coo-ler
24.10.10, 16:52
Konkret to jest taki, że żeś Pan od lutego powsadzał na stołki mnóstwo swoich znajomków z SLD. Rozumiem, że utrata tego stanu rzeczy (kasy przede wszystkim) byłaby bolesna, stąd też przytoczony katalog pobożnych życzeń, który ma ludzi omamić przed urną wyborczą. Ja się nie nabiorę. Głos na pana, to głos na byłych towarzyszy. Zagłosuję na Zdanowską.