jasam
20.06.04, 17:02
Biurowiec w forcie przy Racławickiej 99 w Warszawie
Supernowoczesny biurowiec powstał w forcie Mokotów. Miejsce żołnierzy zajęli
komputerowcy, artyści i restauratorzy. Firma Platige Image, która zasłynęła
filmem "Katedra" nominowanym do Oscara, świętowała wczoraj otwarcie swojej
siedziby
Nie mieliśmy dotąd w Warszawie tak udanego połączenia nowoczesnej estetyki w
zabytku powojskowym. Większość fortów, które mogłyby być jedną z wielkich
atrakcji miasta, popada w ruinę i tonie w śmieciach. Ten przy Racławickiej 99
wszedł gładko w XXI wiek - w świat reklamy, mody i rozrywki.
Rysuje wirtualne mundury
Wszystkie okna są pozasłaniane żaluzjami. W środku panuje półmrok jak w
pieczarach, w których zamiast ognisk "płoną" ekrany komputerów.
- Taki jest wymóg naszego zawodu. Musi być ciemno, bo wtedy lepiej pracuje
się przy monitorze - mówi Tomasz Bagiński, który po sukcesie "Katedry"
pracuje nad kolejnym kilkuminutowym filmem animowanym "Nauka spadania". Wodzi
elektronicznym ołówkiem po plastikowym tablecie graficznym, co na ekranie
komputera zostawia taki ślad, jakby rysował na papierze. Właśnie cyzeluje
fałdy na wirtualnym mundurze.
- To film o wojsku [nigdy w nim nie był - red.]. Ale więcej nie powiem ani
słowa. Będzie gotowy we wrześniu - zdradza.
Zapewne trafi do kin jako "rozbiegówka" pokazywana przed głównym obrazem.
Mokotów filmów i reklam
- Cała nasza branża - firmy reklamowe, domy produkcyjne i telewizja są
skupione tu, na Mokotowie. Nas przyprowadzili do fortu znajomi. Pomieszczenia
były w strasznym stanie - wspomina Jarosław Sawko, jeden z szefów Platige
Image - firmy specjalizującej się w efektach specjalnych do reklam i filmów.
Ale "Platiżowcy" (tak ich nazywają w sąsiednim lokalu Pruderia, w którym
jedzą obiady) wiedzieli od razu, że tu będzie ich nowy dom. Z dumą pokazują
pięknie odtworzoną forteczną elewację. W środku straszył okropny tynk. Został
skuty, by odsłonić grube ceglane mury. Ogromne i długie pomieszczenie składa
się z siedmiu modułów o sklepieniu kolebkowym ustawionych w szeregu niczym
żołnierze. We wnętrzu ściany są ze zbrojonego szkła, w ramach z czarnej stali
oraz z drewna. Do tego posadzki z betonu pociągnięte szarą farbą na
korytarzach i olejowany ciemny parkiet w pokojach. Pod sufitem - lampy takie
jak w kopalniach.
Konferencja z bilardem
Główny mebel w recepcji i największe stoły to po prostu potężne, odlane na
miejscu rzeźby z betonu, przykryte drewnianym blatem. Oryginalnie wygląda
sala konferencyjna. Najważniejszym meblem jest w niej ogromny bilard.
- Można go przykryć blatem i wtedy zamienia się w stół. Ale na razie tego nie
robimy. Wolimy grać - zdradza Marcin Kobylecki, który zajmuje się techniczną
stroną produkcji filmów i marketingiem w PI.
Przed fortem z częścią biurową została już pięknie skomponowana zieleń.
Powstanie też ogród na dachu.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2138975.html