Gość: Klientka fitness
IP: *.toya.net.pl
05.10.11, 22:31
Jestem członkiem klubu od 4 lat . Korzystam z usług siłowni i fitnessu. Przyrządy, które używam na siłowni są oblepione potem osób wcześniej z nich korzystających (nawet w godzinach porannych). Nie widziałam nigdy, aby były czyszczone, a osoby, które pełnią funkcję sprzątaczki uprawiają sport, korzystając z bieżni w czasie godzin pracy. Szatnia damska, która pełni również funkcję natrysków, jest otwarta i ciągle brudna. Nie ma mydła, ręczników papierowych, papieru toaletowego, a z trzech natrysków działa czasami jeden (notorycznie bez ciepłej wody). W ciągu dwóch lat nie mogłam się doprosić suszarki, więc przyniosłam swoją, a korzystała z niej większość osób. Gdy spotkałam Panią manager i przedstawiłam swoje uwagi oraz zastrzeżenia wysłała mnie do konkurencji, co wykracza poza jej kompetencje. W moim mniemaniu powinna dbać o wizerunek firmy. Przy kolejnym spotkaniu zostałam wyrzucona przez ową Panią z klubu. Podobno po ustaleniu z Panem Kurowskim (właścicielem). Zastanawiam się jakie było jej prawo, skoro jestem członkiem Systemu Benefit, któremu podlega siłownia MEGA SOLAR. Nie jestem jedyną osobą, która ma zastrzeżenia co do higieny w tym miejscu. Na stoliku obok przyrządów do ćwiczeń stoi tylko jeden spray dezynfekujący, który uważam za niewystarczający. Mój trening wymaga odpowiedniego wysiłku, na pewno nie związanego z psikaniem sprayem. Hasło Pana Kurowskiego "Polityka w życiu nie jest najważniejsza, najważniejsze jest zdrowie" odbiega daleko od prawdy w siłowni MEGA SOLAR na Widzewie... tam przewodzi bród i smród.