Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
16.02.11, 16:47
www.zdit.uml.lodz.pl/_plik.php?id=2361
<<<<<<<<<
OPIS DZIAŁANIA AUTOBUSÓW NA TELEFON, TZW. TELE-BUSÓW
Telebus kursuje bez rozkładów jazdy i bez stałych tras, zatem to pasażerowie określają, skąd i dokąd chcą dojechać. Już od wielu lat usługa taka funkcjonuje w innych krajach europejskich m.in. we Włoszech, w Szkocji, Finlandii. Od tradycyjnego transportu miejskiego różni się ona tym, że klient ma możliwość telefonicznego wskazania dyspozytorowi przewoźnika dowolnych przystanków, z których rozpocznie lub zakończy podróż, w obszarze objętym usługą. Co więcej, pasażer może określić godzinę rozpoczęcia przejazdu lub dotarcia do celu podróży. Taki sposób realizowania usługi transportowej skraca czas podróży poprzez wyeliminowanie zbędnych minut spędzonych na przystanku w oczekiwaniu na przyjazd autobusu. Korzystając z Telebusa podróżni mogą dojechać do miejsc, w których przesiądą się na pojazdy regularnych linii, w celu kontynuowania podróży.
Usługę Telebusa wprowadziło w połowie lipca 2007 r. krakowskie MPK, jako element unijnego projektu Civitas Caravel. Dostępna jest dla mieszkańców Rybitw
i Przewozu. Bazuje na technologii oraz doświadczeniach włoskich partnerów projektu, którzy tego rodzaju elastyczne usługi komunikacyjne wprowadzili kilka lat temu w Genui. Obecnie, jak donosi operator, pasażerowie coraz częściej korzystają z tej formy transportu. Szczególnie chętnie do pojazdów Telebusa wsiadają uczniowie i studenci. Biorąc pod uwagę pozytywne doświadczenia Krakowa, rozważamy wdrożenie takiej usługi w Łodzi.
Głównymi celami wprowadzenia Telebusa są:
większa elastyczność nowej formy transportu publicznego w stosunku do potrzeb klientów, polegająca na rezygnacji ze sztywnych rozkładów jazdy oraz możliwości dostosowania trasy przejazdu do aktualnego zapotrzebowania,
pozyskanie nowych klientów,
wzrost mobilności,
zwiększenie zasięgu transportu publicznego,
optymalizacja wykorzystania taboru.
/>>>>>>>>>>>
Jak dla mnie - to komuś autobus pomylił się z taksówką.
Sens to ma tylko wtedy, gdy grupa pracowników z jednej fabryki mieszka na jednym osiedlu. I jeszcze potrafią się między sobą porozumieć.