Dodaj do ulubionych

List: mieszkańcom potrzebne jest miejsce na grilla

IP: *.mnc.pl 25.08.11, 10:24
Nie ma czegoś takiego jak "przestrzeń pół publiczna" . Albo przestrzeń jest prywatna, albo publiczna. Przestrzeń pomiędzy blokami z założenia projektowana była jako przestrzeń publiczna, dostępna wszystkim. To nie jest kwestia socjologii czy potrzeb psychologicznych, tylko wychowania i postawy przekazywanej przez rodziców dzieciom. Jest społecznie akceptowana w Polsce postawa "Kalego" ( Kali ukraść komuś krowę - dobrze, Kalemu ukradli - bardzo źle, to złodziej!). To absurd, co zrobili mieszkańcy osiedla, bo żaden z nich nie utożsamia się tak naprawdę ze swoim osiedlem, co najwyżej ze swoim mieszkaniem lub ogrodzonym kawałkiem trawy. Tam będzie czysto i ładnie, a swoje śmieci wrzuci sąsiadowi przez płot. To kwestia mentalności.
Obserwuj wątek
    • djcargo Re: List: mieszkańcom potrzebne jest miejsce na g 25.08.11, 10:57
      Mnie najbardziej zastanawia, że zrobienie sobie "sąsiedzkiego grilla" jest dobre, a jeżeli kilku kumpli w spokoju wypije sobie piwko pod blokiem, to już chuligani i zaraza...
      • Gość: narobilo siem hahahahahhaha IP: *.dynamic.mnet-online.de 25.08.11, 13:02
        metalnie wrociliscie do plemiennej wspolnoty nawet tego nie wiedzac
        i choc mowicie jednym jezykiem reprezentujecie zlepek wlasnych interesow
        czesto sprzecznych z interesem nadrzednym,ktorego nie jestescie sami
        sobie wyznaczyc
        i gmina i nikt tu nie pomoze ,bo cywilizacyjnie nie dorosliscie do nazwania was
        narodem

        ci madrzejsi wiedza to i chyba znajda wam jakiegos wspolnego wroga(rzeczywistego lub nie)
        zeby was zjednoczyc(napiecia, zagrozenia zewnetrzne lub beda stwarzac wasi przewodnicy przez pustynie narodzie ciemny i naiwny)

        pozdrowienia dla slawetnego rd
        • Gość: narobilo sie Re: hahahahahhaha IP: *.dynamic.mnet-online.de 25.08.11, 13:06
          pelne zdanie brzmi:
          napiecia,zagrozenia zewnetrzne lub wewnetrzne beda stwarzac wasi przewodnicy przez pustynie
          narodzie ciemny i naiwny
      • Gość: jan ek Picie piwa wprost z butelki lub puszki to IP: *.toya.net.pl 25.08.11, 13:12
        barbarzyństwo!
        Piwo należy pić z kufla lub szklanicy, żeby dwutlenek węgla właściwie uniósł substancje aromatyczne, żeby można było zobaczyć i poczuć perlistość, żeby można było jak należy umoczyć usta.
    • paliwoda Prywatne vs publiczne 25.08.11, 12:01
      Autorzy artykułu pomieszali, albo też po prostu nie rozumieją, dwóch pojęć – „teren” i „przestrzeń”. To pierwsze jest materialne, drugie jest abstraktem. Stąd kolejne rozumowania i wyciągnięte wnioski – fałszywe.
      Pojęcie przestrzeni publicznej (pojęcie abstrakcyjne) nie odnosi się do konkretnego terenu, a do obszaru oddziaływania i wzajemnych interakcji społecznym. Co z tego wynika? Ot, co:

      Teren jest wymiernym, policzalnym przedmiotem - może być prywatny albo publiczny, czyli wspólny, np. gminny lub państwowy. Teren można kupować, sprzedawać, dzielić i grodzić. Teren prywatny jednak może być jednak równocześnie miejscem publicznym – co jest już innym pojęciem – jak na przykład restauracja, autostrada, czy prywatny autobus służący komunikacji publicznej. Tu właściciel musi podporządkować swoje prawo do własności regulacjom służącym ogółowi.
      (Na przykład: właściciel nie może zabronić przebywania na jego terenie, który jest miejscem publicznym - np. teren supermarketu - Romom, łysym, lub osobnikom noszącym meloniki. Nie wolno mu też zabraniać przebywającym na jego terenie rozmów przez telefon lub fotografowania czegokolwiek tym telefonem).

      Jeśli więc teren prywatny jest miejscem publicznym właścicielom nie wolno korzystać z wszystkich przysługujących im na ich terenie praw do własności.
      Z tego wynika takie ograniczenie: grodzenie prywatnego terenu (droga, chodnik,) jest nielegalne ze względu na jego publiczne przeznaczenie i charakter, który to charakter implikuje ograniczenie prawa własności prywatnej (również grupowej).

      Jeśli ktoś dotrwał czytając moje wynurzenia ze zrozumieniem, to zgodzi się z twierdzeniem, że władze gminy, jako ordynator dobra publicznego nie powinny udzielać zezwolenia budowlanego na te budowle w postaci płotów, gdyż ogranicza to prawo do korzystania z terenów bez wątpienia publicznych jakim są ciągi komunikacyjne.

      Władze gminy więc nie po raz pierwszy wykazały się niekompetencją i nieznajomością prawa.
      • Gość: vee Re: Prywatne vs publiczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.11, 17:07
        teren prywatny miejscem publicznym właścicielom nie wolno korzystać z wszystkich przysługujących im na ich terenie praw do własności_ nie wiem skąd taka teza

        Tak naprawdę to można nazwać każdy teren prywatnym. Każdy teren ma zarządce lub właściciela. Pod pojęciem publiczny mamy zazwyczaj miasto lub marszałka, którzy są zarządcą.
        Reszta terenów to tereny prywatne.
        Właściciele bloków z reguły zakładają spółdzielnie gdzie wybierany zarząd reprezentuje i zarządza w imieniu mieszkańców ich własnością. I mogą zrobić wszystko co im się podoba jest zgodne z prawem.

        • paliwoda Re: Prywatne vs publiczne 25.08.11, 19:52
          Gość portalu: vee napisał(a):

          > teren prywatny miejscem publicznym właścicielom nie wolno korzystać z wszystkic
          > h przysługujących im na ich terenie praw do własności_ nie wiem skąd taka teza


          Widzę masz trudności w czytaniu ze zrozumieniem. Dobrze, więc od początku i po kolei:

          To nie teza, a obowiązujące PRAWO. Wynika to z przepisów zawartych w ustawach zwanych popularnie kodeksami: karnym, cywilnym, postępowania administracyjnego, drogowym oraz kilkuset innych przepisach. Wszystkie mają oparcie w Konstytucji RP.
          Dla zobrazowania – przykład: Jeśli jesteś blondynką uwielbiającą przechadzać się nago, to możesz to bez problemu robić w swoim prywatnym mieszkaniu. Jeśli zapragniesz przechadzać się nago w swoim prywatnym sklepie spożywczym, zostaniesz zdrutowana przez policję, gdyż będąc w swoim prywatnym sklepie przebywasz równocześnie w miejscu publicznym a wiec będąc na golasa jesteś delikwentką. Jest to bez wątpienia ograniczenie wolności na swoim prywatnym terenie.

          > Tak naprawdę to można nazwać każdy teren prywatnym.

          Nie można.
          Niektóre tereny nie są prywatne. (samorządowe, państwowe, wojskowe, leśne OZLP, drogi gruntowe i wodne, parki narodowe – razem kilkanaście rodzajów właścicieli nie będących osobami prywatnymi)

          > Każdy teren ma zarządce lub właściciela.

          Nieprawda. Nie każdy właściciel zatrudnia zarządcę.

          > Pod pojęciem publiczny mamy zazwyczaj miasto lub marszałka, którz
          > y są zarządcą.

          Nie sposób potwierdzić, ani zaprzeczyć – zdanie wewnętrznie nielogiczne.

          > Właściciele bloków z reguły zakładają spółdzielnie gdzie wybierany zarząd repre
          > zentuje i zarządza w imieniu mieszkańców ich własnością.

          Nie znany jest przypadek, kiedy właściciel bloku (rozumiem tu, ze chodzi o kupiony blok mieszkalny lub kamienicę) zakłada spółdzielnię. Jaką spółdzielnię ? I po co miałby spółdzielnię zakładać?

          > I mogą zrobić wszystko
          > co im się podoba jest zgodne z prawem.

          No, takiej bzdury nawet nie sposób skomentować.

          za komentarz prawny należy się 130 złotych. Bez VAT.
          • Gość: vee Re: Prywatne vs publiczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.11, 10:33
            widze, ze sie nie zrozumiemy.
            Oskarżył Pan już gminę o niekompetencję i nieznajomość prawa teraz oskarża pan jeszcze forumowiczów.

            paliwoda napisał:
            eśli więc teren prywatny jest miejscem publicznym właścicielom nie wolno korzystać z wszystkich przysługujących im na ich terenie praw do własności.
            Z tego wynika takie ograniczenie: grodzenie prywatnego terenu (droga, chodnik,) jest nielegalne ze względu na jego publiczne przeznaczenie i charakter, który to charakter implikuje ograniczenie prawa własności prywatnej (również grupowej).


            Rozumiem, że powstawanie osiedli grodzonych ze szlabanem na wjeździe jest wg Pana niezgodne z prawem. Proszę zatem o cytat rozporządzenia czy aktu, gdzie jest napisane o zakazie grodzenia na terenie prywatnym.

            Ogrodzenie które powstało na osiedlu nie powstało wbrew woli mieszkańców (właścicieli) tylko z ich woli więc kto miałby skierować sprawę do sądu o ograniczenie prawa własności.

            Natomiast w artykule nie była mowa co wolno a czego nie wolno tylko dlaczego ludzie chcą się grodzić, dlaczego czują taką potrzebę i czy uzyskują to co potrzebują po ogrodzeniu terenu, zatem czy są bardziej szczęśliwi z miejsca gdzie mieszkają i czy jest to jedyna możliwość na poprawienie ich miejsca do mieszkania.
    • Gość: discoband Gril wyznacznikiem wolnego dnia ! IP: *.lodz.mm.pl 25.08.11, 14:33
      Grilowanie, picie i sikanie...i jakoś sobota zleci.
    • Gość: Pan Koracz List: mieszkańcom potrzebne jest miejsce na grilla IP: *.toya.net.pl 25.08.11, 17:35
      A mi jest potrzebne miejsce na sześć mercedesów i słonia z Kanady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka