Gość: sys IP: *.toya.net.pl 07.12.11, 08:33 Podobno motylek jest krewnym ks. Kuleszy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lo Yola Święta inkwizycja działa z pomocą prokuratury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 08:38 - obraza uczuć religijnych gumowe pojęcie pasujące w kram świętoszkom Odpowiedz Link Zgłoś
xavier123 średniowieczny przepis! 07.12.11, 10:10 Czy ta czarownica w przypadku skazania zostanie spalona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iustus Grozby wobec poszkodowych tonowy faszyzm IP: *.fbx.proxad.net 07.12.11, 11:56 "W obronie Hajncla stanęło półtora tysiąca internautów. Ostrzegli, że jeśli sprawa trafi do sądu, też tam przyjdą - wszyscy przebrani za motyle. " To grozby wobec sadu i poszkodownaych. Pzypomina mi sie III Rzesza i stalinizm! Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Nie zgadzam się aby prokuratorzyny 07.12.11, 08:49 Nie zgadzam się aby prokuratorzyny brali takie wysokie pensje jakie biorą i zajmowali się takimi pierdołami. Wygląda na to że trzeba przestać płacić podatki, żeby nie szły ta tych palantów z prokuratorskim cenzusem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pers Re: Nie zgadzam się aby prokuratorzyny IP: 91.224.144.* 07.12.11, 09:13 a ja się nie zgadzam, żeby takie człowieczyny, jak ty obrażały prokuratorów. Jeśli tacy, jak ty nie będą zawracać im głowy pierdołami, to ręczę ci, że nie będą się tym zajmować. A propos pensji prokuratorów, to słuchaj dalej mediów, a będziesz w zimę w trampkach zasuwał. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 09:01 Ktoś coś mówi o miłości bliźniego, wybaczaniu, etc.? To tylko puste frazesy zakłamanych przedstawicieli watykańskiego okupanta. Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 11:04 Ma ktoś może ochotę popląsać w stroju motyla na pielgrzymce islamistów do Mekki? Ale na chrześcijańskich świętach religijnych jak widać to żaden problem. Gdyby "motylek" nie wierzył w miłosierdzie chrześcijan, to by skrzydełek nie założył :-) Odpowiedz Link Zgłoś
patman Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 11:17 Bardzo podoba mi się obrona - a u nich biją Murzynów. Przynajmniej wiadomo, że lubicie być porównywani z dzikusami. Szkoda tylko, że wasze gadanie o miłosierdziu to jedno wielkie kłamstwo, natomiast stosujecie zasadę - kiedy ktoś uderzy cię w policzek, to skręć mu kark. Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 13:02 Z kim dyskutujesz (usiłujesz dyskutować) zwracając się do mnie per "wy", "wasza" ? :-) Ze mną, czy z jakimś wyimaginowanym wrogiem? To wszystko, o czym piszesz dzieje się w Twojej głowie, a nie w rzeczywistości. W rzeczywistości "motylek" nie bał się braku miłosierdzia, skoro zdecydował się na swój występ. W rzeczywistości nic się "motylkowi" nie stało: nie tylko nikt nie ukręcił mu karku, ale jeszcze JEDEN człowiek zrobił mu darmową reklamę, kierując sprawę do prokuratury. W rzeczywistości nie ma też czegoś takiego jak "wy katole". Operując schematami i wrzucając wszystkich katolików do jednego worka pokazujesz tylko własną niechęć do wysiłku intelektualnego. P.S. Piszę w swoim imieniu i tylko siebie reprezentuję. Mam nadzieję, że nie uznasz mojej osobistej i szczerej opinii za przejaw braku miłosierdzia. Nie mam też zamiaru ukręcać Ci karku, nawet gdybyś przy okazji jakichś obchodów religijnych przebrał się za chrabąszcza lub dżdżownicę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 07.12.11, 11:17 swietuj sobie w domu we wlasnym ogrodku czarna zarazo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perun Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu IP: *.ruch.com.pl 07.12.11, 12:17 Islam jest młodszy od krześcijaństwa o circa 600 lat. Jak sądzisz jakie ogniste przyjęcie spotkałoby "motylka" 600 lat temu wśród miłosiernej i bogobojnej gawiedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 13:07 Nie wiem, ale gawiedź sprzed 600 lat nie ma z tym tematem nic wspólnego. Obaliłem tylko opinię, że "motylek" został potraktowany "niemiłosiernie" w czasie tegorocznej procesji religijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 13:33 sejakafr napisał: > Nie wiem, ale gawiedź sprzed 600 lat nie ma z tym tematem nic wspólnego. > > Obaliłem tylko opinię, że "motylek" został potraktowany "niemiłosiernie" w czas > ie tegorocznej procesji religijnej. to zalezy co rozumiemy przez miłosierdzie wszak skierowano sprawę do prokuratury a więc niejako zażądano ukarania tego cżłowieka nie zabito, nie ukamieniowano, nie spalono na stosie - potraktowano miłosiernie to mi przypomina stary dowcip, /moge go lekko spaczyć ale idea pozostanie niezmieniona/. Stalin szedł ulica w Moskiwe, a za nim jego pochelbcy. nagle przed Stalinem pojawiła się starowinka, która całując go po rekach zaczęła błagac omiłosierdzie dla swojego syna skazanego na smierć. Błagała aby darować mu winę ataku na stalina poprzez roznoszenie ulotek, bo ona nie ma co jeść i nie ma kto jej utrzymać. Stalin odepchnął ją, spłunał na nią i odszedł. Jeden pochlebca do drugiego ocierając łze wzurszenia - patrz jaki nasz wódz jest miłosierny, wszak mógł zabić! Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 16:11 > wszak skierowano sprawę do prokuratury a więc niejako zażądano ukarania tego cż > łowieka I to ma być niby przejaw braku miłosierdzia? Jak stawiasz swoje dziecko za karę do kąta, to się na nim mścisz, okazujesz brak miłosierdzia czy coś w tym stylu? Kara nie ma (a przynajmniej nie powinna mieć) nic wspólnego z zemstą. Skierowanie sprawy do prokuratora to właśnie takie postawienie do kąta. Anegdota o splunięciu Stalina tu nie pasuje. Gdyby "motylek" sam obiecał, że nie będzie się już więcej wygłupiał, to wymiar sprawiedliwości byłby pewnie zbędny. Całowanie w ręce zresztą też :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 07.12.11, 20:58 sejakafr napisał: > > wszak skierowano sprawę do prokuratury a więc niejako zażądano ukarania t > ego cż > > łowieka > > I to ma być niby przejaw braku miłosierdzia? Jak stawiasz swoje dziecko za karę > do kąta, to się na nim mścisz, okazujesz brak miłosierdzia czy coś w tym stylu > ? > Kara nie ma (a przynajmniej nie powinna mieć) nic wspólnego z zemstą. > > Skierowanie sprawy do prokuratora to właśnie takie postawienie do kąta. Anegdot > a o splunięciu Stalina tu nie pasuje. Gdyby "motylek" sam obiecał, że nie będzi > e się już więcej wygłupiał, to wymiar sprawiedliwości byłby pewnie zbędny. Cało > wanie w ręce zresztą też :-) "Miłosierdzie to aktywna forma współczucia, wyrażająca się w konkretnym działaniu, polegającym na bezinteresownej pomocy" skierowanie sprawy do sądu to raczej odwołanie się do "Sprawiedliwości Bożej" "Sprawiedliwość Boża jest osądzeniem czynów człowieka i wymierzenie kary bądź nagrody, na podstawie prawa Bożego" postawienie dziecka do kąta to wymierzenie mu kary, b ez czynnika zemsty czy pastwienia się, nie jest to jednak przejaw miłosierdzia. Miłosierdziem byłoby odstapienie od skierowania sprawy do prokuratury i próba nawrócenia motyla, przekonania go do swoich racji - ale w sposób pokojowy. Niestety tak bywa, że katolicy zapominają o tym, że powinni postępować wg. słowa Bożego i sami dobierają sobie to co dla nich wygodne. Religia nie jest supermarketem w którym możemy wybierać z półek co nam się podoba - albo bierzesz wszystko albo nic Ksiądz mógł powiedzieć do zebranych - "wybaczcie mu bo nie wie co czyni" jednak postąpił inaczej - dobrze czy źle osądzi to społeczeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 08.12.11, 13:20 > Miłosierdziem byłoby odstapienie od skierowania sprawy do prokuratury i próba n > awrócenia motyla, przekonania go do swoich racji - ale w sposób pokojowy. Nie rób sobie jaj. Motylek (jak sam wszem i wobec głosi) dalej chce być motylkiem, więc Twój, jak najbardziej słuszny, wstęp do teorii miłosierdzia możemy sobie darować. Przejdźmy raczej do kolejnych rozdziałów :-) Dotyczą one sytuacji: komu i jak okazać katolickie miłosierdzie, gdy: sąsiad-piroman podpali innemu sąsiadowi dom, kibol-recydywista da w pysk przechodniowi, zatwardziały złodziejaszek ukradnie staruszce torebkę, narkoman poprosi Cię o kasę na działkę, zatwardziały motylek umyślnie obrazi uczucia paru dziesiątek moherowych babć (waga tych wszystkich sytuacji jest oczywiście różna, ale schemat logiczny-podobny) > Niestety tak bywa, że katolicy zapominają o tym, że powinni postępować wg. słow > a Bożego i sami dobierają sobie to co dla nich wygodne. Tak, ogólnie to niestety prawda. Sam dorzuciłbym tu wiele uwag, ale z przypadkiem, o którym rozmawiamy nie ma to wg mnie związku. Bywa jednak też tak (i to akurat dotyczy historii motylka), że nie-katolicy wmawiają katolikom, iż ci powinni dobrowolnie zrzec się części swoich praw obywatelskich i zostać obywatelami drugiej kategorii, bo nie-katolikom byłoby tak wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 08.12.11, 14:17 sejakafr napisał: > > Miłosierdziem byłoby odstapienie od skierowania sprawy do prokuratury i p > róba n > > awrócenia motyla, przekonania go do swoich racji - ale w sposób pokojowy. > > Nie rób sobie jaj. Motylek (jak sam wszem i wobec głosi) dalej chce być motylki > em, więc Twój, jak najbardziej słuszny, wstęp do teorii miłosierdzia możemy sob > ie darować. ale to, że "winny" nie odczuwa skruchy wcale nie oznacza, że nie nalezy okazać mu miłosierdzia. Własnie o takiej postawie mówimy jako o miłosierdziu, gdy pokrzywdzony mimo doznanych krzywd (w tym wypadku katolicy bioracy udział w porcesji) wybacza krzywdzącemu (motylek). To jest właśnie łaskawe miłosierdzie. Nie mogę się zgodzić z tezą, że skierowanie sprawy do prokuratury/sądu jest aktem miłosierdzia (nie rozwazam tutaj słuszności takiego działania), wg. mnie jest to odwołanie się do sprawiedliwości, a w takim wypadku nie ma już miłosierdzia ale sprawiedliwość. Można by tutaj zacytować wiele przykładów z Nowego Testamentu który jest pełen przejawów miłosierdzia. Jednak cały tok postępowania "pokrzywdzonych" bardziej mi pasuje do zapisów Starego Testamentu - a tam Bóg jest ucieleśnieniem sprawiedliwości karzącej, ale nie miłosiernej. > Przejdźmy raczej do kolejnych rozdziałów :-) Dotyczą one sytuacji: > komu i jak okazać katolickie miłosierdzie, gdy: > sąsiad-piroman podpali innemu sąsiadowi dom, > kibol-recydywista da w pysk przechodniowi, > zatwardziały złodziejaszek ukradnie staruszce torebkę, > narkoman poprosi Cię o kasę na działkę, > zatwardziały motylek umyślnie obrazi uczucia paru dziesiątek moherowych babć > (waga tych wszystkich sytuacji jest oczywiście różna, ale schemat logiczny-podo > bny) > we wszystkich przykładach - poza motylkiem oczywiście - pokrzywdzony doznał szkód materialnych i fizycznych, natomiast obraza uczuć nie jest taką krzywdą (choć krzwydą nie przestaje być) > Bywa jednak też tak (i to akurat dotyczy historii motylka), że nie-katolicy wma > wiają katolikom, iż ci powinni dobrowolnie zrzec się części swoich praw obywate > lskich i zostać obywatelami drugiej kategorii, bo nie-katolikom byłoby tak wygo > dniej. i tutaj jest pies pogrzebany zarówno katolicy mają prawo uczestniczyć w swoich obrządkach, jak i Świadkowie Jehowy, Żydzi czy Islamiści, nie odbiera to jednak prawa motylkowi aby on również korzystał z przestrzeni publicznej (bo taką przestrzenią jest ulica). Cały problem polega na tym, że nie wszedł on do świątyni, czy też w inny sposób nie wkroczył na teren należący do Kościoła - a na ulicy może robić co chce o ile nie jest to zachowanie nieobyczajne. I właśnie o to cały raban - czy to zachowanie spełnia takie znamiona nieobyczajności czy nie? Jeżeli uznamy, że zyjemy w kraju świeckim to nie był oto zachowanie nieobyczajne (oczywiście to moje zdanie i kazdy może uważać inaczej), natomiast z pewnością uznać je należy za nieobyczajne jeżeli uznamy, że obyczaje i obrzadki religijne są normą, czyli innymi słowy mamy doczynienia z państwem wyznaniowym Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 09.12.11, 12:33 > ale to, że "winny" nie odczuwa skruchy wcale nie oznacza, że nie nalezy okazać > mu miłosierdzia. (...) (...)(...)(choć krzwydą nie przestaje być) To nie "katolicy" czy "pokrzywdzeni" zgłosili sprawę do prokuratury tylko konkretny ksiądz. Jeśli Cię dobrze rozumiem ten ksiądz powinien wg Ciebie olać sobie miłosierdzie w stosunku do moherowych babć <b>fundując im obrazę uczuć w kolejnych procesjach</b> i skupić się na miłosierdziu wobec motylka. Dlaczego? (bo moherowe babcie to element drugiej kategorii? bo motylek to wybitny artysta jest i jakby nadczłowiek, więc nie można jego kruchej psychiki narażać na osąd postępowania przez instytucje powołane do wydawania osądów w kwestiach spornych? bo krzywda babć będzie tylko moralna, a motylkowi grozi ze strony instytucji państwowych jakiś uszczerbek fizyczny :-)? ). Postawa księdza nie jest przejawem braku miłosierdzia, tylko efektem wyboru, którego dokonał, kierując się wyznawanymi wartościami. Zakładanie z góry, że nie chodziło o miłosierdzie wobec ofiar, tylko chęć zemsty (wymierzenia sprawiedliwości sprawcy) jest nieuprawnione. Ty też możesz stać kiedyś przed podobnym wyborem. Napisz mi, czy dasz przypadkowo spotkanemu nastoletniemu narkomanowi kasę na działkę heroiny, jak Cię o to poprosi. Może nawet nie będę musiał wtedy nic Ci udowadniać, bo jak się dobrze zastanowisz, to sam zrozumiesz kruchość swojego wstępu do teorii miłosierdzia w odniesieniu do bardziej skomplikowanych przypadków. > Jeżeli uznamy, że zyjemy w kraju świeckim to nie był oto zachowanie nieobyczajn > e (oczywiście to moje zdanie i kazdy może uważać inaczej), natomiast z pewności > ą uznać je należy za nieobyczajne jeżeli uznamy, że obyczaje i obrzadki religij > ne są normą, czyli innymi słowy mamy doczynienia z państwem wyznaniowym Nikt nie zabrania motylkowi zorganizowania parady motylków i korzystania z przestrzeni publicznej na ogólnie przyjętych i regulowanych przez przepisy zasadach, w taki sam sposób, jak korzystają z niej nie tylko procesje katolickie, ale też pochody związkowców, gejów, obrońców praw zwierząt itd. Nawet gdyby taki motyli pochód odbywał się kilka razy w roku w różnych miejscowościach, nie będzie to oznaczało, że żyjemy w państwie motylim. Jeśli termin lub miejsce pochodu motylków byłoby sporne np. z pochodem biedronek, to odpowiednie władze powinny ustalić, która grupa jest liczniejsza i dać jej priorytet. Mniejsza grupa powinna zaakceptować reguły demokracji i dostosować się do zmiany terminu i/lub miejsca swojego pochodu. A nie wszczynać awantury z hasłem, że oto żyjemy w państwie motylim/biedronim albo zakłócać konkurencyjny pochód swoimi pląsami, bez względu na to czy one są obyczajne czy też nie. Co takie proste i oczywiste zasady korzystania z przestrzeni publicznej (których motylek nie chce przyjąć do wiadomości) mają wspólnego z państwem wyznaniowym? Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 09.12.11, 14:48 sejakafr napisał: > > ale to, że "winny" nie odczuwa skruchy wcale nie oznacza, że nie nalezy o > kazać > > mu miłosierdzia. (...) (...)(...)(choć krzwydą nie przestaje być) > > To nie "katolicy" czy "pokrzywdzeni" zgłosili sprawę do prokuratury tylko konkr > etny ksiądz. Jeśli Cię dobrze rozumiem ten ksiądz powinien wg Ciebie olać sobie > miłosierdzie w stosunku do moherowych babć <b>fundując im obrazę uczuć > w kolejnych procesjach</b> i skupić się na miłosierdziu wobec motylka. > Dlaczego? (bo moherowe babcie to element drugiej kategorii? bo motylek to wybi > tny artysta jest i jakby nadczłowiek, więc nie można jego kruchej psychiki nara > żać na osąd postępowania przez instytucje powołane do wydawania osądów w kwesti > ach spornych? bo krzywda babć będzie tylko moralna, a motylkowi grozi ze strony > instytucji państwowych jakiś uszczerbek fizyczny :-)? ). > Z twojej wypowiedzi wynika, że skierowanie sprawy do prokuratury przeciwko motylkowi było aktem miłosierdzia ze strony księdza w kierunku „moherowych babć”? – albo niezrozumiałem (czasem tak mam :>) Jak najdalej mi od osądzania czy od wskazywania która droga jest słuszna a która nie. Ja tylko rozpatruję kwestię – miłosierdzia i sprawiedliwości. Nie rozstrzygam tu kwestii czy moralnie jest nagannym skierowanie sprawy do sądu/prokuratury czy też nie, uważam tylko, że nie możemy tu mówić o miłosierdziu – zachowanie księdza było jak najbardziej zachowaniem „nie miłosiernym” (nie mylić z krzywdzącym). Ksiądz odwołał się do instytucji sprawiedliwości i to nie ulega wątpliwości. > Postawa księdza nie jest przejawem braku miłosierdzia, tylko efektem wyboru, kt > órego dokonał, kierując się wyznawanymi wartościami. Zakładanie z góry, że nie > chodziło o miłosierdzie wobec ofiar, tylko chęć zemsty (wymierzenia sprawiedliw > ości sprawcy) jest nieuprawnione. Ależ nie zakładam, że chodziło o zemstę – bynajmniej! Ale uważam, że ksiądz dokonał wyboru i zrezygnował z miłosierdzia wobec sprawcy – skierowanie sprawy do prokuratury NIE JEST MIŁOSIERDZIEM! Jest wyborem – słusznym czy nie, nie mnie to osądzać, ale na pewno nie jest miłosierdziem. > Ty też możesz stać kiedyś przed podobnym wyborem. Napisz mi, czy dasz przypadko > wo spotkanemu nastoletniemu narkomanowi kasę na działkę heroiny, jak Cię o to p > oprosi. Może nawet nie będę musiał wtedy nic Ci udowadniać, bo jak się dobrze z > astanowisz, to sam zrozumiesz kruchość swojego wstępu do teorii miłosierdzia w > odniesieniu do bardziej skomplikowanych przypadków. > Być może stanę przed takim wyborem – tylko ja sobie nie narzucam pętów bycia miłosiernym, więc nawet nie będę rozważał takiej kwestii > Nikt nie zabrania motylkowi zorganizowania parady motylków i korzystania z prze > strzeni publicznej na ogólnie przyjętych i regulowanych przez przepisy zasadach > , w taki sam sposób, jak korzystają z niej nie tylko procesje katolickie, ale t > eż pochody związkowców, gejów, obrońców praw zwierząt itd. O podniosłeś bardzo ciekawy wątek! Czy wiesz może na podstawie jakich przepisów odbywają się pochody organizowane przez Kosciół? Nie jest to bynajmniej atak z mojej strony, ale swego czasu byłem jednym z organizatorów maratonu rowerowego i wiem ile trzeba pozwoleń i pism żeby zorganizować imprezę która nie blokluje ruchu a jedynie zwiększa jego natężenie. Liczba uczestników nie była większa niż 200 rowerów, a wyjazdy były rozłożone w czasie a mimo to droga przez urzedy była droga przez mękę - od Policji, przez UM, aż do "Ministerstwa Dróg". Trzeba było nawet udowadniać, ze nie przekroczymy progów ilościowych i nie jest potrzebna ochrona jak przy imprezei masowej! Wiem natomiast z niepotwierdzonych źródeł – od funkcjonariuszy drogówki – że znakomita większość pochodów religijnych w naszym pięknym kraju odbywa się bez zezwolenia na zasadzie - "Kto księdzowi zabroni!". > Nawet gdyby taki motyli pochód odbywał się kilka razy w roku w różnych miejscow > ościach, nie będzie to oznaczało, że żyjemy w państwie motylim. Jeśli termin lu > b miejsce pochodu motylków byłoby sporne np. z pochodem biedronek, to odpowiedn > ie władze powinny ustalić, która grupa jest liczniejsza i dać jej priorytet. >Mn > iejsza grupa powinna zaakceptować reguły demokracji i dostosować się do zmiany > terminu i/lub miejsca swojego pochodu. A nie wszczynać awantury z hasłem, że ot > o żyjemy w państwie motylim/biedronim albo zakłócać konkurencyjny pochód swoimi > pląsami, bez względu na to czy one są obyczajne czy też nie. > Co takie proste i oczywiste zasady korzystania z przestrzeni publicznej (któryc > h motylek nie chce przyjąć do wiadomości) mają wspólnego z państwem wyznaniowym > ? Ależ zasady nie są takie proste i oczywiste – bo należy sobie zadać pytanie czy procesja była zgłoszona do odpowiednich władz i czy było na nią pozwolenie? Czy może zadziałała zasada „oczywistego faktu” – skoro jest co roku to teraz też. Poza tym w takich wypadkach nie działa zasada większości tylko pierwszeństwa zgłoszenia - inaczej podpada to pod represjonowanie mniejszości. reasumując - jeżeli pochód był legalny to można by sięjeszcze zastanawiać czy było to zakłócenie obrządku, jeśli natomiast nie był legalny to motyl miał pełne prawo korzystac z tej przestrzeni jak mu się żywnie podobało - (nie rozstrzygam tu czy to było złośliwe ale czy było zgodne z prawem) Odpowiedz Link Zgłoś
sejakafr Re: Mściowość funkcjonariuszy Watykanu 12.12.11, 01:17 > Z twojej wypowiedzi wynika, że skierowanie sprawy do prokuratury przeciwko moty > lkowi było aktem miłosierdzia ze strony księdza w kierunku „moherowych ba > bć”? – albo niezrozumiałem (czasem tak mam :>) Bardzo dobrze zrozumiałeś. Babcie doznały krzywdy (jaka by ona nie była) ze strony motylka. Babcie są tu ofiarami, a motylek sprawcą tej krzywdy (jaka by ona nie była). Ksiądz okazał ofiarom "aktywną formę współczucia, wyrażającą się w konkretnym działaniu, polegającym na bezinteresownej pomocy". Zamierzonym skutkiem udzielonej pomocy ma być uchronienie babć przed doznaniem podobnej krzywdy w przyszłości (bo zaistniałą wcześniej krzywdę miłosiernie sprawcy wybaczono). Czy coś nie pasuje do przytoczonej przez Ciebie definicji miłosierdzia? :-) > Ależ nie zakładam, że chodziło o zemstę – bynajmniej! Ale uważam, że ksią > dz dokonał wyboru i zrezygnował z miłosierdzia wobec sprawcy – skierowani > e sprawy do prokuratury NIE JEST MIŁOSIERDZIEM! Jest wyborem – słusznym c > zy nie, nie mnie to osądzać, ale na pewno nie jest miłosierdziem. Dyskusja się zapętla i przez to staje się jałowa. Wracamy do pytania jak konkretnie miałoby wyglądać postępowanie w stosunku do motylka, abyś nie dostrzegał w nim przejawów braku miłosierdzia. Jeśli dalej uważasz, że powinna to być ciepła rozmowa z motylkiem, skutkująca (z oczywistych względów, związanych z przekonaniami motylka) pozwoleniem mu na pląsy w kolejnych procesjach (albo rezygnacją z procesji w przyszłych latach), to moja odpowiedź jest taka sama jak wcześniej. > O podniosłeś bardzo ciekawy wątek! > Czy wiesz może na podstawie jakich przepisów odbywają się pochody organizowane > przez Kosciół? (...) > Wiem natomiast z niepotwierdzonych źródeł – od funkcjonariuszy drogówki & > #8211; że znakomita większość pochodów religijnych w naszym pięknym kraju odbyw > a się bez zezwolenia na zasadzie - "Kto księdzowi zabroni!". (...) > Ależ zasady nie są takie proste i oczywiste – bo należy sobie zadać pytan > ie czy procesja była zgłoszona do odpowiednich władz i czy było na nią pozwolen > ie? Czy może zadziałała zasada „oczywistego faktu” – skoro je > st co roku to teraz też. Jeśli masz uzasadnione powody, by sądzić, że łódzka procesja (albo jakaś inna) łamała prawo w zakresie zgromadzeń, to myślę, że powinieneś zgłosić ten fakt odpowiednim instytucjom, zajmującym się walką z łamaniem prawa (nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że wiedząc o tym zarówno Ty jak i Twoi znajomi z drogówki macie nawet taki obowiązek). To będzie naprawdę dużo bardziej akceptowalne rozwiązanie niż rzucanie insynuacji na forum czy też pląsy w stroju motylka. > Poza tym w takich wypadkach nie działa zasada większości tylko pierwszeństwa zg > łoszenia - inaczej podpada to pod represjonowanie mniejszości. Tym lepiej dla motylków. Niech zgłoszą odpowiednio wcześnie swoje roszczenia do konkretnego czasu i miejsca i niech korzystają do woli z przestrzeni publicznej na przyjętych zasadach, zamiast przeszkadzać innym. Myślę też, że taka łódzka parada pląsających motylków miałaby szansę zgromadzić szerokie rzesze publiczności i stać się atrakcją turystyczną na miarę gonitw byków w Pampelunie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 09:16 to prowokacja - nie reagować! Nie róbcie temu biednemu człowiekowi reklamy - krzywdzicie go w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... 07.12.11, 09:35 W żadnym wypadku nie jest to przestępstwo. Jest to natomiast kawał chamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawybardzo Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 10:00 ale przepraszam jakiego chamstwa...? na czym polega?? czy właściciele psów robiących kupki na trawnikach i chodnikach, którzy nie sprzątają po nich nie są bardziej chamscy? czy 'kierowcy' parkujący na chodnikach tak, że przejść nie można nie są bardziej chamscy? czy mówienie komuś, że brak wiary jest grzechem albo ta osoba jest upośledzona nie jest chamstwem....? co to jest chamstwo ...? Odpowiedz Link Zgłoś
najwyzszaprawda Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku 07.12.11, 11:57 chamstw to Ty masz w domu bosman_plama napisał: > W żadnym wypadku nie jest to przestępstwo. Jest to natomiast kawał chamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
damiann_38 Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku 07.12.11, 09:44 Niech udaje motyla na sali sądowej i skacze sędziemu przed nosem, jesli uważa, że to nikomu nie wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwoda Dokładnie 07.12.11, 09:54 Ciekawe, czy wystąpienie na sali sądowej w błazeńskim stroju, będzie uznane za naruszenie powagi wymiaru sprawiedliwości i obrazę sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardzociekawy Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 10:03 to samo pytanie możnaby zadać np. Palikotowi - czy pomacha wibratorem przed sądem... a poważniej - czy ubiór obraża czy może zachowanie...? a może warto zastanowić się nad interpretacją tego 'biegania'...przecież ten motylek płaci podatki na ta instytucję...mimo iż może być niewierzący...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <> Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.11, 10:10 ...przecież ten motylek płaci podatki na t > a instytucję...mimo iż może być niewierzący...... Mało tego miał nawet tego dnia wolne od pracy mimo ,iż może jest niewierzący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.gizycko.mm.pl 07.12.11, 10:21 No właśnie. Nawet został pozbawiony możliwości zarobienia pieniędzy tego dnia, mimo, "że jest niewierzący".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <> Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.11, 10:34 Nieprawda, jeżeli jest zatrudniony na umowę o pracę to ten dzień ma płatny, w każdym innym przypadku mógł sobie pracować - nie ma zakazu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.11, 12:09 damiann_38 napisał: > Niech udaje motyla na sali sądowej i skacze sędziemu przed nosem, jesli uważa, > że to nikomu nie wadzi. dokładnie tak powinien zrobić ale tyle odwagi to nie bedzie miał ten "bohater" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... IP: *.zb.lnet.pl 07.12.11, 10:00 Redaktor do szkoły! Praca domowa: wyjaśnij różnicę między "kościołem" a "Kościołem". Co robi korekta??? Odpowiedz Link Zgłoś
rzekiprzeplynelem w kryminale tez sie przebierze za motylka 07.12.11, 10:04 to sobie pofruwa pod cela :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardzociekawy Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 10:05 może niedługo nie będzie można wyjść na ulicę jak będzie szła wielmożna procesja - bo się kogoś obrazi wyglądem, spojrzeniem..... a jak osoby niewierzące czy innego wyznani są obrażane przez katolików to jest ok.? wg przykazań i Biblii chyba jednak jest inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.12.11, 11:14 PRZYKŁADY!!!!!!!!!!!! TO SĄ GOŁE SŁOWA. JAK NA RAZIE TO KATOLICY SĄ OBRAŻANI A NIE ODWROTNIE. KAŻDĄ RELIGIĘ TRZEBA USZANOWAĆ, JAKA BY NIE BYŁA I KAŻDE OBRZĘDY ZWIĄZANE Z TĄ RELIGIĄ. ZACHOWANIE TEGO BŁAZNA JEST ZWYKŁYM CHAMSKIM NARUSZENIEM POWAGI UROCZYSTOŚCI RELIGIJNEJ. PRZYZWALANIE NA TAKIE ZACHOWANIE PROWADZI DO BEZCZESZCZENIA NAGROBKÓW NA CMENTARZACH I INNYCH PRZEJAWÓW NIETOLERANCJI. W PAŃSTWIE PRAWA, PRAWO WINNO BYĆ PRZESTRZEGANE. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku 08.12.11, 14:37 Gość portalu: kl napisał(a): > PRZYKŁADY!!!!!!!!!!!! TO SĄ GOŁE SŁOWA. JAK NA RAZIE TO KATOLICY SĄ OBRAŻANI A > NIE ODWROTNIE. > KAŻDĄ RELIGIĘ TRZEBA USZANOWAĆ, JAKA BY NIE BYŁA I KAŻDE OBRZĘDY ZWIĄZANE Z TĄ > RELIGIĄ. ZACHOWANIE TEGO BŁAZNA JEST ZWYKŁYM CHAMSKIM NARUSZENIEM POWAGI UROCZ > YSTOŚCI RELIGIJNEJ. a mozę motyl ma swoją własną religię? wtedy mielibyśmy wojnę religijną :) jak widzimy na przykładzie naszego kraju nie każdą religię i nie każdy obrządek jest szanowany - ulica jest dla katolików a nie dla ateistów > PRZYZWALANIE NA TAKIE ZACHOWANIE PROWADZI DO BEZCZESZCZENIA > NAGROBKÓW NA CMENTARZACH I INNYCH PRZEJAWÓW NIETOLERANCJI. nie histeryzujmy, na cmentarzu leżą i katolicy i ateiści i wyznawcy innych religi - beszczeszczenie nagrobków najczęściej nie jest atakiem wymierzonym w konkretną religię > W PAŃSTWIE PRAWA, PRAWO WINNO BYĆ PRZESTRZEGANE. świeckie czy kanoniczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t kto tu jest przebrany? IP: *.aster.pl 07.12.11, 10:09 piszą, że facet był przebrany za motylka i to źle a przepraszam, ci faceci w białych sukienkach to co? oni też są przebrani! w dodatku w damski ciuszki mi się wydaje, że jeśli prokuratura to sprawdza to powinna też sprawdzić dlaczego ci faceci ze zdjęć byli przebrani za kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
lodzianin_od_urodzenia Re: kto tu jest przebrany? 07.12.11, 10:32 Gość portalu: t napisał(a): > piszą, że facet był przebrany za motylka i to źle > a przepraszam, ci faceci w białych sukienkach to co? > oni też są przebrani! > w dodatku w damski ciuszki > mi się wydaje, że jeśli prokuratura to sprawdza to powinna też sprawdzić dlacze > go ci faceci ze zdjęć byli przebrani za kobiety No tak... zapewne Szkoci w swoich tradycyjnych kiltach to też ukryci transseksualiści... pomijam już kwestie pomylenia sutanny z sukienką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin Re: kto tu jest przebrany? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.12.11, 11:39 Czepianie się wyglądu uczestników procesji ubranych w stroje liturgiczne jest wyrazem nietolerancji, prostactwa i złej woli.Widziałeś kiedyś obrzędy w religii żydowskiej?Też byś się czepiał?A ja mam szacunek dla wszystkich obrzędów,wyglądu i zachowań.Jeżeli cię z daną religią nic nie łączy to zachowaj się jak europejczyk a nie jak zwykły trep. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Strój SSmana w Synagodze. IP: *.cht-bng-015.adsl.virginmedia.net 07.12.11, 10:14 To dopiero były by jaja. No nie Szechter? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekhm Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... IP: *.zdnet.com.pl 07.12.11, 10:15 Pewnie się ksiądz i paru prawiczków podnieciło widokiem faceta w rajstopach , i teraz spac ni emogą hahahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość zaprosić IP: *.play-internet.pl 07.12.11, 10:16 pozostaje go zaprosić na pogrzeb sędziego, na defiladę wojskową, ceremonię powitania głowy państwa sąsiedniego, na obrady sejmu lub senatu. Odpowiedz Link Zgłoś
kryminalista Re: zaprosić 07.12.11, 10:38 Z reguły nie mam nic przeciwko sztuce performance,wszelkiego rodzaju happeningom,ale w tym przypadku czuję pewien niesmak. Facet w stroju motylka biega podczas procesji Bozego Ciała.Czytałem artykuły prasowe w Gazecie Wyborczej i dziwi mnie to,że Gazeta zajmując stanowisko w tej sprawie ,jest po stronie artysty-performera.Wyobrażacie sobie coś takiego np.podczas Marszu Żywych w Auschwitz? Też byłoby ok? Istnieje pewna sfera sacrum,której nie wypada bezmyślnie deptać...A moim zdaniem,to właśnie zrobił pan Motylek. Wyobrażacie sobie,że ktoś podczas innych uroczystości,w jakimkolwiek innym,barwnym przebraniu biega sobie,np.pod pomnikem Ofiar Getta,przed Grobem Nieznanego Żołnierza,podczas powitania glów państwa na lotnisku i przy wielu,wielu innych okazjach... Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant_nowak Re: zaprosić 07.12.11, 10:52 Istnieje pewna sfera sacrum,której nie wypada bezmyślnie deptać...A > moim zdaniem,to właśnie zrobił pan Motylek. tylko czy od ochrony tej sfery jest prokuratura? Sądy? A może mnie obraża fakt blokowania ulic w XXI wieku w cywilizowanym - niby - kraju, bo idzie pochód jakichś przebierańców wierzących w zabobony... Odpowiedz Link Zgłoś
kryminalista Re: zaprosić 07.12.11, 12:08 sierzant_nowak napisał: > Istnieje pewna sfera sacrum,której nie wypada bezmyślnie deptać...A > > moim zdaniem,to właśnie zrobił pan Motylek. > > tylko czy od ochrony tej sfery jest prokuratura? Sądy? A może mnie obraża fakt > blokowania ulic w XXI wieku w cywilizowanym - niby - kraju, bo idzie pochód jak > ichś przebierańców wierzących w zabobony... Może Cię obrażać..i też masz prawo albo przejśc wobec tego faktu obojętnie,albo zawiadomić Prokuraturę... Odpowiedz Link Zgłoś
stoik_dn Re: zaprosić 07.12.11, 11:02 Jest subtelna różnica marsz żywych upamiętnia rzeczywiste ofiary, procesja religijna uzewnętrznia przekonania jej uczestników. Nie wszyscy muszą się z nimi zgadzać co chciał pokazać MOTYL. Osobiście bym tego nie zrobił z szacunku do nich ale też jeśli byłbym uczestnikiem procesji nie obraziłbym się. Jestem otwarty więc pewnie gdybym brał udział w marszu żywych też i pojawiłby się człowiek motyl też bym się nie obraził ostatecznie jego wystąpienie jest bardzo metaforyczne i może być zrozumiane dowolnie, no i fizycznie nie przeszkadzał. Ale różnica jest tu mówimy o faktach;milionach zamordowanych a tu o przekonaniach. Pozdrawiam miłośników i przeciwników człowieka MOTYLA, uśmiechnijcie się naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
kryminalista Re: zaprosić 07.12.11, 11:58 Ale różnica > jest tu mówimy o faktach;milionach zamordowanych a tu o przekonaniach. No niezupełnie-na temat milionow zamordowanych też ludzie mają różne przekonania,są tacy,ktorzy uważają,ze Auschwitz był ośrodkiem wypoczynkowym...Co powiedzialbyś na czlowieka w stroju plażowicza(kąpielowki,okulary przeciwsłoneczne,duża kolorowa piłka) podczas Marszu Żywych? Jego wystąpienie też byloby bardzo metaforyczne i rozumiane dowolnie,fizycznie w zasadzie tez by nie przeszkadzał?...Część ludzi uśmiechnie sie z politowaniem,część się zastanowi,część sie pośmieje do rozpuku,a część moze poczuć się urażona...Nie jestem za tym,żeby Sąd i Prokuratura zajmowaly się takimi sprawami,bez sensu byloby skazywanie lub zamykanie człowieka motyla w więzieniu,ale z drugiej strony mam przekonanie,że nie wszystko wolno...Nie zaliczam się ,ani do przeciwników,ani milośników człowieka Motyla,uśmiecham się-na jego wybryk,tak właśnie zareagowałem-zdrowym śmiechem...ale z drugiej strony,jego czyn wywołuje u mnie pewien niesmak,poprzez brak szacunku do przekonań religijnych uczestników procesji.. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood Re: zaprosić 07.12.11, 11:14 Taki werdykt sądu i takie stanowisko gazety są jawnym zaproszeniem na wszystkie ww imprezy oraz jawnym poparciem takich zachowań. Jeśli mamy równość wobec konstytucji to wszelkie religie i społeczności są równoprawne, toteż w ten sam sposób można naruszać spokój każdej z nich. Jedyne różnica może być taka, że ten konkretny "motylek" z jedną społecznością się utożsamia, a przeciwko innym bruździ, toteż nie we wszystkich imprezach będzie chciał brać zakłócający udział. W takim wypadku można mówić o jego stronniczości i reprezentowaniu partykularnych interesów. Jest to jednak carte blanche dla wszelkich innych przyszłych "motylków". Już sobie wyobrażam jak chłopaki z mocnej Prawicy przebierają się za motylki i robią performance podczas przylotu pewnej głowy Państwa z Bliskiego Wschodu, na pogrzebie polityka o niejednoznacznym pochodzeniu, lub podczas marszu byłych więźniów, albo podczas uroczystości religijnych przed Cerkwią, Meczetem lub Synagogą. Ciekawe czy ten sam sędzia również podtrzyma poprzedni werdykt? Może jednak moda się przyjmie i wszędzie będzie pełno motylków, nawet na stadionach? Czy zbliżające się Euro może się zapełnić motylkami na płycie stadionu podczas meczu? Odpowiedz Link Zgłoś
lodzianin_od_urodzenia Antykatolicyzm święci trumfy 07.12.11, 10:28 podarcie biblii przez pseudoartystę - według sądu nic się nie stało. Gdyby podrzeć Koran lub Torę to zaraz by okrzyknięto takiego kogoś antysemitą, izraelski MSZ złożyłby oficjalny protest domagając się ukarania a muzułmanie wydali by wyrok śmierci jak za Szatańskie Wersety. przebrany za motylka kolejny pseudoartysta pląsa w czasie procesji Bożego Ciała - i według sądu jest OK, jak podczas marszu "równości" organizowanego przez środowiska LGBT facet przebrany za jakieś zwierzątko (już nie pamiętam jakie)domagał się równouprawnienia to spotkał się agresja tęczowych a policja na ich wniosek usunęła go z manifestacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bzyk_origo Re: Antykatolicyzm święci trumfy 07.12.11, 11:05 Inne religie nie maja nic do tego! A facio ubral sie tak jak uwazal za stosowne, katole nie musza paradowac po ulicach - procesje moga miec miejsce w kosciolach, a tak na marginesie to sukienkowi tez przebierancy i rania uczucia innych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lodzianin_od_urodzenia Re: Antykatolicyzm święci trumfy 07.12.11, 11:35 > Inne religie nie maja nic do tego! Maja. Wyjaśniłem dlaczego. Idetyczna sytuacja w stosunku do innej religii spotkała by się z reakcją potępiająca a tutaj mamy gloryfikowanie idiotycznego zachowania. >A facio ubral sie tak jak uwazal za stosowne W pewnych sytuacja i miejscach pewne stroje są niestosowne. Podano Ci przykłady jak np. Marsz Żywych. >katole nie musza paradowac po ulicach - procesje moga miec miejsce w kosciolach, środowiska LGBT (bo najczęściej oni organizują parady) również nie muszą jednak to robią - zgodzisz się? > a tak na marginesie to sukienkowi tez przebierancy i rania uczucia innych!!! Jeżeli nie odróżniasz sukienki od sutanny to już twój problem Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Antykatolicyzm święci trumfy 07.12.11, 11:20 lodzianin_od_urodzenia napisał: > podarcie biblii przez pseudoartystę - według sądu nic się nie stało. Gdyby podr > zeć Koran lub Torę to zaraz by okrzyknięto takiego kogoś antysemitą, izraelski > MSZ złożyłby oficjalny protest domagając się ukarania a muzułmanie wydali by wy > rok śmierci jak za Szatańskie Wersety. własnie po to cała akcja, żeby za 20 lat nie zapłonęły stosy w naszym katolickim Państwie. Patrząc na to co się dzieje wszystko do tego zdąża, żaby ten kraj stał się do końca skrajnie katolicki i tylko takie akcje potrafią pokazać, że są tu jeszcze ludzie dla których kościół i "jedyna słuszna" religia nie jest całym światem. Poza tym Pan Bóg Go raczej go nie potepia bo sam ceni poczucie humoru - spójrzcie tylko na dziobaka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny12 Re: Antykatolicyzm święci trumfy IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.11, 14:03 Prokuratura odmówiła ścigania. Innego zdania był sąd który kazał jej się sprawą zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
acqh Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... 07.12.11, 10:34 Strasznie delikatne te uczucia, skoro obraża je motyl. Muszą być już bardzo słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku IP: 130.138.227.* 07.12.11, 14:18 Jakie słabe te uczucia gdy z sali Sejmu chce się zdjąć malutki krzyżyk... Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Co sie dzieje w tej Polsce? 07.12.11, 10:34 Czy kler okupuje przestrzen publiczna, ktora jest wlasnascia nas wszystkich? Skoro oni maja prawo do robienia procesji na terenie nalezacym do panstwa to jak to jest ze Pan Motyl nie ma prawa tam sobie pobiegac? No chyba, ze byl to teren kosciola..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Co sie dzieje w tej Polsce? IP: *.barn.cable.virginmedia.com 07.12.11, 10:53 pewnie powinien miec zwzwolenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jai Nie jestem ortodoksem IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.12.11, 10:44 Nie jestem ortodoksyjnym katolikiem. Mdli mnie gdy słyszę głos Rydzyk i wstyd mi za pisiorów, ale taki debil na procesji to taka sama żenada. To nie tak, że każdy ma prawo robic co chce. Tu zakłócał legalna procesję. Cikawe czy taki kretyn na marszu żywych w oświęcimiu też taką "sympatie" by zwbudził. Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... 07.12.11, 10:47 Faceci poprzebierani w damskie ciuchy i jeszcze nie wiadomo czy pod ciuchami nie maja stringów, pasów i pończoch. Czego czepiają się skrzydełem motylko. Odpowiedz Link Zgłoś
stoik_dn Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... 07.12.11, 10:49 Jak widać po reakcji kościoła i zachowaniu prokuratury człowiek motyl słusznie czyni! Gdyby ksiądz proboszcz na prawdę wierzył w Boga objawionego nam przez Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam (tak to ciągle ten sam BÓG - o ironio czasem się wzajemnie zabijamy w jego imię) to nie przejmowałby się MOTYLEM ani niczym innym tylko dzielnie wypełniał swoją posługę. Wszystkie wymienione religie przedstawiają Boga dobrego, litościwego, kochającego człowieka (będącego kwintesencją miłości), a ksiądz proboszcz głosiciel tegoż uważa Boga za infantylnego prostaka który pałą będzie wymuszał porządek. Osobiście nie mam pewności co do istnienia istoty która zwykliśmy nazywać Bogiem, ale zakładając że istnieje to nie jest infantylnym prostakiem a kwintesencją miłości wiec księże proboszczu jak masz siłę głosić dobrą nowinę wróć na drogę Jezusa z Nazaretu i miłuj bliźniego. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Powrót człowieka - motyla przed oblicze proku 07.12.11, 11:24 stoik_dn napisał: > (...) Boga objawionego nam przez Ju > daizm, Chrześcijaństwo i Islam (tak to ciągle ten sam BÓG - o ironio czasem się > wzajemnie zabijamy w jego imię) (...) Wszystkie wymienione religie przedst > awiają Boga dobrego, litościwego, kochającego człowieka (będącego kwintesencją > miłości), (...) odbiegając od tematu artykułu itd nie moge się zgodzić z tezą, że wszystkie religie przedstawiają Bogad litościwego itp. Stary testament wyraźnie przedstawia Jahwę sprawiedliwego ale nie litościwego, takiego którego karząca ręka dosięgnie wszystkich i wszędzie. Obrac ten zmienia siędopiero w Nowym Testamencie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldof hilter nie widziałem wcześniej tego Pana IP: 194.165.48.* 07.12.11, 10:57 jest super, zrobił to tak subtelnie ;) a prokuratura się nudzi? Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... 07.12.11, 11:13 "W obronie Hajncla stanęło półtora tysiąca internautów. Ostrzegli, że jeśli sprawa trafi do sądu, też tam przyjdą - wszyscy przebrani za motyle." Półtora tysiąca motyli? Niech przyjdą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pryk Chciał sie stac sławny IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.12.11, 11:19 Chciał zostać sławnym - udało mu się - pokazał także, że jest brzydki i głupi. Nic wiecej. Domaganie się sądzenia go to tez głupota, a calej sprawie dorzuca wątek meczęński. niepotrzebnie - bez tego świat o tym jełopie szybko by zapomniał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glinik Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... IP: *.bb.online.no 07.12.11, 11:24 No dobrze, a czy nie znalazl by sie ktos zeby obronic nas przed blokowaniem miast przez procesje i inne manifestacje koscielne? Dawniej bylo 1 maja, 22 lipca i rew pazdziernikowa - a teraz: 3 maja, boze cialo i 15 sierpnia. Dlaczego kosciol nie uzyje swego autorytetu (?) 11 listopada zamiast swietowac niebiblijne rzeczy. Mieszkam w heretyckim (?) protestanckim kraju. Mamy tu swieta i wolne od pracy (platne): W.Czwartek, W.Piatek, poniedz. wielkanocny, wniebowst.PJ, zeslanie Ducha Sw. TO sa BIBLIJNE powody do swietowania! Nie dziwie sie motylowi ze nie przejmuje sie jakims ludowym pochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Powrót człowieka - motyla przed oblicze prokura... IP: *.skomur.pl 07.12.11, 11:25 I oto potwierdza się fakt,że Polska nie jest krajem rządzącym przez czarną mafię,jak mafia organizuje spęd, to wszyscy nie podzielający ten fakt mają ukryć się w domach,a nie przestrzegających tego zakazu maja być surowo ukarani,mafia proponuję, spalenie na stosie,poćwiartowanie lub w ostateczności powieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś