wymieniles. Jak juz nadmienilem: to nie przeklada sie w zaden sposob na obcowanie z kultura poza domem. Jeszcze raz wiec twierdze, ze Lodzi najpierw potrzebny jest dobrobyt, infrastruktura, czystosc i bezpieczenstwo, a dopiero pozniej szkolnictwo i kultura.
                • Gość: no name Re: Przede wszystkim Przepraszam, bo IP: *.4web.pl 07.09.10, 18:07
                  > Jeszcze raz wiec twierdze, ze Lodzi najpierw potrzebny jest dobrobyt, infrastruktura, >czystosc i bezpieczenstwo, a dopiero pozniej szkolnictwo i kultura.


                  Człowiekowi sytemu, zyjącemu w dobrobycie, wsród dróg i skllepów, do których wioda te drogi ZADNA kultura anui szkolnictwo nie będzie na pewno potrzebne, bo będzie juz wtedy na poziomie, kiedy nie będzie miał ZADNYCH potrzeb kulturalnych - wybierze wyjazd do Egiptu na wakacje albo kaczkę ze sliwkami w nowej knajpie, a nie opere czy teatr. A dlaczego ? A dlatego, z e nikt go takich potrzeb nie nauczył. A dlaczego nie nauczył? Bo lotus2008 i jemu podobni uwazali, ze najpierw czas na dobrobyt i infrastrukturę, a szkolnictwo i kultura pózniej.
                  Człowiek moze wyjsc ze wsi mentalnej i dorobić sie grubej kasy, wieś jednak nie wyjdzie z cżłowieka, o ile się go jej nie oduczy i nie pokaze horyzontów. Dlatego mało jest tak wiesniackiego towarzystwa jak polska klasa dorobkiewiczów zwana biznesmenami - to ci, którzy bez zenady wyjmuja dzwoniacą komórkę w teatrze i rozmawiają na cala salę, a na poziomie blizszym ziemi - odzwyaja sie do swoich praconików najemnych jak do bydła w czworakach.
                  • Gość: lotus2008 Re: Przede wszystkim Przepraszam, bo IP: 89.100.63.* 08.09.10, 01:19
                    Jeszcze raz pytam: po co sie unosisz? A teraz do rzeczy: nie oceniaj innych tylko sobie znanym kluczem. Zyje w -mozna tak powiedziec- panstwie dobrobytu, z pieknymi, prostymi i calkiem nowymi drogami. Drogi prowadza do sklepow, w ktorych towarow jest zatrzesienie, i co najlepsze - czlowieka na te towary stac. Teraz Cie zszokuje: potrzeby kulturalne jakos we mnie nie zaniknely. Ba! Rzeklbym, ze sie rozwinely! Chodze na koncerty, korzystam z biblioteki, zachodze na wystawy, zahaczam od czasu do czasu o teatr. Zaczalem nawet chodzic na koncerty jazzowe, mimo ze kiedys jazzu nie trawilem. Naprawde chetniej korzystam z kazdej mozliwosci. Wiesz czemu? Dlatego, ze mam spokojne zycie. Nie siwieja mi wlosy od mysli - czy starczy mi do "pierwszego", prad znow drozeje, kamienicznik wspomina o podwyzsze czynszu, kurde - znow sie spozniam z rata za lodowke. Nie ma tego. Wykonuje okreslona prace, otrzymuje okreslona place (godna place) i zyje. W miejscu, gdzie z powodu nadmiaru (!) mieszkan czynsze sa niewygorowane, a standart domow to cos o czym nie marzylem mieszkajac w Lodzi. Gdzie samochod, benzyna, jedzenie, ubrania sa relatywnie tanie, tak ze srednio zarabiajaca osoba moze sobie na to wszystko pozwolic. Czym wiec zatem mam sie przejmowac? Niczym. No wiec sie niczym nie przejmuje, zabieram kurtke i pare groszy na browarek, i mykam na jazz. Dobrobyt kolego. Lek na wszystko. Dobrobyt jest normalnoscia, tylko w takim kraju kojarzy sie z czyms zlym i niemozliwym. I jeszcze na zakonczenie: wierze, ze zrozumialem czesc twej wypowiedzi opatrznie, ale czy Ty czasem nie zrownales mnie do poziomu polskich "nowobogackich" (nie mylic z NR-ami)? Jesli tak, to mylisz sie i to bardzo. Przez wiele lat bylem wlasnie "pracownikiem najemnym" traktowanym czasem jak bydlo. To wlasnie ten znienawidzony przez Ciebie "dobrobyt" pozwolil mi nabycie pewnej obszarow wiedzy (nauka kosztuje kolego) co z kolei przelozylo sie na to, ze chwycilem stery w swoje rece. Zyje dobrze i nienarzekam, nikt mnie nie wyzywa. ja takze nikogo nie wyzywam. Zreszta cos Ci powiem: na Zachodzie nie wyzywa sie pracownikow i nie traktuje jak bydlo. Zaden pracownik sobie na to najzwyczajniej nie pozwoli (nie wspominajac juz o konsekwencjach prawnych). Praca to praca, i mozna ja najzwyczajniej zmienic. Na inna firme, moze w innym miescie, moze innym kraju. Takie to jest proste. To tylko Polacy daja sie traktowac jak bydlo (nie przecze - sam bylem takim usluznym pacankiem przez 10 lat), nie dochodzac swych praw. Jednak to juz bardziej zlozony temat - zepsucie do cna panstwa o nazwie Polska oraz glupoty spoleczenstwa. I nie jest to temat tej rozprawy. p.s. wiesz co? ja tez kiedys bylem biednym socjalista (tak wnioskuje po Tobie, skoro tak Ci z dobrobytem nie po drodze), bezpartyjnym, ale ideowym. Wyjedz na troche. Szybko Ci sie odmieni.
    • minigry.amor.pl Nie mogę... 06.09.10, 14:41
      ... się z tym nie zgodzić. Jest to pełna racja. Dlatego zamiast na idiotyzmy w stylu Camerimage inwestujmy w podwyższanie pensji Łodzian. Poza tymi łodzianami, co chcą głosować na Jońskiego - im wystarczy SLD przy władzy, większa pensja już niepotrzebna!
      • Gość: Viol Re: Nie mogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:54
        Nic dziwnego z tymi bzdurami się zgadzają jedynie ci, którym już akademikowa nasza klasa z ""marketingu i zarzadzanie"" zainwestowała w podwyzszoną pensję
        • Gość: łodzianin ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 15:04
          A ja jestem ciekaw, dlaczego wycięto mój komentarz? Nie po myśli był?
      • Gość: łodzianin z zastrzeżeniami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:58
        Przypomnę na wstępie, że to właśnie SLD:
        1) wprowadziło podatek liniowy dla prowadzących działalność gospodarczą,
        2) wprowadziło Polskę do UE.

        Warto czegoś się dowiedzieć, nim zaczniemy się dzielić własną ignorancją - prawda? Prawica (np. PO ostatnio) specjalizuje się raczej w podnoszeniu podatków. Nic w tym dziwnego - musi być na kościół i krzyże oraz indoktrynację religijną w szkołach.

        Z autorem tekstu oczywiście się zgadzam, z jednym zastrzeżeniem - kultura i edukacja to inwestycje, a nie fanaberie. Są miasta żyjące z festiwali, kultury i usług edukacyjnych oraz rozwoju nowych technologii. Dlatego tak ważne jest, abyśmy te obszary traktowali jako priorytet. Inwestycje lokują się w "fajnych miastach". "Fajnych" - czyli takich, w których ludzie się nie nudzą, w których przyjemnie się żyje.

        Co do kamienic tak, oczywiście, że trzeba je prywatyzować. Niestety, to wymaga ustalenia ich stanów prawnych, a miasto ciąglę oszczędza na prawnikach.


        Szkół nie likwidowałbym pochopnie. Jeżeli istotnie w ciągu najbliższych 20 lat nie spodziewamy się wyżu demograficznego (trzeba zapytać demografów, a nie polityków czy historyków - jak autor tekstu), to oczywiście należy zlikwidować najsłabsze placówki i te, które położone są w obszarach, w których szkół jest szczególnie dużo. Ale naprawdę - zapytajmy demografów.

        I ostatnia kwestia - zamożność Łodzi zależy od każdego z nas. Moim zdaniem musimy po prostu ciężko, "po łódzku" pracować. To nam da podniesienie poziomu życia. Nie ma cudów, Panie Augustyn. Żaden magiczny inwestor nie rozwiąże za nas naszych problemów. Musimy - odwołując się do "klasyka" - wziąć sprawy w swoje ręce. Zakładać firmy, pracować nie 8, ale 16 godzin na dobę. To przyspieszy rozwój naszego miasta, nie zaś (tu się chyba autorowi włączyło myślenie nie tyle socjalistyczne, co socrealistyczne) wiara w inwestora, który "przyjedzie i da więcej niż 3000 na rękę".
        • Gość: Mariusz Re: z zastrzeżeniami... IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 15:22
          HAHAHA! Ja tu ciężko pracuję od 20 lat i gó... z tego mam! To miasto to dno! Było niszczone na przełomie ostatnich kilkunastu lat i jest niszczone nadal. Największa porażka Polski. Jak mówi nieśmiertelny Adaś Miauczyński: "Łódź k**wa"!
        • minigry.amor.pl Re: z zastrzeżeniami... 06.09.10, 15:31
          > Przypomnę na wstępie, że to właśnie SLD:....

          Tu należy dodać, że partia dziś zwana SLD, a wcześniej PZPR już w latach 70-tych myślała o wprowadzeniu Polski do Unii Europejskiej, bo przecież Gierek wprowadził Coca-Cole do Polski. UB-owcy mordowali rosyjskich agentów, a obciachowe disco-polo wymyślił sam Hitler, a nie SLD.

          > (tu się chyba autorowi włączyło myślenie nie tyle socja
          > listyczne, co socrealistyczne) wiara w inwestora, który "przyjedzie i da więcej
          > niż 3000 na rękę".

          Dell w Irlandii dawał ponad 8000 na rękę. W Polsce mamy SLD-owką politykę mówienie, ze "nie da się więcej dać". Jest to spowodowane tym, że SLD-owcy mają firmy i robią wszystko, aby płacić mało i się bogacić. Dowodem na to, że można spowodować powiększenie zarobków jest płaca w Warszawie, minimalnie, ale większa, a to też Polska. Stwarzanie warunków powiększenia łódzkich zarobków jest możliwe, potrzebne i wskazana, ale po Twoim wpisie widać, ze nie jest w interesie SLD. Wielka szkoda.
          • Gość: a Re: z zastrzeżeniami... IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 20:01
            O stary, ale masz nasrane. Jeszcze Wehrmacht wyciagnij albo cos o podobnej poetyce.
            • Gość: keaz durniu IP: *.lodz.mm.pl 06.09.10, 20:04
              nie wiesz co to ironia?
              • Gość: a Re: durniu IP: *.toya.net.pl 07.09.10, 08:03
                A ty nie wiesz co to keaz?
    • Gość: NELka Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 14:55
      A ja marze o takiej Łodzi, o jakiej mówił jakiś juz czas temu Pan Marek Cieślak z ŁSSE w wywiadzie dla Polisfery. Człowiek z prawdziwą wizją tego miasta. Szkoda, że nie ma go u władzy, może wtedy by się coś zmieniło.
      Dla zainteresowanych link do wywiadu:
      polisfera.pl/articles.aspx?id=20
      Pozdrawia
    • Gość: marek Wybory przychodzą zawsze z populistami IP: *.ms.lnet.pl 06.09.10, 16:26
      jw.
    • Gość: Sowa Dotąd włodarze miasta reklamowali Łodż jako miasto IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 16:30
      taniej siły roboczej i pod tym kątem ściągali potencjalnych inwestorów jeżdżąc w ich poszukiwaniu po całym świecie i przypinali sobie za to ordery.W ogóle cała polityka w mieście dzisiaj to głównie PR czyli jak przetrwać od wyborów do wyborów(czy na tym ma polegać osławiona demokracja?) i stąd wymyśla się chwytliwe jednorazowe hasła i programy a nikt nie myśli pod kątem szerszej perspektywy.
    • histeryx zawsze niech 06.09.10, 16:37
      będzie słońce
    • al.pharg Rozwój miasta jest niemożliwy bez rozwoju umysłów 06.09.10, 17:13
      Rozwój kultury siłą napędową miasta jest. Tylko nie chodzi tutaj o parady gejów czy pikniki - nie chodzi o subkulturę, ale edukację na wysokim poziomie i pełną gębą i dlatego zgadzam się z niektórymi przedmówcami powyżej.
    • Gość: przeciw grafomanii Augustyn - jedyny czytelnik GW? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.10, 17:28
      Niejaki Augustyn, wypisujący często-gęsto polityczne brednie podszyte kontekstami erotycznymi na forum GW wydaje się być chyba jedynym czytelnikiem łódzkiej GŁ. To już drugi "list" od tego "czytelnika" w ostatnim czasie, który mam wątpliwą przyjemność czytać. Może zatrudnijcie go w GW skoro uważacie, że ten człowiek jest lepszym od waszych etatowych dziennikarzy? A może po prostu łódzka GW nie ma więcej czytalników i ostał się jedynie Augustyn?

      A jesli chodzi o meritum "listu". Pomieszanie oczywistości z megalomanią i niewiedzą oraz ignorancją dotyczącą realiów zawsze jest niestrawna.Czy naprawdę GW tak nisko upadła, że drukuje grafomańskie teksty "czytelników"?
      • Gość: gość dureń - pewnie z tych płacących po 1500 pln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 17:48
        ten tekst jest dlaniego zbyt trudny..
        • Gość: misio Re: dureń - pewnie z tych płacących po 1500 pln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 17:51
          Czujesz się teraz bardziej skuteczny i silniejszy bo kogoś kto na dodatek ma rację nazwałeś durniem?
      • Gość: a Re: Augustyn - jedyny czytelnik GW? IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 20:02
        To napisz lepszy list, cymbale, moze cie opublikuja, skoros taki inteligentny, oczytany i ekspert od wszystkiego.
        • Gość: ;) Re: Augustyn - jedyny czytelnik GW? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.10, 20:17
          Ja się tylko dziwię, że GW drukuje list faceta, który udziela się na forum i za poważny problem społeczny uważa kwestie rzekomego braku orgazmu u Polek ;). Czyli faktycznie kazdy o skrzywionej psychice i odpowiedniej dawce megalomanii moze liczyc na to, ze sie ktos z mediów nim zainteresuje. Ale moze lepiej, zeby pan Augustyn trafil do programu Mam Talent a nie na łamy rzekomo powaznej gazety? Widac, ze chlop jest utalentowany ;)
    • Gość: anatewka List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... IP: 95.168.98.* 06.09.10, 18:02
      pozdrawiam, jestem tego samego zdania
      • ja.tomasz Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się 06.09.10, 18:19
        ja tez;))

        a To wyjsnia wszystko.
        www.youtube.com/watch?v=7ATuaIQ0dLw&feature=related
        A autor ma racje. Napisal to co mysle od dawna... o festiwalach. Kto z Panstwa slyszał o Koszycach i w jakim kontekscie?? Prosze sie opowiedziec zobaczymy co zdobedzie przewage.

        PS. Poza pierwszym Festiwalem Czterech Kultur ( rzeczywiscie wcignal on wtedy w swoje swietne kulturalne szranki prawie cala Lodz) reszta to tylko wydawanie kasy. A wiecie dlaczego pierwszy byl dobry. Bo byl bogaty kulturalnie i POTEZNY finansowo ( pracowalem w jednym ze sponsorow wtedy to wiem o jakie kwoty chodzilo, obecny transfer Robaka do Widzewa czy Mieciela do ŁKSu to przy tej kasie teraz pestka). To sportowe wtracenie to apropos Koszyc - z czego sa bardziej znane :)))
    • Gość: anatewka List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... IP: 95.168.98.* 06.09.10, 18:04
      oczywiście pozdrawiałem autora artykułu
    • Gość: jeż Pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 18:11
      A ja pozdrawiam wszystkich zagubionych łodzian infantylizmem takich artykułów.
    • jakub.hubert Z calym szacunkiem, ale ten list nie ma sensu. 06.09.10, 18:17
      Nie dlatego ze tezy w nim postawione sa bez sensu. Dokladnie odwrotnie. Wszyscy kandydaci oczywiscie chcieliby przeciez mieszkancow bogatych, a nie biednych. Gdzie tu jakies odkrycie?
      Dyskusja nad tym ktory kandydat ma lepsza wizje "bogacenia sie" mieszkancow mialaby sens, ale postawienie takiej tezy - juz nie ma, bo jest dla wszystkich oczywista.
      A ja bym chcial zeby slonce swiecilo w dzien i napisze o tym list...

      Swoja droga ten list jest rozwinieciem hasla wyborczego pewnego kandydata na prezydenta Polski w ostatnich wyborach, ktory skonczyl z wynikiem ok 1% poparcia... Czyzby tworca listu to sympatyk pana Olechowskiego i SD ? ;)
    • ja.tomasz List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... 06.09.10, 18:24

      a to apropos Poznanskieh gospodarnosci jak ktos wspomnial
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,116076034,116151902,Genialny_interes.html
      wiec TYLKO TO kazdy z nas powinien miec na uwadze i tak myslec
      www.youtube.com/watch?v=7ATuaIQ0dLw&feature=related
    • Gość: jakelo List Czytelnika: kto jest autorem - w ogóle go ni. IP: 178.56.50.* 06.09.10, 19:03
      w ogóle go nie znam - to zupełnie nikt....
      • Gość: Augustyn Od autora IP: 90.149.22.* 06.09.10, 19:51
        Primo: w liście napisałem o mieszkaniach komunalnych, które powinny zostać sprywatyzowane i ziemi rolnej, która odrolniona być powinna. Czyli piszę o dwóch źródłach zamrożonej łódzkiej kasy (realnych gigantycznych pieniądzach).
        Secundo: proszę o dane, jak festiwal finansowany przez podatnika, przynosi wymierny, mierzalny pieniądzem dochód. Rozumiem, kiedy Kowalski maluje obraz i ja mu płacę 3 tysiące, które on wymienia na telewizor, a ci co mu go sprzedali itede. Rozumiem, kiedy chcę się wymienić z aktorem grającym w Nowym (na przykład): on gra, ja to oglądam i płacę. Ale jak festiwal tworzy wartość dodaną to nie rozumiem. Upraszam się serdecznie o wyjaśnienie.
        Trzy: napisałem o (ewentualnym) zamknięciu kilkunastu szkół. Jaki to ma związek z efektywnością nauczania? Moim zdaniem żaden. A z gospodarnością a i owszem (vide: ile Łódź dokłada do subwencji oświatowej; choć są gminy, które nie dokładają nawet złotówki, bo im starcza).
        Itd.


        Nie wiem, czy mój tekst/list jest grafomański (redakcji G.W. dziękuję). Wydaje mi się, że nie jest głupi. Nie wiem, czy jestem pierwszym łódzkim ignorantem. Skończyłem jedne, drugie, trzecie studia podyplomowe, czytam sporo itede. Pewno, że chciałbym więcej, ale jakoś nie mogę się zgodzić z tym, że ze mnie idiota skończony.
        A co do erotomaństwa: jestem z tą sama kobietą od 18-tu lat. Nie zdradzam jej. To chyba tez nie o mnie (a że kiedyś napisałem o tym, że połowa Polek wciąż nie ma orgazmu... jeszcze nie raz o tym napiszę, bo to jeden z przejawów polskiego buractwa).

        rozmawiajmy więc; nawet Pośpieszalski wciąż twierdzi, że warto
        • Gość: fake Re: Od autora IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.10, 19:57
          Chwali cie się, że nie zdradzasz żony, ale sam fakt, że postanowiłeś o tym poinformować publicznike świadczy o tym, że cos z twoją psychiką nie za bardzo. No i kwestia orgazmu to tez prywatna sprawa kazdego człowieka. No chyba ze uwazasz inaczej ;)
        • Gość: nandi Re: Od autora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 20:17
          Oj Augustynie... A skąd wiesz niby o tych Polkach..:):)

          Co do Festiwalu - to czy tenże wypracuje pieniadze dla miasta zależy oczywiscie od jego rangi. I jeśli zarobki kojarzysz tylko ze sprzedażą biletów to myślisz w bardzo uproszczony sposób i jesteś w ogromnym błędzie. W przypadku np. Camerimage były to między innymi korzyści finansowe z tytułu przyjazdu do miasta ogromnej ilości osób z zewnątrz ( z Polski i z zagranicy), które tutaj zostawiały pieniądze, a z tym sie wiąże ich konsumpcja ( hotele, śniadania, obiady, kolacje, przejazdy, wycieczki, zwiedzanie miasta, bilety do muzeum, kupno pamiątek, książek i innych i itp. itd.) Poza tym sam fakt, ze przyjeżdżały światowej sławy ludzie filmu był korzyścią finansową dla Łodzi gdyż oni później w oficjalnych wypowiedziach w mediach reklamowali nasze miasto daleko w świecie. Takie rzeczy równiez przelicza sie na pieniądze i jest to korzyść ponieważ dane miasto nie musi ponosic kosztów związanych z taką reklamą.A ta reklama znowu zachęca innych, aby tutaj przyjechali i zostawili swoje pieniądze łodzianom, którzy tak jak pragniesz dzięki nim się bogacili i płacili podatki ( miasto tez miało korzyść).
          Co do zamykania szkół to jestem przeciwnikiem nadal i mam swoje powody. Nie mozna myśleć jak dziecko tylko o tym co jest w danej chwili, trzeba umiec przewidywać i nie zamykać sobie nieprzemyslanymi działaniami dróg rozwoju.

          Oprócz powyższego, nadal uważam, ze za bardzo skupiłes się w swoich rozwazaniach na sprawach tylko i wyłacznie materialnych.
          • Gość: lotus2008 NIe, nie, nie znow sie nie zgodze. IP: 89.100.63.* 07.09.10, 03:47
            Te teksty o rzekomym przychodzie niematerialnym, ktory generowal Camerimage slyszelismy juz tutaj wielokrotnie. Jak zapewne pamietasz, zawsze domagalem sie podania stosownych liczb. Ten festiwal nie byl festiwalem masowym, wcale nie przyciagal az takiej rzeszy ludzi. Nigdy sie tego nie odczuwalo. Tak wiec wydatki, ktore opisujesz to tylko iluzja. Wycieczki? Muzea? Pamiatki? Jakie pamiatki? Pocztowki, nalepki i ceramiczne naparstki z godlem Lodzi, ktore mozna kupic w Cepelii w Manu? Spora czesc uczestnikow CI to byli studenci lodzkiej filmowki. Zas gwiazdy wpadaly do Lodzi tylko na impreze, i zaraz wyjezdzaly. Takze wartosc marketingowa jest mocno przesadzona. Pamietajmy, ze to bylo dosc wyspecjalizowane grono. Lodz jako taka, wcale nie stala sie popularniejsza w oczach szeregowego mieszkanca Europy. Po dzis dzien musze tlumaczyc pytajacym mnie osobom, gdzie jest Lodz i jaka jest. Rozmowcy znaja Warszawe, Krakow, Wroclaw, Gdansk i czasem Poznan. O Lodzi malo kto slyszal. Jakis czas temu rozmawialem z Francuzami z Lyonu(naszego miasta partnerskiego!). O Lodzi nei slyszeli. Wiec wartosc marketingowa byla mniej niz znikoma.
            Co do szkol, to pozwole sobie zlapac Cie "za slowo": trzeba umiec przewidywac. Skoro zatem wszelkie znaki "na niebie i ziemi" wskazuja na to, iz liczba mieszkancow miasta i wojewodztwa bedzie ulegala zmniejszeniu, to jaki jest sens dokladac do nierentownych instytucji przez kolejne lata? Nie ilosc sie liczy, a jakosc. Zamknac czesc szkol, zostawic liczbe odpowiednia do potrzeb, a zaoszczedzone pieniadze zainwestowac w pozostawione szkoly. Niech to beda szkoly z prawdziwego zdarzenia, w pelni wyposazone, przyjazne mlodziezy. To bedzie duzo wieksza korzysc jesli mlodziez bedzie miala dostep do nowoczesnego sprzetu, lekce beda prowadzone w sposob ciekawy i zachecajacy, z wykorzystaniem nowoczesnych srodkow np.: projekcji, pokazow, doswiadczen. Gdy szkoly beda wyposazone w sprzet sportowy sprzyjajacy rozwijaniu wychowania fizycznego w weilu dyscyplinach, nie zas tylko w cwiczeniach na "macie...pilke i grajcie". To bedzie duzo lepsze niz pelno pustoszejacych i biednych jak myszy koscielne szkol.
        • Gość: gosc Re: Od autora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 14:39
          Chcialabym autorowi podziekowac za artykul ja tez marze o takiej Lodzi, rowniez skonczylam jedne,drugie studia podyplomowe wiem co to zarzadzanie nieruchomosciami o roznych formach wlasnosci i rowniez nie chcialabym byc uwazana za idotke tak jak traktuja nas obecni wlodarze Miasta ( czyt. Pan D. Jonski W-ce Prezydent) .
          Czy pani H. Zdanowska - potencjalny kandydat spelni chociaz troche z naszych marzeń - mam nadzieje ze tak .
    • Gość: gość no i poczytaj o hierarchii potrzeb według Maslow'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 20:39
      (to taki amerykański psycholog)
    • Gość: szary obywatel Ładnie napisane IP: *.148.rev.vline.pl 06.09.10, 21:04
      Ładnie napisane - nic dodać nic ująć. Bieda i bylejakość nie sprzyjają rozwojowi.
    • Gość: ag Kononowicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 21:10
      Ja rozumiem, że ktoś przejmuje się losem Łodzi, ale to jeszcze za mało, żeby go lansować w poważnej gazecie. Bogaćcie się, bogaćcie się... coś więcej i konkretniej autor ma do powiedzenia? Bo z listu to nie wynika. A przepraszam, jest postulat odrolnienia gruntów, to ludzie będą się budować. Pan A. ma bardzo wątłe pojęcie o przyczynach zastoju w budownictwie.
    • gosiakz thx 06.09.10, 21:21
      I pozdrawiam, choć w przeciwieństwie szczerze nienawidzę tego miasta za skutki działalności "grupy trzymającej władzę Kropiwnicki-Tomaszewski-Kuś-Podwysocka+ radni"
    • gothmucha Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się 06.09.10, 22:24
      Dużo pustosłowia w tym liście i brak konkretów. Bo napisać to łatwo, zrobić trudniej. Szczególnie dobrze to widać w kawałku "nie wierzę w sztaby etc" - najwyraźniej ten pan nie bardzo ma pojęcie, co się dzieje i jakie decyzje tam zapadają.

      Fajnie, prywatyzujmy kamienice, jestem za. Ale już ograniczanie liczby szkół jest głupotą, choćby dlatego, że pokolenie wyżu demograficznego lat 80tych właśnie zaczyna mieć dzieci i ilość uczniów wzrasta. Widać to wyraźnie po corocznych awanturach o miejsca w przedszkolach, których rokrocznie brakuje, bo ktoś dostosował ich liczbę do niżu urodzeń z przełomu wieków.

      Ja sam uczyłem się w klasach trzydziesto-czterdziestoosobowych i sobie nie chcę, żeby z powodu ograniczenia liczby szkół moje dzieci musiały przechodzić przez to samo. A ku temu ta propozycja zmierza. Nie wspomnę już o wydłużeniu drogi do szkoły (i tak już wydłużonej z powodu powstania gimnazjów w części budynków szkół podstawowych - tak np znikła najstarsza szkoła na Widzewie, SP nr 66 na Nowogrodzkiej).

      Kolejny strzał w stopę to kwestia odrolnienia - autor chyba nie bardzo zdaje sobie sprawę, że ta decyzja pociąga za sobą konieczność uzbrojenia tych terenów we wszystkie potrzebne media, w ulice, wodociągi, kanalizację, transport miejski - są to ogromne koszty, które poniesie miasto, a więc my wszyscy. A jednocześnie mamy wymagające ogromnych nakładów finansowych stare centrum miasta i to nowe, które właśnie budujemy. A budżet nie jest z gumy.

      Więc wszystko pięknie, ale samo się nie zrobi, a takimi listami można co najwyżej tapetować ściany. Jak się ma energię na ich pisanie, to lepiej spożytkować ją w pracy na rzecz miasta.
      • Gość: do gotmuchy -nandi Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 22:34
        w 100 % popieram
    • Gość: smg Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 02:34
      to co ten gosc wypisuje w tym jego liscie to jest zdanie w zdanie kompletna bzdura! nawet szkoda komentować, facet zna sie podobno na szkolnictwie a chce wpakować obecny WYŻ demograficzny w brak dostatecznej liczby szkół ? Co za jełop! I po co to takiego drukują ?
      • Gość: lotus2008 Czy moglbys gdzies podac dane tego wyzu? IP: 89.100.63.* 07.09.10, 03:52
        Pisze bez zlosliwosci, gdy dane ktore ja dzis znalazlem, mowia cos zupelnie innego ( raport wspolny GUS, PAN i RRL).
      • Gość: angel ponownie IP: *.toya.net.pl 07.09.10, 10:49
        SMG pisałem już wcześniej - jaki wyż? w tej chwili liczba mieszkańców Łodzi drastycznie maleje, a w 2030 ma być nas niewiele ponad pół miliona. Zajrzyj do raportu o Łodzi na Polisferze, poznasz problemy i wtedy pogadamy ok?
        • Gość: Wojtek K. Re: ponownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 15:01
          To skąd zapchane obecnie przedszkola i powstajace prywatne przedszkola jak grzyby po deszczu? Co to za dane GUS jak nie maja sie do rzeczywistosci. Spróbuj umiescic dziecko w przedszkolu. Moze dane GUS mówia o czyms innym.
    • Gość: Kolory Łodzi List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... IP: *.toya.net.pl 07.09.10, 08:38
      A ja marzę,żeby ludzie w Łodzi byli uczciwi i przestrzegali prawa.Tylko tyle...
    • Gość: Zbych List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się Ł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 09:42
      Brawo. Nareszcie ktoś napisał sała prawdę o Łodzi, bo bieda nie bedzie chodziła do kin , teatrów , pabów. Łódż ze swymi zarobkami jest na szarym końcu dużych aglomeracji w Polsce.
      Prawda o kamienicznikach jest taka że, te olbrzymie zasoby mieszkaniowe były przez dziesięciolecia żle zarządzane, doprowadziło to do ich dewastacji a w konsekwencji stworzyły sie slamsy które obecnie stanowią problem dla miasta. A więc jak zarządzałeś tak masz, bo zmieniąjaca się co 4 lata władza nie miała programu rozwiju Łodzi tylko postawiła na żywioł. Byle jaka deweloperka, wyburzenia zabytków, brak koncepcji zabudowy sródmieścia, które obecnie przypomina prowincjonalne miasteczko.
      Pokutuje w dalszym ciągu brak planu zagospodarowania przestrzennego i to jest konsekwencja całego bałaganu.
      Można sie zadyskutować ale władze Łodzi popełniały kardynalne błędy dbajac tylko o własne stolki a nie wizerunek własnego miasta.
      • Gość: Smyku Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: *.toya.net.pl 07.09.10, 16:31
        Cóż, dane GUS nie kłamią, ubywa łodzian, miasto się starzeje, widać to w transporcie zbiorowym, masa ludzi w wieku produkcyjnym i po, mało młodzieży, masa łodzian wyprowadziła się do ościennych gmin, zwyczajnie po to, by nie płacić podatków, żyć taniej a nadal pracować w Łodzi, takich osób jest na pewno pod Łodzią 30-40 tysięcy, to jest taka tendencja, zwyczajna suburbanizacja i dopóki miasto nie zainwestuje w centrum, nie zrewitalizuje go i nie zaprosi ludzi do mieszkania w nim, to tak będzie się działo. Ktoś wspomniał o przedszkolach, że są zapchane, że dane kłamią, powiem Ci tak - w Piotrkowie Trybunalskim, który liczy sobie przeszło 10x mniej mieszkańców niż Łódź, rodzi się rocznie 1.5-1.7 tys. maluchów, wiesz ile w Łodzi? 5-5.5 tys. Żeby było "dobrze" potrzeba nam 10-12 tysięcy, czyli chociażby 2 - krotnej przebitki tego, co jest teraz. Jest to możliwe, nawet przy obecnej liczbie ludności, ale co 2 para powinna zdecydować się na kolejne dziecko, a niektórych po ślubie nie mogą sobie nawet na jedno pozwolić. Ja mam 23 - lata, skończyłem jeden kierunek, teraz biorę się za drugi, nie mam pewności czy będzie mnie stać na własny kąt i dziecko, bo nie ukrywam, że dziecko nie jest dla mnie w tych czasach jedynie przyjemnością, a także obowiązkiem i to sporym. Miasto nasze nie jest bogate, to fakt, ale dopóki nie zacznie przyciągać nowych mieszkańców, nie zacznie prowadzić AKTYWNEJ polityki prorodzinnej i prodziecięcej, to zdechniemy. Nie płakałbym nad tym, że tak nam ubywa ludności, spójrzcie na Rygę...ten sam problem a ekonomicznie miasto trzyma się całkiem dobrze. Natomiast przydałby się kompleksowy program i pomoc zarówno państwa jak i samorządu, by pomóc młodym łodzianom w tym, by mogli sobie pozwolić na dzieci a tym starszym (30-40), by zdecydowali się także na jeszcze jedno...mowa tu o zniżkach na komunikację miejską np. i nie tylko, o pomocy w przedszkolu, pomocy w żłobku. Policzcie, średnio rodzi się te kilka tys. dzieci, przykładowo dając dodatek na pierwsze dziecko rzędu 4.000 zł (potencjalny rodzic byłby sprawdzony przez MOPS, czy kasa nie idzie na przepicie, czy ten zasiłek warto dać), przy 5.000 urodzeniach mamy wydatek naprawdę jak na nasze miasto nie aż tak wielki, a to się zwróci, bo każdy nowy łodzianin to potencjalnie potem podatki w mieście, to zostawianie tu pieniędzy, to praca tutaj, to wydatki tutaj, to wszystko się zwraca z nadwyżką...tylko miasto musi chcieć, niestety obecnie radni są lekko mówiąc ociemniali, nie mają żadnych pomysłów na pomoc temu miastu, na jego przyszłość...a najgorsze jest to, że miasto bierze pożyczki i kredyty a spłacać je z każdym rokiem będzie coraz mniej łodzian, czyli będzie nam coraz trudniej to spłacać...
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: List Czytelnika: Marzę o Łodzi bogacących się IP: 78.8.192.* 07.09.10, 17:56
          Wszelkie dawania tworzą jedynie patologie, kosztują dużo (po za kwotami, potrzebni sa ludzie do wydawania, oraz akceptacji), a efekt zazwyczaj jest mizerny, albo odwrotny od zamierzonego. Co innego z ułatwieniami.
          1) Ułatwienia w załatwieniu czegokolwiek (to przyciągnie do Łodzi ludzi, a nie, że jak kupi dom/mieszkanie, to na wpis poczeka sobie rok albo dłużej - są ościenne miejscowości, gdzie trwa to od kilku dni do kilku tygodni)
          2) do tego, aby rodziły się dzieci potrzeba infrastruktury, czyli np przedszkoli i żłobków, które zlikwidowano, gdy rodziło się ich mniej.
          3) uporządkowanie komunikacji zbiorowej, bo do centrum nie wjedzie tyle samochodów, ile ludzi musi się do niego dostać, więc należy zachęcić jak największą ilość osób do korzystania z komunikacji zbiorowej, a ta jest w opłakanym stanie.
          4) uporzadkowanie spraw z planami zagospodarowania przestrzennego, żeby ktoś, kto chce kupić działkę, wiedział co i jak może wybudować, a nie myśleć ile trzeba dać w łapę urzędnikowi.
          5) uporządkować pozostałe kwestie, bo niedasizm SM w Łodzi robi się słynny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka